0

@Naturopata Na czym polega kult farmakologii? Na braniu adekwatnych leków na różne choroby?

0

@LuisSalvano Myślę, kierując się książkami, że Baelish mimo wszystko chce zdobyć tron, jeśli nie dla siebie, to dla Sansy i tego młodzika z Vale (nie chodzi o Arryna). Może rzeczywiście jest w jakiś "patologiczny" sposób zakochany w Sansie i stąd jego starania, a może Sansa jest też tylko środkiem do osiągnięcia celu. Ale fakt, konkretów nie ma. I tak na marginesie - nikt mu nic nie musi dawać, jak widzieliśmy i w książce i w serialu, Littlefinger wszystko zdobywa samemu i to całkiem sprawnie.
Inaczej sprawa ma się z Varysem. Tam bardzo trafia do mnie teoria, że jest on bratem zmarłej już żony Illyria, która była Blackfyrem i że dlatego Varys i Illyrio starają się posadzić na tronie Aegona. Swoją drogą pominięcie tego ostatniego i znaczne uproszczenie (upośledzenie) historii Dorne było fatalne w serialu.

2

@NaFazieHitman Rasistą nie jestem, ale śmieszy mnie, gdy widzę twarz tego przećpanego szaraczka, który nigdy pewnie nie myślał, że znajdzie legalną pracę, a teraz jest "bohaterem" dla wielu. Co za przewrotny los, faktycznie historia jak z filmu.

0

@konrad1661 To może zamiast cudować zrób to tak jak w szkole uczyli?
x + y = 2,5 gdzie x = y + 1 mamy zatem:
y + y + 1 = 2,5
2y = 2,5 - 1
2y = 1,5
y = 0,75 a x = 1 + y czyli x = 1 + 0,75 x = 1,75

0

@Persyfl A teraz odniosę się do tych 70%. Nie znam statystyk, wierzę ci na słowo. Natomiast ciekawi mnie - czym tłumaczysz, aż tak wysoki odsetek myśli samobójczych? Czy wpływ na to ma tylko dyskryminacja, czy może też np. zwyczajna niemożność znalezienia partnera/ki? Znam mężczyzn heteroseksualnych, będących w bardzo kiepskim stanie psychicznym z takiego samego powodu - samotność, brak partnera. Z technicznych przyczyn maja to utrudnione (mniejsza pula potencjalnych partnerów, ze względu na to, że większość społeczeństwa jest hetero), ale czy AŻ tak bardziej niż np. brzydki mężczyzna?

I tu na końcu, choć dobrze gdybyś to na poczatku przeczytał, czym zaoszczędzisz nam obu czas. Wpadłeś tutaj (na "zaproszenie" innego użytkownika) i rzuciłeś 2 zdawkowe zdania. To nie jest sposób rozmowy, który mnie satysfakcjonuje. Chcesz rozmawiać - zachowajmy jakąś kulturę i logikę w tej rozmowie.
1)Nie rób ze mnie zatem katolika, a tym bardziej "katola" - nigdzie w tej rozmowie nie tłumaczyłem moich przekonań religiom, tą czy inną.
2) Nie rób ze mnie przeciwnika LGBT czy lewicy jako całej. Nigdzie nie krytykowałem tutaj osób homoseksualnych, czy poglądów lewicowych. Wypisałem tylko (w 3 poście) szkodliwe według mnie społeczne kwestie, które lewica "forsuje".
3) Tu zauważ, że kwestie, wspomniane wyżej są ograniczone do tylko kilku zagadnień. Celowo nie dotykałem w rozmowie tematów spornych jak rasizmu i jego interpretacji (BLM i wszystkiego co obecnie się dzieje), feminizmu, aborcji eugenicznej itd. itd.
Albo nie masz ochoty na dyskusję, albo twoje poglądy zbyt cię oślepiają, byś zauważył różnicę między krytyką, obrażaniem czy deprecjonowaniem twoich poglądów, a wyrażaniem wątpliwości co do sposobu propagowania tych poglądów na świecie i skali tego zjawiska.

0

@Persyfl I każdy z tych kościołów zapełnia się w mniejszym czy większym stopniu, bo ludzie chodzą - z przekonań, czy tylko już tradycji, mniejsza z tym.
Natomiast kościół, stety/niestety nie robi nic by zachęcać nowych wiernych do dołączenia do wspólnoty, a o tym pisałem.
Jeśli chcesz prowadzić rozmowę, a nie monolog, to polecam nie wybierać zdań z kontekstu i kontrować ich kompletnie nie trafionymi argumentami. Sam wspomniałem, w zdaniu poprzedzającym te zacytowane przez ciebie, że wszelkie kościoły działają w podobny sposób. Znowu zaznaczam - chodzi mi o skalę zjawiska. Dziś kościół raczej traci niż zyskuje wiernych, nie znam dokładnych statystyk, ale raczej nie są na fali wzrostowej jak chodzi o frekwencję w kościołach. Żadne media nie namawiają do chodzenia do kościoła, kościół nie stara się dotrzeć do młodych, nie organizuje ogromnych parad, globalnych ruchów społecznych itd. Natomiast do lewicy przekonują jak już pisałem : większość mediów, celebrytów, młodzież bardzo aktywnie agituje na twitterze i innych stronach, protesty, marsze itd. o podłożu lewicowych poglądów są organizowane regularnie.
Zauważ, że nigdzie nie krytykuję samej lewicy - każdy ma poglądy jakie ma. Po prostu obawiam się (może błędnie), że lewica jest na ogromnej fali wznoszącej i kiedyś dojdzie do "zachwiania równowagi mocy". Dziś zarówno prawica jak i centrum jak i lewica istnieją i mają się dobrze. A co będzie za pare lat? Może lewica tak zdominuje, że poglądy centrowe będą już mocno odstające od ogółu społeczeństwa, a te prawicowe nie będę miały miejsca w ówczesnym świecie?
Jeśli dziś osoba pisząca, że jest przeciwna aborcji na żądanie może zostać skrzyczana od faszystów, katoli, gówna itd. to nie zdziwi mnie, jeśli za 20 głoszenie takich poglądów będzie karalne prawnie.

0

@semafor Czyli pod płaszczykiem "kulturalnej" rozmowy, klepnales tu parę przydlugich, ale pustych formulek. Nie masz czasu - nie pisz nic. A tak zmarnowales czas swoj i moj. Nie czytasz ze zrozumieniem, nie próbujesz odnieść sie do mojej wypowiedzi. Masz swoj światopogląd, kompletnie zabetonowany. Jesteś przykładem osoby, których bedzie tylko więcej - osoby z jakimis pogladami (lewicowe/prawicowe, to nie jest tu ważne), ktorych sie kurczowo trzyma i ktorych broni, nie umiejących ich wytłumaczyć. Słowem, jestes efektem (jeszcze nie az tak nasilonej) propagandy lewicowej - widzisz wszędzie problemy, dyskryminację, ale sam nie podajesz szczegółów, po prostu wiesz ze tak jest i tyle.
Na marginesie - nigdzie nie napisałem ze to u mnie na uczelni nie ma dyskryminacji. Napisalem bardzo ogolnikowy przyklad - gej sue rodzi, zyje, umiera. Tak jest w Warszawie, w Ciechocinku, w twoim i moim mieście.

0

@semafor I zaryzykuję w oddzielnym poście dopytanie się o kwestie osób niehetero normatywnych. Czym objawia się to gównianie życie?
Załóżmy, że gej rodzi się. Nie ma 4 rąk, czy 8 nóg. Jest normalnym chłopcem. Idzie do szkoły, jako 7-8 latek nawet będąc gejem nie odczuwa żadnego popędu seksualnego, więc nie ma problemu z zawieraniem znajomości. Kończy kolejne etapy edukacji mając więcej czy mniej kolegów. Po szkole idzie do pracy lub na studia. W wolnych chwilach idzie do kina, baru, galerii. Gra w gry, czyta książki, imprezuje. Gdy przychodzą wybory w kraju, idzie na nie i normalnie głosuje. Gdy znajdzie partnera, normalnie z nim żyje - mieszkają w tym samym domu, śpią w tym samym łóżku, razem zarabiają, razem oszczędzają, razem jeżdżą na wakacje. Gdy partner zachoruje - idą odwiedzić go w szpitalu, dokładnie tak jak dziewczyna może chłopaka (w nieformalnym związku) czy kolega kolegę. Gdy umiera chowają go na cmentarzu, nie wyrzucają do rowu.

Świadomie ominąłem kwestie, którą pewnie chciałeś poruszyć - dyskryminacji. Dlaczego? Ano, dlatego, że dyskryminacja nie dotyczy tylko osób niehetero normatywnych. Nie dotyczy tylko kobiet, czy mniejszości etnicznych. Wbrew pozorom każdy w życiu był już pewnie wyśmiany przez kogoś i sam kogoś wyśmiał. Każdy kogoś obraził i był obrażany. Gdy dwóch gejów usiądzie w parku i się przytuli, mogą być narażeni na zaczepki czy negatywne uwagi lub śmiech. Podobnie jak heteroseksualna para grubasków. A nawet sam grubas bez pary. A nawet para heteroseksualna z prawidłową wagą. W szkole gej może być wyśmiany czy odrzucony przez kolegów, prawda. Tak samo jak rudy, gruby, biedny, niski, czy pryszczaty chłopak.
Może się zdarzyć, że para przystojnych gejów pójdzie do klubu i oprócz dobrej zabawy, otrzymają jeszcze komplementy od kobiet ("ładna z was para" "przystojniaki") i zadowoleni pójdą do domu. Z kolei dwójka kolegów, mniej urodziwych, w tym samym klubie zostanie wyśmiana przez te same dziewczyny "Pa jaki gruby, a jaki brzydki". Wyjdą smutni, źli i zdołowani.

Chciałbym usłyszeć zatem - w czym konkretnie gej ma dużo gorzej od innej osoby. Czy (i jak) orientacja seksualna determinuje jego normalne funkcjonowanie w społeczeństwie. Może problemem jest, znowu, nadmierne przykładanie wagi do swojej orientacji? Przecież w szpitalu, gdy trafimy z zawałem nikt nas nie pyta o orientacje i w przypadku nie prawidłowej odpowiedzi nie odmawia nam leczenia. Przy rekrutacji na studia nikt mnie o orientacje nie pytał, podobnie jak w pracy (przy jej otrzymywaniu) tak długo jak charakter pracy tego nie wymagał. Również koledzy w szkole nie muszą o tym wiedzieć, bo i po co? Nie chodzi o ukrywanie czegoś, ale chwalenie się zbędną kolegom informacją o swojej orientacji mija się z celem. Podobnie jak nie wyobrażam sobie jak ktoś nieironicznie opowiada kolegom, że kręci go gdy dziewczyna na niego sika, lub zdradza go na jego oczach.

Oczywiście - na razie nie mogą brać ślubów - czy to w twoich oczach decyduje, że ich życie jest gównianie? Co do adopcji - wiele par heteroseksualnych również nigdy nie doczeka się możliwości adopcji, przez liczne utrudnienia w samym procesie, lub zawyżone wymagania. Pary homoseksualne raczej są nastawione na brak dzieci w ich związku (z przyczyn czysto technicznych).

1

@semafor Nie dziwie się, że dziwi cię, że ja czuję się dyskryminowany. Powiem więcej - ja sam się dziwie - bo nigdzie czegoś takiego nie napisałem. Nie opisałbym się jako lewaka, ani prawaka, zdecydowanie nie jestem aktywistą LGBT, ale też nie katolikiem (choć Boga nie odrzucam). Staram się nie należeć do żadnej z większych grup, mimo wygód, które taka przynależność zapewnia (co opisałem w 1 poście).
Niestety nie odniosłeś się do większości moich argumentów czy kwestii, które poruszyłem, a szkoda, wytlumaczyłeś się brakiem czasu, który mimo wszystko poświęciłeś na wkładanie mi w usta nie moich słów i próbie grania na emocjach w kiepski sposób ("...jakbyś się czuł jako osoba LGBT." "... miały i mają raczej gówniane życie...").
Pomińmy kwestie ilości osób o danych przekonaniach - jak sam piszesz, żyjąc na co dzień w różnych środowiskach możemy mieć kompletnie odmienne obserwacje w tych kwestiach.
Spróbuj konkretnie odpowiedzieć na poruszone przeze mnie kwestie - czy zgadzasz się, że obecnie widzimy "rewolucje seksualną" gdzie rozpustny, pozbawiony uczuć i nastawiony na chwilowe spełnienie sposób zaspokajania swoich potrzeb seksualnych jest normalizowany czy nawet propagowany? Czy taki styl życia jest czymś pozytywnym, czy dzieci powinny widzieć takie zachowania i czerpać z nich wzorce (np. od celebrytów itd.)? Czy nie widziałbyś nic złego, gdyby twoje dziecko prowadziło taki tryb życia?
Seks nie jest zły, nie jestem psychiczny czy upośledzony by tak twierdzić. Natomiast zachowania seksualne opisane wyżej, wedlug mnie już tak. Zauważ, że nigdzie nie powołuję się tu na katolickie zasady czy moralność. Nie piszę o zakazie seksu przedmałżeńskiego, o zachowaniu czystości, potępianiu antykoncepcji itd. We wszystkim powinno się zachować umiar. Jeśli moje dziecko w wieku 17 lat poszło by na 2 piwa z kolegami, czy nawet upiło się na imprezie - nie miałbym mu tego za złe. Problem zacząłby się gdyby te 2 piwa stały się codziennością, a upijanie - cotygodniową tradycją. Tak samo z seksem - nie miałbym za złe dziecku, że uprawia seks. Natomiast gdyby powiedziało mi, że co tydzień zalicza inną dziewczynę, czasem też "eksperymentuje" z chłopcami - byłoby to problematyczne.
Usilnie próbowałeś skontrować moją krytykę lewicowych przekonań krytyką katolickich wartości. Jest to kompletnie nie trafione. Nigdzie nie spytałem - czy w moje dziecko odnajdzie się w przyszłości w społeczeństwie, jeśli wychowam go na ortodoksyjnego katolika. Spytałem - czy dziecko będące przeciwnikiem swobodnego podejścia do seksu, zakładania rodziny, czy aborcji, akceptujące osoby homoseksualne (czy jak to nazywasz niehetero normatywne), jednak nie popierające uznawania tego za pozytywną wartość (a najwyżej neutralną), wierzące w Boga (tego czy innego, będące praktykującym wyznawcą tej czy innej religii) będzie miało dla siebie w tym społeczeństwie miejsce?
(Na jednej z polskich uczelni wyższych otrzymuje się dodatkowe punkty za bycie kobięta - kto wie czy za 20 lat, mój syn nie będzie musiał zrezygnować z wymarzonych studiów, bo mimo lepszych wyników w nauce, będzie cierpiał za bycie "przytłaczającą wiekszością")

Cały mój post dotyczył mojej obserwacji, że dzięki poparciu mediów, celebrytów, znanych osobistości (o większym czy mniejszym autorytecie), trendom wśród młodzieży, lewica staje się powoli jedynym słusznym wyborem. Nie wybierasz lewicy - jesteś ten gorszy. Na razie tylko w ocenie części społeczeństwa. Ale kto wie co będzie dalej.

3

@semafor To forum - spora część "popularniejszych" użytkowników ma lewicowe poglądy i bardzo lubi je wałkować przy każdej możliwej okazji. Na pewno równie wiele jest tu osób prawicowych. Natomiast głośniejsi są zdecydowani ci lewicowi i to silnie lewicowi. Tacy, którzy politykę wplatają wszędzie.
Twitter - zarówno polski jak i zagraniczny - ogrom młodzieży, którą można opisać paroma słowami - K-pop, tęcza, feminizm. Jeśli nie od dziś używasz internetu, wiesz o czym mówię.
Na studiach szefostwo uczelni czy wydziału (kobiety) mają poglądy lewicowe, co ma odzwierciedlenie we wszystkich listach od rektora itd. Większość studentów na moim kierunku to osoby o poglądach lewicowych co było widać choćby podczas niedawnych "strajków studentów o prawa kobiet".
Gdy pisałem o agresywnych poglądach, nie miałem na myśli, agresji fizycznej czy słownej, a po prostu natężenie propagowania tych poglądów wszędzie gdzie się da.
Większość mediów jest lewicowa, podobnie jak i wspomnianych celebrytów.

A jakie poglądy są forsowane? Swoboda seksualna - normalizowanie przygodnego seksu, pornografii czy prostytucji. Coś co kiedyś (a i dziś w mojej ocenie) było by nazwane rozpustą i byciem puszczalskim, dziś jest chwalone jako eksperymentowanie, poznawanie siebie i własnego ciała. To bezpośrednio prowadzi do drugiej kwestii - aborcji. Zbyt swobodne podejście do niej, traktowanie jako alternatywy dla antykoncepcji. (pomijam kwestię aborcji "eugenicznej" i inne problematyczne i dyskusyjne kwestie, chodzi mi tylko o aborcję na życzenie, w dowolnym momencie). Promowanie homoseksualizmu - czym innym jest nauka o szacunku dla tych osób, czym innym normalizowanie tego, często poprzez spłycanie kwestii do wspomnianego "eksperymentowania". (tj. nie uważam za szkodliwe, że ktoś jest gejem, ale uważam za szkodliwe prezentowanie tego w serialach dla młodzieży itd. w kategoriach - jesteś młody, korzystaj z życia, raz ty przeleć kogoś, raz daj się komuś przelecieć itd.) Nie znam wielu osób homoseksualnych, ale na wielu stronach widzę takie osoby i mam (może mylne) wrażenie, że statystyki osób homoseksualnych w społeczeństwie zawyżają osoby, które płeć tożsamą wykorzystują tylko do seksu (tj. nie wyobrażają sobie być w homoseksualnym związku, traktują to tylko jako swoją "fanaberię" seksualną). A taki przygodny homoseksualny seks jest niestety jednym z głównych źródeł chorób wenerycznych oraz HIV.
Jak dało się zauważyć - wszystkie dotychczasowe argumenty są związane z seksem. I to jest mój kolejny zarzut - w lewicowym środowisku seks urasta często do podstawowej i najważniejszej rzeczy, która człowieka definiuje. Afiszowanie się ze swoją orientacją seksualną, czynienie z niej swojej wizytówki - niektórzy ludzie nie ruszają się bez tęczowych dodatków, na każdy protest, strajk, marsz, biorą flagi LGBT (mimo, że dany protest nie dotyczy kompletnie ich orientacji seksualnej) przez co dają prosty sygnał - "nie idę tam jako człowiek, nie jako Polak, nie jako czyjś syn/córka, ojciec/matka. Nie jako pasjonat sportu czy fanatyk wędkarstwa. Idę tam jako gej/lesbijka i chcę by ludzie z tym mnie utożsamiali i z tego mnie pamiętali."
Odrzucenie religii i tradycji, jako przestarzałych wartości (tu już bez dłuższego rozwijania, bo i chyba nie potrzeba).

1

@don'T.R.I.P.e Ano, część młodych ludzi zawsze chce się wyróżnić i być "z poza grupy" czy to ubiorem, gustem muzycznym itd. to i w poglądach politycznych musi to znaleźć jakieś odzwierciedlenie.

4

@wojopancer Pewnie każdy zna takie osoby. Sam niedawno kilku dalszych znajomych z przed lat usunąłem za zaśmiecanie mi fb swoimi wątpliwymi mądrościami.
O ile ktoś wypowiada się na nieszkodliwe tematy jak sport, czy tematy, w których każdy ma swoje przekonania i nie ma jednej "słusznej" racji, jak polityka - nie widzę problemu.
Denerwuje mnie okrutnie, gdy osoby bez żadnego wykształcenia (oprócz zetki czy
"technikum fryzjerskiego") wypowiadają się na specjalistyczne tematy jak chociażby medycyna i popularny Covid. Takie osoby nie umiałyby wytłumaczyć różnicy między RNA i DNA, podać definicji białka czy opisać jego struktur, ale po przeczytaniu artykułu z reddita, wykopu czy pudelka wypowiadają się o wirusach, szczepionkach, odporności, metodach leczenia itd.
W takich chwilach się docenia filozofa, za jego "wiem, że nic nie wiem". Bo niby zdanie proste i oczywiste, a jak widać wielu ludziom nawet nie przejdzie przez glowę.

6

"...Ach cóż za ulga, unormalnić skazy
Nakaz szacunku, a nie gest odrazy!
Wystarczy ja, ja, ja, zmienić w my."
Od dziecka słyszymy by nie ulegać presji otoczenia i być asertywnym. W dzisiejszych czasach ta asertywność jest wystawiana na ciężką próbę, gdy zewsząd człowiek jest wyszydzany, nazywany ograniczonym i zacofanym, jeśli nie chce stać się częścią "dobrych i nowoczesnych". Bycie częścią większej grupy kusi - nieważne czy jesteś mądry czy głupi, ładny czy brzydki, masz problemy psychiczne, niezdrowe nawyki czy różnego rodzaju zboczenia - pomóż nam rosnąć w siłę, a my zapewnimy ci komfort życia - nie rozwiązując twoje problemy, ale "unormalniając je".
Ktoś może powiedzieć - każda większa grupa tak działa. Kościoły przeróżnych religii, parte polityczne (z każdej strony) itd. Sęk w tym, że nigdy jak żyję (a żyję krótko, weźcie poprawkę i na to) nie widziałem by jakieś idee były aż tak forsowane i wpajane ludziom jak obecnie szeroko pojęte "lewicowe ideały".
Dla wielu ludzi lewa strona jest tą właściwą, a ja to rozumiem i szanuję. Problematyczna staje się dopiero sama skala tego zjawiska. Wielu młodych ludzi dziś jest już bardzo lewicowa, nie wątpliwie w tym duchu wychowają przyszłe pokolenie. Czy gdy moje dziecko pójdzie do szkoły, wychowane przeze mnie w sposób bardziej konserwatywny (ot, taki jestem spaczony przez rodziców, że do mnie hasła lewicy nie przemawiają), znajdzie się gdzieś tam dla niego miejsce w ówczesnym świecie? Czy może zostanie zgnębione za staroświeckie przekonania?

Kto chce podjąć dyskusję zapraszam, ale dla pewności jeszcze raz sprecyzuje o co mi chodzi - nie przeszkadzają mi niczyje poglądy polityczne. Przeszkadza (czy raczej martwi) mnie fakt, że obecnie, zarówno media jak i celebryci (a więc nie koniecznie tuzy intelektualne, ale mimo wszystko osoby znane, mające duży wpływ na młodzież) forsują lewicowe poglądy jako jedyne słuszne. Często mówi się kategoriami - "Lewak - młody, inteligentny, empatyczny, dobry człowiek" "Prawak - zacofany, przestarzały gatunek, bez cienia zrozumienia dla drugiego człowieka, faszysta". Ogromna część młodzieży (a przynajmniej ta głośniejsza część) ma bardzo agresywne poglądy lewicowe i obawiam się, że im dalej w las tym będzie gorzej. Czy obecnie "pokrzywdzone mniejszości" nie staną się niebawem większością i czy pokojowi ludzie walczący o wolność, nie odrzucą tejże wolności by narzucić ogółowi swoje "słuszniejsze" poglądy?
A może zwyczajnie bredzę jak Pio.

1

@masq Myślę, że trafiłeś w sedno z tym, że był to "zwykły, przyjemny serial". Bo właśnie taki był - bez fajerwerków, ale poprawny lub nawet dobry w każdym aspekcie, co już nie jest oczywistością. Bardzo dobrze zagrane role, bardzo ciekawa i piękna główna postać, w realistyczny sposób przedstawione szachy z dbałością o szczegóły (partie był wzorowane, czasem 1:1 z prawdziwymi). Gdybym nie grał w szachy przed tym serialem, pewnie bym zaczął teraz.
Dodatkowo serial mógł (według mnie) wzbudzać tylko pozytywne emocje w trakcie oglądania. Ciężko było się znudzić, stresować, bać itd. Był to przyjemny, lekki, czasem bardzo prosty serial, ale to właśnie była jedna z jego mocniejszych stron - łatwość oglądania.

Dodatkowo kolejna myśl, po przeczytaniu komentarza @Katalończyk 99 - kolejna "średnia" rzecz w tym serialu to sposób w jaki szachy zostały zaprezentowane. W sposób średni, lub bardziej celnie, idealnie zbalansowany. Jeśli ktoś jest doświadczonym graczem, to mógł śledzić całe partie i wyciągać jakieś smaczki. Jeżeli ktoś nie miał styczności z szachami lub był absolutnie początkującym to mógł poczuć jakie emocje dają szachy, jak złożony jest to sport itd. Temat bardzo niszowy i dla wielu ludzi nudny, został przedstawiony tak, że całe masy ludzi go łyknęły z radością.

I ostatnia poprawka po doczytaniu wątku, bo zapomniałem o dwóch mniej lub ważnych sprawach - klimat dawnych czasów. Osobiście zupełnie inaczej ogląda mi się serial dziejący się w innych od nam aktualnych czasach. Zupełnie inna moda, wygląd miast, samochodów, inna technologia. Patrząc na to, że wiele z tych rzeczy już nie wróci, to można powiedzieć, że to wręcz inny świat! I to był jeden z dodatkowych smaczków serialu.

Na koniec - oglądając serial na netflixie jestem pogodzony z myślą, że obejrzę przynajmniej kilka bezsensownych scen, zbędnych fabularnie, typu scena seksu homoseksualnego, rozmowa o sile kobiet itd. Tutaj mi to nie przeszkadza, bo jest to kwestia pierwszoplanowa (silna kobieta, dominująca typowo męski sport), ale dodatkowo przedstawiona ze smakiem, pozwalająca widzowi docenić siłę głównej postaci. Nikt nam nie mówi - Beth jest wybitna, my to widzimy i rozumiemy.

6

Z nadmiaru obowiązków za często już tu nie komentuję, ani nawet strony nie odwiedzam. Brak czasu był tylko połowicznie powodem, dla którego znudziłem się tą stroną. Drugi, ważniejszy powód to "toksyczność" użytkowników.
Człowiek wchodzi i czyta jak to jedni drugich przekrzykują czyja racja jest słuszniejsza, podniecanie się tymi samymi tematami każdego dnia, co najmniej od tych paru miesięcy gdy mam tu konto. Niesamowite, że wielu "dorosłym" użytkownikom jeszcze się to nie znudziło (a rekordziści lecą już tak parę lat). Nic tylko pozazdrościć wygody życia, jeśli możecie przewalić tyle godzin dziennie na tej stronie.

1

Ktoś ogląda Skilling Open? Końcówka 1 gry genialna. Najlepsze, że wczoraj miałem podobną sytuację w swojej grze i przeoczyłem możliwość wygrania królowej i odwrócenia gry.

0

@kokos_xd @polcza @grubiorz Dzięki chłopaki! Nie była to z mojej strony złośliwość, a ciekawość - jak pisałem lata gry tego chłopaka dla barcy B to czasy gdy dopiero zaczynałem kibicować naszym, ale na pewno nie na tyle by interesować się drużyną rezerw. Siłą rzeczy tego gracza kompletnie nie kojarzyłem.

0

@grubiorz Nic nie znaczący piłkarz, aktualnie grający w średniaku ligi rumunskiej, gdzie "grający" to duże słowo, bo ma na koncie 19` po 10 kolejkach.
Z ciekawości - skąd wygrzebałeś tego piłkarza? Bo jeśli nawet był "wielkim talentem" (jednym z wielu) to miało to miejsce jeszcze przed moimi czasami, a nie wygląda mi na kogoś wartego zapamiętania.

0

@LuisSalvano Może to być węzeł chłonny i nie ma tu znaczenia, że tylko z jednej strony - powiększony może być jeden, reszta w normie. Natomiast jeśli nie rośnie intensywnie, nie jest "ogromnych" rozmiarów to raczej nie podejrzewałbym nowotworu złośliwego, choć zwykłe 50zł za USG rozwiąże twoje wątpliwości. Sam mam węzły powiększone permanentnie już od dziecka, niektóre większe niż 2cm i żyję.
Może to być inny, niezłośliwy i niegroźny nowotwór, lub wspomniany kaszak.
Jeśli ci to nie utrudnia życia i nie zawadza estetycznie, pewnie nic nie trzeba z tym robić.

W skrócie - widział cię lekarz, stwierdził że to nic złego i tego powinieneś się trzymać. Jeśli jednak się martwisz - dla uspokojenia zrób USG. Jeśli USG nic nie wykaże (złego), a ty nie odpuścić - to już hipochondria.
Nie jest to oczywiście reguła, ale na ogół można ufać lekarzom. Powiedział, że wszystko dobrze, to wszystko najpewniej jest dobrze. Nowotwór węzłów chłonnych dawałby (po roku) objawy, może niezbyt specyficzne, ale jednak ciężkie do przeoczenia.

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

@Janiama Wciąż, użyłeś niepoprawnej nazwy, co poprawiłem. Tłumaczenie błędu również bezsensowne.

0

@Janiama Osoba zarażona idzie na izolację, osoby ktore miały z nią kontakt - na kwarantanne. Różnica jest później w tym jak długo przebywa się w domu itd.

0

@fcb710 A, mój ulubiony rodzaj Polaka - taki, który wdał się w przodków i nigdy nie odpuści okazji do walki o wolność. Rząd wprowadza zakaz? Nie dla mnie. Co prawda nie znam się na prawie i muszę o nie pytać na forum sportowym, ale ja się nie dam zgnoić! Bo (nie)znam swoje prawa!

A jak to praktycznie wygląda? O ile nie mieszkasz na zadupiu, to raczej nie ksiądz zamknie cmentarz, a są odpowiednie osoby odpowiedzialne za jego zamykanie (nie tylko jutro, a codziennie). Wielu cmentarzy nie zwiedziłem, ale każdy ma raczej 1/2 wejścia - nie trudno radiowóz postawić i pilnować cały dzień przy bramie, więc i takiego rozwiązania (i mandatów za wchodzenie) nie wykluczam.

2

@jeyx77x Tak o tym nigdy nie myślałem. Ale bardzo mnie cieszy, że mam szansę oglądać jego karierę od pierwszego meczu, widzieć wszystkie bramki i może za kilka lat będę mógł faktycznie dzieciom opowiadać, że taką legendę od dzieciaka oglądałem.
Ogólnie cieszy mnie każdy młodszy ode mnie piłkarz wchodzący do zespołu.

0

@Janiama Rozumiem, że w głowie ci się nie mieści protest bez wyzwisk? Dodatkowo do kogo jest to wypier** skierowane? Do zakazu aborcji? Do decyzji TK? Czy może do rządu? Bo chyba nie przeciwko rządowi miał to być protest?

2

@justfootball I taka osoba jest przynajmniej szczęśliwa, nie jak ci politykierzy u nas na rambli.

5

@Martwy Klimat w 2010 jak dla mnie nie do podrobienia. Inna sprawa, że to były moje pierwsze mistrzostwa, więc może zawyżam ocenę z sentymentu.
Wuwuzele, gole z niesamowitych odległości, Suarez na bramce.

3

@MaziFCB Ten ksiądz by cię poskładał i jeszcze ministranci by cie obszczali później, internetowy napinaczu.

4

@Kusco15 Biała mewa to klasyk, który docenią tylko koneserzy. Aktualny hit, to tylko papka dla mas. Typowo komercyjne dzieło, napisane tak, by jak najwięcej osób było zadowolonych.

0

@clyde Z ciekawości, jak hispat wykaże raka, to będziesz psa chemią leczyła? Bo sam podejmowałem niedawno podobną decyzję, pies miał wycinanego guza, ale zrezygnowałem z badania. Wyniki psu się poprawiły, czuje się bardzo dobrze, a leczeniem i tak bym go nie chciał męczyć, więc his-pat mógłby tylko niepotrzebnie martwić.
Tak czy siak, zdrowia dla pieska.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: