6

"...Ach cóż za ulga, unormalnić skazy
Nakaz szacunku, a nie gest odrazy!
Wystarczy ja, ja, ja, zmienić w my."
Od dziecka słyszymy by nie ulegać presji otoczenia i być asertywnym. W dzisiejszych czasach ta asertywność jest wystawiana na ciężką próbę, gdy zewsząd człowiek jest wyszydzany, nazywany ograniczonym i zacofanym, jeśli nie chce stać się częścią "dobrych i nowoczesnych". Bycie częścią większej grupy kusi - nieważne czy jesteś mądry czy głupi, ładny czy brzydki, masz problemy psychiczne, niezdrowe nawyki czy różnego rodzaju zboczenia - pomóż nam rosnąć w siłę, a my zapewnimy ci komfort życia - nie rozwiązując twoje problemy, ale "unormalniając je".
Ktoś może powiedzieć - każda większa grupa tak działa. Kościoły przeróżnych religii, parte polityczne (z każdej strony) itd. Sęk w tym, że nigdy jak żyję (a żyję krótko, weźcie poprawkę i na to) nie widziałem by jakieś idee były aż tak forsowane i wpajane ludziom jak obecnie szeroko pojęte "lewicowe ideały".
Dla wielu ludzi lewa strona jest tą właściwą, a ja to rozumiem i szanuję. Problematyczna staje się dopiero sama skala tego zjawiska. Wielu młodych ludzi dziś jest już bardzo lewicowa, nie wątpliwie w tym duchu wychowają przyszłe pokolenie. Czy gdy moje dziecko pójdzie do szkoły, wychowane przeze mnie w sposób bardziej konserwatywny (ot, taki jestem spaczony przez rodziców, że do mnie hasła lewicy nie przemawiają), znajdzie się gdzieś tam dla niego miejsce w ówczesnym świecie? Czy może zostanie zgnębione za staroświeckie przekonania?

Kto chce podjąć dyskusję zapraszam, ale dla pewności jeszcze raz sprecyzuje o co mi chodzi - nie przeszkadzają mi niczyje poglądy polityczne. Przeszkadza (czy raczej martwi) mnie fakt, że obecnie, zarówno media jak i celebryci (a więc nie koniecznie tuzy intelektualne, ale mimo wszystko osoby znane, mające duży wpływ na młodzież) forsują lewicowe poglądy jako jedyne słuszne. Często mówi się kategoriami - "Lewak - młody, inteligentny, empatyczny, dobry człowiek" "Prawak - zacofany, przestarzały gatunek, bez cienia zrozumienia dla drugiego człowieka, faszysta". Ogromna część młodzieży (a przynajmniej ta głośniejsza część) ma bardzo agresywne poglądy lewicowe i obawiam się, że im dalej w las tym będzie gorzej. Czy obecnie "pokrzywdzone mniejszości" nie staną się niebawem większością i czy pokojowi ludzie walczący o wolność, nie odrzucą tejże wolności by narzucić ogółowi swoje "słuszniejsze" poglądy?
A może zwyczajnie bredzę jak Pio.

1

@masq Myślę, że trafiłeś w sedno z tym, że był to "zwykły, przyjemny serial". Bo właśnie taki był - bez fajerwerków, ale poprawny lub nawet dobry w każdym aspekcie, co już nie jest oczywistością. Bardzo dobrze zagrane role, bardzo ciekawa i piękna główna postać, w realistyczny sposób przedstawione szachy z dbałością o szczegóły (partie był wzorowane, czasem 1:1 z prawdziwymi). Gdybym nie grał w szachy przed tym serialem, pewnie bym zaczął teraz.
Dodatkowo serial mógł (według mnie) wzbudzać tylko pozytywne emocje w trakcie oglądania. Ciężko było się znudzić, stresować, bać itd. Był to przyjemny, lekki, czasem bardzo prosty serial, ale to właśnie była jedna z jego mocniejszych stron - łatwość oglądania.

Dodatkowo kolejna myśl, po przeczytaniu komentarza @Katalończyk 99 - kolejna "średnia" rzecz w tym serialu to sposób w jaki szachy zostały zaprezentowane. W sposób średni, lub bardziej celnie, idealnie zbalansowany. Jeśli ktoś jest doświadczonym graczem, to mógł śledzić całe partie i wyciągać jakieś smaczki. Jeżeli ktoś nie miał styczności z szachami lub był absolutnie początkującym to mógł poczuć jakie emocje dają szachy, jak złożony jest to sport itd. Temat bardzo niszowy i dla wielu ludzi nudny, został przedstawiony tak, że całe masy ludzi go łyknęły z radością.

I ostatnia poprawka po doczytaniu wątku, bo zapomniałem o dwóch mniej lub ważnych sprawach - klimat dawnych czasów. Osobiście zupełnie inaczej ogląda mi się serial dziejący się w innych od nam aktualnych czasach. Zupełnie inna moda, wygląd miast, samochodów, inna technologia. Patrząc na to, że wiele z tych rzeczy już nie wróci, to można powiedzieć, że to wręcz inny świat! I to był jeden z dodatkowych smaczków serialu.

Na koniec - oglądając serial na netflixie jestem pogodzony z myślą, że obejrzę przynajmniej kilka bezsensownych scen, zbędnych fabularnie, typu scena seksu homoseksualnego, rozmowa o sile kobiet itd. Tutaj mi to nie przeszkadza, bo jest to kwestia pierwszoplanowa (silna kobieta, dominująca typowo męski sport), ale dodatkowo przedstawiona ze smakiem, pozwalająca widzowi docenić siłę głównej postaci. Nikt nam nie mówi - Beth jest wybitna, my to widzimy i rozumiemy.

6

Z nadmiaru obowiązków za często już tu nie komentuję, ani nawet strony nie odwiedzam. Brak czasu był tylko połowicznie powodem, dla którego znudziłem się tą stroną. Drugi, ważniejszy powód to "toksyczność" użytkowników.
Człowiek wchodzi i czyta jak to jedni drugich przekrzykują czyja racja jest słuszniejsza, podniecanie się tymi samymi tematami każdego dnia, co najmniej od tych paru miesięcy gdy mam tu konto. Niesamowite, że wielu "dorosłym" użytkownikom jeszcze się to nie znudziło (a rekordziści lecą już tak parę lat). Nic tylko pozazdrościć wygody życia, jeśli możecie przewalić tyle godzin dziennie na tej stronie.

1

Ktoś ogląda Skilling Open? Końcówka 1 gry genialna. Najlepsze, że wczoraj miałem podobną sytuację w swojej grze i przeoczyłem możliwość wygrania królowej i odwrócenia gry.

0

@kokos_xd @polcza @grubiorz Dzięki chłopaki! Nie była to z mojej strony złośliwość, a ciekawość - jak pisałem lata gry tego chłopaka dla barcy B to czasy gdy dopiero zaczynałem kibicować naszym, ale na pewno nie na tyle by interesować się drużyną rezerw. Siłą rzeczy tego gracza kompletnie nie kojarzyłem.

0

@grubiorz Nic nie znaczący piłkarz, aktualnie grający w średniaku ligi rumunskiej, gdzie "grający" to duże słowo, bo ma na koncie 19` po 10 kolejkach.
Z ciekawości - skąd wygrzebałeś tego piłkarza? Bo jeśli nawet był "wielkim talentem" (jednym z wielu) to miało to miejsce jeszcze przed moimi czasami, a nie wygląda mi na kogoś wartego zapamiętania.

0

@LuisSalvano Może to być węzeł chłonny i nie ma tu znaczenia, że tylko z jednej strony - powiększony może być jeden, reszta w normie. Natomiast jeśli nie rośnie intensywnie, nie jest "ogromnych" rozmiarów to raczej nie podejrzewałbym nowotworu złośliwego, choć zwykłe 50zł za USG rozwiąże twoje wątpliwości. Sam mam węzły powiększone permanentnie już od dziecka, niektóre większe niż 2cm i żyję.
Może to być inny, niezłośliwy i niegroźny nowotwór, lub wspomniany kaszak.
Jeśli ci to nie utrudnia życia i nie zawadza estetycznie, pewnie nic nie trzeba z tym robić.

W skrócie - widział cię lekarz, stwierdził że to nic złego i tego powinieneś się trzymać. Jeśli jednak się martwisz - dla uspokojenia zrób USG. Jeśli USG nic nie wykaże (złego), a ty nie odpuścić - to już hipochondria.
Nie jest to oczywiście reguła, ale na ogół można ufać lekarzom. Powiedział, że wszystko dobrze, to wszystko najpewniej jest dobrze. Nowotwór węzłów chłonnych dawałby (po roku) objawy, może niezbyt specyficzne, ale jednak ciężkie do przeoczenia.

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

@Janiama Wciąż, użyłeś niepoprawnej nazwy, co poprawiłem. Tłumaczenie błędu również bezsensowne.

0

@Janiama Osoba zarażona idzie na izolację, osoby ktore miały z nią kontakt - na kwarantanne. Różnica jest później w tym jak długo przebywa się w domu itd.

0

@fcb710 A, mój ulubiony rodzaj Polaka - taki, który wdał się w przodków i nigdy nie odpuści okazji do walki o wolność. Rząd wprowadza zakaz? Nie dla mnie. Co prawda nie znam się na prawie i muszę o nie pytać na forum sportowym, ale ja się nie dam zgnoić! Bo (nie)znam swoje prawa!

A jak to praktycznie wygląda? O ile nie mieszkasz na zadupiu, to raczej nie ksiądz zamknie cmentarz, a są odpowiednie osoby odpowiedzialne za jego zamykanie (nie tylko jutro, a codziennie). Wielu cmentarzy nie zwiedziłem, ale każdy ma raczej 1/2 wejścia - nie trudno radiowóz postawić i pilnować cały dzień przy bramie, więc i takiego rozwiązania (i mandatów za wchodzenie) nie wykluczam.

2

@jeyx77x Tak o tym nigdy nie myślałem. Ale bardzo mnie cieszy, że mam szansę oglądać jego karierę od pierwszego meczu, widzieć wszystkie bramki i może za kilka lat będę mógł faktycznie dzieciom opowiadać, że taką legendę od dzieciaka oglądałem.
Ogólnie cieszy mnie każdy młodszy ode mnie piłkarz wchodzący do zespołu.

0

@Janiama Rozumiem, że w głowie ci się nie mieści protest bez wyzwisk? Dodatkowo do kogo jest to wypier** skierowane? Do zakazu aborcji? Do decyzji TK? Czy może do rządu? Bo chyba nie przeciwko rządowi miał to być protest?

2

@justfootball I taka osoba jest przynajmniej szczęśliwa, nie jak ci politykierzy u nas na rambli.

5

@Martwy Klimat w 2010 jak dla mnie nie do podrobienia. Inna sprawa, że to były moje pierwsze mistrzostwa, więc może zawyżam ocenę z sentymentu.
Wuwuzele, gole z niesamowitych odległości, Suarez na bramce.

3

@MaziFCB Ten ksiądz by cię poskładał i jeszcze ministranci by cie obszczali później, internetowy napinaczu.

4

@Kusco15 Biała mewa to klasyk, który docenią tylko koneserzy. Aktualny hit, to tylko papka dla mas. Typowo komercyjne dzieło, napisane tak, by jak najwięcej osób było zadowolonych.

0

@clyde Z ciekawości, jak hispat wykaże raka, to będziesz psa chemią leczyła? Bo sam podejmowałem niedawno podobną decyzję, pies miał wycinanego guza, ale zrezygnowałem z badania. Wyniki psu się poprawiły, czuje się bardzo dobrze, a leczeniem i tak bym go nie chciał męczyć, więc his-pat mógłby tylko niepotrzebnie martwić.
Tak czy siak, zdrowia dla pieska.

4

@Gwyn Ani to nie bezobjawowo - bo podałeś 3 objawy, ani 37,4* nie jest gorączką a stanem podgorączkowym.

0

@jeyx77x Niestety, taka izolacja / kwarantanna uziemia wszystko, więc nie dziwię się, że się nie decydujesz na badania.
Również zdrowia i oby rodzinę ominęło. U mnie po prawie tygodniu już się raczej nie pogorszy, więc udało się dość bezboleśnie przejść (a uniknąć tego i tak było nie sposób i lepiej raczej nie będzie w najbliższym czasie).

0

@jeyx77x U mnie (potwierdzone testem w ubiegłą sobotę) przez 1 dzień gorączka do 38,4. Z konieczności musiałem normalnie funkcjonować, więc wieczorem doszły do tego bardzo silne bóle mięśni i stawów (dla porównania jak komuś to pomoże mam też problemy z zapaleniem stawów i ten ból wirusowy był nieporównywalnie gorszy), oraz słaby, ale uciążliwy (kilkudniowy) ból głowy. Na drugi dzień znośne samopoczucie i tak trzyma aż do teraz. Rodzina podobne objawy do moich, starszy członek rodziny (60lat) poważniej chory - tydzień silnej gorączki, osłabienia i wymiotów. Większość z nas bez duszności (codzienne badanie pulsoksymetrem), lekki suchy kaszel. Jedna osoba straciła węch i smak, reszta nie.
Dla uzupełnienia "raportu" mam ok. 20 lat, jednak zdrowie pozostawia trochę do życzenia + biorę leki immunosupresyjne, więc i tak jestem zadowolony z lekkiego przebiegu.

Rozpisałem się, ale może komuś taki opis pomoże trochę rozwiać swoje wątpliwości.

1

@Bykunn Po pierwsze, nie zwiążę się nigdy z dziewczyną, dla której przyjście na świat dziecka oznacza, jak napisałeś, spiep... życia. Nie chcę robić żadnej modnej "kariery" praca ma dostarczać mi środki do życia, nie być jego celem i szukam dziewczyny o podobnych poglądach - wtedy porzucenie obowiązków zawodowych przez kogoś z nas nie będzie tragedią, a ciąża będzie tym czym powinna być - powodem do radości i dumy.
Dorosła, dojrzała osoba jest świadoma, że uprawiając seks może spłodzić dziecko.
Jest też świadoma, że antykoncepcja może zawieść.

Różnisz się od nas - mnie i reszty rozmówców - spojrzeniem na świat i rodzinę, więc rozmowa generalnie mija się z celem. Znam kilka kobiet, kolejne kilka z nich było w ciąży i nie spotkałem żadnej, dla której jak opisałeś, byłoby to "cierpienie" i przyczyna bycia "ofiarą fizyczną i psychiczną" oraz "spier... życia". Dziewczyny te były w bardzo różnym wieku, od 15 do ok. 40 lat, więc siłą rzeczy w bardzo różnych momentach życia. Każda dała sobie radę. Dla tego nie będę słuchał feministycznych haseł, powtarzanych przez 14 letnie dzieci na twitterze, tylko opinii kobiet, które te ciąże faktycznie przechodziły i dzieci wychowują.

A wniosek o przyznanie kobietom pełni decydowania o ciąży poprę dopiero, gdy same będą te ciąże sobie zapewniały. Na ten moment "do tanga trzeba dwojga" jak pewnie wiesz.

7

Nie każdy dobry koń będzie dobrym dżokejem. Pamiętajcie.

3

@Bykunn Rozumiem argument, że w zdrowym normalnym związku para dogada między sobą tak ważny temat jak aborcja. Wyobraź sobie jednak sytuację, gdy żona mówi mężowi, że postanowiła usunąć ciąże - maż się z tym nie zgadza. Nie chciałbym żyć w państwie, które daje pełnie decyzji w sprawie aborcji na żądanie kobiecie, a mężczyznę pozostawia w tej sytuacji ofiarą. Gdybym dowiedział się, że moja żona jest w ciąży, ale postanowiła ją usunąć, byłbym załamany, pewnie nie mniej niż kobieta, która poroniła. Dlatego hasła, ze to decyzja kobiet kompletnie do mnie nie trafiaja.

0

@clyde A co to są te podstawy Biblii i od którego momentu zaczyna się "Biblia rozszerzona"?
Tak aby żartem, bo z przekazem się zgadzam. Sam dlatego, mimo wychowania w rodzinie katolickiej, nie nazywam się katolikiem, bo nie mam nawet najmniejszego pojęcia co to tak naprawdę znaczy i w kogo tak naprawdę wierzę.

0

@SteuerFreiMoney Już nie mam serca dalej się znęcać, jeśli nie zauważyłeś, że już pierwszy post był ironiczny to cię zostawię w spokoju.
A "... bez HiV..." to sparafrazowany cytat z "Kapitana Bomby".

0

@Chinaski Sens zachowany, odpowiedź może nie bardzo konkretna, ale poruszająca każdy z tematów, o który pytałem.
Wiem, że szkoła to główne miejsce spotkań z innymi dziećmi czy młodzieżą i te lata spędzona z ludźmi w czasach szkolnych wpływają pewnie w ogromnym stopniu na nasze umiejętności społeczne. Pytanie czy musi to być jedyne miejsce do takich spotkań? Wiele dzieciaków poznaje się na placu zabaw czy "podwórku" (dzieci w wieku przedszkolnym czy wczesnoszkolnym). Później pojawiają się wspólne zainteresowania i miejsca jak szkoły muzyczne, kluby sportowe itd. Dzieci, czy późniejsza młodzież niezależnie od szkoły i klasy spotyka się tak czy siak z osobami z poza tego grona, w mieszanych grupach. Spotykają się również w sklepach, na ulicy itd. Brak spotkań z płcią przeciwną w szkole chyba nie powinien upośledzić, aż tak umiejętności nawiązywania relacji z innymi osobami.
Co do złych wzorców z internetu - myślisz, że mało jest dzieciaków 15-16 lat w zwykłych szkołach, mających kilkanaście dziewczyn w swojej klasie i regularny z nimi kontakt, którzy mimo wszystko czerpią błędne informacje na temat relacji z nimi z internetu, ze wspomnianej przez ciebie pornografii itd.? Przecież już teraz jest to problemem.

0

@SteuerFreiMoney Ćpuny do wora... dalej znasz.
Zresztą moje stanowisko wobec środowiska narkomanów jest proste: "...bez HIVa lub AIDS lepiej się tam nie pokazywać".

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

1

@DaPi Zdecydowanie nie. Narkotyki nigdy nie powinny być dostępne, w żadnej postaci. Dzieci uzależniają się i marnują swoje zdrowie i swój potencjał. Mamy alkohol, mamy papierosy, do dobrej zabawy nie potrzeba nic więcej, a na pewno nie takich twardych narkotyków jak marihuana.
A Spider-Mana nie brałem jeszcze nigdy i nie wiem.

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?