Ghostface
Dołączył/a: luty 2020
2 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@koziar Studiowałeś coś? Czy "system" znasz z opowiadań? Studiując przedmioty ścisłe/przyrodnicze czy np. medycynę ciężko zdać tylko wkuwając i nie rozumiejąc zagadnienia.
Widzę że nie dokładnie przekazałem w pierwszym komentarzu o co mi chodziło. Ty uważasz że studia są zbędną stratą czasu bo sukces można osiągnąć bez nich, ja uważam że nie do przecenienia jest możliwość zdobycia wiedzy. Ponadto uważam, że po studiach bez problemu osiągnie się sukces (jeśli chodziło Ci tu o np. wysokie zarobki i wygodne życie), a za nie możliwe uważam zdobyć wiedzę, porównywalną z tą ze studiów, na własną rękę.
Ciekawi mnie też kogo zaliczasz do tych 90% społeczeństwa, które sobie bimba.
Studentów? Ludzi pracujących po tych studiach też? Lekarzy, inżynierów?
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
@koziar Nie dla każdego "sukces" jest głowną motywacją w życiu. Dopiero po studiach w danym kierunku można powiedzieć że realnie się coś rozumie czy na czymś zna, edukacja aż do studiów to tylko liźnięcie wielu tematów.
6
@FutbolToMagia Kilka faktów: Aspartam trafiając do organizmu jest prawie natychmiast metabolizowany do innych substancji, więc sam aspartam nie trafia do krwi - zatem wszystkie badania sprawdzające wpływ samego aspartamu a nie jego metabolitów są bezsensowne (chodzi mi o bezpośrednie podawanie aspartamu do danej komórki/krwi). Najbardziej niepokojącymi i wymienionymi wyżej metabolitami aspartamu są metanol i formaldehyd. Oprócz tego da się znaleźć badania opisujące szkodliwy wpływ Phe-Ala z aspartamu. I teraz tak: 12x więcej Phe-Ala dostarczamy sobie równoważną objętością mleka, a sok pomidorowy dostarcza 4-6x więcej metanolu niż napoje z aspartamem. Metanol jest szybko metabolizowany w wątrobie do formaldehydu, a formaldehyd jest naturalnie produkowany przez organizm (ok.40g/dobę) więc ilość dostarczana z aspartamu jest bez znaczenia. Ponadto jego nadmiar jest metabolizowany dalej do kwasu mrówkowego, który jest dobrze rozpuszczalny w wodzie, więc łatwo wydalany z moczem. Oczywiście jest faktem, że formaldehyd uszkadza DNA - jednak jest to naturalnie zachodzący proces, więc organizm umie sobie z tym radzić - odpowiednie enzymy naprawiają te uszkodzenia.
Może jestem naiwny tak jak napisałeś koledze wyżej, w takim wypadku oświeć mnie, ale pisząc fakty, a nie teorie spiskowe.