Ghostface
Dołączył/a: luty 2020
2 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@don'T.R.I.P.e Nie po to gra ma wiele zakończeń by ją raz przechodzić.
4
@DaPi "Ale bym ruchal" jest prymitywnym i głupim, ale tylko komplementem. Nie oznacza to, ze jeśli dziewczyna odwróciła by się i powiedziała "zgoda", to poszedlem z nią do łóżka, zapominając o bożym świecie, zabezpieczeniu czy zwykłej przyzwoitości. Prawdopodobnie nie poszedł bym wcale.
0
@Hosh Część postu to głupoty, ale zaczął dobrze. Zgodzę się, że aborcja jest decyzją wyłącznie kobiety, gdy sama tego dzieciaka się dorobi. Odnoszę się oczywiście głównie do aborcji na życzenie, nie w przypadku chorób itd.
Nie wyobrażam sobie by w przyszłości dziewczyna powiedziała mi - jestem w ciąży, ale usunę, to moja, nie nasza decyzja.
A obecne hasła "feministek" i innych "bojownikow o wolność" powoli zakorzenia u kobiet podobne myślenie.
0
@kulek22 Dramat. Protest dotyczy dramatycznej sytuacji w jakiej znajdzie się może tysiąc, może więcej kobiet rocznie. Ale sami protestujący spłycają to, wyśmiewają i bagatelizują. Kobieta ze zdjęcia nie wie, że nie wyskrobała by dzieciaka z wpadki nawet przed zmianami?
0
@maroon Ale przeciwko czemu tu protestować? Napisane jak byk - ludzie boją się iść do szpitala, a nie, że lekarze nie przyjmują.
Wiesz ilu ludzi umiera na raka jelita grubego, mimo, że wystarczyły by regularne (co 10 lat) kolonoskopie? A badanie jest mniej straszne niż koronawirus.
3
@Przemo91 Rozumiesz, że nie trzeba być przeciwnikiem obecnych protestów by podważać ich formę? Tak jak pisał @mat32 , a ja podobne przemyślenia miałem wczoraj patrząc na to co się dzieje - kto inicjuje akcje jak dewastowanie kościołów, ten chyba jest przeciwnikiem walki o prawa kobiet. Oczywiście ludzie popierający całym sercem protest dalej go poprą, ale za to mogą stracić takimi akcjami ludzi niezdecydowanych - tych, którzy uważają, że kobiety mają rację (czy protestujący), a tacy są również wśród katolików, czy ogólnie osób wierzących.
Protesty na ulicach, plakaty, działania w mediach społecznościowych - tak!
Dewastowanie kościołów, budynków itd. - nie.
0
@justfootball A średnia hawajska dla każdego też jest w programie?
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
To co zrobił teraz Koeman jest dla mnie niesamowite!
Posadzić na ławce doświadczonego Roberto, który zwykł rozgrywać mecze życia z Realem by dać grać młodziakowi po 3 meczach w Barcelonie. Posadzić gwiazdę za 120 milionów by dać grać 17 latkowi, nie jedynemu w składzie warto dodać.
Trener wygrał już przed meczem, byle obronić się teraz grą (i wynikiem, ale przy dobrej grze naszych, dobry wynik jest dla mnie pewny).
0
@Blantozaur Ten sam mechanizm co pisanie do dziewczyny (nie swojej) pod wpływem. Tu kolega ma dość rozsądku/za mało koleżanek i piszę na forum.
0
@jareksk100 A, widzisz. Nie miałem pojęcia.
0
@FinNin Trisomia, a coś dokładniej? Bo trisomią jest też zespół Downa. I o ile w przypadku na zdjęciu popieram słuszność aborcji, tak byłbym przeciwny w przypadku dziecka z zespołem Downa, więc różnica jednak jest.
1
@barcelonistka1899 @Fhaku
Nie bijcie, ale gdzie ten błąd u kolegi, jak można spytać?
Oczywiście, mieli czas na przygotowanie się, zawalili sprawę. Służba zdrowia nie daje rady. Wasza propozycja? "Dowalmy rządzącym poprzez narażanie jeszcze więcej ludzi na konieczność leczenia w niewydolnym systemie, w obecnej sytuacji". Widzę mamy tu prawdziwych myślicieli, brawo.
1
@daniel32778 Generalnie to chyba problem mentalności i podejścia ludzi, nawet na trzeźwo. Ile facetów 16 - dwadzieścia pare lat patrzy na innych spod byka na ulicy i tylko szuka zaczepki, idąc ulicą pociągnie kogoś z bara zamiast po prostu wyminąć, bo duma i chęć bycia "twardym" mu tak podpowiada.
Nie znam chyba nikogo kto byłby kompletnie inną osobą po alkoholu - jeśli ktoś jest agresywny i taki jak opisałem wyżej to będzie to jeszcze bardziej widoczne gdy jest pod wpływem. Ale gdy piłem ze znajomymi, to można było chlać do odcięcia bez ryzyka, że ktoś będzie agresywny czy szukał zaczepki na ulicy.
Ale racja, świat byłby lepszy gdyby więcej takich ludzi było.
3
@Lares Niestety, magia, w taki sposób w jaki jest przedstawiona mocno ogranicza ciekawe pojedynki i sprowadza je do czegoś takiego. A ciężko podniecać się po raz kolejny "genialnym" starciem, jeśli oglądaliśmy prawie że identyczne już w częściach 4 i 5.
Oglądałem wczoraj Zakon Feniksa. Walka w departamencie tajemnic jest równie słaba (między dzieciakami, a śmierciożercami). Epicki jest dopiero pojedynek Dumbledore'a z Voldemortem, ze względu na to, że dzieje się coś ciekawego i innego niż przywykliśmy.
Ogólnie to trochę tak jakby walczyły ze sobą dwie grupy, jedna uzbrojona w lassa (expeliarmus i drętwota), a druga w karabiny (zaklęcia niewybaczalne). Nie ma opcji, że grupa pierwsza wygra. Dodatkowo, jeśli przeciętny, 15 letni uczeń (taki Neville dopiero od kilku miesięcy umiał używać kilku podstawowych zaklęć "bojowych") jest w stanie prowadzić względnie równą walkę, z dorosłymi czarodziejami, których bali się przeciętni ludzie, to w czym tak naprawdę tacy śmierciożercy, czy nawet Voldemort byli, AŻ tak wybitni.
0
@hasan 7 To się nie polubimy ;) Gra Anioła według mnie najlepsza. Albo raczej, ulubiona. Rozumiem czemu ludzie oceniają ją gorzej niż Cień Wiatru, ale postać Davida i niepewność do samego końca, czy wydarzenia działy się na prawdę, sam motyw diabła w ciekawym wydaniu, wszystko sprawia, że najbardziej mi się spodobała. I może coś ze mną jest nie tak, ale mogę w dowolnym momencie otworzyć książkę na epilogu i te parę stron mi wystarczy by się wzruszyć.
1
@clyde "Komu bije dzwon" Hemingwaya.
@hasan 7 Reszta "Cmentarza zapomnianych książek" też przeczytana? Która ci się najbardziej podobała?
0
@Chinaski Coś się popsuło i nie widziałem twojej odpowiedzi, więc wracam do tematu dopiero teraz. Ładnie, zgrabnie ujęte, aż mi w pięty poszło. Natomiast nie wiem czy zaznaczyłem za rzadko, ale podawałem tylko moją opinię na ten temat, swoje przemyślenia. Literatura na pewno jest - ja jej nie znam, bo moje wykształcenie nie jest nijak związane ze wspomnianą przez ciebie pedagogiką, stąd braki wiedzy w tym temacie. W tematach chemicznych czy medycznych wypowiadam się powołując na odpowiednie źródła i podając fakty bo na tym się znam.
A skąd podstawy moich przemyśleń? Z doświadczenia. I rzecz oczywista, te każdy mógł mieć inne. Ja opisałem jak wyglądała edukacja w moim odczuciu (a zwiedziłem tylko 3-4 szkoły, w 1 mieście, gdzie spotkałem może 3000 osób, więc bardzo mało reprezentatywna grupa).
Nie wiem czy zauważyłeś, ale twój post nie wniósł nic nowego niż pozostałe, same ogólniki i narzekanie. Wspomniałeś jednak o fachowej literaturze, wykształceniu pedagogicznym - rozumiem, że masz jakieś doświadczenie w temacie. Możesz podpowiedzieć jakieś przystępne dane na ten temat?
"...nie stoję po żadnej stronie w tym temacie." ominąłeś to zdanie, czy czytałeś co któryś post? Przyszedłem tu by dowiedzieć się co ludzi odrzuciło w tym pomyśle i nikt jeszcze mi nie wytłumaczył ("ochh, bo to staroświeckie, och średniowiecze, tfu"). Nie mam wyrobionego zdania w tej kwestii. Jeżeli jesteś autorytetem w tym temacie - chętnie dam się przekonać, że podział na płcie w szkołach to głupota.
0
@Mario96w Wszystko fajnie. Jednak odniosłem się tylko do abstrakcyjnego, dopuszczalnego terminu aborcji. Choroby wykrywa się na wczesnym etapie ciąży i wtedy, jeśli w ogóle, można rozmawiać o aborcji. Nie mieści mi się w głowie zabójstwo 9 miesięcznego dziecka, urodzonego czy też jeszcze w łonie matki.
Możliwe, że nie rozumiesz - nigdzie nie próbowałem przekonywać o słuszności czy jej braku w kwestii aborcji - temat rzeka, a ja nie mam 5 lat, by sądzić że zmienię czyjeś zdanie, ani dostatecznej wiedzy, by choćby tego próbować. Nie mieści mi się w głowie natomiast nieregulowanie tak ważnego zagadnienia, choćby w kwestiach dopuszczalnego terminu.
Jeśli dalej nie rozumiesz o czym piszę, to nie próbuj odpowiadać mi jak to "aborcja jest dla mnie przekroczeniem zasad moralnych" bo to wkładanie mi w usta nie moich słów i zbyt niski poziom rozmowy, by marnować na to czas.
1
@Mario96w Poglądy można mieć różne, pewnie. Jednak niektóre poglądy powinno się potępiać, ot takie moje zdanie. Jeśli ktoś pisze, że aborcja powinna być dostępna kiedy tylko matce się zachce "wyskrobać" (w domyśle, aż do 9 miesiąca, bo czemu by nie?), to czy nie przekraczamy tu pewnej granicy? Zabijajmy również narodzone dzieci - w końcu jak urodzi się rude, to jest do niczego. A jak urodzi się miły Bambo, to cyk z okna, bo miało wyjść inaczej.
A co jeśli ktoś ma poglądy (i przedstawia je publicznie jak tutaj), że należy utylizować osoby 70+?
Dla pedofila rzeczą oczywistą jest gwałcenie nieletnich - czy to oznacza, że ma po prostu "inny światopogląd" i wszystko jest ok?
Ciekawi mnie gdzie stawiasz granicę? Bo, co niektórych popierających aborcję zniesmaczy mój "rasistowski" tekst, gdy nazwałem murzyńskie dziecko Bambo.
A to już komedia lepsza niż z L. Nielsenem.
0
@Tomo1989 Ty tak poważnie?
3
@Kacper1432 Po obejrzeniu tego filmiku (który jest już z poprzedniego lockdownu z marca) miałem podobne odczucia co ty. Jednak student, mówi tam coś w stylu "tego wykładowce to bym po prostu ... zapier...", a to już niestety lekka przesada. Myślę, że gdyby ograniczył się do narzekania na same studia jako takie, obyło by się bez konsekwencji. Inna sprawa, że nie znamy (ja nie znam) dalszej historii - może profesor ochłonął i przyjął późniejsze przeprosiny studenta, a sama groźba wyrzucenia go ze studiów, była wypowiedziana w emocjach.
0
@clyde Oj znam to uczucie. Męczę się z koszmarnymi bólami głowy, badania ok, a boli dalej. Z tym że mi niestety/stety już tylko tramal pomaga.
Jeżeli same energetyki nie działają na ciebie źle, to spróbować nie zaszkodzi, a może pomóc.
0
@clyde Wydaję mi się (bardzo profesjonalna opinia) że kofeina zwiększa siłę leków przeciwbólowych - stąd połączenia z paracetamolem, czy kodą + paracetamolem. Nie wiem jak działa na NLPZ, możliwe że nie zadziała tak z ibuprofenem.
2
@barcelonaLM A co ma zrobić? Powiedzieć "zdania są podzielone, więc nie robimy nic, hulaj dusza, poczekamy aż stanowisko ekspertów się wyklaruję? Przy sprzecznych doniesieniach, a w istocie takie są, co badanie, co artykuł to inne zdanie, musi swoją decyzje oprzeć na opinii jednej ze stron.
0
@Statistics Nie znam szczegółów bo nikogo, odpukać, nie przyszło mi w ostatnim czasie pochować. Może dłuższy okres oczekiwania na pogrzeb? Może obowiązek pochówku bez rodziny? Coś w ten deseń.
Oczywiście, że nie jest to w pełni prawidłowa procedura. Ale mówię tu o sytuacji gdy takie naciągnięcie jest akceptowalne. Tj. gdy ktoś z inną potencjalnie śmiertelną chorobą umiera na Covid. Sytuacja analogiczna do tej rozdmuchanej tutaj nie raz i nie dwa - gdy umiera ktoś na "chorobę współistniejącą" nie na sam Covid. Może i jest to niezgodne z prawem, widocznie lekarz jeden z drugim woli zrobić coś zgodnego z ich sumieniem, a przy tym dobrego dla innych, choć bezprawnego.
10
@Murazor Kiedy kończyłeś szkołę? Bo ja kilka lat temu i wiem jak to wygląda. Dzieciaki nie szukają drogi przez większość szkoły. Większość przewali całą edukację, szkołę średnią wybierze z przypadku i pójdzie na studia, na które akurat się załapie. W teorii wszystko brzmi świetnie. W praktyce tak nie jest.
Przykład o nauce jednego przedmiotu, miał pokazać tylko, że lepiej uczyć ludzi tego czego chcą się uczyć, w grupach o podobnych zainteresowaniach. Nie, że mamy dzieciaki uczyć tylko pojedynczego przedmiotu całą edukację.
Już w podstawówce da się zauważyć, które dziecko ma potencjał, a które nie. Które lepiej radzi sobie w danym przedmiocie od innych. Podobnie z dziećmi z patologicznych rodzin. Miałem takich wiele w podstawówce i gimnazjum. W idealnym świecie, dzieci te miały by równe szanse w życiu, niezależnie od swojego pochodzenia. Ale tak nie jest, obecny system edukacji nie spełnia tego założenia. Dzieciaki takie w większości ograniczają poziom klasy, jednocześnie utrudniając naukę innym.
Część dzieciaków już w 1/2 klasie gimnazjum była pogodzona, że pójdą do zawodówki na pierwszy lepszy zawód i tyle. Po co przepychać takie dzieciaki na dwójach przez kolejne klasy. Stwórzmy klasę dla nich - ograniczmy przedmioty i program edukacji. Niech mają podstawowe umiejętności pozwalające funkcjonować w dzisiejszym społeczeństwie. Czytanie, pisanie, podstawowa matematyka, jeden język obcy.
Czy jestem za podziałem w pracy - nie. To też odpowiada na zarzut o robienie z dzieci "...robotów nastawionych na naukę." Przecież te dzieci mogą spotykać się zarówno z dziewczynkami i chłopcami w wolnym czasie. Ale szkoła powinna służyć edukacji. Gdy piszesz, parafrazując, nie róbmy ze szkoły miejsca, które służy tylko do nauki, zbiera mnie na śmiech. Do tego właśnie powinniśmy dążyć.
0
@Hasszz Co cię śmieszy w jego wypowiedzi? Bo znam lekarzy, którzy właśnie szli rodzinom na rękę i wpisywali w akcie zgonu przyczynę inną niż COVID, by nie utrudniać ludziom w ich i tak trudnej sytuacji.
1
@tomek256 Filmik, który się tu przewijał, jest jak dla mnie dowodem na nieuczciwy proceder panujący w szpitalu. Możliwe, że mają płacone (szpital, personel itd.) za przyjmowanie pacjentów z wirusem lub jego podejrzeniem co prowadzi do celowego, sztucznego zawyżania tych statystyk. Z podobną sytuacją spotkałem się w POZach. Nie ma to na celu (według mnie) fabrykowania epidemii, a jedynie dorobienia sobie na lewo, przez co bardziej przedsiębiorczych pracowników tamtego szpitala.
Co do wpisywania ludziom, którzy nie zmarli na COVID, tej właśnie choroby jako przyczynę zgonu - może i takie przypadki się zdarzają, z różnych przyczyn (m.in. wspomnianych wyżej, analogicznie jak w szpitalu, przyczyn finansowych - lekarz stwierdzający zgon u osoby, która zmarła na COVID otrzyma bonus finansowy za "narażanie się"). Znam natomiast przypadki odwrotne - gdy osobie zmarłej na COVID wpisuje się inną przyczynę zgonów - by rodzina uniknęła problemów z pochówkiem itd.
Także wykorzystywanie jednostkowych przypadków do podpierania jakichkolwiek teorii spiskowych (czego ci nie zarzucam, piszę ogólnie) jest kiepską praktyką.
13
@Khajio Pełna zgoda. Sam niedawno kończyłem szkołę i wiem też, że ważną przyczyną wygłupów, czy buntowniczego zachowania w wieku gimnazjalnym była chęć popisania się przed płcią przeciwną i to zarówno u dziewczyn jak i chłopców. Nie twierdzę, że po podziale negatywne zachowania zanikną, ale zawsze warto eliminować kolejne czynniki, które do nich prowadzą.
W szkołach powinno być wiele podziałów. Wbrew opiniom niektórych, że wszyscy są równi, tak nie jest. Jedne dzieci są grzeczne, inne mniej, jedne pilne, inne psotliwe. Część dzieci ma duży potencjał, który trzeba rozwijać. Część nie.
Przy tym, jak duże różnice są miedzy (zwłaszcza dorastającymi) chłopcami i dziewczynkami, podział na płcie w szkołach wydaje się bardzo rozsądny.
@Arkon - myślę, że tu wyczerpałem temat mojego podejścia do podziałów w szkołach.
Ostatecznie szkoła to nie plac zabaw, nie ryneczek, a miejsce w którym dzieciaki mają otrzymywać wykształcenie. Nie pasująca do siebie grupa utrudnia ten proces, czy to przez zły wpływ na jednostki (uczniowie, sprowadzający drugiego na "złą drogę") czy też poprzez utrudnianie pracy nauczycielowi.
Jeśli zgrupujemy chłopców, którzy chcą się uczyć danego przedmiotu w jednej klasie, dziewczynki, które chcą uczyć się innego w drugiej, to efekty będą dużo lepsze, niż gdyby zgrupować dzieciaki w jednej klasie i uczyć ich obu przedmiotów.