- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1375 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
21
Może to prezydent Ukrainy zdurniał ale to polski ma się starać ratować... » Czytaj dalej
43 odpowiedzi
Roobo
0
Najlepszy mundial według was w 21 wieku?Zdecydowanie RPA i Katar.W 2010r był mega klimat, otoczka... » Czytaj dalej
21 odpowiedzi
Arden
0
Wymień dziwny zapach, który lubisz.
29 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1375 Culés
26
Rasizm – zespół poglądów przyjmujących wyższość jednych ras nad drugimi. Przetrwanie tych „wyższych” ras staje się wartością nadrzędną i z racji swej wyższości dążą do dominowania nad rasami „niższymi”. - Definicja z wikipedii, jeśli błędna, proszę o sprostowanie.
Gram na orliku z kolegami, wśród nas Murzyn. Po tym jak ciemnoskóry kolega ciągnie mnie za koszulkę i psuje mi kolejną akcję, w złości krzyczę do niego "czarnuchu" dodając do tego wiązankę soczystych epitetów. Jest to niemiłe. Niekulturalne. Oczywiście. Ale według powyższej definicji nie jest to rasizm. Po prostu odnoszę się do jego najbardziej rzucającej się w oczy (bo odmiennej) cechy. Gdyby kolega był gruby "czarnucha" zastąpiłby grubas. Lub tłuścioch, spaślak czy wieprz. Nie okazywałbym jednak w ten sposób przekonania o wyższości nad grubymi, ani nad Murzynami.
Dlaczego słowo "czarnuchu" będzie znacznie gorszą obelgą niż np. zwyzywanie go od pań lekkich obyczajów, o ile będzie faktycznie gorsza?
Znam oczywiście argument rodem z USA, o pochodzeniu słowa "nigger", ale argument ten upada w naszym języku (tak mi się wydaje).
Żeby takie określenie było bolesne dla tej osoby, jej kolor skóry musi być dla niej ciężarem - przez analogię do osoby grubej, która tej tuszy swojej się wstydzi, czy osoba z trądzikiem wstydząca się problemów skórnych, przez co boli ją "pryszczaty".
W dużym skrócie - nie uważam za rasistę piłkarza, który na meczu powie na kogoś "czarnuchu" "Murzynie". Nie wykazuje on "białej supremacji" a jedynie w obelgę wplata najbardziej rzucającą się w oczy cechę, co jest naturalne już dla dzieci, a w emocjach nie obce i dorosłym.
Pytam nie w celu prowokacji, chcę podzielić się moimi przemyśleniami i poznać waszą opinię. Nie chcę być zaszufladkowany jako idiota, troll (pozdrawiam @IronSanHybrid ) czy rasista, jeżeli tylko tyle wyniesie ktoś po przeczytaniu posta, to lepiej by go pominął.
12
@Ghostface Zgadzam się, sam kiedyś chciałem napisać coś podobnego, ale jestem zbyt leniwy.
4
@Ghostface tylko to skomentuje:
"W dużym skrócie - nie uważam za rasistę piłkarza, który na meczu powie na kogoś "czarnuchu" "Murzynie". Nie wykazuje on "białej supremacji" a jedynie w obelgę wplata najbardziej rzucającą się w oczy cechę, co jest naturalne już dla dzieci, a w emocjach nie obce i dorosłym."
znam dzieci w wieki 3-5 lat roznych ras, nie zauwazylem aby jakies dziecko powiedzialo do drugiego "czarnuchu". sorry to jest podstawowa wiedza o dzieciach (nie trzeba miec kontaktu i doswiadczenia mi podobnego, wystarczy poczytac na ten temat), dzieci nie sa do siebie rasowo uprzedzone, uczą się tego od doroslych.
3
@semafor Nie chodzi tu o uprzedzenia rasowe, cały post mój dotyczy faktu, że nie są to żadne uprzedzenia, wbrew twoim fikołkom i górnolotnym nazwom.
A znasz może dzieci trochę starsze? Takie, które umieją już ranić się słowami i wyzywają się od najgorszych? Myślę, że początek podstawówki wystarczy. Takie dzieci jak pisałem wyzywają się od grubych, chudych, rudych, pryszczatych czy okularników. Jeśli wyzwą się od żółtków, skośnych czy czarnuchów, nie oznacza to, że uważają białą rasę za lepszą. Jest to tylko kolejna obelga, w niekulturalny sposób odnosząca się do wyglądu danej osoby, jak w pozostałych, niedotyczących rasy przypadkach, które wymieniłem.
Kolejny post, w którym nie dyskutujesz, a przekazujesz swoje zdanie, zamiast odnieść się do mojego, co robi wrażenie patrząc na to, że połowa wypowiedzi to cytat z mojej.
11
@Ghostface
Tylko nazwanie czarnuchem kogoś grając w pilkę wskazuje twoje nastawienie do jego rasy, nazywanie kogos tłuściochem takie nie jest. Nie możesz miec zarzuty o rasizm gdy tłuścichem może być i czarny i biały, ale czarnuchem jest tylko czarny. Więc, troche bezsensowna argumentacja. Wyzywajac innych od tłuściochów pokazujesz swoje negatywne nastawienie do ludzi otyłych tak jak nazywając czarnuchem do ludzi o ciemnym kolorze skóry. Jasne, nie musi byc to zawsze efekt supremacji białych, ale efekt twojej niechęci do danej cechy.
""czarnuchu" dodając do tego wiązankę soczystych epitetów. Jest to niemiłe. Niekulturalne" [...] Dlaczego słowo "czarnuchu" będzie znacznie gorszą obelgą .
Jak sam widzisz, słowa czarnuchu używasz w negatywnym odbiorze, a jedynym wyróżnikiem, że go używasz jest kolor skóry. NIe piszsze "boiskowy brutal", 'rzeźnik" ale czarnuch co z piłka ma niewiele wspólnego a głównie z rasą.
"Żeby takie określenie było bolesne dla tej osoby, jej kolor skóry musi być dla niej ciężarem - przez analogię do osoby grubej, która tej tuszy swojej się wstydzi, czy osoba z trądzikiem wstydząca się problemów skórnych, przez co boli ją "pryszczaty"'.
czyli jak na grupę czarnoskorych powiesz czarnuchy i część i z nich poczuje sie urażona a część nie, to znaczy że w tylko części jestes rasistą. Popatrz też czy twoje wypowiedzenie słów miało charakter negatywny czy pozytywny, a nie tylko jaki miało odbior.
2
@Ghostface Obrażanie innej osoby na tle rasowym to rasizm. Oznacza to, że jest to dla tej osoby cecha, która jest podstawą do obrażenia, czyli uważasz, że ta cecha czyni daną osobę gorszą. Idealnie się to wpisuje w definicję co podałeś.
Przykład z tłuściochem to samo - otyłość to cecha na podstawie której uważasz inną osobę za gorszą.
Swoją drogą „czarnuchu” jest w mojej opinii bardziej obraźliwy od „tłuściocha”.
Owszem są to słowa w emocjach, ale wciąż mają podstawę w głowie.
0
@pax Wyzywając kogoś od tłuściochów, chcę obrazić daną osobę, tak jak od czarnuchów chcę obrazić danego Murzyna. Nie sprawia to, że uważam moją rasę za lepszą, czy oceniam ludzi przez pryzmat rasy, co było by rasizmem. Osobę śmierdzącą nazwę śmierdzielem, grubą grubasem, Murzyna - czarnuchem (czy choćby Murzynem) i jedyne co może mnie przed tym "chronić" to właśnie oskarżenia o rasizm. Naturalnie pierwszą rzeczą, którą zauważam jest fakt, że ma inny kolor skóry. I zauważy to również dziecko na ulicy, które idąc ulicą w małym polskim mieście, wskaże Murzyna palcem, bo pierwszy raz widzi takiego.
"...część i z nich poczuje sie urażona a część nie, to znaczy że w tylko części jestes rasistą." Nie. Nie jestem wcale rasistom, według mojej opinii, zgodnej z definicją przeze mnie cytowaną. To była inna kwestia do której się odnosiłem. Jeżeli dziewczynę nazwę w złości prostytutką czy gorszym synonimem, będzie to obraźliwe. Ale prawdopodobnie bardziej dotknie to puszczalską dziewczynę, która wstydzi się swej rozwiązłości, niż dziewczynę cnotliwą. Tak jak grubego, który nie ma kompleksów na punkcie swojej masy, zaboli nazwanie grubasem mniej niż osobę, która wstydzi się za dużego brzuszka. Tu pobawię się w psychologa amatora i napiszę, że analogicznie "czarnuch" dotknie bardziej Murzyna, który wierzy że jest gorszy czy, że jego rasa lub kolor skóry to jego negatywne cechy. Dla mnie są to cechy kompletnie neutralne. Ale nie mam zamiaru robić uników i udawać, że nie widzę różnic między mną, a Murzynem.
Tak jak miałem kolegów Grubego/Chudego czy Wąskiego, uważam, że nie robiło by ze mnie rasisty posiadanie kolegi o ksywie "Czarnuch", lub zwracanie się tak do kolegi, który nie miałby nic przeciwo.
Pierwsze kilka zdań to kwintesencja bezsensownego klepania dla klepania. Tłumaczysz mi jak jest różnica między grubym, a Murzynem, dodajesz, że Murzyn może być i gruby i chudy, by w końcu dojść do tego o co mi chodziło i powiedzieć, że obrażając czarnuchów odnoszę się do ich skóry, tak jak obrażając grubasów - do ich tuszy. Brawo, lać wody umiesz.
Za to nie odpowiedziałeś dlaczego "czarnuch" jest gorsze od "szmaty" czy gorszych określeń zaczynających się na k, mimo zacytowania dokładnie tego pytania.
0
@Ghostface sorka, ale dzieci sie tego ucza, mimo, ze 3-5 latki juz sie zaczynaja obrazac, ale zwykle słowami w rodzaju, nie lubie Cie, albo jestes glupi.
Przeszkadza Ci to, trudno, to nie jest moja opinia. I dyskutuje z Toba, nie podzielam zdania o dzieciach, a 10 latki najpierw maja 5 lat, obelg ucza sie od doroslych, rasizmu tez.
0
@VamosB Tu dobrze zacząłeś, aż chce się dyskutować. Powiedziałeś mi już w drugim zdaniu, co mam na myśli mówiąc dane słowo. Ile płacę za tak profesjonalną opinię eksperta?
A co jeśli powiem, że mam łysego kuzyna, którego bardzo lubię, a nie przeszkadza mi to nazwać w złości kogoś łysą pałą? Znaczy, że podświadomie mam ludzi łysych za gorszych? Czy może jedyna łysa osoba w większej grupie kudłatych ludzi będzie się rzucać w oczy przez fryzurę i zauważywszy to będzie to jedna z rzeczy, które skomentuję? Czy to nadając takiej osobie ksywę łysy, czy obrażając taką osobę?
2
@Ghostface
Odwracasz sytuację. Rozmawiamy o Tobie a nie o innych osobach. Uważasz, że rasizm jest wtedy, gdy ktoś po twoich słowach poczuje sie dotknięty. Warunkujesz wtedy swój rasizm do innej cechy nie sobą, swoim negatywnym nastawieniem, ale odbiorem. Nie tędy droga. Twoja postawa nie ulega zmianie, ale może ulec nastawienie odbiorcy. Nie skomentowałes tego przykładu z grupą "czarnuchów".
"Wyzywając kogoś od tłuściochów, chcę obrazić daną osobę, tak jak od czarnuchów chcę obrazić danego Murzyna".
Sam sie niestety zaorałeś. Chcąc obrazić murzyna wyzywasz go od czarnuchów. Co takiego obraźliwego jest w słowie Czarnuch, że uzywasz go jako bardzo negatywnego obraźliwego, epitetu? Nie krytykujesz to postawy na boisku, zachowania, nawet inteligencji kogos, ale jako coś nagannego i obraźliwego kolor skóry.
"Tak jak miałem kolegów Grubego/Chudego czy Wąskiego, uważam, że nie robiło by ze mnie rasisty posiadanie kolegi o ksywie "Czarnuch", lub zwracanie się tak do kolegi, który nie miałby nic przeciwo".
nie rozumiesz, albo udajesz, że nie rozumiesz sytuacji. Ludzie mają psy i wabią sie np. "czarny", ale nie ma to związku z rasizmem. Przykład kolegi o ksywce "Czarnuch" jest infantylny i wogóle nie jest związany z tematem.
4
@Ghostface A czy obrażanie samo w sobie nie zawiera wywyższania się ponad kogoś?
Nazywasz kogoś grubasem, bo Ty grubasem nie jesteś, więc czujesz się w tej kwestii od niego lepszy - stąd pomysł na obrazę.
Nie próbuję w tym momecie wkładać Ci toku myślowego w głowę, tylko przedstawiam swój. Gdy przykładowo nazywam kogoś "debilem", to oczywiste jest, że uważam go za głupszego ode mnie. Czyli wywyższam się ponad niego w kontekście inteligencji.
Gdy nazywam kogoś per "nig**" czy "czarn***" w kontekście obrażającym (nie czuję się komfortowo nawet z anonimowym pisaniem tego typu słów w internecie, taki jestem zindoktrynowany), to wywyższam się ponad niego, bo ja tym "czarn*****" nie jestem.
Wydaje mi się też, że obraza reprezentuje cechę negatywną - otyłość, brak włosów, głupota. Jeżeli więc obrażamy kogoś ze względu na jego kolor skóry, nawet w złości, to uważamy, że jego kolor skóry jest cechą negatywną. A to już rasizm.
0
@pax Chodziło mi o nazywanie Czarnuchem Murzyna (jak raperzy w łatwiejszych czasach nazywający się "nigga"), liczyłem że z kontekstu to wynika, ale faktycznie nie jest to oczywiste.
Czy zaorałem się czy nie, to już oceń, ale dopowiem o co mi chodziło, bo kolejnej wypowiedzi nie umiałem właściwie przekazać widocznie. Przyczepiłem się cały czas tego obrażania, a nie w tym rzecz. A teraz? Gramy i wołam "podaj czarny/czarnuchu" do Murzyna, bo nie znam go za dobrze i znam jego imienia. Zamiast "Ej ty..." jest określenie koloru skóry, by nie zostawić wątpliwosci o kim mówię. Rasizm czy nie? Według mnie zwyczajnie nawiązuje do najbardziej rzucającej się w oczy cechy danej osoby. Tak samo do grubej, obcej osoby w tej sytuacji powiem gruby, do blondyna blondas itd. (oczywiście mówię o sytuacji jak wspomniany mecz na orliku. Na co dzień jestem osobą kulturalną, więc nie mówię o kolejce u lekarza, gdzie zastąpię to zwykłym Pan/Pani). Gdy pisałem o obrażaniu kogoś chodziło mi, jak pisałem w pierwszym poście, "Czarnuchu + xyz" gdzie pod xyz podstawiasz ulubione epitety.
A pierwszy akapit wskazuje, że znów ominąłeś moją wypowiedź z 2 postu. Zaznaczam jedynie, że odbiór samego słowa "czarny" "Murzynie" "czarnuchu" itd. zależy od osoby do której tak się zwrócimy. Gdy zawołałam kogoś "Hej czarny" nie robię tego w złej myśli, a osoba może się obrazić.
Wiem, po kilku wypowiedziach wycofuję się z tego co pisałem, słabo. Jednak niepotrzebnie uczepiłem się "obrażania kogoś". Podstaw tam zwykłe "zwracam się do kogoś", tak jak w powyższych opisanych sytuacjach. Jak teraz wygląda twoja opinia?
2
@Ghostface
"Pierwsze kilka zdań to kwintesencja bezsensownego klepania dla klepania. Tłumaczysz mi jak jest różnica między grubym, a Murzynem, dodajesz, że Murzyn może być i gruby i chudy, by w końcu dojść do tego o co mi chodziło i powiedzieć, że obrażając czarnuchów odnoszę się do ich skóry, tak jak obrażając grubasów - do ich tuszy. Brawo, lać wody umiesz".
Widocznie trzeba było Ci wyjaśnić, że nazywając kogos grubasem nie jest to rasizm. Niechęc do jakieś cechy (czy wyższość jakieś cechy którą sie reprezentuje) ma ogólna nazwę "uprzedzenie", niektóre sa zdefiniowane jako rasizm, szowinizm, homofobia itd.
"Za to nie odpowiedziałeś dlaczego "czarnuch" jest gorsze od "szmaty" czy gorszych określeń zaczynających się na k, mimo zacytowania dokładnie tego pytania".
Nie chodzi o to czy są gorsze, ale do czego się odnoszą. Nie rozumiesz o czym piszesz.
"Jeżeli dziewczynę nazwę w złości prostytutką czy gorszym synonimem, będzie to obraźliwe. Ale prawdopodobnie bardziej dotknie to puszczalską dziewczynę, która wstydzi się swej rozwiązłości, niż dziewczynę cnotliwą".
Co to ma to do tematu i wyzywania innych osób. Jak ktos się obrazi, to źle, ale jak powyzywam i ktos sie nie obrazi to wszystko w porządku?
0
@nwchades Fakt, chcąc obrazić kogoś słowem czarnuch, musimy uznawać to słowo za obraźliwe. Prosta logika i błąd z mojej strony, bo źle wytłumaczyłem swoje zdanie, co już przyznałem paxowi.
Chodziło mi o zwrot "je... czarnuchu" w porównaniu do np. "je... frajerze". Tutaj słowo czarnuchu jest jedynie "tytułem" jaki nadałem danej osobie. Ciężko w emocjach krzyknąć "jeb... kolego" czy "jeb... nieznajomy". Podobnie sytuacja ma się gdy nie obrażamy takiej osoby, a jedynie zwracamy się do niej. Tu mógłbym powiedzieć "kolego, podaj!" zamiast tego powiem "czarny, podaj!" bo to podczas sprintu akurat przyszło mi do głowy. Będzie to rasistiowskie? Tutaj mój zwrot "czarny" jest kompletnie neutralny.
0
@pax Rozumiem co to rasizm, i z samej nazwy wiem, że obrażanie kogoś za jego tuszę nie jest rasizmem. Jeśli tak wywnioskowałeś z mojej wypowiedzi, to coś źle napisałem, przepraszam za wprowadzenie w błąd. Nie ma sensu się kłócić o coś z czym obaj się zgadzamy. Prosiłbym też o kredyt zaufania. Może i poglądy mamy inne w tej sprawie, ale przyjmij, że nie rozmawiasz z idiotom, unikniemy podejrzeń o takie braki wiedzy.
Co do mojego zdania o kobietach i prostytutkach, doczytaj to zdanie do końca. Zawołanie na boisku "Hej, czarny, podaj!" nie powinno obrazić kogoś, kto nie uznaje koloru skóry za swoją wadę. Natomiast jeśli ktoś wierzy, że każdy taki zwrot nawiązujący do kolory skóry jest przejawem rasizmu, to będzie to dla niego obraźliwy, rasistowski okrzyk, mimo moich kompletnie niewinnych intencji.
2
@Ghostface
Fajnie, że sam doszedłeś do pewnych kwestii.
Jak widzisz, że dużo zależy od kontekstu używanego zwrotu i co chcemy nim wyrazić (a nie koniecznie od odbioru wyrażenia przez kogoś). Jeżeli w ferworze gry zawołasz "Ej czarny podaj" nie będzie (lub niekoniecznie musi być) to odebrane jako rasizm bo nie definujesz tej cechy jako czegos negatywnego ale jako wyrózniającego w sposob neutralny (conajwyżej brak kultury czy taktu), ale jeżeli tak jak napisałeś chcąc OBRAZIĆ Murzyna nazywasz go czarnuchem to jest zupełnie cos innego. Definiujesz czarny kolor skóry jako coś negatywnego i coś co stanowi pretekst do obrażenia kogoś.
0
@pax Niestety, wyrażanie swojego zdania na taki temat ma sens dopiero wtedy, gdy człowiek ma możliwość ze skupieniem przeczytać swój post. Tutaj zmęczenie + silne leki mi to uniemożliwiają, przez co plątałem się i do końca nie mogłem wytłumaczyć swojego zdania. Niestety, tutaj komunikacja twarzą w twarz ma znaczną przewagę - nim wklepaliśmy po 2 komentarze, już byśmy wytłumaczyli sobie wszystko słownie.
Sądzę, że względnie zrozumieliśmy się nawzajem, a i po części się zgodziliśmy. Mimo kiepskiej formy z mojej strony, dzięki za rozmowę i liczę, że nie była strasznie uciążliwa.
0
@Ghostface to ja z innej beczki. Jak on zareagował i jak zareagowali Wasi koledzy?