- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1227 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
19
Może to prezydent Ukrainy zdurniał ale to polski ma się starać ratować... » Czytaj dalej
40 odpowiedzi
Arden
0
Wymień dziwny zapach, który lubisz.
28 odpowiedzi
MirusAmisz
41
Nigdy nie wrzucałem zdjęć swojego pieska to proszę bardzo:https://zapodaj.net/plik-PT9Veh9Pw4htt... » Czytaj dalej
24 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1227 Culés
6
"...Ach cóż za ulga, unormalnić skazy
Nakaz szacunku, a nie gest odrazy!
Wystarczy ja, ja, ja, zmienić w my."
Od dziecka słyszymy by nie ulegać presji otoczenia i być asertywnym. W dzisiejszych czasach ta asertywność jest wystawiana na ciężką próbę, gdy zewsząd człowiek jest wyszydzany, nazywany ograniczonym i zacofanym, jeśli nie chce stać się częścią "dobrych i nowoczesnych". Bycie częścią większej grupy kusi - nieważne czy jesteś mądry czy głupi, ładny czy brzydki, masz problemy psychiczne, niezdrowe nawyki czy różnego rodzaju zboczenia - pomóż nam rosnąć w siłę, a my zapewnimy ci komfort życia - nie rozwiązując twoje problemy, ale "unormalniając je".
Ktoś może powiedzieć - każda większa grupa tak działa. Kościoły przeróżnych religii, parte polityczne (z każdej strony) itd. Sęk w tym, że nigdy jak żyję (a żyję krótko, weźcie poprawkę i na to) nie widziałem by jakieś idee były aż tak forsowane i wpajane ludziom jak obecnie szeroko pojęte "lewicowe ideały".
Dla wielu ludzi lewa strona jest tą właściwą, a ja to rozumiem i szanuję. Problematyczna staje się dopiero sama skala tego zjawiska. Wielu młodych ludzi dziś jest już bardzo lewicowa, nie wątpliwie w tym duchu wychowają przyszłe pokolenie. Czy gdy moje dziecko pójdzie do szkoły, wychowane przeze mnie w sposób bardziej konserwatywny (ot, taki jestem spaczony przez rodziców, że do mnie hasła lewicy nie przemawiają), znajdzie się gdzieś tam dla niego miejsce w ówczesnym świecie? Czy może zostanie zgnębione za staroświeckie przekonania?
Kto chce podjąć dyskusję zapraszam, ale dla pewności jeszcze raz sprecyzuje o co mi chodzi - nie przeszkadzają mi niczyje poglądy polityczne. Przeszkadza (czy raczej martwi) mnie fakt, że obecnie, zarówno media jak i celebryci (a więc nie koniecznie tuzy intelektualne, ale mimo wszystko osoby znane, mające duży wpływ na młodzież) forsują lewicowe poglądy jako jedyne słuszne. Często mówi się kategoriami - "Lewak - młody, inteligentny, empatyczny, dobry człowiek" "Prawak - zacofany, przestarzały gatunek, bez cienia zrozumienia dla drugiego człowieka, faszysta". Ogromna część młodzieży (a przynajmniej ta głośniejsza część) ma bardzo agresywne poglądy lewicowe i obawiam się, że im dalej w las tym będzie gorzej. Czy obecnie "pokrzywdzone mniejszości" nie staną się niebawem większością i czy pokojowi ludzie walczący o wolność, nie odrzucą tejże wolności by narzucić ogółowi swoje "słuszniejsze" poglądy?
A może zwyczajnie bredzę jak Pio.
5
@Ghostface tak na spokojnie i grzecznie, jakie to idee lewicowe są forsowane tak powszechnie? i jeszcze, gdzie ta ogromna część młodzieży ma agresywne poglądy lewicowe? Zwłaszcza to drugie pytanie mnie nurtuje. Zapewne nie chodzi Ci oto forum. W szkole tak jest? na studiach? w pracy?
3
@Ghostface Ostatnio u Jaruzelskiej w którejś rozmowie było powiedziane że właśnie sporo młodych męźczyzn radykalizuje się i ma bardzo prawicowe poglądy właśnie w kontrze do tego co dzieje się obecnie. Prawica faktycznie bardzo często zdaje (powtarzam, zdaje!) się ostoją normalności i merytoryczności w czasach gdy większość głównych mediów social czy też tradycyjnych jest zdominowanych przez absurdy lewicowe. Przesunięta za wszelkie granice polityczna poprawność, brak dystansu do siebie i świata, kultura wykluczenia, kultura oskaržania/zwracania uwagi, święte przekonanie o własnej racji, ludzie urażeni wszystkim. Tak to na tym świecie jest :p
1
@don'T.R.I.P.e Ano, część młodych ludzi zawsze chce się wyróżnić i być "z poza grupy" czy to ubiorem, gustem muzycznym itd. to i w poglądach politycznych musi to znaleźć jakieś odzwierciedlenie.
3
@semafor To forum - spora część "popularniejszych" użytkowników ma lewicowe poglądy i bardzo lubi je wałkować przy każdej możliwej okazji. Na pewno równie wiele jest tu osób prawicowych. Natomiast głośniejsi są zdecydowani ci lewicowi i to silnie lewicowi. Tacy, którzy politykę wplatają wszędzie.
Twitter - zarówno polski jak i zagraniczny - ogrom młodzieży, którą można opisać paroma słowami - K-pop, tęcza, feminizm. Jeśli nie od dziś używasz internetu, wiesz o czym mówię.
Na studiach szefostwo uczelni czy wydziału (kobiety) mają poglądy lewicowe, co ma odzwierciedlenie we wszystkich listach od rektora itd. Większość studentów na moim kierunku to osoby o poglądach lewicowych co było widać choćby podczas niedawnych "strajków studentów o prawa kobiet".
Gdy pisałem o agresywnych poglądach, nie miałem na myśli, agresji fizycznej czy słownej, a po prostu natężenie propagowania tych poglądów wszędzie gdzie się da.
Większość mediów jest lewicowa, podobnie jak i wspomnianych celebrytów.
A jakie poglądy są forsowane? Swoboda seksualna - normalizowanie przygodnego seksu, pornografii czy prostytucji. Coś co kiedyś (a i dziś w mojej ocenie) było by nazwane rozpustą i byciem puszczalskim, dziś jest chwalone jako eksperymentowanie, poznawanie siebie i własnego ciała. To bezpośrednio prowadzi do drugiej kwestii - aborcji. Zbyt swobodne podejście do niej, traktowanie jako alternatywy dla antykoncepcji. (pomijam kwestię aborcji "eugenicznej" i inne problematyczne i dyskusyjne kwestie, chodzi mi tylko o aborcję na życzenie, w dowolnym momencie). Promowanie homoseksualizmu - czym innym jest nauka o szacunku dla tych osób, czym innym normalizowanie tego, często poprzez spłycanie kwestii do wspomnianego "eksperymentowania". (tj. nie uważam za szkodliwe, że ktoś jest gejem, ale uważam za szkodliwe prezentowanie tego w serialach dla młodzieży itd. w kategoriach - jesteś młody, korzystaj z życia, raz ty przeleć kogoś, raz daj się komuś przelecieć itd.) Nie znam wielu osób homoseksualnych, ale na wielu stronach widzę takie osoby i mam (może mylne) wrażenie, że statystyki osób homoseksualnych w społeczeństwie zawyżają osoby, które płeć tożsamą wykorzystują tylko do seksu (tj. nie wyobrażają sobie być w homoseksualnym związku, traktują to tylko jako swoją "fanaberię" seksualną). A taki przygodny homoseksualny seks jest niestety jednym z głównych źródeł chorób wenerycznych oraz HIV.
Jak dało się zauważyć - wszystkie dotychczasowe argumenty są związane z seksem. I to jest mój kolejny zarzut - w lewicowym środowisku seks urasta często do podstawowej i najważniejszej rzeczy, która człowieka definiuje. Afiszowanie się ze swoją orientacją seksualną, czynienie z niej swojej wizytówki - niektórzy ludzie nie ruszają się bez tęczowych dodatków, na każdy protest, strajk, marsz, biorą flagi LGBT (mimo, że dany protest nie dotyczy kompletnie ich orientacji seksualnej) przez co dają prosty sygnał - "nie idę tam jako człowiek, nie jako Polak, nie jako czyjś syn/córka, ojciec/matka. Nie jako pasjonat sportu czy fanatyk wędkarstwa. Idę tam jako gej/lesbijka i chcę by ludzie z tym mnie utożsamiali i z tego mnie pamiętali."
Odrzucenie religii i tradycji, jako przestarzałych wartości (tu już bez dłuższego rozwijania, bo i chyba nie potrzeba).
0
@Ghostface jak, że nie chodzę z Tobą na studia, nie jestem w stanie wyrazic opinii. Jeśli choć w części jest to odbiciem poglądów młodzieży to jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Biorę też poprawkę na Twój osobisty pogląd i opis sytuacji.
Nie mniej, mając jedną wspólną przestrzeń społeczną jaką jest to forum, to mam zupełnie odwrotne wrażenie.
Ilość prawicowo dyskryminacyjnej postawy na tym forym przerasta o długość głośność lewicowej części. Sympatie są zdecydowanie po prawej stronie. Lewa strona tutaj - upraszczając - raczej reaguje na przemyślenia lub wklejki prawicowych użytkowników.
Nie mam teraz czasu szczegółową odpowiedź, ale nie martwił bym się o dziecko, chyba, że zacznie pouczać innych, że seks jest zły, należy iść do komunii i jak nie masz ślubu kościelnego to jesteś chory psychicznie. Takie poglądy i ich narzucanie może powodować kontrreakcję. Tak dla przykładu.
Bardzo się dziwie mimo argumentów, że czujesz się dyskryminowany, ponieważ osoby inaczej podchodzące do sfery obyczajowej, niehetero normatywne itd itp, miały i wciąż mają raczej gówniane życie. Należysz do większości i to przytłaczającej, zastanawiam się jakbyś się czuł jako osoba LGBT.
1
@semafor Nie dziwie się, że dziwi cię, że ja czuję się dyskryminowany. Powiem więcej - ja sam się dziwie - bo nigdzie czegoś takiego nie napisałem. Nie opisałbym się jako lewaka, ani prawaka, zdecydowanie nie jestem aktywistą LGBT, ale też nie katolikiem (choć Boga nie odrzucam). Staram się nie należeć do żadnej z większych grup, mimo wygód, które taka przynależność zapewnia (co opisałem w 1 poście).
Niestety nie odniosłeś się do większości moich argumentów czy kwestii, które poruszyłem, a szkoda, wytlumaczyłeś się brakiem czasu, który mimo wszystko poświęciłeś na wkładanie mi w usta nie moich słów i próbie grania na emocjach w kiepski sposób ("...jakbyś się czuł jako osoba LGBT." "... miały i mają raczej gówniane życie...").
Pomińmy kwestie ilości osób o danych przekonaniach - jak sam piszesz, żyjąc na co dzień w różnych środowiskach możemy mieć kompletnie odmienne obserwacje w tych kwestiach.
Spróbuj konkretnie odpowiedzieć na poruszone przeze mnie kwestie - czy zgadzasz się, że obecnie widzimy "rewolucje seksualną" gdzie rozpustny, pozbawiony uczuć i nastawiony na chwilowe spełnienie sposób zaspokajania swoich potrzeb seksualnych jest normalizowany czy nawet propagowany? Czy taki styl życia jest czymś pozytywnym, czy dzieci powinny widzieć takie zachowania i czerpać z nich wzorce (np. od celebrytów itd.)? Czy nie widziałbyś nic złego, gdyby twoje dziecko prowadziło taki tryb życia?
Seks nie jest zły, nie jestem psychiczny czy upośledzony by tak twierdzić. Natomiast zachowania seksualne opisane wyżej, wedlug mnie już tak. Zauważ, że nigdzie nie powołuję się tu na katolickie zasady czy moralność. Nie piszę o zakazie seksu przedmałżeńskiego, o zachowaniu czystości, potępianiu antykoncepcji itd. We wszystkim powinno się zachować umiar. Jeśli moje dziecko w wieku 17 lat poszło by na 2 piwa z kolegami, czy nawet upiło się na imprezie - nie miałbym mu tego za złe. Problem zacząłby się gdyby te 2 piwa stały się codziennością, a upijanie - cotygodniową tradycją. Tak samo z seksem - nie miałbym za złe dziecku, że uprawia seks. Natomiast gdyby powiedziało mi, że co tydzień zalicza inną dziewczynę, czasem też "eksperymentuje" z chłopcami - byłoby to problematyczne.
Usilnie próbowałeś skontrować moją krytykę lewicowych przekonań krytyką katolickich wartości. Jest to kompletnie nie trafione. Nigdzie nie spytałem - czy w moje dziecko odnajdzie się w przyszłości w społeczeństwie, jeśli wychowam go na ortodoksyjnego katolika. Spytałem - czy dziecko będące przeciwnikiem swobodnego podejścia do seksu, zakładania rodziny, czy aborcji, akceptujące osoby homoseksualne (czy jak to nazywasz niehetero normatywne), jednak nie popierające uznawania tego za pozytywną wartość (a najwyżej neutralną), wierzące w Boga (tego czy innego, będące praktykującym wyznawcą tej czy innej religii) będzie miało dla siebie w tym społeczeństwie miejsce?
(Na jednej z polskich uczelni wyższych otrzymuje się dodatkowe punkty za bycie kobięta - kto wie czy za 20 lat, mój syn nie będzie musiał zrezygnować z wymarzonych studiów, bo mimo lepszych wyników w nauce, będzie cierpiał za bycie "przytłaczającą wiekszością")
Cały mój post dotyczył mojej obserwacji, że dzięki poparciu mediów, celebrytów, znanych osobistości (o większym czy mniejszym autorytecie), trendom wśród młodzieży, lewica staje się powoli jedynym słusznym wyborem. Nie wybierasz lewicy - jesteś ten gorszy. Na razie tylko w ocenie części społeczeństwa. Ale kto wie co będzie dalej.
0
@semafor I zaryzykuję w oddzielnym poście dopytanie się o kwestie osób niehetero normatywnych. Czym objawia się to gównianie życie?
Załóżmy, że gej rodzi się. Nie ma 4 rąk, czy 8 nóg. Jest normalnym chłopcem. Idzie do szkoły, jako 7-8 latek nawet będąc gejem nie odczuwa żadnego popędu seksualnego, więc nie ma problemu z zawieraniem znajomości. Kończy kolejne etapy edukacji mając więcej czy mniej kolegów. Po szkole idzie do pracy lub na studia. W wolnych chwilach idzie do kina, baru, galerii. Gra w gry, czyta książki, imprezuje. Gdy przychodzą wybory w kraju, idzie na nie i normalnie głosuje. Gdy znajdzie partnera, normalnie z nim żyje - mieszkają w tym samym domu, śpią w tym samym łóżku, razem zarabiają, razem oszczędzają, razem jeżdżą na wakacje. Gdy partner zachoruje - idą odwiedzić go w szpitalu, dokładnie tak jak dziewczyna może chłopaka (w nieformalnym związku) czy kolega kolegę. Gdy umiera chowają go na cmentarzu, nie wyrzucają do rowu.
Świadomie ominąłem kwestie, którą pewnie chciałeś poruszyć - dyskryminacji. Dlaczego? Ano, dlatego, że dyskryminacja nie dotyczy tylko osób niehetero normatywnych. Nie dotyczy tylko kobiet, czy mniejszości etnicznych. Wbrew pozorom każdy w życiu był już pewnie wyśmiany przez kogoś i sam kogoś wyśmiał. Każdy kogoś obraził i był obrażany. Gdy dwóch gejów usiądzie w parku i się przytuli, mogą być narażeni na zaczepki czy negatywne uwagi lub śmiech. Podobnie jak heteroseksualna para grubasków. A nawet sam grubas bez pary. A nawet para heteroseksualna z prawidłową wagą. W szkole gej może być wyśmiany czy odrzucony przez kolegów, prawda. Tak samo jak rudy, gruby, biedny, niski, czy pryszczaty chłopak.
Może się zdarzyć, że para przystojnych gejów pójdzie do klubu i oprócz dobrej zabawy, otrzymają jeszcze komplementy od kobiet ("ładna z was para" "przystojniaki") i zadowoleni pójdą do domu. Z kolei dwójka kolegów, mniej urodziwych, w tym samym klubie zostanie wyśmiana przez te same dziewczyny "Pa jaki gruby, a jaki brzydki". Wyjdą smutni, źli i zdołowani.
Chciałbym usłyszeć zatem - w czym konkretnie gej ma dużo gorzej od innej osoby. Czy (i jak) orientacja seksualna determinuje jego normalne funkcjonowanie w społeczeństwie. Może problemem jest, znowu, nadmierne przykładanie wagi do swojej orientacji? Przecież w szpitalu, gdy trafimy z zawałem nikt nas nie pyta o orientacje i w przypadku nie prawidłowej odpowiedzi nie odmawia nam leczenia. Przy rekrutacji na studia nikt mnie o orientacje nie pytał, podobnie jak w pracy (przy jej otrzymywaniu) tak długo jak charakter pracy tego nie wymagał. Również koledzy w szkole nie muszą o tym wiedzieć, bo i po co? Nie chodzi o ukrywanie czegoś, ale chwalenie się zbędną kolegom informacją o swojej orientacji mija się z celem. Podobnie jak nie wyobrażam sobie jak ktoś nieironicznie opowiada kolegom, że kręci go gdy dziewczyna na niego sika, lub zdradza go na jego oczach.
Oczywiście - na razie nie mogą brać ślubów - czy to w twoich oczach decyduje, że ich życie jest gównianie? Co do adopcji - wiele par heteroseksualnych również nigdy nie doczeka się możliwości adopcji, przez liczne utrudnienia w samym procesie, lub zawyżone wymagania. Pary homoseksualne raczej są nastawione na brak dzieci w ich związku (z przyczyn czysto technicznych).
0
@Ghostface przykro mi, ale nie mam czasu na pisanie takich dlugich wiadomosci w internecie, na forum itd. Tego chyba nie musze tłumaczyć.
Odpowiadam Ci teraz dlatego, że napisałeś bardzo dużo adresując to do mnie.
Na początku zadałem CI pytanie i dostałem na nie odpowiedzi. Wybacz, ale ja nie muszę się odnosić do wszytkich Twoich argumentów, ponieważ nie prowadzę z Tobą tak rozbudowanej dyskusji jakiej być może byś sobie życzył
Na większość pytań możesz bez trudu znaleźć odpowiedzi nie ruszając się od komputera. W sieci znajdziesz nie tylko artykuły, ale i całe pozycje na ten temat.
"Gówniane", - przykre, cięzkie, upokażające życie we wrogim środowisku. Twoja uczelnia taka nie jest, hura. Powszechne jest jednak coś zupełnie innego. Nie akceptowanie przez rodzinę, ukrywanie się przed nią, w pracy w szkole itd itd.
Wybrałem sobie z konserwatyzmu przywiązanie do religii. Nie tym się definiujesz jako osoba konserwatywna, nie muszę zgadywać. Nie to było sensem odpowiedzi.
Konserwatyści dyktują prawa i obyczaje innym od lat. To nie jest i nie był nigdy świat wolnego wyboru, w żadnym zakresie. Jeśli nie nauczysz dziecka, że ma sobie wszystkich wokół porządkować wg swoich wartości to nie wiem jakiego rodzaju konfliktu społecznego mogło by Twoje dziecko doświadczyć w tym zakresie.
Nie podejme też z Tobą rozmowy o dyskryminacji. Nawet n tym forum toczyła sie już parokrotnie, a taki - uszanowanie - @Persyfl tłumaczył to pewnie już 10 razy. Nie mam na to czasu, ani ochoty.
0
@semafor Czyli pod płaszczykiem "kulturalnej" rozmowy, klepnales tu parę przydlugich, ale pustych formulek. Nie masz czasu - nie pisz nic. A tak zmarnowales czas swoj i moj. Nie czytasz ze zrozumieniem, nie próbujesz odnieść sie do mojej wypowiedzi. Masz swoj światopogląd, kompletnie zabetonowany. Jesteś przykładem osoby, których bedzie tylko więcej - osoby z jakimis pogladami (lewicowe/prawicowe, to nie jest tu ważne), ktorych sie kurczowo trzyma i ktorych broni, nie umiejących ich wytłumaczyć. Słowem, jestes efektem (jeszcze nie az tak nasilonej) propagandy lewicowej - widzisz wszędzie problemy, dyskryminację, ale sam nie podajesz szczegółów, po prostu wiesz ze tak jest i tyle.
Na marginesie - nigdzie nie napisałem ze to u mnie na uczelni nie ma dyskryminacji. Napisalem bardzo ogolnikowy przyklad - gej sue rodzi, zyje, umiera. Tak jest w Warszawie, w Ciechocinku, w twoim i moim mieście.
1
@semafor @Ghostface Jest tak dobrze, że tylko niespełna 70% nastolatków LGBT ma myśli samobójcze.
1
@Ghostface "Sęk w tym, że nigdy jak żyję (a żyję krótko, weźcie poprawkę i na to) nie widziałem by jakieś idee były aż tak forsowane i wpajane ludziom jak obecnie szeroko pojęte "lewicowe ideały"."
10204 kościoły katolickie w Polsce XD
0
@Persyfl I każdy z tych kościołów zapełnia się w mniejszym czy większym stopniu, bo ludzie chodzą - z przekonań, czy tylko już tradycji, mniejsza z tym.
Natomiast kościół, stety/niestety nie robi nic by zachęcać nowych wiernych do dołączenia do wspólnoty, a o tym pisałem.
Jeśli chcesz prowadzić rozmowę, a nie monolog, to polecam nie wybierać zdań z kontekstu i kontrować ich kompletnie nie trafionymi argumentami. Sam wspomniałem, w zdaniu poprzedzającym te zacytowane przez ciebie, że wszelkie kościoły działają w podobny sposób. Znowu zaznaczam - chodzi mi o skalę zjawiska. Dziś kościół raczej traci niż zyskuje wiernych, nie znam dokładnych statystyk, ale raczej nie są na fali wzrostowej jak chodzi o frekwencję w kościołach. Żadne media nie namawiają do chodzenia do kościoła, kościół nie stara się dotrzeć do młodych, nie organizuje ogromnych parad, globalnych ruchów społecznych itd. Natomiast do lewicy przekonują jak już pisałem : większość mediów, celebrytów, młodzież bardzo aktywnie agituje na twitterze i innych stronach, protesty, marsze itd. o podłożu lewicowych poglądów są organizowane regularnie.
Zauważ, że nigdzie nie krytykuję samej lewicy - każdy ma poglądy jakie ma. Po prostu obawiam się (może błędnie), że lewica jest na ogromnej fali wznoszącej i kiedyś dojdzie do "zachwiania równowagi mocy". Dziś zarówno prawica jak i centrum jak i lewica istnieją i mają się dobrze. A co będzie za pare lat? Może lewica tak zdominuje, że poglądy centrowe będą już mocno odstające od ogółu społeczeństwa, a te prawicowe nie będę miały miejsca w ówczesnym świecie?
Jeśli dziś osoba pisząca, że jest przeciwna aborcji na żądanie może zostać skrzyczana od faszystów, katoli, gówna itd. to nie zdziwi mnie, jeśli za 20 głoszenie takich poglądów będzie karalne prawnie.
0
@Persyfl A teraz odniosę się do tych 70%. Nie znam statystyk, wierzę ci na słowo. Natomiast ciekawi mnie - czym tłumaczysz, aż tak wysoki odsetek myśli samobójczych? Czy wpływ na to ma tylko dyskryminacja, czy może też np. zwyczajna niemożność znalezienia partnera/ki? Znam mężczyzn heteroseksualnych, będących w bardzo kiepskim stanie psychicznym z takiego samego powodu - samotność, brak partnera. Z technicznych przyczyn maja to utrudnione (mniejsza pula potencjalnych partnerów, ze względu na to, że większość społeczeństwa jest hetero), ale czy AŻ tak bardziej niż np. brzydki mężczyzna?
I tu na końcu, choć dobrze gdybyś to na poczatku przeczytał, czym zaoszczędzisz nam obu czas. Wpadłeś tutaj (na "zaproszenie" innego użytkownika) i rzuciłeś 2 zdawkowe zdania. To nie jest sposób rozmowy, który mnie satysfakcjonuje. Chcesz rozmawiać - zachowajmy jakąś kulturę i logikę w tej rozmowie.
1)Nie rób ze mnie zatem katolika, a tym bardziej "katola" - nigdzie w tej rozmowie nie tłumaczyłem moich przekonań religiom, tą czy inną.
2) Nie rób ze mnie przeciwnika LGBT czy lewicy jako całej. Nigdzie nie krytykowałem tutaj osób homoseksualnych, czy poglądów lewicowych. Wypisałem tylko (w 3 poście) szkodliwe według mnie społeczne kwestie, które lewica "forsuje".
3) Tu zauważ, że kwestie, wspomniane wyżej są ograniczone do tylko kilku zagadnień. Celowo nie dotykałem w rozmowie tematów spornych jak rasizmu i jego interpretacji (BLM i wszystkiego co obecnie się dzieje), feminizmu, aborcji eugenicznej itd. itd.
Albo nie masz ochoty na dyskusję, albo twoje poglądy zbyt cię oślepiają, byś zauważył różnicę między krytyką, obrażaniem czy deprecjonowaniem twoich poglądów, a wyrażaniem wątpliwości co do sposobu propagowania tych poglądów na świecie i skali tego zjawiska.
1
@Ghostface "I każdy z tych kościołów zapełnia się..."
Ale to ma się nijak do tego, co napisałem. Zaraz potem pouczasz Mnie o rozmowie, a sam piszesz nie na temat.
Wskazałem do czego konkretnie się odnosiłem. Kontekst nic tu nie zmieniał.
"Sam wspomniałem, ..."
Wspomniałeś, a potem napisałeś o niespotykanej według ciebie skali promowania ideałów, w tym przypadku lewicowych. Stąd liczba kościołów w Polsce. Wcześniejsze zdanie nic nie zmienia. Wskazałem konkretne zdanie, a i tak nie do tego się odniosłeś. Co by było, gdybym pisał zgodnie z twoim życzeniem?
"Dziś kościół raczej traci niż zyskuje wiernych"
Skuteczność indoktrynacji to nie to samo, co jej skala.
"kościół nie stara się dotrzeć do młodych, nie organizuje ogromnych parad, globalnych ruchów społecznych itd"
A Światowe Dni Młodzieży to co? A pielgrzymki maturzystów?
"Natomiast do lewicy przekonują jak już pisałem : większość mediów, celebrytów,"
To Ja poproszę o konkrety, bo nie jestem obyty ani z polskimi mediami, ani tym bardziej z celebrytami.
"młodzież bardzo aktywnie agituje na twitterze i innych stronach"
Nie tylko lewicowa przecież. Aktywność młodzieżówek jest powszechna.
"protesty,"
:) Które to protesty są stricte lewicowe. Jak najbardziej są takie i znam, ale podejrzewam, że nie mówimy o tych samych.
"Zauważ, że nigdzie nie krytykuję samej lewicy - każdy ma poglądy jakie ma. Po prostu obawiam się (może błędnie), że lewica jest na ogromnej fali wznoszącej i kiedyś dojdzie do "zachwiania równowagi mocy". "
Nie krytykujesz, ale się obawiasz.
Te niecałe 10% poparcia ciężko nazwać jakąś ogromną falą. Co do samej równowagi, to do jej zachwiania doszło już dawno. Dawno nie mieliśmy dyskursu politycznego przechylonego tak bardzo w prawo.
"Jeśli dziś osoba pisząca, że jest przeciwna aborcji na żądanie może zostać skrzyczana od faszystów, katoli, gówna itd. to nie zdziwi mnie, jeśli za 20 głoszenie takich poglądów będzie karalne prawnie."
Po pierwsze, to klasyczny błąd równi pochyłej.
Po drugie, jeśli dziś osoba przyznająca, że odczuwa pociąg do osób tej samej płci i niechcąca być z tego powodu szykanowana, może zostać publicznie wyzywana od zarazy...
"Czy wpływ na to ma tylko dyskryminacja, czy może też np. zwyczajna niemożność znalezienia partnera/ki?"
U pozostałych nastolatków ten odsetek jest dużo niższy, więc to raczej nie to. Przede wszystkim chodzi o szykanowanie, przez rówieśników ale i rodzinę. Często zdarza się, że po comingoucie dzieciak jest wyrzucany z domu.
"Wpadłeś tutaj (na "zaproszenie" innego użytkownika) i rzuciłeś 2 zdawkowe zdania. "
Tak, mam teraz dużo innych zajęć, a i ochota na dyskusje wyraźnie zmalała przez ostatni wysyp foliarzy i inceli (nie mówię tu o tobie, tylko o ostatnich dyskusjach).
"Nie rób ze mnie zatem katolika"
Nie wypowiadałem się na ten temat.
"Nie rób ze mnie przeciwnika LGBT czy lewicy jako całej"
Odnoszę się póki co do konkretnych argumentów, a nie twojego światopoglądu.
"Albo nie masz ochoty na dyskusję, albo twoje poglądy zbyt cię oślepiają, byś..."
Skoro już postulujesz jakiś poziom dyskusji, to może darujmy sobie takie zagrywki?