0

Czy ktoś widział rozgrzewającego się De Jonga w meczu z Sevillą? Pytam, bo po necie lata takie info, że Hansi rozgrzewał go bardzo długo, by w rezultacie wpuścić innych. Miał w ten sposób dać "jakiś tam" sygnał Holendrowi. Ja, szczerze mówiąc, nie widziałem takiej sytuacji.

7

Monsieur Chowański nie szczypie się w jezyk, ale przekazuje odczucia, które nie są obce chyba coraz większej rzeszy kibiców. Sytuacja DeJonga drażni, może frustrować ale chyba już tylko na płaszczyźnie finansowej.
Byłem ogromnym entuzjastą tego transferu. Rozczarowanie jednak ma rozmiar wręcz gigantyczny. Prawdą jest, że Frenkie jest obecny w klubie głównie dla księgowych i zarządu, bo kibice zdają się pamiętać o nim coraz mniej. Holender odchodzi w niebyt.

0

Świetnie trzyma się Inigo, ale co zrobil Flick, gdy Martinez złapie jakiś uraz? Oby to się nie zdarzyło.

0

Jeśli chodzi o Rafę to nie ma żadnej dyskusji. To kluczowa postac w drużynie i tak było od kiedy w Barcelonie się pojawił. Owszem , irytował, ale robił też "cyferki", które dawały Barcelonie czy to mistrzostwo, czy awans do 1/4. Robił cyferki, pracował w obronie, a mimo to wylewano na niego wiadra pomyj. Mam trochę satysfakcji, że nigdy nie skreślałem tego piłkarza, bo zawsze podobało mi się jego zaangażowanie. Grał gorzej czy lepiej, ale nigdy nie odstawiał nogi.
Temat Peñi jest bardziej skomplikowany. Wyciągnęliście wniosek, że wciąż jest niepewny. I ja się zgadzam, że to nie jest bramkarz na poziomie Barcelony. Ale akurat mecz z Sevillą nie skłania do żadnych konkretnych wniosków. Te dwie sztuki, anulowane z powodu pozycji spalonej, to i MATS pewnie by wpuścił. Jeśli chodzi o Wojtka, to nie mamy tak naprawdę pojęcia, w jakiej jest formie
Kolejny punkt to Ansu. Z mojej perspektywy jest mimo wszystko dużo lepiej jak było, biorąc pod uwagę, że chłopak nie grał prawie wcale. Jak miał zatem wykorzystać daną mu szansę? Co miał zrobić, by przekonać ludzi, że jednak jakiś postęp nastąpił.
Oczywiście, drażniły strzały z nieprzygotowanej pozycji, widać też, że raczej unika starć z rywalem. Gdyby jednak nie próbował, też mielibyśmy do niego pretensje.
Ja widziałem, że koledzy starali się grać na Ansu, odciążając nieco Yamala i mam wrażenie, że nie zagrał gorzej od Ferrana. Mnie zostało jeszcze trochę cierpliwości, więc nie będę go skreślał.
O Gavim nie ma co za dużo pisać. Jego wszyscy kochają. Całe Barcelonismo czekało na jego powrót. Piękne były te obrazki, gdy dawał zmianę Pedriemu.

2

Ja widziałem karnego. Ten ruch kolanem piłkarza Sevilli mógł wytrącić z równowagi Rafę. Nie widziałem natomiast by desperacko protestowali piłkarze Sevilli.

3

Droga @Redakcja , o La Masii się nie zapomina, a dziś 45 lat od jej otwarcia...

3

Widać, jak bardzo Ansu chce się pokazać i można go za to pochwalić.
Dość oszczędne angażowanie w grę Yamala, sam piłkarz też nie forsuje i słusznie.
Lewy strzela, dobija, rosną mu staty, ale pojedynki 1:1 nie są jego najmocniejszą stroną.
Rafa nadal w gazie.
Sam mecz, mimo bramek, średnio mi się podoba. Trochę chaosu po obu stronach psuje widowisko.
Te bandy reklamowe na Montjuic chyba po 2 metry mają...W każdym razie za wysokie.

0

Jakoś taka forma sztuki do mnie nie przemawia, trochę bohomazy. Ale też nie znam się zupełnie. Ponieważ interesuje mnie fotografia, na którą od dłuższego czasu nie mam jednak za wiele czasu, to dla mnie obraz musi mieć jakąś perspektywę i jakieś tło. Tutaj wszystko zlewa się ze sobą. Raczej nie dla mnie.

1

"Wszyscy są w klubie zaskoczeni formą Szczęsnego"- czytaliśmy kilka do temu.
"Jestem gotów do gry"- to chyba Szczęsny z wczoraj. Co na to Flick?
-Nie tym razem, Wojtek.
I choć nikt nie ma wątpliwości, kto jest lepszym bramkarzem, to ja potrafię zrozumieć decyzję trenera. Pomijając wszystkie "za" i "przeciw", pamiętajmy też, że w klubie jest ktoś taki jak Jose Ramon De La Fuente, który pracuje w klubie od 2012 roku. Chyba też ma coś do powiedzenia, tak mi się przynajmniej wydaje.

0

@ojWojtek O czym Ty piszesz? Jak można porównać Valdesa do Peñi? Valdes popełniał babole, a nie był elektryczny i popełniał je głównie w pierwszych latach swojej kariery. W Paryżu z Arsenalem w finale LM zagrał fantastyczne spotkanie, od 2008/9 bronił już bez większych błędów. W 2010 nie bronił w RPA, bo Iker był kapitanem i ulubieńcem Sfinksa, choć to VV był w lepszej formie. Pomijam już 5x Trofeo Zamora. Może warto wrócić do spotkań z tamtych czasów, by unikać tak absurdalnych porównań. Pamiętasz te czasy, czy to wiedza z podań ludowych? Jeśli zaś chodzi o tę szczelną defensywę dowodzona przez Puyola to warto się przyjrzeć jak VV komunikował się z defensywą. Zresztą, wtedy cała ekipa mocno pressowala i już środek pola był trudny do przejścia.

0

A mnie cieszy zmiana obsady w bramce, co oczywiście nie jest jednoznaczne z tym, że cieszy mnie kontuzja MATSa. Takiej interpretacji też przecież mogłem się spodziewać.
Mam nadzieję, że Wojtek dogada się z obroną i nie zawiedzie wszystkich entuzjastów tej zmiany

1

To stare wieści. Jasiu powiedział to zaraz po transferze Wojtka i do dziś nie wiem o co mu chodzi i dlaczego Barca przestała dla niego istnieć. To jego rozumowanie jest pokrętne i ciężko chłopa skumać.
Czy warto było w ogóle pochylać się nad jego opinią?

1

Nie jest prawdziwe zdanie: "Nawet najwięksi optymiści nie zakładali tego, że Raphinha wespnie się na taki poziom, na jaki się wspiął, a do tego zostanie kapitanem Barçy i sprosta temu wyzwaniu."
Oczywiście jeśli chodzi o wybór Rafy jako kapitana to oczywiście nikt tego nie mógł przewidzieć, tak jak w ogóle nie mógł przewidzieć kto kapitanem zostanie.
Jeśli jednak chodzi o jego rozwój i przydatność drużynie, to nie we wszystkich wiara upadła w jego możliwości.

7

Zawsze fascynował mnie sposób, w jaki biegał Mascherano. Oglądając go na żywo miałem przed oczami biegnącą sarnę. Jego stopy ledwo stykały się z murawą. Gdy przychodził do Barcelony, myślałem, że Pep na głowę upadł. Nie wierzyłem w adaptację Jefecito, uważałem go za rzeźnika ( takiego w wersji light). Potem stał się jednym z moich ulubieńców.

0

Układają te świetne plany, które istnieją tylko na papierze, bo obaj trenerzy eksploatują młodego do bólu. Niby Flick w ostatnich meczach dał odpocząć nieco Laminowi, tylko czy to wystarczający czas?

0

@Herbert Podobnie jest z Iñakim. Chłop, owszem, był niepewny, ale jednak czyste konto zachowane. Napastnik, w tym przypadku Robert, jeśli strzela i trafia, choć poza tym jest bezużyteczny, to zwykle dostaje więcej niż przeciętną.
Zupełnie nie zgadzam się z oceną bramkarza tak przez Redakcję jak Czytelników. Ocena wyjściowa byłaby właściwa.

1


Gość jest nie do podrobienia.

9

Ale do jakiej najlepszej dyspozycji, z jakiego okresu?
Czy Ferran powinien zwracać uwagę na opinie hejterów? Czy w ogóle powinniśmy wspominać o tym, co piszą hejterzy? To zwykle są wylewy, nie warte uwagi. Inaczej wszystko wygląda, jeśli słowo "hejterzy" zastąpimy słowem "krytycy". Różnica jest kolosalna.
Ferran do złudzenia przypomina mi Denisa "następny sezon będzie mój" Suareza. On też chciał odnieść koniecznie sukces w Barcelonie, choć okazało się, że chłop nawet w tak podrzędnej ekipie jak Celta nie potrafił się odnaleźć.
Wszystko wskazuje na to, że Torres skończy podobnie.

14

Wielkie dzięki Piotrek za tę wiedzę, którą nam tak ciekawie przekazujesz.

8

Dziękuję za każdy dzień, w którym mogłem oglądać tego Piłkarza. Wzór sportowca i człowieka. Jeśli młodzi piłkarze mieliby czerpać od kogoś wzorzec, to Andres jest najlepszym przykładem. Moje uwielbienie do Iniesty skończy się razem z moim ostatnim oddechem. Marzy mi się, by taki piłkarz pojawił się jeszcze kiedyś w Barcelonie.

0

Ważne, że tu jest, a gdzie chciał trafić to naprawdę mało istotne. Nie sądzę, by odmówił, gdyby zamiast Laporty to Perez zadzwonił.

14

Wybór właściwie bezdyskusyjny i innego być nie mogło. 6 strzałów, 5 w światło bramki, trzy gole, to dobre cyferki.

0

Ależ piękna jest ta koszulka...

1

Pamiętam, jak Wojtek zaczynał karierę. To nie był młody, zahukany chłopak tylko pewny siebie, ambitny młody człowiek. Na swój sposób bezczelny, bo jednak w poważnej piłce trzeba mieć w sobie trochę bezczelnej pewności siebie. Zresztą, po ojcu odziedziczył te wszystkie cechy, które pozwoliły mu stać się bramkarzem klasy światowej, choć może nieco bardziej stonowany od Macieja. Wojtek miał jasno określony cel, to nie był ktoś pokroju Kuszczaka.
Szczęsny robił wrażenie od najmłodszych lat. Przypomina mi nieco Gerarda Pique, podobny temperament.

4

Jeśli chcą odzyskać kasę niech wołają od Deco. Trzeba wykazać się niemałą naiwnością, by myśleć, że ten transfer zwróci się w jakikolwiek sposób.

3

To jest jasne, że Szczęsny, nawet w nie najlepszej formie, zagra lepiej niż Iñaki.

2

Powtórzę za Maćkiem Miko: był Mama dostępny, trza było brać i na nic nie patrzeć. I bądźmy szczerzy, bez względu na sytuację, tu potrzeba pierwszego bramkarza.

0

Szacun dla wszystkich, którzy mają cierpliwość i poświęcają czas na oglądanie tej cholernej białej zarazy

2

@michalgajdek No właśnie, Flick mu nie daje odpocząć, to chłopak sam sobie radzi. Też to widzę i cieszy mnie jego, coraz to większa dojrzałość.

22

Inigo to jest mistrz jeśli chodzi o zastawianie pułapek offsajdowych.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?