panczo
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Przemyśl
17 obserwujących
5 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
dziękuję za wyjaśnienie, to niezwykle miłe i wartościowe z Twojej strony. Dobrze, że są tutaj tacy obrońcy poprawnej pisowni, jak Ty, bo bez tej wartości dodanej ta strona zwyczajnie by umarła. Wa następnych wyborach do Złotej Piłki fcbarca.com masz mój głos.
0
Nawet, zakładając taki scenariusz, zgadza się on z tym co napisałem, dwa lata, dwa spośród czterech wypisanych nazwisk będzie musiało spędzić na ławce rezerwowych. Nie wyobrażam sobie tego, ale jeżeli cała czwórka pozostanie, to konkurencję na środku obrony będziemy mieć jak żaden klub w europejskiej piłce.
PS. Nasz środek obrony już w tym momencie (nie mówię o ławce, tylko o parze Longlet - Pique), zdaje kolejne egzaminy i wygląda bardzo solidnie.
1
ciekawe co będzie z Umtitim... czuję, że jednak odejdzie, bo nie wyobrażam sobie, by ktoś z dwójki Umtiti/De Ligt zgodził się na rolę rezerwowego. Pięknie byłoby mieć środkowych obrońców: Pique, De Ligt, Longlet, Umtiti, ale z punktu widzenia tych Panów to już nie wygląda tak kolorowo. Wiem, że Pique pogra jeszcze pewnie ze dwa sezony itd. ale no właśnie... trudno sobie wyobrazić, żeby przez te dwa sezony rozwojowi obrońcy w gazie grzali ławkę.
0
"Pielęgniarki nie zarabiają wcale tak mało, jeśli już tak chcesz przeliczać to lekarz zarabia mniej niż pielęgniarka jeśli by liczyć wszystkie zmienne" - właśnie to napisałeś, więc jak możesz pisać, że nie skłamałeś ? Podaj jakieś dane, jeżeli możesz, bo mam koleżanki, które są pielęgniarkami i z tego co zauważyłem to zasuwają raczej używanymi Golfami, w przeciwieństwie do swoich kolegów lekarzy. Jeżeli chodzi o to konkurencyjne wynagrodzenie, to jeżeli uważasz, że dwa kafle z kawałkiem na rękę pieniądze które zarabiają za wycieranie dup pacjentom to adekwatna kwota, to nie mamy o czym rozmawiać. Odpowiedzialność, jest też troszkę jednak większa niż Ci się wydaje, podawanie pacjentom leków, kroplówek i wykonywanie poleceń lekarzy... one też mają w rękach życie pacjentów, wystarczy, że popieprzy schemat dawkowania i ma kryminał. Różnica jest taka, że lekarzom łatwiej swoje błędy tuszować, bo tam i ch postępowanie ocenia inny lekarz-ekspert, który zwykle jest jednak lojalny w stosunku do kolegów. Uważasz, że nauczyciele powinni dostać podwyżki ? Ok - ja też, ale nie wycieraj sobie gęby pielęgniarkami, bo po prostu stosujesz do tego kłamstwa.
0
widziałeś go w więcej niż trzech meczach Eintrachtu ? Tadic bardzo przypomina stylem gry Suareza, dzięki temu, że grywał jako ofensywny pomocnik, potrafi grać kombinacyjnie, a takiego napastnika potrzebujemy w Barcelonie (30 bramek, 19 asyst). Jovic to jest raczej typ lisa pola karnego (25 bramek, 7 asyst - z czego 5 nastukanych Stuttgartowi, dzięki czemu zrobiło się o nim głośno). Mieliśmy już jednego, świetnego lisa pola karnego (Paco Alcacer), który po dwóch sezonach odszedł do Dortmundu, a koło butów Suareza nawet nie stał. Tam radzi sobie świetnie, co oznacza, że tak naprawdę jest świetnym napadziorem, ale nie skrojonym na Barcę. O tym jak trudna jest to pozycja w Barcelonie przekonał się chociażby Boateng. Jeżeli chodzi o wiek - tu sprawa jest raczej oczywista i masz rację. Ja raczej mam na myśli to, żeby przeczekać sezon z dwoma doświadczonymi napastnikami i wtedy ruszyć po kogoś innego. No i to co muszę przyznać to fakt, że Jovic w wieku 21 lat mógłby przynajmniej teoretycznie jeszcze kombinatoryczną grę Barcelony załapać. Oglądając mecze Eintrachtu zauważyłem, że są mecze w których Jovic po prostu gaśnie i trudno zauważyć jego obecność na boisku. Osobiście, nie ryzykowałbym wydatku tak wielkiej kwoty na kogoś niepewnego, wolałbym te pieniądze zostawić i poczekać na kogoś, kto będzie bardziej pewnym następcą Suareza, a nie teraz na szybko łapać gościa który w ciągu jednego sezonu wystrzeli i za chwilę ... no właśnie może wystrzelić jeszcze bardziej, a może zgasnąć.
2
Chyba nie można zbyt poważnie traktować kogoś , kto twierdz że licząc wszystkie zmienne pielęgniarka wyciąga więcej niż lekarz... z pewnością liczysz calodobowe dyżury lekarzy, którzy za 24 h wyciagaja nawet 1000 zł. Rozumiem że chcesz wygrać dyskusję, ale po co aż tak kłamać ?
0
UWażam, że żaden z nich nie jest na miarę następcy Suareza i Barcelona powinna albo szukać kogoś innego, albo poczekać jeszcze jeden sezon i wcześnie wypatrywać nowych objawień talentów. Na przyszły sezon, moim zdaniem można wesprzeć Suareza doświadczonym napastnikiem, np Tadicem z Ajaxu, ale nie kupować teraz za grube miliony Jovica.
0
Ja mam wrażenie, że Juventus nie zagra w półfinale, ale zobaczymy tam nieobliczalny Ajax ! ;)
0
W sensie, że w następnym sezonie będzie grał po prostu przeciętnie, jak gracz warty nie 50-60 mln euro, a 5-6 mln euro... jak wielu przed nim i wielu po nim . Doskonałym przykładem jest jednosezonowa eksplozja formy Adrea Belottiego w Torino, za którego chcieli dostać 100 baniek. Dzisiaj jest w takiej formie, że Torino o takiej kwocie może zapomnieć. A co do Jovica, proponuję obejrzeć kilka meczy Eintrachtu i zobaczyć na własne oczy, czasami można zbierać szczękę z podłogi, a czasami, zastanawiasz się czy Jovic jest w ogóle na boisku (ostatni mecz z Schalke chociażby).
0
To byłaby bardzo dobra wiadomość i test, czy Jovic nie jest jednosezonowcem. Osobiście im więcej razy go oglądam tym bardziej się przekonuję, że tak właśnie jest.
0
Oooo i tu się mylisz. Jeżeli nie jesteś studentem studiów doktoranckich tylko robisz doktorat będąc zatrudnionym nie możesz być adiunktem. Po doktoracie niestety także musisz uzyskać pewien dorobek naukowy i doświadczenie dydaktyczne żeby zostać adiunktem. A i są uczelnie które utrudniają to ile tylko mogą i nie są przychylne mianowaniu adiunktów.
Wracając do nauczycieli. Faktycznie z tego punktu widzenia robi się problem z podażą godzin. Jestem za podwyżkami, ale nie takimi jakich domagają się nauczyciele. Jeżeli słucham roszczeń, że nauczyciel dyplomowany rości sobie więcej niż profesor Uniw. Jagiellońskiego kierujący Katedrą (dane są jawne i do sprawdzenia) to mam wrażenie, że ktoś powinien się tu kopnąć w głowę.
http://www.dso.cm-uj.krakow.pl/cm/uploads/2017/10/Za%C5%82%C4%85cznik-nr-1-10-do-Regulaminu-wynagradzania-pracownik%C3%B3w-UJ-CM.pdf
0
Nigdzie nie napisałem, że pojawia się nagle taka potrzeba, tylko faktycznie na początku roku, a stała potrzeba pojawia się każdego roku, ponieważ nie ma tyle osób, żeby ubrać w te godziny pełen wymiar. Tu jest to jeszcze bardziej skomplikowane, ponieważ są też magistranci którymi również wyrabiamy sobie pensum.
Co do terminologii, to u nas wykłady kojarzone są właśnie z wykładami, które prowadzone są przez habilitowanych i profesorów. Ja jako doktor prowadzą seminaria i ćwiczenia.
Żeby już nie tłuc tej dyskusji i nie wbijać sobie niepotrzebnych szpilek... Uważam, że każdy jest kowalem własnego losu i trzeba zawsze zacząć od siebie. Ja, gdybym nie był usatysfakcjonowany zarobkami na uczelni (nie są one również wysokie, asystent wyciąga niecałe 2400 z doktoratem na rękę, ale nie ma związków zawodowych które będą krzyczały) to z pewnością próbowałbym w pierwszej kolejności zmienić robotę. Dla mnie to jest logiczne. Co do zarobków nauczycieli. Uważam, że powinni oni więcej zarabiać, nawet znacznie lepiej, ale w zamian za wzrost ilości godzin tablicowych. jeśli obecnie jest to 18 godzin tablicowych +22 godziny na inne duperele, uważam, że odwrócenie tej proporcji + podwyżka zarobków brzmi racjonalnie. Podobnie uważam, że asystenci na uczelni również powinni dostać podwyżkę, no ale oni nie mają związków zawodowych, podobnie jak mnóstwo innych zawodów.
0
to prawda, tyle, że mój komentarz z założenia miał nie być merytoryczny. No i ma jeszcze tę zaletę, że może na przykład na forum zamiast 100 komentarzy mędrkujących o "dupie Maryni" pojawi się np 90... bo ludzie w gruncie rzeczy nie lubią jednak zwykłego czepiania się i zwracania uwagi na literówki.
0
Nie po prostu stale jest potrzeba wyrabiania nadgodzin, ponieważ jest za mało pracowników do prowadzenia przedmiotów i fakultetów (których prZybywa z roku na rok). Nadgodziny dotyczą tylko dydaktyki ponad moje obowiązujące pensum.
0
Przepraszam bardzo, ale nie będę rozmawiał kulturalnie z kimś , kto w dyskusji ustawia się na poziomie mędrca/eksperta w dziedzinie, a argumenty strony przeciwnej zbija argumentami w stylu: "piszesz głupoty", "nie rozumiesz oświaty" , dla mnie to merytoryka zwana chlopska filozofią. To że poprawnie układasz zdania jeszcze now swiadczy o Twojej kulturze, sposób prowadzenia dyskusji jest bowiem żenujący. Natomiast nie jestem wykładowca tylko adiunktem, a przedmiot którym się zajmuję to chemia leków na Wydziale Farmaceutycznym.
0
Przepraszam Cię bardzo, ale pi***sz jak mały Jasiek po dużym piwie.
...bo masz rodzinę na utrzymaniu i trzeba po prostu zarabiać pieniądze.... a jak naprawdę marzysz o byciu nauczycielem to szukasz innego rozwiązania i jeżeli jesteś dobry i nabierzesz doświadczenia idziesz do szkoły prywatnej, gdzie płacone są już trochę inne pieniądze. A jeżeli ktoś jest dostawcą pizzy, całe życie o tym marzył, ale marnie zarabia to co zrobi ? Nie ma związków zawodowych, które będą wrzeszczały za nim...
Cieszę się, że Ty wiesz co ja rozumiem a co nie....w sumie to nawet zabawne, z punktu widzenia tego, że jestem nauczycielem akademickim, ale ktoś jak Ty przyjdzie i stwierdzi, że nie rozumiem systemu oświaty. Nie wiem, po co robisz zamieszanie z tymi godzinami ? Masz liczbę godzin i musisz mieć ludzi do zagospodarowania ich i koniec. Rynek pracy nauczycieli wygląda dokładnie tak samo jak każdy inny rynek pracy, jest X godzin przy tablicy, które trzeba wykręcić i nadmiar ludzi chętnych do tego, by te liczby wykręcać, dokładnie tak samo jest na uczelniach wyższych, tyle, że nie ma takiego nadmiaru ludzi do wykręcania tych godzin, w związku z czym nader często brane są nadgodziny.
0
JA wszystko rozumiem, 2200 to pensja z cyklu "za mało żeby żyć, za dużo żeby umrzeć" co to jednak znaczy "Zapierdala"? Ludzie pracują po 40 godzin tygodniowo, nauczyciele pracują 18 przy tablicy + 22 godziny na przygotowanie do lekcji, poprawianie i inne duperele. Jeżeli w zamian za podwyżkę, te proporcje miałyby ulec odwróceniu, to ja dalej nie widzę tutaj zapierdalania. Moim zdaniem też należy im się podwyżka jak psu buda, ale w zamian za zwiększenie efektywnych godzin pracy przy tzw. tablicy.
Sam jestem nauczycielem akademickim i dydaktykę muszę łączyć z pracą naukową. Pracuję ok 10 godzin dziennie, żeby pogodzić wszystko, nie mam jednak za sobą związku zawodowego, który będzie wrzeszczał i krzyczał w moim imieniu.
1
Jeden poprawniejszy od drugiego, a merytoryki w komentarzach próżno szukać.
0
podobnie jak od lat nie zrobiono porządku z czasem pracy, kartą nauczyciela i przywilejami... coś za coś, jeżeli ktoś nie chce dopuścić zwiększenia godzin pracy w zamian za wyższe pensje jakich się domaga (pracując mniej niż inni pracownicy), to sorry...
2
Ja znam taki sposób... to jest przekwalifikowanie się i zmiana zawodu, tak jak to dzieje się z ludźmi niezadowolonymi ze swoich wypłat w sektorze prywatnym. Nic tak dobrze nie zmusza pracodawcy (w tym wypadku państwa) do zwiększenia zarobków jak zmniejszenie podaży wyspecjalizowanej kadry. W sektorze prywatnym tak to się właśnie dzieje. Zostajesz chemikiem, fizykiem czy filozofem, nie ma dla Ciebie pracy, inwestujesz w siebie robisz kurs taki czy owaki (np programowania) i po pół roku pracujesz w korporacji, gdzie dalej uczysz się i rozwijasz. Nie podoba Ci się to ? Szukasz gdzie indziej... Wygodniej iść za podszeptami związków zawodowych i palić opony czy dezorganizować egzaminy, oczywiście, tyle że tak niczego nie zbudujesz, bo związek zawodowy to instytucja, która zawsze będzie Ci szeptać: "zarabiasz za mało", a ludzie od wizerunku odpowiednio to ubiorą i przedstawią w mediach.
0
a pokaż jedną grupę zawodową, która nie ma stale włączonych postulatów, szczególnie tych o wzroście zarobków ? Czy jak komuś kto zarabia 3000 dasz 4000, to sądzisz, że on powie, że zarabia adekwatnie do swoich zarobków ? Ja myślę, że nie, a przynajmniej nie do czasu, kiedy zza kotary będzie słyszalny głos związków zawodowych, stale się czegoś domagających...
4
Z uwagi na wielką sympatię do United, cieszę się, że nad Old Trafford znów unosi się duch i klimat sir Alexa Fergusona. Wiele Moysów, Van Ghaalów czy Murinhów musiało minąć , by zarząd zrozumiał że to słuszna ścieżka . Nie mniej w tym dwumeczu wynik może być tylko jeden, ale Gloria dla MU za odprawienie z kwitkiem P$G i petrodolarów.
2
jest to też pewna opcja, chyba stosunkowo najbezpieczniejsza. Wiele osób nie toleruje Griezza za sposób ogłoszenia, ale zapominają o to, że w tym całym cyrku nie był sam -brał udział jeden z naszych kapitanów czyli Pique... Jedno co mnie nie przekonuje to kwota: 120 mln i jednak coraz większe wątpliwości w formę i umiejętności Griezmana, szczególnie w tych pieniądzach. Gdyby wtedy klub zamiast na Dembele postawił na Mbappe... ale to chyba niepotrzebne już teraz gdybanie :)
4
Im więcej oglądam meczy Eintrachtu, tym mniej przekonuję się do transferu Jovica do Barcelony. Są mecze, kiedy jest widoczny, stanowi o sile ognia z przodu i nakrywa Rebica czapką, ale przeplata je niestety takimi meczami jak ten z Schalke (słabiutkim w tym sezonie), kiedy po 40 minutach zastanawiasz się czy on w ogóle jest na boisku (nie jest to pojedynczy przypadek). Moim zdaniem, Jovic nie jest wart takich pieniędzy, bo może okazać się jedną wielką miną, która nie zaadoptuje się do gry ww takim klubie jak Barcelona, gdzie napastnik nie może być tylko i wyłącznie lisem pola karnego, nie mówiąc już o wahaniach formy. Obawiam się, że Jovic to tylko jednosezonowy wybryk, będący elementem świetnej grupy piłkarzy, która odnalazła się tu i teraz w Eintrachcie, ale w innym klubie i otoczeniu sobie nie poradzi. Nie ryzykowałbym za tak duże pieniądze. Coraz bardziej przekonuję się, że trzeba poszukać gdzie indziej i niekoniecznie Griezza, ale np pociągnąć jeszcze jeden sezon Suarezem uzupełnionym o doświadczonego, sprawdzonego napadziora (jak Tadic) i kolejny sezon obserwować i poczekać na objawienie jakiegoś wartościowego talentu (może nawet w Ameryce Południowej ? ) .
2
Ewidentnie masz jakiś problem z tym Malcomem i przez to wydajesz się nieobiektywny... a już porównywanie go do Denisa utwierdza w przekonaniu, że masz z nim mega problem. "Jest schematyczny, technicznie średni, nie ryzykuje, nie potrafi odbić na prawą nogę."... z tego zgadza się tak naprawdę ten ostatni argument, ale po części bo asystę do Cou z tego co pamiętam zaliczył prawą. Nad Dembele góruje przede wszystkim tym, że nie ma trzech tysięcy strat na mecz, lepiej współpracuje z Messim, ma poukładane w głowie co pokazał czekając na swoją szansę. Nie ryzykuje ? Może gdyby dostawał więcej szans, mógłby sobie pozwolić też na pewną nonszalancje i ryzyko na meczu, w momencie gdy dostaje te 30 minut nie notuje strat, ale grą na niskim ryzyku potrafi rozbujać mecz. I jeszcze jedno, bo pamięć bywa krótka... przypomnij sobie jak długo Dembele adoptował się, żeby ta jego gra jakoś wyglądała, a Malcom wchodząc na boisko zawsze był wartością dodaną.
A na koniec, nie mam naprawdę zielonego pojęcia o jakich wnioskach piszesz...
4
Moją obserwacją co do Malcoma po meczach z Villa i Atleti jest to, że ten gość świetnie rozumie się z Leo Messim. Ewidentnie z Leo nadają na tej samej fali i świetnie klepią sobie piłeczkę. Moim zdaniem ta komunikacja jest lepsza niż Leo z Dembele czy Leo z Coutinho. Druga uwaga co do Malcoma to fakt, że gość prawie nie traci piłek, co jest główną zmorą Dembele. Kiedy akacja jest rozwojowa potrafi ją pchnąć do przodu, ale kiedy jest przed nim gąszcz obrońców, celnie wycofać do tyłu, a decyzje podejmuje szybko. Podsumowując po tych paru występach Malcoma nieśmiało moim zdaniem: Malcom>Dembele.
2
Oblak- a jednak człowiek.
8
Oblak to dzisiaj nawet już nie jest klasa światowa. To już jest level Carlos Kameni.
0
po twoje ripoście... już się nie podniosę... załatwiłeś mniej jak Jaki w komisji, już po mnie.
0
jestem kibicem, mam prawo oceniać piłkarzy i ich zachowania jak mi się tylko podoba ... nie rozumiem z czym masz problem, i na jakiej podstawie odbierasz mi to prawo. Może odbierz też prawo oceniania Ramosa, Benzemy Ronaldo itd. i forum zamilknie. Lewy jest nietykalny, bo Polak ?