Bana otrzymałem chyba raz, za wklejenie linku do meczu. Gdybym skomentował wypowiedź tego przygłupa, prawdopodobnie odpoczął bym od strony na dłużej. A lubię tu zaglądać i czasem napisać jakąś głupotę. Pozdrawiam wszystkich "sympatyków" męczennika Viniciusa Juniora. Edit: Gość ma tyle talentu, że gdyby dołożył do niego trochę klasy i zdrowego rozsądku, byłby wielkim piłkarzem i zyskałby na tym klub oraz on sam. Ale widać, chłop ma inny pomysł na siebie.
Pini najpierw przekonuje Neya, by odszedł do PSG, później do Al Hilal, a teraz go przekonuje, by wrócił do Barcelony. Gość jest pomylony i na nic mi jego konszachty że szwagrami. Niech idzie do diabła ze swoimi pomysłami.
Zmiany były mądrze przeprowadzone, po zdobyciu 3 gola, kiedy już było wiadome, że nic złego Barcelonie stać się nie może. Tylko dlaczego znów Lamine zostaje na boisku do końca meczu? Nawet, jeśli sam piłkarz bardzo chce przełamać niemoc strzelecką, Flick jest od tego, by mu uświadomić, że również bez gola jest bardzo wartościowym piłkarzem i powinien odpoczywać tak jak inni.
Ja też mam obawy, czy aby 17 latek nie jest nadmiernie eksploatowany. Skoro pojawił się ten wątek o Yamalu, to ja sobie pozwolę na trochę więcej. Wybaczą mi wszyscy, którzy nie lubią czytać tasiemców, ale zawsze miałem problem z krótkim formułowaniem myśli. Lamine miał dziś 5 kluczowych podań, 87 procentowa skuteczność podań, szarpał na skrzydle, wygrywał wiele pojedynków i był cały czas pod grą. Takiego piłkarza chcieli kibice. Dziś to już za mało bo Yamal goli nie strzela wystarczająco dużo, by zadowolić wybrednych kibiców. Najbardziej irytują komentarze o jakimś gwiazdorzeniu piłkarza. A to nic innego, jak frustracja 17 latka, z którego zrobiono lidera, piłkarza decyzyjnego, którego gra ma największy wpływ na wyniki drużyny. Nałożono na niego presję, a dziś dostaje baty, bo nie do końca spełnia wyobrażenia znacznego grona sympatyków Barcelony i też niektórych mediów. Yamal nie grał dziś bezmyślnie, nie wchodził w dryblingi dla sztuki, strzałów próbował zwykle z pozycji przygotowanych. Zresztą, nie ma prób z dystansu - źle, są próby, też źle. Ciężko ludziom dogodzić. Jeśli ktoś chce porównywać obecnego Yamala z Dembele, proponuję wrócić do spotkań z udziałem Francuza, różnice są naprawdę widoczne. Whoscored "wycenia" występ Lamine na 8,47. To druga nota po Danim Olmo. Oczywiście noty na whoscored nie są jakimś wyznacznikiem i traktujmy je jako pomoc przy ocenie piłkarza, ale Sofascore idzie dalej i ocenia jego występ na 8,9. Na obu stronach ważne przy ocenach są gole i asysty. Taki Martin dostał dziś 7,97, Ronald 8,15, a Marc Casado 8,0. W dzisiejszym meczu Lamine ani nie strzelił, ani nie asystował, mimo to występ oceniono bardzo wysoko. Jeśli ktoś jest niezadowolony z dzisiejszego występu Yamala to znaczy, że zawiesił dzieciakowi poprzeczkę bardzo wysoko.
Bardzo jednostronne widowisko, żadnego zagrożenia ze strony RSSS. Dawno nie widziałem tak biernej ofensywnie drużyny i gra w 10 ich nie usprawiedliwia. Przeglądam staty i widzę, że mieli posiadania 25 procent. Zastanawiam się, kiedy im się tyle uzbierało. Wojtek bezrobotny, Lewy 7 strzałów, 2 w światło bramki. Oczywiście gol na koncie, kolejny z przypadku. De Jong 4 kluczowe podania, dobry mecz Casado i słaby, wyjątkowo, Rafa. No i Lamine znów 90 minut.
Czy Lamine będzie grał wszystko od gwizdka do gwizdka już do końca sezonu tylko dlatego, że Flick nie ma dla niego zmiennika? Czy Ferran nie może sobie pobiegać na tej prawej stronie?
Też zadałem sobie takie pytanie ale tylko i wyłącznie z powodu klimatu wokół sędziowania w Hiszpanii. Sytuacja była klarowna i nikt o zdrowych zmysłach tego nie powinien kwestionować i to jest w ogóle jakiś absurd, że dyskutuje się sytuacje czytelne, nie pozostawiające wątpliwości.
Rafa gdyby chciał to już by go tu nie było. Jeśli natomiast Arab skusi Lewego, a Barca na tym będzie mogła zarobić, to chyba nikt nie powinien się tym martwić. Lewy, jeśli strzela to nie jest jeszcze tak źle, ale Lewy bez gola to gracz bezużyteczny. Doceniam, że przewodzi stawce strzelców La Liga, choć nie przywiązuję do tego nadmiernej wagi. By jakoś bardziej obiektywnie spojrzeć na Lewego, należałoby zajrzeć do statystyk. Jaki jest jego współczynnik xg, czyli ile sytuacji jest dla niego wykreowane, a ile z nich wykorzystuje i z jakimi rywalami? Ile sam potrafi wykreować? Zarząd musi sobie odpowiedzieć na pytanie, czy Lewy finansowo się "spina". Chłop ma swoje lata i raczej lepszy nie będzie, ale czy Barcelonę stać na innego napastnika, który bezproblemowo zapewni minimum tego, co daje Lewy? Mnie jego transfer nigdy nie leżał i nie dlatego, że coś mam do Lewego, bo napastnikiem jest wybornym. Uważałem, że Barca bardziej potrzebowała piłkarza, który będzie nie tylko strzelał ale będzie potrafił wykreować. Poza tym, liczyłem na transfer kogoś młodszego z perspektywą. Finansowo transfer Lewego też nie jest sukcesem zarządu. Problem jest tylko jeden, Lewy wciąż strzela... Idealnym rozwiązaniem byłoby pozyskanie napastnika, który mógłby się wkomponować w system Barcelony i Lewy na rezerwie. Nazwiskami nie rzucę, bo mało śledzę piłkę ostatnio. Poza tym, nie sądzę, by Lewy zgodził się na takie rozwiązanie. Raczej odejdzie tam, gdzie dobrze zapłacą...
Dla mnie od początku to był ???? w worku, transfer zbędny i niezrozumiały. I na tym zdaniu komentarz powinienem zakończyć, ale lubię sobie pomarudzić przed snem... By usprawiedliwić ten durny ruch zarządu i sztabu technicznego, próbowano robić porównania do najlepszych napastników ostatnich lat. Miało to dawać złudną nadzieję, że Roque to dojrzewający crack. Czy nie dostał wystarczająco dużo czasu? Czy 3 trenerów ze swoimi sztabami mogło się pomylić? Tak czysto po ludzku, szkoda mi chłopaka, bo odbił się od ściany. Deco w narkotykowym amoku zobaczył w nim Suareza i wywrócił dzieciakowi życie do góry nogami. Nie pierwszy piłkarz z brazylijskiej ligi, który został ściągnięty, nikt nie wie dlaczego. Pewnie też nie ostatni. Najgłupsza historia związana z tym transferem to chyba plotka, którą sprokurował sam Cury, że Tottenham dawał za niego 100 baniek. Ale miłość Vitora do Barcelony była tak ogromna, że nie chciał słyszeć o innych propozycjach. Uwielbiam zresztą te plotki. Pamiętam, jak Barto chciał przekonać kibiców za pomocą swoich mediów, że Barca ubiegła RM pozyskując Andre Gomesa. Komentarze na forum pokazały, że z powodzeniem. Ale co tam, sam się nabrałem na miłość FdJ do Barcelony i dopóki Planas nie ujawnił jak było naprawdę, żyłem w tej błogiej świadomości. Wracając do Roque, ja nie kupuję tej wersji, że to była riposta na Endricka. W każdym razie niech się chłopakowi wiedzie, może jeszcze kiedyś trafi do Europy, może nawet do Barcelony, na Cornella rzecz jasna.
Deco zafundował Barcelonie wyjątkowo drogiego stopera na rezerwę. Choć na końcówkę z Atleti to on powinien być wyborem Flicka, o czym pisał już Darek Maruszczak. No chyba, że czegoś nie wiemy. Jakieś problemy ze zdrowiem, uraz, na treningach coś nie gra...
Kiedy to tak wyraźnie Atleti przegrywało z Barceloną? Sezon 19/20 2:2 , 1:0 20/21 wygrana AM 1:0 i remis 0:0 21/22 4-2 i 0:2 22/23 dwie wygrane FCB po 1:0 23/24 1:0 i 3:0 Na przestrzeni tych 5 sezonów w La Liga Barca wygrała raptem dwukrotnie strzelając więcej niż 2 bramki. Dla równowagi dwa mecze też przegrała. Reszta to remisy i ledwo wyciągnięte 1:0. Mecze z nimi to zawsze były ciężary, często nie do strawienia. Trzymajmy się może faktów. Ocena trenera nie może być wysoka, to jasne, ale 3/10 to mimo wszystko za mało.
To ten co United 100 baniek na niego wyłożył? Co mu się porobiło w główce, że w Betisie skończył? Domyślam się, że Beticos sobie pożyczyli, ale on miał grać pierwsze skrzypce w MU.
Cyt:" Barcelona ma młodych piłkarzy, którzy muszą się nauczyć na własnej skórze, ile może kosztować brak odpowiedniej koncentracji w dowolnym fragmencie meczu." Właśnie to robią. To nie jest kwestia kilku spotkań, czy kilkunastu. Młody piłkarz, by dojrzeć, potrzebuje czasu, ogrania, spotkań o wysoką stawkę i tych o pietruszkę. Czasem mam wrażenie, że zbyt wiele oczekujemy od młodzieży. Od 17 latka oczekuje się stabilnej formy non stop i konkretów w postaci cyferek. Surowa krytyka Yamala ma miejsce nie tylko na tej stronie, również na wszelkich społecznościówkach ludzie zapomnieli, że to dzieciak.
Czyli właściwie bez większych zmian, nie licząc Lewego. Widocznie Flick bardzo poważnie podchodzi do tematu i liczy na kolejne trofeum. Ja nie przywiązuję większej wagi do tego pucharu i wolałbym, aby Barca skupiła się na dwóch najważniejszych rozgrywkach: UCL i liga. Zwłaszcza, że Hansi w CdR wykorzystuje najważniejszych piłkarzy. Rozumiem, że do końca tego pucharu zostały raptem 3 spotkania, ale jest jeszcze kadra, zmęczenie rośnie, a i prawdopodobieństwo kontuzji jest nieco większe. CdR to takie trochę bieda trofeum, dla tych, dla których mistrzostwo czy UCL to za wysokie progi. Jeśli Barca puchar zdobędzie, ok. Jeśli jednak to Atleti okaże się lepsze w dwumeczu, to ja nie będę rwał włosów z głowy. No chyba, że są z tego jakieś sensowne pieniądze, wtedy byłbym skłonny zmienić swoją optykę.
Ja czekam cały czas. Choćby na pół sezonu, miesiąc czy jeden mecz, nie ważne. Tu jest jego dom i o niczym innym nie marzę jak tylko o tym, by to tutaj Leo zakończył swoją piękną przygodę z piłką. Problemem są jednak relacje Messi-Laporta, jeśli wierzyć przekazom medialnym, rzecz jasna. Nie mniej sporo musi być w tym prawdy, oglądając czasem relacje z różnych uroczystości, na których obaj bywali. No i oczywiście nikt nie wie, czy wszechmocny Tebas udzieliłby zgody, nawet, gdyby Leo chciał zarabiać symboliczne euro. W każdym razie, jego obecność mocno podbudowałaby finanse Barcelony.
Jose Bordalas, twórca antyfutbolu totalnego. Nie tylko wybór ale i sama nominacja tego trenera ( poprzedni miesiąc) to kpina z kibiców piłki nożnej. Ja wiem, że Getafe ma najmniej straconych goli w La Liga, ale i strzelonych niewiele więcej. Wiem, że facet robi wynik ponad stan. Ale jeśli masz 10 rzeźników w drużynie, która jest zainteresowana głównie przeszkadzaniem, kasowaniem gry i rywala, to ten wynik imponuje nieco mniej, przynajmniej jeśli o mnie chodzi.
Darek, byłoby dobrze, gdybyś zamieścił jeszcze jakiś przykład podobnego transferu, jeśli taki miał miejsce. Albo nawet transferu out po zamknięciu okna transferowego, ponownej rejestracji piłkarza przed sprzedażą, bo wokół tego toczy się polemika pod tekstem. Dobrze byłoby wiedzieć, czy to znów Barca chce wyjść przed szereg, za nic mając przepisy, czy to La Liga stawia kolejne przeszkody przed powrotem do normalności, czy może po prostu to brak dobrej woli ze strony Tebasa i spółki. A może to forma rewanżu za Daniego Olmo? Brzmi absurdalnie, ale tak mi przeszło przez głowę.
Nie wiem, jak wielu ma podobną opinię, ale dla mnie nie ma najmniejszego znaczenia, czy na bramce stoi Polak, Hiszpan, Mongoł czy Kałmuk. Szczęsny jest po prostu lepszym bramkarzem od Iñakiego oraz w wielu aspektach rzemiosła bramkarskiego również od MATS-a. Ma znacznie lepsze warunki fizyczne od obu oraz wykazuje więcej zdecydowania przy interwencjach. Niemiec jest dla mnie zbyt "statycznym" bramkarzem, który za bardzo polega na intuicji. Szczęsny nie czeka, aż piłka mu się odbije od piszczela, ramienia czy innej części ciała. MATS zaskarbił sobie sympatię wielu kibiców, bo bardzo dba o swój PR w mediach społecznościowych. Na co dzień jest zwykłym gościem, który jeździ rowerem do sklepu i korzysta z metra. I wszystko fajnie, tylko między słupkami już tak sprawny nie jest, a po kontuzji nie spodziewam się powrotu do najwyższej formy. Sympatię czy antypatie nie powinny mieć żadnego wpływu na ocenę przydatności konkretnego gracza dla drużyny. Ważna jest Barca, a nie Wojtek, Mats, Peña czy ktoś inny.
0
@bady48 Redakcja lubi czasem podgrzać. atmosferę.
1
Bana otrzymałem chyba raz, za wklejenie linku do meczu. Gdybym skomentował wypowiedź tego przygłupa, prawdopodobnie odpoczął bym od strony na dłużej. A lubię tu zaglądać i czasem napisać jakąś głupotę. Pozdrawiam wszystkich "sympatyków" męczennika Viniciusa Juniora.
Edit: Gość ma tyle talentu, że gdyby dołożył do niego trochę klasy i zdrowego rozsądku, byłby wielkim piłkarzem i zyskałby na tym klub oraz on sam. Ale widać, chłop ma inny pomysł na siebie.
4
Pini najpierw przekonuje Neya, by odszedł do PSG, później do Al Hilal, a teraz go przekonuje, by wrócił do Barcelony. Gość jest pomylony i na nic mi jego konszachty że szwagrami. Niech idzie do diabła ze swoimi pomysłami.
5
@Bajson Pomijając już bezsens jego powrotu do klubu, to w jaki sposób miałby zagrozić karierze 17 latka? Masz na myśli aspekt pozasportowy?
1
Zmiany były mądrze przeprowadzone, po zdobyciu 3 gola, kiedy już było wiadome, że nic złego Barcelonie stać się nie może.
Tylko dlaczego znów Lamine zostaje na boisku do końca meczu? Nawet, jeśli sam piłkarz bardzo chce przełamać niemoc strzelecką, Flick jest od tego, by mu uświadomić, że również bez gola jest bardzo wartościowym piłkarzem i powinien odpoczywać tak jak inni.
9
Ja też mam obawy, czy aby 17 latek nie jest nadmiernie eksploatowany. Skoro pojawił się ten wątek o Yamalu, to ja sobie pozwolę na trochę więcej. Wybaczą mi wszyscy, którzy nie lubią czytać tasiemców, ale zawsze miałem problem z krótkim formułowaniem myśli.
Lamine miał dziś 5 kluczowych podań, 87 procentowa skuteczność podań, szarpał na skrzydle, wygrywał wiele pojedynków i był cały czas pod grą. Takiego piłkarza chcieli kibice. Dziś to już za mało bo Yamal goli nie strzela wystarczająco dużo, by zadowolić wybrednych kibiców.
Najbardziej irytują komentarze o jakimś gwiazdorzeniu piłkarza.
A to nic innego, jak frustracja 17 latka, z którego zrobiono lidera, piłkarza decyzyjnego, którego gra ma największy wpływ na wyniki drużyny. Nałożono na niego presję, a dziś dostaje baty, bo nie do końca spełnia wyobrażenia znacznego grona sympatyków Barcelony i też niektórych mediów.
Yamal nie grał dziś bezmyślnie, nie wchodził w dryblingi dla sztuki, strzałów próbował zwykle z pozycji przygotowanych. Zresztą, nie ma prób z dystansu - źle, są próby, też źle. Ciężko ludziom dogodzić. Jeśli ktoś chce porównywać obecnego Yamala z Dembele, proponuję wrócić do spotkań z udziałem Francuza, różnice są naprawdę widoczne. Whoscored "wycenia" występ Lamine na 8,47. To druga nota po Danim Olmo. Oczywiście noty na whoscored nie są jakimś wyznacznikiem i traktujmy je jako pomoc przy ocenie piłkarza, ale Sofascore idzie dalej i ocenia jego występ na 8,9. Na obu stronach ważne przy ocenach są gole i asysty. Taki Martin dostał dziś 7,97, Ronald 8,15, a Marc Casado 8,0. W dzisiejszym meczu Lamine ani nie strzelił, ani nie asystował, mimo to występ oceniono bardzo wysoko.
Jeśli ktoś jest niezadowolony z dzisiejszego występu Yamala to znaczy, że zawiesił dzieciakowi poprzeczkę bardzo wysoko.
2
Bardzo jednostronne widowisko, żadnego zagrożenia ze strony RSSS. Dawno nie widziałem tak biernej ofensywnie drużyny i gra w 10 ich nie usprawiedliwia. Przeglądam staty i widzę, że mieli posiadania 25 procent. Zastanawiam się, kiedy im się tyle uzbierało. Wojtek bezrobotny, Lewy 7 strzałów, 2 w światło bramki. Oczywiście gol na koncie, kolejny z przypadku. De Jong 4 kluczowe podania, dobry mecz Casado i słaby, wyjątkowo, Rafa. No i Lamine znów 90 minut.
2
Czy Lamine będzie grał wszystko od gwizdka do gwizdka już do końca sezonu tylko dlatego, że Flick nie ma dla niego zmiennika? Czy Ferran nie może sobie pobiegać na tej prawej stronie?
6
Też zadałem sobie takie pytanie ale tylko i wyłącznie z powodu klimatu wokół sędziowania w Hiszpanii. Sytuacja była klarowna i nikt o zdrowych zmysłach tego nie powinien kwestionować i to jest w ogóle jakiś absurd, że dyskutuje się sytuacje czytelne, nie pozostawiające wątpliwości.
0
@szczurzysyn Raczej 486DX4
0
Strzelec nieoczekiwany.
0
Z Las Palmas też miało być łatwo, lekko i przyjemnie, bo rywal osłabiony. Wygrana jednak nie przyszła tak łatwo.
2
Rafa gdyby chciał to już by go tu nie było. Jeśli natomiast Arab skusi Lewego, a Barca na tym będzie mogła zarobić, to chyba nikt nie powinien się tym martwić. Lewy, jeśli strzela to nie jest jeszcze tak źle, ale Lewy bez gola to gracz bezużyteczny. Doceniam, że przewodzi stawce strzelców La Liga, choć nie przywiązuję do tego nadmiernej wagi. By jakoś bardziej obiektywnie spojrzeć na Lewego, należałoby zajrzeć do statystyk. Jaki jest jego współczynnik xg, czyli ile sytuacji jest dla niego wykreowane, a ile z nich wykorzystuje i z jakimi rywalami? Ile sam potrafi wykreować?
Zarząd musi sobie odpowiedzieć na pytanie, czy Lewy finansowo się "spina". Chłop ma swoje lata i raczej lepszy nie będzie, ale czy Barcelonę stać na innego napastnika, który bezproblemowo zapewni minimum tego, co daje Lewy?
Mnie jego transfer nigdy nie leżał i nie dlatego, że coś mam do Lewego, bo napastnikiem jest wybornym. Uważałem, że Barca bardziej potrzebowała piłkarza, który będzie nie tylko strzelał ale będzie potrafił wykreować. Poza tym, liczyłem na transfer kogoś młodszego z perspektywą. Finansowo transfer Lewego też nie jest sukcesem zarządu. Problem jest tylko jeden, Lewy wciąż strzela...
Idealnym rozwiązaniem byłoby pozyskanie napastnika, który mógłby się wkomponować w system Barcelony i Lewy na rezerwie. Nazwiskami nie rzucę, bo mało śledzę piłkę ostatnio. Poza tym, nie sądzę, by Lewy zgodził się na takie rozwiązanie. Raczej odejdzie tam, gdzie dobrze zapłacą...
8
Takich miał świetnych trenerów, ale za wiele z tych nauk nie wyniósł.
1
Jaką przysługę? Temu oszustowi? Swoje zgarnął w ramach prowizji.
1
Dla mnie od początku to był ???? w worku, transfer zbędny i niezrozumiały. I na tym zdaniu komentarz powinienem zakończyć, ale lubię sobie pomarudzić przed snem...
By usprawiedliwić ten durny ruch zarządu i sztabu technicznego, próbowano robić porównania do najlepszych napastników ostatnich lat. Miało to dawać złudną nadzieję, że Roque to dojrzewający crack.
Czy nie dostał wystarczająco dużo czasu? Czy 3 trenerów ze swoimi sztabami mogło się pomylić?
Tak czysto po ludzku, szkoda mi chłopaka, bo odbił się od ściany. Deco w narkotykowym amoku zobaczył w nim Suareza i wywrócił dzieciakowi życie do góry nogami.
Nie pierwszy piłkarz z brazylijskiej ligi, który został ściągnięty, nikt nie wie dlaczego. Pewnie też nie ostatni. Najgłupsza historia związana z tym transferem to chyba plotka, którą sprokurował sam Cury, że Tottenham dawał za niego 100 baniek. Ale miłość Vitora do Barcelony była tak ogromna, że nie chciał słyszeć o innych propozycjach. Uwielbiam zresztą te plotki. Pamiętam, jak Barto chciał przekonać kibiców za pomocą swoich mediów, że Barca ubiegła RM pozyskując Andre Gomesa. Komentarze na forum pokazały, że z powodzeniem. Ale co tam, sam się nabrałem na miłość FdJ do Barcelony i dopóki Planas nie ujawnił jak było naprawdę, żyłem w tej błogiej świadomości.
Wracając do Roque, ja nie kupuję tej wersji, że to była riposta na Endricka.
W każdym razie niech się chłopakowi wiedzie, może jeszcze kiedyś trafi do Europy, może nawet do Barcelony, na Cornella rzecz jasna.
0
Deco zafundował Barcelonie wyjątkowo drogiego stopera na rezerwę. Choć na końcówkę z Atleti to on powinien być wyborem Flicka, o czym pisał już Darek Maruszczak.
No chyba, że czegoś nie wiemy. Jakieś problemy ze zdrowiem, uraz, na treningach coś nie gra...
0
Kiedy to tak wyraźnie Atleti przegrywało z Barceloną?
Sezon 19/20 2:2 , 1:0
20/21 wygrana AM 1:0 i remis 0:0
21/22 4-2 i 0:2
22/23 dwie wygrane FCB po 1:0
23/24 1:0 i 3:0
Na przestrzeni tych 5 sezonów w La Liga Barca wygrała raptem dwukrotnie strzelając więcej niż 2 bramki. Dla równowagi dwa mecze też przegrała. Reszta to remisy i ledwo wyciągnięte 1:0.
Mecze z nimi to zawsze były ciężary, często nie do strawienia.
Trzymajmy się może faktów.
Ocena trenera nie może być wysoka, to jasne, ale 3/10 to mimo wszystko za mało.
1
Już to przerabialiśmy.
1
To ten co United 100 baniek na niego wyłożył? Co mu się porobiło w główce, że w Betisie skończył? Domyślam się, że Beticos sobie pożyczyli, ale on miał grać pierwsze skrzypce w MU.
2
Cyt:" Barcelona ma młodych piłkarzy, którzy muszą się nauczyć na własnej skórze, ile może kosztować brak odpowiedniej koncentracji w dowolnym fragmencie meczu." Właśnie to robią. To nie jest kwestia kilku spotkań, czy kilkunastu. Młody piłkarz, by dojrzeć, potrzebuje czasu, ogrania, spotkań o wysoką stawkę i tych o pietruszkę.
Czasem mam wrażenie, że zbyt wiele oczekujemy od młodzieży. Od 17 latka oczekuje się stabilnej formy non stop i konkretów w postaci cyferek. Surowa krytyka Yamala ma miejsce nie tylko na tej stronie, również na wszelkich społecznościówkach ludzie zapomnieli, że to dzieciak.
1
Atleti wyszło wcale nie najmocniejszym składem i póki co radzą sobie lepiej od Barcelony. To będzie ciężki wieczór dla Flicka i jego podopiecznych.
1
Czyli właściwie bez większych zmian, nie licząc Lewego. Widocznie Flick bardzo poważnie podchodzi do tematu i liczy na kolejne trofeum.
Ja nie przywiązuję większej wagi do tego pucharu i wolałbym, aby Barca skupiła się na dwóch najważniejszych rozgrywkach: UCL i liga. Zwłaszcza, że Hansi w CdR wykorzystuje najważniejszych piłkarzy. Rozumiem, że do końca tego pucharu zostały raptem 3 spotkania, ale jest jeszcze kadra, zmęczenie rośnie, a i prawdopodobieństwo kontuzji jest nieco większe. CdR to takie trochę bieda trofeum, dla tych, dla których mistrzostwo czy UCL to za wysokie progi. Jeśli Barca puchar zdobędzie, ok. Jeśli jednak to Atleti okaże się lepsze w dwumeczu, to ja nie będę rwał włosów z głowy.
No chyba, że są z tego jakieś sensowne pieniądze, wtedy byłbym skłonny zmienić swoją optykę.
4
Zobaczymy, czy poprawią się rezultaty.
6
Ja czekam cały czas. Choćby na pół sezonu, miesiąc czy jeden mecz, nie ważne. Tu jest jego dom i o niczym innym nie marzę jak tylko o tym, by to tutaj Leo zakończył swoją piękną przygodę z piłką. Problemem są jednak relacje Messi-Laporta, jeśli wierzyć przekazom medialnym, rzecz jasna. Nie mniej sporo musi być w tym prawdy, oglądając czasem relacje z różnych uroczystości, na których obaj bywali. No i oczywiście nikt nie wie, czy wszechmocny Tebas udzieliłby zgody, nawet, gdyby Leo chciał zarabiać symboliczne euro.
W każdym razie, jego obecność mocno podbudowałaby finanse Barcelony.
6
Jose Bordalas, twórca antyfutbolu totalnego. Nie tylko wybór ale i sama nominacja tego trenera ( poprzedni miesiąc) to kpina z kibiców piłki nożnej. Ja wiem, że Getafe ma najmniej straconych goli w La Liga, ale i strzelonych niewiele więcej. Wiem, że facet robi wynik ponad stan. Ale jeśli masz 10 rzeźników w drużynie, która jest zainteresowana głównie przeszkadzaniem, kasowaniem gry i rywala, to ten wynik imponuje nieco mniej, przynajmniej jeśli o mnie chodzi.
4
Darek, byłoby dobrze, gdybyś zamieścił jeszcze jakiś przykład podobnego transferu, jeśli taki miał miejsce. Albo nawet transferu out po zamknięciu okna transferowego, ponownej rejestracji piłkarza przed sprzedażą, bo wokół tego toczy się polemika pod tekstem. Dobrze byłoby wiedzieć, czy to znów Barca chce wyjść przed szereg, za nic mając przepisy, czy to La Liga stawia kolejne przeszkody przed powrotem do normalności, czy może po prostu to brak dobrej woli ze strony Tebasa i spółki. A może to forma rewanżu za Daniego Olmo? Brzmi absurdalnie, ale tak mi przeszło przez głowę.
4
Nie wiem, jak wielu ma podobną opinię, ale dla mnie nie ma najmniejszego znaczenia, czy na bramce stoi Polak, Hiszpan, Mongoł czy Kałmuk. Szczęsny jest po prostu lepszym bramkarzem od Iñakiego oraz w wielu aspektach rzemiosła bramkarskiego również od MATS-a. Ma znacznie lepsze warunki fizyczne od obu oraz wykazuje więcej zdecydowania przy interwencjach. Niemiec jest dla mnie zbyt "statycznym" bramkarzem, który za bardzo polega na intuicji. Szczęsny nie czeka, aż piłka mu się odbije od piszczela, ramienia czy innej części ciała.
MATS zaskarbił sobie sympatię wielu kibiców, bo bardzo dba o swój PR w mediach społecznościowych. Na co dzień jest zwykłym gościem, który jeździ rowerem do sklepu i korzysta z metra. I wszystko fajnie, tylko między słupkami już tak sprawny nie jest, a po kontuzji nie spodziewam się powrotu do najwyższej formy.
Sympatię czy antypatie nie powinny mieć żadnego wpływu na ocenę przydatności konkretnego gracza dla drużyny. Ważna jest Barca, a nie Wojtek, Mats, Peña czy ktoś inny.
1
Dani Olmo gra dzięki Perezowi- to jest dopiero ciekawy fragment wywiadu. Chętnie dowiem się czegoś więcej.
1
@MalanFCB Cyt:"Tak więc nie, nie będzie administracyjnej degradacji na tym gruncie..." Jak dla mnie, to zdanie właśnie o tym mówi.