lukkobe
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Poznań
9 obserwujących
1 obserwowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@DIPENSE , no to w Hiszpanii jest w tym sezonie przykre, że jeśli by rozliczać decyzje wypaczające wynik to Barca powinna być +6pkt (remisy z Getafe, Rayo i Granadą). , a Real do wczorajszego meczu powinien być -5pkt. (zwycięstwo zamiast remisu chyba z Sociedad albo z Getafe i zwycięstwo zamiast porażki z Almerią)... Chociaż co do wczorajszego meczu to nie wiem czy trudno mówić o takim klasycznym oszukaniu Realu, bo ten rzut rożny nie powinien zostać wykonany, bo był już 13 sekund po tym kiedy sędzia powinien zakończyć mecz.... Real dostał łącznie 40 sekund gry, których nie powinien dostać w świetle tego, że sędzia powiedział, że doliczy 8min, a nie 7min dodatkowej gry po weryfikacji VAR w doliczonym czasie gry...
10
Fani Realu - witajcie w naszym świecie :D !!! Widać, że Real rzadko jest wybitnie oszukiwany patrząc na reakcję, bo Barca jest tak często rąbana na punkty w tym sezonie, że jako jej fan straciłem rachubę kiedy i ile razy byliśmy i jesteśmy oszukiwani :) .... Za to nie pamiętam kiedy sędzia zafundował nam z braku punktów 3 punkty tak jak zafundował je sędzia Realowi w meczu z Almerią... Ale wracając do wczorajszego bohatera - Gila Manzano. Błąd karygodny, ale trzeba zauważyć, że pierwszy błąd niewiele mniejszego kalibru popełnił sędzia kończąc pierwszą połowę w momencie kiedy Valencia przechwyciła piłkę w narożniku pola karnego Realu i gracz Valencii dobiegał do niej by podać w środek pola do napastnika... Gilowi Manzano powinni podziękować już, bo jest to sędzia, który ma więcej źle sędziowanych meczów niż tych dobrze sędziowanych i już nie raz był autem skandalu. Mecz z zeszłego sezonu Osasuny z Barceloną też był "popisem" jego decyzji sędziowskich...
0
@AxelF , ten skrót jest w rozdzielczości 1080p i jeszcze zatrzymują na jakieś 4-5 sekund to ujęcie do rozrysowania linii VAR... Także pikseloza Ci nie grozi - widać bardzo wyraźnie :) ...
0
@AxelF , powiem inaczej. Obejrzałeś to dokładnie zanim napisałeś swój komentarz?
0
@AxelF , to nie jest teoria spiskowa tylko fakty w postaci kijowego sędziowania w Hiszpanii, które w pierwszej części sezonu było trochę anty-Barca. Obejrzyj sobie w sumie jakikolwiek skrót tego meczu (ja wyżej wspomniałem o tym co trwa 3:17 na yt) i zwróć uwagę na pierwsze ujęcie ze stopklatką na bazie którego na bazie którego później rozrysowują linie spalonego i zobacz, że na nim piłka będąca w powietrzu odlatuje już od nogi Cancelo lub jest w ostatniej fazie kontaktu z nią. 10 sekund później pokazują ujęcia do oficjalnej grafiki VAR z liniami i druga grafika przedstawia w sposób właściwy moment kopnięcia piłki kiedy ta jest jeszcze na ziemi. Zważając, że mówimy tu o jakimś 30-35cm spalonym zawodnika, który wchodzi w pole karne dynamicznie się zrywając na tle obrońcy, który na czas tego ułamka sekundy jest raczej statyczny i zrywa się dopiero się chwilę później to ten ułamek sekundy "robi być albo nie być" dla tego spalonego. Krótko po tym meczu pojawiła się kilkusekundowa powtórka tej bramki na Ti.Toku z ujęcia, z którego robili linie do VAR'u i można było sobie przejrzeć klatka po klatce. Jak cofnąłem o jedną klatkę czyli do ujęcia, na którym pokazują na VAR moment kopnięcia piłki przez Cancelo (czyli właściwy kadr wg którego trzeba było rysować linie) to Torres jest NAJDALEJ (!) w jednej linii z ostatnim obrońcą... Jak jesteś zdeterminowany to możesz poszukać gdzieś tej powtórki lub znaleźć gdzieś cały mecz do ściągnięcia i sobie sprawdzić... Nigdzie o tym nie pisano, sam to zauważyłem i jestem zdziwiony, że nikt tej rozbieżności w stopklatkach nie dostrzegł.
2
Pomijam tutaj kwestię brania udziału w grze przez Torresa, bo w tej akcji sędziowie walnęli dużo większy wałek. Obejrzcie sobie trwający 3:17 skrót tego meczu na yt gdzie sędziowie do analizy wzięli 2 stop klatki, które powinny być w przedstawione identycznym ułamku sekundy - jedna pokazuje sytuację na boisku, a druga to zbliżenie na nogę Cancelo pokazujący moment kopnięcia piłki. Na 2:35 widać, że do stopklatki wzięli moment kiedy piłka już "odlatuje" od nogi Cancelo, a na oficjalnym ujęciu do VAR'u w 2:44 pokazali 2 ujęcia i widać stopklatkę kiedy następuje moment faktycznego kopnięcia piłki przez Cancelo. Są to dwa różne ujęcia czasowe, bo do rozrysowywania linii powinni wziąć ujęcie o jedną stopklatkę wcześniej, czyli moment faktycznego kopnięcia piłki, a Ferran wchodził w takim tempie w pole karne, że nie złamał jeszcze wtedy linii rzekomego spalonego...Zwróćcie uwagę, że do linii wybrany jest taki kadr żeby nie było widać faktycznego momentu podania, bo wtedy byłoby widać, że to jest to niezsynchronizowane czasowo :) . Wydymali Barcę w białych rękawicach, bo cały czas piszą rzekomym udziale Torresa, a za tą aferą skryła się zbrodnia doskonała.
8
@Greenalley , na spokojnie - to jest chłopak, który będzie mieć w tym roku 17 lat. Chłopaki w jego wieku wyglądają w fazie tak intensywnego wzrostu raczej jak chude źrebaki, a tutaj mówimy o chłopaku, który jeszcze ma bardzo dużo ruchu i nie jest jeszcze fizycznie w pełni ukształtowany. Nie każdy jest tak naturalnie krępy jak np Vitor Roque Jeśli to prawda o tym, że przybrał 7kg masy mięśniowej od początku sezonu to patrząc jak często grał to jest to fenomenalny wynik !!! Przy tak częstym graniu trudno jest budować tkankę mięśniową. Bardziej ciekawi mnie ile wagi ma teraz. Jeśli ze wzrostem zatrzyma się w przedziale 180-185cm to waga w przedziale 74-80kg to optimum, w które powinien celować jako zawodowy piłkarz...
0
@Litman ,jeśli u Ciebie na Orliku juniorzy trenują judo to przyznaję Ci rację...
1
To nie była walka o pozycję ze strony Osimhena tylko celowe zagranie mające na celu jak najszybsze przewrócenie Martineza przypominające bardziej element judo niż futbolu. Przepychają się do pewnego momentu po czym w momencie podania Osimhen stawia nogę wykroczną przed nogę Martineza i od razu dynamicznym ruchem ręki przepycha go do przodu powodując jego upadek... Samo odepchnięcie ręką nie przewróciłoby Martineza ale w parze z zakleszczoną noga to nawet o wiele bardziej masywny gracz niż Martinez by tego nie ustał... Faul ewidentny i najlepiej to widać na ujęciu zza bramki od bocznej jest strony, bo na żadnym innym ujęciu nie widać tego tak dobrze. Ale po tym co widzę w tym sezonie nie jestem zaskoczony, że Barcę "jadą na sucho" i nawet gdyby Osimhen (już tak całkiem abstrakcyjnie myśląc) wyciągnął broń i by zastrzelił Martineza to Martinez dostałby pośmiertnie czerwoną kartkę, bo na pewno czymś biednego Nigeryjczyka sprowokował... :P . A co "eksperta" Marki to gdyby to było przewinienie na Alabie lub Nacho to sam ekspert grzmiałby cały tydzień fundując sędziemu przez kolejne dni jego zdjęcie na pierwszej stronie Marki z dopiską w stylu "skandalista", a realmadrytTV wypuściłoby przed rewanżem 2-sezonowy serial z błędami tego arbitra oraz kolejnego, który sędziowałby rewanż...
1
@sevs , prawda. Też oglądałem tą sytuację i to było po prostu "wpierdzielenie się" ze strony obrońcy w biegnącego napastnika , a Roque miał rękę ułożoną naturalnie jak podczas biegu i nie było tam "szukania" łokciem obrońcy... Tak czy inaczej - sędzia załatwił Roque w typowym hiszpańskim stylu :P ...
0
@JarekS , 100% zgody, nie mniej chciałbym dodać jeszcze 2 wątki, jeden odnośnie Cubarsiego, a drugi Roque. Pomijając przyzwoite statystyki naszego obrońcy z La Masii to była jeszcze jedna rzecz, na którą warto zwrócić uwagę - jest bardzo spokojny w operowaniu piłką przy pressingu rywala i wyprowadzaniu jej. Były wczoraj ze 2-3 sytuacje, gdzie byłem przekonany, że Cubarsi asekuracyjnie poda piłkę do Peni, bo już dwóch na niego biegło i odcięli mu opcje płaskich podań do zawodników z pola, a tu pyk.... i lobik nad nimi. Do tego szuka jeszcze podań progresywnych. To robiło wrażenie zważając, że mówimy tu o 16-latku, bo te 2-3 zagrania, których mówię wyglądały tak jakby były takie proste i naturalne, a wcale nie były! - może to zła analogia, bo zabrzmi to jak pompowanie balonika, a nie to mam na myśli ale trochę przypominało mi to niektóre rzeczy, które robił Leo Messi, które z perspektywy oka wydawały się proste i naturalne, a w piłkarskim świecie tylko garstka graczy potrafiła je zrobić... Wiadomo, że to dopiero pierwszy jego mecz, ale trzeba obserwować tego gracza, bo jeśli ten chłopak będzie się rozwijać to pytanie czy nie warto rozważyć sprzedaży Christensena i nie zainwestować w tercet zmienników Martinez-Riad-Cubarsi... Zdaję sobie sprawę, że Christensen to już doświadczony i ograny gracz czego nie można powiedzieć o Riadzie i Cubarsim ale jest to opcja, którą warto rozważyć w perspektywie także finansowej dla klubu jak i rozwojowej dla tych młodych graczy... Odnośnie Vitora Roque to kuriozalnie ten chłopak potrzebuje trochę wyluzować w swojej grze. Wiadomo, że liga brazylijska to inny poziom, a obrona w Hiszpanii to inna organizacja gry i mniejszy spacing ale to wcale nie oznacza, że w Hiszpanii nie ma czasu na przyjęcie piłki w polu karnym i przyłożenie się do oddania strzału... Oglądając wczorajszy mecz jak i pozostałe mam wrażenie, że ten chłopak jest ambitny i za bardzo chce, a jak już ta piłka leci w jego kierunku kiedy ten jest w polu karnym to za szybko chce coś zrobić co przekłada się na mniejszą precyzję wykonania czegoś - czy to strzał czy to przyjęcie piłki by potem ten strzał oddać... - jakby ten ułamek sekundy, który jemu może dać dużo więcej w zrobieniu czegoś nie kiepsko, a dobrze... Temu chłopakowi przydałaby się bramka, która by ściągnęła z niego trochę tą presję, bo sądzę, że gdzieś z tyłu głowy temu chłopakowi siedzi to, że mimo tego, że musi się zaadaptować do tego poziomu gry czego jest świadomy to przyszedł tu jednak strzelać bramki... A w Brazylii strzelał je prawie na zawołanie.
0
@kinioo , możliwy scenariusz aczkolwiek jestem bardzo ciekaw jak Barca będzie wyglądała na tle Realu (o ile nie będzie wpadki z Osasuną), bo Barcę bez problemu stać na to by wygrać ten mecz jeśli zawodnicy będą skupieni i zespół pokaże się z dobrej strony. Barca w tym sezonie to drużyna kontrastów...
0
@Maker0 , Martinez też jest zawodnikiem 30+ i też powinien wiedzieć jak się rozgrzewać... Przygotowanie motoryczne w Barcy zaczyna kuleć - w szczególności nie potrafią ogarniać zawodników podatnych na kontuzje, by je zminimalizować... Pedri też się wykruszył szybko po swoim powrocie.
0
@Herbert , taką może się ona okazać... Nie znamy jednak wszystkich szczegółów tej sprawy i pozostaje nam jedynie domniemać pewne sprawy bazując na informacjach z gazet, które często nie są rzetelne ale z tego co pamiętam Alves pogrążył się trochę mówieniem nieprawdy w kwestiach, które łatwo było zweryfikować i obalić, bo pewnie chciał się szybko całkowicie wybielić by uratować swój związek... Skończyło się jak się skończyło ale jeśli faktycznie mamy do czynienia z kobietką, która w każdy weekend zalicza regularnie "przygody w klubowym kibelku", a teraz natrafił się taki Alves, na którym można było jeszcze zarobić to warto byłoby obnażyć oblicze takiej osoby...
0
@kejdzi , ja w kwestii tych graczy pasujących do Barcy rozdzielam to trochę na graczy, którzy pasują z uwagi na potrzebę na danej pozycji (np. Dembele na skrzydło, Cancelo na bok obrony itp.) lub graczy, którzy są wybitnymi lub bardzo dobrymi graczami ale grali w zupełnie innym systemie i potrzebowaliby trenerskiego majsterszyku by uczynić ich efektywnymi w danym zespole (np. Griezmann lub Coutinho w Barcelonie), którego Barca nie miała chyba tak naprawdę od czasów Guardioli - chociaż osobiście uważam, że Guardiola też nie jest trenerem, który potrafi wydobyć z graczy więcej niż się wydaje (jak np Klopp) i też gdziekolwiek nie grał miał wszędzie mocne paki i topowe nazwiska - faktem jest, że potrafił stworzyć z nich maszynę jako zespół. Co do Dembele to ja akurat zawsze uważałem, że jeśli się wdroży w zespół to będzie fajnym uzupełnieniem dla Messiego i Suareza, którym zaczynało już brakować wtedy szybkości. Na początku kosmiczną formę prezentował Yamal, ale niestety bardzo szybko zszedł z "wysokiego C" i na skrzydle ewidentnie brakuje nam szybkości i robienia różnicy w grze 1 na 1. Lewy jest raczej wolny, Felix jeszcze wolniejszy, a Raphinha nie potrafi grać 1 na 1 na poziomie jaki potrzebuje Barca i też jest za wolny - w szczególności na pierwszych krokach. Griezmann pojawił się Barcelonie w o tyle kiepskim okresie, że były tu wielkie nazwiska, których lata świetności się kończyły i wtedy potrzebowaliśmy takiego Jurgena Kloppa, a nie Setiena czy Valverde... Zależność Barcy od Messiego była wówczas kolosalna, a pamiętajmy, że w latach największych sukcesów Barcy Messi był częścią systemu, a pod koniec jego pobytu w Barcy to on był systemem...
0
@Darek_Maruszczak , OK, rozumiem Twoją ideę, że zawęziłeś ten artykuł tylko do jednego aspektu i może z punktu widzenia artykułu to dobrze, bo gdybyś miał uwzględnić każdy aspekt to zrobiłaby się z tego powieść, ale dobrze, że wiemy, iż jest to temat o wiele szerszy, a rozmawianie o wielu płaszczyznach tych problemów buduje jednak większą świadomość kibiców, którzy niestety mają w zdecydowanej swojej większości bardzo spłaszczone podejście do wielu zagadnień i nie posiadają wiedzy. Nie zgodzę się natomiast z Tobą, że finanse nie miały aż tak dużego wpływu na tą krytykę, bo to one wraz z kiepską polityką transferową stworzyły podłoże do tego wszystkiego. A jak myślisz? Dlaczego Bayern nie chciał dać Lewemu takiego kontraktu jak Barca tylko chcieli mu dać roczne przedłużenie na takich warunkach finansowych jak dotychczas, a potem chcieli zobaczyć w jakiej formie (już w wieku prawie 35 lat) będzie na koniec sezonu by zacząć rozmowy o ewentualnym nowym kontrakcie? Gdyby Lewy się zgodził ta strategia okazałaby się finansowym majsterszykiem W wydaniu Bayernu, a tak Lewy nadział Barcę na wózek. Weźmy pod lupę Busquetsa - co gdyby klub podpisał z nim kontakt nie do końca 2023, a do 2021 z opcją przedłużenia o 2 lata za np. 70% wartości wynagrodzenia i przygotował się ściągając jakościowe zastępstwo? Busquets miałby konkurencję i powoli schodziłby na dalszy plan i gdyby zdarzały mu się klopsy i regres związany z wiekiem to nikt nie patrzyłby już tak krytycznie, bo nie byłby w czołówce tabeli zarobków i miałby jakościowego zmiennika, który sprawiłby, że nie bylibyśmy tak skazani na niego... Ten sam problem dotyczył Alby, aczkolwiek w jego przypadku następstwo pojawiło się samo i bardzo niespodziewanie w postaci Balde. Sam ten zabieg ograniczenia zarobków o 30% tych dwóch graczy sprawiłby, że mielibyśmy jakieś wolne 300tys. tygodniowo na podpisanie wolnego agenta z półki Gundogan lub Cancelo. Wszyscy najlepsi zarządzający klubami, którym przyświecała idea utrzymywania swojego klubu na topie potrafili dobrze zarządzać kontraktami swoich gwiazd i starali się "wycyrklować" ich zarobki i długości kontraktu tak aby płacili im adekwatnie za jakość gry. W Barcelonie to niestety zawiodło o czym świadczą kontrakty Pique, Busquetsa, Alby i wielu innych, gdzie zakładano, że w wieku 35-37 lat będą nadal tak wydajnymi graczami jak w wieku 30-32 lat oraz wysokości kontraktów tych graczy jak i wielu innych... Barcelona od momentu jak klub opuścił Xavi całkowicie zaniedbała kwestię znajdowania jakościowych następców i absolutnie nie kontrolowała kontraktów i ich następstw w przyszłości...
0
@kejdzi - nadal nie zmienia to faktu, że to był niewłaściwy transfer... Bo jeśli ściągamy gracza, który nie potrafi się przebić do pierwszego składu by regularnie grać (cokolwiek jest tego powodem), a potrafił odnaleźć się w drużynie z drugiej części tabeli Premier League tzn. , że poziom Barcy był dla niego zbyt wysoki albo nie był dobrym "fit-em" dla tego zespołu... To dokładnie ta sama sytuacja co z Abde, który brylował w Osasunie, a w Barcy zupełnie nie mógł się odnaleźć. Paradoksalnie nawet Griezmann mimo tego, że to gracz światowego formatu nie był "skrojony" pod Barcę. Polityka transferowa polega na tym by ściągać graczy, którzy mają szansę wniesienia czegoś do zespołu i uczynienia go w pewnym aspekcie lepszym, a o ile dobrze pamiętam kiedy przychodził Griezmann do Barcy to prawie wszyscy mówili, że to gracz, który profilem nie pasuje do tego zespołu zanim ten rozegrał swój pierwszy mecz....
1
@kakusus , Messi był wg mnie nie do zatrzymania w Barcelonie. Bagno jakie zostawił Bartomeu było zbyt duże i zbyt rozległe, a podejrzewam, że sam Laporta jak spostrzegł po kilku miesiącach jak jest źle to wiedział, że okazał się gołosłownym ze swoją obietnicą, że Messi zostanie. Gwoździem do trumny były zaostrzone przepisy FFP narzucone przez Tebasa tamtego lata. Uważam, że Barca miała za mało czasu by przygotować sprzedaż graczy obciążających budżet i niechcianych, a do tego przygotować dźwignie - przygotowaliśmy się na to w zasadzie ponad cały sezon 21/22, by uszykować sensownie dźwignie i pozbyć się ponad połowy niechcianych graczy - by zachować Messiego musielibyśmy przez 3 miesiące zrobić to co przygotowywaliśmy przez rok... To było mission impossible.
2
@Darek_Maruszczak , fajny artykuł ale warto byłoby w nim wspomnieć, że bardzo duży wpływ na takie postrzeganie tych graczy miała polityka transferowo-kontraktowa oraz zarządzanie klubem przez Bartomeu. Gdyby Barca miała podpisane kontrakty za rozsądne kwoty, nie przeprowadzała transferów "niedopasowanych" (Griezmann), "ambicjonalnych" (Coutinho i Dembele) lub też po prostu głupich (Andre Gomes, Digne) i nie prowadziła finansów wg zasady "oby starczyło do 30-go" to możliwe, że proces odchodzenia ikon klubu w cień odbywałby się godniej i bez marudzenia ze strony kibiców, bo nie bylibyśmy zmuszeni tym zawodnikami grać, bo byliby zmiennicy/następcy. Przytoczony jest przykład Suareza i porównanie z Lewandowskim, gdzie statystycznie Suarez wyglądał odrobinę lepiej w tym zestawieniu dzięki większej ilości asyst (chociaż bez Messiego uważam, że El Pistolero nie miałby takich cyfr) ale warto wspomnieć, że Luis zarabiał wtedy 580tys. euro tygodniowo. Jeśli "przeniesiemy" ten kontrakt o 3 lata do przodu z uwzględnieniem inflacji by móc go porównać do zarobków Lewego to mielibyśmy porównanie zarobków na poziomie jakieś 700tys. Suareza vs 400tys. Lewego... Przy całym szacunku do El Pistolero ale o tyle lepszy wówczas to on nie był przy Lewym z pierwszego sezonu w Barcy. Podobnie nie byłoby debaty przy De Jongu gdyby nie jest kolosalne przedłużenie kontraktu na końcówce rządów Bartomeu, które do dziś hamuje ruchy Barcy na rynku transferowym. Podobnie wyglądała sytuacja z Albą i Busquetsem i ich fatalnymi kontraktami. Kiedy Bartomeu ściągał Barcę na dno pod kątem finansowym i personalnym na rynku transferowym Real sprzedał za 100mln CR7 i miał dobry start finansowy w dobie post-Ronaldo, kiedy my straciliśmy Messiego za darmo i to jeszcze w atmosferze niesmaku... Nie mniej o ile sytuacja finansowa została bardzo mocno poprawiona przez Laportę to sytuacja Lewego w kontekście tego ile nam daje, a ile za niego płacimy staje się w świetle jego regresu piłkarskiego problemem, bo jego pensja w tym sezonie wzrosła z 400 do 500tys. tygodniowo, a za rok będzie wynosiła 600tys. i Barcelonie będzie opłacało się go bardziej sprzedać "za śrubki" niż trzymać jego kontrakt... Ale podsumowując - powyższe nazwiska były zdecydowanie nazwiskami, które warto było doceniać, że nosiły koszulkę Blaugrany ale ówczesny zarząd klubu postawił ich w niewłaściwym świetle do oceny rozpieszczając ich wysokimi kontraktami, które nie tylko uniemożliwiały klubowi jakościowej wymiany pokoleniowej by odciążyć swoje "starsze gwiazdy" ale również postawiły ich w punkcie gdzie wymagano od nich produktywności jak za najlepszych czas, bo płacono im nadal kolosalne pieniądze, a "ojciec czas" niestety uniemożliwił im już bycie najlepszą wersją samych siebie...
2
@areczek7878 , może waleczność Gaviego pozwoliłaby Barcelonie stworzyć szansę by zdobyć tą trzecią bramkę, ale jego obecność nie naprawiłaby dwóch błędów Romeu... Barca jest w tym sezonie zdekoncentrowana co przejawia się w błędach w obronie zarówno drużynowych jak i indywidualnych (mecze np. z Granadą, Mallorcą, Gironą czy wczorajszy z Antwerpią) a w ataku w nieskuteczności, a do tego Xavi nie ma ani pomysłu na ten zespół, ani też nie potrafi wydobyć z tej drużyny walecznego charakteru. Ten zespół ciągnie wysoka indywidualna jakość piłkarzy oraz boiskowe przebłyski takie jak np. Felixa z Atletico czy Cancelo z Celtą... Gundogan musi odpocząć, bo gra wszystko, a De Jong i Pedri szukają właściwego rytmu po kontuzjach i mechanizmów boiskowych, bo nie oszukujmy się - ten tercet prawie w ogóle nie grał ze sobą razem w tym sezonie...
1
Czyli innymi słowy - stawiamy na kierunek kupowania kotów w worku, bo nie potrafimy oficjalnie powiedzieć, że w portfelu bida aż piszczy :) ... @MateuszDoniec , muszę przyznać, że tekst z "daniem drużynie nowego impulsu" zabrzmiał jak wyjęty z ust aktorowi grającego rosyjskiego, szerzącego propagandę dowódcę w amerykańskim filmie wojennym w stylu Rambo 3 z lat 80-tych, w którym mamy odwieczną rywalizację złego, przesiąkniętego propagandą i kłamstwem Wschodu i dobrego, zawsze zbawiającego świat i tętniącego honorem i żołnierskim etosem Zachodu :) ...
0
@Greenalley , póki co to do końca tego sezonu (i może nawet też do połowy następnego) trzeba schować oczekiwania do kieszeni i dać chłopakowi oswajać się z europejskim futbolem, pracować i rozwijać. Roque musi przeskoczyć bardzo wysoki próg dzielący średnie w skali światowej Athletico, a prawie topową Barcę. Trzeba dać mu czas, tutoring i właściwe wsparcie, bo takich utalentowanych Brazylijczyków to tut przychodziło wiele, a bardzo niewielu udało się tutaj zrobić karierę... Marzyłoby mi się aby zrobił tutaj karierę bliższą tej Neymara niż podzielił los Arthura Melo...
0
Robot funkcjonujący w trybie ekonomicznym przy grze pressingiem oraz z zawirusowanym dyskiem zawierającym sterowniki odpowiedzialne za strzelanie bramek...
1
@lntrowertyk , OK, ale ani ja, ani też @Emhyr nie kwestionujemy tego, że to gracz podatny na kontuzje... Zatem tak jak też wspomniałem - jego minuty muszą być monitorowane. Mamy kim grać na środku obrony, więc tutaj głowa powinna być spokojna.
1
@Emhyr , łoooo Paaaanie... Umtiti dostawał w swoim pierwszym sezonie 16-17 ponad 15mln netto na sezon (sick !!!) i był drugim najlepiej zarabiającym graczem Barcy po Messim. Rozdawnictwa Bartomeu nikt nie jest w stanie przebić. W tamtym sezonie Barca płaciła 5,0mln tygodniówek swoim graczom. Żeby uświadomić sobie skalę tego rozdawnictwa to wrzucam dla porównania tygodniówki płacone przez inne kluby 1) Real - 3,8mln, 2) PSG - 2,2mln, 3) ManCity - 2,9mln, 4) Bayern - 3,1mln, 5) Liverpool - 2,0mln... Kuriozalnie 7 lat później Barca płaci teraz graczom tygodniowo mniej niż 4,0mln, a ile do tej "starej kwoty" musielibyśmy jeszcze dodać kasy z tytułu inflacji !!! Inna sprawa to takie posypanie się zdrowotne jak w przypadku Umtitiego to naprawdę rzadkość - nie mniej Araujo musi mieć bardzo ostrożnie prowadzony nadzór minut gry, bo nie jest to gracz o żelaznym zdrowiu.
2
@Emhyr , z tymi różnicami zarobków pomiędzy najlepszymi/najlepiej opłacanymi środkowymi obrońcami, a tym co dostaje Araujo ten rozrzut jest nieco, nazwijmy to "przesunięty"... Araujo dostaje 3,3mln netto rocznie, a najlepsi gracze środkowi obrońcy grający w bogatych klubach (Stones, Van Dijk, Rudiger, De Ligt, itd.) zarabiają w przedziale 7-8,4mln netto rocznie... Wyjątkiem w tej "normie topowych zarobków" i chyba najlepiej zarabiającym środkowym obrońcą jest Skriniar w PSG z kwotą 9mln netto... Ale PSG ma w swojej naturze przepłacanie swoich graczy....
5
Ktoś naprawdę myśli, że Roque z marszu nadaje się na grę w Barcelonie? Najbardziej optymistyczny scenariusz dla Roque (i chyba najlepszy dla jego rozwoju) nawet przy przeciętnej formie Lewego do końca sezonu to ogony meczów (chyba, że pojawią się kontuzje Lewego i Ferrana) i pierwsze mecze CdR... To gracz przychodzący z 7-go zespołu w lidze brazylijskiej do drużyny kandydującej o mistrzostwo Hiszpanii i z wielkimi aspiracjami w Europie... Nie pompujmy nadmiernie balonika i pozwólmy się Vitorowi rozwijać w Barcelonie we właściwy tempie.
0
@Rivaldo839 , sęk w tym, że Barca w tym sezonie bardzo kiepsko broni o czym świadczy ilość straconych bramek i co z tego, że w El Clasico byliśmy zorganizowani w obronie przez 60min skoro przegraliśmy mecz, a najlepsze szanse jakie mieliśmy do tej minuty to szanse po błędach i niefrasobliwości madryckiej obrony. Zgoda, że jak De Jong z Pedrim wrócą to gra się ułoży, ale co jeśli De Jong znowu wypadnie z gry? On wypada razem w pakiecie z Romeu. Sezon jest długi i gdyby Fermin nie zrobił dużego skoku jakościowego to bylibyśmy w bagnie, bo zabrakłoby nam kadry do gry w pomocy. Z czym się z Tobą ewidentnie nie zgodzę to wyrzucanie ze składu Lewego już teraz - Lewy cały pobyt w Bayernie miał zawodników, którzy potrafili wykreować mu szanse, a ostatnio on ich po prostu nie ma i jest niewidoczny, a większość ludzi oczekuje od lisa pola karnego, że stanie się nagle Leo Messim i będzie strzelać bramki po minięciu 3 obrońców.... Jeśli wrócą De Jong i Pedri na stałe i jeśli zaczną się pojawiać Lewemu 3-4 dogodne sytuacje strzeleckie na mecz (a tak się na pewno stanie) z czego 1 lub 2 to będą "setki", a ten nadal nie będzie trafiać - OK - można powiedzieć, że czas wywalić Lewego do Arabii albo USA, bo jest za drogi "w utrzymaniu" by siedział na ławce. Co do Vitora Roque to prześledź sobie sposób w jaki ten gracz strzela bramki -> to jest profil krzyżówki Suareza z Lewym. Szarpie ostro w pressingu i nie odpuszcza, porusza się trochę "pitbullowato" po boisku czym przypomina mi młodego Lusia, bazuje na dobrym wyjściu na pozycję, instynkcie gdzie powinien się znaleźć w tłumie obrony by dostać piłkę pod bramką i instynktownym strzale lub strzale po przyjęciu i ułożeniu sobie piłki. To nie jest gracz, który będzie mijał rywali i kreował sobie pozycję do strzału trzymając długo piłkę przy nodze. Jego dłuższe kontakty z piłką przy nodze wynikają bardziej z faktu, że jego zespół jest w kontrze i trzeba podprowadzić piłkę pod bramkę. Bramki, które strzelał w tym roku też często polegały na błędach obrony przy stałych fragmentach gry - zawodnik tak niski strzelający bramki głową to kiepskie ustawienie defensywy. Kolejna sprawa - Barca będzie często przy piłce i dużo bramek będzie strzelać wyprowadzając atak pozycyjny - bramki Roque jakie widziałem wynikały z otwartej gry obu drużyn, a nie z sytuacji że Athletico przebijało się przez autobus w polu karnym -> na tym aspekcie poległ w Barcy Ez Abde, bo grając w Osasunie grającą często otwartą grę bazującą na kontrach dawał sobie świetnie radę, a w ataku pozycyjnym był całkowicie bezużyteczny. I ostatni ważny aspekt - proces adaptacji w Europie. Tutaj gra się intensywniej, częściej, a i poziom każdego futbolowego rzemiosła na boisku jest wyższy. Roque potrzebuje przynajmniej roku adaptacji. Jak pisałem wcześniej - uważam, że piwot jest priorytetem ale.... jeśli byłaby możliwość poza piwotem ściągnięcia też Roque to byłbym bardzo szczęśliwy ale nie dlatego żeby zastąpił Lewego (bo uważam, że musiałaby się stać katastrofa z Robertem by do tego doszło) a dlatego, żeby już od razu miał możliwość uczenia się od Lewego, aby przyspieszyć proces adaptacji i nauki gry byśmy mieli w połowie kolejnego sezonu Vitora Roque najprawdopodobniej gotowego do grania w pierwszym składzie...
1
@Rivaldo839 , zastąpienie Lewego Roque nie jest pierwszoplanowym problemem Barcy. Wg mnie ważniejszy jest rasowy pivot. Romeu cierpi na syndrom obecności De Jonga, bo bez niego jest graczem prawie bezużytecznym na boisku. Zatem tracąc De Jonga tracimy też Romeu, a jak dodamy brak Pedriego to rozegranie i kreowanie okazji strzeleckich z formacji pomocy leży i kwiczy. Bez dobry pivot potrafiący notować solidne występy bez konieczności obecności De Jonga byłby zbawieniem dla płynności i jakości gry zespołu. Problemem Barcy w ostatnich meczach jest brak kreowania klarownych sytuacji strzeleckich, a przybycie Roque tego nie zmieni, bo tak samo jak teraz Lewy będzie cierpiał na brak klarownych sytuacji na strzelenie gola... Formacja ofensywna jest liczna i mamy tam kim rotować, w pomocy po wypadnięciu Pedriego, De Jonga i w zasadzie Romeu mamy do dyspozycji tylko Fermina, Gaviego i Gundogana gdzie tylko Gundogan potrafi robić różnicę grą w rozegraniu - to za mało jak na Barcę... Zarząd musi poważnie przemyśleć sens dalszego trzymania Romeu w składzie na kolejny sezon...
0
@Szase , Yamal podobnie jak Dembele czują się lepiej na prawej stronie i upychanie kogoś sztucznie na drugie skrzydło jest poniekąd kastracją atutów. Jeśli koniecznie już tak trzeba zagrać to trudno ale na tym poziomie to trzeba starać się ustawiać graczy tak aby ich predyspozycje zostały na maxa wykorzystane i przekładały się na . Raphinha w środku pola był próbowany przez Xaviego ale trzeba sobie powiedzieć otwarcie, że Brazylijczyk jest transferem nie do końca trafionym przez zarząd Barcy, bo nie jest to klasyczny skrzydłowy jakiego zespół Barcy potrzebuje ani też zawodnik naturalnie grający w formacji pomocy, a do tego też podobnie jak Dembele i Yamal grali lepiej na prawej stronie... Zgodzę się, że to, iż Yamal ma papiery na topowego gracza na świecie nie znaczy, że nim będzie, bo na tą chwilę obok perspektywy bycia topką tak samo możliwym jest, że skończy jak Bojan, albo, że jego rozwój zostanie zahamowany i przedwcześnie osiągnie sufit swojego potencjału, którego już nigdy później nie rozwinie... Nie mniej jeśli chodzi o Dembele to nie mam nic do niego piłkarsko i uważam, że zawodnik o jego skillset'cie byłby bardzo pożądany w Barcelonie i każdy normalny fan Barcy się ze mną zgodzi, ale z drugiej strony mam też przed oczami takie kwestie jak sytuację finansową Barcy i zamiłowanie do dużych pieniędzy zarówno Dembele jak i jego agenta, które zawsze brało górę nad projektem sportowym i zdaję sobie sprawę z faktu, że zatrzymanie Dembele na tą chwilę było niemożliwe. Powiem więcej - gdyby Dembele miał w roku 2022 wiosną i latem propozycje gry od Chelsea i PSG za większe pieniądze niż dawała Barca to już wtedy by nam uciekł. Brak ofert zatrzymał go w klubie, a Barcy nie było stać na podpisanie z nim wtedy 5-letniego kontraktu... Dembele to piłkarski odpowiednik syna marnotrawnego i biorąc pod uwagę cały jego obraz, a nie tylko aspekt piłkarski to uważam, że jego sprzedaż była krokiem może nie tyle dobrym co koniecznym dla dobra przyszłości klubu. Wiara w to, że Dembele powinien zostać ma tylko wymiar teoretyczny, bo praktycznie było to niemożliwe.