lukkobe
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Poznań
9 obserwujących
1 obserwowany
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
@Herbert , nie ma skali wg której zmierzyć obrzydliwość. Natomiast mnie, jako kibica Barcy boli w tym jedno. O ile Real stosuje takie metody dbając i swój biznes, a pokłosiem tego jest krzywdzenie ich potencjalnych rywali to "praktyki" włodarzy Barcelony ukierunkowane są na krzywdzenie albo siebie albo swojego otoczenia, a tym wszystkim kieruje najczęściej ego włodarzy i chęć utrzymania się przy korycie. I nieważne czy mówimy tutaj o Bartomeu czy Laporcie - obaj robią to samo, a Laporta jeszcze na tą chwilę wydaje się być mniejszym złem dla klubu...
5
@Wojtek84 , Paaanie... Nie porównuj Glocka 19 do M134 Minigun :) ... To co robił RealMadytTV w poprzednim sezonie w aspekcie dyskredytowania sędziów i wywierania presji na nich z propagowaniem wybitnie stronniczych na rzecz oczywiście Realu interpretacji jest niedoścignione... Co innego cisnąć sobie wzajemnie na najwyższych stołkach chcąc się pozbyć konkurencji i pisać bzdury o mało znaczących graczach pierwszego zespołu, a prowadzenie krucjaty mającej na celu wypaczenie wyniku w możliwie każdej kolejce ligowej... I jakby nie spojrzeć to w kilku meczach się udało z meczem z Almerią na Bernabeu na szczycie... To co się dzieje w kręgach Laporty, Bartomeu jest bardziej ukierunkowane na oczernienie konkurencji i utrzymanie się przy stołu, a Real manipulował na rzecz uzyskania wyników. Z punktu widzenia uczciwości przebiegu rywalizacji sportowej "zabiegi" Realu były ciosem poniżej pasa...
0
@addept , wiem , że to sarkazm ale patrząc jaki stosunek do dbania o zdrowie piłkarzy ma de la Fuente to wcale bym się nie zdziwił gdyby taki scenariusz miał miejsce...
3
@Iniesta997 dorzuć do otwartych złamań zerwanie Achillesa... - 95% sportowców nie odzyskiwało po tym w całości swojego atletyzmu...
0
Bez sensu... Stanąć na rzęsach by obecni gracze byli przy zdrowiu, a zaraz wracać będą do gry Fati, De Jong, Gavi, Fermin i ciut później Christensen... Mamy kim grać, a pamiętajmy, że ci co wchodzili do gry z La Masii dawali radę i szkoda byłoby na stałe odstawić np. takiego Casado tylko trzeba pompować w niego minuty jak wrócą De Jong i Gavi by ten się rozwijał...
2
@kanver_ Co do Flicka to trzymanie Lamine'a do końca w meczu z Valladolid to jedyny błąd jaki można mu wytknąć - pozostałe zmiany bardzo trafione. Lewy, Pedri, Cubarsi, Casado... Można by było dyskutować czy zamiast Olmo nie powinien zejść Yamal... Różnica jest taka, że De La Fuente jak mu ktoś wypadnie to może wybrać kogoś z całej Hiszpanii, Flick ma tylko La Masię (to nie ten poziom umiejętności i liczebności zawodników), a inna sprawa to Liga Narodów nie jest turniejem najwyższej rangi, a już w ogóle gra w reprezentacji to dla tych zawodników bonus w ich karierze, a nie ich praca... Kluby są ich pracodawcami.
5
@MysticCat , tak samo myślałeś o De La Fuente kiedy uporczywie wrzucał w listopadzie zeszłego roku grającego prawie wszystko od dechy do dechy Gaviego na mecz z Gruzją u siebie, który można było wygrać pół-rezerwowym składem?
8
Niekoniecznie musi pobić Zlatana ale oby lepiej się rozkręciła jego kariera niż kariera Zlatana w Barcy... - piorunujący start żeby potem w trakcie sezonu przyszedł mega kryzys i Messi odstępował mu karnego z Saragossą by ten się przełamał kiedy nie trafiał setek, a całość zakończona kwasem z Guardiolą...
0
@Qaz123 w punkt.
1
Problem w tym, że sufit potencjału Nico jest prawdopodobnie wyższy niż możliwości rozwoju jakie może mu dać Athletic... Jeśli Athletic nie będzie regularnie grywać w Lidze Mistrzów, a póki co nic się na to nie zanosi, bo kiepsko zaczęli sezon to Nico nie wskoczy na poziom wyżej, a do tego przy tradycji Atheltic grania Baskami to ciężko o jakiś drastyczny upgrade składu. No ale Nico Athletic będzie ciągnął wyżej co dla fana tej drużyny będzie pocieszne. Przykre, że w takiej relacji Atheltic będzie rozwojową pijawką na szyi Nico...
1
@Sapos93 , a tym bardziej, że przez ten poszerzony format Ligi Mistrzów to między tymi meczami a meczami ligowymi jest granie co 3-4 aż do listopada. Jedyne okienko na 5-6 dni bez grania może pojawić się między meczem reprezentacji, a meczem ligowym... Real i Barce czeka 2-miesięczny maraton gdzie trzeba będzie umiejętnie rotować by nie zajechać co niektórych zawodników... A dla Realu przy nieobecności Bellinghama i Camavingi wypadnięcie z gry Thouameniego byłoby potężnym ciosem i stworzyłaby się mocna wyrwa w składzie...
4
Tak zaczynam sobie myśleć czy to nie jest ustawka, że te kontuzje dziwnie się zakończą za półtora tygodnia...
0
@BORO_12 , dokładnie. Ansu pokazał, że ma papiery na topowe granie, ale te "papiery" przez 3 lata były regularnie gniecione i zalewane wodą... Chłopak stał się zdrowotnie zagadką ale jeszcze większą zagadką jest jego psychika i to czy uda mu się z pomocą Flicka odzyskać ten błysk w oku, radość z gry i boiskową pewność... To nadal młody gracz i teoretycznie może jeszcze wiele osiągnąć ale był baaaardzo długo poza punktem kiedy to był zdrowy i grał regularnie ciesząc się z tej gry... Ten rok da wiele odpowiedzi. Jeśli ta Barca będzie się rozwijać tak jak się rozwija, a ich gra będzie wyglądać coraz lepiej to jeśli Fati pozostanie zdrowy i Flickowi nie uda się go odbudować to kariera Fatiego zostanie bardzo mocno zdegradowana...
1
@Tumek , mocny start w jego wykonaniu ale nie można być niewolnikiem co do osądzania na przykładzie pierwszych spotkań. Fati też wszedł świetnie w sezon 22/23, a wiemy co było potem... Poczekajmy kilkanaście meczów i wiele spraw zacznie się w tym sezonie klarować.
0
@Czarny_ck + należy dodać żeby była to drużyna, która będzie miała otoczkę potrafiącą kreować szanse dla takiego Roque by ten mógł strzelać bramki. Jeśli trafi do średniaka, który ciągle się broni i żyje z kontr w rywalizacjach z 90% drużyn La Ligi, a pokłosiem tego będzie 6-7 bramek Roque na przekroju całego sezonu to oni takiego gracza zmarnują zamiast go rozwinąć... Nie wiem, który grunt będzie tu najbardziej żyzny dla Brazylijczyka... Ja wierzę, że sufit potencjału Roque jest w miarę wysoko ale póki co potrzebuje on ogrania w Europie, a nie nadaje się na tą chwilę na poziom Barcy... Ale za rok lub dwa może być zupełnie inaczej.
0
@Alo_Vi ale my mówimy tutaj o pensji Lewego, a nie o tym, że on jest tym, przez którego Barca ma problemy finansowe. Poruszyłeś tutaj zupelnie osobny temat. To oczywiste, że problemy finansowe Barcy zaczęły się poprzez politykę Bartomeu, ale bardzo martwiące jest to, że Laporta wiele mianowników tej złej polityki powiela. Bartomeu podpisując kontrakt z De Jongiem także zaoferował mu 2 pierwsze lata z obniżoną płatnością, a zaległości wypłacane są teraz i kwota jaką dostaje Holender uszczupla możliwości transferowo-kadrowe klubu. Podobna polityka była przy kontrakcie Lewego i podobnie ma być przy Olmo, który też ma dostawać mniej w pierwszych dwóch latach by potem dostawać więcej. Ja chcę by Barca zatrudniała graczy przekonując ich projektem sportowym, wynikami, dobrym trenerem, a nie poprzez wygrywanie na polu finansowym z resztą konkurencji, a do tego potrzebni byli specjaliści jak Alemany, których Laporta niestety skutecznie zniechęcił do pozostania w klubie. To robiliśmy za czasów Bartomeu i mimo, że nie ma go za sterami już 3,5 roku to nadal niektóre jego kontrakty są kulą u nogi dla klubu. Mamy za czasów Laporty wiele dobrze podpisanych kontraktów z finansowego punktu widzenia, ale jest kilka też fatalnie podpisanych i kontrakt Lewego należy zaliczyć raczej do tych fatalnych, bo Lewy powinien dostawać 400tys. przez całe 3 lata kontraktu bez poczucia, że jest poszkodowany finansowo, a nie mieć progresywny kontrakt kiedy z każdym kolejnym rokiem z tytułu swojego wieku będzie mógł dawać coraz mniej temu zespołowi....
0
@Alo_Vi , nie wliczając bonusu 100mln za podpis MBappe to reszta bonusów jest głównie zależna od postaw boiskowych i trudno je uśredniać. Także mówisz tutaj o bardzo dużych widełkach, które trudno uporządkować w słupku w postaci konkretnych cyfr by móc to dalej porównywać z innymi. Także trzymajmy się cyfr podstawowych. Ja zdaję sobie sprawę, że marka RL9 generuje także zyski poza postawą boiskową samego gracza ale nadal nie zmienia to faktu, że 640tys. tygodniowo to kwota przepłacona - tym bardziej jeśli zauważymy jakie nazwiska są w przedziale tygodniówek 350-500tys. (czyli dużo mniej niż zarabia Lewy), a jaką wnoszą produktywność do swoich drużyn. No chyba, że do Barcy przyjdzie Nico i rozhulane skrzydła z Yamal'em sprawią, że Lewy będzie mieć mnóstwo okazji i strzeli 25-30 bramek w La Liga to wtedy odszczekam to co powiedziałem... Progresywny kontrakt Lewego był formą skuszenia go do przybycia do klubu, bo Bayern proponował Lewemu przydłużenie kontraktu na rok z kwotą 436tys., a co dalej to byłoby zależne od jego postawy boiskowej, a Barca dawała Lewemu w kolejnych latach kontraktu 400tys., 520tys. i 640tys. w tym sezonie. Taką polityką Laporta nie tylko przepłaca graczy ale zarazem na potrzeby chwili ułatwia sobie spinanie FFP na dany sezon żeby kilka lat później borykać się z problemem ich pensji, które będą ograniczały pola manewru dla kolejnych transferów i spinania FFP. Ale za kilka lat to będzie problem nowego prezydenta, a nie samego Laporty, bo nie wierzę, że zostanie na kolejną kadencję. Ale wracając do meritum sprawy - takie pieniądze jak zarabia Lewy to jeszcze ewentualnie mogliby zarabiać gracze w jego wieku z wybitnymi zasługami dla zespołu (np. Messi gdyby kończył karierę w Barcy), ale w takim przypadku to jest to nic innego jak kiepskie zarządzanie budżetem, bo Barcy na coś takiego po prostu nie stać...
0
@Czarny_ck , ja też jestem zwolennikiem wypożyczenia, by dostał wiele minut do gry natomiast musiałoby się to odbyć z głową - czyli przejęcie pełnej pensji przez klub wypożyczający. Chyba, że nagle dojdzie do sytuacji, że sprzedaż Roque będzie konieczną dźwignią do przybycia Nico to gotów byłbym go poświecić.
1
@Czarny_ck , Ferran zdecydowanie z tej dwójki. Kot kanapowiec, nie żadne el Tigrinho powędruje tego lata z klubu...
0
@Alo_Vi , El-O-El'ujesz chyba ze swojej niewiedzy, bo widzę, że chyba nie jesteś ani trochę świadomy tego ile zarabiają piłkarze... Oto pierwsza piątka najlepiej zarabiających piłkarzy w Europie (nie brałem pod uwagę Arabii, bo tamtejsze kwoty są wyssane z palca i nieadekwatne do prezentowanego poziomu tamtych graczy). Kwoty tygodniówki brutto: 1) Lewandowski 640tys. 2) MBappe 600tys. 3) Kane 480tys. 4) De Bruyne 476tyś. 5) Haaland 446tys. Także na pewno nie powinien zarabiać 640tys. euro tygodniowo piłkarz, któremu od ponad miesiąca leci 37-my rok życia... Kwota ok. 400tys. tygodniowo patrząc ile prezentuje byłaby nadal hojna ze strony Barcelony...
14
@Mistrzgry1 , uuuu.... ktoś tutaj chyba nie pamięta jaki miał kontrakt Alba zanim odchodził :P ... Nie pozbyliśmy się go, bo był za słaby tylko dlatego, że za dużo zarabiał... W ostatnim sezonie w Barcy brał 200tys tygodniowo co było połową jego pełnej kwoty, bo zgodził się ją rozbić na dwa sezony by ulżyć klubowi przy rejestracjach graczy i przy FFP. Także drugie 200tys. płaciliśmy mu w poprzednim sezonie kiedy już u nas nie grał. Więcej niż 400tys. tygodniowo zarabiają w Barcy tylko przepłacany Lewy i De Jong...
1
@pluszek , łeee .... To jeszcze dzieciaki. I to w zasadzie wiekowo mogliby być jeszcze moimi dziećmi :) . To też rozumiem tutaj ojca dziewczyny. A koleś myślał trochę, że się "wkręci" i zaoszczędzi kosztów...
6
@MrKozamm , tutaj diabeł tkwi w szczegółach... Żebyś wiedział to piszę to jako 41-letni mąż i ojciec 3-ki dzieci, który już wiele popapranych akcji w związkach widział... Z tego co piszesz to sytuacja wg mnie wygląda kuriozalnie tak, że .... oboje na swój sposób macie rację - i Ty i rodzice Twojej dziewczyny. Twoja perspektywa jest taka - jesteście razem 7 lat, tworzycie parę i Wam zależy na sobie, a jej rodzice kupili jej mieszkanie by Wam ulżyć w codziennym funkcjonowaniu z tym, że to Ty ponosisz w dużej mierze koszty kredytu w postaci najmu. Czyli w zasadzie potraktowali Cię jak zwykłego najemcę, a nie jak kogoś bliższego komu można by było także ulżyć finansowo. Ale Ty tak naprawdę nie masz "kodu dostępu" do benefitów jakich oczekujesz w postaci "bycia w ich rodzinie" -> czytaj bycie mężem tej dziewczyny. Bo teraz z ich pespektywy wygląda to tak - jest już 7 lat z naszą córką i nawet się nie zaręczył (tak domniemam, bo piszesz "dziewczyna", a nie "narzeczona"), więc nie wiemy jak poważne ma on zamiary co do naszej córki. A jak jesteś w kategorii wiekowej 30+ lub się o nią "ocierasz" to w ich oczach nie tylko możesz nie mieć poważnych zamiarów co do ich córki ale i traktować ją jako "zawodniczkę rezerwową". Starsze pokolenie patrzy bardziej konserwatywnie na model rodziny i za ich czasów 7-letnie chodzenie ze sobą bez przypieczętowania tego małżeństwem jest czymś w co nie inwestuje się pieniędzy. Teraz czasy się zmieniają ale to nie znaczy, że długie chodzenie ze sobą kończy się zawsze sentencją "i żyli razem długo i szczęśliwie". Gdybyście byli małżeństwem i musiałbyś płacić za ich kredyt, a mielibyście odrębność majątkową to w pełni rozumiałbym Twoją frustrację, ale tak to potraktowali Cię bardzo biznesowo... Jeśli masz w planach małżeństwo to starałbym się dążyć do tego celu - to najprawdopodobniej zmieniłoby postrzeganie Ciebie w oczach jej rodziców, a jeśli nawet po małżeństwie by się to nie zmieniło to miałbyś poważny argument przeciwko jej rodzicom, bo to mieszkanie ona wniosła do tego małżeństwa i Tobie nic się z tego nie należy w przypadku rozwodu. A z drugiej strony jak nie przystaniesz na te warunki i będziesz mieszkał w innym mieszkaniu wynajmowanym przez siebie to dasz rodzicom Twojej dziewczyny pretekst, że niekoniecznie musisz ją poważnie traktować, a pokłosie tego może być takie, że jeśli nie wyskoczysz z zaręczynami w najbliższym czasie to oni mogą ją nastawiać przeciwko Tobie, że nie traktujesz jej na poważnie... Zatem Stary masz dwie opcje - 1) pewniejszą dla Twojego związku ale bardziej ryzykowną dla Twoich finansów i 2) bardziej ryzykowną dla Twojego związku ale pokazującą pewne sygnały Twojego charakteru Twoim "potencjalnym teściom". Opcja 1) to przystajesz na ich warunki, zaręczasz się i zaczynasz przebrzdąkiwać o dacie ślubu, pokazujesz, że jest to wszystko jest na poważnie i czekasz na jakieś ruchy ze strony jej rodziców w stylu odpuszczenia Tobie płacenia jakiejś części tej kasy skoro macie być małżeństwem. Jeśli nadal będą Cię doić to będziesz miał pretekst do pogadania ze swoją dziewczyną, że jej rodzice tym najmem nie pozwalają uzbierać Ci kasy na ślub itd. co postawi ich w gorszym świetle, a Twoją dziewczynę zmusi do rozmów z nimi by trochę odpuścili. Opcja nr 2) zakłada, że mówisz swojej dziewczynie, że jesteś z nią już 7 lat i masz co do niej poważne plany na przyszłość ale czujesz się dziwnie potraktowany przez jej rodziców i nie wiesz czy chyba nie wolisz wynajmować dalej u obcych osób zaręczając ją przy tym, że to nic nie zmienia w Twojej relacji z nią i poczekać na rozwój sytuacji... Zawsze istnieje też ryzyko, że jej rodzice to sknery i będą chcieli Cię doić na takich samych zasadach nawet kiedy będziecie w małżeństwie ale wtedy to musiałbyś porozmawiać o tym ze swoją dziewczyną, że albo kupujecie mieszkanie ze wspólnym kredytem, bo też chcesz inwestować w swoje albo kiepsko widzisz to wszystko. Natomiast jeśli nie wiesz czy planujesz z tą dziewczyną przyszłość to oficjalnie sam sobie odpowiesz, że jej rodzice mieli rację :) . Życzę powodzenia :) !
0
@KluivertFCB , Inaki Williams marzy sobie o wspólnej grze z bratem żeby było fajnie. Tylko ideą Inakiego jest kontynuowanie własnego "folwarku Williams" w Bilbao, a nie wiemy co jest tak naprawdę ambicją Nico. Sufit umiejętności Nico jest wyższy niż Inakiego i jeśli będzie chciał się rozwijać powinien teraz lub za rok iść do Barcy lub innego lepszego klubu, w którym ma szansę na rozwój. Co miałem na myśli mówić "prywatny folwark Williams" - otóż bracia Williams zarabiają łącznie tygodniowo 440tys. euro brutto tygodniowo, gdzie Athletic płaci 23-em graczom zespołu łącznie 1,1mln euro tygodniowo. Zatem bracia Williams przygarniają 40% pieniędzy przeznaczanych na wszystkich graczy drużyny - w żadnej drużynie w La Liga dwie największe gwiazdy nie zgarniają tak dużej procentu z puli pieniędzy przeznaczonej na zespół i żaden zespół nawet nie jest temu bliski...
3
@BORO_12 , wiem i wcale mu się nie dziwię. Arabia to kierunek dla graczy tuż przed emeryturą, a nie dla chłopaka, który ma 19 lat, ma jakiś tam talent i chce zbudować swoją karierę w Europie... Arabia wydaje mi się tak trochę "biletem w jedną stronę" - nie widzę jej jako miejsca do rozwoju gdzie po roku lub dwóch możesz wrócić do Europy...
1
@BORO_12 , nie wiem czy my w ogóle możemy marzyć na tą chwilę aby otrzymać ofertę, która zamortyzuje ten transfer :P ... Za 2 lata byłoby to realne jeśli Roque by regularnie grał i to jeszcze na w miarę przyzwoitym poziomie...
0
@SirChuck , nie nie... Lenglet chce grać ale miał swoją hossę kariery w Sevilli i w pierwszy sezonie w Barcy, a potem już było gorzej, a jemu się wydaje, że ciągle jest tym kolesiem, który przechodził z Sevilli do Barcy. Najgorszy jest w tym wszystkim fakt, że Lenglet mając kontrakt do 2026 rozdaje karty. Pensja 230tys. (która nota bene jest niewiele niższa niż zarobki Van Dijk'a, Rudiger'a czy Militao) to pieniądze, które może dostać tylko u Arabów gdzie nie chce grać, a Lenglet ma aspiracje gry w Europie na poziomie drużyn z LM mimo, że poziomem na tą chwilę się tam raczej nie kwalifikuje. Dysonans pomiędzy tym ile zarabia, a tym co prezentuje na boisku i tym jakie ma wymagania co do roli jaką chciałby piastować na boisku wśród najlepszych drużyn stawia Barcelonę i fatalnej sytuacji... Problem Lengleta może okazać się jeszcze większy dla Barcy niż kwestia Fatiego...
0
@SirChuck , Lenglet ma zbyt wysoki kontrakt na takie cuda. Dzięki wspaniałemu Bartomeu ma
tygodniówkę na poziomie 230tys. euro do 2026 roku, a kluby pokroju Realu Sociedad wydają na poziomie 80-120tys. za swoich najlepszych graczy. Przecież nawet w Anglii gdzie te zarobki są największe przejęli tylko 70% pensji Lengleta przy wypożyczeniu, a sam Francuz nie zrezygnuje jeszcze na pewno przez rok z takich pieniędzy, a jest zbyt dumny by grać za takie lub wyższe pieniądze na Bliskim Wschodzie, bo uważa się za gracza na tyle dobrego by występować w klubach na poziomie Ligi Mistrzów lub ewentualnie Ligi Europy... No i krąg nieszczęść niestety się w ten sposób zamyka...
0
@JarekS , za Bartomeu jest sprowadzona duuużo większa lista graczy, którzy okazali się niewypałami. Bartomeu wydał 1,15mld przez 6 okienek transferowych gdzie Laporta 273mln przez 3 okienka, a pojedyncze 2 z tych 6 okienek były bardziej rozrzutne niż dotychczasowe wszystkie Laporty. Oczywiście nie wszystkie transfery Laporty były udane to o ile Raphinhę nie traktuję jako totalnego niewypału, a z Roque wolę się wstrzymać z opinią, bo wg mnie nie dostał on prawdziwej szansy - lecz jeśli sprzedadzą go tego lata to można uznać to za niewypał. Natomiast co do transferów Bartomeu to lista nazwisk Gomes, Turan, Semedo, Malcom, Arthur, Lenglet, Firpo, Braithwaite i Trincao kosztowała więcej niż wszystkie transfery Laporty, a większość z tych graczy to nawet nie wiem gdzie teraz gra... Masz rację pisząc o figurantach w zarządzie Laporty i robieniu większego marketingu niż jakość pracy wykonywanej w kierunku usprawnienia finansów i stworzenia racjonalnego planu wyjścia z tych długów. Absolutnie tego nie neguję i już w poprzednim wpisie zaznaczyłem, że mam obawy w jakiej sytuacji finansowej i strukturalnej może być ten klub za kilka lat. Początki Laporty były całkiem niezłe ale niestety z czasem wyglądało to tak, że jego ocena jako prezydenta chyba w oczach wszystkich malała. Na tą chwilę w skali 1-10 w mojej ocenie Laporty zatrzymałem się na 2+, ale póki co 1-ka zarezerwowana jest dla Bartomeu i jeszcze nie przypinałbym ich obu pod tą samą ocenę. Czasami w Twojej wypowiedzi wyczuwam jakbyś uważał, że Laporta jest moim prezydentem marzeń gdzie jest to nieprawda, a ja w Twojej wypowiedzi wyczuwam jakbyś za wszelką cenę chciał zrobić Laportę tak złego jak Bartomeu, gdzie uważam, że na tą chwilę to jeszcze nie ten poziom ale niewykluczone, że za 2 lata może być tak źle... Póki co o ile mogę wystawić Bartomeu finalną ocenę, bo zakończył swoje rządy i wiem jaką zastał Barcę, z jakim składem i w jakieś sytuacji finansowej i wiem jak to wyglądało wyglądało jak odchodził to póki co Laporta ma jeszcze trochę rządzenia przed sobą i na finalną jego ocenę pokuszę się jak skończy swoją prezydenturę... Iw głębi serca mam nadzieję, że będzie to miało miejsce przy kolejnych wyborach...
0
@JarekS , to, że przyszli świetni fachowcy razem z Laportą i to oni byli głównymi autorami wyciągnięcia Barcy z dołka to się w pełni zgadzam. Ale porównanie Laporty do Bartomeu pod tym względem jest trochę niezasłużone, bo Bartomeu inwestował kolosalne pieniądze na nieprzemyślanie transfery - Andre Gomes, Coutinho czy też Griezmann czy też kilku innych a do tego był bardzo raptowny (chciał mieć upatrzonego gracza za wszelką cenę i na dodatek tu i teraz) w swoich decyzjach co przekładało się na gorszą pozycję negocjacyjną i w efekcie złą cenę zakupu. Do tego kwoty w kontraktach podpisanych piłkarzy sprawiały wrażenie jakby nie tyle co nie były negocjowane co dodatkowo zaporowe dla innych klubów - i to chyba w każdym kontrakcie. Laporta jednak bardziej dbał w tym aspekcie o klubową kasę i jedyny źle wg mnie podpisany kontrakt to progresywny kontrakt Lewego, który w tym sezonie zarabia więcej niż MBappe... Natomiast co do fachowców od finansów, z którymi rozstał się Laporta to ciekawi mnie co było tak naprawdę powodem rozstania się z nimi? Bo przyszła wizja co do prowadzenia klubu pod kątem finansów to na pewno ale czy np. Laporta chciał robić to tak jak to wygląda to w ten sposób a doradcy finansowi po dźwigniach latem 2022 chcieli zacieśnienia pasa i np. 2-3 lat bez jakichkolwiek transferów? Ciekawią mnie detale tej sprawy... Wiadomo, że długi Barcy są tylko nieco mniejsze i są bardziej skonsolidowane ale jakby nie spojrzeć to sytuację kadrową mamy dużo lepszą drużynę niż w sezonie 21/22 przy kosmetycznie mniejszych długach - na jednym polu mamy duży progres, a na drugim mikro progres. Nie uważam, że Nico jest złotym środkiem na wszystko, i że teraz wszystko będzie super, ale cieszy mnie po prostu jeden z bardziej przemyślanych transferów w ostatnich latach i pocieszające jest to, że mamy wielu zawodników w wieku 25-, którzy już są graczami bardzo dobrymi i jest na kim budować tutaj zespół. Pisząc to co napisałeś uważasz, że transfer Nico jest bez sensu? Znając Bartomeu to gdyby był teraz na miejscu Laporty to w najlepszym scenariuszu zapłaciłby 120mln Milanowi za Leao, albo 110mln Liverpoolowi za Diaza (o ile ci gracze poza przepłaconą kwotą mają tą wspólną cechę, że pokryliby jedną z najsłabiej obsadzonych pozycji w Barcy, czyli lewe skrzydło), a w optymalnym "nastroju" kupiłby za 140mln Sakę robiąc konkurencję Yamalowi... Podsumowując, nie uważam, że polityka Laporty należy jak wzór wychodzenia z długu i mam pewną obawę o to co będzie za 2, 3, 4 lata w tym klubie pod względem finansowym i strukturalnym ale będę go bronić z porównywaniem go do Bartomeu, bo do jego poziomu mu brakuje... Jakby nie spojrzeć w pewnych aspektach zrobił trochę porządku w Barcy, a syf z kontraktami był tutaj taki, że chyba w żaden klub w Europie nie miał tylko fatalnie podpisanych kontraktów będąc przy tym jeszcze w takim dołku finansowym...