0

Czytaj do końca. A mecze oglądam, dlatego twierdzę że Niemiec musi grać, nadszedł na to czas. Wtedy bezapelacyjnie ter Stegen będzie lepszy niż Bravo.

0

Bravo poza doświadczeniem, też nie ma czym przebić Niemca. A ter Stegen na pewno będzie lepszy niż Bravo, musi grać. Nadszedł na to czas. Trzeba się z tym pogodzić i nie ma za czym płakać.

3

Weź się ogarnij sraluchu. Ile Ty masz lat, że piszesz takie komentarze?

Pewnie sam beczysz jak Ci tata kabel od internetu zabierze, albo hasło do Wi-Fi zmieni.

Skąd wiesz po co był w biurze, co? Może po to, że to on pierwszy dostał ofertę od City, (co nie dziwi, bo młodszy, lepszy od Bravo, czy nie, na pewno bardziej perspektywistyczny) i chciał ją przedstawić w biurach? Skąd wiesz, że tak nie było? A klub słusznie odpowiedział " Hola hola, jak dymać to my, nie nas. Chcecie bramkarza, bierzcie dziadka przed emerytura, a nie młodego, uzdolnionego".

Szlochy za tym Bravo, jakby nie wiadomo kim był. Nic specjalnego nie pokazał (bardziej spektakularnymi paradami popisywal się Niemiec). Bravo bronił to co musiał. Gdyby nie ten transfer do Barcy, to pewnie dalej bronilby w RSSS, albo by odszedł do jakiegoś sredniaka, właśnie typu City czy Arsenal. Miał dwa lata, na samym TOPie, Barca wyrobiła mu nazwisko i markę. Jesteśmy mu wdzięczni, on klubowi też. Pożegnać się w ładnym stylu i żyjemy (gramy) dalej.

0

Paco nie jest przyszlosciowy?

2

Od zera do "bohatera".

Ciekawe ile prawdy w tym całym zamieszaniu pomiędzy bramkarzami. Jeśli jednak coś w tym jest, to trzeba sprzedać Bravo a zostawić Niemca. Innej opcji nie należy brać pod uwagę.

Bravo że sceny schodzi, ter Stegen na nią wchodzi, tym się trzeba kierować. Albo zatrzymamy zawodnika, na 2-3 sezony, albo tego na najbliższe 10 lat, który wcale gorszy nie jest.

0

Po pierwsze, nie czepiaj się mnie, bo ja nic takiego nie napisałem.

Po drugie, to jest TURNIEJ REPREZENTACYJNY, gdzie grają reprezentanci poszczególnych nacji narodowych. To co Ty myślisz, że trener rep. Brazylii wystawi Rafinhe, żeby się ogral na rozpoczynający się sezon klubowy? G... prawda. Nie wystawił go, bo widocznie są inni, w lepszej formie. Tam liczy się wynik REPREZENTACJI, czyli wystawiają tych najlepiej przygotowanych, a nie kogoś, żeby się ogral. To nie tak wygląda.

Po trzecie, to w klubie będzie miał większe szanse na grę, bo sa mecze z teoretycznie slabszymi rywalami, jakiś puchar, inne treningi niż w rep, gdzie bardziej przykladaja się do taktyki, niż ćwiczeń fizycznych. To właśnie w klubie dojdzie do sprawności, nie w kadrze narodowej. Noo, chyba że mecze towarzyskie, to można wystawić tych "do ogrania". Ale to jest turniej, nie ma na to czasu. Nie czujesz się pewnie, to nie grasz. Pierwsze dwa mecze, były z tymi "slabszymi" rywalami, to grał.

Twoje podejście jest, hmmm..., jak to ująć? Egoistyczne? Ty chcesz, żeby to w kadrze się ogral i wrócił do formy na rozgrywki klubowe, co jest zrozumiałe, bo kibicujesz FCB, tak mysle. Natomiast w Brazylii, chcieliby, żeby to w klubie doszedł do formy, a na turnieju zaprezentował się z najlepszej strony. Rozumiesz o co chodzi?

To nie jest takie proste, jak traktorzysta na polu :)

2

Słuchaj, chłopak jest po bardzo poważnej kontuzji. Należy dać mu czas, żeby wrócił na swój poziom. Ile temu wrócił na boisko? Wszedł w kilku meczach ligowych pod koniec sezonu, później przerwa, zgrupowanie dopiero 2 tyg przed startem IO i myślisz że chłop jest w formie?

Sama jego obecność na takiej imprezie jest już istotna, bo gdyby nie został powołany, nikt by nie widział w tym nic złego. To nie jest kontuzja mięśniowa, tylko poważny uraz stawu kolanowego. Jego przerwa w futbolu trwała ok pół roku. Tego nie da się nadrobić w 3 miesiące, z czego 2 to przerwa wakacyjna. Myślę, że brakuje mu pewności. O ile pracuje z obciążeniem i w ogóle, nie czuję bólu, to ślad w psychice, po takim urazie pozostaje na długo. To nie jest to samo. Boi się sytuacji stykowych z innymi zawodnikami, cofa nogę itp. Nie ma co się dziwić.

Moim zdaniem, do swojego poziomu z przed kontuzji, wróci gdzieś pod koniec roku dopiero. Wróci rytm meczowy, treningi, nabierze pewności i będzie jeszcze lepszy niż przed kontuzja, kiedy prezentował się świetnie. Dajmy mu czas, to naprawdę poważny uraz, nawet dla profesjonalnego piłkarza. Osobiście martwią mnie jego kontuzje, nie pozwalają rozwinąć mu skrzydeł. Mam nadzieję, że wszystko co najgorsze, jest juz za nim.

0

A Roy Keane już nie?

0

Takie gadanie. W takim razie, kto jak nie on? Gabigol? Gabriel? Kto? Każdy tam ma ok 20 lat.

Ogólnie ja tą kwestię widzę trochę inaczej. Dla mnie, w drużynie ZAWSZE musi być kilku kapitanów. Zawodników z osobowością. Weźmy za przykład ManU Fergusona. Kto był kapitanem? Vidic? Ferdinand? Giggs? Oni WSZYSCY pełnili ta funkcję, chociaż opaskę nosił jeden.

A ten pan, z całym szacunkiem dla niego, zachowuje się jak gówniarz, jak większość Hala czy Visca dzieciaków na tej stronie. Nie idzie? Zwalmy wszystko na gwiazdę drużyny. To samo w Argentynie. Nie udało się, wina Messiego.

Kwestia kapitana drużyny, nigdy nie może ograniczać się do jednego zawodnika. Jeden zawodnik nigdy nie wpłynie na 20 osobową kadrę. Co innego kilku, wychowanków, czujacych ducha gry, rywalizacji.

Nawet w firmie tak to nie wygląda. Jest jeden z zapałem, to go wysmieja, że "się spina". Miej 4 pracowników z ambicjami, to zapał przejdzie na wszystkich.

3

Brawa dla niego, że cierpliwie wyczekal swojej szansy. Zawodnik na lata, uniwersalny, młody, oddany klubowi. Oby więcej takich.

Szkoda, że inni (np Thiago) nie mieli tyle cierpliwości co on, czy kiedyś Xavi. Takim młodym zawodnikom brakuje pewności siebie. Brawa dla Lucho, świetna decyzja z wyprobowaniem go na PO. Zagrał solidnie, nabrał więcej pewności siebie w swojej grze i w zeszłym sezonie wystrzelił.

Liczę na niego, na D. Suareza i Rafe, szczególnie. Mlodzi, głodni gry, na pewno chcą odgrywać większa rolę w zespole. Zadanie Lucho, to dawać im grać, jak najwięcej.

1

Haha, brawo kolego/koleżanko, trafiłeś/łaś w samo sedno!

Mało tego, pewnie pracują na czarno, albo za najniższą, a resztę wypłaty dostają pod stołem. Domagają się zapomogi, świadczeń na dzieci, darmowego ubezpieczenia, kursów podwyzszajacych kwalifikacje zawodowe itp. A to wszystko za pieniądze podatników, których oni sami nie płacą.

Messiego potepiaja o jakieś "marne" 4 mln, to jakby mnie czy Ciebie o jakieś 400 zł ścigali.

Kto tu jest złodziejem i oszustem?

2

Niestety w mediach został już okrzykniety złodziejem. Powiedzmy, że po odwołaniu zostanie uniewinniony, to czy wszystkie media będą tak głośno o tym mówić, jak w przypadku oskarżenia?

"Nie wkurwia# lwa, bo lew to ja". Dawaj mistrzu, po potrójną koronę w przyszłym sezonie i każdy zapomni o całej sprawie

32

Świetny artykuł, może otworzy oczy, chociaż trochę tym, którzy nazywali Messiego złodziejem.


Ścigają chłopaka, który w wieku 17 lat, z premedytacją kręcił z podatkami. Śmiech na sali. Boss mafi, gruba ryba

0

Chłopie, a ten co "nic nie ma", robi na czarno, albo za najniższą na umowie, a reszta wypłaty dostaję pod stolem, do tego 500 , socjal, jakieś zapomogi itp, nie jest złodziejem? Takich jest od ch

1

Co Ty wiesz chlopok...

Ty, pewnie wolałbyś powrót "magicznego-zapitego" R10, niż powrót prawdziwej legendy.

Nie ma co porównywać 2 ostatnich lat Pepa do pierwszego roku pracy Lucho. Inny trener, inna ekipa, inny styl. A Xavi przy Lucho odkrył coś nowego w futbolu, co pozwoliło wrócić wszystkim na szczyt.

Ale dla Ciebie, wszelkim źródłem niepowodzeń klubu pewnie są "stare" gwiazdy, Xavi, Iniesta, Alves. Kolego, życie to nie FIFA, gdzie najlepiej mieć młodego grajka z dobra prognoza rozwoju. Będziesz starszy to może zrozumiesz, że jest też coś takiego jak doświadczenie, autorytet, wzór. Taki ktoś nie musi grać, ale wystarczy że jest w szatni.

Ty pewnie wolałbyś jakieś Pogby, Hazardy, Jamesy czy inne Neymary, które nie mają zielonego pojęcia co to znaczy lojalność dla klubu i wołają w kółko "kasa, kasa, kasa". Myślisz że kiedykolwiek, któryś z nich, Ney, Pogba, James, czy modny teraz Renato Sanchez będzie legendą podobna do Xaviego? Nigdy, mogą być lepsi od niego, bardziej utytulowani, ale nigdy nie będą legendą taka jak Xavi, Pouyol, Iniesta, Totti, Buffon, Giggs i wielu innych, dla których to klub był na pierwszym miejscu

1

Szkoda chłopa, razem z Iniesta powinni skończyć kariery tutaj, w domu. Ale jego wybór, trzeba go uszanować.

Szkoda, że ciężko mu było pogodzić się z rolą zmiennika. Nie powinien odejść. Legendy muszą zostawać w klubach i w nich kończyć kariery, jak Totti, czy Buffon. Na mecze z ogórkami, czy końcówki spotkań, przy korzystnym wyniku, na utrzymanie piłki, na końcówki gdy nie idzie, bo nikt nie potrafi zagrać takiej wypieszczonej piłki na czubek nosa, tylko Xavi.

0

Nie wiem, co Messi robi po godzinach i jest to jego prywatna sprawa. Nie zmienia to faktu, że Messi może się dobrze kryje, albo po prostu nie upaja się do upadłego. Może dlatego takie afery nie wyciekły na światło dzienne? Daleko szukać nie trzeba ( Lewandowski, czy Krychowiak ), są zawodnicy, oddani w 100% temu czym się zajmują. Nie piją, nie palą, dbają o diety, zdrowo się odżywiają, nie balują do późna, trenują z pełnym zaangażowaniem i dzięki temu zaszli tak daleko i utrzymują najwyższy poziom od dobrych 8 lat ( Messi czy Ronaldo ). Myślisz, że Ronaldinho zostałby sprzedany, pomimo tych afer z jego udziałem, gdyby wciąż utrzymywał poziom? Ja myślę że nie, ale gość ewidentnie się zapuścił. Mało tego zaczął gwiazdorzyć i psuł atmosferę w szatni. Co z tego że był koleżeński, skoro swoim brakiem profesjonalizmu i zaangażowania zarażał innych zawodników w szatni. Jakoś nikt się nie skarży na brak koleżeństwa że strony Messiego.

Hehe, te "plotki" to raczej takie romantyczne marzenia były. Chyba nikt nie brał tego na poważnie.

Twoim zdaniem nie spadł na dno, a moim zdaniem tak. Jak to inaczej nazwać? Osiągnął szczyt, zaczął gwiazdorzyć, balować, został sprzedany do Milanu, tam jakoś na szczyt nie wrócił ( Seedorf go czapką nakrywal, mimo iż był od niego starszy ), a później to już równia pochyła na samo dno i "granie" gdzieś tam na zapleczu światowego poziomu. Wszystko to przed 30. I nie nazwać tego dnem?

0

Powinien to podsumować słowami:

"Niestety, tak szybko jak dostał się na szczyt, tak szybko spadł na dno...".

Jakby na to nie patrzeć, jego odejście wyszło na dobre. To po odejściu Messiego wszyscy będziemy płakać.

R10 = magik i 0 profesjonalizmu

Główna różnica między Messim a R10? Messi, to wzór dla dzieciaków, jak mają postępować. R10, to wzór dla dzieciaków, jak NIE POSTĘPOWAĆ. Taka różnica.

1

No dobrze. Wszystko się zgadza. Tylko widzisz, od soboty mija już 3 dzień a dla nich, prasy z Madrytu, takie same święto jak w niedziele rano. Efekt Zizou, CR głównym kandydatem do ZP, niemożliwe zdobyć 90p i nie wygrać ligii... o to mi chodziło, o pompowanie tego balonika. Teraz real, będzie tym żył pół roku. Z CR robią boga, a kolo poza ogórkami i Wolfsburgiem w ogóle nie istniał w LM. W finale nie zrobił nic. Aaa, sory, przecież to on trafił ostatniego karnego. WOW ! Co, poza wygraną LM zrobił Ronaldo od stycznia tego roku, że jest "godnym kandydatem" ? Ma nazwisko, najeba# bramek Espanyolom i innym. Nic więcej. W meczu z Barca, AtM i Villareal strzelił chyba 1 bramkę tylko, do tego ani PSG w LM. A w finale, moim zdaniem był jednym z najgorszych zawodników na boisku. Nawet Vazquez po wejściu się lepiej zaprezentował. Ale to "potęga" CR, "godny" ZP.

Ja bardzo dobrze wiem o tym, nawet byłem świadkiem kiedy triumfowali 3 ostatnie razy i jakoś żyję. Ni to grzeje, ni ziebi. Po prostu oglądam i tyle, kto wygrał to wygrał. Ale w moim odczuciu, to AtM bardziej zasłużylo na tytuł Klubowego Mistrza Europy i nie chodzi tylko o to, że Barca z nimi odpadła, chodzi też o cały sezon, za grę, za styl, który ładny nie jest, ale skuteczny. Poza tym, w finale, to też AtM zaprezentowało się lepiej. Nie fart, i poprzeczka z karnego zadecydowała.

Pozdro

0

No tak, ale skoro Zidane wygrał dla realu 3 LM w 14 lat, to co można powiedzieć o Messim, czy Iniescie, którzy w ciągu 10 lat zdobyli ich 4 i w ogóle są najbardziej utytułowanymi zawodnikami na świecie?

Ale tak jest w Madrycie. Z każdego sukcesu robią mega euforię. Ochy, achy, będą przez najbliższe pół roku. Rok temu, ze złotego buta CR, było to samo co teraz z tą LM. Ja rozumiem wszystko, cieszyć się, świętować, ale patrząc tak obiektywnie, to w Madrycie na święto zasłużylo AtM. Futbol jest niesprawiedliwy

Osobiście nie mogę tego przeżyć. real, po takim słabym sezonie zostaje mistrzem Europy. Kompletnie na ten tytuł nie zasłużył, no ale taki jest futbol. Poczekajmy do przyszłego sezonu, wtedy już tak kolorowo nie będzie. Tam, bardzo szybko się balonik pompuje i tak samo szybko pęka. Będzie poziom do KMŚ, później sodówka do głowy i skończą sezon z dwoma tytułami zdobytymi na początku sezonu. Brzmi znajomo, nie?

Noo, chyba że, efekt Zizou :P

4

Brać go!

Szybki i na odpowiednim poziomie wyszkolony technicznie.

Tani? Tak, za darmo.
Zmiennik? Na pewno zaakceptuje taka rolę, najmłodszy już nie jest, więc raczej nie będzie marudził.
Uniwersalny? Tak, na każdą pozycję w ataku.

3x tak! Zapraszamy!

0

Słuchaj, to Ty nie masz pojęcia. Co Ty bredzisz?! Potęga z BVB? ochłon dzieciaczku. Co w tym BVB było takiego potężnego? Bo wygrali raz ligę i doszli do finału LM, którego i tak nie wygrali. To jest potęga?



Co z tego że mniejszy budżet, że drużyna zbudowana z noname'ow, jak to nie była potęga. Ochłon trochę. Testy na zakończenie gimbazy nie poszły? Jakieś zagrożenia z przyrody na koniec roku?



Z BVB, nigdy nie było i pewnie nigdy, albo jeszcze długo nie bedzie potęgi. Ponosi Cię fantazja chłopczyku.



To Ty nie możesz pojąć, co to znaczy być potęgą. Bo dla Ciebie potęga, to wygranie w jednym sezonie ligii i fartowne dojście do finału LM, w którym i tak przegrali.



Ja rozumiem co piszę, doceniam co zrobił Klopp, ale kurw

0

Yo! Zgadzam się z Tobą. Oni dobrze atakują, ale jak nie mają piłki. Trochę dziwnie to brzmi ale tak to wygląda.

To, o czym ty mówisz, to wysoki pressing w wykonaniu Atletico i szybkie ataki.

Mi bardziej chodzi o całkowite oddanie piłki Atletico. Żeby ich przeciwnik postawił 9 typa w pole karne. Wtedy Atletico musiałoby grać po obwodzie, szukać prostopadlych pilek, dosrodkowan i gry 1vs1.

Śmiesznie to wygląda, ale w moim odczuciu Atletico jest najlepsze, wtedy kiedy się "poddaje" rywalowi. Wiesz, kiedy rywal atakuje, kiedy to oni muszą odebrać piłkę. Wtedy AtM jest najlepsze, bo robią to co potrafią najlepiej, bronią, zakładają pressing i kontratakuja. A gdyby tak odwrócić role i to ktoś broniloby się przed AtM, a nie oni przed kimś? Oni się głęboko cofają i wciągają rywala, później zakładają pressing i kontra. A gdy oni przegrywają i ktoś chce się trochę utrzymać przy piłce, zakładają wysoki pressing i szybko atakują.

AtM słabiej wygląda kiedy gra piłka, np zaczynając akcje od bramki itp. Oni są mistrzami przebitek, główek, pressingu, kontry i kiedy ktoś tak gra, to im to służy. Co innego gdyby to im się poddać, nie dać się wciągać na ich połowę, zamurowac przed polem karnym i dać im grać. Pokonać ich własna bronią, można chyba tylko tak, bo kiedy ktoś ich dominuje, to przegrywa.

0

:D

0

Eeee, już bez takich. 2 powtórki na mecz i tylko w określonych sytuacjach, np karny, był czy nie był, bramka, prawidłowa czy nie, no i ew czerwona kartka, czy słusznie przyznana. Więcej nie ma sensu sprawdzać, a "odnawianie" powtórki, to już za dużo...

0

Tylko tam, akurat nie było spalonego. Nie daj się zwieść perspektywie kamery, tylko odnies pozycję zawodników do "pasów" na murawie. Wtedy zobaczysz, że bramka jest prawidłowa.

Nie powinno być karnego dla AtM, bo początek faulu ewidentnie miał miejsce przed polem karnym, a sędziego zmylić mogło przewrocie i "wyhamowanie" zawodników, które miało miejsce w polu karnym

0

Noo, kolego trochę Cię poniosło...
Ok, wola walki, zaangażowanie AtM itp. Ale z tym BVB, że potęga, to już trochę za daleko pojechałeś. Wyeliminowanie realu, po prawdziwych męczarniach w rewanżu na SB i porażka w finale LM, to jednak nie potęga. Już nie brnij tak daleko z takimi fantazjami.

1

Tak, tylko Simeone zostawilby sobie te 6 powtórek na 90 min i co "gówno" domagalby się sprawdzenia :D

1

Oj Atletico, tak skutecznie to chyba nikt nie potrafi zagrać. 2 konkretne sytuacje w meczu i z tego 1 gol...

Moim zdaniem, sposobem na AtM jest ich własna broń. Czyli oddanie im piłki i szukanie kontry. Inaczej się chyba nie da. Ciekawe jak by AtM wyglądało gdyby miało z 50% posiadania piłki? Gdyby szukali ataku pozycyjnego i musieli atakować większa liczba graczy. Bo wczoraj był odbiór, piłka do Carrasco, i piłka na Griezmanna... ot cała taktyka. Na to ich przygotował Simeone, uważam że oddanie im piłki, to jedyny sposób na strzelanie im bramki, trochę paradoks.

Jak im strzelić bramkę skoro oni grają/bronią w 10 w polu karnym? Jak jest tak gęsto to nawet strzały zza pola karnego nic nie dają, bo Godin czy inny obrońca bierze je na klatę. Oblak, mistrz świata, to co robił w bramce... wszystko jego, tylko rykoszet był w stanie mu zagrozić, nic innego, Lewego z 5m bronił, bombę Vidala z dystansu w zeby łapał. Niesamowity był wczoraj.

Inną sprawa, to karny Mullera. Gdyby trafił, to mogłoby być po meczu, bo AtM, musiałoby zacząć atakować.

Zagrać tak brzydko i tak skutecznie, potrafi chyba tylko AtM.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: