Sortello
Dołączył/a: kwiecień 2014
5 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Słuchaj, co miał powiedzieć? Jest solidarny i broni swój zespół. Każdy by się tak zachowal
0
Pojeb
0
Dobra kolo. Nie zmienia to faktu, że ten klasyk był o czapkę gruszek.
Moje zdanie jest takie, Barcą wygrywała 1-0 i chciała to dowieźć do końca. Skończyło się 1-2. Trudno. Niech biali się cieszą.
Pierwszy klasyk był o coś, to real dostał 0-4. Fakt jest taki, dwumecz 5-2 dla Barcy, 7p przewagi i po dwóch następnych kolejkach "spacerek" po La Ligę. Ten cel Barca już osiągnęła.
A real co? Uważasz ten mecz za dobry w wykonaniu realu? Jeśli tak, to Ty jesteś śmieszny. Jeszcze porównania robotników budowlanych do piłkarzy. Bania w ch#j xD naprawdę myślisz, że taki robotnik budowlany gralyby 60 meczy w sezonie? xD
Ty wiesz swoje, Barca umierała w tym meczu, chciała wygrać za wszelką cenę, bo "klasyk jest ważniejszy niż mistrzostwo", ale niestety. Przyjechał real i zlał Barcelonie dupe. Messi i spółka już się nie podniosą po takim laniu, real być co najmniej o 2 klasy lepszy. Szkoda piłkarzy Barcy, za ten wysiłek, za to zaangażowanie we wczorajszym meczu. Naprawdę szkoda kiedy się przegrywa grając na "śmierć i życie".
Mów co chcesz. Dla mnie Barca grała na 60% a real na 100% i to jest ta różnica.
Może będzie nam dane zmierzyć się ze sobą w LM. Wtedy będziemy oceniać obiektywnie, bo każdy będzie miał ten sam cel, a nie tak jak wczoraj. Bo wczoraj real chciał wygrać, a Barca nie przegrać i to jest różnica.
Napisz jeszcze ze Twój real splacil tym meczem cały dług jaki ma wobec kibiców, za 0-4, za CdR, za derby Madrytu i za cały ten sezon.
Nara
3
Dobrze, ale dzieciaki nie grają po 60 meczy w sezonie na najwyższym poziomie. Chłopie, a wiesz że jest coś takiego jak zmęczenie, a przemeczenie organizmu?
Naprawdę myślisz że zawodnicy woleliby wygrać jedno, czy dwa Gran Derbi, a nie 3 puchary w sezonie? Tak mówią tylko Ci, co nie wygrywają pucharów, a tylko pojedyncze mecze. Powiedz mi kto, poza białymi Januszami (którym śmierdzisz), będzie pamiętał o tym Gran Derbi, gdy Barca wygra 2 lub 3 puchary, no kto? To trofea liczą się na koniec, a pojedynczy mecz, to TYLKO pojedynczy mecz.
Myślisz że Barcy nie byłoby stać na taką grę jak w pierwszej połowie, na całe 90 min? Przecież real nie istniał. Gdy mieli piłkę, to zaraz pressing Barcy zmuszał ich do błędu. Pierwszy gol i zmiany też zrobiły swoje.
To powiedz mi, o co było to Gran Derbi? Bo ja tego nie rozumiem. Tak czy siak, to Barca wygrała w dwumeczu 5-2. O co był ten mecz, jak nie o 3 punkty w lidze?
Czy bramka Bale prawidłowa? I tak, i nie, bo na początku widać że położył ręce na barkach Alby. Kwestia sporna, jak i faul na Messim. Bramka Benzemy? FART, piłka była zagrywana po ziemi, Pique był przed Karimem i z pewnością by wyczyscil. Ale był rykoszet. Jak to nazwiesz inaczej niż fart? Każdy obiektywny tak powie, bo zamysł dogrania był zupełnie inny. Ok, Benzema wykończył, ale gdyby nie rykoszet to tej sytuacji w ogóle by nie było.
Bramka po kontraktu, real jest w tym mistrzem. Ale to jedyna ich akcja, no i poprzeczka Ronaldo.
Real był słaby. Navas, Marcelo, Modric i wejście Jese. Tylko ich gra była godna uwagi. Przecież BBC w pierwszej połowie nie istniało, biegali za piłką tylko. Nawet 3 podań nie mogli wymienić.
Barca odpuściła ten mecz, już dawno. W zasadzie to od przegranej realu 0-1 z AtM. Barca chciała dograc, jak najmniejszym nakładem sił i tak zrobiła. Przegrała, trudno. I tak mają 7p przewagi i lepszy bilans. Mało?
33
Ej, Wy oglądaliście ten sam mecz co ja? Z tego co tu jest napisane poniżej, można zauważyć że nastroje jak po porażce 0-5.
Ogarnijcie się. Co Wy, myśleliście że Barca, mając 10p przewagi nad realem, po meczach dla reprezentacji, będzie grała na 300%?!
Naprawdę tylko.nieliczni mają tutaj pojęcie o futbolu. No ale tak, jeden Janusz (bordowy) i drugi Janusz (hala dziecko), podchodzą to tego meczu bardziej emocjonalnie niż sami zawodnicy, to nie ma co się dziwić.
Pytam się, w kontekście całego sezonu, jakie znaczenie ma ten wynik? No tak, bo Janusz, drugiemu Januszowi utrze nosa.
Mówiłem przed meczem, że takiego leniwego klasyku że strony Barcy, jak ten dawno nie było, o ile w ogóle był.
1. Zawodnicy po przerwach na reprezentacj, gdzie MSN gralo o punkty.
2. Teraz pojedynek z AtM, NAJWAŻNIEJSZY do tej pory w sezonie. Tak, NAJWAŻNIEJSZY, bo ten klasyk to bardziej pozywka medialna, dla gimbow i Januszow.
3. Ten mecz, ma takie samo znaczenie, jak ten za tydzień z RSSS.
Barca, odpuściła. Mówiłem że tak będzie, że ten mecz będą chcieli dograc jak najmniejszym nakładem sił. I tak było.
Prawda jest taka, że ta porażka jest dobra. Prędzej czy później musiała się trafić. Chyba lepiej teraz, już w finale czy półfinale. Seria przerwana. Ale koniec serii, może oznaczać początek następnej. Następne 39 meczy bez porażki? Bardzo proszę.
To był mecz o nic. Ludzie, ogarnijcie to. A że na fioletowej mają święto, to co zrobimy. Niech się cieszą, bilans 5-2 dla nas, finał pucharu dla nas, liga dla nas. Niech się cieszą z tego 1-2 i pichichi dla Ronaldo. Z czegoś muszą.
Barco, wyciągnij wnioski z tej "porażki" i JAZDA z AtM!
0
Ciekawa wizja autora, ale chyba zbyt optymistyczna. Rozumiem że później najważniejszy mecz tego sezonu i to właśnie na AtM trzeba się skupić. No ale taka linia pomocy, sprawi że Barca straci kontrolę w środku pola.
Arda- Busquets- Iniesta, ew w drugiej połowie takie zmiany.
Składu nie trzeba zmieniać, tylko uczulic zawodników na to, żeby "cofali nogi" w groźnych sytuacjach i nie poswiecali się zbytnio. Najważniejsze, żeby każdy skończył mecz bez urazu.
Osobiście, przegrana w klasyku, przy odrobinie wszystkich 3 pucharów, brałbym w ciemno. Bo tak naprawdę, ten mecz niczym się nie różni od tych pozostałych w lidze. Przegrać klasyk, by wygrać ligę puchar i LM? Taki scenariusz biorę w ciemno. Bo na koniec sezonu będą się liczyć puchary w gablocie, a nie klasyki
0
Jakieś tam szanse dostał na początku. Jego problem polegał w tym, że musiałby konkurować z Busquetsem, czy Mascherano, do czego tak naprawdę nie miał startu. A drug jego problem polegał na tym, że trenerzy widzieli potencjał w Roberto i woleli jego ogrywac niż Songa.
0
Ciężki przypadek. Muszę że wciąż prezentuje pewien poziom. Prawda jest taka, że przychodził do Barcy jako zmiennik Busquetsa, ew Mascherano. Niestety się nie spisał, ale próbował.
Szkoda jego kariery, bo fajnie się prezentował w Arsenalu. Myślę że w zespole na poziomie Interu, Milanu, Liverpoolu, Evertonu...znalazłby swoje miejsce.
18
Przecież od MŚ 2014 roku nie grał w oficjalnych meczach kadry
0
UEFA defines locally-trained or 'homegrown' players as those who, regardless of their nationality, have been trained by their club or by another club in the same national association for at least three years between the age of 15 and 21. Up to half of the locally-trained players must be from the club itself, with the others being either from the club itself or from other clubs in the same association.
Szach mat.
Masz odpowiedź co do Halilovicia i Odegaarda. Następnym razem upewnij się czy to Ty nie jesteś w błędzie, zamiast czepiać się innych. Pozdro.
P.S. Jak chcesz źródło, czy pomóc w tłumaczeniu, to ładnie poproś i Ci pomogę.
0
Morata po części sam jest sobie winien. Bo mógł nie podpisać kontraktu z Juve ani nikim innym. Wystarczyło powiedzieć, albo mnie sprzedajecie BEZ opcji pierwokupu, albo nigdzie nie idę. Przystał na transfer, w którym real zachował do sobie do niego prawa, więc teraz nie ma nic do gadania. Real płaci 35 i znów jest ich i to oni decydują o jego losie. Prosta sprawa. Biznes jest biznes.
Równie dobrze mógł się nie zgodzić na odejście, albo iść na wypożyczenie, później na następne, poczekać aż się skończy kontrakt z realem i nara frajerzy. Podpisując kontrakt z Juve wiedział że real ma do niego prawa. Tylko chłop pewnie chciałby wrócić do realu i grać, a nie po to żeby znów go sprzedali z zyskiem. Ale nic, tak real traktuje swoich, a do grona Raula i Casillasa dołączy Morata. Traktować wychowanków jak śmieci, ch#j tam, to jest real, "największy" klub na świecie.
0
Taa, tak samo jak i Raul. Przed 18 trafil do realu, więc jest wychowankiem
1
Co Morata? On ma pewnie taki kontrakt i różne umowy, tak podpisane, że nie ma nic do gadania. Tak była podpisana umowa, że po 2 latach real płaci 35 baniek i wraca do nich. Mają prawo do pierwokupu, więc mogą z niego skorzystac. Za te pieniądze mają napastnika, albo liczą na ofertę +50 baniek i nara na wyspy.
Czyli albo go kupują i u nich gra, albo mają chętnego na Morate z konkretną ofertą. Przecież nie zapłacą 35, po to żeby sprzedać za 40. Niby 5 więcej, ale podatki, koszta operacyjne... Albo go kupują i na niego stawiają, albo sprzedają z zyskiem. Real to firma, a Morata to ich produkt, nie trzeba nikomu mówić jak tam traktują swoje produkty (wychowanków).
0
Dokładnie, nie zapominając o zaproszeniu kolejnych imigrantów, w celu "lepszego" życia. Tylko to wszystko zamierza do tego, że tu w Europie, będzie gorzej niż tam u nich na wschodzie.
0
W kontekście całego sezonu ten mecz ma takie samo znaczenie jak mecz z Vslencja. Każdy mecz w lidze ma takie samo znaczenie, "nie przegrac".
LM? Tu trzeba wygrać, nie można inaczej. Dlatego to będzie spokojny mecz, na zero z tyłu, z pełną dominacją Barcy. Czynnikiem decydującym będzie MSN i ich przeblysk.
Trzeba oszczędzać baterie. Im lżejszy pojedynek dla nas to będzie, tym lepiej. Max zostaje na LM.
Aspekty historyczne?
Dla ludzi, wśród których mają one jakieś znaczenie, to i tak lepszy będzie wygrany tryplet na koniec sezonu, niż dwie wygrane w klasyku.
0
Eeee pitolenie. Równie dobrze mogą popaść w huraoptymizm, napompowac balonik, co to nie oni i później dostać bęcki od Wolfsburga.
Dla nas ten mecz nie ma żadnego znaczenia, o wiele ważniejszy będzie dwumecz z AtM. Nie ma się co oglądać na real. Co, mamy wypruwać flaki na nic nie znaczący mecz w lidze, tylko po to żeby real nie odbudował morali? A później grać zmęczonymi zawodnikami najważniejszy pojedynek w tym sezonie?
Jeśli nawet podniosą się im morale, to czy moralami będą w stanie odbudować formę? I tak z meczu na mecz staną się potęgą? Co Ty. Sam widzisz jak słabo wyglądają fizycznie. Tego nie da się tak z dnia na dzień nadrobić, a co dopiero zastąpić moralami. James w tym sezonie na boisku porusza się jak 34 latek, nie mówiąc o Kroosie czy Modriciu. Oni nie istnieją w środku pola. Jedynie Casemiro, ale on na 100% dostanie żółtą kartkę już na początku i będzie musiał odpuścić w dalszej części meczu. Zero dynamiki. Poza BBC i Navasem tam nikt nie trzyma poziomu. Nawet w obronie blado wyglądają, popełnili masę błędów w tym sezonie.
Ja bym postawił na pewno na S. Roberto, Arde i Vidala. A w drugiej połowie dał szansę Munirowi. Jeśli nawet wygrają, to co z tego. Zostało 8 kolejek do końca, a mamy 9 punktów przewagi, nad AtM. To są 4 mecze, bo przy takiej samej liczbie punktów i tak jesteśmy 1. Przegranie 4 meczy na 8? Impossible.
0
Szczerze mówiąc, to ten klasyk nic nie znaczy. Ja bym nawet odpuścił ten mecz, żeby być w pełni przygotowanym na mecz w LM i żeby od razu roztrzygnac losy tego dwumeczu.
Idealny scenariusz wg mnie? Klasyk na 50% możliwości, 1-bramkowa wygrana, bądź remis w zupełności wystarczy. Ale później max w meczu z AtM i ugranie tak 2-bramkowej zaliczki przed rewanzem. Ważne żeby pokonać AtM do zera.
0
Weź kolo nie żyj przeszłością. Kiedy to było? Wtedy był zawodnikiem, i co z tego?
Teraz jest pracownikiem UEFA, ambasadorem finału. Teraz mu UEFA płaci, więc co ma mowic. Robi co mu każą i tyle. Ręka rękę myje.
Wy naprawdę nie wiecie w jakim świecie żyjecie. W świecie wielkiego pieniadza nie ma miejsca na sentymenty.
Dokładnie tak to ma wyglądać. Dostaje polecenie i za dodatkowe 000 000 na koncie robi co mu karzą. Chłopie, takie romantyczne wizje świata, gdzie honor, miłość, uczciwość coś znaczą, zachowaj w rodzinnym domu. Dzisiejszy świat zupełnie inaczej funkcjonuje. Wartości trzeba mieć wśród najbliższych, a w świecie...
Znasz to?
"Jeśli wejdziesz między wrony, to musisz krakac tak jak one".
0
Szczegóły. Chodzi o imponujące osiągnięcie.
Naprawdę, nic innego na świecie nie wymaga takiej dokładności jak internet :D
0
Oj tam, szczegół, w tym mu 9 brakowało, w innym miał 9 więcej. Czepiacie sie. Przy tylu bramkach, kilka w tą czy w tą. Chodzi o osiągnięcie.
Ujmę to tak:
Od 2010 roku, ŚREDNIO 50 bramek w sezonie. Nic dodać, nic ująć.
2
Od 2010 roku, 50+ bramek w sezonie. Nic dodać, nic ująć
0
No tak, ale ten mecz i tak nic nie znaczy. Ja bym im nawet oddał zwycięstwo w tym meczu. Niech się podjaraja, niech wróci bestia itp. By to później Wolfsburg pokazał im ich miejsce w szeregu
0
Weź, co to za ranking w ogóle? Shake lepsze od City? Chłopie, ten ranking tak samo odzwierciedla rzeczywistość, jak to że na czele tego rankingu jest real. Wniosek- jest lepszy od Bayernu, Barcy, czy AtM.
Fakt, nie ma co mówić o faworyzowaniu realu, chociaż to też może mieć uzasadnienie . To rozgrywki UEFA, UEFA na tym zarabia, więc chcę popularności, dlatego zespoły z największą liczbą fanów muszą przechodzić jak najdalej.
Poza tym, UEFA ustawiala rozgrywki w ten sposób, żeby zespoły z jednego kraju nie zdominowały tych pucharów, po prostu w 1/2 nie może być 3 reprezentantów z tego samego kraju. Żeby co kolejkę był mecz typu City-PSG, Bayern-Juve. Tu chodzi o pieniadz.
Lepiej żeby były ustawiane losowanie niż mecze. Losowania niech będą jakie mają być,byleby zawsze wygrywał lepszy, a nie ten który ma wygrać. Chcesz wygrać LM? To lej kazdego po drodze.
W dzisiejszym świecie ustawiane losowan LM, to i tak pikuś. Praktycznie wszystko jest ustawiane i trzeba z tym żyć. Nie mówię o tym całym Smoleńsku czy innym g#wnie. Ale wszyscy wiedzą, że przetargi, różne konkursy itp jest ustawiane. W mniejszym lub większym stopniu. I trzeba z tym żyć. Światem rządzi pieniądz. Chyba każdy w 21w o tym wie.
0
Wygramy z każdym!!!
0
Wierzyć w wygraną! Z PSV było 0-0 po 210 minutach. Wnioski? AtM ciężko strzelić bramkę, ale i im ciężko przychodzi strzelanie bramek. Fakt trafił się nam jeden z najgorszych, ale damy radę.
Barca powinna się prezentować lepiej w ofensywie od PSV, tak? Dlatego trzeba wierzyć. Dla większości, mecz z AtM może oznaczać nasz koniec. A to początek walki o tryplet. Do boju! I wierzyć w swój zespół!
0
Ludzie, zrozumcie że takie losowania muszą być po części ustawiane. Fakt, nie jest to zgodne z duchem fair play, ale nic się z tym nie zrobi.
LM czy LE to rozgrywki UEFA. To UEFA się wszystkim zajmuje, organizuje, płaci za udział itp. Dlaczego są po części ustawiane takie losowania?
1. Żeby nie było w 1/2 3 czy 4 drużyn z jednego kraju, bo wtedy poza nazwą, te rozgrywki praktycznie niczym by się nie różniły od pucharów krajowych.
2. UEFA chce kasy, kasa jest z oglądalności, dlatego co etap muszą być takie mecze jak np PSG-City, czy Bayern-Juve. Sami widzicie jaki BUM występuje w mediach przed i po takich meczach.
3. Bez ustawiania, możliwe że w półfinale gralyby 3 Hiszpańskie drużyny i np Benifica, czy Wolfsburg. To ogromnie odbiloby się na oglądalności.
Robicie taką gównoburzę, jakby to Wasze życie zależało od tego. Bo Real ma Wolfsburg, a my AtM? Trudno. Żeby wygrać i tak trzeba pokonać każdego.
Losowania są po części ustawiane, i świata nie zmienicie. Nie takie rzeczy w tym świecie są ustawiane, a tu dramat. Bo słaby real dostał słaby Wolfsburg, a my AtM. Rok temu, przez całą fazę pucharowa dostawalismy mistrza z każdej ligii. I co dało się wygrać? Dało. To nie dramatyzujcie,bo lepiej żeby UEFA ustawiala losowania niż mecze
0
Nie zmienia to faktu, że jeśli chcesz wygrać, to musisz z każdym. Też nie chciałem AtM, jak wielu innych. Ale co z tego, tak czy siak trzeba wygrać. Wystarczy 1-1, albo 0-0 u nas i 2-2, albo 1-1 u nich. Nie musi być 6 goli. Może być tylko 1 gol w tym półfinale, ale niech on będzie dla nas
15
Dzieciaczki, ogarnijcie się. Co z tego że AtM? Równie dobrze mógłby to być Bayern czy inny TOPowy zespół. Chcecie wygrać LM? To trzeba wygrać z KAŻDYM. Rok temu mistrza z każdej ligi pokonalismy. Tak czy siak trzeba wygrać, czy to z AtM czy z Benifica. Nie wiem o co chodzi.
Cieszyć się słabym rywalem dla realu. Topór i tak ich nie ominie. Nie w ćwierćfinale, to w półfinale. Idźcie tam do nich na stronę i zobaczycie jak pieja z zachwytu. To świadczy tylko o tym jak nisko upadli. Taka potęga, taki mocny zespół, 10 LM, a jarają się tym Wolfsburgiem jakby znów LM wygrali. Oni są śmieszni, ta ich radość. Chcą wygrać LM a liczą na najlatwiejsza drabinke. Jeszcze się przelicza. Upokorzenie realu przez Wolfsburg? Brzmi pięknie.
Lepiej odpaść w ćwierćfinale z AtM, po prawdziwym boju, niż awansować do półfinału po pokonaniu najslabszego rywala, a później bęcki 5-0 od Bayernu, PSG, Barcelony, czy Atletico dostać. Czy ktoś mówi że Juve jest słaby, bo w 1/8 odpadli? Nikt, bo pokazali piękno futbolu, walkę i wiarę, że każdego da się pokonać.
Zobaczcie jacy oni (real) są żałośni. Jak nisko upadli. Bawi mnie to.
A jeśli MY mamy obronić LM, to i tak musimy każdego pokonać. Tyle w temacie.
0
Bardzo lubię tą drużynę, ale od odejścia Henry'ego idzie im po prostu śmiesznie. Rok w rok 4 miejsce w lidze i wyjście z grupy w LM. Nawet w tym roku, gdzie wszyscy ich rywale, którzy zawsze byli przed nimi, tj Chelsea, dwa Manchestery, mają ogromny dołek, nie potrafią wygrać. Kontuzje kontuzjami, ale ten rok powinien być dla nich na wyspach. Ale nie, bo spadkowicz z zeszłego roku ma o wiele więcej serca i woli walki niż oni. Mało tego, to i pewnie koguty będą przed nimi, chociaż zawsze byli w ich cieniu.
Każdy może mówić że Chelsea i Manchestery, ale moim zdaniem największym przegranym w Anglii, w tym roku jest Arsenal. Bo miał największy potencjał i szanse na sukces. Widać że coś u nich nie gra
0
Iniesta jest oszczedzany na końcówkę sezonu i walkę o wszystkie tytuły. W LM będzie niezastąpiony.
Roberto dopiero zaczyna swoją przygodę, życzę mu takiej bramki jak Iniesta w meczu z Chelsea