Sortello
Dołączył/a: kwiecień 2014
5 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Dokładnie, tak jak napisałeś był już cieniem własnego siebie i sądzisz, że Pep chciałby takiego zawodnika? Pep wiedział co robi, wiedział którym zawodnikom "podziękować" i jakoś źle na klubie to się nie odbiło. Nie sądzę, żeby powiedział do R10 coś w stylu "chce Ciebie w zespole, jesteś legendą, miejsce w drużynie dla Ciebie się znajdzie", no bez jaj. Prędzej postawił mu ostre warunki, którym R10 nawet nie chciał spróbować sprostać, bo futbol na takim poziomie (pełen zaangażowania, mnóstwa wyrzeczeń) przestał go już interesować.
Oczywiście, Barca Rijkaarda zasługuje na szacunek. Ale to był tylko "wstęp", do tego co jest teraz, "epoka" Rijkaarda jednak wygląda dość blado przy epokach Cruyffa, Pepa, a nawet LE. Pewnie, można powiedzieć że Rijkaard i R10 przywrócili Barce na szczyt, ale fakty są takie, że na tym szczycie nie potrafili się utrzymać. Ale każdy medal ma dwie strony i dzięki temu że tak szybko i boleśnie, spadli z "konia", posadę objął Pep. Pozbył się gwiazdek i leni, wprowadził młodych, głodnych gry chłopaków, którzy od początku, do teraz zachowują się profesjonalnie. Dzięki takiemu podejściu mają lepsze kariery od R10 (Busi czy Pedro), są bardziej utytułowani i to im się należy większy szacunek. To oni więcej osiągnęli w futbolu i to oni zrobili więcej dla tego klubu.
R10, to słodkie, sentymentalne wspomnienie, które zostawia gorzki posmak. Tak to widzę ja.
Szanuje R10, ale stawianie go wyżej od Messiego (co jest w ogóle dla mnie niezrozumiałe, nie mówię tu o Tobie kolego, ale o innych na tym forum), czy innych zawodników takich jak Xavi, Iniesta, Puyol, Busquets, Pique, a nawet Pedro czy VV, jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe i niesprawiedliwe.
0
Co miał powiedzieć? Że Pep widzi dla niego miejsce, ale kazał mu się wziąć ostro do roboty i zapier... na treningach, albo wyjazd z zespołu? Nie bierz wszystkiego tak serio. Jeśli mam uwierzyć w którąś z wersji, to prędzej w tą, że Pep go wyrzucił z drużyny na zbity pysk, za lenistwo, za brak zaangażowania, za brak profesjonalizmu i za to że miał zły wpływ na Messiego, a nie że R10 poczuł się wypalony i chciał spróbować swoich "sił" (których już miał niewiele) w Milanie. Gdyby tak było, to w Milanie próbowały się odbić, coś jeszcze pokazać i udowodnić (i te kilka nic nieznaczacych bramek czy asyst tego nie zmieni). A co się okazało? Że dwa lata (chyba, bo już nie pamiętam dokładnie, ale możesz sobie sprawdzić) Seedorf prezentował dużo wyższy poziom od niego i pokazał temu "magikowi" miejsce w szeregu. Taka prawda. Gość w wieku 27 lat przestał grać w piłkę.
Messi=Barcelona i nikt i nic, tego nie zmieni, przez najbliższe dziesiątki lat.
1
Lepiej żeby nie wzorował się na R10. Fakt, gracz "magiczny", ale 0 profesjonalizmu. Już nie raz o tym pisałem.
R10 to wzór, jak NIE postępować, dla młodych piłkarzy. Mając nawet największy talent, nie utrzymasz się na szczycie, bez pracy, bez profesjonalnego podejścia. Czysta magia, sukces, a później równia pochyła na samo dno, z tym mi się kojarzy R10.
R10 na treningu to może Messiemu ręcznik nosić i piłki podawać. Moim zdaniem Messi go czapką nakrywa. Ok, może nie posyła no look passow, nie "czaruje" piłka, ale gra przez 8-9 lat na najwyższym, nieosiagalnym poziomie, na samym szczycie. I cały czas się rozwija czysto pilkarsko (rzuty wolne, podania z głębi pola itp). R10 w tym wieku już był starym wyliniałym kocórem, któremu starszy Seedorf pokazał miejsce w szeregu, a Messi cały czas się rozwija, cały czas jest "głodny". Messi to mentalność zwycięzcy, a to wyróżnia tych najlepszych. R10 wygrał wszystko i przepadł, Messi cały czas wygrywa, nie przez 2-3 lata, tylko przez całą swoją karierę.
Messi czy R10? Oczywiście, że Messi i tylko głupek powie inaczej. Te no look passy, ta "magia", to małe piwko przy tym co reprezentuje Messi przez tyle lat. Ta "magia" R10 robi wrażenie tylko na dzieciach. A większość z Was, dalej się tym jara, bo to sentymentalne wspomnienia z dzieciństwa. Dorosły widzi ogromny talent, zmarnowany przez lenistwo i kompletny brak profesjonalizmu. Tyle.
0
Wiadomo, żaden zawodnik nie jest ponad klubem. Ale twarzą "nowej" Barcelony jest Messi. Gdzie była Barca przed Messim, a gdzie jest teraz? Ile klub zyskał na przestrzeni ostatnich 10 lat, sportowo i marketingowo.
Z tymi przychodami dzięki Messiemu, to nikt nie wie jak jest. Od tego są ludzie w klubie.
My i dziennikarze naprawdę guzik wiemy w tej sprawie. Messi zostanie na pewno, a im dłużej Messi w Barcelonie tym lepiej dla klubu, to pewne. Zostawmy sprawy klubowi i Messiemu. Na pewno uzgodnia najlepsze warunki dla obu stron. A gazety coś pisać muszą. A bardziej gorącego tematu, jak potencjalne odejście Messiego, chyba nie można sobie wyobrazić.
0
Dokładnie. A my i dziennikarze mamy wielkie G, a nie pojęcie w tej sprawie. Moim zdaniem kwestię długości umowy + pensji podstawowej już dawno zostały uzgodnione.
Messi = Barcelona, sukces Messiego = sukces Barcelony, mowa o Messim = mowa o Barcelonie. Messi rozslawil markę FCB na cały świat. To dzięki Messiemu klub ma jedną z najdroższych koszulek na świecie. Dzięki nowym umowom dla Messiego, Neymara i Suareza klub zapewni sobie dominację na całym rynku poludniowo-amerykamskim (poza Kolumbią). Taka umowa to setki różnego typu zapisów dla obu stron. Kwestię premi za tytuły, nagrody indywidualne, prawa do wizerunku. NIGDY nie poznamy tej umowy i co w niej zostało uzgodnione. SuperMario też miał przeróżne zapisy w umowach. R. Lewandowski w nowej umowie też ma podobno zapis, że Bayern MUSI zagrać mecz towarzyski w Polsce, a znaczna część zysków z tego spotkania ma trafić na konto Robka. Nikt nigdy nie pozna tej umowy. I można gdybać, gdybać i gdybać...
0
Po pierwsze to my tu na stronie nie mamy pojęcia jak wygląda sytuacja.
Po drugie, to Messi ma wypłatę z klubu, a klub ma zyski dzięki Messiemu. To nie tak jak w fifie, że podpisujesz umowę i ważny jest czas, pensja i zapewnienie ważnej roli w drużynie. Dzięki Messiemu Barca zyskała na wartości medialnej w ostatnich 10 latach. Dzięki grze Messiego klub podpisał nowe umowy sponsorskie i mamy jedną z najdroższych koszulek na świecie. Sukcesy Messiego są sukcesami klubu. Mowa o Messim = mowa o FC Barcelonie. Nawet nie zdajemy sobie sprawy jak działają te wszystkie tryby w tej maszynie. Taka umowa to setki różnych zapisów, premie za sukcesy drużyny, za nagrody indywidualne itp. Marka FCB jest jedną z największych na świecie i to w głównej mierze dzięki Messiemu. Bez Messiego, bez sukcesów klub nie osiągałby rok rocznie większych przychodów. Nowe umowy Messiego Neymara i Suareza to dominacja przez Barcelonę prawie całego rynku poludniowo-amerykańskiego (poza Kolumbia).
To wszystko nie jest takie proste jak się może wydawać kontrakt na x lat, x mln podwyżki i po sprawie. To są setki różnego rodzaju zapisów, dla Messiego i dla klubu. Messi zna swoją wartość, wie ile Barcelona zyskała dzięki niemu (i nie chodzi tu tylko o wyniki sportowe). Nic dziwnego że chce żeby klub się z nim podzielił.
My tu możemy siedzieć i sobie gdybać o co może chodzić. Moim zdaniem czas umowy + pensja podstawowa na pewno została już uzgodniona. Chodzi o inne zapisy, których dopracowane zajmie trochę czasu. Na przykład w nowej umowie R. Lewandowskiego jest zapis, że Bayern MUSI zagrać mecz towarzyski w Polsce i znaczną część zysków z tego spotkania ma trafić na konto Robka. Nie sądzę, że klub by poszedł na coś takiego w przypadku Messiego, bo to wiazaloby się z podróżą przez pół świata. Ale zapisy w umowach mogą być przeróżne i pewnie nigdy się o nich nie dowiemy.
Tyle w tym temacie, gazety będą pisać, otoczenie Messiego i klubu będzie grać swoje gierki (rzekome problemy z przedłużeniem umowy, to dobra pozywka dla mediów, na czym może zyskać i Messi i klub, nie zdziwiłbym się gdyby te opóźnienia były celowa zagrywka obu stron). To jest biznes, marketing, a my tu przed komputerem mamy wielkie G, a nie pojęcie w tej sprawie, podobnie jak i dziennikarze.
1
Prędzej "sprzedadzą" nazwę stadionu, niż któregoś z zawodników. Sprzedaż zawodnika to rozwiązanie "krotkodystansowe", wpadnie jednorazowo ok 50 baniek + zwolnienie z listy płać.
Sprzedaż nazwy stadionu to np 50 baniek co sezon. "Zabieg" przynoszacy wpływy przez dłuższy czas, nie na jeden rok, tylko np 5 czy 10 lat. Niestety, tak już jest, Camp Nou zostanie tylko "romantycznym" wspomnieniem. Kasa jest potrzebna na pensję, na przebudowę stadionu... a do tego potrzeba sponsora, nie tylko tych z koszulek (chociaż ostatnio dobre umowy zarząd podpisał).
0
Też tak myślę. Messi na pewno zostanie. A podpisanie nowej umowy przedłuża się przez jej dopracowanie. Jak zauważyłeś, Messi jest zawodnikiem który w czerwcu skończy 30 lat. W tym wieku bliżej końca kariery niż jego początku. Na pewno nie odejdzie z klubu w tym wieku, bo zostało mu ok 3 lat gry na najwyższym poziomie (życzę Messiemu, sobie i wszystkim, żeby to trwało jak najdłużej). Moment na zmianę otoczenia i zaistnienia w innym zespole już minął. Gdyby odszedł to już by był jego koniec kariery na najwyższym poziomie. Nawet on potrzebowałby czasu na adaptację do nowego środowiska. Nowe miasto, mieszkanie, nowy klub, nowe znajomości itp to wszystko odbiloby się na jego postawie na boisku, na co w tym wieku Messi nie może sobie pozwolić.
Też myślę że dostanie nowa 5 letnia umowę, która będzie ostatnią, albo jedną z ostatnich. Moim zdaniem dostanie podwyżkę teraz i z każdym następnym rokiem kontraktu będzie zarabiał więcej. Oczywiście pod pewnymi warunkami, np ilość występów, bramek, tytułów, nagród indywidualnych typu ZP, ZB, "the best" itp. Zapis dający gwarancję obu stronom. Messi będzie zarabiał coraz więcej jeśli będzie odnosił sukcesy, co będzie również korzystne dla klubu. Taka umowa powinna zadowalać obie strony. Do tego szereg różnych zapisów, odnośnie praw do wizerunku itp. To nie fifa, gdzie liczy się czas, pensja i zapewnienie ważnej roli w drużynie. To dużo więcej. Messi ma pensję z klubu, a klub ma przychody dzięki Messiemu. Muszą dojść do porozumienia jak się tym wszystkim podzielić, a to nie taka prosta sprawa.
Messi zostanie na 100%.
3
Myślę, że całe to zamieszanie z przedłużeniem umowy przez Leo to celowa zagrywka obu stron. "Dzięki" temu od dobrych kilku dni o niczym innym się nie pisze, tylko o tym. Wyobrażacie sobie, co by było gdyby obie strony do końca sezonu nie ogłosiły porozumienia? Najlepszy piłkarz świata, wychowanek i może odejść za darmo? Sensacja, cały sezon na okładkach wszystkich gazet na świecie Leo i różnego rodzaju bajki na temat jego odejścia.
Jeśli taki ruch ma zapewnić większe wpływy z wizerunku, ok, niech tak będzie. Nie wydaje mi się, żeby Messi na szczycie swojej kariery chciałby zmienić klub. Tym bardziej że nowe umowy podpisali Neymar i Suarez. W tym wieku nie ma miejsca na eksperymenty. Jego odejście może być jego końcem. Nowe otoczenie, 30 lat na karku, całe życie w Barcelonie, przeprowadzka to czas na adaptację w nowym środowisku. Gdyby miał odejść, to zrobiłby to wcześniej. Nie teraz, zostały mu ostatnie 3 lata (oczywiście obu jak najwięcej) kariery na najwyższym poziomie. To co, on ma teraz zmieniać otoczenie, poświęcić rok czy dwa lata na adaptację? Zabije swoją karierę. Odejście z Barcy w tym momencie oznacza koniec jego kariery. Gdzie pójdzie, do City? Jeśli nawet, to co on tam wygra? Słaba drużyna, nawet o mistrzostwo kraju nie będzie miał szans. Do PSG? Ogorkowa liga, tytuł co roku, ale dużo niższy poziom, sportowy i medialny. W LM z Messim w składzie, no może coś by ugrali. Real? ... wiadomo. Bayern? Messiego nie potrzebuje. To gdzie on ma odejść? Do Chińczyków w tym momencie? Do MLS? Bzdury.
Moim zdaniem, to całe zamieszanie to celowa zagrywka z obu stron, by zwiększyć wpływy z wizerunku, medialnosc. Chyba że Messi ma już gdzieś swoją karierę i teraz zależy mu tylko na kasie, to pójdzie tam gdzie mu najwięcej zapłacą... ale nie sądzę. Podpisze nowa umowę. Na 5 lat, może taką, że z roku na rok będzie miał większą pensję. Nie wiadomo, przygotowanie takim umowy, dla takiego zawodnika to nie prosta sprawa. Setki kwestii do ustalenia, to nie jak w fifie, czas, kasa i "zapewnienie" roli w klubie. Dochodzi kwestia wizerunku, kwestia zobowiązań że strony klubu i Messiego... Podpisze nowa umowę, nie ma innej opcji. Messi doskonale o tym wie, że jak odejdzie to zniknie całkowicie ze światowego TOPu.
0
Co ma Perez do Messiego? Żeby on był w stanie tak wpływać na żądania placowe Messiego? Nie wydaje mi się.
Nawet gdyby faktycznie zaoferował Messiemu kosmiczne zarobki, to wyobrażacie sobie odejście Messiego do realu? Zostałby znienawidzony przez większość kibiców na świecie. Stracilby na swoim wizerunku i w ogóle. Nie dość że wyszły na jaw jego walki z podatkami, to jeszcze teraz taka zdrada. Na każdym kroku byłby nazywany złodziejem i zdrajca. Z miejsca stalby się sprzedawczykiem za hajs, zawodnikiem bez wyższych wartości, bez lojalności, oddania.
Perez to ma guzik do gadania w tej sprawie, może i zaoferować Messiemu 3x taki kontrakt, a i tak go nie ściągnie. Prędzej Neymara, ale nie Messiego.
W sprawie nowego kontraktu dla Messiego bardziej mogą namieszać szejkiwie z City czy PSG. Strona Messiego miałaby wyjść z tekstem przy negocjacjach, że " Perez mam daje tyle i tyle, to albo wyrównujecie ofertę, albo idziemy do realu"? No bez jaj. Jeśli to prawda, to niech idzie i sam sobie strzeli w kolano takim ruchem. Perez jedynie co może zrobić, to naciskać na prezesów innych klubów, żeby składali stronie Messiego kuriozalne oferty. Tylko w ten sposób może zamacic przy negocjacjach nad nową umową dla Messiego.
4
Bo jesteś zaslepiony "nienawiścią" do białych. Trzeba docenić ich grę, bez fajerwerków, ale skutecznie, przez 39 spotkań. Świetny wynik (gdy Barca osiągała taki wynik to pewnie się tym jarałeś, doceń też białych). Zizou dał to coś, czego im brakowało. Zgranie, ambicje, sprawił, że każdy zawodnik, Nacho, czy nawet Asensio czują się ważni w tej ekipie. Tego brakuje u nas, Munir zawsze był Munirem na "ogórki", Rafa, Vidal... oni nie czują tego czegoś. Nie mają zaufania, nie dostają szans. Trener ich niszczy, nie ma się co oszukiwać. Młodzi, Suarez, Gomes, oni w tym sezonie też nie poczują tego czegoś. Ich rola to obrona i podanie do kogoś z MSN. Muszą grać z jajem, a nie tak jak teraz. Zagubieni, przestraszeni, bez tożsamości...
James i Isco, ciężki temat dla Zizou, dla całego madrisimo, a jednak ta rola, tych zawodników jest siła realu w tym sezonie. Chłopy pełni sił, głodni gry, rywalizacji, zawsze dają z siebie 200%, raz zagra jeden (asysty + bramki), raz zagra drugi i to samo.
Na najwyższym poziomie, wbrew pozorom, to nie umiejętności są najważniejsze, tylko teamspirit, duch drużyny. To że każdy umiera za każdego. Leicester to idealny przykład. Ekipa nonameow, a wygrali najbardziej wymagająca ligę na świecie. Ok, trafili w dołek innych drużyn. Ale mentalnie to wytrzymali, wygrali i świat o nich usłyszał.
Duch drużyny, to jest najważniejsze, nie gra, nie miliony podań, zawodów itp. Liczy się drużyna, a real w tym roku to ma, niestety. I tylko zaslepiony, albo "fanatyk" tego nie widzi.
PS. Czy ta bramka padła że spalonego, czy wpadlaby 3 min później, to nie ma żadnego znaczenia. Można napisać że bramka padła że spalonego, ale żeby pisać, że sędzia wpłynął na wynik spotkania?! No bez jaj. Ktoś myślał że Granada urwie im punkty? Wygrali zasłużenie. Docencie to "fanatycy". Czy mecz się skończył 5-0, czy 4-0. Jaka różnica?
1
Dokładnie, jakby wcześniej nie dokladal od siebie, nie przewracal się tak teatralnie, nie cudowal, to pewnie karny byłby odgwizdany
1
No i fajnie
6
Ej, ale Ronaldo to Ty szanuj...
Niech się cieszy, to jego ostatnie nagrody indywidualne i nawet on o tym wie.
"Śpieszmy się kochać Złote Piłki, ludzie tak szybko o nich zapominają".
0
Brawo Messi ! Za to go kochamy. Wczorajszy dzień zaczął się od hat-tricka Ronaldo. Później 4 bramki Mertensa, szczególnie ta jedna, nietuzinkowej urody. Następnie świetna bramka Costy w Bundeslidze.
Myślisz, że po takim dniu w futbolu już nic ciekawszego się nie wydarzy, aż tu na koniec Derby Barcelony i popis (nie mylić z POPiSem), Messiego i Iniesty. Magia, czysta magia.
Teraz odpoczywać, świętować, trenować i z buta wchodzimy w decydująca fazę sezonu !
66
Aż strach pomyśleć, co gra najlepszy piłkarz na świecie, skoro Messi jest 2 ...
0
Złamanie regulaminu serwisu pkt. 9.3.1.
1
Nie no spoko, nie napisałem, że Ty w każdym poście piszesz o realu. Ogólnie taka tendencja na stronie.
Mnie nic nie uraziło, tylko więcej obiektywizmu. CR uderza kogoś kiedy sędzia nie widzi, mieszacie go z błotem, to samo zrobi Suarez i żadnego złego słowa. Albo pietnujemy wszystkie wybryki boiskowe, nawet naszych graczy, albo wcale. Bez hipokryzji. Tylko w realu nurkuja, tyko w realu zachowują się niesportowo. A o Suarezie, Albie czy Neymarze i ich "wybrykach" cisza. Najpierw patrzymy na siebie, później na innych.
No ale tak, polska mentalność, zawiść, zazdrość itp
0
Nasi nie uprawiają nurkowanka? Ney, Suarez, każdy święty, tylko CRek i realek nurkuja...
1
Taa, tylko to Nasza FCB strzeliła najwięcej bramek ze spalonego. Także ten...
"W cudzym oku widzi źdźbło, w swoim nie dostrzega belki".
0
Taa, tylko to FCB w zeszłym sezonie strzeliła najwięcej bramek ze spalonego. Ale tak jest, tutaj będą mówić, że w Madrycie "mieknie rurka", a tam ze u nas w Barcelonie.
Oj dzieci dzieci. Poziom obu tych stron jest śmieszny, chociaż tutaj nie ma takich fanboyow.
Za każdym razem trzeba coś o realu czy Ronaldo? Tam to samo, tylko o Barcelonie. Nawet w takiej sprawie jak system video podczas meczu, co ni jak się dotyczy jednej ani drugiej drużyny. Ale musi być, że "mięknie rurka" w Madrycie. Co to za post, w którym nikt nie napisze o realu?
0
Dokładnie, bez Ibry to już inna drużyna. Bardzo dużo stracili mentalnie. PSG, to i tak drużyna "bez mentalności", a teraz to już w ogóle. "Młody" klub (po zmianie właściciela), budowany na pieniądzu, bez legend, bez fundamentalnych wartości. Ściągnęli dobrych graczy, za duże pieniądze. Przez x lat wygrywali ligę juz na starcie, bo nie mieli żadnej konkurencji. Odszedł Ibra (jedyny zawodnik o statusie najlepszego, charyzmatyczny, z osobowością), reszta gra "z przyzwyczajenia" i o mistrzostwo, już nie tak łatwo. W dodatku nowy trener, nowy pomysł na grę i zaczynają się schody. Myślę, że w tym sezonie PSG będzie dalej takie "zagubione". Jako drużyna potrzebują czasu, zgrania. Muszą obudzić w sobie "ducha" drużyny, którego aktualnie nie mają.
0
Wiadomo, że klub będzie dalej. Ale to Ci zawodnicy są tożsamością tej ekipy. Wiesz, takim "duchem". Coś jak Maldini, Nesta, Seedorf, Gattuzo itp byli "tym czymś" w Milanie, czy Scholes, Giggs, Kean dla ManU.
Nie twierdzę, że D. Surarez, Rafa, Veratti czy Pogba są słabi. Światowej klasy zawodnicy. Ale nikt nigdy nie będzie drugim Iniesta, czy Xavim. Mogą być "lepsi" pod względem techniki, jak i fizycznie. Ale nikt nigdy nie będzie jak oni. To coś więcej niż dwójka zawodników. To "duch", jak to się mówi "teamspirit" czy jakoś tak. Oni mogą nie grać, nie biegać, ale swoją osobą sprawiają, że inni są lepsi. Nie drużyna gra dla nich, tylko oni dla drużyny. Wiedzą, komu, kiedy i jak zagrać. Wiedzą, gdzie, kogo i jak zastąpić. Tego nie da się opisać. Wystarczy że są/jest i każdy gra lepiej, pewniej, spokojniej.
Pewnie przyjdą inni, pewnie lepsi, bo co nowa generacja piłkarzy, to lepsza. Ale ich nikt nie zastąpi. A nowi, żeby byli "lepsi" od nich, muszą nabrać pewności siebie. Muszą pokazać swoją tożsamość, muszą być inni bo są inni. I nikt, żaden trener nie wyciągnie z nich maxa, dopóki nie pozwoli im być sobą. Grać "swoją" piłkę, a nie "patrz co robi Iniesta, musisz być taki jak on", bo tego co gra Iniesta, czy Xavi, nikt nie będzie w stanie porobić.
6
I pomyśleć że taki Pax, czy jak mu tam, dwa lata temu chciał się pozbyć Iniesty, a mnie "zabić", bo jako jeden z niewielu broniłem Iniesty. Jak to dobrze, że w kubie są inni ludzie, mniej porywczy. Ja od zawsze powtarzałem Xavi i Iniesta, są zawodnikami dla Barcy, których NIE DA się zastąpić. Można mówić o Leo, ale zeszłoroczny klasyk, wygrany 4:0 pokazuje, że bez Messiego też się da zastąpić, ale Iniesta musi być w formie.
Xavi i Iniesta, zawodnicy, którzy grali w Barcelonie od x lat. Zawsze pierwszy skład, zawsze oni dyrygowali drużyna. Po prostu mistrzowie świata. Prowadzili Barce i Hiszpanię na sam szczyt. Lata minęły, Xavi odszedł, Iniesta jaszcze jest, ale już się starzeje. Widać jak na dłoni ile ci dwaj razem dawali drużynie. Barca, niby to bez Xaviego w pierwszym składzie, ale z Xavim w drużynie, zdobyła 2 tryplet. Teraz powrót Iniesty pokazał jak wiele daje drużynie (tak Pax, same asysty czy bramki, to tylko statystyki). Nawet Busi u boku Iniesty, jest lepszy, bo ma dyrygenta. Najlepsza opera nie zagra bez dyrygenta, jak i najlepsza drużyna na świecie, takiego dyrygenta potrzebuje.
Xavi, Iniesta, to tożsamość tej drużyny. Jeden już odszedł i jego brak był widoczny w zeszłym sezonie. Drugi się coraz szybciej starzeje. Ich zastąpić się nie da. Od najmłodszych lat w Barcy. Od 10 lat w pierwszym składzie, ta Barca to oni. I żaden D. Suarez, żaden Rafa, żaden Gomes, Samper, Coutinho, Veratti czy Pogba ich nie zastąpią. Przykre, ale prawdziwe.
2
Noo, chyba bardziej niż Ronaldo zasłużył. To on dał remis i dogrywkę w finale LM. Za to w rep nie poszło. Ale na pewno bardziej zasłużył. Ronaldo strzelał ogorkom, a Ramos trzymał drużynę "za mordę". On motywowal, on dawał przykład, to on szarpał w końcówkach.
Popieram, moim zdaniem Ramos zasłużył na ZP. O Ronaldo co można powiedzieć? Wygrał LM (Ramos też, mało tego to on doprowadził do dogrywki, nie Ronaldo), wygrał ME... nic więcej. Na pewno Ramos dał więcej drużynie, niż Ronaldo. Bez Ramosa, realowi byłoby dużo ciężej, niż bez Ronaldo.
0
Hmm, pierwszy komplet może być, chociaż te obecne jakieś takie "lepsze" są. Drugi komplet, też fajny, błękit nieba :D takiej "świeżości" dodaje. Noo, ale ten trzeci... moim zdaniem taki nie bardzo. Brązowy, cały "gładki". O ile ten błękit dodaje takiej "świeżości", "lekkości", to ten trzeci wygląda tak trochę... ja wiem, "przytlaczajaco". Chyba lepszy byłby cały czarny, z białymi wstawkami (no ale takie już były, czarne z żółtymi wstawkami).
Na projekcie, ciężko ocenić. Zobaczymy jak to będzie wyglądać na zawodnikach.
Osobiście, uważam że, trzeci komplet (żółto-czerwony), jest "klasyczny". Moim zdaniem, mógłby zostać na stałe.
Pozdro.
0
A G. Bale był obrońcą, teraz jest napastnikiem, mało tego wcześniej grał na prawej, teraz na lewej stronie boiska.
Nie każdy, po zmianie pozycji będzie drugim Vidalem. Dla niektórych zawodników, taka zmiana pozycji może być najlepszą decyzją w karierze. Przy takiej konkurencji wśród skrzydlowych (Messi, Ney, Bale, Angel, Costa itd), bycie najlepszym, jest prawie, że niemożliwe. Ale do ciągu na bramkę rywala i wysokiego wyszkolenia technicznego, dodać zagrania defensywne + doświadczenie i można zostać najlepszym na swojej pozycji, w tym przypadku, bocznym obrońcą. Moses jest młody, ma czas na zdobywanie doświadczenia, jak widać, pod okiem Conte, na nowej pozycji nie zawodzi. Jest na dobrej drodze.
Swoim komentarzem, chciałem zwrócić uwagę innym, dla których każdy przekwalifikowany zawodnik, to "drugi Vidal".
Pozdro, udanego weekendu
0
(wstaw nazwisko jakiegokolwiek zawodnika), przetransferowany na obrońcę = drugi Vidal
Roberto czy Alba, przetransferowani na obrońcę = kozak obrońca
Ogarnijcie się ludzie, nie każdy jest drugim Vidalem i nie każdy jest drugim Roberto, żeby grać na każdej pozycji. Skoro Moses sprawdza się u Conte, to może i u nas by się sprawdził.
Taa, ale lepiej Ivanovicia, obrońcę z krwi i kości. Albo Piszczka, czy Srna'e, emerytów, ale obrońców z krwi i kości. Każdy inny, to drugi Vidal, nie ma co ich scautowac nawet.
0
Tu nie o ustawienie chodzi. Oni mają ewidentne braki w pomocy i obronie. Z przodu ma kto grać, tylko nie ma im kto rozgrywać.
Moim zdaniem 4-2-3-1 dla Argentyny byłoby najlepsze. Z przodu Aguero, z prawej Dybala i z lewej Angel. Za nimi powinien grać Messi, a za Messim 2 DM'ów zabezpieczajacych tyły (np Masche i Banega).
Ofensywa 4 powinna się uzupełniać, wymieniać pozycjami itp. Messi musi im rozgrywać, bo tam nie ma kto tego robić. Od dawna nie mają kreatywnego SP i tego im najbardziej brakuje. Tylko Messi w środku będzie miał ciasno i to też może być utrudnienie (łatwiej go wyłączyć gdy gra w środku niż na boku, schodząc do środka). Dyrygenta, kreatora gry im brakuje, kogoś jak Iniesta, Modric, czy Koke. Bo ani Masche, ani Banega, takiej wizji gry nie mają.
Takie moje zdanie.
PS na ocenianie trenera trochę za wcześnie, ale z drugiej strony, nie długo może być tak, że nie będzie co ratować.
0
Hmm. Jakby to powiedzieć. Bardziej chodziło mi o to, że zakup i sprzedaż, wyżej wymienionych zawodników, to jedna "strategia" transferowa. Coś jak zakup ostatnich zawodników, wzmocnienie każdej pozycji na boisku, młodym zawodnikiem, z potencjałem, głodnego gry i sukcesu.
Masz dużo racji wymieniając takich zawodników jak Alves, Masche czy Pique ich wkład w sukces klubu jest nieoceniony. Ale myślę, że Rakitic swoją postawą też pracuje, na to żeby być w tym gronie. Odwala kawał roboty, gra świetną piłkę, strzelił dużo ważnych goli i gdyby nie on, ciężko byłoby o potrójną koronę.
W sumie powinienem też wymienić tych zawodników co Ty, niezbyt przemyślałem ta wypowiedź. Zbyt dużo niedomówień z mojej strony, przy pominieciu Alvesa, Masche czy Pique :)
Pozdrawiam