Midast
Dołączył/a: luty 2012
Siemianowice Śląskie
7 obserwujących
0 obserwowanych
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Zostawili Vermaelena mając młodego, a do tego prawonożnego Marlona
1
Bezsprzecznie Neymar to bardzo dobry piłkarz, który do tego miał duże ego i "niepoważnych" doradców mówiących mu "już jesteś najlepszy", "wyjdź z cienia Messiego" i etc.
No a do tego był bardzo łasy na kasę i wyszło jak wyszło.
Dużo prawdy, moim zdaniem jest w tym że Barcelonie wyszło na dobre to, że Neymar odszedł z Barcelony, bo:
- klub zarobił 222 mln euro i mógł kupić np. Coutinho i Dembele,
- "odżyli" Alba i Rakitić
- gra nie opierała się wyłącznie na permanentnej wymianie piłek między MSN lecz obecnie jest bardziej zrównoważona.
Jest oczywistym, że taki piłkarz jak Neymar przydałby się Barcelonie lecz to tylko marzenia, a jeżeli tylko marzenia to można pomarzyć o takiej obsadzie I i II linii:
Busqets
Arthur- Messi - Coutinho
Dembele - D.Suarez- Neymar
a w rezerwie Rakitić, Rafinia, Alenia, Malcom
2
Można tylko zadać pytanie czy odpowiedzialność za wpadkę w Rzymie ponosić winien trener czy piłkarze. Moim zdaniem trener w szatni musiał dać im kopa, a oni nadal nic mając chyba w pamięci "historię", w tym 4:1 w Barcelonie.
0
Czy może mi ktoś powiedzieć co się dzieje z Riquim Puigiem, że nie trenuje z "I zespołem"?
0
Przed meczem wielu krytykowało Valverde za wyjściową "11".
Moim zdaniem postąpił słusznie, na co wskazywałem w moim wczorajszym wpisie.
Gdy wynik był korzystny wprowadził zmiany. Każdy z zawodników dostał od 25-15 min.
To dobrze.
Moim zdaniem w najbliższym meczu Arthur winien wejść od początku za Rakiticia, któremu potrzeba chwili wytchnienia.
Myślę również, że Valverde zastanowi się również nad rolą S.Roberto w drużynie.
Jak dla mnie jego ustawianie na prawej obronie jest błędem.
Piłkarz ten co rusz popełnia większe lub mniejsze błędy.
Wiedzą o tym przeciwnicy i w większości grają po jego stronie, a on gubi się jak dziecko.
Wg mnie pierwszym wyborem na pozycji PO winien być Semedo: piłkarz szybszy, sprytniejszy i lepiej wyszkolony technicznie.
A S.Roberto to ewentualnie II linia i to w zależności od potrzeb, bo jak się wydają zarówno Arthur jak i Rafinia to piłkarze bardziej kreatywni, a w obwodzie mamy utalentowanego Alenię.
Moim zdaniem S.Roberto mógłby być takim następcą Rakiticia.
Mecze presezonu pokazały, że nasz wychowanego dobrze spisywał się na tej pozycji.
2
Żeby było jasne. Lubie i cenię Albe, ale czy rzeczywiście jest, jak tutaj co niektórzy uważają, najlepszym lewym obrońcom na świecie to osobiście wątpię.
Jest faktem, że jego współpraca z Messim jest "zaj...ta", lecz już w reprezentacji tak nie bywa, czego dowody mieliśmy na ostatnich MŚ.
W defensywie też Alba jakimś orłem nie jest.
Nie zmienia to jednak faktu, że bezsprzecznie jest w czołówce LO na świecie, ale podkreślam nie koniecznie najlepszym.
Co do jego nie powołania do kadry. Wypowiedź człowieka roztropnego zwłaszcza w sytuacji oczywistego konfliktu między nim a LE. Przecież pamiętamy chyba, że były trener Barcelony jedynie tolerował Albę, niejednokrotnie pomijając go w podstawowej jedenastce.
Nie wiem tylko czy było to w następstwie prawdopodobnego konfliktu na linii Alba - Neymar, w którym LE np. wziął stronę Brazylijczyka.
Pisze o tym mając na względzie fakt, że to właśnie Alba najbardziej odżył po odejściu Neymara.
0
Ble, ble, ble. O jakim Wy zajeżdzaniu mówicie. To dopiero 3 kolejka.. A co ma powiedzieć Paulinho, który od bez mała 2 lat gra non stop. Moim zdaniem trener przed zawodnikami pierwszego składu postawił zadanie. Szybko zdobyć 2, 3 bramki by właśnie mogli wejść zmiennicy. Czy części z Was wchodzi to do głowy. Najważniejsze są 3 punkty. Po drugie zgrywanie podstawowego zespołu, a dopiero jako kolejną okoliczność wprowadzanie nowych. Myślę, że np 2 do zera i po 25 min. gry np. Artura, Lengleta oraz Malcoma zadowoliloby Wszystkich, a wówczas może część z Was by spokorniala
0
Byłbym bardziej powściągliwym. Moim zdaniem oba mecze obecnego sezonu LL w wykonaniu Barcy nie były przekonujące.
Barcelona ma:
na pozycji defensywnego pomocnika Busqetsa, Samera i O. Busqetsa
w II linii:
Rakitica, S.Roberto, Arthura, D.Suareza, Alenię i Rafinię(?). Vidala
No i mogących grać w pomocy Messiego i Coutinho. Pomijając jednak dwóch ostatnich to należy stwierdzić, że nasza druga linia jest dużo słabsza od tej z Realu:
Modrić, Kross, Asesnsio. Isco, Ceballos, Lukcas Vascez ( + casemiro na pozycji DP)
a co więcej brakuje w niej kreatywnych piłkarzy.
Niestety Barcelona nie dokonała jakiegoś spektakularnego zakupu, a co gorsza pozbywa się Rafinii, jednego z nielicznych kreujących grę.
Moim zdaniem zakup Vidala był dużym błędem. Barca miałaby za darmo Rafinię + w sejfie 20 mln (za Vidala).
Reasumując powiem tak: po wzmocnieniach przeprowadzonych przez Atletico (moim zdaniem dużo lepsze niż nasze) oraz po uwolnienia się Realu od CR7 to w obecnym sezonie to kluby z Madrytu zdominują LL.
Co więcej moim zdaniem transfery dokonane przez Barcę w ostatnich kilku sezonach moim zdaniem doprowadzą do posuchy jeżeli chodzi o trofea w najbliższych 3 sezonach, zważywszy na powyższe oraz brak wartościowych następców za Messiego i L.Suareza, a nawet Pique .
7
Mieliśmy dwóch zmienników za Suareza: Alcacera i Munira, którzy w sezonie w normalnych warunkach graliby niewiele, z tym że gaża pierwszego z wymienionych była 2 x wyższa od Munira.
A zatem włodarze klubu podjęli słuszną moim zdaniem decyzję i doprowadzili, co prawda do do wypożyczenia piłkarza lepszego technicznie, taktycznie i bardziej doświadczonego lecz dla klubu stanowiącego większe obciążenie.
Należy przy tym zauważyć, że obaj nasi zawodnicy (podobnie jak już wypożyczony Gomes, Turan, kontuzjowany D.Suarez) nie mieli po prostu większego wzięcia na rynku transferowym dlatego opcja z wypożyczeniem była właściwa.
Zarabiamy 2 mln + nie płacimy pensji zawodnikowi, który być może nie grałby w sezonie w ogóle.
Myślę, że wszyscy życzymy Pako by rozwinął się w lidze niemieckiej i do nas wrócił jako dobry zmiennik, a może i gracz pierwszego wyboru. A jeżeli nie to niech niemiaszki płacą te 20 mln euro.
2
Generalnie oceny zdecydowanie za wysokie zarówno od redakcji jak i nas kibiców.
Gry naszych "orłów" nie tłumaczy zły stan murawy gdyż identyczna była ona dla obu zespołów, a przeciwnik grał z nami jak równy z równym i o mało nie urwał nam 2 punktów.
Powie część z Was, ale lepiej się broni niż atakuje. OK lecz tak na prawdę to Barcelona nie stworzyła jakiś klarownych sytuacji, a sama bramka też nie była o jakaś nadzwyczajna (moim zdaniem Dembele lekko skiksował - ale liczy się bramka ).
Moim zdaniem S.Roberto poza asystą niczym się nie wyróżnił w ofensywie, a w defensywie gubił się jak młokos. Co gorsza często nie nadążając za kontrami rywali. Co najwyżej ocena 5.
Rakitić zagrał nieźle lecz moim zdaniem czym dalej to gorzej. Myślę, że w miejsce Chorwata winien trener wpuszczać ARthura względnie Rafinię, a "Rakieta" niech wreszcie ma więcej czasu na odpoczynek.
O L.Suarezie to już szkoda pisać. O ile fakt, że w takiej formie fizycznej i technicznej ten piłkarz wychodzi na boisko w podstawowym składzie jest jego decyzją, a nie wymuszona przez klan "kapitanów", a zwłaszcza "małego Dyktatora" to uważam, że trener robi źle.
W meczu fatalnie zagrał również Leo. I nie chodzi tutaj o ilość strat ale przede wszystkim niepotrzebne wchodzenie na tak trudnym boisku w dryblingi.
Coutinho zagrał słabo, w zasadzie nie dał nic drużynie. Reasumując dla Suareza 2, Messi 4, Coutinho 4/
Dembele pomimo kardynalnej ilości strat widać, że piłkarz ten powoli bo powoli ale zaczyna odgrywać istotniejszą rolę w drużynie. Myślę, że to nie tylko lepszego zdrowia ale również lepszego rozumienia języka i filozofii Barcelony. Nadal jednak denerwuje częste złe decyzje. Ale jak się wydaje ujawnia się powoli jego potencjał. Ocena 6.
Pozostali jak dla mnie oceny wyjściowe.
Man nadzieję, że w najbliższej kolejce trener z beniaminkiem zdecyduje się na wprowadzenie przynajmniej kilku z: Miranda, Semedo, Lenglet, Arthur, Rafinia, Malcom.
1
Boję się, że w szatni rządy przejęli "kapitanowie", stąd nie dziwi, że niektóre "święte krowy" grając piach wchodzą na boisko od 1 minuty.
Co więcej boje się, że pierwsze skrzypce gra ten "cichy dyktator", jak nazwał Messiego jeden ze sprawozdawców C+.Ale obym sie mylił i to jednak trener decyduje o składzie.
Moim zdaniem nowe nabytki Barcy te zewnętrzne (Arthur, Lenglet, Marlon) i wewnętrzne (Riqui Puig,Miranda, Rafinia- po wypożyczeniu do Interu) dobrze, a nawet niektórzy bardzo dobrze zaprezentowali się w presezonie.
A zatem o ile decyduje trener to czas najwyższy by te nabytki ogrywać. Najlepiej już w najbliższym meczu z Huescą.
Należy spodziewać się, że przez ponad 70 % czasu gry to Barca będzie nie tylko przy piłce ale przede wszystkim atakowała więc w obronie postawiłbym na skład:
Semedo - Pique- Lenglet - Miranda
Na pozycji defensywnego postawiłbym S.Roberto, który z gry na tej pozycji dobrze wywiązywał się w 3 meczach w USA
Na pomocy wystawiłbym
Rafinię - Messiego - Coutinho, natomiast w ataku Maloma i Dembele.
Jako zmienników widziałbym: Arthura za Rafinię lub Messiego oraz Vidala za s.Roberto.
I na koniec dygresja. Po co Barca chce na siłę sprzedać Rafinię jednego z nielicznych piłkarzy kreatywnych w II linii.
Bo kto kreuje w Barcelonie grę, pomijając oczywiście Messiego i Coutinho, Vidal? Samper?Rakitić? Busqets?D.Suarez?
Został tak po prawdzie nieopierzony, a do tego obecnie kontuzjowany Alenia, niedoświadczony w lidze europejskiej Arthur oraz właśnie Rafinia.
A teraz dla porównaniu porównajmy sobie tych zawodników z zawodnikami kreującymi grę w Realu: Modrić, Isco, Ceballos, Kroos, Asensio, Lucas Vasquez.
Pomijam innych, w tym Casemiro bo to ich taki Busqets (których obecny poziom gry jest porównywalny, z uwagi na pewną obserwowalną obniżkę formy Sergio).
Moim zdaniem przewaga Realu w LM nad innymi zespołami wynikała właśnie z ich przewagi siły w drugiej linii, zwłaszcza w końcówce sezonu kiedy główni kreatorzy gry innych zespołów byli już zmęczeni.
Sukcesy Realu w trzech ostatnich latach w LM to właśnie zasługa silnej drugiej linii.
Wartym zauważenia jest, że największe sukcesy Barcelony przypadły właśnie na okres gdy w jej składzie grało 4 geniuszy w drugiej linii: Busqets Inesta Xavi ... i uczestniczący również w rozgrywaniu Messi.
To dlatego Barcelona rządziła w światowej piłce nożnej, a Hiszpania zdobyła mistrzostwo świata (niezależnie, że w obu zespołach "pozostałe klocki" reprezentowały również wysoki poziom).
Mówi się, że drużynę ustawia się od tyłu, tzn. od obrony. Jest w tym wiele racji lecz za organizację gry odpowiada pomoc o ile ona nie będzie kreowała gry piłkarzom linii ataku, czy też sama nie będzie stwarzać zagrożenia dla przeciwników to samo posiadanie piłki, samo podawanie jej od partnera do partnera bez tworzenia sytuacji bramkowej nic nie da, a kibiców zacznie nudzić taka gra.
Dlatego dla dobra Barcy, nas kibiców jest by trener zaczął wprowadzać zmienników dla naszych asów, zwłaszcza, że lat im przybywa, a sił i ochoty do gry ubywa.
Przed nami mecz z Huescą więc trenerze więcej odwagi...
0
Podobnie jak większość podzielam opinię, że to Alcacer, a nie Munir powinien zostać w Barcelonie.
Jak dla mnie Alcacer grając tak mało naprawdę ma niezłe statystyki (co ciekawe strzelał gola na mecz z lepszą skutecznością niż Suarez), pomimo, żw w zasadzie wchodził na końcówki, a po drugie współpartnerzy najczęściej pomijali go wybierając często podanie do "ważniejszych" w drużynie.
Myślę, że w tym tkwiła pewna frustracja Alcacera, dostrzegalna w jego zachowaniu na boisku.
Wg mnie, podkreslam wg mnie Alcacer może mieć większe ambicje od Munira, któremu wystarczy bycie piłkarzem takiej drużyny jak Barcelona( niektórym młodym takie sytuacje imponują).
Alcacer chce grać i moim zdaniem wypożyczenie do ligi niemieckiej jest bardzo dobre: Borusia opłaci pensję piłkarza, Barca dostanie 2,2 mln euro, a piłkarz się ogra. O ile się sprawdzi to Barca mogłaby otrzymać te 20-25 mln euro.
To dobra kwota za piłkarza, który przez dwa sezony zagrał ok. 1200 min.
0
Ostatni mecz pokazał, że w II linii niestety nadal nie mamy kreatorów gry (nie licząc Messiego). Takim z pewnością mógłby być Rafinia.
Piłkarz moim zdaniem bardzo dobrze kierował naszą II linią w 3 meczach presezonu (wspólnie z Arthurem).
I takiego zawodnika chce się sprzedać. Teraz mówi się o kwocie już nie 35 mln euro jakie chciała Barca od Interu lecz o 10 mniej (tj. o ponad 28,5% mniej).
Nasi jednak nie umieją negocjować. Potwierdza to chociażby kwota ewentualnego wykupu Miny z Ewertonu za 60 mln (chyba, że Barca nie przewiduje jego wykupu w przyszłości wówczas ta kwota nic nie znaczy).
Wracając do Rafinii to moim zdaniem to dobrej klasy wyrobnik,który mógłby pokierować grą II linii pod nieobecność "głównego" rozgrywającego. Bo czym się różniła gra Rafinii od gry Arthura czy innych w USA. Moim zdaniem wypadł najlepiej z wszystkich.
Dwa mecze tego sezonu moim zdaniem pokazały, że nie ma co liczyć na Coutinho jako rozgrywającego. To bardziej lewoskrzydłowy niż pomocnik.
A jeżeli tak to kogo z piłkarzy kreatywnych na dzisiaj mamy w II linii ? Na pewno można liczyć na Messiego, ale wówczas braknie go w ataku. A poza Leo?
Arturo, Alenia, D.Suarez. Tacy zawodnicy mają kreować grę drużyny. Przecież to zawodnicy niedoświadczeni i póki co przeciętni, co może potwierdzać wartość rynkowa, która patrząc np. na kreatywnych piłkarzy II linii Realu jest mizerna.
A my chcemy się pozbywać zawodnika, który ma większe doświadczenie od w/wym.
A zatem można zadać pytanie w jakim kierunku zmierza zarząd Barcy? Czy popełnia zbiorowe samobójstwo lub gdzieś za parawanem klubowych biur przygotowuje bardzo duży transfer, na który trzeba sporo kasy. Kasy za Dinge, Delafeu, Minę, Marlona i innych.
I na koniec jeszcze jedna dygresja. Dotyczy wypożyczenia Paulinho.
Byłoby dobrze gdyby zarząd się wypowiedział czy po tym sezonie Chińczycy będą musieli wykupić Brazylijczyka, a jeżeli tak to za jaką kwotę. O ile potwierdziłaby się kwota 50 mln to byłby wielki plus jeżeli natomiast rzędu 30 mln to moim zdaniem transakcja byłaby już mniej udana, zważywszy, że na Vidala, który de facto zastąpił Paulinho wydano 20 mln, a do tego gaża Chilijczyka jest znacznie wyższa.
A piłkarsko wydaje mi się, że Vidal nie da nam tyle co Brazylijczyk, który jak czytamy w innym artykule błyszczy w Chinach.
0
Ok wszyscy widzieli, że boisko przypominało klepisko lecz.... we wczorajszym meczu nasza gra nie była lepsza od naszych przeciwników, a o mało co straciliśmy dwa punkty. Boisko było jednakowe dla obu drużyn, pomimo, że lepiej się na takim terenie broni niż atakuje. No właśnie jak się atakuje, a to atakowanie niestety przypominało grę w naszej okręgówce.
Zawodnicy, których wartość w linii pomocy i ataku wynosi ponad 1 mld euro grali totalne dno.
I co gorsza nie wiadomo, kto grał de facto dobrze.
Jeżeli chodzi o L.Suareza to nie wiem po co go trener wstawia do składu, skoro on ma dużą nadwagę i brakuje mu treningu.
Coutinho kompletnie nic nie dawał w kreacji gry, podobnie Messi wczoraj bardzo słaby.
Dembele nie licząc bramki dającej nam 3 pkt. grał jak jeździec bez głowy, chociaż w jego grze można zauważyć, że powoli, ale to bardzo powoli piłkarz ten zaczyna się starać i brać ciężar gry na siebie. Niemniej boję się, że może to być największy finansowy niewypał Barcy.
S. Roberto poza asystą zaliczył bardzo słaby mecz w obronie dając się ogrywać jak dziecko. Nie dziwi zatem, że również tym razem akcje przeciwnika szły jego stroną. Co można zaobserwować - Sergio ma problemy z ustawianiem się i z powrotami do obrony. Występ na minus.
O Rakiticiu to nie wiadomo co napisać o jego grze... chyba jedynie to, że najczęściej podaje do najbliższego partnera. Zero kreowania gry.
Busqets: piłkarz, któremu coraz częściej przydarzają się wpadki, błędy i co więcej jest zawodnikiem znacznie zwalczającym grę.
O innych zawodnikach należałoby napisać podobnie, może za wyjątkiem Alby i Umtitiego, którzy zagrali nieźle.
Jak już ktoś napisał po wejściu na boisku Vidala gra wyglądała jeszcze bardziej tragicznie. Vidal wprowadził ze sobą na boisko jedynie chaos. Boję się, że to będzie gorsza wersja Paulinho.
I jeszcze jedno zdanie na temat trenera. Z całym szacunkiem do jego zasług w sukcesach drużyny w minionym sezonie lecz obawiam się, że Valverde zatracił umiejętność szybkiego reagowania na sytuacje na boisku, chyba że za kurtyną szatni kryje się negatywny wpływ na obsadę jedenastki jaką mogą mieć kapitanowie drużyny, a zwłaszcza Messi.
Piszę o tym gdyż nie zrozumiałym jak dla mnie jest wystawienie w zestawieniu wyjściowym L.Suareza w formie jaką ten zawodnik obecnie prezentuje.
Druga sprawa to kwestia Rafinii. Moim zdaniem to on wini byc powołany na mecz , w miejsce Vidala. To jeden z nielicznych zawodników, który gdyby dostał szansę mógł zmienić przebieg meczu. W USA pokazał we wszystkich 3 meczach, że umie kreować grę.
Valverde winien w najbliższym meczu posadzić na ławie zarówno Busqetsa jak i Rakiticia i dać się wykazać Rafinii i Arthurowi mających wsparcie w Messim.
Jak dla mnie Valverde mógłby wystawić taki skład:
Ter Stegen
Semedo - Pique - Umtiti - Alba
Rafinia - S.Roberto - Arthur
Dembele - Messi -Coutinho
0
Ter Stegen
Semedo Pique Lemglet Alba
S.Roberto Busqets
Messi Coutinho
Malcom
Dembele
3
Myślę, że dla Barcelony, a zwłaszcza dla Messiego ten sezon jest ostatnim by w ramach trwającego projektu zdobyć Puchar Ligi Mistrzów. A zatem w takiej sytuacji sprzedaż Rakiticia i... Rafinii byłaby samobójstwem. Z drugiej strony o ile potwierdziłyby się informacje, że PSG gotowe byłoby dać za "Rakietę" 100 mln euro to uważam, że należałoby je brać ale wówczas bezwzględnie należy zostawić Rafinię.
Pomoc w składzie
Busqets, Vidal, Samper, O. Busqets oraz
Rafinia, Arthur, Alenia, D.Suarez, Riqui Puig, Coutinho i... Messi
nawet bez Rakiticia jest wielką siłą.
A w ataku jeszcze Dembele, L.Suarez, Malcom, Munir
A zimą rozpocząć ofensywę by pozyskać jednego z dwójki: Hazard - Eriksen.
Kasa za Rakiticia oraz uwolniona ze sprzedaży Miny, Alcacera(?), Dinge, Marlona myślę, że wystarczy na pozyskanie np. Hazarda (ok. 150-170 mln euro), którego Chelsea nie gra w LM.
O ile udałoby się go pozyskać to ilość opcji w ustawieniu II i I linii uległaby znacznemu zwiększeniu a triumf w LM stałby się wielce prawdopodobnym.
I na koniec jeszcze raz podzielę się moją wątpliwością co do pozostania w Barcelonie Munira. Moim zdaniem to jest zawodnik słabszy od Alcacera lecz być może bardziej odpowiada mu rola rezerwowego niż Alcacerowi, który jak wiemy nie wnosił za wiele do gry ale statystyki ma dobre, zważywszy że koledzy gdy był na boisku najczęściej go pomijali rozgrywając pilę z tymi "ważniejszymi"
0
Boję się, że Samper to taki Vermaelen niby dobry piłkarz lecz zdatny na kontuzję. Sszkoda
1
Każdy ma swoje zdanie. Jedni są za Munirem inni za Paco. Jedni definitywnie sprzedać, drudzy wypożyczyć i tak w kółko.
Więc i ja pozwolę sobie podzielić się moim zdaniem. W presezonie Valverde dał więcej szans Munirowi, co mogłoby sugerować, że to on ewentualnie miałby być zmiennikiem Luisa Suareza. Może i tak lecz czy nas pozory nie mylą. Ta nasza "gwiazdeczka" de facto nie za wiele pokazał w 3 meczach w USA. Przepraszam strzelił bramkę, ale tę "setę" strzeliłby chyba każdy z nas ( z 1,5 m). Moim zdaniem Munir grając ze zmiennikami grał pod siebie, często podejmując złe decyzje (coś ala Delafeu - choć to nieco inna pozycja).
Ktoś tutaj napisał, moim zdaniem słusznie, że Alcacer to "lisek pola karnego". I moim zdaniem ma wiele racji, z tym że partnerzy często nie dostrzegali Paco podając do nieco "ważniejszych" kolegów.
Moim zdaniem Paco piłkarsko i osobowo jest dojrzalszy od Munira i to on mógłby wnieść więcej do gry Barcy, zwłaszcza mając na względzie jego bardzo dobre statystyki. Chłopak gra mało lecz wniósł swój wkład w niektóre sukcesy Barcy.
Jak jest prawda. Kogo bardziej widziałby w drużynie trener my nie wiemy, zwłaszcza gdy nie znamy tak naprawdę ambicji obu piłkarzy. Tej kwestii w zasadzie nikt nie porusza, a może być ona bardzo istotna.
To może Paco nie chce ciągle grzać ławy w Barcelonie widząc często, że trener stawia na Suareza nawet gdy nie jest on w formie i winien trochę odpocząć.
Może taka sytuacja odpowiada Munirowi. Ale z drugiej strony może być całkiem odwrotnie, Tego własnie nie wiemy.
Nie wiemy też o prawdziwej roli Messiego w drużynie, zwłaszcza w kontekście gry jego przyjaciela, Luisa Suareza nawet gdy nie jest on w formie.
Reasumując napiszę tak: moim zdaniem gdyby Alcacerowi dać więcej pograć, zwłaszcza w kolejnych 2-4 meczach to wniósłby on znacznie więcej do gry Barcelony, znacznie więcej niż taki Munir, który de facto, w odróżnieniu od Paco nigdzie nie pokazał się, że jest wart bycia piłkarzem Barcelony.
I jeszcze jedno - nie jestem żadnym fanem Alcacera lecz jedynie wyraziłem moją opinię co do niego oraz Munira.
0
ROTACJA przy obecnym składzie jest jak najbardziej pożądana.
M.in. za Albę Miranda, za Rakiticia, S.Roberto, za L.Suareza Malcom
Bardzo ciekawym byłbym gry w takim zestawieniu:
Tellessen
Semedo - Pique - Umtiti -Miranda
S.Roberto
Rafinia- Arthur- Coutinho
Messi - Dembele
a po przerwie w miejsce: Dembele - Malcom, Coutinho - Vidal - za Umtitiego Lenglet.
A w obwodzie jest jeszcze Riqui Puig.
Presezon pokazał, że mamy obecnie odpowiednich zmienników, którzy winni odciążać, już na tym etapie nasze gwiazdy: zwłaszcza Messiego, Rakitića, Busqetsa i będącego w słabej formie L. Suareza.
0
Denis Suareza, Minir, Alcacer out.
W pierwszej linii mamy następujące opcje: Coutinho, Dembele, Malcom, L.Suarez, Messi + młodzicy z Barcy B, a pomoc równie konkurencyjna, choć przy braku w/wym. ta formacja już słabsza:
Busqets, Rakitić , S.Roberto, Alenia, Rafinia, Arthur, Vidal, Samper + młodzik O.Busqets.
Nie jest źle.... więc wymienionym na wstępie wypadałoby powiedzieć dziękujemy i ... szukajcie sobie nowego pracodawcy.
0
Schalke sprzedało młodego stopera Thilo Kehrera do PSG za 37 milionów euro, a Barcelono, jak to Barcelona sprzedaje Marlona, który naprawdę dobrze wypadł w pressezonie za 15 mln. I to ma być interes?
Wiem zaraz ktoś powie o prawach rynku, że do tanga trzeba dwojga i tak dalej.
Marlon ma 22 lata i mógłby być graczem na lata dla Barcy zwłaszcza, że podobnie jak "dojrzały" Pique jest stoperem prawonożnym, w odróżnieniu do Umtitiego, Lengleta oraz Vermaelena.
Belg ma już 34 lata. Pogra sezon i odejdzie za friko. czy nie lepiej byłoby dać mu odejść już teraz. Nie obciążałby budżetu klubu, a jednocześnie zwolniłby miejsce dla Marlona.
No ale jak się okazuje Barca na gwałt potrzebuje kasy. Pytanie na kogo?
15 mln to promocja. Jeszcze niech wpiszą, że Barca po sezonie będzie miała prawo pierwokupu za 25 mln euro.
Nasz zarząd zrobi jeden, dwa drobne ruchy dobre, a zaraz potem jeden wielki krok w tył.
Barco obudź się.
2
Jak przychodził do nas Denis Suarez to myślałem sobie - taki fajny chłopaczek, swój chłop lecz co raz bardziej sobie myślę, że on ma Barce w poważaniu i nie ma w ogóle ochoty odchodzić z Barcy póki ma ważny kontrakt.
Kosi kasę , nie gra i najprawdopodobniej odejdzie z Barcy za friko.
Nawet przechodzą mi po głowie myśli, że on może nawet tak do końca nie do końca się stara. Te ponad dwa miliony ma, premie za sukcesy klubowe (puchary) również mu wpływają do kieszeni: żyć , a nie umierać.
Bezspornym jest, że D.Suarez ma papiery na gracza LL, zwłaszcza w słabszych zespołach i myślę, że on ma tego świadomość i wszystko co robi to przeczekanie i chce wziąć więcej przy przejściu do innego klubu - wszak będzie przechodził za darmo.
0
Mecz ogólnie rzecz ujmując przeciętny. Ale wiemy na jakim etapie przygotowań do sezonu obecnie jesteśmy. Moim zdaniem mecze o superpuchar czy to kraju czy też Europy, zwłaszcza przed sezonem trochę mijają się z celem, zwłaszcza w roku mistrzostw świata.
No bo co wynik takim meczu ma nam mówić. Najlepiej o tym świadczą.
wyniki superpucharu Hiszpanii z sezonu 2017/2018, gdzie Real nas łatwo ograł, a w sezonie minus 17.
Wracając do wczorajszego meczu myślę, że w obecnym sezonie bardzo przydadzą się dokonane w obecnym okienku transferowym zakupy, zwłaszcza z przodu.
Zarówno Busqets, Rakitić, Messi czy L.Suarez młodszymi już nie będą, a piłkarze ci byli w ostatnich sezonach dość ciężko eksploatowani. Każdy z nich musi zrozumieć, że w tym sezonie mogła na boisku grać jedynie ok. 80% tego co w minionym. Tak wiem zaraz ktoś napisze "ale Messi musi grać zawsze". Nieprawda. Organizmu się nie oszuka. Podobnie ma się sprawa z pozostałą trójką. A zatem w meczach ze słabszymi przeciwnikami winni grać zmiennicy.
Wogóle zastanawiam czy dla wypracowania pewnych mechanizmów Valverde nie powinien w meczach np. z teoretycznie znacznie słabszymi zespołami wystawiać np. taki skład:
Cillessen
Semedo - Marlon - Lenglet - Miranda
S.Roberto
Rafinia- Arthur - Alenia
Munir/Alcacer - Malcon
ewentualnie taką jedenastkę wzmocnić, na zasadzie rotacji 3 zawodnikami podstawowego składu (np. zamiast Munira/Alcacera wstawić Dembele i niech razm z Malcomem rozbijają obronę przeciwników.
Powiem szczerze oglądając wczoraj L.Suareza aż cisnął się na usta okrzyk "trenerze zmień go".
Taki skład winien ze wszystkimi "maluczkimi" LL wygrać, a w tym czasie gracze podstawowi na ławeczce sobie odpoczywają.
Dlaczego o tym piszę, ano dlatego, że pojawia się syndrom Messiego. On będzie wiedział co zrobić by to było najlepsze dla drużyny. Może i tak ale oby się to nie skończyło jak z drużyna Argentyny.
Messi jest ważny, jest kochany ale musimy myśleć o przyszłości, o epoce "po Messim", która niestety ale zbliża się coraz szybciej.
3
Podzielam wpis kolegi niżej w odniesieniu do "od tamtego sezonu".
Akurat od tamtego sezonu wrócił dobry Alba lecz z wiekiem wykształtowały się u nie go trzy negatywne zachowania, a mianowicie:
- rzeczywiście niepotrzebnie często fauluje, a jeszcze przy tym macha rękoma irytując kibiców i jak sądzę sędziów,
- gwiazdorzy i wykłóca się oraz niepotrzebnie często nieco symuluje, co powoduje, że w kilku sytuacjach, kiedy sędziowie winni na nim odgwizdywać faule tego po prostu nie robili.,
- gra zbyt przewidywalnie.
W 80 % jego współpraca to gra z Messim.
Słusznie ktoś tutaj zauważył, że nie dostrzega gry innych zawodników, nawet w sytuacjach gdy mniej "ważny" w zespole piłkarz jest na zdecydowanie lepszej pozycji Alba szuka naszej gwiazdy (ale czy nie podobnie jest w przypadku Suareza i Messiego).
Alba to, ktoś dla Barcy bardzo cenny lecz myślę, że powoli Valverde winien coraz częściej zwracać głowę w kierunku Mirandy. Konkurencja wśród piłkarzy jest bezcenna i myślę, że pomogłaby Albie nieco spokornieć.
3
Sposobem swojego pożegnania z klubem oraz tym co napisał Mina mnie bardzo pozytywnie zaskoczył. Potwierdziło się to, że to bardzo pogodny i sympatyczny chłopak, który chciał grać dla Barcy, ale miał jednocześnie świadomość, że by się rozwijać musi zmienić otoczenie. Życzę mu sukcesów lecz jednocześnie należny sobie szczerze powiedzieć, że biznes nie zna sentymentów, a na chwile obecną Mina był słabszym od pozostałych kolegów formacji obronnej.
0
A ja osobiście postawiłbym na Marlona jako naturalnego zmiennika Pique, natomiast Lengleta jako zmiennika Umtitiego.
Vermaelen ma już 34 lata i jak można mniemać szczyt formy piłkarskiej poza sobą. Marlon natomiast to chłopak dopiero 23 letni (7 września skończy 23 lata) więc po co inwestować w Belga, który co prawda, że jak jest zdrowy to gra dobrze lecz on ma 11 lat więcej od Marlona.
Jak dla mnie przedłużyć z Vermaelenem kontrakt do końca bieżącego sezonu, a później mu podziękować chyba, że sytuacja będzie wymagała innych "interwencyjnych" działań np takich jak kolejne przedłużenie umowy o rok.
Moim zdaniem Marlon i Lenget winni ogrywać się jako para w meczach z mniej teoretycznie silnymi zespołami. To pozwoliłoby Barcelonie na wejście ich podstawowych graczy w drugą część sezonu w miarę wypoczętych i skutecznie konkurować w LM z innymi zespołami.
Mecze towarzyskie pressezonu pokazały, że duet Marlon - Lenget radzi sobie całkiem dobrze, a nawet dobrze. A zdrugiej strony naszemu podstawowemu prawemu stoperowi Piqetowi coraz częściej zdarzają się "wpadki" więc może warto postawić na Brazylijczyka.
0
Neymar przez wielu uznawana za "prawie jak Messi" (patrz Pele, Zico i inne gwiazdy brazylijskiej piłki", w ostatnim plebiscycie kibiców tego kraju na "największą nadzieję piłkarstwa brazylijskiego" zajął dopiero 10 miejsce. Chyba Brazylijczycy, a zanim kibicowska wspólnota budzi się i zaczyna dostrzegać pęknięcia na jego "posągu".
Neymar to realizuje taką sztukę dla sztuki. Jego gra daje znacznie mniej niż gra wielu innych piłkarzy: na mistrzostwach chociażby Modrić, Mbappe, Hazard i wielu innych.
Myślę, że Neymar piłkarsko to już nie jest TOP 10, lecz jeszcze nadrabia marketingowo.
Niech jeszcze dalej baluje jak jego wielcy lub nieco mniejsi wielcy poprzednicy i tak samo jak oni skończy.
Warto znać swoje miejsce w szeregu.
Przykładem na to jest L.Suarez, który dzięki akceptacji Messiego jako nr 1 nie tylko zyskał przyjaciela ale razem z Messim tworzą historię.
Od sezonu 2009/2010 tylko jeden piłkarz spoza naszego duetu sięgnął po Złotego Buta (2 x CR7 samodzielnie + 1 x Cr7 współnie z L.Suarezem).
A zatem obaj nasi napastnicy od tamtego czasu sięgnęli łącznie po 7 Złotych Butów.
Neymar gra w Europie od 2013 r. i w tym czasie nie zdobył ZP, ani też ZB.
To o czymś świadczy. Myślę, że on jest tylko mocny w gębie i psuje szatnie. u niego liczy siĘ tylko KASA.
A L.Suarez oraz Messi w czasie wspólnej gry w Barcelonie strzelili odpowiednio:
L.Suarez 157 bramek w 198 meczach ( w ciągu 4 sezonów), natomiast Messi 198 w 212 meczach (tez w czasie ostatnich 4 sezonów).
Łącznie ponad 350 goli, a do tego dochodzi ok. 140 asyst obu naszych świetnych piłkarzy. Ich udział w sukcesy Barcy w minionych 4 latach był niewyobrażalnie duży. Chwała im za to.
0
Masz słuszną rację z tym Messim.
Podobnie jak był u nas Neymar tacy piłkarze jak Rakitić czy Alba byli kompletnie zagubieni, nie potrafili się odnaleźć w drużynie ponieważ wszystko musi robić tridente, rozgrywać, strzelać i grać między sobą.
A zwłaszcza brylował w tym Neymar, który permanentnie promował swoją osobę. Te jego dryblingi na skrzydle zniechęcały innych.
Po jego odejściu gra się bardziej zrównoważyła (podobnie może być teraz w Realu po odejściu CR7, co czyni ten zespół tym bardziej niebezpieczny - wszak wszyscy młodzi będą chcieli się pokazać)
Po odejściu Neymara bardziej doświadczeni Hiszpan i Chorwat odżyli, a dołowany Portugalczyk nie umiał dźwignąć balastu Messiego, pomimo, że się starał, a i sam
Messi starał się pomagać Gomesowi ale temu jak na złość nie wychodziło, podobnie jak D.Suarezeowi.
Pomimo, że nigdy mnie Gomes nie przekonywał to jednak mam nadzieję, że w Evertonie, przy boku Miny i Dinge się odbuduje i na tyle rozwinie, że może już za rok będzie on dla Barcy jakąś alternatywą.
Co do Miny. Myślę, że to transfer definitywny zważywszy na klauzulę odstępnego 60 mln euro.
Jedyna pociecha, że na Kolumbijczyku zarobiliśmy tych kilkanaście milionów.
Obecnie mamy w na pozycji stoperów: Pique, Umtitiego, Lengleta, Marlona i Vermaelena , a więc niezłą grupę piłkarzy, a do tego zawsze można dokooptować kogoś z Barcy B.
I jeżeli miałbym wybierać kolejność stoperów to tym czwartym winien być Marlon; nie tylko dlatego, że całkiem dobrze spisał się w pressezonie ale również dlatego, że w odróżnieniu od Francuzów i Belga jest stoperem prawonożnym, co moim zdaniem winno przesądzać o tym by stał się on naturalnym zmiennikiem dla Piqeta.
0
Moim zdaniem ten skądinąd sympatyczny chłopak jednak się w Barcelonie nie sprawdził, podobnie jak i Gomes. Nawet w meczu sparingowym z Tottenhamem był wraz z Portugalczykiem , do momentu zejścia z boiska, jednym ze słabszych naszych piłkarzy. Myślę, że to wynika z psychiki. Ale mówi się trudno.
Jeżeli mowa o D.Suarezie to koniecznie należy go wytransferować za godziwe pieniądze. Czy z opcją wykupu tego nie wiem, chociaż to nadal w miarę młody piłkarz.
I jeszcze jedno pytanie do tych co by jednak chcieli widzieć go w składzie Barcelony: czyim kosztem?
Nie licząc defensywnych pomocników: Busqetsa, Rakiticia, Vidala + młodych Samperai O.Busqetsa mamy S.Roberto, Alenię, Arthura, Rafinię. Messiego i Coutinho.
Jak się wydaje D.Suarez, o ile chce się rozwijać winien sam wziąć sprawy w swoje ręce i poszukać sobie najlepszego dla niego i Barcy rozwiązania (klubu).
I na koniec jeszcze jedno zdanie na temat Sampera. Pomimo, że lubię tego chłopaka on również winien odejść w tym wypadku myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłoby jego wypożyczenie na sezon, a nawet dwa.
1
Jak ktoś tutaj napisał Dembele jak dotychczas nie pokazał za wiele, chociaż w nie których meczach pokazał drzemiący w nim potencjał. Że wiele potrafi pokazał w lidze niemieckiej i to jest bezsporne.
Francuzowi w pokazania tego co najlepiej umie przeszkodziło kilka kwestii : kontuzja, nieznajomość języka i trudność w komponowanie się w styl gry Barcelony, gdzie wszystko w zasadzie toczy się wokoło Lee. To przez niego przechodzi większość akcji, to on i Luis wykańczają akcje. Nawet taki gracz jak Coutinho potrzebował wiele meczy by znaleźć swoje miejsce na boisku.
Wartym zwrócić uwagę na jedną ważną okoliczność, a mianowicie jak jedna gwiazda może przyćmić rozwój innych zawodników. Dla przykładu u nas odszedł Neymar odżył Alba oraz Rakitić, którzy w trakcie obecności w drużynie Brazylijczyka nie do końca potrafili wziąć na siebie odpowiedzialność za grę drużyny. Boję się, że Real po odejściu CR7 dostanie tlenu i młodzi mimo wzmocnień mogą okazać się bardzo mocni zwłaszcza, że mają młodego Viniciusa.
Piszę o tym gdyż w minionym sezonie oglądając Dembele niejednokrotnie wydawało mi się, że nie wie on jak ma grać. Chciał się pokazać kibicom, a z drugiej strony miał świadomość, że paraliżować obok Messiego i jak się wydaje to mogło go. Mam nadzieję, że Dembele w czasie wakacji przemyślał kilka kwestii, w tym również że jest profesjonałem i musi się stosować do zaleceń trenerów, służb medycznych, dietetyków.
Mam też nadzieję, że jego talent w tym sezonie wypali czego życzę mu onas nam kibicom.