2

Zastanawia mnie "zachwyty" niektorych z Was nad Malcomem, a jednoczesnie "permanentne krytykowanie" gry Dembele.
Moim zdaniem są to zawodnicy o zgoła różnej charakterystyce i mogą już za sezon , dwa stać się podstawowymi piłkarzami pierwszego składu.
Co do Malcoma w meczu z Interem zagrał ok. 13 minut i miał jak to się mówi wejście konia strzelając bramkę. I cieszmy się z tego, lecz jednocześnie pamietajmy, że poza tym nic więcej nie pokazał.
W meczu CdR zagrał przeciętnie, w pozostałych meczach ligowych (3) w których otrzymał minuty również nie wniósł za wiele natomiast w presezonie w miarę dobrze.
Zachwyt niektórych z Was nad Malcomem wynika nie z jego dużą jakością gry lecz, że dla części z Was jest on lepszą opcją niż Dembele czy "drewno" Munir.
Wiem, gra Dembele może często bardzo irytować i w tej irytacji mówimy " Malcom jest dużo lepszy". Ale czy na pewno? Może i tak, może i nie . Czas pokaże.
Moim zdaniem powoli, a powoli Dembele wkomponywuje się w grę Barcelony.
Owszem bardzo wkurza duża ilość przegranych dryblingów. Jest zawsze wkurzającym jak piłkarz nadużywa dryblingów, a zwłaszcza gdy dużo z nich przegrywa, ale z drugiej strony dobrze gdy jest taki zawodnik w drużynie, który nie boi się drybować.
Robą to w Barce: Messi, Coutinho, Suarez i Dembele. I może powiem tak, że również nassi trzej crackowie mają dużą liczbę strat przy drybligach, a zwłaszcza Suarez. Jest oczywistym, że osobną kwestią jest to w jakich sytuacjach piłkarz winien podejmować decyzję o dryblingu i tutaj Dembele przesadza.
Moim zdaniem ostatnie mecz pokazują, że powoli ale i Dembele zmienia sposób gry. Co prawda jeszcze daleka przed nim droga by stał się crackem lecz jak się wydaje ma ku temu wszelkie podstawy.
Pechowa kontuzja Messiego pozwoliła nam uzmysłowić, że Barca bez naszego asa również potrafi grać i to naprawdę dobrze, co świetnie pokazał mecz w Mediolanie, który przy odrobinie lepszej skuteczności naszych piłkarzy, a zwłaszcza Suareza powinniśmy spokojnie wygrać.
A zatem trener winien zacząć częściej rotować składem, "siadając" na ławce zarówno Messiego jak i innych naszych tuzy: Pique, Albę, Busqetsa, Rakitica, Suareza dając dużo minut : Chumiemu, Mirandzie, Vidalowi, Alenii, Puigowi, Rafinii, Dembele, Malcomowi.
Jest oczywistym, że nie wszystkim na raz lecz np. po trzech na mecz. Takie rozwiązanie pozwoliłoby naszy "podstawowym" na większy luz. Ma to duże znaczenie w kontekście długiego sezonu, w którym Barca gra na trzech frontach. Real, który w ostatnich latach bardziej rotował składem, odpuszcił sobie CdR oraz ligę na wiosnę miał znacznie bardziej wypoczętych piłkarzy, co pozwoliło Realowi zdobyć Puchar LM.
A zatem podstawą jest rotacja składem. A możliwości są obecnie duży, gdyż mamy skład znacznie bardziej zrównowazony, silniejszy niż poprzednim sezonie. Co prawda odszedł Inesta lecz w jego miejsce mamy obecnie Coutinho i Arthura. W linii ataku oprócz Messiego i Suareza mamy Malcoma i Dembele, a i w obronie mamy nieco lepszą sytuację gdyż mamy oprócz Pique oraz Umtitiego coraz lepiej spisującego się Lengleta, z Vermaelenem w obwodzie (szkoda, że obecnie kontuzjowanego).
I na koniec jeszcze kwestia dotycząca S,Roberto. Chyba każdy kibic Barcy widzi, że piłkarz ten komletnie nie nadaje się do gry w obronie. Moim zdaniem to właśnie nasz wychowanek w dużej części przyczynił się do bramki wyrównującej Interu.
W czasie meczu Perisićo permamentnie go obrabiał. Sergi chyba tylko raz zablokował dośrodkowania Chorwata (gdy piłka ledwo odbiła się od buta i wyszła na róg). Po drugie S.Roberto angażując się w ofensywę strasznie powoli wraca nie nadążając za atakiem przeciwnika, co powoduje, że inni muszą łatę po wstała na skutek nieobecności Hiszpana.
Chyba wszyscy poza Valverde widzą, że miejsce S,Roberto jest w II linii.
Piłkarz ten jest na tyle uniwersalnym, że w drugiej linii może zagrać na pozycji Busqetsa, Rakiticia, a nawet kreatywnego pomocnika, chociaż jak się wydaje tutaj większe umiejętności, nie licząc otrzywiście Arthura, mają zarówno Vidal jak i młodzi Alenia czy Puig (pomijam oczywiście Messiego i Coutinho).

Kończąc powiem tak Barca ma naprawdę świetny i wyrównany skład by móc poważnie marzyć o Pucharze w tegorocznej LM:

pierwszy skład:

Ter Stegen
Semedo - Piqet - Umtiti - Alba
Rakitić - Busqets - Arthur
Messi L.Suarez - Coutinho

sklad rezerwowy:

Cillessen
S.Roberto (warunkowo) - Chumi - Lenglet/Vermaelen - Miranda
Alenia -Vidal - Rafinia -Puig
Dembele - Malcom

2

Mam nadzieję, że spełnią się słowa Vidala wszak mamy mocniejszy skład niż w poprzedniej edycji LM, kiedy to nie awansowaliśmy co najmniej do półfinału z uwagi na nasze frajerstwo
Barca w obecnym sezonie się wzmocniła. Co prawda odszedł Inesta ale doszli Coutinho i Arthur. Doszedł również Lengleti Malcom , za Paulinho przyszedł Vidal. Okrzepł Semedo. Mam nadzieję, że również Dembele jeszcze do wiosny się bardziej rozwinie jednocześnie bardziej zrozumie filozofię gry Barcelony.

A zatem... idziemy po puchar LM.
Na chwilę obecną najgrożniejszym zespołem wydaje się Juventuas, ale wiemy że i inne zespoły chcą jak najdalej awansować.
Z zespołów mniej utytuowanych bardzo dobrze prezentuje się Napoli, Dortmund, natomiast jak na dzisiaj nieco słabiej PSG,Real i kluby angielskie.

2

Przestrzegam co niektórych przed chura optymizmem. W LM do rozegrania pozostały jeszcze trzy mecze, a my mamy 9 pkt. A więc jest świetnie ale... czy przypominacie sobie jak rok temu po 4:1 z Romą było 3:0 i blamaż.
Obecnie jesteśmy na pierwszym miejscu w grupie i poniekąd najprawdopodobniej zajmniemy co najmniej miejsce dające awans do II rundy. Ale należy pamietać i o tym, że matematycznie wcale tak nie musi być. Wystarczy, że Barca przegra oba mecze na wyjeździe (z Romą i PSV) oraz u siebie z Totenhamem.
Jak wiemy mecze wyjazdowe nam od wielu lat nie służą (wyjątek zwycięstwo z osłabionymi Anglikami). Powiem tak porażki z Totenhamem nie należy wykluczyć.
A idąc dalej czarnym scenariuszem Anglicy wygrywają pozostałe mecze i mają 10 pkt. Inter wygrywa z PSV i Barcą i ma punktów 12. I co ?
Wiem scenariusz bardzo mało prawdopodobny lecz i go nie można wykluczyć, zwłaszcza, że nasi nawet w bardzo silnym o mało co nie przegraliby z przedostatnią drużyną La Ligi.
I jeszcze jeden aspekt dzisiejszego meczu. Otóż generalnie Włosi są dla Barcy niewygodnymi przeciwnikami. Pokazały to mecze z Juventusem, Romą, Interem czy Milanem. A do tego obecnie Inter jest w gazie.

Mam jednak nadzieję, że piłkarze Barcy będą dzisiaj gryxli przysłowiową trawę i zagrają najlepiej jak potrafią, a potencjał mają znacznie większy niż piłkarze Interu.
Oby dzisiejszy wieczór należał dla nas

0

Podzielam Twoją opinię co do artykułu. Ale jak przeczytasz niżej znajdą się i tacy, którym się artykuł nie podoba.

2

Facet przeczytaj z uwagą jeszcze raz ten artykuł wówczas może zmienisz zdanie.

0

Generalnie masz rację. Messi musi mieć z kimś grać. Przyszedł L.Suarez, który nie tylko zaakceptował fakt, e to Merssi rządzi ale podjął współpcę biegał, walczył, podawał. Messi to docenił i w drugim roku i Suarez zgarnął Złotego Buta.
Następnie przyszedł Neymar i powstało tridente NSM. Do czasu gdy Neymar akceptował do minującą pozycję Messiego współpraca była bardzo dobra, cała trójka strzeliła ponad 100 bramek w sezonie, ale jak Neymar zaczął gwiazdorzyć współpraca Messiego i Suareza z Neymarem powoli, ale stale się pogarszała, co potwierdzenie pokazuje spadek wNeymara w ilości bramek i asyst w jego ostatnim sezonie w Barcelonie.
Rok temu przyszedł Coutinho i również z nim Messi współgra. Niestety nie jest to piłkarz klasy Neymara, co świetnie pokazują ostatnie mecze w jego wykonaniu. Niemniej Messi widzi, że to jednak crak.
Messi jest żądny sukcesów , a do tego trzeba bardzo dobrych współpracowników, kolegów. Takich dla niego na pewno są Ter Stegen, Pique, Alba, Busqets czy L.Suarez oraz Coutinho, Rakitić. Ma szansę dołączyć do tych piłkarzy również Arthur. Czy tak się stanie czas pokaże.
A zatem z Messim to dziewiątka piłkarzy brakuje jeszcze dwóch cracków i ich potrzebuje Messi.
Reszta to dobrzy lub bardzo dobrzy pomocnicy: Cillessen, Semedo, S.Roberto, Vical, Rafinia.
Jak ocenić pozostałych: Vermaelen, D.Suarez, Samper, Munir.Moim zdaniem trzema słowami: piłkarze na sprzedaż

0

O ile prawdą jest, że klub pracuje nad przedłużeniem kontraktu z Munirem to albo ktoś jest totalnym idiotom albo po prostu specjalnie sabotuje klub albo po prosgtu ma układ z jego menedżerem.
Swego czasu w Kabarecie pod Egidą w jednym ze skeczy (monologów) J. Pietrzak o decydentach mówił, którzy podejmują fatalne decyzje: imbecyl albo sabotarzysta.
W sprawie przedłużenia kontraktu z Munirem rzeczyswiście decydent musi być imbecylem lub sabotarzystą

0

Podzielam zdanie części piszących o pikowaniu w dół formy Coutinho, spadku formy a do tego przemeczeniu Rakiticia, co może nienajlepiej wróżyć na dalszą część sezonu.
Zastanawiam się czy nie dobrze byłoby gdyby jak tylko wróci do gry Messi obu w/wym. nie posadzić na ławie, a w ich miejsce wprowadzić Alenii i z Barcy B Puiga. Wszak obaj byli wyróżniającymi się piłkarzami naszych rezerw.
A zatem możde tak

II linia S.Roberto - Busqets - Alenia
I linia Messi - L.Suarez - Puig ( wszak to zawodnik o podobnej charakterystyce jak Coutinho, lubiący grać między II, a I linią)

0

Miły Kolego nie wiem ile masz lat, lecz sądzę, że znacznie mniej ode mnie. Zważ na czym budowały swoje sukcesy w przeszłości takie kluby jak Barca Guardioli, Juventus, Real.
Przede wszystkim na gwiazdach w II linii.
W złotej erze Barcelony, w Barce Guardioli w II linii brylowali Busqets, Xavi i Inesta, w Realu gdy zdobywali 2 LM też w II linii rządzili Zidane, Xavi Alonso, Guti i Figo.
Tak o grze drużyny decyduje II linia. Własnie ten zespół, który opanuje środek boiska ma większe szanase na sukces, co nie zmienia tego, że i pozostałe formacje muszą reprezentować odpowiedni wysoki poziom.
I jeszcze gwoli odpowiedzi na wpisy innych kibiców:
Wiem, że to nie fifa, lecz kogo proponuję do odstrzału:
Munira, Dembele, D.Suarez, Vermaelen,Malcom, Sampera i być może Rafinię.
Z wyżej wymienionych tylko Rafinia i Dembele zagrali więcej minut. Rafinia zagrał w 7 mecach, a Dembele w 14.
Pozostali albo niegrali w ogóle albo grali końcówki.
I taki Samper zaliczył końcówkę w 1 meczu, podobnie jak D.Suarez, a Vermaelen, podobnie jak Malcom zagrał kilkadziesiąt minut w 3 meczach, a Munir ponad 100 minut w siedmiu meczach.
Jak z tego widać żaden, a to żaden z piłkarzy wskazanych przeze mnie do zbycia nie wnosi zbyt dużo do gry drużyny.
Sprzedaż ich zatem nie spowoduje większych perturbacji w grze drużyny, a jednocześnie pozwoli na zmniejszenie kadry zespołu o co prosi sam trener. Po drugie pozwoli na danie szansy gry w pierwszym zespole piłkarzom Barcy B takim jak Alenia, Puig, Chumiemu (nie mówiąc o Mirandzie czy O.Busqetsie).
Jak można przeczytać na tym portalu Barca oczekiwała za D.Suareza ok. 40 mln euro, podobnie jak za Rafinię.
Załużmy, że dałoby się sprzedać tych piłkarzy za 60-65 mln, Dembele za 70-85 mln, za Malcoma ok 35 mln,a pozostałych za ok 45 mln.
Łacznie mamy zatem ok.220 mln euro. Czy ta kwota plus środki własne klubu nie pozwoliłyby na zaproponowanie Chelsea owych 200-220 mln za Hazarda? Moim zdaniem TAK.
A jeżeli tak to Barca chcąc wygrać w tym sezonie Ligę Mistrzów jak najbardziej winna spróbować pozyskać Belga. Wówczas mielibyśmy skład:
Ter Stegen
Semedo- Pique- Umtiti- Alba
Arthur - Rakitic - Busqets - Hazard
Messi - L.Suarez - Coutinho, a do tego

Cillessen, Lenglet, Chumi, Miranda, S.Roberto,O.Busqets, Vidal,
Puig, Alenia + napastnik

A zatem ok 20-23 zawodnikow licząca kadra to jest to co pozwoliłoby na sukces w LM.
A swoją drogą czy nie uważasz, że Barca w minionym sezonie miałaby ogromne szanse wygrać LM gdyby w mógł w tych rozgrywkach wystepować Coutinho.
Że ten zawodnik przyszedł do Barcy dopiero zimą
winę ponosi zarząd klubu, który latem nie chciał dać 10 mln więcej.
Jeżeli chcemy zdobyć w tym roku LM moim zdaniem musimy pozyskać Hazarda bo jeżeli nie to skończymy wzorem lat poprzednich na ćwierćfinale
poziom.

0

Kilanosio zgadzam się z Tobą, że nieco dużo tekstu lecz rozważ kogo proponuję do odstrzału:
Munira, Dembele, D.Suarez, Vermaelen,Malcom, Sampera i być może Rafinię.
Z wyżej wymienionych tylko Rafinia i Dembele zagrali więcej minut. Rafinia zagrał w 7 mecach, a Dembele w 14.
Pozostali albo niegrali w ogóle albo grali końcówki.
I taki Samper zaliczył końcówkę w 1 meczu, podobnie jak D.Suarez, a Vermaelen, podobnie jak Malcom zagrał kilkadziesiąt minut w 3 meczach, a Munir ponad 100 minut w siedmiu meczach.
Jak z tego widać żaden, a to żaden z piłkarzy wskazanych przeze mnie do zbycia nie wnosi zbyt dużo do gry drużyny.
Sprzedaż ich zatem nie spowoduje większych perturbacji w grze drużyny, a jednocześnie pozwoli na zmniejszenie kadry zespołu o co prosi sam trener. Po drugie pozwoli na danie szansy gry w pierwszym zespole piłkarzom Barcy B takim jak Alenia, Puig, Chumiemu (nie mówiąc o Mirandzie czy O.Busqetsie).
Jak można przeczytać na tym portalu Barca oczekiwała za D.Suareza ok. 40 mln euro, podobnie jak za Rafinię.
Załużmy, że dałoby się sprzedać tych piłkarzy za 60-65 mln, Dembele za 70-85 mln, za Malcoma ok 35 mln,a pozostałych za ok 45 mln.
Łacznie mamy zatem ok.220 mln euro. Czy ta kwota plus środki własne klubu nie pozwoliłyby na zaproponowanie Chelsea owych 200-220 mln za Hazarda? Moim zdaniem TAK.
A jeżeli tak to Barca chcąc wygrać w tym sezonie Ligę Mistrzów jak najbardziej winna spróbować pozyskać Belga. Wówczas mielibyśmy skład:
Ter Stegen
Semedo- Pique- Umtiti- Alba
Arthur - Rakitic - Busqets - Hazard
Messi - L.Suarez - Coutinho, a do tego

Cillessen, Lenglet, Chumi, Miranda, O.Busqets, Vidal,
Puig, Alenia + napastnik

A zatem ok 20-23 zawodnikow licząca kadra to jest to co pozwoliłoby na sukces w LM.
A swoją drogą czy nie uważasz, że Barca w minionym sezonie miałaby ogromne szanse wygrać LM gdyby w mógł w tych rozgrywkach wystepować Coutinho. Że ten zawodnik przyszedł do Barcy dopiero zimą
winę ponosi zarząd klubu, który latem nie chciał dać 10 mln więcej.
Jeżeli chcemy zdobyć w tym roku LM moim zdaniem musimy pozyskać Hazarda bo jeżeli nie to skończymy wzorem lat poprzednich na ćwierćfinale

0

Domcio zgadzam się z Tobą, że to nie fifa. lecz kogo proponuję do odstrzału:
Munira, Dembele, D.Suarez, Vermaelen,Malcom, Sampera i być może Rafinię.
Z wyżej wymienionych tylko Rafinia i Dembele zagrali więcej minut. Rafinia zagrał w 7 mecach, a Dembele w 14.
Pozostali albo niegrali w ogóle albo grali końcówki.
I taki Samper zaliczył końcówkę w 1 meczu, podobnie jak D.Suarez, a Vermaelen, podobnie jak Malcom zagrał kilkadziesiąt minut w 3 meczach, a Munir ponad 100 minut w siedmiu meczach.
Jak z tego widać żaden, a to żaden z piłkarzy wskazanych przeze mnie do zbycia nie wnosi zbyt dużo do gry drużyny.
Sprzedaż ich zatem nie spowoduje większych perturbacji w grze drużyny, a jednocześnie pozwoli na zmniejszenie kadry zespołu o co prosi sam trener. Po drugie pozwoli na danie szansy gry w pierwszym zespole piłkarzom Barcy B takim jak Alenia, Puig, Chumiemu (nie mówiąc o Mirandzie czy O.Busqetsie).
Jak można przeczytać na tym portalu Barca oczekiwała za D.Suareza ok. 40 mln euro, podobnie jak za Rafinię.
Załużmy, że dałoby się sprzedać tych piłkarzy za 60-65 mln, Dembele za 70-85 mln, a pozostałych za ok 45 mln.
Łacznie mamy zatem ok.190 mln euro. Czy ta kwota plus środki własne klubu nie pozwoliłyby na zaproponowanie Chelsea owych 200-220 mln za Hazarda? Moim zdaniem TAK.
A jeżeli tak to Barca chcąc wygrać w tym sezonie Ligę Mistrzów jak najbardziej winna spróbować pozyskać Belga. Wówczas mielibyśmy skład:
Ter Stegen
Semedo- Pique- Umtiti- Alba
Arthur - Rakitic - Busqets - Hazard
Messi - L.Suarez - Coutinho, a do tego

Cillessen, Lenglet, Chumi, Miranda, O.Busqets, Vidal,
Puig, Alenia + napastnik

A zatem ok 20-23 zawodnikow licząca kadra to jest to co pozwoliłoby na sukces w LM.
A swoją drogą czy nie uważasz, że Barca w minionym sezonie miałaby ogromne szanse wygrać LM gdyby w mógł w tych rozgrywkach wystepować Coutinho. Że ten zawodnik przyszedł do Barcy dopiero zimą
winę ponosi zarząd klubu, który latem nie chciał dać 10 mln więcej.
Jeżeli chcemy zdobyć w tym roku LM moim zdaniem musimy pozyskać Hazarda bo jeżeli nie to skończymy wzorem lat poprzednich na ćwierćfinale

5

Co wy tutaj piszecie o Malcomie. Nie wiem też skąd taka estyma do tego piłkarza. Czy tylko dlatego, że kupiliśmy go za 41 baniek? Jeżeli tak to rozumię ale póki co ten piłkarz tak naprawdę nie zawiele pokazał.
W USA zagrał raczej przeciętnie więc...
Acha zaraz ktoś powie, że jest lepszy od Munira lub Dembele.
Może i tak ale ten tragiczny Dembele, który też za wiele nie zagrał (licząc minuty /mecz)ma wcale, a to wcale niezłe statystyki : 6 bramek, 2 asysty, choć z drugiej strony razi jego zdecydowanie największa ilość strat w przeliczeniu na czas gry.
Myślę, że Malcom dostanie swoje pięć minut, zwłasdzcza, że moim zdaniem Munir w Barcelonie to pomyłka, lecz może sam Brazylijczyk winien przekonać do tego trenera pracą na treningach.
My tego nie wiemy jak Malcom angażuje się wtę pracę więc trudno nam krytykować trenera.
Po meczu o CdR wielu pisało, że Malcom zagrał słabo bo nie miał partnerów z którymi mógłby się wykazać. OK. Ale cxy to cała prawda?

0

Poniżej ktoś poruszył kwestię formy Coutinho i w pełni podzielam opinię, że jego forma z każdym meczem pikuje w dół.
Bardzo ciekawym byłoby porównać statystyki Barazylijczyka z meczu na mecz. Boję się, że analiza wypadłaby do Coutinho nie najlepiej. Boję się, że pod wzgledem ilości strat czy też nieudanych dryblingów wyprzedxa on jedynie Dembele.
Wiem część z was powie, że chociaż kreuje grę, ale i to nieprawda bo ilość jego asyst czy decydujących podań jest równie mała.
I to jest problem. Stąd też problemy Barcy w ostatnim meczu ligowym, gdzie Coutinho nic nie wniósł do gry. Niestety nie stanowił wartości dodanej.

2

Moim zdaniem po raz kolejny za kłopotami stoi trener. Oczywistym było, że po kilku naprawdę dobrze rozegranych meczach w ostatnim czasie przyjdzie ten słabszy. I jak to często bywa ze słabszym przeciwnikiem.
Jak wspomniałem na wstepnie moim zdaniem winę za nasze kłopoty we wczorajszym meczu ponosi Valverde, a to przez permanentne stawianie na S.Roberto na prawej obronie.
Nasz wychowanek nie nadaje się do gry na tej pozycji. To po tej stronie przeciwnicy chasali.
Mecz z Interem pokazał, że miejsce S. Roberto jest w drugiej linii.
Wczoraj haos był konsekwencją braku umiejętności zdominowania środka pola zwłaszcza, że słabiej grał Coutinho i Busqets, a w zaistniałej sytuacji Arthur nie umiał pokierować II linią.
W przerwie teener winien wprowadzić na pozycję prawego obrońcy Semedo, a S.Roberto do II linii.
S.Roberto- Busqets- Rakitić - Arthur oraz
L.Suarez oraz Coutinho (jako podwieony między II, a I linią) opanowaliby sytuację.
No ale trener tego nie widział, pomimo, że takie rozwiązanie się już sprawdziło.
I jeszcze jedno, a mianowicie kwestia Dembele i Munira.
Moim zdaniem obaj piłkarze kompletnie nie pasują do gry w takim zespole jak Barelona i już w zimie o ile istniałaby taka możliwość winni opuścić klub.
Wiem, że byłoby to trudne, zwłaszcza w przypadku Dembele ale widząc, że wiele "wielkich" klubów ma problemy z napastnikami może jednak udałoby się go zbyć bez dużej szkody
Nie wiem czy istnieje szansa powrotu do klubu Alcacera już zimą. O ile tak to zarząd winien iść w tym kierunku.
Munir to kompletne drewno grające bez ładu i składu.
Jestem ciekaw, który to "fachowiec" w Barcelonie postawił na niego kosztem Alcacera.
Zimą zatem do zbycia: Munir, Dembele, D.Suarez, Vermaelen,Malcom i być może Rafinii, a w ich miejsce sprowadzenie 1-2 cracków, a do tego ostateczne włączenie do gry Alenii, Chumi, Riqui Puig i może jeszcze jednego napastnika z Barcy B.
A zatem gdybym miał wpływ na transfery bezwzględnie postawiłbym na zakup
dwójki Hazard, Kane, a przynajmniej tego pierwszego.
Zimą Hazarda, a Kane latem.
Hazard jak wiemy jest klasą samą w sobie i jego przydatność w Barcelonie jest oczywista, a Kane mógłby być naturalnym następcom L.Suareza.
Wiem, wiem podobno Hazard chciałby grać w Realu lecz konkretna oferta może skłoniłaby go do przejścia do Barcelony.
Powie ktoś, że ewentualny transfer tych piłkarzy to ok. 400 mln ale...
Gdyby Barce udało się zbyć w/wym. piłkarzy, a zwłaszcza Dembele klub mógłby nawet zaproponować za Hazarda 200-220 mln euro, a latem za Kane ok. 150-180 mln.
Wierzę, że znaczną część kwoty na Hazarda można pozyskać ze sprzedaży w/wy
Myślę, że byłoby warte. Gra o Belga rozegra się w zimowym okienku, chętnych będzie wielu, zwłaszcza, że może on grać w LM.
Dla każdego klubu w którym on "wyląduje" będzie gigantycznym wzmocnieniem.
Wiem, wiem, że byłby to najdroższy transfer ale myślę, że o ile obecne pokolenie naszych piłkarzy z Messim, L.Suarezem, Couginho, Busqetsem, Pique, Albą chce zdobyć Puchar LM transfer tego piłkarza jest konieczny.
Na koniec powiem tak: może powyższe to tylko mrzonki ale dla dobra Barcy taka próba pozyskania Hazarda i ... Kane jest warta dużych pieniędzy gdy chcemy przełamać triumfy Realu w LM

0

O ile news jest prawdziwy należy zadać Malcomowi pytanie: na co liczył przychodząc do Barcelony? Gdy rozgrywala się kwestia jego transferu Barca miała w linii ataku: Messiego, L. Suareza, Dembele oraz poniekąd Coutinho, nie wspominając o "rezerwowym" Munirze.
A zatem przechodząc do Barcelony Brazylijczyk musiał mieć świadomość, że nie będzie zawodnikiem pierwszego wyboru lecz będzie rezerwowym, zwłaszcza w pierwszej części sezonu.
Młodzik ma 22 lata, jest po 4 miesiąca możech wspólnych treningów z drużyną i być może trener na treningach widzi, że jeszcze "nie dorósł" do gry w pierwszym składzie.
Można zadać pytanie kogo tak naprawdę miał dotychczas zastąpic Malcom. Wielu powie Suareza, który zwłaszcza w pierwszym okresie grał piach. Może i tak lecz prawda jest taka, że trener dostrzegał, że Urugwajczyk musi grać by stopniowo dochodzić do formy piłkarskiej i psychicznej.
Ostatnie mecze pokazały, że to Urugwajczyk, pod nieobecność Messiego jest tym, który może pociągnąć drużynę.
Pozostali (Busqets, Coutinho, Rakitić, Alba i inni) są dobrzy lub nawet bardzo dobrzy lecz to Luis jest wojownikiem.
Mógł oczywiście wychodzić w miejsce Dembele. Ale kto miał przypuszczać, że Francuz będzie grał w cyklu sinusoidy.
Trener może zgłosić na dany mecz 18 zawodników. Nie dziwi zatem, że często pomimo powołania na mecz Malcom lądował na trybunach.
Wierzę jednak, że jego czas jeszcze nadejdzie. Mam nadzieję, że mecze w CdR ugruntują jego pozycję, ugruntują formę piłkarską, bo, że jest lepszy od Munira to jest raczej pewne.

0

Co do gry naszych zawodników we wczorajszym meczu powiem tak, że wnieśli się o półkę wyżej niż grali dotychczas. Powiem więcej nieobecność Messiego spowodowała, że poszczególni zawodnicy brali na siebie odpowiedzialność za kreowanie gry.
Jedni zagrali bardzo dobrze jak np. Arthur (pomimo, że wg mnie najlepszy na boisku to mu również przydarzały się złe decyzje np. dwukrotne kiwanie się przed naszym polem karnym zakończone stratami) czy też Rafinia.
Reszta zagrała co najmniej dobrze.
I o dziwo moim zdaniem słabiej niż oczekiwano wypadł Cautinho, a S.Roberto zwłaszcza w pierwszej połowie był z naszych chyba najsłabszym ogniwem. Nie bez powodu większość akcji Interu szło jego stroną, a co więcej w ofensywie on po prostu spowalnia grę. Po przesunięciu do drugiej linii jego gra była już lepsza i jak się wydaje jego miejsce jest w drugiej linii.
Również mniej widoczny, pomimo bramki był Alba. Widać, że mechanizmów jakie ma on wyćwiczonych z Messim jeszcze nie wypracował z innymi piłkarzami. Niemniej zagrał więcej niż dobrze.
Zważywszy, że nie jest on raczej piłkarzem kreującym grę to jak mi się wydaje najbliżej mu do roli jaką sprawuje Rakitić.
Moim zdaniem również wyróżnili się stoperzy, a zwłaszcza aktywny Lenglet.
Co do Busqetsa. On również zagrał o klasę lepiej niż w meczach ligowych, a co więcej posłużyła mu chyba rola kapitana gdyż mniej wdawał się w niepotrzebne dyskusje, a skupił się na grze, co w konsekwencji pozwoliło w niektórych akcjach zobaczyć Sergio z okresu kiedy był w najlepszej formie.
To tyle.
Reasumując mozna powiedzieć tak. Barcelona bez Messiego na tle Interu pokazała serce, zaangażowanie i dużą kulturę gry. A przy tym grała zespołowo i szybko.
Teraz piłkarze niech odpoczną, zapomną o meczu z Interem i z jeszcze większym zaangażowaniem i koncentracją zagrają z Realem.
Mimo tego co napisałem powyżej boje się, że El classico będzie bardzo trudne dla naszych (przeciwnik ma o jeden dzień więcej na regenerację sił), a Real jak to Real umie też zagrać dobrze, pomimo, że w ostatnich kilku latach to Barca była zazwyczaj górą.
A swoją drogą smutno, że będzie to pierwsze El classico, w którym nie zobaczymy chociaż jednego z dwóch największych gwiazd tych klubów Messiego i CR7.

1

Facet co Ty piszesz. W drugiej linii rządził Arthur, a co do Rakitica to faktycznie zagrał lepiej niż w ostatnich meczach ligowych.

8

Facet oglądałeś bezpośrednia transmisję. Jak ogłoszono zmianę były gwizdy dopiero później kibice zaczęli klaskać

0

A swoją drogą miejmy nadzieję, że skład "Sportu" to tylko ich wymysł, a Valderde taka roszada nie przyjdzie do głowy, podobnie jak postawienie na prawej obronie na S>Roberto.
O ile jednak naszemu "strategowi" taki pomysł przyszedłby do głowy to w przypadku niekorzystnego wyniku (porażki) winien się podać do dymisji.

0

Moim zdaniem w sytuacji braku Messiego w zasadzie jedynego kreatywnego piłkarza II/I linii winna moim zdaniem zdecydować się na ustawienie:
z Semedo na prawej obronie. Moim zdaniem piłkarz ten jest coraz pewniejszy, świetnie zaprezentował się w meczu z Sevilla i winien być pierwszym wyborem trenera, zwłaszcza, że w defensywie jest na poziomie S.Roberto a może lepszym , a przy tym daje więcej w ofensywie, mając większą szybkość, zwrotność i technikę od naszego Sergi.
z Arthurem, Busqetsem i Coutinho w pomocy.
Moim zdaniem to trio jest bardziej zrównoważone niż z Rakiticiem, który moim zdaniem jest po prostu przemęczony, a do tego bardzo niewiele daje w kreacji gry. Od czasu do czasu strzelone bramki(te piękne czy też fartowne) nie powinny przysłaniać obrazu jego gry.
z trójką napastników Dembele, L.Suarez, Marlon.
Wg mnie musimy zagrać ofensywnie stąd trójka piłkarzy w ataku.
Inna opcja jest postawienie na ustawienie 4-4-2 gdzie do wspomnianej pomocy można dołączyć Rakiticia, z dwójką napastników Marlon/Dembele - L.Suarez. Takie ustawienie ma również swój plus, a mianowicie na lewej stronie Coutinho miałby więcej miejsca do kursowania między I, a II linią.
Można się również zastanowić, nad przydatnością w meczu z Interem Rafinii, który większość piłkarzy z Mediolanu zna więc może dawałby nam on jakąś wartość dodaną.
Reasumując powtórzę, że moim zdaniem winniśmy jednak zagrać ofensywnie czyli w ustawieniu 4-3-3 o ile chcemy strzelić jakieś bramki.
O ile rzeczywiście trener postawiłby na atak Dembele, Suarez-Marlon to młodzi winni również otrzymać zadania defensywne, co wymagałoby od nich więcej wysiłku i częstszego asekurowania formacji obronnych. Jak dla mnie jedynie Suarez winien ograniczyć się do poruszania w obrębie 35-45 od naszej bramki .

1

Ciekawe jaką notę za mecz z Sevilla otrzyma nasz bramkarz

0

Miły kolego masz racje pominąłem Dembele, ale skupiłem się w mojej wypowiedzi na naszych tuzach pomijając młodego Francuza bo puki co on raczej mało pokazuje, z resztą mecz z Sevilla pokazał, że to taki jeździec bez głowy, któremu kiwka, dobre zagranie przydarza się raz na 10.
W ogóle nie wiem czy wczoraj nie był najsłabszym naszym zawodnikiem
Reasumując proponuję zatem wcześniej pomyśleć niż coś napiszesz (to nawiązanie do Twojej wypowiedzi). I jeszcze jedno, z czym możesz się nie zgadzasz otóż Barca ma mało ognia w II i I linii, zwłaszcza gdy zabraknie Messiego. Tak nazwiska głośne, piłkarze wybitni ale wielu z nich już "wiekowi", którzy bardzo wiele już osiągnęli bardzo wiele i chyba wyzbyci z tej zaciętości w grze którą widzimy u piłkarzy na dorobku.
Mimo wszystko murem za Barcą. Pozdrawiam

0

Dzieki. Pozdrawiam

3

Miły kolego nie wiem jak Ty patrzysz na grę poszczególnych piłkarzy ale boję się, że albo sposób niewłaściwy odbierasz realizację zadań albo po prostu nie dostrzegasz fatalnej , moim zdaniem, gry S.Roberto w obronie Podzielam wyrażoną poniżej opinię Trojanka 23, że to Semedo zjada Roberto w grze jeden na jednego i to na śniadanie, bez popity, jest szybszy, lepszy technicznie, jedynie co, to musi grać, żeby lepiej się nauczyć stylu i gry Barcy. A Roberto już lepszy nie będzie i na ten moment moim zdaniem również nie jest
Co więcej z przykrością stwierdzam, że S.Roberto po prostu od dwóch sezonów nie robi postępów jako obrońcą , ani jako pomocnik. Nie dziwi zatem, że nawet Valderde uznaje go za zawodnika drugiego wyboru nie tylko na prawej obronie jak i w pomocy

0

OK wszystko fajnie byle po meczu z naszym odwiecznym rywalem można było powiedzieć, że śrubujemy rekord. Piszę o tym by chłodzić nastroje pamiętając, że w poprzednim sezonie była szansa zakończyć go bez porażki, a "nasi" spieprzyli taką szansę.
Przed nami mecz z Realem. Mam nadzieję, że piłkarze pokażą wszystko co mają najlepszego a trener obierze dobrą strategie oraz odpowiednich piłkarzy do jej realizacji.
I jeszcze jedno, a mianowicie kwestia gry Dembele. Wielu z nas i raczej słusznie wiesza psy na tym piłkarzu po meczu z Sevillą. Zagrał bardzo słabo, a ilość strat woła o pomstę do nieba. Ale mimo wszystko właśnie z Realem postawiłbym na niego, a nie na Malcoma czy Munira.
Malcom w ostatnim czasie nic nie gra, a Munir zagrał kilkanaście minut więc w tej sytuacji z dwojga złego postawiłbym na Dembele, zwłaszcza, że w meczu z Realem może właśnie jakimś nieszablonowym zagraniem przysporzyć nam radość. Ponadto piłkarz ten ma jedną zaletę, która może się przydać, a mianowicie dużą szybkość, która przy częstych wyjściach Marcelo (o ile będzie grać)do przodu oraz wyższym podchodzeniu stoperów Realu a zwłaszcza wolniejszego Ramosa może stwarzać dla naszego "strusia pędziwiatra" szansę na pomieszanie Realowi szyków.
A zatem jak się wydaje dobrym ustawieniem byłoby takie:
Ter Stegen
Semedo - Pique - Leglent - Alba
Arthur -Rakitić/S.Roberto - Busqets - Coutinho
Dembele - L.Suarez


0

Mam pytanie czy ktoś wie jak sprawdzają się w lidze angielskiej: Mina, Marlon i Gomes? Zwłaszcza chodzi mi o obrońców.

2

Najzabawniejsze jest w artykule opinia cyt."To prawda, że Barça ma zbyt wielu ofensywnych graczy".
Mam pytanie gdzie autor widzi ta siłę:
Messi, L.Suarez, Coutinho, Munir, Malcom.
Załóżmy, że sprzedajemy Malcoma (tak jak mając zmienników dla Pique sprzedaliśmy Mine i Marlona a teraz sikamy ze strachu że obrona kompletnie się rozsypie - Umtiti, Velraelen) i co w tedy czym mamy straszyć np. w LM? Dwóch piłkarzy Messi i Coutino mają grać bez przerwy? A wiadomo, że L.Suarez od dłuższego czasu pod formą, a Munir wiadomo to nadal "praktykant w Barcelonie" a nie wartościowy zmiennik (takiego mieliśmy ale oddaliśmy go na wypożyczenie do Borussi D.).
A co będzie w sytuacji gdy któremuś z naszych tuzów przydarzy się kontuzja wówczas też powiemy, że kadra Barcelona ma w swoim składzie zbyt dużo napastników?
Należy również pamiętać o tym, że w przyszłym roku Messiemu i L.Suarezowi stuknie "32", a przy ich zaangażowaniu w grę może, zwłaszcza w drugiej części sezonu po prostu brakować sił.
Miła Autorko artykułu proszę zatem pomyśleć wcześniej niż coś takiego napiszesz.

1

Barca ma w II linni: Busqetsa, Rakitica, Arthura, Rafinię, S. Roberto, D.Suareza, Alenię, Sampera i Vidala. Do tego grona można zaliczyć jeszcze Coutinho, a nawet Messiego. A więc 11 piłkarzy, których siła, zwłaszcza gdy się włączy do niej dwóch ostatnich z wymienionych jest naprawdę duża, a nawet bardzo duża.
Lecz znaczna część tych piłkarzy, część dominująca niestety powoli szczyt formy ma już poza sobą.
W przypadku Busqetsa trwa to już przynajmniej dwa lata.
Rakitić, niby podstawowy gracz II linii tak naprawdę nie jest zawodnikiem kreatywnym i decydującym.
Vidal to zawodnik już 31 letni i raczej nieperspektywiczny, dodatkowo o trudnym charakterze, czego próbki już mieliśmy. Oby się nie okazało, że będzie to drugi Turan.
Messi to już zawodnik, który p[o obecnym sezonie ( w maju2019 r.) będzie miał 32 lata, a więc bliżej mu do "zasłużonej emerytury" niż do gry na wysokim poziomie jeszcze przez np. 2-3 sezony. Widać to w jego grze, w której częściej niż dotychczas widzimy przestoje. Częściej też zdarzają mu się słabsze mecze, pomimo, że nadal jest dla drużyny decydujący.
Coutinho nasza nadzieja na najbliższe 3-5 sezonów to piłkarz świetny, ale moim zdaniem lepiej czujący się na skrzydle, gdy jest podwieszony miedzy pierwszą a druga linią.
Pozostali: Arthur, Rafinia, S, Roberto, D.Suarez, Alenia, Samper to zawodnicy młodzi, niedoświadczeni, jeszcze mało lub bardzo mało ograni w grze na najwyższym poziomie i nie ukrywajmy raczej dobrzy czy nawet przeciętni.
Oglądając dla przykładu S.Roberto można powiedzieć, że piłkarz ten się nie rozwija. Zarówno na prawej obronie jak i w pomocy nie za wiele daje drużynie, a jedynie w pojedynczych meczach jego gra się podobała (Real, PSG).
D.Suarez - podobnie, ale o nim trudno pisać gdyż albo kontuzja albo brak minut.
Samper być może defensywny pomocnik na przyszłość lecz też bez ogrania. Jeszcze kilka lat temu oglądając go na żywo w LM z drużyną z Cypru widać było, że piłkarz ten ma duży potencjał. Lecz na wypożyczeniu grał przeciętnie. Później poważna kontuzja i nie wiadomo jaka przyszłość go czeka i czy potwierdzi duży talent do gry na pozycji DP.
Zostali jeszcze Arthur i Alenia. Myślę, że obaj ci piłkarze to nasza przyszłość i winni grać coraz częściej razem wsparci doświadczeniem i klasą Messiego. Piłkarze ci winni do czasu zawieszenia butów na kołkach przez Messiego osiągnąć taki poziom, że staną się kluczowymi dla drużyny i pociągną ją do sukcesów. Miejmy nadzieję , że będą tak decydujący na grę drużyny jak nieodżałowani Xavi i Inesta (mam nadzieję, że obaj wrócą do Barcelony w charakterze trenerów).
Jak się wydaje na chwilę obecną Valverde preferuje ustawienie II linii z Busqetsem i Rakiticiem z Arthurem lub Coutinho.
Moim zdaniem wartym byłoby przynajmniej w 5-10 meczać ustawić II linię w ustawieniu:
Messi- Arthur- Alenia -Coutinho
z napadem Dembele/ Malcom - L.Suarez/Munir

8

Uważam, że Sam Allardyce ma w pełni rację Busqets od co najmniej dwóch sezonów znacznie obniżył poziom gry. To nie jest już najlepszy na świecie defensywny pomocnik, a swoją najwyższą klasę od tego czasu pokazuje sporadycznie.
Uważam, że "porażka" Hiszpanii na MŚ w Rosji w dużej mierze spowodowana była jego słabą grą, podobnie jak Pique.
Nie rozpisując się należy na marginesie stwierdzić, że Barca jak najszybciej powinna myśleć nad nowym projektem, projektem "po Pique, Busqetsie, L.Suarezie i...Messim".
Boję się, że włodarze klubu niestety nie patrzą perspektywicznie ograniczając swoje działanie do okresu swojej kadencji, by móc otrzymać mandat do działania na dalszą.
Zwrócić należy, że nasza drużyna nie ma zmienników dla w/wym piłkarzy. Klub w ostatnich latach oprócz Coutinho kupował za grube miliony przeciętnych zawodników, a jednocześnie pozbywał się w miarę perspektywicznych, chociaż w dłuższej perspektywie nie kluczowych.
Klub przegapił odejście Puyola, Xaviego, Mascherano, Inesty i to się mści. Boję się, że teraz będzie podobnie, a pod względem sportowym zdecydowanie gorzej.
Zważywszy na wzmocnienia innych klubów jedynie w LL takich klubów jak Atletico, Sevilla, Betis, nie mówiąc już o Realu, który kupił wielu młodziutkich zdolnych zawodników za stosunkowo niewielkie pieniądze może się okazać, że już w następnym sezonie Barca zakończy go na 3-4 pozycji.
A swoją drogą dziwi naiwność czy nawet głupota zarządów Barcy. Kupujemy za bardzo duże pieniądze Ibrę niejako w odpowiedzi na ruchy transferowe Realu (CR7), by po chwili się go pozbyć z wielką stratą, kupujemy "nieopierzonego" Dembele bo mamy forsę. W świetle transferowej polityki klubu nie dziwi zatem , że po czasie wychodzą na światło dzienne pewne przekręty zarządu, które jak w przypadku Rassella kończą się na areszcie.

2

Czytając posty niektórych z Was nadziwić się nie mogę zdaniem niektórych.
Należy patrzeć na zachowanie w szerszym kontekście, a mianowicie:
- jako piłkarza zawodowca, a w zasadzie "najemnika",
- jako właściciela firmy
- jako zwykłego człowieka posiadającego rodzinę i swoje priorytety.

Z tych trzech moim zdaniem najistotniejszym jest to, że jest piłkarzem Barcelony, z gry w której zarabia ok. 10 mln euro na rok.
Jak się domyślam praca w naszym klubie jest jego podstawowym źródłem dochodu. Zawarł kontrakt i jako pracownik winien widzieć szerszy kontekst pracy w klubie.
Moim zdaniem Pique po raz kolejny zachował się NIEODPOWIEDZIALNIE!!!
Przecież osoba, która podobno marzy o bycie w przyszłości we władzach klubu winna wykazywać roztropność zważywszy, że jest od dłuższego czasu pod formą, a przed Barcą bardzo ciężkie mecze z Sevillą, Interem czy Realem Madryt (ogółem 6 meczy w ciągu 23 dni). Winien mieć również na uwadze sytuację kadrową drużyny.
Powyższe może wskazywać, że Pique podpisawszy lukratywny kontrakt powoli, stopniowa zaczyna "olewać" drużynę. Pod względem sportowym osiągnął wszystko, więc wydaje się, że che "dotrwać" do końca obecnego kontraktu bez zbędnego wysiłku.
Jak pokazuje życie Piquet to niepoważny człowiek, stąd stosunkowo często spada na niego fala krytyki.
Nie jest ona bezpodstawna.
Myślę, że zarząd klubu bezsprzecznie winien zainwestować w nowego prawonożnego stopera, gdyż Pique po prostu bimba sobie ze swoich obowiązków nie mając w zasadzie w klubie konkurencji.
Teraz dopiero uwidacznia się krótkowzroczność działaczy klubu, którzy mając u siebie dwóch młodych zmienników dla Pique (Minę i Marlona) sprzedali obydwu.
Totalny był podstawowy błąd prezydenta klubu.

I na koniec dla niektórych pytanie czy o ile pracując macie w pracy jakieś zaniedbania, czy ważne zaległości od których zależy np. dobro Waszej firmy wówczas w czasie weekendu siedzicie nad nadrobieniem tego czy raczej bawicie się, wyjeżdżacie odpocząć czy tez zajmujecie się swoimi sprawami?

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?