Midast
Dołączył/a: luty 2012
Siemianowice Śląskie
7 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
10
Mam nadzieję, że Valverde "ma oczy" i widzi, że S.Roberto to nie obrońca. Potwierdziły to nie tylko mecze ligowe ale również reprezentacyjne. Ten chłopak nie ogarnia gry obronnej. A czy w pomocy, pod nieobecność Rakiticia, ma przewagę nad Arthurem czy Vidalem - śmiem wątpić.
Moim zdaniem na Atletico lepszym rozwiązaniem byłoby postawić na "podbudowanego bramkami" Vidala.
Z drugiej jednak strony piłkarz ten wrócił do klubu zmęczony meczem, a zwłaszcza długimi lotami więc może jednak S.Roberto, który o dziwo w meczach z klubami z Madrytu grał zazwyczaj dobrze.
Jest zatem dylemat, a co gorsze niezależnie od tego kogo wystawi trener, w przypadku porażki on stanie się kozłem ofiarnym.
Mam nadzieję, że Valverde tym razem dokona słusznego, trafnego wyboru
0
Czytając powyższy artykuł można rzec, że emanuje z niego wybitny profesjonalizm "menadżerów" Barcelony. Pytanie tylko czy szastaliby tak forsą gdyby mieli ja wyjąść z własnego portfela.
Przykład transferów Neymara, Dembele, A.Vidal, Daglasa, a również Ibry oraz wielu innych piłkarzy świadczy o "spiskowej" teorii związanej z zakupami piłkarzy.
Zarabiają kupowani ich menadżerowie oraz "bossowie" klubu. Czy oficjalnie czy nie nie robi żadna różnica. Musi być ruch w interesie.
Mam nadzieję, że wzorem Rassella również do obecnego prezydenta Barcelony dorwą się organa ścigania Hiszpanii.
0
Moim zdaniem w kwestii Munira Barca jest w kropce.
Ma świadomość, że to nie jest piłkarz na miarę klubu ale z drugiej strony chce na jego sprzedaży nieco zarobić.Przynajmniej kilka milionów.
Wszystko utrudnia fakt, że Munir już zimą będzie mógł negocjować
z innymi klubami swoje "indywidualne" odejście z Bary.
O ile by tak się stało Barca straci piłkarza nic nie otrzymując w zamian.
Munir i jego przedstawiciele są tego świadomi, podobnie jak i tego, że Munir nie ma szans na częstą grę, że jego wystepy na boisku ograniczą się maksymalnie do kilkuset minut w sezonie.
Zachodzi pytanie ile inne kluby byłyby wstanie dać zimą kasy za Munira, w sytuacji gdy mogą go pozyskać za darmo latem?
Myślę, że nie więcej niż 4-6 mln, a może i mniej.
W zaistniałej sytuacji Barca nie może zaproponować Munirowi znacznie korzystniejszego kontraktu od obecnego gdyż może to rodzić problemy ze sprzedażem piłkarza, czy to zimą czy latem.
A co gorsza Munir otrzymawszy znacznie korzystniejszy kontrak może, podobie jak D.Suarez nie być zainteresowany odejściem z klubu
0
Boję się, że chłopakowi w głowie się pomieszało. W wieku 20 lat Barca zapłaciła za niego gigantyczną kwotę ok. 125 mln euro.
Oprócz tego dostał kontrakt znacznie wyższy niż miał w Borussii Dortmund.
Kasa w kieszeni, piękny i ciepły klimat w Barcelonie w powiązaniu z "gorącą" głową robi swoje, zwłaszcza, że w pierwszym okresie chłopak dodatkowo nie znał języka ( i może nadal nie zna), co tworzyło atmosfera osamotnienia.
Myślę, że Unzue ma wiele racji. Klub zapewnił mu szofera, kucharkę, ale czy zapewnił mu psychologa?
Przysłowie mówi : "mądrej głowie dość po słowie".
Jestem ciekaw, czy po ewentualnych rozmowach Dembele z psychologiem chłopak zmieni podejście do życia, do zawodu z którego czerpie milionowe dochody.
0
Czy zamiar przedłużenia przez Barcę umowy z Munirem jest niepoważny zważywszy na poziom jaki ten piłkarz prezentuje. Osobiście uważam, że nie. Kontrakt kończy mu się po tym sezonie, a zatem już w styczniu Munir może pertraktować kontrakt indywidualny z innymi klubami, w następstwie czego po sezonie może odejść do innego klubu za darmo.
A zatem o ile Barca chce coś na Munirze zarobić musi z nim negocjować.
Piłkarz o tym wie dlatego jak wspomniano w artykule w minionym tygodniu stanowiska obu stron oddaliły się od siebie.
Moim zdaniem nawet jak klub podpisze nową umowę z Munirem to go "spławi" latem. Tak przynajmniej sądzę zważywszy a fakt, że być może latem wróci Alcacer.
1
Czy nie uważacie , że Maradona to taki argentyński L. Wałęsa
0
Masz rację oczywiście miałem na myśli Semedo na pozycji prawego obrońcy a nie stopera
0
Facet tego co Ty piszesz nie da się czytać. To kim jest wg Ciebie Semedo jak nie prawym obrońcom. I po drugie czytaj z uwagą i pomyśl nim Cię za świeżbią palce do pisania.
0
Przyjacielu podziel się jakie to bzdury znalazło się w mojej opinii. Zważ co napisał o niej inni. Może da Ci to do myslenia
5
Jest niepojętym, że trenerzy i zarząd klubu nie widzi, że S.Roberto to nie piłkarz do gry na prawej pomocy, a szerzej w obronie w ogóle (LE wystawiał go bowiem również na lewej). I przykrym jest to, że doszczegają to wszyscy oprócz "największych fachowców".
Zawodnik wolny, źle się ustawiający, dający się ogrywać jak junior.
Szkoda, że Valverde nie dostrzega, że Semedo jest po prostu lepszym stoperem, sprytniejszym, zwinniejszym, szybszym i lepiej wyszkolony technicznie.
Ale to nie jeden grzech trenera i władz klubu związanych z linią defensywną.
Drugim to sprzedaż w jednym oknie dwóch prawonożnych , młodych stoperów Miny i Malrona.
Jak dla mnie zwłaszcza żal tego drugiego, który moim zdaniem bardzo dobrze zaprezentował się w presezonie i mógł dać Barcelonie naprawdę dużo, zwłaszcza w pierwszej części sezonu kiedy Piquet popełniał błąd za błędem.
Kolejnym błędem trenera i działaczy jest permanentne stawianie na "starszyznę", niezależnie jaką formę prezentują.
Piquet, Busqets, Rakitić czy L.Suarez winni mieć w nogach znacznie mniej minut po prostu dlatego, że coraz częściej przypadają im się słabsze mecze.
Przecież Luis Suarez, pomimo, że walczył był chyba najsłabszym naszym piłkarzem w meczu z Interem.
We wczorajszym Rakitić czy Busqets to katastrofa.
I jest to tym bardziej smutne, że w II linii Barca ma niezły potencjał : oprócz Rakiticia i Busqetsa: S.Roberto, Vidala, Rafinię, Alenię, oraz Puiga, który moim zdaniem jest piłkarzem o charakterystyce komtuzjowanego Coutinho.
Mecze rozegnane pod nieobecność Messiego pokazały, za jednym wyjątkiem, że Barca ma potężny potencjał, zwłaszcza w ustawieniu z S.Roberto w II linii (gdy gramy w pomocy czterema pomocnikami: S.Roberto- Rakitić/Vidal - Busqets- Arthur). I dziwi, że trener tego nie dostrzega.
Nieobecnośc Messiego moim zdaniem zrównoweważyła grę drużyny. Każdy wykazywał większą inicjatywę, szybciej się poruszał.
Mam świadomość, że to co napiszę poniżej spowoduje, że wielu wyleje na mnie wiadra "pomyj". Otóż moim zdaniem Barca winna coraz bardziej uniezależniać się od Messiego, a być może nawet dogadać się z nim, że po tym sezonie odejdzie do gry w innym klubie.
Wiem, że dla wielu takie twierdzenie może być bluźnierstwem ale to co napisałem wyżej wynika z obserwacji naszej gry we wczorajszym meczu.
Gdy na boisku jest Messi wszyscy, a to wszyscy, a zwłaszcza Rakitić, S.Roberto i Busquets podają do niego, licząc , że Messi zrobi za nich wszystko.
A Messi niestety coraz częściej gra po prostu słabiej, a co więcej przewidywalnie (podanie do Alby lub do Suareza), co ułatwia przeciwnikowi kontrolowanie gry obronnej.
Czy istnieje szansa, pożegnanie się z Messim z wszystkimi przysługującymi Mu honorami, a jednocześnie w sposób umożliwiającymi Barcelonie po prostu zarobić. Nie wiem. To musi rozważyć działacze Barcelony w uzgodnieniu z Messim, który już w maju przyszłego roku skończy 32 lata.
Powiem tak o ile byłoby to możliwym to najlepszym rozwiązaniem byłby transfer wymienny na linii Barca-Chelsea. Messi do Anglii, a Hazard do Barcy.
Myślę, że taki dil wcale nie byłby głupi, zwłaszcza, gdyby Messi miałby trafić do Chelsea latem, a Hazard do Hiszpanii już zimą.
Ale mam świadomość, że taki dil, byłby trudny, lecz może możliwy.
Moim zdaniem przy takim składzie:
Ter Stegen
Semedo-Piqet-Umtiti-Alba
Arhtur-Busqets-Hazard
Messi-L.Suarez-Coutinho
Cillesen
S.Roberto (warunkowo)- Chumi- Lenglet- Miranda
Alenia-Rakitić-Vidal-Puig
Dembele-Malcon
Wracając do innych piłkarzy osobnego wyjaśnienia wymaga zachowanie i gra Dembele oraz Malcoma oraz Munira. Wg mnie o ile dwóch pierwszych piłkarzy moim zdaniem "zaskoczy" to dalsze pozostawianie w klubie Munira to pomyłka i po sezonie, a być może i zimą winien opuścić Barcelonę, zwłaszcza, że byc może mógłby wrócić Alcacer.
5
Albo Valverde nie umie czytać gry albo po prostu nie decyduje kto gra, a kto siada na ławie.
1. sprawa S.Roberto
Chyba wszyscy na tej stronie wiedzą, że nasz wychowanek kompletnie nie nadaje się do gry na prawej obronie, a boję się, że również w II linie nie kwalifikuje się do pierwszego składu.
Po raz kolejny przeciwnicy ogrywają go jak juniora. Chłopak za każdym razem daje się obieżdżać, dopuszcza do dośsrodkowań, źle sie ustawia, a wracając z połowy przeciwnika chyba symuluje powroty gdyż w tej "umiejętności" z naszych jest najsłabszy.
Reasumując należy zadać pytanie co jest powodem, że pomimo tego, że wszyscy widzą brak umiejętności defensywnych Sergi trener permenentnie go jednak preferuje, odstawiając na ławę znacznie lepszego Semedo.
Czy nie przypadkiem za tym stoi fakt, że ostatnio ożenił się w Ydówką, z którą wziął ślub w Tele Avivu.
2. sprawa naszych napastników: Dembele, Malcoma, Munira
Zacznę od ostatniego, Munira. Również chyba wszyscy kibice Barcy zgodzą się, że Munir nie nadaje się do gry w naszej drużynie. Nie wiem kto stał za jego pozostawieniem u nas przy jednoczesnym oddaniu do Borussii D. Alcacera.
Co do Malcoma wydaje się, że piłkarz ten musi się jeszcze wiele uczyć. Wielu z was wystarczyło, że w ciągu jedenastu minut z Interem strzelił gola i zaraz pisało: Malcon do I składu. Gra Malcoma póki co charakteryzuje się dużą niestabilnością. Typowa sinusoida.
Co do Dembele to nie wiadomo gdzie leży prawda i czy wszystkie "problemy" Francuza są pokłosiem jego braku profesjonalizmu lub też ma inne źródła.
Wydawało się, że w mezu z Interem Dembele zagrał naprawdę nieźle to zachodzi pytanie co się stało, że nie pojawił się na treninu> Czy mu odbiło czy może "problem" nie umieścił się w środku drużyny.
Jest widocze, że o ile tylko piłkarze są zdrowi to :Ter Stegen, Alba, Pique, S,RobertoBusqets, Rakitić, Messi, L.Suarez oraz Coutinho "muszą" grać zawsze.
Boję się, że w szatni rządzi "stara gwardia" anie trener.
O ile rządziłby trener to już dawno Rakitić "dostałby co dwutygodniowe wczasy" od piłki, podobnie L.Suarez.
Trener pomimo posiadania naprawdę dobrej ławki: Cillessen, Semedo, Miranda, Chumi, Vidal, Alenia, Rakitić, Dembele, Puig, Malcom (plus Umtiti po kontuzji) praktycznie nie daje tym piłkarzom pograć.
Wielu znas docenia klasę Ter Stegena ale również wysoki poziom reprezentuje Holender. Więc może dobrze dać szansę Cillessenowi w pojedyńczych meczach, podobnie "rezerwistom" Chumiemu i Mirandzie.
A swoją drogą jak trzeba patrzeć krótkowzrocznie, że mając u siebie dwóch młodych prawonożnych zmienników (Mina, Marlon) sprzedaje się obydwu w jednym oknie transferowym.
W pomocy trener permanentnie stawia na zgrane karty, mając w obwodzie: Alenię, Puiga, Rafinię, Vidala czy S.Roberto. Boję się, że Valverde wzorem ubiegłego sezonu "zajedzie" podstawowy skład tak, że przerżniemy LL, CdR oraz LM.
Szatnią nie mogą rządzić zawodnicy nawet najbardziej zasłużeni. L.Suarez w meczu z Interem był bodaj najsłabszym naszy zawodnikiem, pomimo, że nie można mu zarzucić braku zaangażowania. Ale czy nie można było dzisiaj inaczej ustawić atak i dać szansę Puigowi, który jest bardzo dobrze wyszkolonym technicznie piłkarzem, który mógłby skutecznie zastąpić Coutinho.
Reasumując myślę, że praca w Barcelonie przerasta jednak Valverde i nie zmienią tego pojedyńcze "wyskoki" formy naszych piłkarzy.
Oby Barca przy takiej grze nie przerżneła pierwsze miejsce w grupie LM i w konsekwencji była losowana z teoretycznie groźniejszym przeciwnikiem.
5
Wielokrotnie większość z nas pisze tutaj o tym, że Sergi KOMPLETNIE nie nadaje się na prawą obronę. My to widzimy. A co włodarze klubu co trener? Slepi? Trzeba być kompletnie niedorozwinientym by mając do wyboru zdecydowanie lepszego prawego obrońcę stawia się permanetnie na gorszego. Chyba, że za Sergi stoi diaspora Ydowska. Ostatnio się wszak żenił w Tele Avivie
1
Nie chciałbym krzywdzić D.Suareza, ale moim zdaniem jego oraz Munira bardziej rajcuje bycie "graczem Barcy" niz gra na boisku.
Denis to taki nasz Jerzy Dudek. Trochę potrenuje, pójdzie na trybunę oglądnąć mecz i tyle. A tych kilka milonów na rok do kieszeni spadnie. Podobnie ma się rzecz z Munirem.
Przypomnijmy sobie, że Barca Denisa chce się pozbyć już od trzech okienek ale albo mu gransfer nie pasował albo też nabawił się kontuzji, jak to miało miejsce w ostatnim okienku letnim.
Moim zdaniem to jeszcze gorszy przypadek niż A.Turan, Delafeu, Gomes czy A.Vidal, których na nasze szczęście już w klubie nie ma. (mam nadzieję, że Turan nie wróci gdyż będzie odpoczywałw "kiciu")
2
Zastanawia mnie "zachwyty" niektorych z Was nad Malcomem, a jednoczesnie "permanentne krytykowanie" gry Dembele.
Moim zdaniem są to zawodnicy o zgoła różnej charakterystyce i mogą już za sezon , dwa stać się podstawowymi piłkarzami pierwszego składu.
Co do Malcoma w meczu z Interem zagrał ok. 13 minut i miał jak to się mówi wejście konia strzelając bramkę. I cieszmy się z tego, lecz jednocześnie pamietajmy, że poza tym nic więcej nie pokazał.
W meczu CdR zagrał przeciętnie, w pozostałych meczach ligowych (3) w których otrzymał minuty również nie wniósł za wiele natomiast w presezonie w miarę dobrze.
Zachwyt niektórych z Was nad Malcomem wynika nie z jego dużą jakością gry lecz, że dla części z Was jest on lepszą opcją niż Dembele czy "drewno" Munir.
Wiem, gra Dembele może często bardzo irytować i w tej irytacji mówimy " Malcom jest dużo lepszy". Ale czy na pewno? Może i tak, może i nie . Czas pokaże.
Moim zdaniem powoli, a powoli Dembele wkomponywuje się w grę Barcelony.
Owszem bardzo wkurza duża ilość przegranych dryblingów. Jest zawsze wkurzającym jak piłkarz nadużywa dryblingów, a zwłaszcza gdy dużo z nich przegrywa, ale z drugiej strony dobrze gdy jest taki zawodnik w drużynie, który nie boi się drybować.
Robą to w Barce: Messi, Coutinho, Suarez i Dembele. I może powiem tak, że również nassi trzej crackowie mają dużą liczbę strat przy drybligach, a zwłaszcza Suarez. Jest oczywistym, że osobną kwestią jest to w jakich sytuacjach piłkarz winien podejmować decyzję o dryblingu i tutaj Dembele przesadza.
Moim zdaniem ostatnie mecz pokazują, że powoli ale i Dembele zmienia sposób gry. Co prawda jeszcze daleka przed nim droga by stał się crackem lecz jak się wydaje ma ku temu wszelkie podstawy.
Pechowa kontuzja Messiego pozwoliła nam uzmysłowić, że Barca bez naszego asa również potrafi grać i to naprawdę dobrze, co świetnie pokazał mecz w Mediolanie, który przy odrobinie lepszej skuteczności naszych piłkarzy, a zwłaszcza Suareza powinniśmy spokojnie wygrać.
A zatem trener winien zacząć częściej rotować składem, "siadając" na ławce zarówno Messiego jak i innych naszych tuzy: Pique, Albę, Busqetsa, Rakitica, Suareza dając dużo minut : Chumiemu, Mirandzie, Vidalowi, Alenii, Puigowi, Rafinii, Dembele, Malcomowi.
Jest oczywistym, że nie wszystkim na raz lecz np. po trzech na mecz. Takie rozwiązanie pozwoliłoby naszy "podstawowym" na większy luz. Ma to duże znaczenie w kontekście długiego sezonu, w którym Barca gra na trzech frontach. Real, który w ostatnich latach bardziej rotował składem, odpuszcił sobie CdR oraz ligę na wiosnę miał znacznie bardziej wypoczętych piłkarzy, co pozwoliło Realowi zdobyć Puchar LM.
A zatem podstawą jest rotacja składem. A możliwości są obecnie duży, gdyż mamy skład znacznie bardziej zrównowazony, silniejszy niż poprzednim sezonie. Co prawda odszedł Inesta lecz w jego miejsce mamy obecnie Coutinho i Arthura. W linii ataku oprócz Messiego i Suareza mamy Malcoma i Dembele, a i w obronie mamy nieco lepszą sytuację gdyż mamy oprócz Pique oraz Umtitiego coraz lepiej spisującego się Lengleta, z Vermaelenem w obwodzie (szkoda, że obecnie kontuzjowanego).
I na koniec jeszcze kwestia dotycząca S,Roberto. Chyba każdy kibic Barcy widzi, że piłkarz ten komletnie nie nadaje się do gry w obronie. Moim zdaniem to właśnie nasz wychowanek w dużej części przyczynił się do bramki wyrównującej Interu.
W czasie meczu Perisićo permamentnie go obrabiał. Sergi chyba tylko raz zablokował dośrodkowania Chorwata (gdy piłka ledwo odbiła się od buta i wyszła na róg). Po drugie S.Roberto angażując się w ofensywę strasznie powoli wraca nie nadążając za atakiem przeciwnika, co powoduje, że inni muszą łatę po wstała na skutek nieobecności Hiszpana.
Chyba wszyscy poza Valverde widzą, że miejsce S,Roberto jest w II linii.
Piłkarz ten jest na tyle uniwersalnym, że w drugiej linii może zagrać na pozycji Busqetsa, Rakiticia, a nawet kreatywnego pomocnika, chociaż jak się wydaje tutaj większe umiejętności, nie licząc otrzywiście Arthura, mają zarówno Vidal jak i młodzi Alenia czy Puig (pomijam oczywiście Messiego i Coutinho).
Kończąc powiem tak Barca ma naprawdę świetny i wyrównany skład by móc poważnie marzyć o Pucharze w tegorocznej LM:
pierwszy skład:
Ter Stegen
Semedo - Piqet - Umtiti - Alba
Rakitić - Busqets - Arthur
Messi L.Suarez - Coutinho
sklad rezerwowy:
Cillessen
S.Roberto (warunkowo) - Chumi - Lenglet/Vermaelen - Miranda
Alenia -Vidal - Rafinia -Puig
Dembele - Malcom
2
Mam nadzieję, że spełnią się słowa Vidala wszak mamy mocniejszy skład niż w poprzedniej edycji LM, kiedy to nie awansowaliśmy co najmniej do półfinału z uwagi na nasze frajerstwo
Barca w obecnym sezonie się wzmocniła. Co prawda odszedł Inesta ale doszli Coutinho i Arthur. Doszedł również Lengleti Malcom , za Paulinho przyszedł Vidal. Okrzepł Semedo. Mam nadzieję, że również Dembele jeszcze do wiosny się bardziej rozwinie jednocześnie bardziej zrozumie filozofię gry Barcelony.
A zatem... idziemy po puchar LM.
Na chwilę obecną najgrożniejszym zespołem wydaje się Juventuas, ale wiemy że i inne zespoły chcą jak najdalej awansować.
Z zespołów mniej utytuowanych bardzo dobrze prezentuje się Napoli, Dortmund, natomiast jak na dzisiaj nieco słabiej PSG,Real i kluby angielskie.
2
Przestrzegam co niektórych przed chura optymizmem. W LM do rozegrania pozostały jeszcze trzy mecze, a my mamy 9 pkt. A więc jest świetnie ale... czy przypominacie sobie jak rok temu po 4:1 z Romą było 3:0 i blamaż.
Obecnie jesteśmy na pierwszym miejscu w grupie i poniekąd najprawdopodobniej zajmniemy co najmniej miejsce dające awans do II rundy. Ale należy pamietać i o tym, że matematycznie wcale tak nie musi być. Wystarczy, że Barca przegra oba mecze na wyjeździe (z Romą i PSV) oraz u siebie z Totenhamem.
Jak wiemy mecze wyjazdowe nam od wielu lat nie służą (wyjątek zwycięstwo z osłabionymi Anglikami). Powiem tak porażki z Totenhamem nie należy wykluczyć.
A idąc dalej czarnym scenariuszem Anglicy wygrywają pozostałe mecze i mają 10 pkt. Inter wygrywa z PSV i Barcą i ma punktów 12. I co ?
Wiem scenariusz bardzo mało prawdopodobny lecz i go nie można wykluczyć, zwłaszcza, że nasi nawet w bardzo silnym o mało co nie przegraliby z przedostatnią drużyną La Ligi.
I jeszcze jeden aspekt dzisiejszego meczu. Otóż generalnie Włosi są dla Barcy niewygodnymi przeciwnikami. Pokazały to mecze z Juventusem, Romą, Interem czy Milanem. A do tego obecnie Inter jest w gazie.
Mam jednak nadzieję, że piłkarze Barcy będą dzisiaj gryxli przysłowiową trawę i zagrają najlepiej jak potrafią, a potencjał mają znacznie większy niż piłkarze Interu.
Oby dzisiejszy wieczór należał dla nas
0
Podzielam Twoją opinię co do artykułu. Ale jak przeczytasz niżej znajdą się i tacy, którym się artykuł nie podoba.
2
Facet przeczytaj z uwagą jeszcze raz ten artykuł wówczas może zmienisz zdanie.
0
Generalnie masz rację. Messi musi mieć z kimś grać. Przyszedł L.Suarez, który nie tylko zaakceptował fakt, e to Merssi rządzi ale podjął współpcę biegał, walczył, podawał. Messi to docenił i w drugim roku i Suarez zgarnął Złotego Buta.
Następnie przyszedł Neymar i powstało tridente NSM. Do czasu gdy Neymar akceptował do minującą pozycję Messiego współpraca była bardzo dobra, cała trójka strzeliła ponad 100 bramek w sezonie, ale jak Neymar zaczął gwiazdorzyć współpraca Messiego i Suareza z Neymarem powoli, ale stale się pogarszała, co potwierdzenie pokazuje spadek wNeymara w ilości bramek i asyst w jego ostatnim sezonie w Barcelonie.
Rok temu przyszedł Coutinho i również z nim Messi współgra. Niestety nie jest to piłkarz klasy Neymara, co świetnie pokazują ostatnie mecze w jego wykonaniu. Niemniej Messi widzi, że to jednak crak.
Messi jest żądny sukcesów , a do tego trzeba bardzo dobrych współpracowników, kolegów. Takich dla niego na pewno są Ter Stegen, Pique, Alba, Busqets czy L.Suarez oraz Coutinho, Rakitić. Ma szansę dołączyć do tych piłkarzy również Arthur. Czy tak się stanie czas pokaże.
A zatem z Messim to dziewiątka piłkarzy brakuje jeszcze dwóch cracków i ich potrzebuje Messi.
Reszta to dobrzy lub bardzo dobrzy pomocnicy: Cillessen, Semedo, S.Roberto, Vical, Rafinia.
Jak ocenić pozostałych: Vermaelen, D.Suarez, Samper, Munir.Moim zdaniem trzema słowami: piłkarze na sprzedaż
0
O ile prawdą jest, że klub pracuje nad przedłużeniem kontraktu z Munirem to albo ktoś jest totalnym idiotom albo po prostu specjalnie sabotuje klub albo po prosgtu ma układ z jego menedżerem.
Swego czasu w Kabarecie pod Egidą w jednym ze skeczy (monologów) J. Pietrzak o decydentach mówił, którzy podejmują fatalne decyzje: imbecyl albo sabotarzysta.
W sprawie przedłużenia kontraktu z Munirem rzeczyswiście decydent musi być imbecylem lub sabotarzystą
0
Podzielam zdanie części piszących o pikowaniu w dół formy Coutinho, spadku formy a do tego przemeczeniu Rakiticia, co może nienajlepiej wróżyć na dalszą część sezonu.
Zastanawiam się czy nie dobrze byłoby gdyby jak tylko wróci do gry Messi obu w/wym. nie posadzić na ławie, a w ich miejsce wprowadzić Alenii i z Barcy B Puiga. Wszak obaj byli wyróżniającymi się piłkarzami naszych rezerw.
A zatem możde tak
II linia S.Roberto - Busqets - Alenia
I linia Messi - L.Suarez - Puig ( wszak to zawodnik o podobnej charakterystyce jak Coutinho, lubiący grać między II, a I linią)
0
Miły Kolego nie wiem ile masz lat, lecz sądzę, że znacznie mniej ode mnie. Zważ na czym budowały swoje sukcesy w przeszłości takie kluby jak Barca Guardioli, Juventus, Real.
Przede wszystkim na gwiazdach w II linii.
W złotej erze Barcelony, w Barce Guardioli w II linii brylowali Busqets, Xavi i Inesta, w Realu gdy zdobywali 2 LM też w II linii rządzili Zidane, Xavi Alonso, Guti i Figo.
Tak o grze drużyny decyduje II linia. Własnie ten zespół, który opanuje środek boiska ma większe szanase na sukces, co nie zmienia tego, że i pozostałe formacje muszą reprezentować odpowiedni wysoki poziom.
I jeszcze gwoli odpowiedzi na wpisy innych kibiców:
Wiem, że to nie fifa, lecz kogo proponuję do odstrzału:
Munira, Dembele, D.Suarez, Vermaelen,Malcom, Sampera i być może Rafinię.
Z wyżej wymienionych tylko Rafinia i Dembele zagrali więcej minut. Rafinia zagrał w 7 mecach, a Dembele w 14.
Pozostali albo niegrali w ogóle albo grali końcówki.
I taki Samper zaliczył końcówkę w 1 meczu, podobnie jak D.Suarez, a Vermaelen, podobnie jak Malcom zagrał kilkadziesiąt minut w 3 meczach, a Munir ponad 100 minut w siedmiu meczach.
Jak z tego widać żaden, a to żaden z piłkarzy wskazanych przeze mnie do zbycia nie wnosi zbyt dużo do gry drużyny.
Sprzedaż ich zatem nie spowoduje większych perturbacji w grze drużyny, a jednocześnie pozwoli na zmniejszenie kadry zespołu o co prosi sam trener. Po drugie pozwoli na danie szansy gry w pierwszym zespole piłkarzom Barcy B takim jak Alenia, Puig, Chumiemu (nie mówiąc o Mirandzie czy O.Busqetsie).
Jak można przeczytać na tym portalu Barca oczekiwała za D.Suareza ok. 40 mln euro, podobnie jak za Rafinię.
Załużmy, że dałoby się sprzedać tych piłkarzy za 60-65 mln, Dembele za 70-85 mln, za Malcoma ok 35 mln,a pozostałych za ok 45 mln.
Łacznie mamy zatem ok.220 mln euro. Czy ta kwota plus środki własne klubu nie pozwoliłyby na zaproponowanie Chelsea owych 200-220 mln za Hazarda? Moim zdaniem TAK.
A jeżeli tak to Barca chcąc wygrać w tym sezonie Ligę Mistrzów jak najbardziej winna spróbować pozyskać Belga. Wówczas mielibyśmy skład:
Ter Stegen
Semedo- Pique- Umtiti- Alba
Arthur - Rakitic - Busqets - Hazard
Messi - L.Suarez - Coutinho, a do tego
Cillessen, Lenglet, Chumi, Miranda, S.Roberto,O.Busqets, Vidal,
Puig, Alenia + napastnik
A zatem ok 20-23 zawodnikow licząca kadra to jest to co pozwoliłoby na sukces w LM.
A swoją drogą czy nie uważasz, że Barca w minionym sezonie miałaby ogromne szanse wygrać LM gdyby w mógł w tych rozgrywkach wystepować Coutinho.
Że ten zawodnik przyszedł do Barcy dopiero zimą
winę ponosi zarząd klubu, który latem nie chciał dać 10 mln więcej.
Jeżeli chcemy zdobyć w tym roku LM moim zdaniem musimy pozyskać Hazarda bo jeżeli nie to skończymy wzorem lat poprzednich na ćwierćfinale
poziom.
0
Kilanosio zgadzam się z Tobą, że nieco dużo tekstu lecz rozważ kogo proponuję do odstrzału:
Munira, Dembele, D.Suarez, Vermaelen,Malcom, Sampera i być może Rafinię.
Z wyżej wymienionych tylko Rafinia i Dembele zagrali więcej minut. Rafinia zagrał w 7 mecach, a Dembele w 14.
Pozostali albo niegrali w ogóle albo grali końcówki.
I taki Samper zaliczył końcówkę w 1 meczu, podobnie jak D.Suarez, a Vermaelen, podobnie jak Malcom zagrał kilkadziesiąt minut w 3 meczach, a Munir ponad 100 minut w siedmiu meczach.
Jak z tego widać żaden, a to żaden z piłkarzy wskazanych przeze mnie do zbycia nie wnosi zbyt dużo do gry drużyny.
Sprzedaż ich zatem nie spowoduje większych perturbacji w grze drużyny, a jednocześnie pozwoli na zmniejszenie kadry zespołu o co prosi sam trener. Po drugie pozwoli na danie szansy gry w pierwszym zespole piłkarzom Barcy B takim jak Alenia, Puig, Chumiemu (nie mówiąc o Mirandzie czy O.Busqetsie).
Jak można przeczytać na tym portalu Barca oczekiwała za D.Suareza ok. 40 mln euro, podobnie jak za Rafinię.
Załużmy, że dałoby się sprzedać tych piłkarzy za 60-65 mln, Dembele za 70-85 mln, za Malcoma ok 35 mln,a pozostałych za ok 45 mln.
Łacznie mamy zatem ok.220 mln euro. Czy ta kwota plus środki własne klubu nie pozwoliłyby na zaproponowanie Chelsea owych 200-220 mln za Hazarda? Moim zdaniem TAK.
A jeżeli tak to Barca chcąc wygrać w tym sezonie Ligę Mistrzów jak najbardziej winna spróbować pozyskać Belga. Wówczas mielibyśmy skład:
Ter Stegen
Semedo- Pique- Umtiti- Alba
Arthur - Rakitic - Busqets - Hazard
Messi - L.Suarez - Coutinho, a do tego
Cillessen, Lenglet, Chumi, Miranda, O.Busqets, Vidal,
Puig, Alenia + napastnik
A zatem ok 20-23 zawodnikow licząca kadra to jest to co pozwoliłoby na sukces w LM.
A swoją drogą czy nie uważasz, że Barca w minionym sezonie miałaby ogromne szanse wygrać LM gdyby w mógł w tych rozgrywkach wystepować Coutinho. Że ten zawodnik przyszedł do Barcy dopiero zimą
winę ponosi zarząd klubu, który latem nie chciał dać 10 mln więcej.
Jeżeli chcemy zdobyć w tym roku LM moim zdaniem musimy pozyskać Hazarda bo jeżeli nie to skończymy wzorem lat poprzednich na ćwierćfinale
0
Domcio zgadzam się z Tobą, że to nie fifa. lecz kogo proponuję do odstrzału:
Munira, Dembele, D.Suarez, Vermaelen,Malcom, Sampera i być może Rafinię.
Z wyżej wymienionych tylko Rafinia i Dembele zagrali więcej minut. Rafinia zagrał w 7 mecach, a Dembele w 14.
Pozostali albo niegrali w ogóle albo grali końcówki.
I taki Samper zaliczył końcówkę w 1 meczu, podobnie jak D.Suarez, a Vermaelen, podobnie jak Malcom zagrał kilkadziesiąt minut w 3 meczach, a Munir ponad 100 minut w siedmiu meczach.
Jak z tego widać żaden, a to żaden z piłkarzy wskazanych przeze mnie do zbycia nie wnosi zbyt dużo do gry drużyny.
Sprzedaż ich zatem nie spowoduje większych perturbacji w grze drużyny, a jednocześnie pozwoli na zmniejszenie kadry zespołu o co prosi sam trener. Po drugie pozwoli na danie szansy gry w pierwszym zespole piłkarzom Barcy B takim jak Alenia, Puig, Chumiemu (nie mówiąc o Mirandzie czy O.Busqetsie).
Jak można przeczytać na tym portalu Barca oczekiwała za D.Suareza ok. 40 mln euro, podobnie jak za Rafinię.
Załużmy, że dałoby się sprzedać tych piłkarzy za 60-65 mln, Dembele za 70-85 mln, a pozostałych za ok 45 mln.
Łacznie mamy zatem ok.190 mln euro. Czy ta kwota plus środki własne klubu nie pozwoliłyby na zaproponowanie Chelsea owych 200-220 mln za Hazarda? Moim zdaniem TAK.
A jeżeli tak to Barca chcąc wygrać w tym sezonie Ligę Mistrzów jak najbardziej winna spróbować pozyskać Belga. Wówczas mielibyśmy skład:
Ter Stegen
Semedo- Pique- Umtiti- Alba
Arthur - Rakitic - Busqets - Hazard
Messi - L.Suarez - Coutinho, a do tego
Cillessen, Lenglet, Chumi, Miranda, O.Busqets, Vidal,
Puig, Alenia + napastnik
A zatem ok 20-23 zawodnikow licząca kadra to jest to co pozwoliłoby na sukces w LM.
A swoją drogą czy nie uważasz, że Barca w minionym sezonie miałaby ogromne szanse wygrać LM gdyby w mógł w tych rozgrywkach wystepować Coutinho. Że ten zawodnik przyszedł do Barcy dopiero zimą
winę ponosi zarząd klubu, który latem nie chciał dać 10 mln więcej.
Jeżeli chcemy zdobyć w tym roku LM moim zdaniem musimy pozyskać Hazarda bo jeżeli nie to skończymy wzorem lat poprzednich na ćwierćfinale
5
Co wy tutaj piszecie o Malcomie. Nie wiem też skąd taka estyma do tego piłkarza. Czy tylko dlatego, że kupiliśmy go za 41 baniek? Jeżeli tak to rozumię ale póki co ten piłkarz tak naprawdę nie zawiele pokazał.
W USA zagrał raczej przeciętnie więc...
Acha zaraz ktoś powie, że jest lepszy od Munira lub Dembele.
Może i tak ale ten tragiczny Dembele, który też za wiele nie zagrał (licząc minuty /mecz)ma wcale, a to wcale niezłe statystyki : 6 bramek, 2 asysty, choć z drugiej strony razi jego zdecydowanie największa ilość strat w przeliczeniu na czas gry.
Myślę, że Malcom dostanie swoje pięć minut, zwłasdzcza, że moim zdaniem Munir w Barcelonie to pomyłka, lecz może sam Brazylijczyk winien przekonać do tego trenera pracą na treningach.
My tego nie wiemy jak Malcom angażuje się wtę pracę więc trudno nam krytykować trenera.
Po meczu o CdR wielu pisało, że Malcom zagrał słabo bo nie miał partnerów z którymi mógłby się wykazać. OK. Ale cxy to cała prawda?
0
Poniżej ktoś poruszył kwestię formy Coutinho i w pełni podzielam opinię, że jego forma z każdym meczem pikuje w dół.
Bardzo ciekawym byłoby porównać statystyki Barazylijczyka z meczu na mecz. Boję się, że analiza wypadłaby do Coutinho nie najlepiej. Boję się, że pod wzgledem ilości strat czy też nieudanych dryblingów wyprzedxa on jedynie Dembele.
Wiem część z was powie, że chociaż kreuje grę, ale i to nieprawda bo ilość jego asyst czy decydujących podań jest równie mała.
I to jest problem. Stąd też problemy Barcy w ostatnim meczu ligowym, gdzie Coutinho nic nie wniósł do gry. Niestety nie stanowił wartości dodanej.
2
Moim zdaniem po raz kolejny za kłopotami stoi trener. Oczywistym było, że po kilku naprawdę dobrze rozegranych meczach w ostatnim czasie przyjdzie ten słabszy. I jak to często bywa ze słabszym przeciwnikiem.
Jak wspomniałem na wstepnie moim zdaniem winę za nasze kłopoty we wczorajszym meczu ponosi Valverde, a to przez permanentne stawianie na S.Roberto na prawej obronie.
Nasz wychowanek nie nadaje się do gry na tej pozycji. To po tej stronie przeciwnicy chasali.
Mecz z Interem pokazał, że miejsce S. Roberto jest w drugiej linii.
Wczoraj haos był konsekwencją braku umiejętności zdominowania środka pola zwłaszcza, że słabiej grał Coutinho i Busqets, a w zaistniałej sytuacji Arthur nie umiał pokierować II linią.
W przerwie teener winien wprowadzić na pozycję prawego obrońcy Semedo, a S.Roberto do II linii.
S.Roberto- Busqets- Rakitić - Arthur oraz
L.Suarez oraz Coutinho (jako podwieony między II, a I linią) opanowaliby sytuację.
No ale trener tego nie widział, pomimo, że takie rozwiązanie się już sprawdziło.
I jeszcze jedno, a mianowicie kwestia Dembele i Munira.
Moim zdaniem obaj piłkarze kompletnie nie pasują do gry w takim zespole jak Barelona i już w zimie o ile istniałaby taka możliwość winni opuścić klub.
Wiem, że byłoby to trudne, zwłaszcza w przypadku Dembele ale widząc, że wiele "wielkich" klubów ma problemy z napastnikami może jednak udałoby się go zbyć bez dużej szkody
Nie wiem czy istnieje szansa powrotu do klubu Alcacera już zimą. O ile tak to zarząd winien iść w tym kierunku.
Munir to kompletne drewno grające bez ładu i składu.
Jestem ciekaw, który to "fachowiec" w Barcelonie postawił na niego kosztem Alcacera.
Zimą zatem do zbycia: Munir, Dembele, D.Suarez, Vermaelen,Malcom i być może Rafinii, a w ich miejsce sprowadzenie 1-2 cracków, a do tego ostateczne włączenie do gry Alenii, Chumi, Riqui Puig i może jeszcze jednego napastnika z Barcy B.
A zatem gdybym miał wpływ na transfery bezwzględnie postawiłbym na zakup
dwójki Hazard, Kane, a przynajmniej tego pierwszego.
Zimą Hazarda, a Kane latem.
Hazard jak wiemy jest klasą samą w sobie i jego przydatność w Barcelonie jest oczywista, a Kane mógłby być naturalnym następcom L.Suareza.
Wiem, wiem podobno Hazard chciałby grać w Realu lecz konkretna oferta może skłoniłaby go do przejścia do Barcelony.
Powie ktoś, że ewentualny transfer tych piłkarzy to ok. 400 mln ale...
Gdyby Barce udało się zbyć w/wym. piłkarzy, a zwłaszcza Dembele klub mógłby nawet zaproponować za Hazarda 200-220 mln euro, a latem za Kane ok. 150-180 mln.
Wierzę, że znaczną część kwoty na Hazarda można pozyskać ze sprzedaży w/wy
Myślę, że byłoby warte. Gra o Belga rozegra się w zimowym okienku, chętnych będzie wielu, zwłaszcza, że może on grać w LM.
Dla każdego klubu w którym on "wyląduje" będzie gigantycznym wzmocnieniem.
Wiem, wiem, że byłby to najdroższy transfer ale myślę, że o ile obecne pokolenie naszych piłkarzy z Messim, L.Suarezem, Couginho, Busqetsem, Pique, Albą chce zdobyć Puchar LM transfer tego piłkarza jest konieczny.
Na koniec powiem tak: może powyższe to tylko mrzonki ale dla dobra Barcy taka próba pozyskania Hazarda i ... Kane jest warta dużych pieniędzy gdy chcemy przełamać triumfy Realu w LM
0
O ile news jest prawdziwy należy zadać Malcomowi pytanie: na co liczył przychodząc do Barcelony? Gdy rozgrywala się kwestia jego transferu Barca miała w linii ataku: Messiego, L. Suareza, Dembele oraz poniekąd Coutinho, nie wspominając o "rezerwowym" Munirze.
A zatem przechodząc do Barcelony Brazylijczyk musiał mieć świadomość, że nie będzie zawodnikiem pierwszego wyboru lecz będzie rezerwowym, zwłaszcza w pierwszej części sezonu.
Młodzik ma 22 lata, jest po 4 miesiąca możech wspólnych treningów z drużyną i być może trener na treningach widzi, że jeszcze "nie dorósł" do gry w pierwszym składzie.
Można zadać pytanie kogo tak naprawdę miał dotychczas zastąpic Malcom. Wielu powie Suareza, który zwłaszcza w pierwszym okresie grał piach. Może i tak lecz prawda jest taka, że trener dostrzegał, że Urugwajczyk musi grać by stopniowo dochodzić do formy piłkarskiej i psychicznej.
Ostatnie mecze pokazały, że to Urugwajczyk, pod nieobecność Messiego jest tym, który może pociągnąć drużynę.
Pozostali (Busqets, Coutinho, Rakitić, Alba i inni) są dobrzy lub nawet bardzo dobrzy lecz to Luis jest wojownikiem.
Mógł oczywiście wychodzić w miejsce Dembele. Ale kto miał przypuszczać, że Francuz będzie grał w cyklu sinusoidy.
Trener może zgłosić na dany mecz 18 zawodników. Nie dziwi zatem, że często pomimo powołania na mecz Malcom lądował na trybunach.
Wierzę jednak, że jego czas jeszcze nadejdzie. Mam nadzieję, że mecze w CdR ugruntują jego pozycję, ugruntują formę piłkarską, bo, że jest lepszy od Munira to jest raczej pewne.
0
Co do gry naszych zawodników we wczorajszym meczu powiem tak, że wnieśli się o półkę wyżej niż grali dotychczas. Powiem więcej nieobecność Messiego spowodowała, że poszczególni zawodnicy brali na siebie odpowiedzialność za kreowanie gry.
Jedni zagrali bardzo dobrze jak np. Arthur (pomimo, że wg mnie najlepszy na boisku to mu również przydarzały się złe decyzje np. dwukrotne kiwanie się przed naszym polem karnym zakończone stratami) czy też Rafinia.
Reszta zagrała co najmniej dobrze.
I o dziwo moim zdaniem słabiej niż oczekiwano wypadł Cautinho, a S.Roberto zwłaszcza w pierwszej połowie był z naszych chyba najsłabszym ogniwem. Nie bez powodu większość akcji Interu szło jego stroną, a co więcej w ofensywie on po prostu spowalnia grę. Po przesunięciu do drugiej linii jego gra była już lepsza i jak się wydaje jego miejsce jest w drugiej linii.
Również mniej widoczny, pomimo bramki był Alba. Widać, że mechanizmów jakie ma on wyćwiczonych z Messim jeszcze nie wypracował z innymi piłkarzami. Niemniej zagrał więcej niż dobrze.
Zważywszy, że nie jest on raczej piłkarzem kreującym grę to jak mi się wydaje najbliżej mu do roli jaką sprawuje Rakitić.
Moim zdaniem również wyróżnili się stoperzy, a zwłaszcza aktywny Lenglet.
Co do Busqetsa. On również zagrał o klasę lepiej niż w meczach ligowych, a co więcej posłużyła mu chyba rola kapitana gdyż mniej wdawał się w niepotrzebne dyskusje, a skupił się na grze, co w konsekwencji pozwoliło w niektórych akcjach zobaczyć Sergio z okresu kiedy był w najlepszej formie.
To tyle.
Reasumując mozna powiedzieć tak. Barcelona bez Messiego na tle Interu pokazała serce, zaangażowanie i dużą kulturę gry. A przy tym grała zespołowo i szybko.
Teraz piłkarze niech odpoczną, zapomną o meczu z Interem i z jeszcze większym zaangażowaniem i koncentracją zagrają z Realem.
Mimo tego co napisałem powyżej boje się, że El classico będzie bardzo trudne dla naszych (przeciwnik ma o jeden dzień więcej na regenerację sił), a Real jak to Real umie też zagrać dobrze, pomimo, że w ostatnich kilku latach to Barca była zazwyczaj górą.
A swoją drogą smutno, że będzie to pierwsze El classico, w którym nie zobaczymy chociaż jednego z dwóch największych gwiazd tych klubów Messiego i CR7.
1
Facet co Ty piszesz. W drugiej linii rządził Arthur, a co do Rakitica to faktycznie zagrał lepiej niż w ostatnich meczach ligowych.