Midast
Dołączył/a: luty 2012
Siemianowice Śląskie
7 obserwujących
0 obserwowanych
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
No i co z tej wyliczanki miły Kolego ma wynikać. Każde podanie jest różne od drugiego. Różni jest odległość do podającego, obecność przeciwnika oraz jak to wyglądało bo obszar do przodu to perspektywa 180 stopni.
Zwróć uwagę, że w kreacji gry Rakitić praktycznie nie uczestniczy, a podania, zwłaszcza te do przodu to podania na bliskie odległości i można rzecz "byle się pozbyć piłki". Tak wygląda obecna gra Rakiticia.
Nie można jednak odmówić mu tego, że często był piłkarzem pierwszego wyboru i grał dobrze. Obecna znaczna obniżka gry jak sądzę wynika z "zajeżdżania" Chorwata przez naszego trenera.
Boję się, że jak tak dalej pójdzie to zarówno on jak i Busqets padną jak ta szkapa z "Łyska z pokładu Idy" Gustawa Morcinka.
0
Miejmy nadzieję, że w jego przypadku sprawdzi się przysłowie " co cię nie wykończy to cię wzmocni". Wielu z Was różnie wypowiada się na temat Rafinii. Jedni są za inni przeciw i najlepiej sprzedaliby go do innego klubu. Ok. Lecz jedną niezaprzeczalną wartości, która winna być ceniona przez nas kibiców to przywiązanie do klubu/ ojczyzny. On w odróżnieniu do Thiago był i chyba jest wierny Barcelonie (epizod z Interem to konsekwencji decyzji władz klubu) i Brazylii - ojczyźnie pochodzenia. Rafinia zawsze ciepło wypowiadał się o naszym klubie i po prostu chciał tutaj grać.
Miejmy nadzieję, że wróci po kontuzji wzmocniony, a fatum kontuzji go już będzie omijać, gdyż moim zdaniem jest to odpowiedni materiał na dobrego zmiennika.
Jego kilka meczy, które rozegrał przed kontuzją pokazują, że ma nadal potencjał, że może nawet w pewnym stopniu zastąpić Messiego, podczas jego niedyspozycji.
Rafa wracaj !!!
2
Zważywszy na to kto został powołany to istnieje duża szansa, że w bramce zagra Cillessen (moim zdaniem M.Ter Stegenowi przyda się chwila "odpoczynku" gdyż ostatnimi czasy, zwłaszcza w meczu w LM miał sporo niecelnych zagrań, by nie powiedzieć złych).
W bloku defensywnym jedyną zagadką jest kogo z trójki Lenglet, Chumi, Vermaelen trener wstawi na pozycji stoperów, bo na bokach pewne miejsce mają Semedo i Miranda. Zważywszy, że Miranda grał jedynie w presezonie to na "lewym" stoperze postawiłbym na Lengleta, a wówczas można by na "prawym" dać Chumiego.
Osobiście nie ryzykowałbym jeszcze wystawiając Vermaelena. Niech on jeszcze się wzmocni po kontuzji, zwłaszcza, że w dobrej formie przyda się np. na mecz o przysłowiową pietruszkę z Tłokami z Londynu w LM.
Wobec "eksperymentalnego" ustawienia obrony jak się wydaje decydujące będzie ustawienie linii pomocy, która musi opanować środek boiska. A zatem kto?
Moim zdaniem, z wszystkich powołanych na mecz pomocników zdecydowanie na ławie winien usiąść Rakitić.
Chyba wszyscy za wyjątkiem trenera widzą, że on już obecnie jest wyczerpany fizycznie.
A zatem przyjmując, że zagramy w ustawieniu 1-4-3-3,
wg mnie od początku meczu pomoc winni tworzyć
Alenia - Vidal - Coutinho.
A w ataku niech zagrają nasi młodzi tj. Dembele- Munir- Malcom.
W przypadku ułożenia się meczu po naszej myśli osobiście chętnie na boisku zobaczyłby jeszcze dwóch piłkarzy, a mianowicie Puiga i Alex Collado, a zwłaszcza tego pierwszego, który mógłby być zmiennikiem Coutinho (ta sama pozycja, podobna charakterystyka)
A zatem osobiście widziałbym takie ustawienie:
Cillessen
Semedo- Chumi - Lenglet - Miranda
Alenia - Vidal - Coutinho
Dembele - Munir - Malcom
1
Miły kolego przypomnę Ci, że na boisku przeciwnika wygraliśmy 1:0 po bramce strzelonej w 90 minucie. Wówczas grało kilku zmienników, co świadczy, pomimo tragicznej gry naszych podstawowych graczy, że Cultural Leónes to nie takie leszcze.
Proponujesz w zasadzie wystawienie samych zmienników, którzy jak sądzę nigdy razem jako "jednastka" nie grali. Pytanie czy chcesz by nas te leszcze wyeliminowały czy też prowokujesz?
Pomyśl zanim sięgniesz po klawiaturę. Pozdrawiam
0
105 + 10 = 115 !!! OK klikłem 125 ale oczywiście chodziło o 115 mln euro
0
Ok lecz odp piłkarza, któremu płaci się 3 mln euro na rok wymagać trzeba zaangażowania, by gryzł trawę. A Denis wszedł na boisko, potruchtał nieco, przewrócił się i nic.
Podobnie było w presezonie. W każdym meczu którym grał był najsłabszym a później bęc kontuzja. I znowu nic siedzi na trybunie a kasę kosi.
0
Masz rację Messi strzelał bramki prawą noga lecz wszyscy wiemy, że lepiej wychodzi mu to lewą. Jeżeli chodzi o to że Puyol i Pique grali razem pomimo, że obaj to piłkarze prawonożni nic nie zmienia. Lepiej by w drużynie jeden stoper grał prawą a drugi lewą nogą co ułatwia ustawianie się na boisku i po prostu zapewnia większą pewność podań.
To po pierwsze. A po drugie mój wpis miał na uwadze pokazać, że Barca miała dwóch prawonożnych stoperów (Minę oraz Marlona), którzy mogliby być naturalnymi zmiennikami dla Pique, no ale po co lepiej ich sprzedaż a później płakać. Lepiej zostawić kontuzjogennego Vermaelena a pozbyć się młodych. Popatrz Barca pozbyła się Bartrę i kogo kupiła? Nikogo, a nasz wychowanek nieźle grał w Borusii a teraz nieźle gra w lidze Hiszpańskiej. Czy nie szkoda ? Mielibyśmy za darmo zmiennika dla Pique.
Mój wpis miał też pokazać jak nieprzemyślana politykę transferową prowadzi Barca, jak klub często niszczy "rodzime" talenty lub piłkarzy kupionych.
Przykładów mógłby , podobnie jak i ty wskazać jak sądzę wiele.
Pozdrawiam
6
Wielu tutaj się czepia autora za pewne aspekty zawarte w artykule zapominając o tym, że zarówno jemu jak i każdemu z nas należy na dobru piłkarza, mając nadzieję, że wszyscy będziemy mieli z niego wiele dobrego.
Zapominamy o jednym jednak aspekcie, a mianowicie o tym, że w jednym czasie klub kupił dwóch grajków, płacąc za nich bajeczne sumy:
tego dobrego- Coutinho oraz tego "złego" - Dembele.
Ten pierwszy wykazuje wyjątkowy jak na Brazylijczyka profesjonalizm. Jest graczem sympatycznym, poukładanym nie powodującym jakichkolwiek problemów, a do tego jest piłkarzem, którego błyskawicznie zaakceptowali zwłaszcza L.Suarez i Messi, a więc dwaj z najważniejszych piłkarzy w szatni.
Temu dobremu przeciwstawia się tego niesfornego młodzika, który się "źle prowadzi", nie wykazuje wymaganego od niego profesjonalizmu zapominając o kilku kwestiach:
Francuz w odróżnieniu do Brazylijczyka to jeszcze młodzik, któremu jak większości dwudziestolatków podoba się luz, odrobinę szaleństwa. I jeszcze jedno Dembele nie pomógł brak znajomości hiszpańskiego, co tylko jeszcze bardzie powodowało pewne odizolowanie od reszty drużyny. A na to wszystko nakładała się odmienna od preferowanej w Barcelonie charakterystyka piłkarza, któremu, zważywszy na jego wrodzone predyspozycje, obca była gra pozycyjna.
Moim zdaniem Dembele nie czuł się z tym dobrze widząc, że Coutinho od samego początku stał się podstawowym graczem drużyny, że do Brazylijczyka koledzy podawali jednocześnie o Francuzie zapominając, podając do niego jedynie sporadycznie. To wszystko potęgowało jego frustrację. A zatem nie dziwmy się, że Dembele szukał obszarów w których mógł się odstresować.
Myślę też , że za problemami z nim stoi też sam klub, który nie zadbał o pracę "psychologiczną" nad piłkarzem, ograniczając się do zapewnienia mu kierowcy czy kucharza.
Moim zdaniem klub , koledzy i dziennikarze powinni pomóc młodzikowi, a nie poprzez zbędne strzępienie języka niszczenie jego psychiki.
Ostatni mecz pokazał, że piłkarz ten ma przeogromny potencjał, który w określonych warunkach może pozytywnie eksplodować dla dobra piłkarza jak i naszego klubu.
I na koniec mała dygresja dotycząca tych dwóch transferów - tego "dobrego" i "złego". Otóż Coutinho zaczął z wysokiego "C", strzelił kilka pięknych bramek, dobrze współpracował z Messim lecz chyba każdy z nas powoli dostrzega, że z Brazylijczyka jakby schodziło powietrze. Każdy kolejny mecz pokazuje, że jego wkład w sukces jest mniejszy. miejmy nadzieję, że to tylko przejściowe. Z kolei Dembele odwrotnie zaczynał nie najlepiej, lecz powolutku jego wpływ na grę Barcy jest coraz to większy. Miejmy nadzieję, że jeszcze bardziej będzie rósł, gdyż klub potrzebuje takiego piłkarza, zwłaszcza że era Messiego i L.Suareza powoli się kończy.
Oby Dembele i Coutinho swoją grą cieszyli kibiców Barcy jeszcze przez wiele lat.
2
Wielu tutaj krytykuje Valverde i może słusznie.
Rzeczywiście w większości meczy naszej drużyny nie da się oglądać. Zastanawiam się jednak na ile to wina trenera, a na ile samych piłkarzy oraz poniekąd zarządu klubu prowadzącego taką a nie inną politykę transferową.
Jest prawdą, że obecna Barca gra najbrzydszą piłkę od czasów Guardioli, którego drużyna była "galacticos".
Myślę, że wszystkie obszary klubu po części odpowiadają za taki stan rzeczy, a więc zarząd, trener, piłkarze.
Jeżeli chodzi o trenera to boję się, że nie ma on charyzmy wymaganej do trenowania takiego zespołu jak Barca.
Moim zdaniem szatnią nie rządzi niestety trener lecz "stara gwardia" tj. Piquet, Busqets, Messi i L.Suarez, co powoduje, że wymienieni oraz Rakitić, Ter Stegen ( z wiadomych powodów; Rakitić bo wykazał lojalność i nie przeszedł do PSG co potwierdził sam trener mówiąc, że Rakitić ma zapewnione, że będzie zawsze wystawiany, a Ter Stegen wiadomo "bo się obrazi" i będzie chodził na skargę do zarządu) MUSZĄ GRAĆ. To powoduje, że gracze, którzy grają często piach są wystawiani do pierwszego składu, pomimo tego, że na to w danym momencie nie zasługują.
To też powoduje brak "minut" dla zmienników, nie mówiąc o "żółtodziobach" z Barcy B, którzy nie dostają praktycznie żadnych , ale to już akurat obciąża moim zdaniem trenera, zwłaszcza mając w pamięci to jak kilku młodych nieźle się zaprezentowało w presezonie (Puig, Miranda, oraz do czasu kontuzji Alenia).
I na koniec coś co może zbulwersuje wielu z Was ale myślę, że warto to sobie uzmysłowić, a mianowicie EPOKA MESSIEGO po woli się kończy. Fakt piłkarz ten jest nadal często decydujący lecz coraz częściej przydarzają mu się mecze, w których gra słabo, jak to się mówi przechodzi obok nich. Co więcej coraz częściej przydarzają mu się błędy taktyczne, złe podania, straty etc.
No niestety czasu nie da się zatrzymać, upływ czasu robi swoje. Cieszmy się jednak tym, że dane jest nam oglądanie "TAKIEGO" piłkarz, o którym będą wspominały pokolenia kibiców.
Co najbardziej jednak boli mnie to fatalna polityka transferowa naszego zarządu, jej krótkowzroczność.
Kolejne zarządu nie podejmowały wyprzedzających działań by sprowadzić następców Puyola, Xaviego, Inesty, L.Suareza, Messiego, Busqetsa. Boję się, że to odbije się nam czkawką i co gorsza w odróżnieniu od Realu, który moim zdaniem przetrwa w TOP 3 bez Ronaldo, Barca będzie miała kłopoty w osiąganiu sukcesów nie tylko na arenie międzynarodowej ale również na poziomie LL. Ale obym się mylił.
Pozdrawiam wszystkich kibiców Barcy.
1
No niestety mści się nieprzemyślana polityka klubu, który przed sezonem pozbywa się dwóch prawonożnych stoperów -Miny i Marlona, którzy w oczywisty sposób byli zmiennikami dla Piqueta. W konsekwencji w sytuacji w której Piquet grał piach, "maczał pace" w co najmniej kilku straconych bramkach nie było kim go zmienić, co skutkował, że "Pan przemądrzalski" musiał grać.
Nieco inaczej wyglądała sprawa na "lewym stoperze". Klub zatrzymał w drużynie kontuzjogennego Vermaelena zamiast dać szansę ogrywania się młodzieży z Barcy B. Można zadać pytanie dlaczego nie podziękowano Belgowi przed sezonem?
Piłkarz bierze kasę, a w zasadzie zagrał raz i tak to wygląda przez większość jego przygody w klubie. Rozegra kilka niezłych meczy i bęc kontuzja, kolejna kontuzja.
Ale to już większość kibiców Barcy wie, że klub mówiąc oględnie nie umie prowadzić prawidłowej polityki transferowej i nie mówię tutaj o znany fakt drogiego kupowania, taniego sprzedawania lecz przede wszystkim nienajlepszego doboru piłkarzy dla drużyny
0
Powiem przewrotnie; najlepsze w tym meczu to brak L.Suareza, w obecnej jego formie.
Boję się, że z Urugwajczykiem w składzie mielibyśmy jeszcze większe problemy z wygraniem meczu. Podkreślam z Urugwajczykiem w jego obecnej formie.
Jak pokazały mecze, w których Messi spędził na trybunach drużyna bez naszego cracka też grała dobrze, a nawet bardzo dobrze - bardziej zespołowo, walczyła i biegała.
Podobnie pod nieobecność L.Suareza.
Boję się, że gdyby grał wczoraj Urugwajczyk wiele akcji szłoby między Messim, a Suarezem ze stratą dla pozostałych piłkarzy, a zwłaszcza Semedo i Dembele, którzy wczoraj pokazali, że jest alternatywa dla Messiego i Alby.
Równowaga obu stron stwarza szansę na lepsze zbilansowanie drużyny, a co więcej stwarza większe zagrożenie dla przeciwnika.
Gdy jest Suarez większość przeciwników może w ciemno obstawiać , że gra Barcy w większości będzie się opierać o trójkącie Messi-Alba-Suarez.
Coraz lepsza współpraca na linii Semedo-Dembele pozwala sądzić, że już w najbliższym czasie sytuacja może ulec zmianie i w równym procencie będą wykorzystywane oba skrzydła.
A swoją drogą uważam, że już w najbliższym czasie drużyna winna być ustawiana z Coutinho-L.Suarezem i Dembele w pierwszej linni oraz z Busqetsem - Messim - Alenia (zmiennicy:Arthur/Rakiticiem/Vidalem/S.Roberto ) w II linii.
Powyższe wskazuje, że klub winien niestety zrezygnować z dwóch-trzech pomocników, tj. D.Suareza oraz niestety zbyt kontuzjogennych Rafinii i Sampera, którzy niestety mają coraz mniejsze szanse na zrobienia kariery w naszym klubie.
0
A może tak do nas na zmiennika. A Denisowi i Rafinii podziękować. Myślę, że Cazorla mógłby na taki dil się zgodzić
0
Myślę, że Barca może mieć z Alenii więcej zadowolenia niż z S.Roberto, który moim zdaniem od dwóch sezonów się nie rozwija i nie zmieni mojej opinii fakt, że w kilku meczach zagrał on bardzo dobrze.
Sergi moim zdaniem może być niezłym zmiennikiem w pomocy oraz nieco słabszym na prawej obronie i nic ponad to !!!
Na chwilę obecną w linii pomocy grają lepsi piłkarze od niego, a na obronie Semedo powoli, ale w coraz większym stopniu udowadnia przewagę nad Roberto.
0
Ter Stegen
Semedo Pique Lenglet Alba
Busqets
Alenia Vidal
Messi
Dembel Coutinho
0
Jednym z najlepuej wyszkolonych piłkarzy Barcy B wydaje się Puig który nieźle zaprezentował się w presezonie. Czy nie na niego winien postawić Valverde kosztem D.Suareza.
1
D.Suarez napisał "Ponownie na boisku po bardzo długim czasie..". No tak pojawił się na boisku ale co z tego. Co z tego miał zespół?
On kompletnie nic nie wniósł do gry, a co gorsza nawet się nie wracał.
2
O ile news się potwierdzi to uważam, że należałoby się poważnie pochylić nad tą kwestią.
Ponoć Dembele robił "wszystko", żeby przejść do Barcy i tworzyć jej legendę. Jego obecność w klubie jak do tej pory to same problemy. Myślę, że ten piłkarz ma źle pod sufitem. wskazywałoby na to jego zachowanie we wszystkich dotychczasowych klubach:Stade Rennais, Borisii Dortmund i teraz u nas. To chłopak, który po prostu jest niechlujnym, nieodpowiedzialnym bałaganiarzem i to zarówno w życiu prywatnym jak i "boiskowym". Jego życie to chaos, stąd te problemy.
Obym się mylił, ale Ousmane może skończyć jak wielu, którym wróżyło się wielką karierę, ale z uwagi na "brak rozumu" roztrwonili wszystko.
Życzę chłopakowi jak najlepiej ale oby się nie okazało, że jak ulał pasują do niego słowa jednego z naszych wielkich poetów: "miałej chamie złoty róg został ci się jeno sznur".
A swoją drogą wartym wyjaśnienia byłoby kto jest odpowiedzialny za transfer tego piłkarza do Barcelony.
Wszak w biznesie chcąc wydatkować tak ogromne pieniądze (140 mln euro) robi się bardzo szczegółowe, wielopłaszczyznowe wywiady związane z "przedmiotem" zakupu. Czy w Barcelonie nie było nikogo, który by i tę sferę prześwietlił (zachowań piłkarza).
Oby się nie okazało po czasie, że brudy związane z transferem Dembele są większe niż z transferem Neymara.
10
Mam nadzieję, że Valverde "ma oczy" i widzi, że S.Roberto to nie obrońca. Potwierdziły to nie tylko mecze ligowe ale również reprezentacyjne. Ten chłopak nie ogarnia gry obronnej. A czy w pomocy, pod nieobecność Rakiticia, ma przewagę nad Arthurem czy Vidalem - śmiem wątpić.
Moim zdaniem na Atletico lepszym rozwiązaniem byłoby postawić na "podbudowanego bramkami" Vidala.
Z drugiej jednak strony piłkarz ten wrócił do klubu zmęczony meczem, a zwłaszcza długimi lotami więc może jednak S.Roberto, który o dziwo w meczach z klubami z Madrytu grał zazwyczaj dobrze.
Jest zatem dylemat, a co gorsze niezależnie od tego kogo wystawi trener, w przypadku porażki on stanie się kozłem ofiarnym.
Mam nadzieję, że Valverde tym razem dokona słusznego, trafnego wyboru
0
Czytając powyższy artykuł można rzec, że emanuje z niego wybitny profesjonalizm "menadżerów" Barcelony. Pytanie tylko czy szastaliby tak forsą gdyby mieli ja wyjąść z własnego portfela.
Przykład transferów Neymara, Dembele, A.Vidal, Daglasa, a również Ibry oraz wielu innych piłkarzy świadczy o "spiskowej" teorii związanej z zakupami piłkarzy.
Zarabiają kupowani ich menadżerowie oraz "bossowie" klubu. Czy oficjalnie czy nie nie robi żadna różnica. Musi być ruch w interesie.
Mam nadzieję, że wzorem Rassella również do obecnego prezydenta Barcelony dorwą się organa ścigania Hiszpanii.
0
Moim zdaniem w kwestii Munira Barca jest w kropce.
Ma świadomość, że to nie jest piłkarz na miarę klubu ale z drugiej strony chce na jego sprzedaży nieco zarobić.Przynajmniej kilka milionów.
Wszystko utrudnia fakt, że Munir już zimą będzie mógł negocjować
z innymi klubami swoje "indywidualne" odejście z Bary.
O ile by tak się stało Barca straci piłkarza nic nie otrzymując w zamian.
Munir i jego przedstawiciele są tego świadomi, podobnie jak i tego, że Munir nie ma szans na częstą grę, że jego wystepy na boisku ograniczą się maksymalnie do kilkuset minut w sezonie.
Zachodzi pytanie ile inne kluby byłyby wstanie dać zimą kasy za Munira, w sytuacji gdy mogą go pozyskać za darmo latem?
Myślę, że nie więcej niż 4-6 mln, a może i mniej.
W zaistniałej sytuacji Barca nie może zaproponować Munirowi znacznie korzystniejszego kontraktu od obecnego gdyż może to rodzić problemy ze sprzedażem piłkarza, czy to zimą czy latem.
A co gorsza Munir otrzymawszy znacznie korzystniejszy kontrak może, podobie jak D.Suarez nie być zainteresowany odejściem z klubu
0
Boję się, że chłopakowi w głowie się pomieszało. W wieku 20 lat Barca zapłaciła za niego gigantyczną kwotę ok. 125 mln euro.
Oprócz tego dostał kontrakt znacznie wyższy niż miał w Borussii Dortmund.
Kasa w kieszeni, piękny i ciepły klimat w Barcelonie w powiązaniu z "gorącą" głową robi swoje, zwłaszcza, że w pierwszym okresie chłopak dodatkowo nie znał języka ( i może nadal nie zna), co tworzyło atmosfera osamotnienia.
Myślę, że Unzue ma wiele racji. Klub zapewnił mu szofera, kucharkę, ale czy zapewnił mu psychologa?
Przysłowie mówi : "mądrej głowie dość po słowie".
Jestem ciekaw, czy po ewentualnych rozmowach Dembele z psychologiem chłopak zmieni podejście do życia, do zawodu z którego czerpie milionowe dochody.
0
Czy zamiar przedłużenia przez Barcę umowy z Munirem jest niepoważny zważywszy na poziom jaki ten piłkarz prezentuje. Osobiście uważam, że nie. Kontrakt kończy mu się po tym sezonie, a zatem już w styczniu Munir może pertraktować kontrakt indywidualny z innymi klubami, w następstwie czego po sezonie może odejść do innego klubu za darmo.
A zatem o ile Barca chce coś na Munirze zarobić musi z nim negocjować.
Piłkarz o tym wie dlatego jak wspomniano w artykule w minionym tygodniu stanowiska obu stron oddaliły się od siebie.
Moim zdaniem nawet jak klub podpisze nową umowę z Munirem to go "spławi" latem. Tak przynajmniej sądzę zważywszy a fakt, że być może latem wróci Alcacer.
1
Czy nie uważacie , że Maradona to taki argentyński L. Wałęsa
0
Masz rację oczywiście miałem na myśli Semedo na pozycji prawego obrońcy a nie stopera
0
Facet tego co Ty piszesz nie da się czytać. To kim jest wg Ciebie Semedo jak nie prawym obrońcom. I po drugie czytaj z uwagą i pomyśl nim Cię za świeżbią palce do pisania.
0
Przyjacielu podziel się jakie to bzdury znalazło się w mojej opinii. Zważ co napisał o niej inni. Może da Ci to do myslenia
5
Jest niepojętym, że trenerzy i zarząd klubu nie widzi, że S.Roberto to nie piłkarz do gry na prawej pomocy, a szerzej w obronie w ogóle (LE wystawiał go bowiem również na lewej). I przykrym jest to, że doszczegają to wszyscy oprócz "największych fachowców".
Zawodnik wolny, źle się ustawiający, dający się ogrywać jak junior.
Szkoda, że Valverde nie dostrzega, że Semedo jest po prostu lepszym stoperem, sprytniejszym, zwinniejszym, szybszym i lepiej wyszkolony technicznie.
Ale to nie jeden grzech trenera i władz klubu związanych z linią defensywną.
Drugim to sprzedaż w jednym oknie dwóch prawonożnych , młodych stoperów Miny i Malrona.
Jak dla mnie zwłaszcza żal tego drugiego, który moim zdaniem bardzo dobrze zaprezentował się w presezonie i mógł dać Barcelonie naprawdę dużo, zwłaszcza w pierwszej części sezonu kiedy Piquet popełniał błąd za błędem.
Kolejnym błędem trenera i działaczy jest permanentne stawianie na "starszyznę", niezależnie jaką formę prezentują.
Piquet, Busqets, Rakitić czy L.Suarez winni mieć w nogach znacznie mniej minut po prostu dlatego, że coraz częściej przypadają im się słabsze mecze.
Przecież Luis Suarez, pomimo, że walczył był chyba najsłabszym naszym piłkarzem w meczu z Interem.
We wczorajszym Rakitić czy Busqets to katastrofa.
I jest to tym bardziej smutne, że w II linii Barca ma niezły potencjał : oprócz Rakiticia i Busqetsa: S.Roberto, Vidala, Rafinię, Alenię, oraz Puiga, który moim zdaniem jest piłkarzem o charakterystyce komtuzjowanego Coutinho.
Mecze rozegnane pod nieobecność Messiego pokazały, za jednym wyjątkiem, że Barca ma potężny potencjał, zwłaszcza w ustawieniu z S.Roberto w II linii (gdy gramy w pomocy czterema pomocnikami: S.Roberto- Rakitić/Vidal - Busqets- Arthur). I dziwi, że trener tego nie dostrzega.
Nieobecnośc Messiego moim zdaniem zrównoweważyła grę drużyny. Każdy wykazywał większą inicjatywę, szybciej się poruszał.
Mam świadomość, że to co napiszę poniżej spowoduje, że wielu wyleje na mnie wiadra "pomyj". Otóż moim zdaniem Barca winna coraz bardziej uniezależniać się od Messiego, a być może nawet dogadać się z nim, że po tym sezonie odejdzie do gry w innym klubie.
Wiem, że dla wielu takie twierdzenie może być bluźnierstwem ale to co napisałem wyżej wynika z obserwacji naszej gry we wczorajszym meczu.
Gdy na boisku jest Messi wszyscy, a to wszyscy, a zwłaszcza Rakitić, S.Roberto i Busquets podają do niego, licząc , że Messi zrobi za nich wszystko.
A Messi niestety coraz częściej gra po prostu słabiej, a co więcej przewidywalnie (podanie do Alby lub do Suareza), co ułatwia przeciwnikowi kontrolowanie gry obronnej.
Czy istnieje szansa, pożegnanie się z Messim z wszystkimi przysługującymi Mu honorami, a jednocześnie w sposób umożliwiającymi Barcelonie po prostu zarobić. Nie wiem. To musi rozważyć działacze Barcelony w uzgodnieniu z Messim, który już w maju przyszłego roku skończy 32 lata.
Powiem tak o ile byłoby to możliwym to najlepszym rozwiązaniem byłby transfer wymienny na linii Barca-Chelsea. Messi do Anglii, a Hazard do Barcy.
Myślę, że taki dil wcale nie byłby głupi, zwłaszcza, gdyby Messi miałby trafić do Chelsea latem, a Hazard do Hiszpanii już zimą.
Ale mam świadomość, że taki dil, byłby trudny, lecz może możliwy.
Moim zdaniem przy takim składzie:
Ter Stegen
Semedo-Piqet-Umtiti-Alba
Arhtur-Busqets-Hazard
Messi-L.Suarez-Coutinho
Cillesen
S.Roberto (warunkowo)- Chumi- Lenglet- Miranda
Alenia-Rakitić-Vidal-Puig
Dembele-Malcon
Wracając do innych piłkarzy osobnego wyjaśnienia wymaga zachowanie i gra Dembele oraz Malcoma oraz Munira. Wg mnie o ile dwóch pierwszych piłkarzy moim zdaniem "zaskoczy" to dalsze pozostawianie w klubie Munira to pomyłka i po sezonie, a być może i zimą winien opuścić Barcelonę, zwłaszcza, że byc może mógłby wrócić Alcacer.
5
Albo Valverde nie umie czytać gry albo po prostu nie decyduje kto gra, a kto siada na ławie.
1. sprawa S.Roberto
Chyba wszyscy na tej stronie wiedzą, że nasz wychowanek kompletnie nie nadaje się do gry na prawej obronie, a boję się, że również w II linie nie kwalifikuje się do pierwszego składu.
Po raz kolejny przeciwnicy ogrywają go jak juniora. Chłopak za każdym razem daje się obieżdżać, dopuszcza do dośsrodkowań, źle sie ustawia, a wracając z połowy przeciwnika chyba symuluje powroty gdyż w tej "umiejętności" z naszych jest najsłabszy.
Reasumując należy zadać pytanie co jest powodem, że pomimo tego, że wszyscy widzą brak umiejętności defensywnych Sergi trener permenentnie go jednak preferuje, odstawiając na ławę znacznie lepszego Semedo.
Czy nie przypadkiem za tym stoi fakt, że ostatnio ożenił się w Ydówką, z którą wziął ślub w Tele Avivu.
2. sprawa naszych napastników: Dembele, Malcoma, Munira
Zacznę od ostatniego, Munira. Również chyba wszyscy kibice Barcy zgodzą się, że Munir nie nadaje się do gry w naszej drużynie. Nie wiem kto stał za jego pozostawieniem u nas przy jednoczesnym oddaniu do Borussii D. Alcacera.
Co do Malcoma wydaje się, że piłkarz ten musi się jeszcze wiele uczyć. Wielu z was wystarczyło, że w ciągu jedenastu minut z Interem strzelił gola i zaraz pisało: Malcon do I składu. Gra Malcoma póki co charakteryzuje się dużą niestabilnością. Typowa sinusoida.
Co do Dembele to nie wiadomo gdzie leży prawda i czy wszystkie "problemy" Francuza są pokłosiem jego braku profesjonalizmu lub też ma inne źródła.
Wydawało się, że w mezu z Interem Dembele zagrał naprawdę nieźle to zachodzi pytanie co się stało, że nie pojawił się na treninu> Czy mu odbiło czy może "problem" nie umieścił się w środku drużyny.
Jest widocze, że o ile tylko piłkarze są zdrowi to :Ter Stegen, Alba, Pique, S,RobertoBusqets, Rakitić, Messi, L.Suarez oraz Coutinho "muszą" grać zawsze.
Boję się, że w szatni rządzi "stara gwardia" anie trener.
O ile rządziłby trener to już dawno Rakitić "dostałby co dwutygodniowe wczasy" od piłki, podobnie L.Suarez.
Trener pomimo posiadania naprawdę dobrej ławki: Cillessen, Semedo, Miranda, Chumi, Vidal, Alenia, Rakitić, Dembele, Puig, Malcom (plus Umtiti po kontuzji) praktycznie nie daje tym piłkarzom pograć.
Wielu znas docenia klasę Ter Stegena ale również wysoki poziom reprezentuje Holender. Więc może dobrze dać szansę Cillessenowi w pojedyńczych meczach, podobnie "rezerwistom" Chumiemu i Mirandzie.
A swoją drogą jak trzeba patrzeć krótkowzrocznie, że mając u siebie dwóch młodych prawonożnych zmienników (Mina, Marlon) sprzedaje się obydwu w jednym oknie transferowym.
W pomocy trener permanentnie stawia na zgrane karty, mając w obwodzie: Alenię, Puiga, Rafinię, Vidala czy S.Roberto. Boję się, że Valverde wzorem ubiegłego sezonu "zajedzie" podstawowy skład tak, że przerżniemy LL, CdR oraz LM.
Szatnią nie mogą rządzić zawodnicy nawet najbardziej zasłużeni. L.Suarez w meczu z Interem był bodaj najsłabszym naszy zawodnikiem, pomimo, że nie można mu zarzucić braku zaangażowania. Ale czy nie można było dzisiaj inaczej ustawić atak i dać szansę Puigowi, który jest bardzo dobrze wyszkolonym technicznie piłkarzem, który mógłby skutecznie zastąpić Coutinho.
Reasumując myślę, że praca w Barcelonie przerasta jednak Valverde i nie zmienią tego pojedyńcze "wyskoki" formy naszych piłkarzy.
Oby Barca przy takiej grze nie przerżneła pierwsze miejsce w grupie LM i w konsekwencji była losowana z teoretycznie groźniejszym przeciwnikiem.
5
Wielokrotnie większość z nas pisze tutaj o tym, że Sergi KOMPLETNIE nie nadaje się na prawą obronę. My to widzimy. A co włodarze klubu co trener? Slepi? Trzeba być kompletnie niedorozwinientym by mając do wyboru zdecydowanie lepszego prawego obrońcę stawia się permanetnie na gorszego. Chyba, że za Sergi stoi diaspora Ydowska. Ostatnio się wszak żenił w Tele Avivie
1
Nie chciałbym krzywdzić D.Suareza, ale moim zdaniem jego oraz Munira bardziej rajcuje bycie "graczem Barcy" niz gra na boisku.
Denis to taki nasz Jerzy Dudek. Trochę potrenuje, pójdzie na trybunę oglądnąć mecz i tyle. A tych kilka milonów na rok do kieszeni spadnie. Podobnie ma się rzecz z Munirem.
Przypomnijmy sobie, że Barca Denisa chce się pozbyć już od trzech okienek ale albo mu gransfer nie pasował albo też nabawił się kontuzji, jak to miało miejsce w ostatnim okienku letnim.
Moim zdaniem to jeszcze gorszy przypadek niż A.Turan, Delafeu, Gomes czy A.Vidal, których na nasze szczęście już w klubie nie ma. (mam nadzieję, że Turan nie wróci gdyż będzie odpoczywałw "kiciu")