Midast
Dołączył/a: luty 2012
Siemianowice Śląskie
7 obserwujących
0 obserwowanych
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Dziwi nieco postawa Vermaelena i Dembele, którzy w sezonie nie grali za dużo, na mistrzostwach także, a chcą najdłużej odpoczywać. Dziwi zwłaszcza postawa "francuzika", który zamiast skrócić wakacje i w presezonie na treningach i w meczach sparingowych potwierdzić swą przydatność do gry w podstawowym składzie lub jako piłkarz nr 12-14 woli poprzez swoich przedstawicieli informować o swoich niepokojach co do jego pozycji w drużynie. Oby się nie okazało, że jego transfer do drużyny to był jednak niewypał i to dużego kalibru. Taki Messi czy Busqets, którzy ciągli Barcę przez cały sezon, skracają urlop, pokazując przy tym swój profesjonalizm. Francuziku bierz z naszych gwiazd przykład gdyż w przeciwnym razie będziesz co najwyżej meteorytem.
0
Przykra sprawa z kontuzjowanymi Gomesem i D. Suarezem, co komplikuje kwestię ich transferów do innych klubów i to być może bezpowrotnie w tym okienku .
Piszę o tym gdyż wg mnie oboje wraz z Vidalem to zawodnicy, którzy winni w pierwszej kolejności odejść z Barcelony. To nie ich półka.
Przekonał o tym przebieg meczu z Totenhamem, w którym wyżej wymienieni do czasu kontuzji i opuszczenia boiska byli najsłabszymi ogniwami II linii, zdecydowanie przegrywając do tego czasu z Arthurem, a zwłaszcza Rafinią.
A swoją drogą ten ostatni zagrał bardzo dobry mecz, a dokładnie "swoje" 45 minut. Po raz pierwszy widziałem u niego agresywność, kreatywność i wolę walki.
On, Semedo, S.Roberto i stoperzy Malcon, Lenglet oraz Cillessen myślę, że najlepiej zaprezentowali się z całej 20 piłkarzy Barcelony.
Bardzo podobał mi się spokój z jakim ci piłkarze potrafili wychodzi z spod głębokiego krycia Anglików.
Wiem, że pierwsza jaskółka wiosny nie czyni lecz jak się wydaje drużyna powoli się kształtuje i jak się wydaje w meczu o Superpuchar Hiszpanii nie będziemy bez szans pomimo braku naszych gwiazd.
I jeszcze jedno. W meczu z Totenhamem bardzo dobrze na pozycji defensywnego pomocnika zagrał S.Roberto. Może w nadchodzącym sezonie właśnie nasz wychowanek odciąży Busqetsa lub Rakiticia, a zwłaszcza tego drugiego.
0
Masz rację, że nie przystoi wieszać przysłowiowych psów na zawodniku, któremu się nie powiodło w Barcelonie, a takim bez wątpienia jest Gomes, który o dziwo w innym otoczeniu, w miej wymagającym środowisku się piłkarsko sprawdził.
Lecz miły kolego powiem Ci tak: jakim trzeba być palantem, żeby od razu obrażać używając określenia "polaczkiem". A kim Ty jesteś, czy właśnie nie owym, zaściankowym polaczkiem.
Dobra rada: nie sądź , a nie będziesz sądzony i na przyszłość najpierw zobacz belkę w swoim oku, a nie patrz na drzazgę w oku innych.
0
Za 3 lata "zarządy" w Barcelonie powinni , wzorem Bayernu przejąc byli piłkarz, którzy wybraliby sobie do bieżącego zarządzania klubem Dyrektora wykonawczego członka zarządu.
Obecni i byli działacze to ludzie w dużej mierze związani z różnymi przekrętami: Laporta, Rassell, Bartomeu mają sporo za uszami. Nie bez powodu klub musiał "składać" się na ich obronę w sądach, płacąc duże, wielomilionowe kary za ich szwindle. Każdy z nich był lub jest umoczony. Jak sądzę obecny prezydent zrobił przekręt z ostatnim wypożyczeniem Paulinho. Barca kupuje piłkarza za 40 mln, a teraz w optymalnym okresie by na Brazylijczyku zarobić wypożycza go do tego samego chińskiego klubu. Mamy tutaj identyczną sytuacją z Chehrynskym. Ten ukraiński stoper rozegrał 6 meczy i też został oddany zwrotnie do Szachtiora ( na czysto strata 18 mln euro).
Rassell podejrzany o lewe interesy przy kontrakcie Neymara, Laporta również lewe interesy. To za jego czasu sprowadzono Ibrę, którego po 1,5 sezonie oddajemy do Milanu (strata netto 24 mln) i właśnie Ukraińca (starta netto 18 mln euro).
Moim zdaniem do zarządu klubu należałoby wprowadzić: Guardiolę, Puyola, Xaviego, Inestę, Abidala i Mesiego. Gdyby do tego dodać prawnika, ekonomistę i finansistę to ten klub można by dobrze zarządzać, znacznie lepiej niż obecnie.
I jeszcze jedno należy zastanowić się czy FC Barcelona musi mieć takie niszowe sekcje jak hokej na wrotkach.
Wg mnie nie, zwłaszcza, że sekcja ta na pewno jest na dużym minusie finansowym (pomimo, że drużyna Barcy w tej dyscyplinie jest nieprzerwanie mistrzem Hiszpanii od 20 lat (1998 r.).
Moim zdaniem dla poprawy finansów klubu w jego strukturach winny pozostać sekcje piłki nożnej, ręcznej i koszykówki. inne sporty na bok.
6
Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem dla Barcy byłaby sprzedaż Miny.
To optymalny czas by na Kolumbijczyku nieźle zarobić (ok. 15-20 mln euro). Myślę, że jeżeli nie teraz to za rok już tyle za niego nie wyciągniemy (ok.40 mln).
Obecnie na pozycji stoperów mamy: Pique, Umtitiego, Lengleta, Vermaelena, Mine i Malcona,a więc 6 stoperów. Jak dla mnie, co najmniej o jednego za dużo.
W meczu towarzyskim z Anglikami nieźle, a nawet dobrze zagrał Malcon, co potwierdza, że w lidze francuskiej się rozwinął.
Moim zdaniem najbliższe dwa mecze presezonu winny wyjaśnić, czy klub powinien postawić na niego czy na Minę.
Z uwagi na okoliczności i wzrost zainteresowań Kolumbijczykiem uważam, że Barca winna się zdecydować na transfer właśnie jego, tym bardziej, że wg mnie Mina wcale tak dobrze na MŚ nie zagrał, a wzrost zainteresowania wynika jedynie z faktu, że strzelił w Rosji 3 bramki oraz że ten młody jeszcze piłkarz (23 lata) dysponuje bardzo dobrymi warunkami fizycznymi (195 cm).
Uważam jednak, że w grze obronnej Marlon jest lepszym graczem, a do tego jest piłkarzem młodszym od Miny(22 lata).
Ponadto należałoby zastanowić się nad przyszłością w drużynie Vermaelena.
W minionym sezonie piłkarz ten pokazał, że jest dobrym zmiennikiem dla podstawowych stoperów, lecz z drugiej strony Belg ma już swoje lata (w listopadzie skończy 33 lata) , a do tego dochodzi jego duża skłonność do kontuzji.
Może wartym byłoby jeżeli nie już teraz to najpóźniej w okienku zimowym zdecydować się na jego sprzedaż, o ile tylko ktoś by się chętny znalazł na jego usługi. W tym czasie może dobrym rozwiązaniem byłoby dać szansę, któremuś z wychowanków.
2
Ogladałem mecz z Totenhamem i powiem tak. Nasi wychowankowie i to zarówno Miranda, a zwłaszcza Cucurella nie pokazali nic nadzwyczajnego, zwłaszcza ten drugi. Z drugiej jednak stron piłkarz ten był dotychczas bardzo chwalony przez Valverde.
Uważam tak: na chwilę obecną Digne jest chyba lepszym piłkarzem lecz z uwagi na fakt, że "młodzi" muszą dostawać szanse by się rozwijać to sprzedaż Francuza jest rozsądnym rozwiązaniem, a do tego Barca może te 20 baniek zarobić.
Myślę, że takie rozwiązaniem będzie odwróceniem sytuacji z Munirem i Sandro, dwoma wychowankami oddanymi do innych klubów, by sprowadzić za 30 baniek Alcacera. Myślę, że działacze Barcelony powoli chyba się budzą z letargu w sprawach transferowych.
Barca podobno chce kupić jeszcze środkowego rozgrywającego, a na to potrzeba kasy więc sprzedaż piłkarzy mniej potrzebnych w klubie jest jak najbardziej pożądana. Szkoda tylko, że najprawdopodobniej wypad z orbity zainteresowań Gomes, który przez 20 minut gry z Anglikami znowu nic nie pokazał.
A swoją drogą wracając do meczu towarzyskiego to osobiście uważam, że bardzo dobrze zaprezentował się Rafinia. Bezsprzecznie był najlepszym piłkarzem na boisku. I nie chodzi tutaj jedynie o dwie jego asysty ale przede wszystkim o zaangażowanie w grze. Rafinię widzieliśmy wszędzie w obronie, przy konstruowaniu ataków oraz przed polem karnym. Moim zdaniem bardzo dobry mecz w jego wykonaniu.
Na marginesie należy stwierdzić, że również dobrze zagrał Semedo oraz ... S.roberto na nietypowej dla siebie pozycji (defensywnego pomocnika).
Barca winna podjąć starania celem sprzedania: Vidala, D.Suareza oraz Gomesa o ile kontuzja okazała by się miej groźna niż się zanosi i znalazłby się ktoś chętny na jego usługi. Należy również zastanowić się nad sprzedażą Alcacera względnie Munira. ja osobiście uważam, że lepszym rozwiązaniem byłaby sprzedaż tego drugiego, który pomimo strzelenia bramki niczym szczególnym się nie wyróżnił, a co gorsza nie wracał się do obrony. A swoją drogą strzelenie bramki przy takiej asyście Rafinii to żadna sztuka. ( bramka z 2 metrów).
9
O ile jest prawdą to mam radę dla Dembele: chłopie najlepszą obroną jest atak. W minionym sezonie nie grałeś za dużo, na mistrzostwach też więc wracaj i bierz się do roboty: zapieprzaj na treningach i przekonaj trenera, kolegów, że zasługujesz na bycie pierwszą opcją.
Parafrazując powiedzenie "Kto nie pracuje ten nie je" wszystko masz w swoich rękach i nogach, ale nie "młody" chce odpoczywać bo .... się napracował!!!
A tak po prawdzie boję się by mu nie uderzyła mu woda sodowa do głowy. Wszak to mistrz świata
1
W świetle bieżących działań zarządu (zakup Malcoma, Arthura) oraz informacja, że obecnym priorytetem Barcy jest zakup jeszcze jednego środkowego rozgrywającego uwidacznia brak konsekwencji w zwrotnym transferze Paulinho do Chin. Brazylijczyk, przez grę w Barcelonie się wypromował, a Barca zamiast to wykorzystać i z zyskiem, nawet minimalnym robi to co umie najlepiej - wypożycza zawodnika na rok.
W obecnym okienku transferowym można było za Paulinho dostać naprawdę niezłą kasę. Czy 50 mln euro o czym się pisało nie wiem, ale na pewno ok. 40 mln, co pozwoliłoby Barcelonie wyjść na swoje. Jestem przekonany, że w lecie przyszłego roku Chińczycy Palinho nie wykupią, a zainteresowanie Brazyliczykiem w Europie osłabnie. Wiadomo nieobecni nie mają racji, a nie sądzę by skauci bogatych europejskich klubów śledzili szczegółowo ligę chińską. Palinho za rok będzie miał już 31 lat i szczyt formy za sobą. Nie ukrywajmy, obecne okienko transferowe było optymalnym okresem na sprzedaż naszego pomocnika.
Dlaczego tego nie zrobili? Być może to efekt działań naszego prezesa, który być może mając interesy biznesowe w Chinach nie do końca działał w interesie klubu. Ale czy to pierwszy raz ...
1
A może zagramy: 1- 4 -3 -3
Ter Stegen
Semedo - Pique - Umtiti - Alba
Rakitić - Messi - Busqets
Dembele - L.Suarez - Coutinho
A w obwodzie: Cillessen, Lenglet, Vermaelen, S.Roberto, Arthur, Alenia,Malcom,Alcacer i inni.
0
Pozwolę sobie "wkurzyć" co niektórym i powiem tak: jak Chińczycy z Interu chcą dać załóżmy 350-400 mln euro za Messiego to byłoby to coś wspaniałego.
Tak wiem taki pogląd wymaga niejako z urzędu krytyki, lecz z drugiej strony "nasze dobro rodowe" Leo Messi ma już swoje lata i należny myśleć o przyszłości klubu.
Gdyby okazało się, że jest w tym newsie ziarnko prawdy to załóżmy te 350-400 mln to byłby interes życia dla Barcelony i to z dwóch powodów:
- Leo grać nie będzie wiecznie. Na wysokim poziomie zagra jak sadzę nie więcej niż dwa sezony, a później co dalej? Jak znając życie nasi działacze dadzą mu nowy, dożywotni kontrakt podobnie jak Iniescie i co dalej?
Po pół roku, wzorem naszej "8-ki"odejdzie z klubu za darmo.
- pensja Messiego znacznie obciąża klub.
A zatem per saldo z całym szacunkiem do naszej legendy, najlepszego piłkarza świata gdyby Barca otrzymała "poważną" propozycję z Interu (za jaką uważam kwotę jw.) to powinna ją przyjąć i zagiąć parol na kilku zawodników: Mbappe, Hazar, Pulisić.
Myślę, że za kwotę po Messim można by wyciągnąć co najmniej dwóch pierwszych.
Mam jednak świadomość że to wszystko mrzonki i ogórki okresu urlopowego dlatego podywagować można.
Pozdrawiam wszystkich kibiców Barcy.
1
Monchi w każdym klubie gdzie by miał wizję jakich piłkarzy potrzebuje klub i dyskretnie z dużym skutkiem, a przy tym za rozsądną cenę umiał ich sprowadzać. A nasze ofermy zawsze przepłacali.
Monchi przydałby się Barce jak nikt
0
Oby tylko nire okazało się, że Malcom to taki latawieć jak Neymar i gania za kasiorą.
0
Nasi to są mistrzowie negocjacji.
Roma daje za Malcoma 32 mln + 4 mln zmiennych razem załóżmy 36 mln euro przy pensji 2,5 mln euro. A zatem cały koszt transakcji to 48,5 mln euro/5 lat.
No i do gry wchodzi "bogata" Barca, która daje Bordeaux 6 mln więcej + dwukrotnie podnosi wspaniałomyślnie pensję zawodnika z 2,5 na 5 mln.
Razem Barcę ewentualny transfer Malcoma będzie kosztował o 18, 5 mln więcej niż Romę, tj. o ponad 38%.
A nie można było dać np. 35 mln + 4 mln zmiennych wówczas teoretycznie Bordeaux dostałoby więcej niż dawała Roma od 3 mln, a zawodnikowi dać np.
i tak 4 mln, to zawodnik dostałby 1,5 mln euro więcej na rok tj. 7,5 mln w czasie 5 letniego kontraktu.
Barca wówczas zaoszczędziłaby: na płacy zawodnika 5 mln euro w czasie pięcioletniego kontraktu i od 2 do 6 mln euro na samym kwocie odstepnego.
Barca drogo kupuje tanio sprzedaje...., ale sory klub nikogo jeszcze nie sprzedał,naszego ukochanego nie licząc Delafeu. No i jeszcze ten wielki sukces zarządu - wypożyczenie Daglasa.
A swoją drogą myślę, że transfer Malcona mógłby , lecz nie musi być dobrym rozwiązaniem, gdyż linia ataku wymaga wzmocnień, zwłaszcza, że nasze gwiazdy (L.Suarez i Messi) młodsi nie będą, lecz powtórzę szkoda, że nasze transfer robiony są bez wcześniejszego planowania.
Taka postawa to domena działaczy Barcy.
Tak jest i było: Real kupił CR7 to my na chybcika kupujemy Ibrahimovica, by po 1,5 sezonie sprzedać go z 25 mln strata.
PSG kupił Neymara i Mbappe, to my Dembele wszak mamy kasę po Neymarze.
A co ciekawe to wówczas Mbappe podobno chciał grać dla Barcy, lecz nasi jak zawsze spóźnieni.
Zobaczcie jak postępowali w tamtym czasie działacze PSG: kupują Neymara za 222 mln i już "wypożyczają" Mbappe. To jest właściwa polityka.
A swoją drogą gdyby działacze Barcy byli roztropni to mogli latem ubiegłego roku zaproponować Liverpoolowi za Coutinho jeszcze dodatkowe 10-20 mln euro to najprawdopodobniej Liga Mistrzów byłaby nasza, a klub per saldo na Brazylijczyka wydałby mniej niż w zimowym okienku transferowym.
Wiem, wiem, powie ktoś, że wówczas Barca nie miała jeszcze kasy za Neya, ale przecież można było zrobić transakcję wiązaną kasa + któryś z piłkarzy np. Gomes lub zaproponować dodanie dodatkowych 10-20 mln w formie zmiennych.
Ale nasi zamiast transfer Coutinho uznać za priorytet uznali za najlepsze rozwiązanie danie dożywotnego kontraktu Ineście, który po roku de facto "olał" Barcę, pomimo dostania bardzo dobrej kasy (nowy kontrakt).
Z całym szacunkiem dla Inesty ale on nas wystawił, odwrotnie niż to uczynił Xavi. Bo jak inaczej uznać, że podpisuje kontrakt dożywotny, a za pół roku przebąkuje jednak o odejściu.
Myślę, że i działacze Barcy zostali wkręceni przez Inestę w przeciwnym razie nie negocjowaliby z Andreasem nowego kontraktu na rok przed jego odejściem lecz postawiliby sprawę otwarcie: pograj ten sezon, a po jego zakończeniu masz otwartą drogę.
Moim zdaniem niezależnie od zasług naszej "8-ki" i sympatii jaką obdarzyli Andreasa kibice nie zachował się on wobec klubu do końca fer.
Uważam, że gdyby się lepiej dogadano dzisiaj Barca miałaby w swoich zbiorach trzeciego trypleta, a w grudniu grałaby o DMŚ.
0
Znowu blamaż wizerunkowy Barcelony z powodu nieprzemyślanych działań zarządu.
Taka sytuacja nie tylko pogarsza relacje z Romą, a również powoduje spirale żądań finansowych klubu macierzystego piłkarza, w tym przypadku Malcona.
Czy nasi skauci nie mogli tego wcześniej przewidzieć, że plan A (Wilian) może nie wypalić i uruchomić wcześniej plan B. Oj przepraszam jak zawsze "działacze" Barcelony takiego planu nie mieli i nie mają. Zawsze na ostatnią chwilę i przepłacanie (wide transfery Ibry, Dembele)
25
Mieliśmy Minira i Sandro z gażami 1,5 mln euro/rok to ich poza Barcę i kupujemy Alcacera za 30 mln z gażą 3 mln/rok. Zamiast dwóch młodych kupujemy jednego. Rzeczywiście "mądre".
Teraz okazuje się, że nasz "wspaniały zarząd" chce po powrocie z wypożyczenia przedłużyć Munirowi umowę aż o 5 lat. Należy zadać pytanie poco więc było kupować Alcacera, który nie grał dużo i tak po prawdzie niewiele dał więcej od naszych wychowanków.
Myślę, że zakup Alcacera to albo wynikał z głupoty naszego zarządu albo z jego szabotażu.
0
Myślę, że o ile sprowadzenie Thiago i Holendra de Jonga to ciekawa opcja, to co do Rabiota ja osobiście mam mieszane odczucia.
Boję się, że ten zawodnik ma pewne "problemy" związane z jego osobowością oraz dojść spore mniemanie o sobie i swojej wartości piłkarskiej.
Stąd jak sądzę jego "pewne problemy" w klubie i... reprezentacji, z która nie zabrał się na mistrzostwa świata w Rosji.
A zatem moim zdaniem lepszym i zdecydowanie tańszym rozwiązaniem jest postawienie na naszych młodych defensywnych pomocników (Samper, O.Busqets) niż zakup za kilkadziesiąt milionów Francuza, który dodatkowo zgłasza żądania finansowe na poziomie 800 tys euro/tygodniowo.
Thiago to "nasz" chłopak, a de Jong to młody piłkarz o zdecydowanie mniejszym ego od Francuza.
a zatem gdybym miał decydować zdecydowanie wybrałbym tych pierwszych niż Francuza.
1
moim zdaniem kolejność sprzedaży winna wyglądać:
Douglasa (1 mln euro), Marlona Santosa (5 mln euro), Aleixa Vidala (6-8 mln euro), Munira (6-8 mln euro), Yerry'ego Miny (16-18 mln euro), Rafinhii( 20-25 mln euro) , André Gomesa(15
-18 mln euro), Lucasa Digne'a (10-12 mln euro), Jaspera Cillessena (20-25 mln euro).
W nawiasach pozwoliłem sobie podać moim zdaniem kwoty (min, max), których Barca winna prowadzić negocjacje.
Sprzedaż wszystkich zawodników, w tym bramkarza pozwoliłaby zatem pozyskać kwotę od 100-120 mln euro. Patrząc jednak na działania naszego zarządu to niezłym wynikiem będzie 80-95 mln.
Co do sprzedaży naszego rezerwowego bramkarza to uważam, że winna to być ostateczność, chyba, że bramkarz sam będzie chciał odejść.
A swoją drogą jak mało dali nam tacy piłkarze jak Douglas, Marlon, Vidal, Mina, Gomes, Digne + sprzedany Delafeu którzy razem kosztowali 99,3 mln euro.
Prawie 100 mln euro.
Ta kwota powala i może świadczyć o wielkich przewałach transferowych z jakimi mieliśmy i mamy do czynienia w Barcelonie.
Taki stan rzeczy trwa od lat.
Włodarze Barcelony uważają klub za swoiste eldorado, miejsce dla swoich zakulisowych interesików kosztem klubu.
Dla przykładu w latach 2008-2009Barca sprowadziła do klubu m.in. takich piłkarzy:
Henrique (8mln), Keirrisona (14 mln), Hleba (17 mln), Chygrynskyego (25 mln), oraz Ibrahimowića (69 mln), za których klub zapłacił łącznie 133,5 mln euro.
Gracze ci wybiegali na boisko łącznie w 60 meczach ligowych, w tym
Keirrisona i Henrique nie rozegrali żadnego meczu i odeszli po wcześniejszych wypożyczeniach za darmo z klubu.
Chygrynsky rozegrał 12 meczy, Hleb 19 meczy, a Ibrahimowić 29 meczy.
Należy przy tym przypomnieć, że za wyjątkiem Ibry każdy z pozostałych piłkarzy wchodził na końcówki meczy.
Chychryńsky po sezonie został "zwrócony" Szachtiarowi Donieck za 15 mln (strata zatem 10 mln), Ibra po półtorej roku został odsprzedany do AC Milan za 24 mln (strata 45 mln) natomiast Hleb po jednym sezonie w Barcelonie został wypożyczony i ostatecznie sprzedany za 3,2 mln (strata 13,8 mln).
Pytanie retoryczne, kto odpowiadał za tak nietrafione transfery, kto poniósł odpowiedzialność za stratę na tych 5 piłkarzach kwoty 90,8 mln euro.
Odpowiedź jest jedna. NIKT z członków zarządów Barcelony.
Smutnym jest to, że socios Barcelony widzi to i nie grzmi, nie wywala na przysłowiowy "zbity pysk" Rasellów, Bartomeu i wcześniejsze gwiazdy.
0
Drogi kolego. Myślę, że jesteś tutaj aby prowokować. Nie zdziwiłbym się też gdyby okazało się, że jesteś kibicem innej drużyny niż Barcelona, np. takiego Realu.
Rzeczywiście jak ktoś tutaj zauważył Rakitić w minionym sezonie bardzo upodobnił się do Busqetsa.
Można by rzec, że jest jego gorszą kopią i co gorsza podobnie jak Sergio nie za szybki i zbyt mało dający w ofensywie. Lecz z drugiej strony miniony sezon w jego wykonaniu był najlepszy w czasie jego pobytu w Barcelonie, a razem z Busqetsem stworzyli niezły duet, który przyczynił się do zdobycia dubletu. Znamienne, że to właśnie Ci dwaj piłkarze przyczynili się w decydujący sposób do pierwszej bramki jaką Barca zasadziła Realowi w Madrycie 17.12.2017 r. Busi do Rakiety, ten podciąga podaje do S.Roberto, ten z kolei podaje do naszej "9", który dokończa dzieła.
Gra Rakiticia we wcześniejszym okresie jego gry w Barcelonie nie powalała, nie powala również obecnie, pomimo, że od czasu odejścia Neymara Chorwat wskoczył na wyższą półkę, a w zasadzie odżył.
Pomimo tego uważam, że Barcelona pomimo, że ma obecnie wielu piłkarzy w II linii. Oprócz de facto dwóch defensywnych pomocników jakimi są Busqets i Rakitić mamy na ich pozycji jeszcze dwóch "młodzików" O. Busqetsa i Sampera. Mamy w pomocy również: S.Roberto,D.Suareza, Rafinię, Gomesa, Alenię, Arthura ale nie okłamujmy się, żaden z nich nie jest kreatorem gry na wzór Inesty, a zwłaszcza Xaviego. Nie wymieniłem tutaj celowo Coutinho i Messiego gdyż widziałbym ich jeszcze w tym sezonie z przodu.
A zatem potrzebujemy topowego pomocnika. Obecnie na rynku jest takich kilka, min.:
Hazard, Modrić, Veratii.
Jak wiadomo w grę mógłby wchodzić jedynie ten pierwszy ale boję się, że jego cena byłaby zaporowa dla naszego klubu( nie zdziwiłbym się gdyby Chelsea zażądałaby za Belga od 120-180 mln euro), chyba że w jego sprzedaż Barca włączyłaby ... Dembele.
Wówczas 60-70 + Dembele mogłoby skusić Chelsea.
Lecz czy za 28 letniego zawodnika warto wydać taką kwotę.
Można też jako alternatywę spróbować pozyskać Wiliana ale to nie jest kreatywny pomocnik, a do tego ma już 30 lat (skończy w sierpni b.r), ale to też wydatek 60-70 mln.
1
Miły kolego "wałkiem' tutaj śmierdzi na odległość, zwłaszcza gdy popztrzy się na biznes "naszego" prezydenta w Chinach.
Jak możesz twierdzić, że zyskuje Barca, Chinczycy i Paulinho.
Moim zdaniem zyskuja tylko dwaj ostatni.
Barca za rok gry Paulinho zapłaciła za 30 letniego zawodnika 40 mln euro, który uczestniczył tylko w 49 meczach i to w większości wchodząc na boisko jako zmiennik.
Teraz, gdy jego wartość wzrosła, kiedy można byłoby podjąć próby jego sprzedaży za taką kwotę lub nieznacznie mniejszą nasi "mistrzowie" negocjacji transferowych.... tego "staruszka" wspaniałomyślnie wypożyczają "za frico" do Guangahou.
Moim zdaniem po sezonie gry w Chinach Paulinho obniży na tyle poziom gry, że w Barcelonie nie będzie potrzebny, a jego sprzedaż za godziwą kwotę będzie trudna.
Jednym słowem Barca po raz kolejny zostanie w ręką w nocniku.
Jedyna szansa na zarobieniu na tym trzydziestoletnim piłkarzu była teraz, w obecnym okresie transferowym. kolejnej takiej szansy już nie będzie.
Zarząd Barcelony do dymisji. On albo głupi albo sabotażyści.
A swoją drogą dobrze byłoby gdyby zarząd klubu raz na 3-4 tygodnie informował kibiców o efektach swoich działań transferowych zwłaszcza dotyczących pozbycia się naszych miernot.
Jak tak dalej pójdzie to Valverde będzie miał jeszcze większą kadrę niż w minionym sezonie.
Wszak dojdą: Munir, Daglas, Marlon, na których nie ma chętnych, podobnie ja nie słychać nic konkretnego na temat Gomesa, Rafinii, D.Suareza,Alcacera, Vidala czy też alternatywnie Vermaelana czy Miny.
Brak chętnych na tych graczy tylko świadczy jakich topowych piłkarzy nam zafundował obecny zarząd w poprzednich kilku okienkach transferowych. TRAGEDIA.
0
Odp. dla kilanosi
Pozwolę się z Tobą nie zgodzić. Moim zdaniem to właśnie Modrić oraz Rakitić i to w tej kolejności byli dotychczas czołowymi zawodnikami Chorwacji. to oni decydowali o grze ich zespołu.
Oczywiście każdy z nich miał również słabsze momenty w trakcie tych 5-6 meczy lecz należy patrzeć szerzej.
Co do Modricia to powiem tak: taki piłkarz przydałby się Barcelonie jak mało który. Moim zdaniem to TOP 3 najlepszych rozgrywających, jak nie najlepszy (konkurencja Hazard, Ericsen?). I nie zmienia tego fakt, że gra w tak nielubianym przez nas klubie jak Real Madryt.
Co do Rakiticia to powiem tak stanowi świetne uzupełnienie dla Modricia, podobnie jak u nas stanowi uzupełnienie dla Busqetsa.
Moim zdaniem znaczny postęp jaki można zauważyć w grze Rakiticia od roku to po części zasługa Valverde oraz Neymara. Tak, tak uważam, że obecność Brazylijczyka powodowała "zastój" co najmniej kilku piłkarzy Barcy, a zwłaszcza rakiticia i alby. Nie bez kozery mówi się, że zwłaszcza Ci dwaj piłkarze 'odżyli" po odejściu Neymara.
Gdy "junior" był u nas to on wraz z Leo i Suarezem chcieli mieć największy wpływ na kreowanie gry i strzelanie bramek. I jak się wydaje właśnie najbardziej negatywny wpływ na to miał Neymar, który chciał by mu podawać a on kiwał się kiwał aż się zakiwał przechodząc do PSG.
Moim zdaniem odejście Neymara wprowadziło ożywczy powiem w szatni Barcelony. Ten powiem świeżego powietrza spowodował, że Ci piłkarze odżyli.
Boję się, że taka sytuacja może mieć teraz miejsce w Realu Madryt, gdzie po odejściu CR7 młodzi dostana skrzydeł. obym się mylił gdyż w przeciwnym razie Real może zdominować wszystkie rozgrywki w najbliższych latach, zwłaszcza gdyby udało im się pozyskać Hazarda, Keina i jeszcze kogoś innego.
Po odejściu CR7 można powiedzieć jedno Real ma sporo kasy na transfery, zwłaszcza, że w ostatnich latach nie robił jakiś spektakularnych transferów, w odróżnieniu do Barcelony (Coutinho, Dembele)
1
Kolejna "dziwna" decyzja władz klubu. Na prezentacji Arthura można by się spodziewać od 5-15 tys. kibiców. To ok 1/6 do 1/18 pojemności stadionu Barcelony. Czy Nie szło wydzielić tę część trybun by była możliwa prezentacja w gronie kibiców. Czy włodarze klubu nie umieją myśleć i wczuć się w rolę zawodnika, którego nikt nie wita.
Chyba prace remontowe nie trwają na całym stadionie, a jeżeli tak to nawet można było przeprowadzić prezentację na boisku im. Tita Vilanowy, na której grają drużyny juniorów?
0
Moim zdaniem wygrała drużyna minimalnie lepsza, dojrzalsza taktycznie i technicznie, która do tego ma lepsze rezerwy, a do tego, która chyba rzeczywiście "musiała z urzędu wygrać". Jak ktoś tutaj zauważył wystawienie do prowadzenia meczu sędziego z Urugwaju, którego reprezentację wyeliminowali Francuzi delikatnie mówiąc trąciło myszką.
Jestem ciekawy jak potoczyłby się mecz, gdyby sędzia odgwizdał ewidentny faul na Hazardzie w okolicach linii pola karnego w siedemdziesiątej którejś minucie.
Moim zdaniem faul był ewidentny, którego jak można sądzić nie widział tylko sędzia.
To mógł być kluczowy moment meczu.
Niezależnie powiem tak : mecz bardzo dobry, z wieloma ciekawymi akcjami i ich zwrotami.
W drużynie francuskiej prawie wszyscy zagrali dobrze, może za wyjątkiem Grizmanna i Girouda. Tak na marginesie to należy stwierdzić, że pierwszy z nich, do niedawna przymierzany do Barcy, rozgrywa przeciętny mundial i w ostateczności może dobrze, że nie kupiliśmy go za tak dużą kasę o jakiej się pisało.
Jak dla mnie wcale wielkiego meczu nie rozegrał również Mbappe, chociaż miał dwie, trzy dobre akcje.
Jako drużyna Francja zagrała naprawdę dobry mecz.Chwała im za to.
I jeszcze jedno warte zauważenia to to, że o sile Francji może świadczyć np. to, że taki gracz jak Nzonzi (defensywny pomocnik Sevilli) siedzi w reprezentacji na ławie.
Jeżeli chodzi o Belgów to naprawdę świetnie grał, zwłaszcza w pierwszej połowie Hazard, moim zdaniem najlepszy na boisku, niezależnie od tego, że w drugiej połowie nieco przygasł (ale w końcówce meczu to on jednak napędzał akcje Belgów). Słaby mecz rozegrał Kevin De Bruyne i jak się może wydawać to jego nie najlepsza postawa zaważyła na wyniku spotkania. Nie najlepszy mecz rozegrał również Lukaku, a wprowadzony na boisko Mertens przy silnych Francuzach w zasadzie nie istniał.
Kończąc powiem jeszcze to, że osobiście kibicowałem Belgom, tym bardziej gdy zobaczyłem w loży vipowskiej prezydenta Macrona.
No ale trudno. Życzę Belgom by w meczu o trzecie miejsce pokonali przeciwnika niezależnie która reprezentacja stanie na ich drodze.
4
Telenowela z Arthurem i Lengletem juz nudzi. Ile razy ci piłkarze mieli już być w Barcelonie. Francuz już po raz kolejny miał ogłosić przejście do Barcy i nic, Arthur z kolei miał już być spakowany a tu się pisze o jakiś problemach proceduralny.
Czy nasz zarząd ma "jaja" niech wreszcze powie kibicom jak się sprawy mają a nie tylko ploty, ploty i tak dalej.
A swoją drogą kochany zarządzie jakie postępy w sprzedaży: A.Vidal, Munira, Daglasa, D.Suareza, Gomesa, ewentualnie Digne (co z Thiago), Vermaleana, czy też Alcacera.
Totalna cisza. Boję się, że jak tak dalej pójdzie to po tym okienku transferowym, w klubie pozostaną wszyscy wymienieni.
Nieudolność działaczy w zakresie polityki transferowej aż razi.
Myślę, że dostrzegają to również menadżerowie piłkarzy, który coraz rzadziej zachęcają swoich piłkarzy do przyjścia do Barcelony widząc w niej bałagan instytucjonalny.
0
O ile to talent to sprzedajmy Alcacera za godziwe pieniądze a młodzikowi dawajmy szansę. Boję się jednak, że skończy się tak jak w przypadku innych młodzików: Samper, O.Busqets, Alenia itp., którym trudniej zagrać w drużynie A.
A trzon tej drużyny coraz starszy: Pique, Busqets, Rakitić, Messi, Suarez
0
Transfer Paulinho odbył się na zasadzie "wypożyczenia z możliwością wykupu" to najbardziej niekorzystne rozwiązanie dla naszego klubu. Jeszcze raz potwierdziła się kompromitująca niekompetencja naszych działaczy w działaniach transferowych. Bo co tak naprawdę takie rozwiązanie dało klubowi?
Jedynie zwolnienie miejsca (ale tylko na sezon) dla piłkarza z poza UE oraz brak konieczności płacenia Paulinho.
Co uzyskali Chinczycy: reprezentanta Brazylii za darmo.
Po roku ci sami Chińczycy oddadzą "dziadka" Paulinho i Barca będzie miała problem gdyż będzie mu musiała płacić tyle ile z klubem miał uzgodnione przy podpisywaniu kontraktu w 2017 r. i problemy ze sprzedażą 31 latka. Teraz mówiło się, że Chińczycy dają 50 baniek. to dlaczego Barca tej kasy nie brała. Czy nasi 'mistrzowie negocjacji" myślą, że za rok dostaną taką kasę. dobrze będzie o ile dostaną 20-25 mln.
Nie zdziwiłbym się gdyby wypożyczenie Paulinho nie było kolejnym "szwindlem" naszych działaczy.
Boże widzisz i nie grzmisz.
0
PiketaBigSam w swoim komentarzu stwierdza: "Paulinho to jeden z filarów Barcelony w poprzednim sezonie".
Czy na pewno? Śmiem wątpić. Paulinho moim zdaniem nie był jednym z filarów Barcelony. moim zdaniem w minionym sezonie filarami byli tylko Ter Stegen, Messi i... Rakitić (który moim zdaniem zaliczył najlepszy sezon w Barcelonie),a w mniejszym stopniu Busqets.
A nieco za nimi Alba (wiadomo współpraca z Messim), Umtiti, S.Roberto Inesta, Piquet oraz L.Suarez (bramki). Chociaż każdy z wymienionych zawodników miał krótsze lub dłuższe znacznie słabsze okresy.
Tak tych 11 zawodników to byli filary Barcelony w minionym sezonie. W tym gronie nie ma niestety miejsca dla Paulinho.
Nie da się ukryć, że jego początki były obiecujące, a nawet więcej niż obiecujące lecz przebieg sezonu pokazał, że ten piłkarz to taki zadaniowiec, który w dodatku ma problemy z techniką. Można by rzecz parafrazując przysłowie " czym dalej w lasy tym gorzej".
Co prawda, jeżeliby wziąć pod uwagę jedynie jego statystyki za miniony sezon to są one naprawdę niezłe lecz czy Paulinho to piłkarz perspektywiczny.
Śmiem wątpić dlatego uważam, że o ile oferta z Chin na 50 mln euro by znalazła potwierdzenie należy ją przyjąć, zwłaszcza, że w obwodzie są:
na pozycji defensywnego pomocnika: O.Busqets oraz Samper, natomiast w linii pomocy dochodzą również: Arthur, Alenia i S,Roberto, który moim zdaniem znacznie przewyższa "ograniem", techniką i szybkością Brazylijczyka.
Do tego nadal nie wiadomo co z D.Suarezem i Gomesem, na których nadal brak chętnych za jakieś interesujące pieniądze. A na dodatek nie wiemy też jak się mają sprawy z Rafinią.
Gdyby i tego piłkarza się nie udało sprzedać to znowu trener miałby zbyt liczną kadrę w linii pomocy (Busqets, Rakitić, Arthur, S.Roberto, Alenia, O.Busqets, Samper, D.Suarez, Gomes, Rafinia), zwłaszcza, że zawsze w II linii mogą grać Messi i Coutinho.
W tej sytuacji owe 50 baniek mogłoby być poważnym zastrzykiem i pozwolić na kupno jeszcze jakiegoś decydującego zawodnika, zwłaszcza, że Barca za rok już takich pieniędzy za tego piłkarza nie dostanie. To najlepszy moment: "koniunktura na rynku", rok mistrzostw świata oraz sukcesy klubowe Barcy. To atuty Barcy by wziąć za Paulinho dobre pieniądze
0
Trzeba sobie szczerze powiedzieć, że niezależnie od okoliczności, dotychczasowa gra Miny w Barcelonie nie powala. Ja osobiście nie jestem przekonanych do celowości jego zakupu do naszego klubu. Lecz patrząc na obecna sytuację na pozycji stoperów to wydaje się, że o ile faktycznie miałoby dojść do sprowadzenia Lengleta to lepszym piłkarsko rozwiązaniem byłaby sprzedaż "starego" i "kontuzjogennego" Vermaelena, na którym możemy jeszcze nieco zarobić.
Gdyby to ode mnie zależało zostawiłbym Minę i ze słabszymi zespołami dawałbym mu coraz więcej minut gdyż musimy pamiętać o tym, że Pique ma już swoje lata, a do tego coraz częściej przydarzają mu się wpadki.
Osobny problem to "brak" już miejsca dla piłkarza z poza UE i tutaj rodzi się problem, a po drugie Minie trudno będzie się dostosować do stylu gry Barcelony, podobnie jak problemy ma Dembele.
0
Facet może i masz rację tylko proszę powiedz mi ile razy widziałeś Arthura na boisku
Póki co przestań medrkowac
0
Myślę, że co do Neymara to jesteś w mniejszości. większość kibiców nie chciałaby ażeby wracał do Barcy, gdyż tak de facto to on grał pod siebie i robił kwas w szatni gwiazdorząc przy tym bez potrzeby. A swoją drogą należałoby zadać pytanie co tak wielkiego naprawdę pokazał w Europie Neymar? Ok na pewno jest bardzo dobrym piłkarzem lecz w czasie 4 sezonów gry w Barcelonie byli gracze bardziej istotni. Oczywiście L. Messi ale i L. Suarez wcale nie był mniej wpływowym. Ba statystyki ma zdecydowanie lepsze od Neymara. Neymar w ciągu 4 sezonów gry w Barcelonie rozegrał 186 meczy strzelając 105 bramek tj. 0,564 bramki/mecz. L.Suarez też w ciągu 4 sezonów strzelił 152 bramki w 198 meczach co daje 0,7677 bramki/mecz. Jak z tego wynika Luis był o 36% skuteczniejszym strzelcem od Neymara. I najciekawsze.Luis ma więcej asyst od Neymara.
Jeszcze gorzej Neymar wypada na tle Messiego
I tak: Messi w czasie 4 sezonów wspólnej gry z Neymarem rozegrał 212 bramek strzelając 198 goli, co daje 0,9340 bramki/mecz. A zatem skuteczność Messiego była w tym czasie o 88,60% wyższa od Neymara. I tyle w temacie.
0
Ciekawe porównanie, lecz naszym działaczom różnie z transferami wychodzi. Za jednego Neymara mamy Coutinho i Dembele, ale kupilismy za 30 mln euro Alcacera mając młodszych Munira i Sandro, a tych dwóch (łacznie ich gaże sa na poziomie Alcacera) chyba daliby Barcelonie więcej