Midast
Dołączył/a: luty 2012
Siemianowice Śląskie
7 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Drogi kolego. Myślę, że jesteś tutaj aby prowokować. Nie zdziwiłbym się też gdyby okazało się, że jesteś kibicem innej drużyny niż Barcelona, np. takiego Realu.
Rzeczywiście jak ktoś tutaj zauważył Rakitić w minionym sezonie bardzo upodobnił się do Busqetsa.
Można by rzec, że jest jego gorszą kopią i co gorsza podobnie jak Sergio nie za szybki i zbyt mało dający w ofensywie. Lecz z drugiej strony miniony sezon w jego wykonaniu był najlepszy w czasie jego pobytu w Barcelonie, a razem z Busqetsem stworzyli niezły duet, który przyczynił się do zdobycia dubletu. Znamienne, że to właśnie Ci dwaj piłkarze przyczynili się w decydujący sposób do pierwszej bramki jaką Barca zasadziła Realowi w Madrycie 17.12.2017 r. Busi do Rakiety, ten podciąga podaje do S.Roberto, ten z kolei podaje do naszej "9", który dokończa dzieła.
Gra Rakiticia we wcześniejszym okresie jego gry w Barcelonie nie powalała, nie powala również obecnie, pomimo, że od czasu odejścia Neymara Chorwat wskoczył na wyższą półkę, a w zasadzie odżył.
Pomimo tego uważam, że Barcelona pomimo, że ma obecnie wielu piłkarzy w II linii. Oprócz de facto dwóch defensywnych pomocników jakimi są Busqets i Rakitić mamy na ich pozycji jeszcze dwóch "młodzików" O. Busqetsa i Sampera. Mamy w pomocy również: S.Roberto,D.Suareza, Rafinię, Gomesa, Alenię, Arthura ale nie okłamujmy się, żaden z nich nie jest kreatorem gry na wzór Inesty, a zwłaszcza Xaviego. Nie wymieniłem tutaj celowo Coutinho i Messiego gdyż widziałbym ich jeszcze w tym sezonie z przodu.
A zatem potrzebujemy topowego pomocnika. Obecnie na rynku jest takich kilka, min.:
Hazard, Modrić, Veratii.
Jak wiadomo w grę mógłby wchodzić jedynie ten pierwszy ale boję się, że jego cena byłaby zaporowa dla naszego klubu( nie zdziwiłbym się gdyby Chelsea zażądałaby za Belga od 120-180 mln euro), chyba że w jego sprzedaż Barca włączyłaby ... Dembele.
Wówczas 60-70 + Dembele mogłoby skusić Chelsea.
Lecz czy za 28 letniego zawodnika warto wydać taką kwotę.
Można też jako alternatywę spróbować pozyskać Wiliana ale to nie jest kreatywny pomocnik, a do tego ma już 30 lat (skończy w sierpni b.r), ale to też wydatek 60-70 mln.
1
Miły kolego "wałkiem' tutaj śmierdzi na odległość, zwłaszcza gdy popztrzy się na biznes "naszego" prezydenta w Chinach.
Jak możesz twierdzić, że zyskuje Barca, Chinczycy i Paulinho.
Moim zdaniem zyskuja tylko dwaj ostatni.
Barca za rok gry Paulinho zapłaciła za 30 letniego zawodnika 40 mln euro, który uczestniczył tylko w 49 meczach i to w większości wchodząc na boisko jako zmiennik.
Teraz, gdy jego wartość wzrosła, kiedy można byłoby podjąć próby jego sprzedaży za taką kwotę lub nieznacznie mniejszą nasi "mistrzowie" negocjacji transferowych.... tego "staruszka" wspaniałomyślnie wypożyczają "za frico" do Guangahou.
Moim zdaniem po sezonie gry w Chinach Paulinho obniży na tyle poziom gry, że w Barcelonie nie będzie potrzebny, a jego sprzedaż za godziwą kwotę będzie trudna.
Jednym słowem Barca po raz kolejny zostanie w ręką w nocniku.
Jedyna szansa na zarobieniu na tym trzydziestoletnim piłkarzu była teraz, w obecnym okresie transferowym. kolejnej takiej szansy już nie będzie.
Zarząd Barcelony do dymisji. On albo głupi albo sabotażyści.
A swoją drogą dobrze byłoby gdyby zarząd klubu raz na 3-4 tygodnie informował kibiców o efektach swoich działań transferowych zwłaszcza dotyczących pozbycia się naszych miernot.
Jak tak dalej pójdzie to Valverde będzie miał jeszcze większą kadrę niż w minionym sezonie.
Wszak dojdą: Munir, Daglas, Marlon, na których nie ma chętnych, podobnie ja nie słychać nic konkretnego na temat Gomesa, Rafinii, D.Suareza,Alcacera, Vidala czy też alternatywnie Vermaelana czy Miny.
Brak chętnych na tych graczy tylko świadczy jakich topowych piłkarzy nam zafundował obecny zarząd w poprzednich kilku okienkach transferowych. TRAGEDIA.
0
Odp. dla kilanosi
Pozwolę się z Tobą nie zgodzić. Moim zdaniem to właśnie Modrić oraz Rakitić i to w tej kolejności byli dotychczas czołowymi zawodnikami Chorwacji. to oni decydowali o grze ich zespołu.
Oczywiście każdy z nich miał również słabsze momenty w trakcie tych 5-6 meczy lecz należy patrzeć szerzej.
Co do Modricia to powiem tak: taki piłkarz przydałby się Barcelonie jak mało który. Moim zdaniem to TOP 3 najlepszych rozgrywających, jak nie najlepszy (konkurencja Hazard, Ericsen?). I nie zmienia tego fakt, że gra w tak nielubianym przez nas klubie jak Real Madryt.
Co do Rakiticia to powiem tak stanowi świetne uzupełnienie dla Modricia, podobnie jak u nas stanowi uzupełnienie dla Busqetsa.
Moim zdaniem znaczny postęp jaki można zauważyć w grze Rakiticia od roku to po części zasługa Valverde oraz Neymara. Tak, tak uważam, że obecność Brazylijczyka powodowała "zastój" co najmniej kilku piłkarzy Barcy, a zwłaszcza rakiticia i alby. Nie bez kozery mówi się, że zwłaszcza Ci dwaj piłkarze 'odżyli" po odejściu Neymara.
Gdy "junior" był u nas to on wraz z Leo i Suarezem chcieli mieć największy wpływ na kreowanie gry i strzelanie bramek. I jak się wydaje właśnie najbardziej negatywny wpływ na to miał Neymar, który chciał by mu podawać a on kiwał się kiwał aż się zakiwał przechodząc do PSG.
Moim zdaniem odejście Neymara wprowadziło ożywczy powiem w szatni Barcelony. Ten powiem świeżego powietrza spowodował, że Ci piłkarze odżyli.
Boję się, że taka sytuacja może mieć teraz miejsce w Realu Madryt, gdzie po odejściu CR7 młodzi dostana skrzydeł. obym się mylił gdyż w przeciwnym razie Real może zdominować wszystkie rozgrywki w najbliższych latach, zwłaszcza gdyby udało im się pozyskać Hazarda, Keina i jeszcze kogoś innego.
Po odejściu CR7 można powiedzieć jedno Real ma sporo kasy na transfery, zwłaszcza, że w ostatnich latach nie robił jakiś spektakularnych transferów, w odróżnieniu do Barcelony (Coutinho, Dembele)
1
Kolejna "dziwna" decyzja władz klubu. Na prezentacji Arthura można by się spodziewać od 5-15 tys. kibiców. To ok 1/6 do 1/18 pojemności stadionu Barcelony. Czy Nie szło wydzielić tę część trybun by była możliwa prezentacja w gronie kibiców. Czy włodarze klubu nie umieją myśleć i wczuć się w rolę zawodnika, którego nikt nie wita.
Chyba prace remontowe nie trwają na całym stadionie, a jeżeli tak to nawet można było przeprowadzić prezentację na boisku im. Tita Vilanowy, na której grają drużyny juniorów?
0
Moim zdaniem wygrała drużyna minimalnie lepsza, dojrzalsza taktycznie i technicznie, która do tego ma lepsze rezerwy, a do tego, która chyba rzeczywiście "musiała z urzędu wygrać". Jak ktoś tutaj zauważył wystawienie do prowadzenia meczu sędziego z Urugwaju, którego reprezentację wyeliminowali Francuzi delikatnie mówiąc trąciło myszką.
Jestem ciekawy jak potoczyłby się mecz, gdyby sędzia odgwizdał ewidentny faul na Hazardzie w okolicach linii pola karnego w siedemdziesiątej którejś minucie.
Moim zdaniem faul był ewidentny, którego jak można sądzić nie widział tylko sędzia.
To mógł być kluczowy moment meczu.
Niezależnie powiem tak : mecz bardzo dobry, z wieloma ciekawymi akcjami i ich zwrotami.
W drużynie francuskiej prawie wszyscy zagrali dobrze, może za wyjątkiem Grizmanna i Girouda. Tak na marginesie to należy stwierdzić, że pierwszy z nich, do niedawna przymierzany do Barcy, rozgrywa przeciętny mundial i w ostateczności może dobrze, że nie kupiliśmy go za tak dużą kasę o jakiej się pisało.
Jak dla mnie wcale wielkiego meczu nie rozegrał również Mbappe, chociaż miał dwie, trzy dobre akcje.
Jako drużyna Francja zagrała naprawdę dobry mecz.Chwała im za to.
I jeszcze jedno warte zauważenia to to, że o sile Francji może świadczyć np. to, że taki gracz jak Nzonzi (defensywny pomocnik Sevilli) siedzi w reprezentacji na ławie.
Jeżeli chodzi o Belgów to naprawdę świetnie grał, zwłaszcza w pierwszej połowie Hazard, moim zdaniem najlepszy na boisku, niezależnie od tego, że w drugiej połowie nieco przygasł (ale w końcówce meczu to on jednak napędzał akcje Belgów). Słaby mecz rozegrał Kevin De Bruyne i jak się może wydawać to jego nie najlepsza postawa zaważyła na wyniku spotkania. Nie najlepszy mecz rozegrał również Lukaku, a wprowadzony na boisko Mertens przy silnych Francuzach w zasadzie nie istniał.
Kończąc powiem jeszcze to, że osobiście kibicowałem Belgom, tym bardziej gdy zobaczyłem w loży vipowskiej prezydenta Macrona.
No ale trudno. Życzę Belgom by w meczu o trzecie miejsce pokonali przeciwnika niezależnie która reprezentacja stanie na ich drodze.
4
Telenowela z Arthurem i Lengletem juz nudzi. Ile razy ci piłkarze mieli już być w Barcelonie. Francuz już po raz kolejny miał ogłosić przejście do Barcy i nic, Arthur z kolei miał już być spakowany a tu się pisze o jakiś problemach proceduralny.
Czy nasz zarząd ma "jaja" niech wreszcze powie kibicom jak się sprawy mają a nie tylko ploty, ploty i tak dalej.
A swoją drogą kochany zarządzie jakie postępy w sprzedaży: A.Vidal, Munira, Daglasa, D.Suareza, Gomesa, ewentualnie Digne (co z Thiago), Vermaleana, czy też Alcacera.
Totalna cisza. Boję się, że jak tak dalej pójdzie to po tym okienku transferowym, w klubie pozostaną wszyscy wymienieni.
Nieudolność działaczy w zakresie polityki transferowej aż razi.
Myślę, że dostrzegają to również menadżerowie piłkarzy, który coraz rzadziej zachęcają swoich piłkarzy do przyjścia do Barcelony widząc w niej bałagan instytucjonalny.
0
O ile to talent to sprzedajmy Alcacera za godziwe pieniądze a młodzikowi dawajmy szansę. Boję się jednak, że skończy się tak jak w przypadku innych młodzików: Samper, O.Busqets, Alenia itp., którym trudniej zagrać w drużynie A.
A trzon tej drużyny coraz starszy: Pique, Busqets, Rakitić, Messi, Suarez
0
Transfer Paulinho odbył się na zasadzie "wypożyczenia z możliwością wykupu" to najbardziej niekorzystne rozwiązanie dla naszego klubu. Jeszcze raz potwierdziła się kompromitująca niekompetencja naszych działaczy w działaniach transferowych. Bo co tak naprawdę takie rozwiązanie dało klubowi?
Jedynie zwolnienie miejsca (ale tylko na sezon) dla piłkarza z poza UE oraz brak konieczności płacenia Paulinho.
Co uzyskali Chinczycy: reprezentanta Brazylii za darmo.
Po roku ci sami Chińczycy oddadzą "dziadka" Paulinho i Barca będzie miała problem gdyż będzie mu musiała płacić tyle ile z klubem miał uzgodnione przy podpisywaniu kontraktu w 2017 r. i problemy ze sprzedażą 31 latka. Teraz mówiło się, że Chińczycy dają 50 baniek. to dlaczego Barca tej kasy nie brała. Czy nasi 'mistrzowie negocjacji" myślą, że za rok dostaną taką kasę. dobrze będzie o ile dostaną 20-25 mln.
Nie zdziwiłbym się gdyby wypożyczenie Paulinho nie było kolejnym "szwindlem" naszych działaczy.
Boże widzisz i nie grzmisz.
0
PiketaBigSam w swoim komentarzu stwierdza: "Paulinho to jeden z filarów Barcelony w poprzednim sezonie".
Czy na pewno? Śmiem wątpić. Paulinho moim zdaniem nie był jednym z filarów Barcelony. moim zdaniem w minionym sezonie filarami byli tylko Ter Stegen, Messi i... Rakitić (który moim zdaniem zaliczył najlepszy sezon w Barcelonie),a w mniejszym stopniu Busqets.
A nieco za nimi Alba (wiadomo współpraca z Messim), Umtiti, S.Roberto Inesta, Piquet oraz L.Suarez (bramki). Chociaż każdy z wymienionych zawodników miał krótsze lub dłuższe znacznie słabsze okresy.
Tak tych 11 zawodników to byli filary Barcelony w minionym sezonie. W tym gronie nie ma niestety miejsca dla Paulinho.
Nie da się ukryć, że jego początki były obiecujące, a nawet więcej niż obiecujące lecz przebieg sezonu pokazał, że ten piłkarz to taki zadaniowiec, który w dodatku ma problemy z techniką. Można by rzecz parafrazując przysłowie " czym dalej w lasy tym gorzej".
Co prawda, jeżeliby wziąć pod uwagę jedynie jego statystyki za miniony sezon to są one naprawdę niezłe lecz czy Paulinho to piłkarz perspektywiczny.
Śmiem wątpić dlatego uważam, że o ile oferta z Chin na 50 mln euro by znalazła potwierdzenie należy ją przyjąć, zwłaszcza, że w obwodzie są:
na pozycji defensywnego pomocnika: O.Busqets oraz Samper, natomiast w linii pomocy dochodzą również: Arthur, Alenia i S,Roberto, który moim zdaniem znacznie przewyższa "ograniem", techniką i szybkością Brazylijczyka.
Do tego nadal nie wiadomo co z D.Suarezem i Gomesem, na których nadal brak chętnych za jakieś interesujące pieniądze. A na dodatek nie wiemy też jak się mają sprawy z Rafinią.
Gdyby i tego piłkarza się nie udało sprzedać to znowu trener miałby zbyt liczną kadrę w linii pomocy (Busqets, Rakitić, Arthur, S.Roberto, Alenia, O.Busqets, Samper, D.Suarez, Gomes, Rafinia), zwłaszcza, że zawsze w II linii mogą grać Messi i Coutinho.
W tej sytuacji owe 50 baniek mogłoby być poważnym zastrzykiem i pozwolić na kupno jeszcze jakiegoś decydującego zawodnika, zwłaszcza, że Barca za rok już takich pieniędzy za tego piłkarza nie dostanie. To najlepszy moment: "koniunktura na rynku", rok mistrzostw świata oraz sukcesy klubowe Barcy. To atuty Barcy by wziąć za Paulinho dobre pieniądze
0
Trzeba sobie szczerze powiedzieć, że niezależnie od okoliczności, dotychczasowa gra Miny w Barcelonie nie powala. Ja osobiście nie jestem przekonanych do celowości jego zakupu do naszego klubu. Lecz patrząc na obecna sytuację na pozycji stoperów to wydaje się, że o ile faktycznie miałoby dojść do sprowadzenia Lengleta to lepszym piłkarsko rozwiązaniem byłaby sprzedaż "starego" i "kontuzjogennego" Vermaelena, na którym możemy jeszcze nieco zarobić.
Gdyby to ode mnie zależało zostawiłbym Minę i ze słabszymi zespołami dawałbym mu coraz więcej minut gdyż musimy pamiętać o tym, że Pique ma już swoje lata, a do tego coraz częściej przydarzają mu się wpadki.
Osobny problem to "brak" już miejsca dla piłkarza z poza UE i tutaj rodzi się problem, a po drugie Minie trudno będzie się dostosować do stylu gry Barcelony, podobnie jak problemy ma Dembele.
0
Facet może i masz rację tylko proszę powiedz mi ile razy widziałeś Arthura na boisku
Póki co przestań medrkowac
0
Myślę, że co do Neymara to jesteś w mniejszości. większość kibiców nie chciałaby ażeby wracał do Barcy, gdyż tak de facto to on grał pod siebie i robił kwas w szatni gwiazdorząc przy tym bez potrzeby. A swoją drogą należałoby zadać pytanie co tak wielkiego naprawdę pokazał w Europie Neymar? Ok na pewno jest bardzo dobrym piłkarzem lecz w czasie 4 sezonów gry w Barcelonie byli gracze bardziej istotni. Oczywiście L. Messi ale i L. Suarez wcale nie był mniej wpływowym. Ba statystyki ma zdecydowanie lepsze od Neymara. Neymar w ciągu 4 sezonów gry w Barcelonie rozegrał 186 meczy strzelając 105 bramek tj. 0,564 bramki/mecz. L.Suarez też w ciągu 4 sezonów strzelił 152 bramki w 198 meczach co daje 0,7677 bramki/mecz. Jak z tego wynika Luis był o 36% skuteczniejszym strzelcem od Neymara. I najciekawsze.Luis ma więcej asyst od Neymara.
Jeszcze gorzej Neymar wypada na tle Messiego
I tak: Messi w czasie 4 sezonów wspólnej gry z Neymarem rozegrał 212 bramek strzelając 198 goli, co daje 0,9340 bramki/mecz. A zatem skuteczność Messiego była w tym czasie o 88,60% wyższa od Neymara. I tyle w temacie.
0
Ciekawe porównanie, lecz naszym działaczom różnie z transferami wychodzi. Za jednego Neymara mamy Coutinho i Dembele, ale kupilismy za 30 mln euro Alcacera mając młodszych Munira i Sandro, a tych dwóch (łacznie ich gaże sa na poziomie Alcacera) chyba daliby Barcelonie więcej
0
Może się tutaj wszyscy oprócz Ciebie mylą doceniając klasę Coutinho ale chyba jednak w dotychczasowych meczach na mundialu zagrał naprawdę dobrze skoro w obu meczach przyznano mu tytuł MVP meczu. Nie uważasz?
0
Statystyka, magia liczb, która tylko w pośredni sposób mówi o wpływie piłkarza na grę drużyny. Podzielam w tym względzie poniższą opinię "kaligrad-a", zwłaszcza jego powołanie się na przykład Rakitica, który zazwyczaj miał zawsze bardzo dobre statystyki skuteczności podań, z tym że z pominięciem minionego w sezonach wcześniejszych w zdecydowanej większości podania te były albo do tyłu albo do najbliższego partnera i zazwyczaj były pasywne.
Dla przykładu skuteczność podań Messiego na przestrzeni ostatnich tylko sezonów jest znacznie niższa od Rakitica. I o czym to ma świadczyć.
Moim zdaniem istotnym byłoby pokazanie takich statystyk Arthura:
- skuteczność podań OK, ale w rozbiciu podania do przodu, do tyłu,
- kreacja gry, w tym prostopadłe podania, podania otwierające, decydujące,
- asysty,
- bramki
To tylko niektóre z elementów oceny przydatności piłkarza do gry, zwłaszcza w kontekście rozpatrywania jego przydatności do gry w drużynie takiej jak Barcelona.
Zwracam uwagę, że póki co jak sądzę tylko niewielu z nas, widziało więcej niż kilka razy w akcji Arthura. Ja widziałem go w jednym meczu Pucharu Libertadores i co? Nie przekonał mnie. Myślę, że w tym meczu nie przekonał też trenera, skoro go zdjął z boiska jako pierwszego piłkarza Gremio.
Boję się, znając "osiągnięcia" naszych działaczy, że Arthur może być kolejną w ostatnich latach "pomyłką" z Ameryki Południowej (Daglas, Marlon, a nawet Mina).
Arthur ma kosztować Barcelonę 30 mln euro + 9 mln zmiennych.
Czy nie lepiej rozważyć przeznaczenie tej niemałej kasy na "odzyskanie" Thiao Alcantary (transakcja wiązana 40;45 mln + Digne, którym podobno zainteresowany jest Bayern)
0
Myślę, że gdyby Bayern zgodził się na Digne to faktycznie transfer 40-50 mln byłby dobrym interesem. Moim zdaniem o ile Thiago rzeczywiście chciałby powrócić do Barcy to winien nieco nacisnąć na niemieckich "sknerusów" by nie co odpuścili np do 45 mln+ francuski obrońca.
0
Nie będę komentował decyzji Prezesa KHFPN, to ich sprawa lecz jak się wydaje wszystkiestrony tego "incydentu" postąpiły nieprofesjonalnie i niedyplomatycznie, w sposób bardzo krzywdzący piłkarzy, którzy podjęli się przygotowań do mistrzostw, studiowali taktyki, a teraz przychodzi ktoś kto ma z marszu, nieprzygotowany poprowadzić zespół narodowy, zlepek piłkarzy z różnych klubów.
Piłka nożna to nie samograj. Kilkakrotnie przekonała się o tym Barcelona za czasów Guardioli czy L. Enrique
Dyletanctwo trenera Lopetegui aż woła o pomstę do Nieba. An zachował się jakby nie interesowało go prowadzenie drużyny narodowej. Bo jak inaczej zrozumieć, że w okresie przygotowań do mistrzostw on negocjuje kontrakt z realem Madryt? zamiast w pełni angażować się w tym do czego został powołany.
A nawet gdy negocjował pracę w madryckim klubie to mógł już się powściągnąć z ogłaszaniem tego do końca mistrzostw.
Podobnie zachowali się Perez i inni włodarze Realu Madryt. Mam tylko nadzieję, że ich "podkopywanie kadry Hiszpanii" odbije się czkawką w trakcie sezonu i klub ten nie będzie traktowany jak dotychczas, jak 8 cud świata.
A sam prezes KHFPN również mógł inaczej starać się "rozwiązać" problem bez uciekania się do zwolnienia trenera.
Uważam, że w świetle zaistniałego "problemu" może dojść do sytuacji, w której Hiszpania, jeden z faworytów mistrzostw, może dojść szybko pożegnać się z turniejem.
Oby nie gdyż poza Polską właśnie Hiszpanii i Brazylii kibicuję, podobnie jak sądzę większość z nas.
Oby tylko nie powtórzyła się sytuacja z WM w Brazylii, kiedy to Hiszpania nie wyszła z grupy.
0
Martwi mnie aktywność w mediach tego pana, znanego oględnie mówiąc z niechęci do FC Barcelony. Myślę, że to on poprzez swoją stronniczość, oportunizm we wprowadzaniu zmian, nowych technologii (WAR) jest winny wielu wypatrzeniom, które od lat "zżerają" Ligę Hiszpańską.
0
Ja nie mam nic do Paco Alcacera lecz do działaczy Barcy za jego transfer do klubu, za który zapłaciliśmy 30 mln euro, mając w tym samym czasie dwóch wychowanków Munira i Sandro, których gaża łączna wynosiła tyle co płaciliśmy Alcacerze. Dwóch wychowanków to jednak coś więcej niż jeden nabytek.
Paco w Barcelonie uczestniczył dotychczas w 37 meczach strzelając 10 bramek. O ile do skuteczności nie można mieć większych zastrzeżeń to już inaczej należy spojrzeć na fakt, że płacimy 30 mln jedynie za to by "obstawić" zmiennika w 37 meczach. Z powyższego wynika, że każde wyjście Alcacera na boisko stanowiło wydatek 0,81 mln euro bez kosztów wynagrodzenia.
I to w czasie gdy mieliśmy dwóch wychowanków nie wiele odbiegających od klasy Paco, a myślę, że gdyby ci piłkarze zostali w Barcelonie mogli się bardziej rozwinąć.
Z całym szacunkiem ale uważam, że sprowadzenie Alcacera i pozbycie się Munira i Sandro było błędem, który kosztował nas 30 mln.
0
A może lepszą opcją jest RAFINIA, którego Barca mogłaby pozyskać za frico, a kwotę 39 mln zamiast wydawać na Arthura, który niewiadomo tak naprawdę jaką klasę reprezentuje wydać na częściowe pokrycie odzyskania Thiago Alcantary. Te niezmała 40 mln euro + Digne, którym rzekomo interesuje się Bayern Monachium to moim zdaniem "środki", którymi Thiago można by odzyskać (ewentualnie za dodatkową dopłatą 5-10 mln).
w 2015 roku Barca pozbyła się dwóch młodych napastników Munira i Sandro by w ich miejsce kupić jednego Alcacera. jak życie pokazało Munir i Sandro, których gaże suma sumarów były na poziomie Alcacera daliby Barcelonie więcej opcji niż Alcacer, za którego wydaliśmy 30 mln euro. Ta kwota moim zdaniem została zmarnotrawiona przez Fernandeza.
Może zatem warto teraz pójść po rozum do głowy i odkręcić coś co zostało raz spieprzone. Moim zdaniem odzyskanie Thiago i Rafinii da klubowi więcej opcji niż zakup nie znającego reali ligi europejskiej Brazylijczyka.
Wówczas też można by bez obaw pozbyć się Gomesa, D.Suareza, A.Vidala.
Oczywiście opcja z braćmi Alcantara tylko w przypadku gdyby Barcelonie nie udało się pozyskać Ericsena, o którym na tym portalu pisano, że klub jest tym piłkarzem zainteresowana.
7
Robert Fernandez przyszedł do Barcelony w listopadzie 2015 r., a więc w roku odejścia Xaviego, podstawowego zawodnika II linii.
I właśnie brak sprowadzenia podstawowego rozgrywającego, następcy Xaviego uważam za podstawowy błąd byłego już dyrektora sportowego Barcy.
Przecież ten działacz powinien zrobić bilans otwarcia czym dysponuje drużyna i jakich potrzebuje wzmocnień zwłaszcza w krótkiej i dłuższej perspektywie czasu.
Przecież chyba miał świadomość , że odszedł główny rozgrywający, a jego prawa ręka Inesta już ma 31 lata (w 2015 r.) i grać wiecznie nie będzie.
Moim zdaniem tutaj tkwi podstawowe zaniedbanie Fernandeza, skutkujące kolejnymi porażkami Barcelony w LM na etapie ćwierćfinału.
Ten gość nie miał kompletnie strategii oraz rozpoznania kogo klub tak naprawdę potrzebuje.
Miniony sezon pokazał jak wielką porażką Fernandeza było nie sprowadzenie do Barcelony w jeszcze przed minionym sezonem Coutinho. To w lipcu i sierpniu ubiegłego roku należało dać Liverpoolowi propozycję nie do odrzucenia, a wówczas śmiem twierdzić, że z Brazylijczykiem w składzie Liga Mistrzów byłaby nasza.
W okresie pracy Fernandeza w naszym klubie zakupiono 13 piłkarzy i jak wielu z kolegów widzi, że gro z nich była nietrafiona.
Bo tak naprawdę to o "wartości dodanej" możemy mówić jedynie w przypadku: Coutinho, Umtitiego, Cillessena, a poniekąd również Paulinho, Semedo i Dembele, na których wydano bez zmiennych 343,5 mln euro.
Na pozostałą siódemkę piłkarzy wydano 115 mln euro ( średnio 16,5 mln euro), nie licząc zmiennych, przy czym należny pamiętać, że naszego wychowanka zapłaciliśmy tylko 3,25. Nie licząc zatem D.Suareza, średnia cena zakupu pozostałych piłkarzy to 18,7 mln.
Jak z powyższego wynika połowa transferów R.Fernandeza była nietrafionych.
Drugim obszarem zaniedbań byłego dyrektora sportowego była indolencja negocjacyjna przy transferach na zewnątrz klubu. Boję się, że ten obszar zaniedbań jest jeszcze większy: Barcelona pod jego kierownictwem , nie dokonała żadnego spektakularnego odsprzedania zawodnika do innego klubu. Pomijam tutaj co oczywiste odejście Neymara gdyż zawodnik ten po prostu wykupił klauzulę odejścia.
Nie dziwię się, że wielu z nas często stwierdza: Barca drogo kupuje, tanio sprzedaje. należy zadać pytanie czy to z głupoty czy też jest to wynikiem sabotażu.
Barca na zakup 13 piłkarzy wydała 459,12 mln euro (a gdyby przyjąć konieczność wypłacenia wszystkich zmiennych nawet 572,5 mln euro). Kwota bajońska, nawet na możliwości Barcelony i co w przeciągu 3 lat klub nie odbudował składu gwarantującego sukcesy , zwłaszcza na arenie międzynarodowej. Odpowiedzialność spada co oczywiste na Fernandeza ale również na obecny zarząd klubu, który moim zdaniem winien zwolnić go już rok wcześniej.
Drugą sprawą jest odpowiedzenie sobie na pytanie o rolę Luisa Enrique przy transferach piłkarzy uznanych za nietrafione transfery, gdyż Paulinho, Coutinho, Dembele to transfery piłkarzy już "po epoce" tego trenera. A wcześniej za czasów LE do Barcy trafili tacy gracze jak A.Turan i A.Vidal jak również Vermaelen (kupiony bez badań wstępnych), Marlon, Digne, Gomes, Alcace, D.Suarez, jak również pozbyto się Thiago Alcantary.
1
Transfer Arthura to wydatek 39 mln euro (30 + 9 zmienne),a mówimy o piłkarzu który dołączyłby do zespołu dopiero w zimie i nie wiadomo czy potrafiłby wkomponować się do gry w Barcelonie co powoduje, że raczej w przyszłym sezonie trudno byłoby liczyć na niego zwłaszcza w LM. A zatem zakup Thiago jest jak najbardziej ciekawą opcją.
Czy w Bayernie zagrał tylko kilka dobrych meczy? Nie wiem nie oglądam regularnie ligi niemieckiej jednak sam fakt powołania go do reprezentacji Hiszpanii może coś pozytywnego o nim mówić, zwłaszcza, że z Isco i Inesta tworzą podstawowy skład II linii tej reprezentacji. A do tego Thiago jedst jeszcze stosunkowo młody i mógłby jeszcze trochę pograć w naszej drużynie. A 22 letni Arhtur to melodia na następny sezon 2019/2020, a w nadchodzącym co najwyżej mógłby się ogrywać podobnie jak Alenia (o ile się wyleczy, w co nie wątpię).
O ile rzeczywiście pozyskanie Thiago za 40-45 mln euro + Digne to myślę, że to mógłby być niezły interes jak dla obu stron, a dla kogo lepszy pokazałaby przyszłość.
A swoją drogą należy zastanowić się i to głęboko nad celowością transferu Arthura. Ja już wspomniałem to wydatek od 30-39 mln euro, a mamy w obwodzie Rafinię, który ponoć w lidze włoskiej poczynił postępy, a tego pomocnika możemy mieć za darmo.
Problem ażeby za rozsądną kwotę sprzedaż : A.Vidala, Munira, Gomesa, D.Suareza a być może i Alcacera, zwłaszcza że na niego można dostać ok. 20 mln, a młodych zmienników do linii ataku kilku mamy w drużynie B więc...
14
Jak z każdym rankingiem można się zgadzać lub nie. ten powyżej omawiany dotyczy wartości rynkowej poszczególnych piłkarzy. To nie ranking najlepszego lecz właśnie wartości poszczególnych graczy.
Moim zdaniem dla większości Messi jest najlepszy lecz ma już swoje ograniczenia (wiek, kondycja, gra w jednej lidze i wielce prawdopodobne, że w jedynej) a więc nie powinno dziwić, że 31 letniego Messiego wyprzedzają jedynie piłkarze odpowiednio 25, 26 i 20 letni, klasowi ale jeszcze młodzi piłkarze, przed którymi jeszcze sporo lat gry.
Przed Leo niestety już niewiele.
Zwracam uwagę, że taki CR7 został "sklasyfikowany" na 24 pozycji. Nawet nie lubiąc Portugalczyka dla wielu jego pozycja może wydawać się za niska ale on jest jeszcze o dwa lata starszy od Messiego dlatego nawet tak odległe 24 miejsce może wydawać się i tak dobrym miejscem.
Zadajmy sobie pytanie któż z nas mając, jako włodarz klubu, do wyboru zakup np. Mbappe czy CR7 wybrałby tego drugiego. Otóż boję się, że niewielu. Każdy z nas jako pierwsze kryterium odrzucenia podałby wiek.
Taka jest prawda, a że i najlepszy piłkarz w historii ma już 31 lat więc jego 4 miejsce nie powinno dziwić
1
Jak się wydaje obecny zarząd w sferze polityki transferowej zachowuje się jak dzieci w piaskownicy. I tak trwa od początku kadencji obecnego prezydenta klubu.
Teraz dobiera nam się do tyłka FIFA i zaraz news: Grizmann rezygnuje.
Panowie w polityce transferowej najważniejsze są rozmowy kuluarowe a nasi nic tylko "chlapią", co powoduje, że wielu transferów nie udało się doprowadzić do skutku, a jeszcze więcej zostało przepłaconych czy też "nietrafionych".
O ile piłkarsko Barca to poziom topowy to sposób zarządzania klubem poniżej krytyki.
A wracając do Grizmanna to powiem tak: bardzo byłoby źle gdyby faktycznie nie przeszedł do nas. Ale o ile tak się stanie to boję się, że Barca nie ma wyjścia awaryjnego i zakupy ograniczą się do pozyskania obrońcy i nic poza tym. Ale być może być tak, że sama Barca po prostu nie ma kasy z uwagi na problemy ze sprzedażą Gomesa, Vidala, Alcacera, a nawet Rafinii. Jak wiemy żaden z klubów nie jest zainteresowany naszymi "gwiazdkami" na tyle by ich wykupywać, a pamiętajmy, że jeszcze może nam się czkawką odbić wypożyczony do ligi tureckiej A.Turan, którego chyba wszyscy maja tam dosyć.
W zaistniałej sytuacji jak się wydaje najlepszym rozwiązaniem byłoby wzmocnienie II linii lecz zachodzi pytanie kim?
Moim zdaniem należałoby spróbować pozyskać Thiago Alcantarę, który podobno chętnie wróciłby do ligi hiszpańskiej. Kasy nie ma lecz myślę, że chociaż kilku zawodników sprzedamy, co mogłoby wystarczyć do jego zakupu.
A swoją droga zadam pytanie czy w Barcelonie mógłby zagrać Zieliński, którego widzieliby chętnie w swoich składach coraz lepsze zespoły z ligi angielskiej, francuskiej czy niemieckiej, zwłaszcza, że wg mnie to zawodnik lepszy niż D.Suarez czy Rafinia, o czym świadczy jego pozycja w lidze włoskiej.
Drugi zakup to obrońca za Vermalena. I to by było na razie wszystko.
O Ile Grizmann nie chce przychodzić teraz i nam odmówi to uważam, że Barca nie powinna czynić kolejnych starań o jego pozyskanie. Należy podjąć starania do pozyskania młodego lecz już klasowego zawodnika. Jak się wydaje takich zawodników można by znaleźć i to nie koniecznie za 150- 200 mln.
0
Moim zdaniem Rakitić ma większe predyspozycje i chyba w szatni ma większy szacunek od Niemca. Myślę, że chociaż dla niektórych piłkarzy Marc "podpadł" swoim zachowaniem wobec C.Bravo, a ponadto stosunkowo często jak na bramkarza topowego "tracił głowę" przez co Barca miała kłopoty. Fakt, od tego czasu minęło sporo dni lecz... Rakitic jak się wydaje jest piłkarzem bardziej zżytym z drużyną, Marc jak się wydaje jest bardziej z boku. Ale może się mylę.
Faktem jest, że w drużynie nie ma jakiejś wybitnej osobowości pokroju Puyola czy nawet Xaviego. Inesta, Messi czy Busqets to nie ta klasa "kapitana". Może są w szatni decydujący lecz chyba brakuje/ brakowało im tego czegoś. Ale czy muszą mieć?
2
Wielu tutaj wiesza psy na Rasellu lecz może jest tak , że rzeczywiście dowody są naciągane, skoro przez rok prokuratura jeszcze nie zgromadziła dowodów na tyle by byłego prezydenta skutecznie oskarżyć. Ponadto dziwi stosowanie podwójnych standardów dla tych z Madrytu (sprawa prezesa RFEF Ángela Marii Villara) i z Katalonii.
Czy nie kojarzy się to wam z karami za czerwone kartki np. pilkarzy Realu (Ramos i inni) i Barcelony (S.Roberto).
Podobnie ma się rzecz z dochodzeniem przeciwko CR&, które się wlecze jak spagetti, a Messi co róż był w sądzie.
Nie zdziwiłbym się gdyby w jakiś sposób zamieszani w to byli ludzie związani z Realem. Przecież wszyscy wiedzą , że w prokuraturze krajowej Hiszpanii i sądownictwie są ludzie blisko związani z Realem, a każda nawet "nadmuchana" afera wokół Barcelony pogarsza kwestie wizerunkowe naszego klubu, co w konsekwencji ma przełożenie na finanse klubu.
No ale może przesadzam.
Oczywiście o ile Rasell jest winny to niech kibluje
0
Myślę przyjacielu, że nie masz racji. Zobacz jaka była skuteczność Messiego i Suareza gdy był jeszcze w drużynie ten trzeci tj. Neymar
sezon: 2015/2016 Messi 41, Suarez 59 razem 100 goli; Neymar 31 goli
sezon: 2016/2107 Messi 54, Suarez 37 razem 91 goli; Neymar 20 goli
Sezon 2017/2018 Messi 45, Suarez 31 razem 76 goli; Neymara brak Coutinho 10 goli, Paulinho 9 goli
Powyższe pokazuje, że brak następcy Neymara spowodowało, że Barce brakło dodatkowej opcji podań, a w konsekwencji bramek.
Kupno Grizmanna jest potrzebą chwili, gdyż przyszły sezon może być ostatnim sezonem Luisa z ponad 20-30 bramkami . Wiek robi swoje. A Grizman, o ile przyjdzie w pierwszym sezonie, wzorem Coutinho mógłby "uczyć się" gry Barcelony, zwłaszcza, że najpóźniej od sezonu 2019/2020 Messi na stałe przejdzie do drugiej linii by kierować grą drużyny i trzeba strzelb do strzelania bramek.
2
No i porównaj sobie kariery obu piłkarzy, co osiągnął Inesta, a gdzie dzisiaj jest Bojan. Nie zawsze ktoś, kto się zapowiada na "kozaka" nim zostaje
0
Zwłaszcza Dag;as czy też Marlon
0
"Andresie Inesto" płyń po "morzach i oceanach japońskiego futbolu" chwaląc imię hiszpańskiej i katalońskiej piłki.
Niech Ci się wiedzie