Midast
Dołączył/a: luty 2012
Siemianowice Śląskie
7 obserwujących
0 obserwowanych
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Nie przesadzaj. Może rzeczywiści w obecnym sezonie, zwłaszcza w jego pierwszej części Luis grał słabo, lecz to "dno i wodorosty" jak piszesz strzelił w lidze 25 bramek i ma 11 asyst.
Życzyłbym sobie by w Barcelonie mielibyśmy jeszcze kilku takich dennych grajków a wówczas Messi spokojnie mógłby skupić się na kierowaniu II linią.
1
Bezsprzecznie Grizmann byłby nam potrzebny, byłby silnym uzupełnieniem składu lecz boję się, że po wczorajszym meczu piłkarz ten jednak nie trafi w ostateczności do Barcelony.
Moim zdaniem piłkarz ten dostanie na tyle lepsze warunki w Atletico, że go to zniechęci do przyjścia do nas względnie po Francuza sięgnie PSG lub któryś z klubów angielskich, a być może nawet Bayern.
Gdyby jednak do nas trafił to byłoby wspaniale.
Niepokoi mnie jednak to, że nasze gwiazdy mają wieczny apetyt na kasę, nie patrząc na realia i możliwości klubu.
Umtiti chce nowego, znacznie korzystniejszego kontraktu, teraz wyskakuje Busqets (pomimo, że w tym sezonie gra gorzej niż w latach poprzednich), w kolejce o nowy kontrakt czeka też Alba.
Oby tylko nie wyskoczył z nowymi żądaniami L.Suarez czy też któryś z innych piłkarzy.
Pozyskanie Grizmanna, oraz uzupełnienie składu innymi zawodnikami: nowym obrońcą/obrońcami, Alenią, Arthurem moim zdaniem pozwoliłoby stworzyć drużynę, która mogłaby już w przyszłym sezonie powalczyć skutecznie o puchar LM.
Ter Stegen/ Cillesen
S.Roberto,Semedo, Pique, Umtiti, Alba // xxx, xxx, Vermaelen, Digne?
Busqets/Rakitić/Paulinho// O.Busqets
Messi/Alenia/Arthur/Coutinho/D.Suarez
Grizmann/L.Suarez/Dembele/Alcacer?//Arnaiz
Łącznie 23 piłkarzy + 2 wakaty,
w tym podstawowa jedenastka:
Ter Stegen
S.Roberto - Pique - Umtiti - Alba
Messi - Rakitić - Busqets - Coutinho
L.Suarez - Grizmann
I na koniec kilka zdania o wczorajszym meczu.
Mecz moim zdaniem pokazał, że zdecydowanie podziękować za grę w Barcelonie należy Gomesowi i A.Vidalowi. Zawodnicy ci kompletnie nic nie wnoszą do gry drużyny.
We wczorajszym meczu nie sprawdził się również Mina, który wydaje się nieporadnym w tym co robi.
Słaba koordynacja ruchowa, szybkość, nie najlepsze czytanie gry ograniczają jak się wydaje jego możliwości gry w Barcelonie.
Myślę, że dobrym rozwiązaniem byłoby jego wypożyczenie na sezon do klubu z LL, gdzie mógłby uczyć się hiszpańskiej gry. Po tym okresie "stażowania" klub winien podjąć decyzję co dalej z piłkarzem.
Boję się jednak, że może to być kolejny obrońca z Południowej Ameryki kupiony w ostatnich kilku latach, po Daglasie i Marlonie (na wypożyczeniu się nie sprawdza), który będzie "niewypałem".
Obym się mylił gdyż jego wzrost w naszym polu karnym bardzo by się przydał.
We wczorajszym meczu moim zdaniem nieźle w kilku meczach zaprezentował się Alcacer, który mógłby o ile zaakceptowałby rolę 2-3 zmiennika pozostać w Barcelonie, zwłaszcza, że jego kontrakt nie obciąża zbytnio finansów klubu. Z drugiej strony na piłkarzu tym można jeszcze nieźle zarobić ale rezygnacja z piłkarza, który już jakiś czas jest w klubie, poznał nie co specyfikę gry Barcelony to też problem związany z ewentualnymi kosztami pozyskania zmiennika w jego miejsce.
1
Podzielam opinię części z was twierdzących, że w zasadzie poza Coutinho wszyscy gracze z pola zagrali słabo lub bardzo słabo, łącznie z Inestą, Busqetsem i Rakiticem.
Podzielam opinię autora artykułu o negatywnym wpływie Miny na przegraną lecz również należy powiedzieć, że porażka w większym stopniu obciąża "starych wyjadaczy" czyli Busqetsa i Rakitica, z których zwłaszcza ten pierwszy zagrał fatalnie.
Nieograny i niedoświadczony Mina szarpał się na dużym obszarze boiska gdyż ze swoich obowiązków w nienależycie wywiązywali się nasi defensywni pomocnicy, którzy nie zagęszczali pola przed naszym polem karnym w od.35-20 metrów przed naszą bramką
Moim zdaniem również trener popełnił duży błąd wystawiając na pozycji stoperów dwóch "nieogranych" piłkarzy. Powie ktoś, no ale przez ponad godzinę grał Pique. Tak ale te pierwsze 25 minut pozwoliło Levante, że w ten niedzielny wieczór można Barcę pokonać i to im się udało.
Moim zdaniem błędem było również nie powołanie Messiego, który mógł być na ławie. A tak uciekła szansa na zakończenie sezonu bez porażki w lidze.
1
Myślę, że wreszcie przynajmniej część zwolenników Miny przekonała się, że to nie zawodnik na miarę Barcy.
Twierdzę tak pomimo, że piłkarz ten dotychczas nie miał za wiele okazji do "pokazania się".
Moim zdaniem, w przeciwieństwie do wielu przeciwstawnych opinii jakie można przeczytać na tej stronie, Mina w dotychczasowych meczach nie za wiele pokazał, a wczoraj wprowadzał zamieszanie i chaos w liniach obronnych.
Podzielam opinię autorów powyższego artykułu, że Mina to zagubiony piłkarz, Powiem więcej piłkarz ten technicznie i organizacją gry nie pasuje do Barcelony. Uważam, że po raz kolejny został kupiony zawodnik do linii obrony z Południowej Ameryki, który się nie sprawdzi.
Pytanie co robią nasi skauci, jak analizują grę piłkarzy, że rekomendują do drużyny takich piłkarzy jak Daglas, Marlon czy Mina. Przy okazji Marlon de facto w lidze francuskiej się nie sprawdza.
Uważam, że dla Barcelony najlepszymi kierunkami pozyskiwania piłkarzy jest rynek nie południowoamerykański lecz francuski , portugalski (pomimo niewypału z Gomesem, który moim zdaniem w innym klubie , o innej organizacji gry niż Barcelona może się sprawdzić) oraz holenderski i na tych rynkach należy poszukiwać piłkarzy.
I na koniec nieco pod adresem trenera.
Moim zdaniem Valverde nie do końca potrafi rozpoznać możliwości swojej drużyny oraz przygotować ich do realizacji określonych zadań.
Pierwszy taki oczywisty przypadek miał miejsce w meczu z Romą drugi wczoraj. Uważam, że wystawienie w wyjściowym składzie na pozycji stoperów dwóch rezerwowych było błędem, zwłaszcza, że piłkarzom zależało na zakończeniu rozgrywek bez porażki.
Jak się wydaje trener o ile chciał wystawić Minę winien wystawić go wraz z Pique, a nie Vermalenem.
A tak na koniec to myślę, że porażka choć przykra uzmysłowi wielu z nas , a myślę i działaczom jakie "dziury" posiada skład Barcelony.
Brak Messiego, słabsza we wczorajszym meczu gra "odchodzącego" Inesty oraz brak pełnowartościowych zmienników dla Pique i Umtitiego i już Barca ma problem z zespołem dolnej części tabeli.
Gdyby nie Coutinho to doszłoby do całkowitego blamażu Barcelony, myślę że większego niż odpadnięcie z LM.
Przecież po godzinie gry Barca przegrywała 5:1 !!!
Zespół potrzebuje wzmocnień, lecz boję się że klub nie ma kasy by w najbliższych trzech okienkach transferowych (lato-zima-lato) pozyskać tylu topowych piłkarzy by utrzymać się przynajmniej na obecnie prezentowanym poziomie, zwłaszcza, że i jakość obecnych naszych gwiazd (Messi, Suarez, Busqets, Rakitić czy Alba) może ulec już najbliższej perspektywie czasowej (sezon, dwa) znacznemu obniżeniu, chociażby z uwagi na ich wiek.
Jak się wydaje, nieco "luzu czasowego" kierownictwu klubu może dać całkowite przesunięcie Messiego do drugiej linii, przy boku którego winni się ogrywać S.Roberto, Alenia oraz Arthur.
1
Ty tak poważnie? Messi to zwycięzca i nadal żądny sukcesów, a Złoty But uzupełniony o mistrzostwo Hiszpanii + CdR to niezła zaliczka do Złotej Piłki
16
"Miałeś chamie złoty róg..."
0
Jak się popatrzy tylko na okres od 2000 r. to nie za wielu mozna wymienić zawodników, którzy mogliby byc porównani z Inestą, zwłaszcza w dłuższej perspektywie czasu, patrząc na przebieg całej kariery: Xavi, Pirlo i chyba już nikt więcej. Nie wymieniam tutaj Zidana bo on grał na nieco innej pozycji, ale i tak Zidane nie był tak świetnie wyszkolonym piłkarzem jak Inesta czy też w/wym.
0
Facet Dembele to chłopak, który dopiero za kilka dni skończy 21 lat. Chłopak, który przyszedł do "wielkiego" klubu nie przepracowawszy okresu przygotowawczego, który w zasadzie na starcie doznał stosunkowo poważnej kontuzji. Do tego dochodzi nieznajomość języka.
Dembele we Francji, a zwłaszcza w Niemczech pokazał, że umie grać, umie strzelać i asystować, a do tego ma niezłą technikę. Zauważ, że tak młody chłopak zostaje najlepszym asystentem Bundesligi, a to coś znaczy.
Jest faktem, że jak się na niego patrzy to wydaje się, że on nadal jest dzieckiem i gra z kolegami na podwórku ale o ile widziałeś jego kilka akcji w meczu z Villarreal to przyznasz, że potencjał ma bardzo duży.
Moim zdaniem potężnym błędem klubu byłoby jego wypożyczenie, a nie daj Boże sprzedaż.
Ten chłopak to nasza przyszłość.
Dajmy mu przepracować cały okres przygotowawczy do sezonu, niech nieco zmężnieje (jak Neymar -który dopiero jak przybrał na wadze to coraz częściej błyszczał na boisku) i przede wszystkim niech gra jak najczęściej, a wówczas oceniajmy go. Teraz Twoja opinia nie tylko razi ale jest jak się wydaje nieprzemyślana, gdyż kto rozsądny sprzedawałby piłkarza za kilkadziesiąt milionów euro wydawszy kilkanaście miesięcy wcześniej ponad 120 mln.
3
Zakładając , że zarówno Messi i CR7 nic nie zwojują na MŚ, a Real wygra LM to powstanie poważny dylemat wśród głosujących w FF.
CR7 zdobył ZP w ubiegłym roku gdyż to Real zdobył mistrzostwo Hiszpanii i LM, a Barcelona CdR + Messi Złota Piłkę.
W tym roku rozkład będzie teoretycznie zdecydowanie korzystniejszy dla Messiego: Puchar Hiszpanii, Mistrzostwo Hiszpanii + Złoty But dla najlepszego strzelca Europy.
CR7: jedynie Puchar Ligi Mistrzów
Z prostego porównania widać, że tegoroczna sytuacja jest zdecydowanie korzystniejsza dla Messiego niż w ubiegłym roku dlatego uważam, że z tych dwóch piłkarzy większe szanse ma Messi.
Osobna kwestia jest to czy mistrzostwa świata wykreują jakiegoś mocnego faworyta do Złotej Piłki.
Myślę, że duże szanse ma na to Neymar, towar bardzo marketingowy a do tego jak się wydaje Brazylia ma znacznie ciekawszy zespół niż 4 lata temu i są wstanie powalczyć o mistrzostwo, chociaż w fazie pucharowej jak się wydaje decydować będzie szczęście i forma dnia.
Jednym z faworytów wydaje się też Hiszpania i gdyby zdobyła tytuł to myślę, że Złota Piłka trafiłaby do rąk Inesty.
W drużynach innych potencjalnych faworytów tj. Niemców, Anglików oraz Francuzów nie widać piłkarzy, którzy mogliby zagrozić Messiemu czy nawet CR7 .
2
Uważam, że cennym skalpem tego sezonu byłoby jego zakończenie bez porażki w LL dlatego widziałbym wyjściowy skład sugerowany przez Marcę i Mundo tj.:
Ter Stegena
Semedo, Piqué, Vermaelena,Alba
Dembélé, Rakiticia, Busquetsa i Coutinho,
Messi, Suárez.
Ponadto Messi potrzebuje jeszcze kilku bramek by zapewnić sobie, w sposób bezdyskusyjny Złotego Buta, Pichini oraz króla asyst w LL chyba, że na "asystenta" wypromuje się Luisa Suareza.
1
Różne są opinię poszczególnych z nas na temat kogo sprzedać, kogo kupić.
Jedni piszą wzmocnić atak, drudzy drugą linię.
OK. gdyż obie te formacje potrzebują wzmocnień.
Każdy z nas chce dobrze dla naszego ukochanego klubu i boli go, że zarząd prowadzi nieroztropną politykę transferową, więc naszą troskę należy uznać za jak najbardziej uzasadnioną.
Co do wzmocnień:
II linia
Obecnie, do końca sezonu mamy w tej formacji: Inestę, Coutinho, Rakiticia, Busqetsa, S.Roberto, Paulinho , D.Suareza, Gomesa, A.Vidala, Alenię i wypożyczonego Rafinię.
Do tego jak zawsze możemy doliczyć Messiego.
Po sezonie odejdzie Inesta, a więc dotychczasowy główny rozgrywający.
Kto go zastąpi?
Najlepiej byłoby gdyby klub wspólnie z Messim uzgodnił jego "dalszą" pozycję na boisku. Moim zdaniem naturalnym wydaje się, że Leo winien przejąć rolę Xaviego i Inesty i kierować gra drugiej linii.
Poza nim zostają w klubie Busqets, Rakitić, Coutinho, S.Roberto, Paulinho ... no i właśnie?
Mówi się o Alenii, o Arthurze, a więc tak naprawdę o piłkarzach stanowiących wielka niewiadomą.
No bo trudno obecnie prorokować czy będą to klasowi piłkarze czy też klasy Rafinii czy też D.Suareza, a więc nie stanowiących wartości dodanej w stosunku do stanu obecnego.
Osobiście uważam, że Real zdominował w ostatnich latach LM mając przewagę nad innymi zespołami właśnie w II linii : Kros, Modrić, Isco, Asensio, Casemiro,Vazquez, Kovacic, Ceballos dlatego potrzebą chwili jest odbudowa tej formacji w Barcelonie, tak by w tej formacji było co najmniej 4 tuzów.
O ile docelowo Coutinho i Messi mieliby kierować tą formacją to w uzupełnieniu mamy jeszcze Rakiticia i Busqetsa więc podstawowy kwartet jest, niemniej wskazanym jest pozyskanie jeszcze topowego lub co najmniej czołowego środkowego pomocnika, który pokierowałby grą Barcy gdyby Coutinho i Leo dostali bardziej ofensywne zadania.
U boku tych piłkarzy musieliby się ogrywać Alenia, Arthur(?).
W klubie o dziwo zostawiłbym D.Suareza, który chyba pogodził się z rolą zmiennika, chce grać dla klubu, a dodatkowo nie obciąża zbytnio budżetu. Ponadto to naturalny zmiennik dla Coutinho.
Moim zdaniem do klubu winien również wrócić Rafinia, który się sprawdził w Interze, a poziomem nie odstępuje od zmienników Realu Madryt.
Ta opcja jest, jak się wydaje, o tyle sensowna, że Inter raczej nie da wcześniej uzgodnionej kasy za tego piłkarza.
Rafinia gdyby się ograł w Barcelonie mógłby ewentualnie być korzystniej sprzedany w późniejszym okresie.
Natomiast definitywnie należny podziękować za pracę: Gomesowi, Vidalowi.
Poza tym należy pozbyć się zawodników będących na wypożyczeniach: Turan, Daglas, Munir etc.
Następnie w oparciu o plan klubu związany z odbudową II linii należy dokonać przebudowy linii ataku, mając na względzie że zarówno Messi jak i L. Suarez to piłkarze ponad 31 letni i zwłaszcza ten drugi nie jest już piłkarzem zbyt perspektywicznym (w dłuższej perspektywie czasowej), a Alcacer to nie poziom podstawowego składu Barcelony (a nie wiem czy też jako piłkarz rezerw).
Czy Barca winna pozyskiwać Grizmanna?
Osobiście nie wiem, ale coś mi mówi, że mógłby on być naturalnym następcom Luisa, chociaż z drugiej strony nie jest to typowy środkowy napastnik.
Może też to nie taki walczak i strzelec jak "Urugwajo" ale to też wojownik.
Reasumując zarząd klubu stoi przed trudnymi, strategicznymi decyzjami zakupowymi, które mają doprowadzić by Barcelona nie tylko w Hiszpanii usadowiła się na szczycie. Oby operacja przebudowy drużyny zakończyła się sukcesem i pozwoliła na zdobywanie kolejnych trofeów godnych naszego klubu.
1
Jak czytam niektórych z Was to nie wiem czy się śmiać czy płakać. Wszyscy wiedzą najlepiej siedząc z pilotem przed telewizorem i oglądając mecze Barcy raz w tygodniu.
FC Barcelona jako klub to instytucja, która ma określone cele m.in. finansowe i marketingowe ponosząc dla ich osiągnięcia określone wysokie koszty.
By to osiągnąć musi drużyną odpowiednio zarządzać, a od tego nie jesteśmy my tylko sztab szkoleniowy.
Zwróćmy uwagę, że nowy trener w pierwszym sezonie zdobywa mistrzostwo Hiszpanii oraz CdR.
Wielu z nas powie: ale przerżnął LM. I mamy rację.
Ale któż z nas przewidział taki przebieg meczu w Rzymie. Nikt z nas nie wie co trener powiedział w trakcie przerwy i czy zawodnicy realizowali jego wytyczne.
Każdy natomiast doczepia się do kwestii braku zmian, lecz tak po prawdzie nie wiemy czy one cokolwiek by dały gdyż cała drużyna grała padakę, w tym nasze największe gwiazdy.
I jeszcze jedno : nie zapominajmy, że Valverde na rewanż z Romą wystawił de facto najsilniejszy skład:
Ter Stegen - Nelson Semedo, Pique, Umtiti, Jordi Alba - Sergi Roberto, Rakitic, Busquets, Iniesta - Luis Suarez, Lionel Messi
który miał nie mniej ni więcej tylko obronić przewagę z pierwszego meczu i tego nie uczynił.
To zawodnicy są realizatorami koncepcji trenera, a jeżeli tego nie robią jest wtopa.
Valverde w pierwszym swym sezonie ustrzelił dublet, a więc mniej niż LE i Guardiola lecz myślę, że ci trenerzy mieli jednak silniejsze składy.
Prace obecnego trenera oceniam bardzo pozytywnie i mam nadzieję, że zakończy on swój pierwszy sezon w klubie bez porażki w lidze, co byłoby olbrzymim sukcesem, który nie był dany nawet dwóm w/wym. trenerom.
I na koniec jedna kwestia : przebudowa drużyny.
Obecnie odchodzi Inesta nasz galaktyczny, Messi, Suarez, Pique, Busqets, Rakitić też młodsi nie będą a obecni zmiennicy czy uzupełnienia to chyba nie piłkarze na miarę oczekiwań władz klubu i kibiców (Digne, Paulinho, Gomes, D.Suarez, Alcacer + gracze wypożyczeni: Rafinia, Munir). To potwierdza, że klub kupował graczy bez wizji kogo tak naprawdę potrzebuje: przykładem jest wydanie bajońskiej kwoty na Dembele.
To powoduje, że klub w najbliższych latach będzie musiał wydać ok. 300 mln euro na nowych piłkarzy. Oby działacze przy ich transferach wykazali większą ostrożność i rozsądek a myślę, że Valverde może skutecznie zrealizować nowy, co najmniej trzyletni projekt wokół Coutinho i Messiego w środku pola.
0
Za opcję wykupu Arthura zapłaciliśmy 4 mln euro. Nie wiem co się dzieje z tymi środkami, w sytuacji gdyby Barca nie skorzystała z prawa pierwokupu ale sądzę , że przepadają.
O ile tak byłoby faktycznie to źle świadczyłoby o działaczach Barcelony gdyby teraz zastanawiali się czy z tej opcji skorzystać.
Ale o ile wątpliwości się pojawiły to może świadczyć o tym, że Arthur to jednak nie piłkarz na miarę oczekiwań Barcy, która winna szukać piłkarza który wreszcie pokierowałby II linia Barcy, coś na wzór Xaviego.
Boję się, że Brazylijczyk takim piłkarzem nie jest i nie będzie. Ostatnio miałem go okazje oglądać w telewizji w meczu który grał zespół Gremio. Zagrał słabo i nie dziwi, że jako pierwszy został zmieniony. Jak się wydaje Arthur może się okazać piłkarzem klasy Rafinii czy też D.Suareza, a my potrzebujemy piłkarza klasy Modrica, Krossa, Isco czy też Ericsena i im podobnej.
W ostatnich 5 latach Barca kupiła kilku Brazylijczyków: Dagalsa, Marlona, Paulinho i Neymara, Coutinho + opcja z Arthurem.
Różne to były transfery, ale przynajmniej po części nietrafione, co potwierdzają zakupy Daglasa czy też Marlona, który nie sprawdza się na wypożyczeniu do ligi francuskiej, a Neymar po prostu zdradził klub, o grze w którym zawsze podobno marzył.
Paulinho -piłkarz o charakterystyce innej od innych piłkarzy Barcy -, który miał dobre wejście ostatnich 2 miesiącach gra coraz gorzej.
Nie wiemy jak wypadnie w przyszłym sezonie, a z uwagi na jego wiek (31 lat) trudno mówić o tym, że to piłkarz perspektywiczny dla klubu.
Jak się zatem wydaje jedynie Coutinho był zakupem trafionym i piłkarzem, który chce grać dla naszego kluby, a do tego mający rozsądek i dużo rozumu "pod czapką", w odróżnieniu od wielu piłkarzy brazylijskich, którzy nie wiadomo dlaczego tworząc w danym klubie większą grupę rozbijają klub od środka (vide - PSG; ostatnie słowa Alvesa, że bardzo chętnie wróciłby do Barcelony, czy też pogłoski o tym , że Neymar, chciałby odejść z PSG).
A zatem myślę, że klub winien przemyśleć sposób realizowania transferów do klubu bo jak się wydaje ich działanie nie wydają się profesjonalne.A w przypadku transferów Brazylijczyków ta ostrożność winna być szczególna bo tak naprawdę to nie wielu z nich zrobiła w ostatnich kilkunastu latach wielką karierę w Europie. Bo kto: Kaka super chłopak, zdobywca Złotej Piłki tak po prawdzie w europejskiej piłce nie zaistniał, no może poza Milanem, Neymar, cudowne dziecko brazylijskiej piłki też oprócz szumu medialnego i marketingowego nadal znajduje się w cieniu największych, Jesus w MC często nawet nie jest podstawowym piłkarzem tego klubu. I tak można by wymieniać. Nie wspomnę o tych, którzy zmarnowali swoje kariery przez niewłaściwe prowadzenie: Ronaldinio, Robinio czy wielu innych.
0
Moim zdaniem Salah to coś na wzór naszego Suareza, który ma nieco lepsze w tym roku statystyki.
Niemniej o ile Egipcjanin zdobędzie Złotego Buta, a Liverpool wygra Ligę Mistrzów, to nawet jeżeli mistrzostwa świata wykreują jakiegoś kandydata, to i tak Salah będzie jednym z kandydatów przynajmniej do trójki finalistów.
A nie można pominąć też Messi (szansa na króla strzelców LL, mistrzostwo Hiszpanii, Puchar Hiszpanii), a nawet CR7, zwłaszcza gdyby Real zdobył Ligę Mistrzów, pomimo, że w przeciągu sezonu grał średnio, ale elektorat nie śledzi na bieżąco gry poszczególnych piłkarzy lecz "podnieca się" sukcesami danej drużyny.
A swoją drogą FF winien każdorazowo pytać trenerów o to: "kogo najbardziej chcielibyście mieć w swojej drużynie, gdyby mieliście na jego pozyskanie wystarczające środki finansowe".
Myślę, że wówczas przewaga Messiego nad CR7 mogłaby się kształtować przynajmniej w stosunku 7:3, jak nie 8:2.
0
A może wzorem Oskarów, FIFA lub FF mogła wyróżniać wybitnych graczy Złotą Piłką za całokształt kariery. Wówczas moim zdaniem można by takimi Piłkami wyróżnić: Maldiniego, Xaviego, Pirlo, Totiego czy też Inestę. Każdy z mich był genialnym piłkarzem, któremu jednak nie dane było sięgnąć po te nagrodę.
3
Ktoś tutaj wspomniał o wzmocnieniach, zmianie składu oraz chybionych transferach. Po części podzielam to zdanie o często nietrafionych transferach.
Nasza polityka transferowa jest co najmniej dziwna.
Robimy , w odróżnieniu do wielu innych klubów zbyt dużo szumu w tym względzie, są przecieki z klubu i w konsekwencji pozyskujemy często nie tego piłkarza, którego chcielibyśmy w pierwszej kolejności, a po za tym często przepłacamy.
Innym aspektem jest kompletny brak wyobraźni naszych działaczach, w bliższej czy dalszej perspektywie funkcjonowania zespołu.
Przykładem odejście Puyola czy Xaviego, a nawet innych.
Przecież chyba mieli działacze świadomość, że Ci piłkarze wiecznie grać nie będą, a zatem winni odpowiednio wcześniej czynić starania o znalezienie odpowiednich jakościowych zmienników.
Można zadać pytanie kogo klub zakupił za Xaviego? Czy takimi zawodnikami mieli być Turana, A.Vidal, Gomes, D.Suarez? a może Paulinho?
Odpowiedź brzmi: NIKOGO.
A zatem brak topowego wzmocnienia II linii, stał się moim zdaniem przyczyną coraz słabszej postawy Barcelony i braku sukcesów na arenie międzynarodowej w ostatnich latach pomimo, że Messi dwoił się i troił.
W tym czasie Real Madryt pozyskał: Asensio ( za 3,5 mln euro z Mallorci !!!), Kovacica (za 30 mln euro z Interu) czy też Ceballosa z Betisu za 17 mln euro.
A my wydaliśmy za Gomesa 40 mln + zmienne, za D.Suareza kilkanaście milionów, za Alcacera też 30 mln euro + zmienne, nie mówiąc już o milionach wyrzuconych de facto w błoto za Turana, Vidala( razem ze zmiennymi ponad 80 mln).
Obecnie odchodzi kolejna perła w koronie Barcelony.
Za niego sprowadzono co prawda Cutinho, lecz nadal klub nic nie robi by sprowadzić następce Xaviego, bo chyba nie widzą za takowego Arthura?
Można rzec głupota lub sabotaż.
Obecnie nadal rozważa się też wzmocnienie linii obrony.
Na pozycji stoperów kupiliśmy co prawda Minę, lecz jak się wydaje piłkarza nie z tego kierunku geograficznego co trzeba, zważywszy, że piłkarz ten najprawdopodobniej zostanie spuszczony na wypożyczenie z uwagi na transfer Arthura ( którego miałem okazje oglądać w ostatnim meczu Gremio - został jako pierwszy zmieniony przez trenera, grał bardzo słabo).
Oby się nie okazało, że jest to piłkarz klasy Rafinii, który w ocenie sztabu szkoleniowego i zarządu był za słaby by grać u nas...
Kogo w ostatnich latach klub kupił do obrony?
Daglasa, Vermaelena, Digne, Umtitiego i Semedo.
Z tych piłkarzy na których wydał ok. 90 mln euro jedynie sprawdził się Umtiti. Pozostali grali albo nic albo niewiele. Daglas kompletny niewypał, Vermaelen kontuzjogenny i na wypożyczeniach, Digne to nie klasa Barcelony.
Miejmy nadzieję, że sprawdzi się Semedo, który ma do tego podstawy.
A poza tym totalna klapa.
W tym czasie Barca pozbyła się Bartrę inwestując w niewypały.
Zadać można pytanie czy Mina będzie lepszym stoperem od Bartry?
Boję się, że nie, a nawet gdyby się sprawdził to w odniesieniu do Bartry uważam, że klub zbyt pochopnie go sprzedał. Obecnie mógłby być wartościowym zmiennikiem do Pique, zwłaszcza że jest piłkarzem prawonożnym.
I tak dalej i tak dalej.
Z klubu wyciekają miliony euro na transfery często niepotrzebne, nietrafione,
a co gorsza wydawane zbyt lekką ręką, czego przykładem jest niejako zakup na siłę Dembele.
Oby się nie okazało, że tym młodym chłopcem będzie tak jak z Ibrahimovicem. Pogra dwa sezony i się go pozbędziemy tracąc na transakcji dziesiątki milionów.
Klub, ażeby w najbliższych już najbliższych latach nie popadł w piłkarski niebyt potrzebuje trafionych wzmocnień i to szybko.
Już ten sezon pokazuje, że Messi to nie ten sam Leo co dwa, trzy sezony temu.
Coraz częściej przydarzają mu się meczu, w których wydaje się jakby go nie było.
Podobnie Pique, Busquets.
Więc co.
Konieczna jest gruntowna przebudowa zespołu tak, by w ciągu trzech sezonów uzupełnić luki i znaleźć następców naszych gwiazd.
Na to trzeba kasy.
Myślę, że koniecznym jest sprzedaż przynajmniej kilku piłkarzy takich jak: Gomes, Vidal, Rafinia (na wypożyczeniu) lub D.Suarez, a jak się wydaje również Alcacera.
Po tym sezonie można by sprowadzić topowego rozgrywającego i kogoś umiejącego grać miedzy pomocą a atakiem np. takiego Grizmanna, a w dwóch kolejnych sezonach dokonać kolejnych wzmocnień, zwłaszcza w linii obrony.
O ile zarząd nie dokona trafionych wzmocnień boje się, że Real zdominuje nas w lidze na kilka sezonów, zwłaszcza że ich polityka transferowa wydaje się bardzie przemyślana i trafiona. A co więcej oni w ostatnich latach nie wydali setek milionów na transfery więc można się spodziewać, że już w najbliższym sezonie dokonają jakiś spektakularnych wzmocnień.
1
Facet jesteś porąbany?
A swoją drogą naucz się poprawnego pisania w języku polskim i odróżnij chama od hamulca.
A swoją drogą powiedz mi jak to zmierzyłeś, że Eriksen jest dwie półki nad Coutinho?
Moim zdaniem, z którym nie musisz się zgadzać Coutinho to strzał w dziesiątkę i naturalny następca Inesty. A Eriksen no cóż myślę, że w Barcelonie również mógłby się sprawdzić, ale raczej na nieco innej pozycji.
5
Kapitalnie poszedłeś po bandzie. A to "jeszcze od CHAMÓW mu cisnie" genialne. Może młody nauczy się pisać poprawnie wszak cham to nie hamulec. Pozdrawiam
1
Mecz w Rzymie z S.Roberto w pomocy pokazał, że to pomyłka. Zauważył to również Valverde zmieniając go jako pierwszego. W obronie to też przeciętniak często nie nadążający za kontratakami przeciwników. Od Semedo jest też wolniejszy i słabszy technicznie.
Moim zdaniem postawiłbym na skład jaki proponują gazety tylko w miejsce S.Roberto dałbym właśnie Semedo.
Myślę też, że w drugiej połowie wartym byłoby dać, chociaż 20-30 minut D. Suarezowi
9
Panowie więcej pokory.
Pamiętajmy jak w prasie madryckiej, przed ostatnim el classico pojawiły się głosy kibiców, piłkarzy i trenera , którzy oczekiwali "szpaleru" piłkarzy Barcy dla Drużynowych Mistrzów Świata. Pamiętamy słowa "w swoim mniemaniu najlepszego piłkarza świata" o szpalerze.
Szum, szum i jeszcze raz szum. Można rzec, szkoda, że nasi w Madrycie nie uszanowali "mistrzów" wówczas piłkarze Realu jeszcze bardziej mieliby się z pyszna po otrzymanym laniu 3:0.
My nie nadmuchujmy balonu bo Real to zawsze Real, który gra do końca. Ważnym jest by wygrać mecz z Deportivo, a meczu z "białymi" nie przegrać. Wówczas nie będzie istotnym czy piłkarze Realu będą wstanie czy też nie pogratulować piłkarzom Barcelony mistrzostwa Hiszpanii. Wówczas tak czy siak będą zmuszeni przełknąć gorycz porażki i to przynajmniej dwukrotnie, a mianowicie z powodu nie obronienia mistrzostwa, ogołocenia z korony oraz faktu nie wygrania z mistrzem. A gdyby jeszcze udało nam się w sobotę ugrać Puchar Króla, to po el classico na stadionie mogłaby się rozpocząć prawdziwa fiesta.
Byłaby to uczta dla wszystkich kibiców Barcy widzących zawiedzionych piłkarzy Realu czmychających do szatni by tego nie widzieć.
A zatem wygrać mecz z Sevillą, z Deportivo oraz nie przegrać mecz z Realem i będziemy w siódmym niebie.
0
Człowieku czy Ty oglądałeś mecz. O ile tak to albo kup sobie okulary albo zobacz powtórkę i nie wypisuj bzdur. facet naucz się patrzeć na grę poszczególnych piłkarzy
0
No nie wiem. moim zdaniem najlepiej prezentował się Semedo, ale to może być nieco złudne, gdyż po części na jego postrzeganie wpływa in plus postawa w ofensywnej.
Mina moim zdaniem zagrał jak na zawodnika "nieogranego" całkiem przyzwoicie, a nawet nieźle. wielokrotnie czyścił w przedpolu akcje przeciwnika panując nad "wysokimi" piłkami.
Moim zdaniem ponosi jednak winę za utratę jednej brami, ale przy niej również Paulinho był współwinny (nie wrócił na czas).
No ale tak naprawdę to od kogo Mina miałby być we wczorajszym meczu gorszy ?Od Digne, który zarówno w obronie jak i na skrzydle nie za wiele wnosi pożytecznego do gry drużyny. Od Vermealena, który moim zdaniem zagrał wczoraj słabo?
Tak na tle tych dwóch kolegów z drużyny Mina zagrał na prawdę nieźle.
Podzielam zdanie części kibiców piszących na tej stronie, że w końcówce sezonu winien dostawać szansę. Chociaż przed nami, aż do El clasico trudny terminarz spotkań. Mam nadzieje, że mistrzostwo zdobędziemy jak najszybciej i do gry w wejściowych jedenastkach Valverde wpuści jak najwięcej zmienników. A nasi "podstawowi" niech odpoczywają, zwłaszcza, że w perspektywie mistrzostwa świata.
0
We wczorajszym meczu generalnie nieźle zagrali tacy zmiennicy jak D.Suarez (moim zdaniem zagrał najlepiej ze zmienników i potwierdził przydatność do drużyny), Semedo ( który w ofensywie jest dużo bardziej przydatny niż S.Roberto), Alcacer (jako zawodnik zadaniowy, może w ataku nie błyszczał ale realizował swoje zadania, ponadto asysta przy bramce Dembele i duża aktywność w destrukcji). Również nieźle zagrał Paulinho. Jak się wydaje faktycznie piłkarz ten potrzebuje odpoczynku by grać na wyższym poziomie niż w ostatnich dwóch miesiącach.
Nieźle zagrał też, zwłaszcza w pierwszej połowie Dembele, w drugiej już jednak spuścił z tonu. Myślę, że potwierdza się opinia, że piłkarz ten nie ma kondycji po części z uwagi na niewłaściwe odżywianie, co sam poniekąd potwierdził w wywiadzie do francuskiego radia (artykuł z przed kilku dni). Myślę, że piłkarz ten może być jednak już istotnym elementem składu już w nowym sezonie o ile rzeczywiście zmieni sposób odżywiania oraz przepracuje cały okres przygotowawczy do sezonu i ominą go jakieś urazy.
Niestety moim zdaniem kilku zmienników w meczu z celtą zawiodło, a niektórzy potwierdzili, że jednak nie dają tego czego wymaga się od piłkarza Barcelony.
Według mnie po raz kolejny zawiódł Gomes, który był bodaj najgorszym piłkarzem Barcy. Niestety jak się wydaje piłkarza tego należy sprzedać. Najlepiej do klubu angielskiego, co prawdopodobnie pozwoliłoby odzyskać znaczną kwotę wydaną na jego sprowadzenie do klubu.
Drugim piłkarzem, który nic nie wnosi do gry to A.Vidal, może za wyjątkiem chaosu. Grał ok 20 min. i kompletnie nic nie grał.
Kolejnym piłkarzem, który nie pasuje do Barcelony, i który moim zdaniem zawiódł to Digne. Piłkarz ten w obronie daje się łatwo ogrywać, a na skrzydle kompletnie niewidoczny. Barca potrzebuje na bokach obrony zawodników pokroju Alby i Semedo, tj. w miarę dobrych technicznie i szybkich. Digne jak się wydaje takim piłkarzem nie jest.
Reasumując powiem tak. Drużyna winna zrobić wszystko by jak najszybciej zdobyć mistrzostwo Hiszpanii by w ostatnich meczach zawodnicy podstawowego składu mogli odpocząć, zwłaszcza w perspektywie mistrzostw świata,a w przypadków zmienników by chociaż niektórzy z nich potwierdzili przydatność do zespołu i zasadność pozostawienia ich w klubie na kolejny sezon.
Na koniec powiem tak. Wg mnie klub po sezonie powinni opuścić bezsprzecznie Gomes, A.Vidal,
0
Moim zdaniem Messi i Suarez grają na oparach, stąd ich gorsza forma w ostatnich meczach. Myślę, że pomimo, że to mecz z naprawdę niewygodnym przeciwnikiem to należałoby dać im odpocząć.
Mam nadzieję, że na sobotę wykurują się też Busqets oraz Rakitić.
Ja osobiście widziałbym taki skład wyjściowy:
Ter Stegen
Semedo - Umtiti - Vermaelen - Digne
S.Roberto - Gomes - Alba/D.Suarez
Dembele - Alcacer - Coutinho
Może kogoś dziwić ustawienie Alby w pomocy ale wydaje się, że
to by pozwoliło mu na zachowanie nieco sił (nie musiałby się tak często wracać do obrony), a gwarantowałby wzmocnienie na lewej stronie.
0
Marzy się ustanowienie tego niebotycznego rekordu. Jego ustanowienie przy tak kadrowo "przeciętnym" potencjale Barcelony byłoby coś wielkiego.
Do zakończenia pozostało jeszcze 6 meczy, w tym z Realem Madryt, Ustanowienie przedmiotowego rekordu wymaga nie przegrania z "królewskimi". Myślę, że każdy z nas przyjąłby remis za sukces. A wówczas nie tylko Barca osiągnęła by nie spotykany sukces, ale na domiar miałaby kapitalny bilans meczy z czołową 7 LL. Z każda drużyną 4 pkt i więcej.
13
Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem dla klubu jak i samego Inesty będzie gdy jednak odejdzie do Chin.
Jako kibicowi będzie mi brakowało tego magika lecz jak się wydaje jego czas już powoli mija.
Barca wymaga przebudowy i pozyskania młodego/ młodych topowych pomocników, którzy będą współtworzyć nowy projekt Barcy.
A Inesta blokuje miejsce oraz znacznie obciąża fundusz płac.
A zatem pomimo wielkich zasług don Andreasa musimy mieć świadomość , że bez niego Barcelona też istnieje tak jak i bez Xaviego.
A zwłaszcza, że Mamy już naturalnego zmiennika/ zastępcę Inesty. Coutinho ma wszystko by go skutecznie zastąpić.
Ale by Barca właściwie funkcjonowała to potrzebujemy do pomocy kogoś na wzór Xaviego i boję się, że Coutinho takim piłkarzem nie jest, jest raczej kopią Inesty.
Mamy co prawda Messiego ale jego ustawienie na stałe jako rozgrywającego osłabia linię ataku. A zatem albo pozyskamy młodego m ale już topowego pomocnika-rozgrywającego albo kogoś na miejsce Leo do ataku.
Myślę, że odejście Inesty, być może sprzedaż chociaż niektórych z takich piłkarzy jak Vidal, Paulinho, Gomes, Rafinia , D,Suarez, Alcacera czy też wypożyczenie Miny pozwoli pozyskać 2-3 topowych graczy.
W pomocy dojdzie od stycznia Arthur, mamy też Alenie, któremu z niewiadomych powodów szans ie daje Valverde, ale w nowym sezonie może już sytuacja się zmieni. A zatem w linii pomocy Barcelony w nowym sezonie mogliby grać:
Busqets, Rakitić, Gomes, Alenia, S,Roberto, Arthur, Coutinho, Messi i... ten nowy
a w ataku L.Suarez, Araiz, Dembele.... i ten nowy.
Barca tez potrzebuje wzmocnień do obrony i to w zasadzie na każdej pozycji, ale moim zdaniem w pierwszej kolejności na bokach, a zwłaszcza na lewej obronie gdzie Alba nie ma wartościowego zmiennika, gdyż Digne jednak jak się wydaje takim zmiennikiem nie jest. Na prawej o ile Roberto przejdzie ostatecznie do pomocy to również Semedo nie będzie miał zmiennika, gdyż S.Roberto to nie obrońca. Obecny sezon pokazał, że zdecydowanie większe zagrożenie dla naszej bramki powstawało po naszej prawej stronie obrony.
0
O ile doniesienia prasy są prawdziwe to jest problem dwojakiego rodzaju.
1. Messi nawet jako supergwiazda drużyny nie powinien "wygarniać" tego przed całym zespołem, w szatni. Od tego jest rada zespołu, tj. jest 4 kapitanów, która na chłodno, już po opadnięciu emocji winna zgłosić swoje zastrzeżenia. To co zrobił Messi podcina harmonie w drużynie.
2. Pomimo, że większość z nas podziela opinię Messiego i również uważa za duży błąd Valverde brak zmian, a w zasadzie zbyt późne, co najmniej o pół godziny zmiany ale z drugiej strony decyzje trenera to jedno, a drugie to gra poszczególnych piłkarzy. Przecież wszyscy zagrali tragicznie, nikt nie biegał etc.
W zespole mamy w większości bardzo doświadczonych zawodników, w tym dużą część tych, względem których pojawiały się opinie, że oni nie potrzebują trenera.
Jak widać mecz z Romą zweryfikował negatywnie takie opinie.
3. W tym miejscu należy zadać sobie pytanie: jaka jest prawda?
A może taktyka trenera była dobra, lecz piłkarze jej nie realizowali? tego wykluczyć nie można dlatego uważam, że za blamaż z Romą odpowiedzialność ponosi trener na równi z piłkarzami.
Być może jednak, czego wykluczyć nie można to to, że Roma nie była wcale takim słabym zespołem jak nam się wydaje. Zespół ten ma moim zdaniem duży potencjał i myślę, że o ile nie trafi na Liverpool to może zrobić jeszcze jedną niespodziankę i awansować do finału. Bezsprzecznym atutem tego zespołu jest wybieganie i wzrost piłkarzy.
Wszystkim nam się wydawało, że Roma to najsłabszy zespół z ósemki ćwierćfinalistów. Jednak wielu z nas zapomniało, że ten zespół w cuglach wygrał swoją grupę pokonując zarówno Atletico Madryt jak i Chelsea i to 3:0.
Reasumując należy stwierdzić, że źle się stało, że zespół odpad z LM, wszak to strata ok 10 mln euro lecz konsekwencje finansowe tego mogą być o wiele większe. Mniejsze wpływy z reklam, spadek frekwencji na trybunach mniejsza siła nabywcza piłkarzy do klubu. Bo kto z topowych piłkarzy będzie chciał przyjść do Barcelony, która od kilku lat odpada z LM na poziomie ćwierćfinałów.
Plusem blamażu może być jednak to, że wreszcie w klubie zrozumieją, że nie można wszystkiego opierać na Messim, który też chyba szczyt kariery powoli ma za sobą. Słusznie zauważył w jednym wywiadzie włoski dziennikarz, że Barca wydała w ciągu ostatnich lat ok. 600 mln euro nie tworząc nowego projektu "Barca" i nadal grają ci sami piłkarze.
Mecz pokazał też, że po sezonie wskazana jest gruntowna przebudowa zespołu. Raczej odejdzie Inesta, być może również Umtiti skuszony ofertami innych klubów, zwłaszcza angielskich.
Oprócz nich z zespołem winni pożegnać sie inni piłkarze, w tym Digne, Gomes, Alcacer, Vidal a nawet Paulinho by pozyskać środki na zakup "nowych" piłkarzy.
W takiej sytuacji istotnym jest by do końca kwietnia Barca wygrała ligę i zdobyła CdR, co pozwoliłoby wcześniej rozpocząć projektowanie składu drużyny na przyszły sezon.
Dobrze byłoby gdyby przyszedł jednak Grizmann, który wzmocniłby siłę napadu: Coutinho, Grizmann, Suarez i Dembele oraz Artuiz myślę, że byłoby to dobrym rozwiązaniem.
Messiego widziałbym definitywnie w II linii ale i tutaj koniecznym pozyskanie klasowego pomocnika- rozgrywajacego, gdyż Leo, Busqets i Rakitić mają swoje lata.
A z resztą wzmocnienia są potrzebne na większości pozycjach.
0
I co po meczu z Romom powiesz o Roberto. ten chłopak gra zagubiony nic nie wnosi do gry zespołu. W obronie cienki, na skrzydle brakuje mu techniki. Dembele grał 8 min. i pokazał więcej niż Sergi.
Facet analizuj grę piłkarzy.
Nie zmienia to jednak tego, że bardzo lubię naszego wychowanka i przyznam, że niekiedy jego wyjścia z piłką do przodu są imponujące ale to nie wystarcza by byc podstawowym zawodnikiem drużyny, zwłaszcza że jak się wydaje ma on wiele wad, w tym jest szybkościowo wolny
0
Przyjacielu to raczej nie trener wygrał lecz piłkarze. Przypomnij sobie gdy wczesną wiosną piłkarze będąc wkurzeni na LE wydelegowali 4 kapitanów na rozmowę z trenerem. Dopiero "opierd..." piłkarzy spowodował, że trener przestał mieszać. W konsekwencji uzyskano sukces w postaci LM. Kolejne sezony to coraz słabsza gra Barcy, a zwłaszcza trenera. Nie bez powodu część kibiców nazywała LE wuefistą.
2
Drugi rok z rzędu Barca odpada z LM na poziomie ćwierćfinału i to w dwumeczach z zespołami włoskimi, klubami "teoretycznie" słabszymi od nas.
I co gorsza drugi raz z rzędu po ewidentnych błędach naszych trenerów.
W poprzedniej edycji LE, niepamiętny kłopotów z PSG w Paryżu w 1/8 również źle taktycznie nastawił zespół w 1/4 finału w pierwszym wyjazdowym meczu z Juve. I co 0:3 i pozamiatane. LE nie wyciągnął wniosków z przykrych doświadczeń z meczu z francuzami.
W tym roku drugi "zawodowiec" również nie wyciąga wniosków, tym razem z przebiegu meczu, w trakcie jego pierwszej połowy w Rzymie.
Żenującym jest to, że trener, przeciwnie do całej rzeszy kibiców, w tym również większości tutaj piszących nie widział potrzeby pilnych zmian. Trener kompletnie nie reagował na wydarzenia na boisku. Przecież musiał mieć świadomość, że jak Roma strzeli druga bramkę to będzie problem.
Zmiany w ostatnich 7 minutach meczu to KOMPROMITACJA. Takie zmiany zazwyczaj nic nie dają.
W tym miejscu można zadać pytanie czemu miała służyć np. wejście Dembele w 85 m. przecież ten zawodnik niewiele razy był przy piłce, ale i tak w tym czasie pokazał, że mógłby wnieść więcej od katastrofalnie grającego S.Roberto.
Zdecydowania większość kibiców oglądając mecz "wkur...a" się nie widząc zmian.
Już pierwsza połowa pokazała, że obrona trzęsie się w posadach, druga linia i atak nie funkcjonuje.
Wielu z nas dostrzegała potrzebę zmianę, już od początku II połowy S.Roberto
i ewentualnie Busqetsa, który po kontuzji nie dawał sobie rady z silnymi piłkarzami Romy (był też wolny o osowiały). Przemeblowania wymagało ustawienie drużyny na bardziej defensywne.
Zastanawiam się czy gdyby trener wprowadził zaraz po przerwie Paulinho i Gomesa, kosztem odpowiednio S.Roberto oraz Inesty nie mielibyśmy szansy utrzymania korzystnego wyniku.
Moim zdaniem trener również winien gdzieś od 60 min. wprowadzić Alcar, za Suareza.
Bardziej defensywnie ustawiona drużyna mogłaby zablokować dojście zawodników Romy pod pole karne.
Myśmy nie musieli atakować lecz utrzymać korzystny wynik.
Przykrym tylko jest, że ci "amatorzy" oglądający mecze z trybun stadionu względnie z przed telewizorem dostrzega rzeczy tak oczywiste, a nie dostrzega to "zawodowy" trener, który kasuje co miesiąc sporo dziesiątek, a może setek tysięcy euro.
Abstrahując od błędów popełnionych przez trenera dotyczących ustawienia zawodników we wczorajszym meczu należy stwierdzić, że trener chyba zajechał pierwszy skład. Wczoraj nasi zawodnicy wyglądali na tak przemęczonych, że al żal było patrzeć.
Oby nie było tak, że zespół, który wyrównał rekord ligi tj. nie przegrywając w 38 kolejnych meczach ligowych rozgrywki zakończy sezon bez mistrzostwa Hiszpanii. TO BYŁBY DRAMAT