5

Kapitalnie poszedłeś po bandzie. A to "jeszcze od CHAMÓW mu cisnie" genialne. Może młody nauczy się pisać poprawnie wszak cham to nie hamulec. Pozdrawiam

1

Mecz w Rzymie z S.Roberto w pomocy pokazał, że to pomyłka. Zauważył to również Valverde zmieniając go jako pierwszego. W obronie to też przeciętniak często nie nadążający za kontratakami przeciwników. Od Semedo jest też wolniejszy i słabszy technicznie.
Moim zdaniem postawiłbym na skład jaki proponują gazety tylko w miejsce S.Roberto dałbym właśnie Semedo.
Myślę też, że w drugiej połowie wartym byłoby dać, chociaż 20-30 minut D. Suarezowi

9

Panowie więcej pokory.
Pamiętajmy jak w prasie madryckiej, przed ostatnim el classico pojawiły się głosy kibiców, piłkarzy i trenera , którzy oczekiwali "szpaleru" piłkarzy Barcy dla Drużynowych Mistrzów Świata. Pamiętamy słowa "w swoim mniemaniu najlepszego piłkarza świata" o szpalerze.
Szum, szum i jeszcze raz szum. Można rzec, szkoda, że nasi w Madrycie nie uszanowali "mistrzów" wówczas piłkarze Realu jeszcze bardziej mieliby się z pyszna po otrzymanym laniu 3:0.
My nie nadmuchujmy balonu bo Real to zawsze Real, który gra do końca. Ważnym jest by wygrać mecz z Deportivo, a meczu z "białymi" nie przegrać. Wówczas nie będzie istotnym czy piłkarze Realu będą wstanie czy też nie pogratulować piłkarzom Barcelony mistrzostwa Hiszpanii. Wówczas tak czy siak będą zmuszeni przełknąć gorycz porażki i to przynajmniej dwukrotnie, a mianowicie z powodu nie obronienia mistrzostwa, ogołocenia z korony oraz faktu nie wygrania z mistrzem. A gdyby jeszcze udało nam się w sobotę ugrać Puchar Króla, to po el classico na stadionie mogłaby się rozpocząć prawdziwa fiesta.
Byłaby to uczta dla wszystkich kibiców Barcy widzących zawiedzionych piłkarzy Realu czmychających do szatni by tego nie widzieć.
A zatem wygrać mecz z Sevillą, z Deportivo oraz nie przegrać mecz z Realem i będziemy w siódmym niebie.

0

Człowieku czy Ty oglądałeś mecz. O ile tak to albo kup sobie okulary albo zobacz powtórkę i nie wypisuj bzdur. facet naucz się patrzeć na grę poszczególnych piłkarzy

0

No nie wiem. moim zdaniem najlepiej prezentował się Semedo, ale to może być nieco złudne, gdyż po części na jego postrzeganie wpływa in plus postawa w ofensywnej.
Mina moim zdaniem zagrał jak na zawodnika "nieogranego" całkiem przyzwoicie, a nawet nieźle. wielokrotnie czyścił w przedpolu akcje przeciwnika panując nad "wysokimi" piłkami.
Moim zdaniem ponosi jednak winę za utratę jednej brami, ale przy niej również Paulinho był współwinny (nie wrócił na czas).
No ale tak naprawdę to od kogo Mina miałby być we wczorajszym meczu gorszy ?Od Digne, który zarówno w obronie jak i na skrzydle nie za wiele wnosi pożytecznego do gry drużyny. Od Vermealena, który moim zdaniem zagrał wczoraj słabo?
Tak na tle tych dwóch kolegów z drużyny Mina zagrał na prawdę nieźle.
Podzielam zdanie części kibiców piszących na tej stronie, że w końcówce sezonu winien dostawać szansę. Chociaż przed nami, aż do El clasico trudny terminarz spotkań. Mam nadzieje, że mistrzostwo zdobędziemy jak najszybciej i do gry w wejściowych jedenastkach Valverde wpuści jak najwięcej zmienników. A nasi "podstawowi" niech odpoczywają, zwłaszcza, że w perspektywie mistrzostwa świata.

0

We wczorajszym meczu generalnie nieźle zagrali tacy zmiennicy jak D.Suarez (moim zdaniem zagrał najlepiej ze zmienników i potwierdził przydatność do drużyny), Semedo ( który w ofensywie jest dużo bardziej przydatny niż S.Roberto), Alcacer (jako zawodnik zadaniowy, może w ataku nie błyszczał ale realizował swoje zadania, ponadto asysta przy bramce Dembele i duża aktywność w destrukcji). Również nieźle zagrał Paulinho. Jak się wydaje faktycznie piłkarz ten potrzebuje odpoczynku by grać na wyższym poziomie niż w ostatnich dwóch miesiącach.
Nieźle zagrał też, zwłaszcza w pierwszej połowie Dembele, w drugiej już jednak spuścił z tonu. Myślę, że potwierdza się opinia, że piłkarz ten nie ma kondycji po części z uwagi na niewłaściwe odżywianie, co sam poniekąd potwierdził w wywiadzie do francuskiego radia (artykuł z przed kilku dni). Myślę, że piłkarz ten może być jednak już istotnym elementem składu już w nowym sezonie o ile rzeczywiście zmieni sposób odżywiania oraz przepracuje cały okres przygotowawczy do sezonu i ominą go jakieś urazy.
Niestety moim zdaniem kilku zmienników w meczu z celtą zawiodło, a niektórzy potwierdzili, że jednak nie dają tego czego wymaga się od piłkarza Barcelony.
Według mnie po raz kolejny zawiódł Gomes, który był bodaj najgorszym piłkarzem Barcy. Niestety jak się wydaje piłkarza tego należy sprzedać. Najlepiej do klubu angielskiego, co prawdopodobnie pozwoliłoby odzyskać znaczną kwotę wydaną na jego sprowadzenie do klubu.
Drugim piłkarzem, który nic nie wnosi do gry to A.Vidal, może za wyjątkiem chaosu. Grał ok 20 min. i kompletnie nic nie grał.
Kolejnym piłkarzem, który nie pasuje do Barcelony, i który moim zdaniem zawiódł to Digne. Piłkarz ten w obronie daje się łatwo ogrywać, a na skrzydle kompletnie niewidoczny. Barca potrzebuje na bokach obrony zawodników pokroju Alby i Semedo, tj. w miarę dobrych technicznie i szybkich. Digne jak się wydaje takim piłkarzem nie jest.

Reasumując powiem tak. Drużyna winna zrobić wszystko by jak najszybciej zdobyć mistrzostwo Hiszpanii by w ostatnich meczach zawodnicy podstawowego składu mogli odpocząć, zwłaszcza w perspektywie mistrzostw świata,a w przypadków zmienników by chociaż niektórzy z nich potwierdzili przydatność do zespołu i zasadność pozostawienia ich w klubie na kolejny sezon.

Na koniec powiem tak. Wg mnie klub po sezonie powinni opuścić bezsprzecznie Gomes, A.Vidal,

0

Moim zdaniem Messi i Suarez grają na oparach, stąd ich gorsza forma w ostatnich meczach. Myślę, że pomimo, że to mecz z naprawdę niewygodnym przeciwnikiem to należałoby dać im odpocząć.
Mam nadzieję, że na sobotę wykurują się też Busqets oraz Rakitić.
Ja osobiście widziałbym taki skład wyjściowy:
Ter Stegen
Semedo - Umtiti - Vermaelen - Digne
S.Roberto - Gomes - Alba/D.Suarez
Dembele - Alcacer - Coutinho

Może kogoś dziwić ustawienie Alby w pomocy ale wydaje się, że
to by pozwoliło mu na zachowanie nieco sił (nie musiałby się tak często wracać do obrony), a gwarantowałby wzmocnienie na lewej stronie.

0

Marzy się ustanowienie tego niebotycznego rekordu. Jego ustanowienie przy tak kadrowo "przeciętnym" potencjale Barcelony byłoby coś wielkiego.
Do zakończenia pozostało jeszcze 6 meczy, w tym z Realem Madryt, Ustanowienie przedmiotowego rekordu wymaga nie przegrania z "królewskimi". Myślę, że każdy z nas przyjąłby remis za sukces. A wówczas nie tylko Barca osiągnęła by nie spotykany sukces, ale na domiar miałaby kapitalny bilans meczy z czołową 7 LL. Z każda drużyną 4 pkt i więcej.

13

Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem dla klubu jak i samego Inesty będzie gdy jednak odejdzie do Chin.
Jako kibicowi będzie mi brakowało tego magika lecz jak się wydaje jego czas już powoli mija.
Barca wymaga przebudowy i pozyskania młodego/ młodych topowych pomocników, którzy będą współtworzyć nowy projekt Barcy.
A Inesta blokuje miejsce oraz znacznie obciąża fundusz płac.
A zatem pomimo wielkich zasług don Andreasa musimy mieć świadomość , że bez niego Barcelona też istnieje tak jak i bez Xaviego.
A zwłaszcza, że Mamy już naturalnego zmiennika/ zastępcę Inesty. Coutinho ma wszystko by go skutecznie zastąpić.
Ale by Barca właściwie funkcjonowała to potrzebujemy do pomocy kogoś na wzór Xaviego i boję się, że Coutinho takim piłkarzem nie jest, jest raczej kopią Inesty.
Mamy co prawda Messiego ale jego ustawienie na stałe jako rozgrywającego osłabia linię ataku. A zatem albo pozyskamy młodego m ale już topowego pomocnika-rozgrywającego albo kogoś na miejsce Leo do ataku.
Myślę, że odejście Inesty, być może sprzedaż chociaż niektórych z takich piłkarzy jak Vidal, Paulinho, Gomes, Rafinia , D,Suarez, Alcacera czy też wypożyczenie Miny pozwoli pozyskać 2-3 topowych graczy.
W pomocy dojdzie od stycznia Arthur, mamy też Alenie, któremu z niewiadomych powodów szans ie daje Valverde, ale w nowym sezonie może już sytuacja się zmieni. A zatem w linii pomocy Barcelony w nowym sezonie mogliby grać:
Busqets, Rakitić, Gomes, Alenia, S,Roberto, Arthur, Coutinho, Messi i... ten nowy
a w ataku L.Suarez, Araiz, Dembele.... i ten nowy.
Barca tez potrzebuje wzmocnień do obrony i to w zasadzie na każdej pozycji, ale moim zdaniem w pierwszej kolejności na bokach, a zwłaszcza na lewej obronie gdzie Alba nie ma wartościowego zmiennika, gdyż Digne jednak jak się wydaje takim zmiennikiem nie jest. Na prawej o ile Roberto przejdzie ostatecznie do pomocy to również Semedo nie będzie miał zmiennika, gdyż S.Roberto to nie obrońca. Obecny sezon pokazał, że zdecydowanie większe zagrożenie dla naszej bramki powstawało po naszej prawej stronie obrony.

0

O ile doniesienia prasy są prawdziwe to jest problem dwojakiego rodzaju.
1. Messi nawet jako supergwiazda drużyny nie powinien "wygarniać" tego przed całym zespołem, w szatni. Od tego jest rada zespołu, tj. jest 4 kapitanów, która na chłodno, już po opadnięciu emocji winna zgłosić swoje zastrzeżenia. To co zrobił Messi podcina harmonie w drużynie.
2. Pomimo, że większość z nas podziela opinię Messiego i również uważa za duży błąd Valverde brak zmian, a w zasadzie zbyt późne, co najmniej o pół godziny zmiany ale z drugiej strony decyzje trenera to jedno, a drugie to gra poszczególnych piłkarzy. Przecież wszyscy zagrali tragicznie, nikt nie biegał etc.
W zespole mamy w większości bardzo doświadczonych zawodników, w tym dużą część tych, względem których pojawiały się opinie, że oni nie potrzebują trenera.
Jak widać mecz z Romą zweryfikował negatywnie takie opinie.
3. W tym miejscu należy zadać sobie pytanie: jaka jest prawda?
A może taktyka trenera była dobra, lecz piłkarze jej nie realizowali? tego wykluczyć nie można dlatego uważam, że za blamaż z Romą odpowiedzialność ponosi trener na równi z piłkarzami.
Być może jednak, czego wykluczyć nie można to to, że Roma nie była wcale takim słabym zespołem jak nam się wydaje. Zespół ten ma moim zdaniem duży potencjał i myślę, że o ile nie trafi na Liverpool to może zrobić jeszcze jedną niespodziankę i awansować do finału. Bezsprzecznym atutem tego zespołu jest wybieganie i wzrost piłkarzy.
Wszystkim nam się wydawało, że Roma to najsłabszy zespół z ósemki ćwierćfinalistów. Jednak wielu z nas zapomniało, że ten zespół w cuglach wygrał swoją grupę pokonując zarówno Atletico Madryt jak i Chelsea i to 3:0.

Reasumując należy stwierdzić, że źle się stało, że zespół odpad z LM, wszak to strata ok 10 mln euro lecz konsekwencje finansowe tego mogą być o wiele większe. Mniejsze wpływy z reklam, spadek frekwencji na trybunach mniejsza siła nabywcza piłkarzy do klubu. Bo kto z topowych piłkarzy będzie chciał przyjść do Barcelony, która od kilku lat odpada z LM na poziomie ćwierćfinałów.
Plusem blamażu może być jednak to, że wreszcie w klubie zrozumieją, że nie można wszystkiego opierać na Messim, który też chyba szczyt kariery powoli ma za sobą. Słusznie zauważył w jednym wywiadzie włoski dziennikarz, że Barca wydała w ciągu ostatnich lat ok. 600 mln euro nie tworząc nowego projektu "Barca" i nadal grają ci sami piłkarze.
Mecz pokazał też, że po sezonie wskazana jest gruntowna przebudowa zespołu. Raczej odejdzie Inesta, być może również Umtiti skuszony ofertami innych klubów, zwłaszcza angielskich.
Oprócz nich z zespołem winni pożegnać sie inni piłkarze, w tym Digne, Gomes, Alcacer, Vidal a nawet Paulinho by pozyskać środki na zakup "nowych" piłkarzy.

W takiej sytuacji istotnym jest by do końca kwietnia Barca wygrała ligę i zdobyła CdR, co pozwoliłoby wcześniej rozpocząć projektowanie składu drużyny na przyszły sezon.
Dobrze byłoby gdyby przyszedł jednak Grizmann, który wzmocniłby siłę napadu: Coutinho, Grizmann, Suarez i Dembele oraz Artuiz myślę, że byłoby to dobrym rozwiązaniem.
Messiego widziałbym definitywnie w II linii ale i tutaj koniecznym pozyskanie klasowego pomocnika- rozgrywajacego, gdyż Leo, Busqets i Rakitić mają swoje lata.
A z resztą wzmocnienia są potrzebne na większości pozycjach.

0

I co po meczu z Romom powiesz o Roberto. ten chłopak gra zagubiony nic nie wnosi do gry zespołu. W obronie cienki, na skrzydle brakuje mu techniki. Dembele grał 8 min. i pokazał więcej niż Sergi.
Facet analizuj grę piłkarzy.
Nie zmienia to jednak tego, że bardzo lubię naszego wychowanka i przyznam, że niekiedy jego wyjścia z piłką do przodu są imponujące ale to nie wystarcza by byc podstawowym zawodnikiem drużyny, zwłaszcza że jak się wydaje ma on wiele wad, w tym jest szybkościowo wolny

0

Przyjacielu to raczej nie trener wygrał lecz piłkarze. Przypomnij sobie gdy wczesną wiosną piłkarze będąc wkurzeni na LE wydelegowali 4 kapitanów na rozmowę z trenerem. Dopiero "opierd..." piłkarzy spowodował, że trener przestał mieszać. W konsekwencji uzyskano sukces w postaci LM. Kolejne sezony to coraz słabsza gra Barcy, a zwłaszcza trenera. Nie bez powodu część kibiców nazywała LE wuefistą.

2

Drugi rok z rzędu Barca odpada z LM na poziomie ćwierćfinału i to w dwumeczach z zespołami włoskimi, klubami "teoretycznie" słabszymi od nas.
I co gorsza drugi raz z rzędu po ewidentnych błędach naszych trenerów.
W poprzedniej edycji LE, niepamiętny kłopotów z PSG w Paryżu w 1/8 również źle taktycznie nastawił zespół w 1/4 finału w pierwszym wyjazdowym meczu z Juve. I co 0:3 i pozamiatane. LE nie wyciągnął wniosków z przykrych doświadczeń z meczu z francuzami.
W tym roku drugi "zawodowiec" również nie wyciąga wniosków, tym razem z przebiegu meczu, w trakcie jego pierwszej połowy w Rzymie.
Żenującym jest to, że trener, przeciwnie do całej rzeszy kibiców, w tym również większości tutaj piszących nie widział potrzeby pilnych zmian. Trener kompletnie nie reagował na wydarzenia na boisku. Przecież musiał mieć świadomość, że jak Roma strzeli druga bramkę to będzie problem.
Zmiany w ostatnich 7 minutach meczu to KOMPROMITACJA. Takie zmiany zazwyczaj nic nie dają.
W tym miejscu można zadać pytanie czemu miała służyć np. wejście Dembele w 85 m. przecież ten zawodnik niewiele razy był przy piłce, ale i tak w tym czasie pokazał, że mógłby wnieść więcej od katastrofalnie grającego S.Roberto.
Zdecydowania większość kibiców oglądając mecz "wkur...a" się nie widząc zmian.
Już pierwsza połowa pokazała, że obrona trzęsie się w posadach, druga linia i atak nie funkcjonuje.
Wielu z nas dostrzegała potrzebę zmianę, już od początku II połowy S.Roberto
i ewentualnie Busqetsa, który po kontuzji nie dawał sobie rady z silnymi piłkarzami Romy (był też wolny o osowiały). Przemeblowania wymagało ustawienie drużyny na bardziej defensywne.
Zastanawiam się czy gdyby trener wprowadził zaraz po przerwie Paulinho i Gomesa, kosztem odpowiednio S.Roberto oraz Inesty nie mielibyśmy szansy utrzymania korzystnego wyniku.
Moim zdaniem trener również winien gdzieś od 60 min. wprowadzić Alcar, za Suareza.
Bardziej defensywnie ustawiona drużyna mogłaby zablokować dojście zawodników Romy pod pole karne.
Myśmy nie musieli atakować lecz utrzymać korzystny wynik.
Przykrym tylko jest, że ci "amatorzy" oglądający mecze z trybun stadionu względnie z przed telewizorem dostrzega rzeczy tak oczywiste, a nie dostrzega to "zawodowy" trener, który kasuje co miesiąc sporo dziesiątek, a może setek tysięcy euro.
Abstrahując od błędów popełnionych przez trenera dotyczących ustawienia zawodników we wczorajszym meczu należy stwierdzić, że trener chyba zajechał pierwszy skład. Wczoraj nasi zawodnicy wyglądali na tak przemęczonych, że al żal było patrzeć.
Oby nie było tak, że zespół, który wyrównał rekord ligi tj. nie przegrywając w 38 kolejnych meczach ligowych rozgrywki zakończy sezon bez mistrzostwa Hiszpanii. TO BYŁBY DRAMAT

2

Myślę, że wczoraj holenderski sędzia poprowadził bardzo dobrze zawody. Moim zdaniem nie popełnił żadnego błędu, a przy tym pozwalał grać. Zaprezentował dużo wyższy poziom sędziowania niż widzimy to na co dzień w lidze hiszpańskiej.
Co do karnych powiem tak: nie podzielam poglądu trenera Romy, więcej moim zdaniem karnych nie było i nie pisze tego dlatego, że jestem kibicem Barcy lecz dlatego, że ich nie było lecz z drugiej strony należy mieć świadomość, że inny sędzia mógłby w przynajmniej jednej sytuacji karnego odgwizdać.
Reasumując uważam, że trener Romy mógł bardziej dyplomatycznie odnieść się do sytuacji przy których jego zdaniem należał się karny dla Rzymian.

0

Nie wiem czy podzielicie moje zdanie lecz wydaje mi się, że Marc zbyt uwierzył w swoją klasę, której mu nie odbieram lecz jego zbyt wielka pewność siebie może nam zaszkodzić. Widać to w ostatnich meczach drużyny. Pomimo, że nawet w meczu z Roma pokazał swój kunszt to wydaje mi się, że uwidacznia się u niego spadek koncentracji. I co gorsza znacznie obniżył Marc skuteczność długich podań. We wczorajszym meczu chyba wszystkie, no może za wyjątkiem jednego- dwóch kończyły się niecelnym wybiciem lub podaniem do przeciwnika.
Myślę, że dobrze byłoby gdyby trener i jemu dał odpocząć i wstawił do składu Cillesena, zwłaszcza że przed nami mecz z Sevilla w CdR i dobrze byłoby by się Holender trochę "rozgrzał".

0

Co do Semedo. Wczoraj zagrał dobrze, a nawet bardzo dobrze. Wg mnie był jednym z najlepszych w naszej drużynie.
Facet ma to czego wymaga się od bocznego obrońcy: dużą zwrotność, umiejętność czytania gry, technikę. Moim zdaniem wczorajszym meczem pokazał, że to on winien być pierwszym wyborem na prawej obronie.
Wielu tutaj pisze o S.Roberto, żeby przestawić go do pomocy. Oglądając jednak wczorajszy jego występ to należy stwierdzić, że jedynie fragmentami wnosił coś do gry tej formacji. Były niestety również długie fragmenty, w których nic nie wnosił był zagubiony jakby nie umiał znaleźć sobie miejsca na boisku i moim zdaniem słusznie zmieniony.
Wszyscy lubimy naszego wychowanka, wszak to taki chłopak z sąsiedztwa tylko czy rzeczywiście daje on taką wartość w drugiej linii by był za rok, dwa decydującym piłkarzem. Boje się , że jednak nie.
Ale z drugiej strony obecny sezon pokazał, że piłkarz którego grę wielu w poprzednich sezonach krytykowało - Rakitić - przy nowym trenerze, przy nieco innym ustawieniu można zrobić znaczny postęp.
I jeszcze jedna sprawa, a mianowicie: o ile Sergi miałby grać w II linii to na jakiej pozycji. Pisałem już na ten temat kilka dni temu, jedni podzielili mój pogląd, inni byli odmiennego zdania. Ja jednak zapytam ponownie na jakiej pozycji miałby grać Sergi?
Defensywny pomocnik? Raczej nie. Środkowy - boje się, że nie te umiejętności, nie ta wizja gry. Boczni. trudno powiedzieć lecz wczorajszy mecz pokazał, że przy ustawieniu 1-4-4-2 Sergi Roberto nie stanowi wartości dodanej, mogącej w zasadniczy sposób wzmocnić grę zespołu.
Myślę, że Barca potrzebuje bardziej klasowego pomocnika niż nasz wychowanek pomimo, że stanowi on duże uzupełnienie zespołu i w wielu meczach mógłby być nawet pierwszym wyborem.

0

Moim zdaniem nasi zawodnicy zagrali bardzo niemrawo, byli wolni i mało zdyscyplinowani. Popełniali wiele błędów, a do tego zapominali o obronie. W zasadzie jedynie nieźle zagrali Coutinho, Suarez, Inesta i Messi. Reszta słabo i bardzo słabo.
Ja chciałbym się zatrzymać na chwilę przy naszym S.Roberto. chłopak w obronie to taka "śpiąca królewna". Od dłuższego czasu można zaopserwować, że przeciwnicy organizują swoje akcje w większości jego stroną gdyż często daje się niemiłosiernie ogrywać. I to nie tylko z graczami czołowych klubów tabeli.
Sergio Roberto to nie obrońca i klub musi to zrozumieć. Chłopak grając na pozycji prawego obrońcy dusi się, nie rozwija piłkarsko. To tak jak było z Mascherano, który zawsze najlepiej czuł się na pozycji DP. Czy Sergio jest zawodnikiem na miarę oczekiwań Barcelony wobec pomocników? Chciałbym wierzyć , że tak lecz boję się, że nie posiada on odpowiedniej techniki. Pytanie też kogo ewentualnie mógłby zastąpić w Barcelonie? Rakiticia? Chyba jednak nie. Więc
Mamy obecnie: Inestę, Coutinho,Busqetsa, Rakiticia, Paulinho, D.Suareza, Gomesa, Alenię(?) i Arthura (?). Jaki profil pomocnika reprezentuje S.Roberto: defensywny? Raczej nie. rozgrywający ? może tak, ale brakuje mu nieco techniki... A zatem wskazanym jest zastanowić się gdzie ten chłopak ma w ostateczności grać, bo może jednak winien rozwijać się w innym klubie?

0

Wielu tutaj nie widzi powodów dla których Barca miałaby kupować Grizmanna.
Moim zdaniem niesłusznie.
Jak w meczu z Chelsea mówił komentator Barca ma najstarszy skład z grona 8 ćwierćfinalistów:
Messi i Suarez skończyli już 31 lat więc w ich przypadku powoli dochodzimy dookresu, po którym będzie nastepował spadek dyspozycji, zwłaszcza w odniesieniu do Luisa, którego gra opiera się na bieganiu i walce, a to niestety osłabia organizm. Luis szarpie, walczy w każdym meczu. Zasadnym więc jest postawienie pytania jak długo jeszcze może grać na takiej intensywności.

0

Tak po ludzku rozumie kibiców Romy lecz piłka to biznes. Taki klub jak Barca na fundusz płac przeznacza znacznie więcej niż Roma więc władze klubu muszą kalkulować swoje potrzeby. Stąd i ceny biletów wyższe. Tifosi proszą o zmniejszenie cen z 89 do 60 euro, a więc o 29 euro. Ale patrząc całościowo, przy 5 tysiącach kibiców ta różnica daje 145 tys euro. To sporo dla klubu.
A przed klubem kolejne wyzwania by móc utrzymać się na topie. Więc ?

18

A ja bym dał odpocząć Albie, zwłaszcza, że przed nami ciężkie mecze z Sevilla, Valencią.

1

Moim zdaniem lepszym rozwiązaniem jest ustawienie 1-4-4-2, zwłaszcza po 1:1 w Londynie.
To Chelsea musi zaatakować. W ustawieniu z podpiętym Paulinho troszkę za słaba będzie nasza prawa strona, po której hasać będzie Hazard. dlatego wolałbym ustawienie z Brazylijczykiem na prawej stronie czyli z czterema pomocnikami, a w ogóle nie wiem czy bardziej nie byłby przydatny w takiej sytuacji Gomes, który w ostatnim czasie gdy dostawał minuty dużo biegał. Może wystarczyłoby gdyby otrzymał dyspozycję zabezpieczania środka pola i wspierania obrony, gdyż Wilian i Hazard mogą nam zepsuć "święto" jakim byłby awans do ćwierćfinału LM.
A swoją drogą zastanawiam czy swoje "minuty" otrzyma Dembele, który w cale nie musiałby, jak wielu tutaj twierdzi, jeszcze za słaby fizycznie. Przypomnijmy sobie jak grał Neymar w pierwszym sezonie u nas, też był niemiłosiernie przewracany, ale grał. Dembele tez musi grać i nie obawiajmy się o kontuzje, które często towarzyszą grze na boisku i nawet w meczu z 'ogórkami" może się przydarzyć. Mecze Totenhamu i wczorajszy MU pokazują, że Angole to znowu nie aż tak świetni gracze.

1

Moim zdaniem Chelsea nie postawi autobusu, a wręcz przeciwnie zaatakuje ze zdwojoną siłą licząc na błąd w liniach obrony Barcelony. Dlaczego tak? No bo co im da czekanie. By nas wyeliminować muszą strzelić co najmniej 2 bramki, tracąc przy tym o jedną mniej.
A zatem, moim zdaniem Barcelona winna wyjść w ustawieniu 1-4-4-2, co pozwoliłoby na ”opanowanie” środka pola, a jeżeli tak to raczej brak szans by Dembele wyszedł w pierwszym składzie, zwłaszcza że „na Anglików” jak się wydaje jest za słaby fizycznie. O ile nie będzie do dyspozycji trenera Semedo, a najprawdopodobniej nie będzie jedyną opcją będzie S.Roberto na prawej obronie, co może skomplikować trenerowi w ustawieniu II linii dla systemu jw., zwłaszcza jeżeli chodzi o tego czwartego.
Moim zdaniem pomoc mogłaby wyglądać tak: Busqets, Rakitić, Messi, Gomes.
Wiem dla wielu Gomes to nie piłkarz na miarę Barcelony, lecz przynajmniej moim zdaniem on powoli gra coraz lepiej, coraz skuteczniej, jak mniemam, realizując zalecenia trenera. Powiem więcej: w obecnej formie gra lepiej od Paulinho czy Vidala, stąd może wynika fakt , że trener daje mu minuty. Zauważmy od dłuższego czasu Paulinho de facto gra padakę ale najczęściej krytykuje się Gomesa. Podobnie Vidal. A Gomes pomimo potknięć przynajmniej biega i walczy zarówno po stronie przeciwnika jak i na naszej połowie.
Moim zdaniem postawiłbym na Gomesa. O ile będzie realizował zadania trenera może być świetnym uzupełnieniem dla Busqetsa i Rakitica, a więc w obszarze zabezpieczania naszej połowy boiska, a również może być przydatny w utrudnianiu wyprowadzania piłek z połowy Chelsea.
Jeżeli chodzi o linie ataku to widziałbym L.Suareza i Alcacera, który jest fizycznie silniejszy od Dembele, a po drugie ma większe doświadczenie. Gdyby okazało się, że może zagrać Inesta to ze składu „wypadłby” Gomes.
Skład widziałbym taki:
Ter Stegen
S.Roberto – Piqet – Umtiti – Alba
Messi – Rakitić – Busqets – Gomes/Inesta
Alcacer – L.Suarez
Ktoś tutaj sugerowałażeby wprowadzić do pomocy S.Roberto, a Gomesa na prawą obronę. Osobiście nie widzę tego, a to z uwagi, że Gomes jest zbyt mało zwrotny i byłby przez takiego Hazarda permanentnie kiwany.

2

Artykuł nie zawiera moim zdaniem najważniejszego, a mianowicie jaką opcję proponuje w CdR Barcelona. No bo czytamy:
propozycja Barcelony łączy rozwiązania funkcjonujące w FA Cup i Coppa Italia.
Moim zdaniem obydwa rozwiązania się zdecydowanie różnią, zwłaszcza jeżeli chodzi o miejsce rozgrywania meczy.
We Włoszech mecz rozgrywa się na stadionie, drużyny, która osiągnęła wyższe miejsce w lidze, natomiast w Anglii na stadionie zespołu "słabszego".
Jak widać te rozwiązania są zdecydowanie rozbieżne, a jedynie co ich łączy to to, że oba pozwalają czołowym klubom na mniejszą ilość meczy lecz z drugiej strony dwa mecze, to szansa dla klubów, zwłaszcza tych biedniejszych na podreperowanie finansów, a bogatszym na ogrywanie zmienników. Jak będzie tylko jeden mecz to kluby nie pozwolą sobie na wystawianie rezerwowego składu, bo nie będzie możliwości na ewentualne odrabianie strat w rewanżu, którego nie będzie.

0

Myślę, że ta część z Was piszących, że Valverde w miejsce Pique winien powołać Minę ma chyba rację.
No bo tak po prawdzie odpowiedzmy sobie na pytanie po co tak naprawdę trener powołał Pique? Po to by grał? Moim zdaniem to najlepszym rozwiązaniem zważywszy, że to Barca będzie cisła przeciwnika i przez zdecydowaną większość meczu będziemy przy piłce, a jeżeli tylko po to by go posadzić na ławie rozpoczynając mecz parą Umtiti-Vermaelen to już całkiem bez sensu bo w takim meczu akurat na ławie posadzić można by Minę.
Myślę, że trener postawił na Pique z innego powodu.
Przekonał się po meczu z Las Palmas, że popełnił wówczas błąd wystawiając przeciwko drużynie z "Kanarów" skład hybrydowy więc teraz dmucha na zimno wiedząc, że te 3 punkty ugrane z Malagą jeszcze bardziej zniechęcą grupę pościgową.
I po drugie trener oglądał grę zmienników w meczu z Espanolem o Superpuchar Katalonii i doszedł, podobnie jak nasi redaktorzy, do wniosku, że zmiennicy oblali egzamin.
Myślę jednak, że akurat na mecz z Malagą mógł powołać Minę, a Pique zostawić w "domu". No bo poco ta cała podróż gdyby i tak nie miał grać.

1

Kiepskich? Chłopie czy kiepskim graczem interesowałby się Liverpool? Czy ty widziałeś grę Piotrka chociaż w jednym meczu Napoli. Kto został najlepszym piłkarzem w meczu z Lipskiem w LE?
Ten chłopak ma wizję gry, świetnie podaje. To będzie ktoś.

0

A może wymiana do nich Denis Suarez a do nas za niewielką dopłatą Piotrek ?Zieliński

1

Przykre, ale Neymar to nadal rozkapryszony młodzik, który niestety robi z buzi "chlewik".
Język mężczyzny musi być poważny, a nie wypuszczająca banialuki i farmazony.
Dla niego i jego najbliższych liczy się tylko kasa. to typowy najemnik, który obawiam się, że skończy jak wielu jego rodaków.
Przychodząc do Barcelony zarobił krocie, mógł zagrać u boku najlepszego gracza w historii, ale nie wydawało się, że to mu należy się palma pierwszeństwa.
Chciał więcej kasy, chciał laurów indywidualny przeszedł do PSG, ale okazało, że brak w nim charyzmy bycia przywódcą drużyny, który pociągnie ją do sukcesów. Nie minął sezon, a w drużynie ma wielu niechętnych, sukcesów na arenie międzynarodowej brak. Marzenia o Złotej Piłce raczej również musi odłożyć do lamusa, więc próbuje na nowo zmienić otoczenie.
O ile on rzeczywiście myśli, że Barcelona nawet gdyby miałaby kasę przyjęłaby go z powrotem to bardzo się myli. Nikt zdrowy by tego nie zrobił, gdyż tenże piłkarz za pół sezonu względnie sezon mógłby wywinąć podobny numer.
Boję się, że Neymar jest stracony. Władze PSG najprawdopodobniej zrozumieli, że tworzenie nowego projektu wokół Neymara było błędem, a żadnego klubu nie stać na to by go odkupić, bo to wydatek brutto 400-500 mln euro.
Taki stan rzeczy może doprowadzić do sportowego upadku piłkarza oraz marazmu PSG. No i dobrze.
Można by rzec "Miałeś chamie złoty róg, został ci się jeno sznur'

0

Jak już pisałem odpowiedzialność za "blamaż" w meczu z Las Palmas ponosi w dużej mierze trener, który chciał wygrać mecz w "hybrydowym" składzie. Jak pokazał wczorajszy mecz " to se ne uda".
Zmiennicy muszą być wprowadzani sukcesywnie, a nie na zasadzie przybliżonej proporcji 50:50.
Moim zdaniem dobrze byłoby rozpocząć mecz w ustawieniu:
Ter Stegen
S.Roberto- Mina -Umtiti- Alba
Rakitić- Busquets- Coutinho
- Messi - Suarez

Z chwilą uzyskania korzystnego wyniku, za jaki będzie można uznać np 2:0, należałoby dać odpocząc: Mesiemu, Suarezowi i Busqetsowi (Dembele, Alcacer, Alenia/Paulinho)

0

OK. Ty mówisz o meczu z Atletico, ja o przebiegu całego sezonu.
No bo gdyby odnosić go do jednego meczu to należałoby przyjąć idąc twoim tokiem rozumowania, że Neymar nadal jest piłkarzem Barcelony lecz "wypadł" jedynie na mecz z Atletico. (ale to tak dla rozluźnienia).
Moim zdaniem nie możemy ograniczać się do jednego meczu, w którym dany zawodnik zagrał lepiej czy gorzej. Sam pisałeś o Gomesie, kóry moim zdaniem w meczu z Atletico zagrał nieźle i rzeczywiście miał mecze gorsze, ale i lepsze np. jak w LM z Manchesterem City.
Proponuję zatem uznać, że na odejściu Neymara skorzystała drużyna, która obecnie ma więcej możliwości gry w ataku.
A swoją drogą, również wspominali o tym redaktorzy Eleven, komentujący mecz w związku z grą Coutinho.
Wspominali oni o opinii Kloppa na temat gry Liverpoolu po odejściu Coutinho. Klopp stwierdził, że po odejściu Coutinho zespół ma więcej możliwości i większa ilość graczy bierze na siebie ciężar gry. Nic dodać niż ująć.
U nas podobna sytuacja wystąpiła po odejściu Neymara.

0

Pax
O ile pozwolisz to odpowiem Ci na pytanie czy i w jakim zakresie Rakitić skorzystał na odejściu Neymara.
Moim zdaniem bezsprzecznie skorzystał.
W szatni Barcelony jak w każdej jest na rządzących i słuchających. Neymar, który przyszedł do klubu w glorii gwiazdy szybko uznał, że on Messi i Suarez, a pospołu Busqets i Inesta rządzą.
A jeżeli tak to i biorą odpowiedzialność za grę.
Rakitić był w środku tym przysłowiowym "dodatkowy", w tym przypadku szóstym kołem u wozu Barcelony.
I przez to zatracił to czym imponował w Sevilli, kreacją gry. Jeszcze w minionym sezonie gra Rakitica oględnie mówiąc często irytowała: podanie do "rządzących", do najbliższego kolegi, najlepiej do tyłu.
Obecnie dzięki odejściu Neymara jednego "szefa" zrobiło się mniej, dwaj zawodnicy mają niejako więcej miejsca na boisku Alba i Rakitić.
Alba gdy chciał pociągnąć na skrzydle na swej drodze napotykał Neymara i musiał mu oddać piłkę, który wdawał się w potrzebny lub nie drybling, co powodowało, że Alba nie miał większego wpływu na naszą grę ofensywną.
Podobnie Rakitić po co miał kreować g jak są Neymar, Messi, Inesta i Busqets więc tego nie robił.
A teraz ustawiany jest nieco niżej od Busqetsa i świetnie się obaj uzupełniają.
Moim zdaniem w obecnej grze Ivana nadal brakuje jednego, a mianowicie większego zdecydowania w oddawaniu strzału z dystansu.
Nie zmienia to jednak faktu, że obecny sezon jest najlepszym od czas przyjścia Chorwata do Barcelony

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: