0

Może się tutaj wszyscy oprócz Ciebie mylą doceniając klasę Coutinho ale chyba jednak w dotychczasowych meczach na mundialu zagrał naprawdę dobrze skoro w obu meczach przyznano mu tytuł MVP meczu. Nie uważasz?

0

Statystyka, magia liczb, która tylko w pośredni sposób mówi o wpływie piłkarza na grę drużyny. Podzielam w tym względzie poniższą opinię "kaligrad-a", zwłaszcza jego powołanie się na przykład Rakitica, który zazwyczaj miał zawsze bardzo dobre statystyki skuteczności podań, z tym że z pominięciem minionego w sezonach wcześniejszych w zdecydowanej większości podania te były albo do tyłu albo do najbliższego partnera i zazwyczaj były pasywne.
Dla przykładu skuteczność podań Messiego na przestrzeni ostatnich tylko sezonów jest znacznie niższa od Rakitica. I o czym to ma świadczyć.
Moim zdaniem istotnym byłoby pokazanie takich statystyk Arthura:
- skuteczność podań OK, ale w rozbiciu podania do przodu, do tyłu,
- kreacja gry, w tym prostopadłe podania, podania otwierające, decydujące,
- asysty,
- bramki

To tylko niektóre z elementów oceny przydatności piłkarza do gry, zwłaszcza w kontekście rozpatrywania jego przydatności do gry w drużynie takiej jak Barcelona.
Zwracam uwagę, że póki co jak sądzę tylko niewielu z nas, widziało więcej niż kilka razy w akcji Arthura. Ja widziałem go w jednym meczu Pucharu Libertadores i co? Nie przekonał mnie. Myślę, że w tym meczu nie przekonał też trenera, skoro go zdjął z boiska jako pierwszego piłkarza Gremio.
Boję się, znając "osiągnięcia" naszych działaczy, że Arthur może być kolejną w ostatnich latach "pomyłką" z Ameryki Południowej (Daglas, Marlon, a nawet Mina).
Arthur ma kosztować Barcelonę 30 mln euro + 9 mln zmiennych.
Czy nie lepiej rozważyć przeznaczenie tej niemałej kasy na "odzyskanie" Thiao Alcantary (transakcja wiązana 40;45 mln + Digne, którym podobno zainteresowany jest Bayern)

0

Myślę, że gdyby Bayern zgodził się na Digne to faktycznie transfer 40-50 mln byłby dobrym interesem. Moim zdaniem o ile Thiago rzeczywiście chciałby powrócić do Barcy to winien nieco nacisnąć na niemieckich "sknerusów" by nie co odpuścili np do 45 mln+ francuski obrońca.

0

Nie będę komentował decyzji Prezesa KHFPN, to ich sprawa lecz jak się wydaje wszystkiestrony tego "incydentu" postąpiły nieprofesjonalnie i niedyplomatycznie, w sposób bardzo krzywdzący piłkarzy, którzy podjęli się przygotowań do mistrzostw, studiowali taktyki, a teraz przychodzi ktoś kto ma z marszu, nieprzygotowany poprowadzić zespół narodowy, zlepek piłkarzy z różnych klubów.
Piłka nożna to nie samograj. Kilkakrotnie przekonała się o tym Barcelona za czasów Guardioli czy L. Enrique
Dyletanctwo trenera Lopetegui aż woła o pomstę do Nieba. An zachował się jakby nie interesowało go prowadzenie drużyny narodowej. Bo jak inaczej zrozumieć, że w okresie przygotowań do mistrzostw on negocjuje kontrakt z realem Madryt? zamiast w pełni angażować się w tym do czego został powołany.
A nawet gdy negocjował pracę w madryckim klubie to mógł już się powściągnąć z ogłaszaniem tego do końca mistrzostw.
Podobnie zachowali się Perez i inni włodarze Realu Madryt. Mam tylko nadzieję, że ich "podkopywanie kadry Hiszpanii" odbije się czkawką w trakcie sezonu i klub ten nie będzie traktowany jak dotychczas, jak 8 cud świata.
A sam prezes KHFPN również mógł inaczej starać się "rozwiązać" problem bez uciekania się do zwolnienia trenera.
Uważam, że w świetle zaistniałego "problemu" może dojść do sytuacji, w której Hiszpania, jeden z faworytów mistrzostw, może dojść szybko pożegnać się z turniejem.
Oby nie gdyż poza Polską właśnie Hiszpanii i Brazylii kibicuję, podobnie jak sądzę większość z nas.
Oby tylko nie powtórzyła się sytuacja z WM w Brazylii, kiedy to Hiszpania nie wyszła z grupy.

0

Martwi mnie aktywność w mediach tego pana, znanego oględnie mówiąc z niechęci do FC Barcelony. Myślę, że to on poprzez swoją stronniczość, oportunizm we wprowadzaniu zmian, nowych technologii (WAR) jest winny wielu wypatrzeniom, które od lat "zżerają" Ligę Hiszpańską.

0

Ja nie mam nic do Paco Alcacera lecz do działaczy Barcy za jego transfer do klubu, za który zapłaciliśmy 30 mln euro, mając w tym samym czasie dwóch wychowanków Munira i Sandro, których gaża łączna wynosiła tyle co płaciliśmy Alcacerze. Dwóch wychowanków to jednak coś więcej niż jeden nabytek.
Paco w Barcelonie uczestniczył dotychczas w 37 meczach strzelając 10 bramek. O ile do skuteczności nie można mieć większych zastrzeżeń to już inaczej należy spojrzeć na fakt, że płacimy 30 mln jedynie za to by "obstawić" zmiennika w 37 meczach. Z powyższego wynika, że każde wyjście Alcacera na boisko stanowiło wydatek 0,81 mln euro bez kosztów wynagrodzenia.
I to w czasie gdy mieliśmy dwóch wychowanków nie wiele odbiegających od klasy Paco, a myślę, że gdyby ci piłkarze zostali w Barcelonie mogli się bardziej rozwinąć.
Z całym szacunkiem ale uważam, że sprowadzenie Alcacera i pozbycie się Munira i Sandro było błędem, który kosztował nas 30 mln.

0

A może lepszą opcją jest RAFINIA, którego Barca mogłaby pozyskać za frico, a kwotę 39 mln zamiast wydawać na Arthura, który niewiadomo tak naprawdę jaką klasę reprezentuje wydać na częściowe pokrycie odzyskania Thiago Alcantary. Te niezmała 40 mln euro + Digne, którym rzekomo interesuje się Bayern Monachium to moim zdaniem "środki", którymi Thiago można by odzyskać (ewentualnie za dodatkową dopłatą 5-10 mln).
w 2015 roku Barca pozbyła się dwóch młodych napastników Munira i Sandro by w ich miejsce kupić jednego Alcacera. jak życie pokazało Munir i Sandro, których gaże suma sumarów były na poziomie Alcacera daliby Barcelonie więcej opcji niż Alcacer, za którego wydaliśmy 30 mln euro. Ta kwota moim zdaniem została zmarnotrawiona przez Fernandeza.
Może zatem warto teraz pójść po rozum do głowy i odkręcić coś co zostało raz spieprzone. Moim zdaniem odzyskanie Thiago i Rafinii da klubowi więcej opcji niż zakup nie znającego reali ligi europejskiej Brazylijczyka.
Wówczas też można by bez obaw pozbyć się Gomesa, D.Suareza, A.Vidala.
Oczywiście opcja z braćmi Alcantara tylko w przypadku gdyby Barcelonie nie udało się pozyskać Ericsena, o którym na tym portalu pisano, że klub jest tym piłkarzem zainteresowana.

7

Robert Fernandez przyszedł do Barcelony w listopadzie 2015 r., a więc w roku odejścia Xaviego, podstawowego zawodnika II linii.
I właśnie brak sprowadzenia podstawowego rozgrywającego, następcy Xaviego uważam za podstawowy błąd byłego już dyrektora sportowego Barcy.
Przecież ten działacz powinien zrobić bilans otwarcia czym dysponuje drużyna i jakich potrzebuje wzmocnień zwłaszcza w krótkiej i dłuższej perspektywie czasu.
Przecież chyba miał świadomość , że odszedł główny rozgrywający, a jego prawa ręka Inesta już ma 31 lata (w 2015 r.) i grać wiecznie nie będzie.
Moim zdaniem tutaj tkwi podstawowe zaniedbanie Fernandeza, skutkujące kolejnymi porażkami Barcelony w LM na etapie ćwierćfinału.
Ten gość nie miał kompletnie strategii oraz rozpoznania kogo klub tak naprawdę potrzebuje.
Miniony sezon pokazał jak wielką porażką Fernandeza było nie sprowadzenie do Barcelony w jeszcze przed minionym sezonem Coutinho. To w lipcu i sierpniu ubiegłego roku należało dać Liverpoolowi propozycję nie do odrzucenia, a wówczas śmiem twierdzić, że z Brazylijczykiem w składzie Liga Mistrzów byłaby nasza.
W okresie pracy Fernandeza w naszym klubie zakupiono 13 piłkarzy i jak wielu z kolegów widzi, że gro z nich była nietrafiona.
Bo tak naprawdę to o "wartości dodanej" możemy mówić jedynie w przypadku: Coutinho, Umtitiego, Cillessena, a poniekąd również Paulinho, Semedo i Dembele, na których wydano bez zmiennych 343,5 mln euro.
Na pozostałą siódemkę piłkarzy wydano 115 mln euro ( średnio 16,5 mln euro), nie licząc zmiennych, przy czym należny pamiętać, że naszego wychowanka zapłaciliśmy tylko 3,25. Nie licząc zatem D.Suareza, średnia cena zakupu pozostałych piłkarzy to 18,7 mln.
Jak z powyższego wynika połowa transferów R.Fernandeza była nietrafionych.
Drugim obszarem zaniedbań byłego dyrektora sportowego była indolencja negocjacyjna przy transferach na zewnątrz klubu. Boję się, że ten obszar zaniedbań jest jeszcze większy: Barcelona pod jego kierownictwem , nie dokonała żadnego spektakularnego odsprzedania zawodnika do innego klubu. Pomijam tutaj co oczywiste odejście Neymara gdyż zawodnik ten po prostu wykupił klauzulę odejścia.
Nie dziwię się, że wielu z nas często stwierdza: Barca drogo kupuje, tanio sprzedaje. należy zadać pytanie czy to z głupoty czy też jest to wynikiem sabotażu.
Barca na zakup 13 piłkarzy wydała 459,12 mln euro (a gdyby przyjąć konieczność wypłacenia wszystkich zmiennych nawet 572,5 mln euro). Kwota bajońska, nawet na możliwości Barcelony i co w przeciągu 3 lat klub nie odbudował składu gwarantującego sukcesy , zwłaszcza na arenie międzynarodowej. Odpowiedzialność spada co oczywiste na Fernandeza ale również na obecny zarząd klubu, który moim zdaniem winien zwolnić go już rok wcześniej.
Drugą sprawą jest odpowiedzenie sobie na pytanie o rolę Luisa Enrique przy transferach piłkarzy uznanych za nietrafione transfery, gdyż Paulinho, Coutinho, Dembele to transfery piłkarzy już "po epoce" tego trenera. A wcześniej za czasów LE do Barcy trafili tacy gracze jak A.Turan i A.Vidal jak również Vermaelen (kupiony bez badań wstępnych), Marlon, Digne, Gomes, Alcace, D.Suarez, jak również pozbyto się Thiago Alcantary.


1

Transfer Arthura to wydatek 39 mln euro (30 + 9 zmienne),a mówimy o piłkarzu który dołączyłby do zespołu dopiero w zimie i nie wiadomo czy potrafiłby wkomponować się do gry w Barcelonie co powoduje, że raczej w przyszłym sezonie trudno byłoby liczyć na niego zwłaszcza w LM. A zatem zakup Thiago jest jak najbardziej ciekawą opcją.
Czy w Bayernie zagrał tylko kilka dobrych meczy? Nie wiem nie oglądam regularnie ligi niemieckiej jednak sam fakt powołania go do reprezentacji Hiszpanii może coś pozytywnego o nim mówić, zwłaszcza, że z Isco i Inesta tworzą podstawowy skład II linii tej reprezentacji. A do tego Thiago jedst jeszcze stosunkowo młody i mógłby jeszcze trochę pograć w naszej drużynie. A 22 letni Arhtur to melodia na następny sezon 2019/2020, a w nadchodzącym co najwyżej mógłby się ogrywać podobnie jak Alenia (o ile się wyleczy, w co nie wątpię).
O ile rzeczywiście pozyskanie Thiago za 40-45 mln euro + Digne to myślę, że to mógłby być niezły interes jak dla obu stron, a dla kogo lepszy pokazałaby przyszłość.
A swoją drogą należy zastanowić się i to głęboko nad celowością transferu Arthura. Ja już wspomniałem to wydatek od 30-39 mln euro, a mamy w obwodzie Rafinię, który ponoć w lidze włoskiej poczynił postępy, a tego pomocnika możemy mieć za darmo.
Problem ażeby za rozsądną kwotę sprzedaż : A.Vidala, Munira, Gomesa, D.Suareza a być może i Alcacera, zwłaszcza że na niego można dostać ok. 20 mln, a młodych zmienników do linii ataku kilku mamy w drużynie B więc...

14

Jak z każdym rankingiem można się zgadzać lub nie. ten powyżej omawiany dotyczy wartości rynkowej poszczególnych piłkarzy. To nie ranking najlepszego lecz właśnie wartości poszczególnych graczy.
Moim zdaniem dla większości Messi jest najlepszy lecz ma już swoje ograniczenia (wiek, kondycja, gra w jednej lidze i wielce prawdopodobne, że w jedynej) a więc nie powinno dziwić, że 31 letniego Messiego wyprzedzają jedynie piłkarze odpowiednio 25, 26 i 20 letni, klasowi ale jeszcze młodzi piłkarze, przed którymi jeszcze sporo lat gry.
Przed Leo niestety już niewiele.
Zwracam uwagę, że taki CR7 został "sklasyfikowany" na 24 pozycji. Nawet nie lubiąc Portugalczyka dla wielu jego pozycja może wydawać się za niska ale on jest jeszcze o dwa lata starszy od Messiego dlatego nawet tak odległe 24 miejsce może wydawać się i tak dobrym miejscem.
Zadajmy sobie pytanie któż z nas mając, jako włodarz klubu, do wyboru zakup np. Mbappe czy CR7 wybrałby tego drugiego. Otóż boję się, że niewielu. Każdy z nas jako pierwsze kryterium odrzucenia podałby wiek.
Taka jest prawda, a że i najlepszy piłkarz w historii ma już 31 lat więc jego 4 miejsce nie powinno dziwić

1

Jak się wydaje obecny zarząd w sferze polityki transferowej zachowuje się jak dzieci w piaskownicy. I tak trwa od początku kadencji obecnego prezydenta klubu.
Teraz dobiera nam się do tyłka FIFA i zaraz news: Grizmann rezygnuje.
Panowie w polityce transferowej najważniejsze są rozmowy kuluarowe a nasi nic tylko "chlapią", co powoduje, że wielu transferów nie udało się doprowadzić do skutku, a jeszcze więcej zostało przepłaconych czy też "nietrafionych".
O ile piłkarsko Barca to poziom topowy to sposób zarządzania klubem poniżej krytyki.
A wracając do Grizmanna to powiem tak: bardzo byłoby źle gdyby faktycznie nie przeszedł do nas. Ale o ile tak się stanie to boję się, że Barca nie ma wyjścia awaryjnego i zakupy ograniczą się do pozyskania obrońcy i nic poza tym. Ale być może być tak, że sama Barca po prostu nie ma kasy z uwagi na problemy ze sprzedażą Gomesa, Vidala, Alcacera, a nawet Rafinii. Jak wiemy żaden z klubów nie jest zainteresowany naszymi "gwiazdkami" na tyle by ich wykupywać, a pamiętajmy, że jeszcze może nam się czkawką odbić wypożyczony do ligi tureckiej A.Turan, którego chyba wszyscy maja tam dosyć.
W zaistniałej sytuacji jak się wydaje najlepszym rozwiązaniem byłoby wzmocnienie II linii lecz zachodzi pytanie kim?
Moim zdaniem należałoby spróbować pozyskać Thiago Alcantarę, który podobno chętnie wróciłby do ligi hiszpańskiej. Kasy nie ma lecz myślę, że chociaż kilku zawodników sprzedamy, co mogłoby wystarczyć do jego zakupu.
A swoją droga zadam pytanie czy w Barcelonie mógłby zagrać Zieliński, którego widzieliby chętnie w swoich składach coraz lepsze zespoły z ligi angielskiej, francuskiej czy niemieckiej, zwłaszcza, że wg mnie to zawodnik lepszy niż D.Suarez czy Rafinia, o czym świadczy jego pozycja w lidze włoskiej.
Drugi zakup to obrońca za Vermalena. I to by było na razie wszystko.
O Ile Grizmann nie chce przychodzić teraz i nam odmówi to uważam, że Barca nie powinna czynić kolejnych starań o jego pozyskanie. Należy podjąć starania do pozyskania młodego lecz już klasowego zawodnika. Jak się wydaje takich zawodników można by znaleźć i to nie koniecznie za 150- 200 mln.

0

Moim zdaniem Rakitić ma większe predyspozycje i chyba w szatni ma większy szacunek od Niemca. Myślę, że chociaż dla niektórych piłkarzy Marc "podpadł" swoim zachowaniem wobec C.Bravo, a ponadto stosunkowo często jak na bramkarza topowego "tracił głowę" przez co Barca miała kłopoty. Fakt, od tego czasu minęło sporo dni lecz... Rakitic jak się wydaje jest piłkarzem bardziej zżytym z drużyną, Marc jak się wydaje jest bardziej z boku. Ale może się mylę.
Faktem jest, że w drużynie nie ma jakiejś wybitnej osobowości pokroju Puyola czy nawet Xaviego. Inesta, Messi czy Busqets to nie ta klasa "kapitana". Może są w szatni decydujący lecz chyba brakuje/ brakowało im tego czegoś. Ale czy muszą mieć?

2

Wielu tutaj wiesza psy na Rasellu lecz może jest tak , że rzeczywiście dowody są naciągane, skoro przez rok prokuratura jeszcze nie zgromadziła dowodów na tyle by byłego prezydenta skutecznie oskarżyć. Ponadto dziwi stosowanie podwójnych standardów dla tych z Madrytu (sprawa prezesa RFEF Ángela Marii Villara) i z Katalonii.
Czy nie kojarzy się to wam z karami za czerwone kartki np. pilkarzy Realu (Ramos i inni) i Barcelony (S.Roberto).
Podobnie ma się rzecz z dochodzeniem przeciwko CR&, które się wlecze jak spagetti, a Messi co róż był w sądzie.

Nie zdziwiłbym się gdyby w jakiś sposób zamieszani w to byli ludzie związani z Realem. Przecież wszyscy wiedzą , że w prokuraturze krajowej Hiszpanii i sądownictwie są ludzie blisko związani z Realem, a każda nawet "nadmuchana" afera wokół Barcelony pogarsza kwestie wizerunkowe naszego klubu, co w konsekwencji ma przełożenie na finanse klubu.
No ale może przesadzam.
Oczywiście o ile Rasell jest winny to niech kibluje

0

Myślę przyjacielu, że nie masz racji. Zobacz jaka była skuteczność Messiego i Suareza gdy był jeszcze w drużynie ten trzeci tj. Neymar
sezon: 2015/2016 Messi 41, Suarez 59 razem 100 goli; Neymar 31 goli
sezon: 2016/2107 Messi 54, Suarez 37 razem 91 goli; Neymar 20 goli

Sezon 2017/2018 Messi 45, Suarez 31 razem 76 goli; Neymara brak Coutinho 10 goli, Paulinho 9 goli

Powyższe pokazuje, że brak następcy Neymara spowodowało, że Barce brakło dodatkowej opcji podań, a w konsekwencji bramek.

Kupno Grizmanna jest potrzebą chwili, gdyż przyszły sezon może być ostatnim sezonem Luisa z ponad 20-30 bramkami . Wiek robi swoje. A Grizman, o ile przyjdzie w pierwszym sezonie, wzorem Coutinho mógłby "uczyć się" gry Barcelony, zwłaszcza, że najpóźniej od sezonu 2019/2020 Messi na stałe przejdzie do drugiej linii by kierować grą drużyny i trzeba strzelb do strzelania bramek.

2

No i porównaj sobie kariery obu piłkarzy, co osiągnął Inesta, a gdzie dzisiaj jest Bojan. Nie zawsze ktoś, kto się zapowiada na "kozaka" nim zostaje

0

Zwłaszcza Dag;as czy też Marlon

0

"Andresie Inesto" płyń po "morzach i oceanach japońskiego futbolu" chwaląc imię hiszpańskiej i katalońskiej piłki.
Niech Ci się wiedzie

0

Czy ktoś może coś powiedzieć o poziomie gry Arthura? Rzekomo to talent. Lecz czy na pewno? Boję się, że może to być niewypał.
Obecnie Barca w linii pomocy ma : Busqetsa, Rakiticia, Paulinho, Couthinio, Mesiego, D.Suareza i Alenię.
Zakup Arthura (22 lata) to 30 mln + 9 mln zmiennych.
Pytanie czy wydawanie takiej kwoty na piłkarza niesprawdzonego w realiach piłki europejskiej, który jak można przypuszczać dołączy do składu dopiero w zimie i najbliższym sezonie nie za wiele pogra jest sensownym.Moim zdaniem NIE.
Jak się wydaje działacze Barcy winni powalczyć o powrót do Barcelony Thiago Alcantary (24 lat), który podobno przebąkuje, że chętnie wróciłby do nas.
O ile to prawda można zadać pytanie ile taki transfer nasz kosztował?
reprezentant Hiszpanii ma swoją renomę, jego transfer nie byłby drogi... lecz z drugiej strony. Jego pozyskanie to wydatek jak się wydaje ok 80-90 mln euro lecz gdyby uwolnić środki na Arthura to potrzebowalibyśmy dodatkowo ok 40-50 mln, które można by pozyskać ze sprzedaży Rafinnii (ok 30-35 mln) i takiego Delafeu.
A wówczas transakcja by się zbilansowała.
Powie ktoś. Facet ale my potrzebujemy kasę na Grizmanna. Ok. To wymusiłoby sprzedaż innych piłkarzy: Gomesa, Vidala i myślę, że D.Suareza, a być może jeszcze kogoś innego, nawet z drugiego zespołu.
Reszta koniecznych środków na pozyskanie Grizmanna zarząd chyba ma zabezpieczonych (pozostałość ze sprzedaży Neymara + środki tegoroczne na transfery).
Chętnie poznałbym Wasze zdanie co do powyższego.
Moim zdaniem ewentualne odzyskanie Thiago ma szereg plusów, w tym też ten, żeMessi nadal mógłby grać w pierwszej linii, co pozwoliłoby zwolnić go z zadań defensywnych.
A zatem taka linia pomocy i ataku

II linia: Thiago - Busqets- Coutinho
I linia: Messi - L.Suarez - Grizmann

a do tego zmiennicy:
II linia: S.Roberto, Rakitić, Alenia, Paulinho,
I linia: Dembele, Arnaiz

0

Moim zdaniem współpraca Messiego i Suareza z Coutinho będzie układała sie lepiej niż z Neymarem, który w najczęściej podawał do Messiego, a po drugie w 3 i 4 roku grał już pod siebie. Coutinho wydaje się osobą wyciszoną, poukładaną i akceptującym pierwszeńswto Messiego, podobnie jak to uczynił Suarez, co w rezultacie zaowocowało drugim Złotym Butem dla Luisa i przyjaźnią z Messim, czego nie można powiedzieć o relacjach Messi - Neymar.
Myślę, że z czasem, gdy odejdzie Messi Coutinho będzie kluczowym graczem Barcelony

0

W zupełności masz rację. S.Roberto to taki chłopak z sąsiedztwa, którego wszyscy lubią. Lecz w zawodowym futbolu liczy się jakość, a myślę, że Roberto w obronie jest po prostu przeciętny. Gdy on był w obronie to z jego strony przeciwnicy przeprowadzali większość akcji. Nieprzypadkowo.
Moim zdaniem już lepszym prawym obrońcą jest Navas z Valencii. Ten były skrzydłowy gra lepiej w obronie i jest lepszy technicznie. Jedynym atutem Roberto jest wyprowadzanie piłki. A Sergio jako pomocnik to również poziom nie kwalifikujący go do kadry w sytuacji w której Hiszpanie mają: Isco, Inestę, Asensio, Koke, Tiagho, Busqets, Silva, Vazquez, z których jedynie Vazquez to poziom zbliżony do Roberto ale zawodnik Realu jest nieznacznie lepszy jako "zadaniowiec".
Reasumując: serce by chciało by S.Roberto znalazł się w kadrze lecz chyba słusznie trener go pominął, co być może jest lepszym wyjściem dla Barcy, gdyż nasz piłkarz będzie miał dłuższe wakacje, co być może wyjdzie mu na korzyść w przysdszłym sezonie.

3

Powyższa informacja może sugerować dogadanie się z Grizmannem lecz należy zadać pytanie kto za Alcacera, zwłaszcza, że jak się wydaje docelowo, już nadchodzącym sezonie Messi winien zostać cofnięty do II linii. Wówczas w ataku mamy: L.Suareza, Dembele, Coutinho i to tyle nie licząc piłkarzy rezerw. To jak się wydaje trochę za mało mając na względzie grę na trzech frontach. Moim zdaniem Alcacer był wręcz idealnym rezerwowym: ambitny, waleczny, niezły technicznie i co ciekawe bardzo skuteczny (patrz artykuł).
Jak już ktoś tutaj napisał kapitalny zmiennik dla L.Suareza.
Reasumując o ile informacja się potwierdzi to będzie można powiedzieć, że jest to kolejny strzał w stopę naszego zarządu i odpowiedzialnych za transfery.

8

Nie oglądam ligi włoskiej ale o ile informacje o jakości gry Rafinii w tej lidze mają rzeczywiście potwierdzenie to czy działacze Barcy nie powinni się zastanowić nad tym czy tego piłkarza nie należałoby pozostawić u nas, a nie wykupywać Arthura, zwłaszcza, że ostatnie nasze transfery piłkarzy z Południowej Ameryki, którzy wcześniej nie grali w Europie były raczej nietrafione (oczywiście poza Neymarem). Myślę tutaj o Daglasie, Marlonie (który słabo spisuje się na wypożyczeniu do ligi francuskiej) czy Minie.
Nie wiem ile będziemy musieli dopłacić przypadku wykupu Arthura, ale myślę, że koszty zakupu i sprzedaży się skompensują. Więc może warto zastanowić się nad Rafinią, który nasze DNA ma i mógłby od zaraz wspomóc zespół, a do tego Arthur to opcja dopiero stycznia 2019 r.

3

Żyjemy w erze Messiego i...CR7. Dla nas Leo jest najlepszym piłkarzem w historii. Kibice Realu wyżej cenią tego drugiego.
W nawiązaniu do powyższego artykułu i tych wiecznych sporów warto przytoczyć tutaj pewne dane:
Messi - 14 lat kariery zawodowej:
536 meczy 552 bramki 217 asysty (razem 769)co daje 0,8679 bramki na mecz , 03412 asysty na mecz 1,2091 bramki + asysta na mecz

CR7 - 16 lat kariery zawodowej:
759 meczy 572 bramki 194 asysty (razem 766)co daje 0,7536 bramki na mecz , 02556 asysty na mecz 1,0092 bramki + asysta na mecz

Warto zauważyć, że Leo mimo, że rozegrał o 123 meczy miej ma łącznie więcej, o 3 bramek i asyst niż CR7 i jedynie 20 bramek.

Powyższe pokazuje, że biorąc pod uwagę całość kariery obu piłkarzy Messi już jedynie pod względem bramek i asyst/mecz jest zdecydowanie lepszy od CR7.

Jego przewaga jeszcze ulegnie zwiększeniu gdy weźmiemy wpływ obu piłkarzy na grę swoich drużyn oraz kluczowe podania, asysty drugiego stopnia, dryblingi itp, itp.
Przypominam o tym z uwagi na fakt, że naszą stronę odwiedza wielu kibiców Realu Madryt, w tym część "zaślepionych w swego idola", często nie dostrzegawszy tego, że najlepszy piłkarz świata, a być może w historii gra w koszulce Barcelony.


8

Miły kolego po co trollujesz? Idź sobie raczej na stronę Realu M. i tam pajacuj.
Barca została mistrzem najlepszej ligi Europy, ligi której kluby rządzą na naszym świecie (Barca, Real, Atletico, Sevilla). W ostatnich 5 sezonach(w tym obecnym) zawsze drużyna była w finale LM, a 4 ostatnie to tryumfy drużyn hiszpańskich. Do tego tryumfy Sevilli i Atletico w Lidze Europy.
Wspominam o ty by pokazać Ci trollu z jakimi "ogórkami" Barca w tym sezonie grała i z jakim skutkiem:
- Atletico (2 miejsce w lidze) - 1:1 (w) i 1:0 (d) - razem 4 pkt
- Real Madryt (3 miejsce) - 3:0 (w) i 1:1 (d) - razem 4 pkt
- Valencia (4 miejsce) - 1:1 (w) i 2:1 (d) - razem 4 pkt
- Villarreal ( 5 miejsce) - 2:0 (w) i 5:1 (d) - razem 6 pkt
- Real Betis ( 6 miejsce) - 5:0 (w) i 2:0 (d) - razem 6 pkt
- Sevilla ( 7 miejsce) - 2:2 (w) i 2:1 (d) - razem 4 pkt

A więc z drużynami, które mają zapewnione miejsca w LM oraz w LE, tj. z 6 najlepszymi po Barcelonie zespołami minionego sezonu Barca wygrała 8 meczy, a w 4 meczach osiągnęła remis, przy bramkach 27:8.
Do tego można dodać różnicę punktów jaką Barca osiągnęła nad drużynami, które awansowały do Ligi Mistrzów, a więc: między Atletico 14 pkt, Realem Madryt 17 pkt i Valencią 20 pkt po 38 kolejkach.
A wobec Sevilli, która będzie grała w eliminacjach do Ligi Europy przewaga ta wynosiła już 35 pkt.

O ile dla ciebie to są ogórki to dziękuje i nic więcej w temacie.

2

Czy dramat? W kontekście odpadnięcia z Romą może i tak, ale z drugiej strony Barca po raz kolejny była w ósemce najlepszych drużyn Europy, więc jest w grupie najlepszych. A swoją drogą Roma okazał się wcale nie tak słabym zespołem. Z grupy wyszła lekko, a miała za przeciwnika niewygodne Atletico Madryt i Chelsea. Jrej mecze z Liverpoolem również pokazały, że ta drużyna walczy do końca. Zwróć uwagę, że Angolom strzelili 6 bramek i do finału brakowało jednej bramki.

5

Miły kolego idź sobie na stronę twojego realu i nie mieszaj. Pisze w miarę delikatnie w stosunku do tego co wy piszecie o nas kibicach Barcy na waszej stronie.
Mam świadomość, że te - 15 bardzo boli, ale jak ci się chce płakać to idź do konta i tam wylewaj żale.

0

Panowie to nie jest tak: płaćcie 35 mln euro i wara. Oczywiście tak byłoby dla nas najlepiej lecz co będzie gdy Inter powie: " to wejście sobie Rafinię z powrotem". Wówczas to Barca będzie musiała coś zrobić albo go zostawić i płacić mu pensję albo znaleźć innego chętnego, który da więcej od Interu.
Wszyscy zainteresowani to wiedzą dlatego nasi włodarze czy chcą czy nie muszą przynajmniej wysłuchać oferty Interu.
A swoją drogą zastanawiam się na ile rozwinął się Rafinia i czy faktycznie nie byłoby korzystniej by do nas wrócił kosztem niestety kogoś innego ( D.Suareza, Gomesa, Vidala, a nawet Arthura, którego musimy kupić, a tu mamy piłkarza za darmo)

1

No i dobrze. "Najlepszy przecież piłkarz świata" niejaki CR7 nie może przecież grać z Kimś z Barcelony.
Jeszcze raz powtórzę: dla nas to i lepiej. Jeden zawodnik bardziej wypoczęty, co zwłaszcza w perspektywie meczów o Superpuchar Hiszpanii się przyda.

0

Szkoda, że jak odchodził Xavi nie zastrzeżono jego "6" na koszulce. Teraz można by w ten sam sposób uhonorować Inestę, a za kilka lat Messiego.

0

Miły kolego. Jak sam piszesz "ja właśnie dlatego zostałem fanem Barcelony bo urzekła mnie JAKOŚĆ gry, EFEKTOWNOŚĆ, a nie tylko wynik" to może świadczyć, że jesteś właśnie swoistą odmianą "sezonowca", gdyż nigdy nie ma tak, że jeden klub gra zawsze jednakowo, zawsze ma magików w drużynie. Każda drużyna mająca nawet takie DNA jak Barcelona musi wcześniej czy później zmieniać styl gry, który narzuca trener mający do dyspozycji takich a nie innych piłkarzy.
Zawsze liczy się wynik. A jeżeli towarzyszy temu piękno gry to tylko lepiej.
Przez wiele lat obowiązywał mit, że Atletico Someone gra brzydko. Może i rzeczywiście tak lecz zadaj sobie pytanie dlaczego klub ten ma tylu fanów. A czy nasza Barca gra od kilku sezonów ładnie? Różnie z tym bywa. Często nasze mecze są nieciekawe by nie powiedzieć nudne. To już nie drużyna Guardioli z Valdesem, Pigue, Puyolem, Alvesem Busqetsem, Xavim, Inestą, Messim, Eto, Henry i innymi.
Z wymienionych piłkarzy zostali nieliczni, a od przyszłego sezonu zostanie z wielkiej Barcy tylko trzech, starsi o kilka lat Messi, Pique i Busqets. A my mimo tego jesteśmy z drużyna i cieszymy się z ich zwycięstw i sukcesów.
A zatem młody przyjacielu nie bądź odmianą sezonowca lecz kibicem drużyny, w przeciwnym razie wcześniej czy później będziesz kibicem innej drużyny, która w danym momencie będzie grać ładnie i wygrywać.

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?