Midast
Dołączył/a: luty 2012
Siemianowice Śląskie
7 obserwujących
0 obserwowanych
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
10
Moim zdaniem błędem władz Barcy było przedłużanie umowy z niektórymi piłkarzami, tzw. „trzonu”. Myślę tutaj o Busqetsie, Rakiticiu, Suarezie i Pique i to nie chodzi tutaj o wysokość wynagrodzenia ale samą długość kontraktu. Gdyby nie to, to klub w obecnym okienku mógłby zarobić nawet 300 baniek na sprzedaży przynajmniej części z tych piłkarzy. Znamiennym jest np. sprawa Rakiticia. Klub mógł na Chorwacie zarobić nawet 70 mln sprzedając go po MŚ w Rosji. Nie zrobił tego bo to pupil Valverde. Obecnie gdy jego wartość spadła do 40-45/50 mln również Rakitić nie ma zamiaru odchodzić z klubu. Boję się, że odejdzie on z klubu najszybciej w sierpniu przyszłego roku lub nawet w 2021 r. jako wolny strzelec. Drugim błędem było zatrudnienie Valverde, który nie miał i nie ma wizji gry zespołu, stąd totalne wpadki w meczach z Romą i Liverpoolem. Przecież tak szczerze mówiąc to Barca w minionych dwóch sezonach winna bezsprzecznie sięgnąć po puchar LM, no ale nie sięgnęła po nie na własne życzenie. Trzecim błędem było, że klub nie naciskał by trener w większym stopniu stawiał na grę „młodzieży”, z którym tylko Alenia dostawa nieco więcej minut. Niektóre mecze, pokazały, że w odniesieniu do tych młodych trener nie wie kogo w danym momencie wpuścić na boisko. Uważam, że przy innym trenerze tacy piłkarze jak Alenia, Puig, Perez, A.Ruiz, a nawet Miranda już w ubiegłym sezonie mieliby co najmniej o 100-200% minut więcej niż przy Valverde. Po czwarte Valverde kompletnie nie ma rozeznania kto tak naprawdę przyda mu się w drużynie. Przykładem znamiennym jest sprowadzenie Delafeu, postawienie na Munira kosztem Alcacera. Przykładów można mnożyć.
A zatem Valverde jest problemem, podobnie jak też grupa piłkarzy trzymających władzę. Może podpadnę większości ale powiem tak wobec tego, że trener nie ma kompletnie wizji dotyczącej ustawienia Messiego wszystko kręci się wobec geniusza z Rosario, co niestety nie sprzyja kreatywności większości piłkarzy. Dlatego należy postawić już teraz na piłkarzy, którzy nie mają takiego obciążenia: De Jong, Arthur, Puig, i inni.
0
Moim zdaniem, o ile ktoś winien opuścić klub to niestety Rakitić, Rafinia i własnie Coutinho, chociaż szczerze mówiąc to również Busqets nadaje się do spuszczenia.
Coutinho nawet z opcją obowiązkowego wykupu po sezonie, tyko co to ma znaczyć za kwotą niższą od 100 mln?
Wszak 30 mln to też kwota niższa od 100 baniek. Nie bez znaczenia jednak jest uwolnienie funduszu płac (13 mln) + oszczędność na zmiennych (pytanie ile z kwoty 40 mln).
Pytanie na dziś czy jest szansa na zbycie Rakiticia, na którym klub mógłby zarobić ok 40-45 mln + oszczędność pensji (5 mln).
Należy jednak zauważyć jednak, że część środków które Barca zarobiła na sprzedaży Malcoma poszła na transfer Firpo (18 mln w trzech ratach + 12 zmiennych).
Na transferze Rafinii klub mógłby zarobić nie więcej jak ok. 20-25 mln.
Można zatem powiedzieć do włodarzy klubu: "Panowie z czym do ludu?"
Boję się, że te wszystkie ruchy nie pozwolą na ściągnięcie Neymara, chociaż należy się zastanowić czy ta opcja tak po prawdzie w ogóle wchodziła w grę, a nie była tylko wymysłem dziennikarzy.
No tak zgrubnie licząc to brakuje nam 100-120 mln !!!
Transfer Neymara mógłby być możliwy wyłącznie gdyby PSG zgodził się na transfer łączony np. Coutinho + Rakitić + 50-60 mln, ale jak wiadomo PSG chce kasę, a po wtóre władze obu klubów nie przepadają za sobą.
A tak swoją drogą czy nie wydaje wam się dziwnym, że władze Barcy są skonfliktowane z większością czołowych klubów (PSG, Liverpool, Bayern, Inter, Atletico) oraz , że większość naszych transferów jest jakoś "szemranych". Nawet transfer Grizmanna budzi kontrowersje, zwłaszcza czytając, że Atletico ma jednak jakieś "papiery" na Barcę
1
Tailson czy to nie drugi DAGLAS? Kto o nim słyszał?
0
Moim zdaniem wczoraj jednym ze słabszych naszych graczy był... Grizmann. Boję się, że Francuz podobnie jak Coutinho będzie kolejnym nie przemyślanym transferem zwłaszcza w sytuacji, w której na ławce trenerskiej zasiada Valverde, a więc trener nie mający wizji gry drużyny, który nie potrafi ustawić piłkarzy na boisku, nie potrafi wycisnąć z nich tego co najlepsze.
Dla przykładu trener który zarabia kilka razy mniej umiał ustawić takiego Cucurellę na całkiem innej pozycji i chłopak pokazał co potrafi. No ale u nas Valduś zmarnował: Mirandę, Cucurellę i innych i teraz jak sądzę pod naciskiem władz da może więcej szans młodym O. Busqetsowi, Perezowi, Ruizowi, Puiqowi
0
Moim zdaniem Dembele wczoraj wcale nie zagrał źle. Wg mnie próby gry Semedo i Dembele były bardzo obiecująco i co najważniejsze oboje nie boją się zagrań niekonwencjonalnych, chociaż związanych z dużym ryzykiem. I co najważniejsze nie boją się zagrać jeden na jeden.
wierzę, że w tym sezonie z gry tych piłkarzy będziemy mieć dużo radości.
0
Na liście powołanych jest razem z S.Roberto 9 obrońców i10 pomocników, przy czym dziwnym jest, że nasz wychowanek został wymieniony w gronie obrońców.
Pytanie w jakim układzie Sergi ma szansę na grę, czy to w obronie czy to w pomocy wszak:
OBRONA:
Semedo/Wague; Pique/Todibo; Umtiti/Lenglet; Alba/Junior Firpo
POMOC:
Busqets/Rakitić; De Jong/Vidal; Rafinia/Alenia; Arthur/Coutinho/Puig.
To może pokazywać, że Sergi może dostać bardzo mało minut do gry w czasie meczy sparingowych, co mogłoby sugerować, że to Rakitić on i ewentualnie Vidal byliby pierwszymi do odejścia z klubu. O Rakiticiu w kontekście odejścia z klubu pisało się wiele, ale również na stronie Barcy były 2 krótkie informacje o możliwościach opuszczenia klubu również przez dwóch pozostałych w przypadku dobrych ofert finansowych.
4
Co by nie powiedzieć zła wiadomość. Klub najprawdopodobniej straci finansowo na nieobecności jego największej gwiazdy ( Amerykanie na pewno w umowie zawarli zapisy co do gry Leo) oraz straci sam Messi. On w ogóle nie przepracuje presezonu co może mieć wpływ na jego grę w całym sezonie, a co gorsze może też wpłynąć na jego większą skłonność do kontuzji. Dwa tygodnie w presezonie to bardzo dużo.
Z drugiej strony najlepszym byłoby gdyby informacja o kontuzji Messiego okazała się kamuflażem umożliwiającym Messiemu spokojne przygotowanie do sezonu bez konieczności latania tam i z powrotem kilkunastu tysięcy kilometrów.
Reasumując pozwolę sobie zakończyć takim stwierdzeniem: "nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło". Oby
0
Niestety ale nasz ulubiony wychowanek nie rozwiną się na tyle, na ile liczyliśmy my zwykli kibicie Barcy. Powiem więcej. Sergio zatracił "odwagę". Gra bardzo asekuracyjnie, zachowawczo, a do tego jak się wydaje ma problemy wydolnościowe i z ustawianiem się. To on i Dembele są ewidentnymi przyczynami naszego wyeliminowania z LM (4 bramka do Liverpoolu to ewidentne gapiostwo Roberto, A Dembele zmarnował setkę w ostatniej minucie meczu na Camp Nou; przy 4:0 w rewanżu piłkarze Liverpoolu tak agresywnie by nie atakowali, a i nam grałoby się raźniej).
Sergi jest sympatyczny, lecz myślę, że jego słabość dojrzał nawet Valverde, dlatego przesunął go do II linii, gdzie będzie zapchajdziurą zważywszy, że przegrywa z większością kolegów, nawet z młodziutkim Puigiem, Alenią, a nawet bardziej kreatywnym od niego Rafinią.
Jego miejsce w drużynie jest wg mnie uzasadnione tym, że najprawdopodobniej jeszcze przed tym sezonem odejdzie Rakitić, a jeżeli nie teraz to za rok. Za rok najprawdopodobniej z zespołu odejdzie też Busqets i Vidal więc miejsce dla Roberto, ale też w charakterze zmiennika się znajdzie (sądzę, że podstawowy skład II linii na sezon 2020/2021 będą tworzyć: Messi, De Jong, Arthur mając w obwodzie: Rafinię, Alenię, Puiga oraz ewentualnie Coutinho).
0
Mam nadzieję, że większość nas krytycznie oceniających Valverde zweryfikuje swoje zdanie na koniec nadchodzącego sezonu. No ale realnie patrząc na to, że Valverde nie wyciąga wniosków to my zwykli kibice ukochanej Barcy możemy mieć rację, nie tylko co do samego przebieg sezonu ale również co do wprowadzania do drużyny młodych piłkarzy. Boję się, że ten "konserwatysta",w ostatnim swoim sezonie w naszym klubie ograniczy się do tego by nie za bardzo zaryzykować, a w ogóle nie myśląc co będzie z drużyna po nim, po epoce Messiego
1
Moim zdaniem De Jong rzeczywiście nie zasłużył na tą nagrodę. Moim zdaniem lepiej w I połowie zaprezentowali się Umtiti, Puig, Semedo, a w drugiej Alenia, chociaż każdy z nich miał słabsze momenty.
Podzielam opinię wyrażona przez xaviego 890, że w wczorajszym meczu nie pokazał więcej niż Rakitić.
2
O ile 'konserwatysta" Valverde dostał prikaz by za danym meczu na boisku grali najlepsi w danym momencie, a nie ci o najgłośniejszych nazwiskach to jest szansa, że chociaż część młodzików dostanie sporo minut.
Moim zdaniem bezwględnie w CdR winien grać drugi garnitur, zwłaszcza, że w napadzie mamy opcję znacznie lepszą niż Boateng, a mianowicie Abel Ruiz, Carles Perez, a jest jeszcze któryś z dwójki Coutinho/ Grizmann.
Uważam, że nasz rezerwowy skład jest na tyle silny, że winien sobie, o ile tylko losowanie będzie pomyślne spokojnie dać sobie radę awansować przynajmniej do 1/8 finału, a może i wyżej, no bo skład:
Neto
Wague - Todibo - Lenglet- Firpo
S.Roberto/Alenia - Vidal - Puig/Coutinho
Dembele - Ruiz/Rafinia - Grizmann/Perez.
To pozwoliłoby nie tylko na ogrywanie tych piłkarzy ale również odciążenie podstawowego składu
0
Skład Barcy na nadchodzący sezon przynajmniej na papierze, nawet bez Neymara wygląda nieźle:
Ter Stegen / Neto
Semedo/Wague - Pique/Todibo - Umtiti/Lenglet - Alba/Fripo
Busqets/ De Jong/ Rakkitić(???)
S.Roberto/Alenia - Arthur/ Rafinia/Puig
Messi/Dembele - Suarez/Ruiz/ Vidal - Coutinho/Grizmann
Łącznie 25 piłkarzy. Problem tylko w tym, że niezależnie od układów na ławie będą siedzieć piłkarze, za których klub zapłacił ponad 300 mln (w linii ataku zważywszy na niepodważalność póki co Messiego i Suareza zawsze dwójka z trójki Dembele, Coutinho lub Grizmann).
Transfer Neymara byłby realny gdyby sprzedać Rakiticia, Coutinho i klub miałby dodatkowo ok. 50-60 mln rezerwy.Ale czy warto?
Moim zdaniem lepiej te ok 180-200 mln przeznaczyć na przyszłoroczne transfery.
Klub winien dążyć do sprzedaży za rok przynajmniej części z takich piłkarzy jak: Vidal, Busqets, Suarez, Rakitić(o ile nie odejdzie obecnie) i być może Coutinho, o ile nadal pójdzie drogą Andre Gomesa, który mimo wielu szans u nas się nie sprawdził.
Rezygnacja z przynajmniej części z tych piłkarzy winna dać klubowi kilkaset milionów. Te pieniądze plus niewydane pieniądze na Neymara pozwoliłyby na zakupy na poziomie ok 400 mln. O ile byłyby to transfery przemyślane wówczas możliwym byłoby stworzyć drużynę na lata po "epoce Messiego"
0
To wskazuje, że sztab szkoleniowy uznał, że lepszym piłkarzem na prawej obronie jest Semedo (i moim zdaniem słusznie).A wspierając go młodym Wague dają ewidentny sygnał, że S.Roberto nie nadaje się na prawego obrońcę.
Gorzej, że w drugiej linii póki co też nasz czwarty kapitan będzie drugim, a nawet trzecim wyborem, chyba, że z klubem porzegna się dwójka z trójki piłkarzy: Rakitić, Vidal, Rafinia, czy zostawić Roberto na czas po Vidalu i Busqetsie czy może i Sergio podziękowaćchociaż z tej trójki to jedynie Rakitić byłby piłkarzem, któremu można by podziękować za grę.
Co więcej w sytuacji jaka powstała w II linii należy zastanowić się
0
A tak naprawdę co Neymar w dorosłej piłce osiągnął: sukcesy indywidualne Złota Piłka 0, Złoty But 0, + LM z Barceloną i kilka mistrzost kraju. A Pele jak Neymar przechodził do Barcelony mówił " Neymar jest lepszy od Messiego". No ale Pele jak Wałęsa mówi łupoty i jest przekonany o swej mądrości
2
Grizmann - Suarez - Messi
Coutinho - De Jong - Arthur
Alba - Umtiti - Pique - Semedo
Ter Stegen
a w obwodzie m.in. Dembele, Vidal, Alenia, S.Roberto, Busqets, Rafinia i oby nie Rakitić (za dużo pomocników).
Ale czy Valverde dopuści taki skład czy też znowu w drugiej linii jak zawsze mułowaciBusqets, Rakitić ..,i waleczne serce Vidal
6
Transfer Malcoma był zbędny. Gdy on przychodził mieliśmy przecież Messiego, Suareza, Dembele, Coutinho, piłkarzy z Barcy B i był jeszcze Alcacera, którego 28.08.2018 r. wypożyczamy do Borusii. Więc de facto kupiliśmy Malcoma z 41 mln a za Alcacera dostaliśmy 25 mln. Po co zwłaszcza, że Alcacer nie był gorszy od Brazylijczyka, co potwierdza w Niemczech.
Teraz pozbywamy się Malcoma, a ten trenarzyna mówi "muszę mieć 6 napastników". Istny CYRK.
Największym problemem dla tej drużyny jest jej trener, trener bez wizji, bez taktyki i jak marnujący wiele młodych chłopców.
Nie miał wizji co do ustawienia S.Roberto, przyhamował rozwój Alenii, zmarnował póki co Mirandę i Cucurellę... trener który zmarnował Messiemu triumf w LM (to on odpowiada za złe ustawienie i nastawienie piłkarzy w rewanżach z Romą i Liverpoolem).
A drugim winnym jest Bartomeu, który takiego trenera przeforsował na dalszy sezon.
0
Moim zdaniem trener winien pokazać "jaja" i nie certolić się w przypadku słabszej formy Suareza (co często mu się zdarzało w minionym sezonie) i stawiać na atak
Grizman - Messi
z czwórkom pomocników: Arthur - Coutinho - Rafinia
i De Jong jako DP.
A zatem może taki skład:
Ter Stegen
Semedo - Pique - Umtiti - Alba
De Jong
Rafinia - Coutinho - Arthur
Messi - Suarez/Grizmann
Takie rozwiązanie ma kilka plusów, w tym że Messi nie musiałby się tak wiele wracać, zwłaszcza gdyby nie grał Suarez lecz Grizmann (który musiałby w większym zakresie cofać się do obrony).
0
Wielu z Was pisze tutaj, że z przyjemnością lubi oglądać jego grę. Można zadać pytanie dlaczego? Otóż jak się wydaje dlatego, że na boisku pokazuje wiele cech zbliżonych do brata.
Chłopak umie powalczyć, jest nieustępliwym, umie przedryblować, zagrać w II linii , na skrzydle czy wręcz na środku ataku. Chyba pamiętamy jak skutecznie zastąpił Messiego w meczu z Realem czy Interem.
I jeszcze jedna ważna cech: ma niezły przegląd pola. Jeden z nielicznych oprócz Messiego i Arthura kreatywny pomocnik. Mam nadzieję, że podobnym lecz jeszcze lepszym kreatywnym będzie Puig.
Jestem jak najbardziej za jego pozostaniem w Barcelonie oraz, że miną go już kontuzję gdyż potencjał ma duży i świetnie nadaje się na dobrego zmiennika.
0
@Dachido Laporta, Rasell
0
@Gacu95 tak jak najbardziej Arthur to kreatywny pomocnik, podobny typ pomocnika jak Xavi... no ale dla Ciebie może i Xavi nie był kreatywnym.
Kreatywny to taki pomocnik, który umie regulować tempem gry, grać w poprzek, do tyłu i do przodu, który umie zasłonić się, kiwnąć i podać prostopadłą piłkę między liniami przeciwnika. Takim piłkarzem jest jak najbardziej Arthur. Stąd tyle pochlebnych opinii zebrał w minionym sezonie, a jestem przekonany, że w nadchodzącym ten 22 letni Brazylijczyk będzie już podstawowym wyborem trenera.
0
@ściah Przyjmuję do wiadomości Panie Marcinie, że nie podziela Pan mojej opinii. Z opiniami się nie dyskutuje lecz chciałbym zadać pytanie: czy Pana zdaniem trener jest jedynie marionetką w rękach dyrekcji sportowej czy też winien być ostateczną osobą, która po zapoznaniu się z materiałami, filmami etc dotyczącymi danego piłkarza mówi: "
Tak ten piłkarz jest mi potrzebny względnie wręcz odwrotnie: ten piłkarz jednak nie pasuje do mojej strategii".
O ile trener nie ma wpływu na skład zespołu to mu współczuję. Może jego obowiązki przejmie ktoś kto ma wpływ np jak taki Klopp w Liverpoolu.
Co do prezydenta klubu ma Pan po części rację, lecz każdy szef klubu, podobnie jak to jest w innych firmach/spółkach odpowiada za błędy swoich pracowników. Przecież na miejscu Bartomeu lub innego prezydenta pierwsze co bym zrobił to zapytał trenera : "pasuje ci ten piłkarz, na pewno go potrzebujesz i dopiero po rozmowie z trenerem podejmowałbym ostateczną decyzję".
Po drugie chyba zdaje sobie Pan sprawę, że często decydenci (podobnie jak politycy) pchają się do władzy by na tym zarobić legalnie lub mniej legalnie albo wręcz nieuczciwie.
Przykładów takich szefów klubów można by mnożyć, w tym na swoim podwórku: Laporta, Rasell... i nie daj Boże Bartomeu, nie mówiąc o kantach Blatera i Plattiniego.
10
Czy władze Barcelony nie wyciągnęli żadnych wniosków z bezsensownego wypożyczenia Boatenga.
Po co kupować piłkarza, który w zasadzie skazany byłby na ławę rezerwowych czy na miejsce na trybunach, który w zasadzie nic nie wniósłby do drużyny, a na domiar złego tylko blokowałby możliwość stopniowego wprowadzania do pierwszego składu napastników drużyny B np. Abela Ruiza czy też Carlesa Pereza.
Przecież piłkarze ci o ile zostaliby powołanie ma mecz Barcy A to i tak najczęściej oglądaliby mecz z trybun względnie z ławki rezerwowych.
Chyba Valverde ma odrobinę rozsądku i nie będzie naciskał na sprowadzenie zbędnego piłkarza mając świadomość, że już obecnie będzie miał duży problem z pogodzeniem interesów Coutinho, Grizmanna czy Dembele, z których każdy będzie chciał uzupełnić linię ataku, gdzie niekwestionowane miejsce mają póki co Messi i Suarez.
No ale może Bartomeu znowu chce wydawać niepotrzebnie kasę, której w klubie nie za wiele na transfery.
A swoja drogą po co sprzedajemy Malcoma skoro w jego miejsce chcemy sprowadzić innego. To NIELOGICZNE !!!
Moim zdaniem lepiej byłoby gdyby włodarze klubu pomyśleli o odchudzeniu składu i sprzedaniu za rozsądną kwotę np. Rakiticia, a być może również kogoś z czwórki Rafinia, S.Roberto, Vidal, Busqets chociaż wielu murem stanie przynajmniej za Vidalem.
Ale z drugiej strony w Rakitić, Busqets, Vidal to piłkarze już ponad 30 letni, więc może warto by dać szansę młodszym Arthurowi, De Jongowi, Alenii, Rafinii, S.Roberto i młodziutkiego Puigowi, zwłaszcza, że w obwodzie mamy jeszcze Coutinho, Mesiego którym gra w II linii nie obca.
Przypomnę, że w drużynie B mamy też ponoć bardzo utalentowanego DP niejakiego O. Busqetsa.
A zatem w cale nie musi tak być, że dotychczasowe( przepraszam za wyrażenie) " święte krowy" S. Busqets, Rakitić czy Vidal muszą zostać w klubie, zwłaszcza, że ich czas z uwagi na wiek powoli mija.
Pierwszym do odstrzału winien być Rakitić, a drugim... Busqets.
Za Busqetsa De Jong, za Rakiticia Alenia lub S.Roberto, a do tego Arthur. ponadto zostaje jeszcze kreatywny Rafinia no i ewentualnie Vidal. W takiej sytuacji do pierwszego zespołu mógłby już teraz dołączyć Puig.
Klub w nadchodzącym sezonie musi zdecydowanie odmłodzić skład, nawet gdyby wiązałoby się to z mniejszymi sukcesami.
Młodzi muszą się ogrywać gdyż już niedługo nadejdzie "epoka po Messim" i ci młodzi będą musieli pociągnąć Barcę do nowych sukcesów.
Innego wyjścia nie ma.
I jeszcze jedno. Obecna sytuacja w linii napadu pokazuje, że przynajmniej wątpliwym może okazać się transfer Grizmanna, zwłaszcza w sytuacji, w której klub pozyskałby Neymara.
Klub wydał na Francuza 120 mln, które by się teraz bardzo przydały, nie sprzedał też Coutinho i w rezultacie już teram mamy w I linii nadmiar piłkarzy:
Coutinho/ Grizman - Suarez/Ruiz/Perez - Messi/Dembele.
O ile udałoby się sprzedać Coutinho i sprowadzić Neymara, względnie Coutinho zostałby w klubie to powstanie sytuacja, że na ławie rezerwowych Barcy będziemy mieć każdorazowo (niezależnie od układanki) napastników, za których klub zapłacił 240 mln. Fajnie, nie ma co. Można? Jak się okazuje można. Brawo zarząd.
I wracając do Neymara uważam, że należałoby mu dać szansę powrotu i jak się da to tylko go sprowadzić. Jednym z warunków jest sprzedaż Coutinho, który poniekąd dubluje pozycję Neymara i Grizmanna.
0
Jedno się nasuwa generalne pytanie po co w ogóle Barca kupowała Malcoma, mając na prawej stronie Messiego i Dembele oraz inne opcje.
Uważam , ze klub winien jak najszybciej doprowadzić do jego sprzedaży. Myśle, że Barca winna wykazać nieco elastyczności w rozmowach z Zenitem, bo za chwilę okaże się, że będziemy mnieć Malcoma na utrzymaniu na następny sezon.
Drugim piłkarzem do sprzedania jest COUTINHO.
Mamy w ataku Grizmana, Suareza, Dembele, Messiego, a są też młodzi Carlesa Pereza (w lutym przyszłego roku skończy 22 lata) oraz Abela Ruiza ( w styczniu skończy 20 lat), natomiast w pomocy nadmiar graczy. W zasadzie kogo miałby zastąpić Coutinho? Arthura raczej nie, gdyż młodszy z Brazylijczyków jest zdecydowanie bardziej kreatywny, Mamy De Jonga,S.Roberto, Vidala, Rafinię i Alenię Busqetsa i Rakiticia i młodziutkiego Puiga, nie zapominając, że i Messi może grać jako główny rozgrywający.
A zatem Coutinho, a zaraz po nim Rakitić. To ostatni moment w którym możemy na Chorwacie zarobić tych 40-50 mln.
Ja osobiście zostawiłbym w drużynie Rafinię, gdyż to jeden z nielicznych (po Messim i Arthurze) kreatywny pomocnik. Wielu pisze tutaj o jego kontuzjogenności ale bez przesady, zwłaszcza, że należy się liczyć , ze po nadchodzącym sezonie mogą odejść również Vidal i ...Busqets oraz Rakitić, o ile nie uda się go sprzedaż w obecnym okienku transferowym.
To wskazuje, że na gwałt musza być ogrywani ich następcy: S.Roberto, De Jong, Arthur, Alenia, Puig i Rafinia. To ci chłopcy w najbliższych sezonach będą tworzyć trzon drużyny.
Gdyby udało się w tym miesiącu sprzedać Rakiticia i Coutinho to myślę, że Barca mogłaby powalczyć o sprowadzenie Neymara, który moim zdaniem zważywszy na jego "przeszłość" tzn. w jaki sposób odszedł z Barcy, jak nie osiągnął za wiele w PSG mógłby w Barcelonie nieco spokornieć, co wyszłoby mu chyba na dobre, zwłaszcza, że nie ma na rynku obecnie lepszego lewoskrzydłowego.
Tridente w tym sezonie, a w przyszłym już chyba bez Suareza, a wówczas można by zagrać w ataku: Neymar, Messi, Dembele a w pomocy Grizmann, Arthur, De Jong.
0
Po pierwsze podzielam opinie Harnasa2 cyt."Artykuł trochę taki do kawy i drożdżówki z rana. Krytyka dla krytyki. Ja, oceniać tegorocznych transferów chyba bym się nie podjął na tak wczesnym etapie sezonu".
Po wtóre autor w ogóle nie podjął się próby wpływu na transfery prezydenta klubu oraz trenerów.
Należy zauważyć, że za wszystko w klubie odpowiada jego prezydent, w tym wypadku Bartomeu, za którego kadencji doszło do największej ilości transferowych niewypałów. Boję się, że Bartomeu po czasie wzorem innych naszych prezydentów będzie miał problemy podobne do Laporty czy Rasella. Wartym zauważenia jest, że tak naprawdę Bartomeu w piłce zaistniał dopiero w 2010 r., kiedy Laporta powierzył mu stanowisko wiceprezesa klubu do spraw sportowych, wcześniej bo od 2005 roku w klubie był członkiem dyrekcji odpowiedzialnym za sekcję koszykówki.
Można zatem powiedzieć, że jego doświadczenie w "branży" piłkarskiej jest niewielkie, a nawet małe.
A zatem o transferach w ostateczności decydował prezydent Bartomeu jak szef firmy pn "FC Barcelona", który za błędy swoich pracowników bierze jak każdy szef odpowiedzialność.
W tym świetle zastanawiające jest dlaczego w ostatnim czasie podało się do dymisji dwóch wiceprezesów oraz kilku członków zarządu. Czy nie chcieli więcej brać odpowiedzialności za decyzje prezydenta klubu lub też Bartomeu chciał ich się pozbyć z innego powodu niż próbuje wykazać autor artykułu.
I teraz odpowiedzialność trenerów za transfer piłkarzy.
od czasu objęcia prezydentury przez Bartomeu w klubie pracowało z pierwszym zespołem jedynie dwóch L.Enrique (2014-2017) oraz obecny E.Valverde (2017 do nadal).
Za kadencji tego pierwszego Baca sprowadziła łącznie 12 piłkarzy za kwotę 221,25 mln (Umtiti, Cillessen,A.Sanchez, Fabregas, Alcacer,Digne, Krtić, Gomes, J.dos Santos, A.Vidal, Turan), z których dwóch obecnie gra w klubie a 10 się pożegnało już z klubem. Zwłaszcza wielkimi niewypałami były transfery czterech ostatnich wymienionych.
Można zadać pytanie czy trener nie miał wpływu na te 12 transferów, czy akceptował bez szczegółowym rozpoznaniem czy ci piłkarze będą pasować do jego koncepcji. czy 12 razy godził się na zakup "kota w worku"?. Jeżeli tak to może to świadczyć o braku profesjonalizmu ze strony trenera.
Za kadencji E. Valverde sprowadzono do klubu przed sezonem 2017/2018 Delafeu, M.Santos, Semedo, Paulinho, Dembele, Coutinho, Y.Mina za których zapłacono 368,8 mln oraz z wypożyczenia wrócili Vermaelen, Samper, Daglas,Munir. Łącznie 11 piłkarzy. Pominąłem tutaj Tello gdyż klub go w tym samym okienku transferował sprzedał go za 4 mln do realu Betis.
Przed sezonem 2018/2019 do klubu doszli: Malcom , Lenglet, Arthur, A.Vidal, Todibo za których klub zapłacił łącznie 126,9 do szedł również z wypożyczenia Rafinia. W okienku zimowym klub wypożyczył dwóch piłkarzy Murillo i Boatenga
Z powyższych piłkarzy w klubie pozostają, poza dwoma wypożyczonymi piłkarzami wszyscy pozostali co może świadczyć, że zmiana na stanowisku trenera pod tym względem pozwoliła na bardziej przemyślane transfery.
Natomiast błędem i to dużym było wypożyczenie Murillo i Boatenga.
Po co było sprowadzać za 2 mln tych piłkarzy gdy można było skorzystać z piłkarzy rezerw np 21 letniego napastnika C.Pereza czy stoper Chumi.
Przeciez było wiadomo, że piłkarze Ci w zasadzie będą siedzieć na trybunach, na których mogli by siadać własnie tacy piłkarze jak młodzi wymienieni z Barcy B, a przy tym nie wydano by bezsensownie 2 mln.
Wina trenera Valverde jest również bardzo znikome korzystanie z piłkarzy rezerw Barcelony, przykładem jest Miranda i ostatnio sprzedany Cucurella, dla których Valverde nie widział miejsca w składzie.
Reasumując uważam, że obaj trenerzy, a zwłaszcza Enrique ponoszą dużą odpowiedzialność za chybione transfery, a jeżeli nie mieli na nie wpływu to tylko o nich źle świadczy.
0
Podzielam zdanie wielu że Puig to przyszłość Barcy, lecz kogo się pozbyć ze składu gdy obecnie Barca A ma z Messim i Coutinho 10 pomocników (oprócz nich Busqets, Rakitić, De Jong, Vidal, Arthur, S.Roberto, Rafinia,młody Alenia).
Z tej dziesiątki większość to pomocnicy defensywni jak Busqets lub pokroju Rakiticia (De Jong, Vidal, S.Roberto), a jedynie Arthur i Rafinia i może w niewielkim stopniu jeszcze Alenia to zawodnicy mogący pokierować II linii jak nie teraz to w niedługiej już przyszłości.
To wszystko pokazuje, że Barcelonie brakuje przedewsxzystkim KREATYWNEGO POMOCNIKA, a więc kogoś pokroju Arthura, a to wskazuje, wobec niepewności co do dalszych losów Rafinii, że Puig koniecznie musi zostać w klubie i co więcej moim zdaniem winien mieć miejsce w I zespole, zwłaszcza, że Puig oddany jest klubowi.
Kto moim zdaniem winien zwolnić dla naszej perełki?
Bezwzględnie Rakitić...na którym możemy jeszcze co nieco zarobić ok. 40-50 mln.
S.Roberto winien być zmiennikiem Semedo, który moim zdaniem jest podstawowym prawym obrońcom ( to, że zarząd dla naszego 4 kapitana wymyślił przesunięcie do II linii wynika z faktu, że w ocenie trenera przegrał on konkurencję z Semedo na prawej obronie. Moim zdaniem Semedo jest szybszy, sprytniejszy, lepszy technicznie od S.Roberto i co istotniejsze zdecydowanie szybciej się wraca do obrony, a i w obronie lepiej się ustawia, nie traci krycia i nie zagapia się tak jak chociażby zdarza się to S.Roberto ( vide 4 bramka dla Liverpoolu).
A swoją drogą to należy zauważyć, że ten nasz ulubiony wychowanek tak po prawdzie od 2-3 sezonów nie za wiele się rozwinął i jak się wydaje w linii pomocy będzie jedynie rezerwowym, co może wskazywać, że będzie on typowym zapchaj dziurą jak to już miało miejsce w 2-3 ostatnich sezonach.(w minionym sezonie był próbowany, z mizernym skutkiem na lewej obronie, w pomocy, na skrzydle, a nawet w finale superpucharu hiszpanii jako środkowynapastnik).
Powiem więcej gdyby Barcelona miała jeszcze jednego dobrego prawego obrońcę to S.Roberto były podobnie jak Rakitić do sprzedaźy, gdyż jego przydatność w II linii jest mniejsza od przydatności Rafinii, który ma wiele cech podobnych do brata grającego w Bayernie i umie pokierować grą, ma do tego większy talent niż S.Roberto/
Wracając do Puiga powiem tak :piłkarz ten pokazał, że zasługuje już teraz na miejsce w I zespole. Staraniem zarządu jest by to miejsce znaleźć i to mimo informacji, że tenże zarząd zamierza jeszcze dokonać wzmocnień na 2-3 pozycjach, w tym na pozycjach zajmowanych przez Albę i Suareza,
0
Powyższe pokazuje w miarę rozsądnie wartość nie tylko Coutinho ale również Busqetsa. (pomijam Umtitiego bo większą część sezonu leczył kontuzję oraz Gfrizmanna bo nie wygrał na swoim boisku LM).
Zacznę od Busqetsa. Jego wartość wg Transfermarket (50 mln) moim zdaniem jest nieco zaniżona, podobnie jak zaniżona lecz podobnie można powiedzieć o cenie ze stycznia (75 mln). Wartym w tym miejscu było poznać jaką wartość ten piłkarz wg powyższej firmy rankingowej miał rok temu, tj. w VII.2018 r.
Boję się, że w ciągu minionego roku jego wartość mogła spaś o ponad 50 mln.
Moim zdaniem o ile jego poziom gry w nadchodzącym sezonie nie ulegnie jakieś zdecydowanej poprawie zarząd nie powinien rozmówić się z piłkarzem i dać szansę klubowi na zarobieniu tych kilkudziesięciu mln a i piłkarzowi na zawarcie intratnego kontraktu z dobrym klubem (np. angielskim lub PSG). Jego miejsce mógłby zająć De Jong. Myślę też, że duże szanse na dołączenie do I zespołu w sezonie 2020/2021 ma podstawowy DP Barcy B O.Busqets, który już był próbowany w pierwszym zespole, a obecnie wyjeżdża z drużyną I zespołu do USA.
Jeżeli chodzi o Coutinho to powiem tak : Liverpool wydymał nas na 120+40 mln euro.
Klopp i zarząd Liverpoolu wiedzieli, że piłkarz ten nie jest wart tych pieniędzy. Ba powiem więcej on wiedzieli, że nie jest wart 120 mln (bez zmiennych), ani też 100 mln.
Przypomnę, że myśmy kupowali Coutinho z klubu, który wówczas od wielu lat (do sezonu 2018/2019) nic nie osiągnął na arenie międzynarodowej ale i klubowej (ostatnie mistrzoswo Anglii w 1990 r., 2 miejsce w lidze 2014), a jak wiemy nawet najlepszy piłkarz traci na wartości gdy nie idą za nim sukcesy międzynarodowe czy krajowe.
To może wskazywać, że Anglicy zarobili o 80-100% więcej niż wynosiła jego wartość gdy był jeszcze ich piłkarzem .
Przypomnę, że Barca chciała kupić Coutinho jeszcze latem 2017 r. lecz Anglicy nie wyrazili zgody.
W notowaniu Transferymarket z 23.10.2017 wartość Brazylijczyka wynosiła jedynie 65 mln euro !!!
W styczniu Neymar odchodzi i Barca wykazała zainteresowanie piłkarzem i nagle w notowaniu z 02.01.2018 r. wartość Coutinho wyniosła już 100 mln euro.
Przypomnę, że piłkarz ten dopiero w dniu 06.01.2018 r. został oficjalnie ogłoszony jako piłkarz FC Barcelona.
Można zatem przypuszczać, że wycena Transferymarket uwzględniała już zwrost wartości piłkarz spowodowany albo wiedzą o transferze lub zainteresowaniu Hiszpanów bo jak inaczej wytłumaczyć 54% wzrost wartości piłkarza między notowaniami z 23.10.2017 r. (65 mln) i z 02.01.2018 r. (100 mln), nie mówiąc już, że w stosunku do pierwszego notowania z 23.10. 2017 r. cena sprzedaży piłkarza (120 mln) była 0 85% wyższa, a przy uwzględnieniu bonusów (120+40 mln) aż o 146% wyższa.
Powyższe potwierdza dwie rzeczy, a mianowicie że:
- Anglicy vydymali Barcę na cacy, że zmiennymi na ok 70-80 mln
- Barca kupiła piłkarza, który nawet nie był gwiazdą Liverpoolu (był jedynie jednym z jej czołowych graczy, ale nie decydującym, o czym trener Klopp świetnie wiedział, dlatego teraz nie jest zainteresowany jego powrotem), który nie umiał znaleźć się w drużynie która grała odmienny futbol niż angielski oraz w której nie dane mu był być nawet podstawowym piłkarzem.
Reasumując powiem tak . NIech klub zrobi wszystko by poszedł drogą Ibrahimovica i jak najszybciej z klubu odszedł.
0
@nonamel Może i sterta głupot lecz jednak dla zdecydowanej większości mój punkt widzenia był rzetelny. Aż 9 plusów
1
Moim zdaniem Rummenigge ma rację.
To co się wyprawia w piłce nożnej jest chore. Przedsiębiorstwa stały się zwykłą pralnia pieniędzy. No bo jak to się ma do uczciwej działalności sportowej.
Klub winien jak każdy przedsiębiorstwo winno być nastawione na zysk, a tutaj obraca się gigantycznymi kwotami, a zysku jak nie było tak nie ma. Ok mam świadomość, że nikt nie chce płacić nie potrzebnie zysku bo to frajerstwo, lecz popatrzmy na realia. Barca ma przerób rzędu 1 mld i zysk ok 18 mln.
Mam świadomość, że nikt nie chce płacić podatków, lecz może to świadczyć o tym, że kluby kombinują.
Pod stołami przechodzą gigantyczne kwoty, najczęściej nielegalne, które czyszczą forsę i tyle.
Myślę, że właśnie Niemcy jak zawsze pragmatyczny w miarę uczciwie i prowadzą swoją politykę. Oby inne kluby poszły tą drogą
3
Obecne pokolenie młodych i młodziutkich piłkarzy reprezentuje zdecydowanie odmienne podejście do piłki nożnej, zdecydowanie bardziej pazerne nakierunkowane od dzieciństwa na robienie kasy.
Stąd też wybierają kluby, w których dostają już za młodu niezłe pieniądze. Dlatego nie dziwmy się , ze większość naszego narybku wybiera kierunek angielski, PSG i o dziwo Borusię D., ale tutaj dochodzi również element prowadzonej przez ten klub polityki, nastawionej właśnie na promowanie młodych (podobnie jak w Anglii Arsenal L.).
Czy to jest naganne? Myślę że nie gdyż jak to powiedział w trakcie meczu Barcelony z MU w ćwierćfinale LM: " nie ma nic lepszego gdy robi się to co się kocha a do tego nam jeszcze dobrze płacą".
Jest w tym oczywiście element szkodliwy, wypaczający charaktery młodych chłopców, no ale jak widzimy świat stał się w ostatnim czasie bardziej pazerny i bezustannie gnający za mamoną.
I na koniec jedna dygresja, a mianowicie że za eskalację roszczeń już młodziutkich piłkarzy, którzy na dobre jeszcze nie za wiele pokazali odpowiadają dwa środowiska: rodzice i kluby.
Dla tych młodych chłopców agentami są najczęściej ich rodzice, którzy niejednokrotnie mają wyimaginowane oczekiwania wokół swoich dzieci, niejednokrotnie nie zadając sobie pytanie czy ich dziecko jest na tyle utalentowane, że na kasę której żądają oni zasługują.
No i kluby, zwłaszcza takie jak Barcelona czy PSG, które w dużej mierze odpowiadają za ten finansowy wyścig szczurów.
Zwrócić należy uwagę, że gdyby nie kilka klubów i ich nieprzemyślana polityka ceny za nawet najlepszych piłkarzy nie przekraczałyby 80- 120 mln. A teraz co? Kluby stosując politykę popytu i podaży podniosły swoje oczekiwania o ok. 30-50%. No bo jest ktoś, który chce np. za Dembele czy Grizmanna dać 120 mln czy więcej to dlaczego nie wziąć takiej kasy.
Myślę, że wcześniej czy później wiele klubów nie wytrzyma tego drenażu finansowego i nastanie polaryzacja futbolu. I coraz więcej piłkarzy będzie wybierać kierunek angielski czy azjatycki (Chiny, Japonia).
na szczęście są jeszcze kluby, ligi pragmatyczne, które kierują się zdrowym rozsądkiem. Myślę tutaj o lidze niemieckiej, a zwłaszcza Bayernie. Ten najbogatszy klub niemiecki od lat stosuje bardzo zdrową politykę transferową. tam nie wydaje się setek milionów na piłkarzy mając świadomość, że jest to chore, że stopa zwrotu z zainwestowanego kapitału jest bardzo długa, a być może zainwestowane środki nigdy się nie zwrócą.
Można w tym miejscu zadać pytanie. Barca na Coutinho i Dembele zaangażowała ok. 260-280 mln euro. Ile z tej kwoty po dwóch sezonach gry tych piłkarzy klubowi udało się sprzedać. Jaką wartość dodaną ci piłkarze wypracowali dla klubu, jak sprzedają się ich koszulki etc.
Można by pisać więcej lecz myślę, że chociaż część z czytających wie o co mi chodzi. Pozdrawiam
2
Panie Marcinie
Kompletnie nie mogę podzielić zaprezentowanej w artykule tezy,
że „ Messiemu należy się podwyżka gdyż jest najlepszym piłkarzem na świecie, ba być może najlepszym w historii, który od wielu lat dźwiga na swoich barkach grę zespołu, mając dookoła siebie znacznie mniej zdolnych kolegów”.
Ktoś świetnie zauważył swego czasu, że żaden piłkarz, nawet najwybitniejszy nie jest ważniejszy od klubu i drużyny.
A o ile tak to dobro klubu jest nadrzędnym nad dobrem któregokolwiek piłkarza.
Klub to przedsiębiorstwo, a w przypadku klubu takiego jak FC Barcelona to spółka handlowa, która na podstawie przynajmniej polskiego prawa jest zakładana w celach zarobkowych, a więc w celu osiągania zysków, tworzenia wartości dodanych z zaangażowanego kapitału.
Wszyscy wiemy jak genialnym graczem jest Leo, wszyscy wiemy ile osiągnął oraz ile dał drużynie i nam kibicom. Lecz nie popadajmy w paranoję.
Messi w czerwcu b.r. skończył 32 lata, a jego obecny kontrakt kończy się w czerwcu 2021 r. kiedy to skończy 34 lata.
Pytanie czy nie lepiej oddając Messiemu wszystko co cesarskie podziękować mu z wielkimi honorami za lata gry dla FC Barcelony i postawić na odbudowanie drużyny.
Jak piszą niektóre media pensja zasadnicza netto Argentyńczyka (bez premii) kształtuje się na poziomie ok. 40-45 mln euro, co odpowiada sumie pensji 3-4 innych czołowych graczy drużyny ( np. pensjom Suareza, Pique i Alby razem wziętych)
Czy warto taką kasę lub większą płacić po 2021 r. 34 letniemu piłkarzowi?
Czy nie lepiej te miliony przeznaczyć na transfery względnie na płace kilku i to czołowych piłkarzy drużyny.
Messi moim zdaniem już nie uratuje Barcelony i nie przyczyni się do sukcesów klubu na arenie międzynarodowej.
Proszę zobaczyć, że ta Barca z będącymi u szczytu formy Messim, Suarezem i Neymarem zdobyła jedynie raz puchar LM.
Można zadać pytanie dlaczego?
Moim zdaniem dlatego, że drużyna za bardzo uzależniła się wówczas od tridente, a obecnie od Messiego i Suareza.
Wielu piłkarzy gdy na boisku są ci dwa piłkarze zatraca swoją kreatywność pozostawiając podjęcie decyzji naszemu kapitanowi, pozbywając się piłki najszybciej jak to się da, pozostawiając wszystko w jego nogach i głowie.
Właśnie to wg mnie legło u podstaw naszych porażek z Roma i Liverpoolem.
Drużyna zamiast walczyć, gryź ziemię tworzyć kolektyw chociażby jak to czynili nasi przeciwnicy liczyła na Leo, który akurat w tych meczach nie stanowił wartości dodanej.
A sami, powiedzmy sobie szczerze coraz częściej zdarza się przejść Argentyńczykowi obok meczu.
Reasumując powiem tak. Drużyna by móc osiągać sukcesy musi o dziwo uwolnić się od wpływu Messiego i poniekąd Suareza.
Musi poczuć powiew świeżości. Czy stać na to naszych piłkarzy? Myślę, że tak, ale dotyczy to raczej młodszych i nowych piłkarzy tj, Arthur, De Jong, Dembele, Coutinho, Semedo, Grizmann , Alenia…
Oni moim zdanie są w stanie wziąć odpowiedzialność na swoje barki; potrzebują tylko zaufania.
Kilka meczy w minionym sezonie pokazało, że istnieje życie po Messim i tą drogą należy iść, nie za dwa , trzy lata lecz jak najszybciej.
Moim zdaniem klub popełnił w ostatnich latach szereg błędów, z których podstawowym było brak perspektywicznego myślenia o drużynie „po erze Messiego”.
Klub dokonywał bezsensownych względnie nie do końca przemyślanych transferów.
Nie sprzedał po MŚ w Rosji i nie przewiduje jak się wydaje sprzedać obecnie Rakiticia, przedłużył w ostatnich dwóch latach umowy z L.Suarezem , Busqetsem, Pique.
Bojem się, że ewentualne przedłużenie umowy z Leo będzie kolejnym i to największym błędem.
Błędem i to kolosalnym była też, moim zdaniem rezygnacja z walki o De Ligta ( Pique ma teraz 32 lata) i mrzonka o odzyskaniu Neymara, który mydlił włodarzom Barcelony oczy i uszy o jego woli powrotu, a tak naprawdę chce przejść dla kasy do Juventusu (mniejsze podatki we Włoszech).
Błędem była rezygnacja z Jovicia jako zmienika i następcy Suareza.
Warto zauważyć, że do chwili obecnej klub nie pozyskał innego środkowego napastnika, nawet Gomeza z Betisu, o którym się tak dużo pisało.
Przyjdzie sezon i znowu będziemy zmuszeni liczyć, że Urugwajo będzie w formie. Ale czy ten ponad 32 letni piłkarz może ją osiągnąć i utrzymać przez cały sezon?
Boję się, że nie.
Boje się również o to, że obecna władze klubu doprowadzą do sytuacji, w której klub nawet na arenie hiszpańskiej nie będzie w stanie osiągać sukcesów. i to przez kilka sezonów.