Midast
Dołączył/a: luty 2012
Siemianowice Śląskie
7 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Wielu z Was pisze tutaj, że z przyjemnością lubi oglądać jego grę. Można zadać pytanie dlaczego? Otóż jak się wydaje dlatego, że na boisku pokazuje wiele cech zbliżonych do brata.
Chłopak umie powalczyć, jest nieustępliwym, umie przedryblować, zagrać w II linii , na skrzydle czy wręcz na środku ataku. Chyba pamiętamy jak skutecznie zastąpił Messiego w meczu z Realem czy Interem.
I jeszcze jedna ważna cech: ma niezły przegląd pola. Jeden z nielicznych oprócz Messiego i Arthura kreatywny pomocnik. Mam nadzieję, że podobnym lecz jeszcze lepszym kreatywnym będzie Puig.
Jestem jak najbardziej za jego pozostaniem w Barcelonie oraz, że miną go już kontuzję gdyż potencjał ma duży i świetnie nadaje się na dobrego zmiennika.
0
@Dachido Laporta, Rasell
0
@Gacu95 tak jak najbardziej Arthur to kreatywny pomocnik, podobny typ pomocnika jak Xavi... no ale dla Ciebie może i Xavi nie był kreatywnym.
Kreatywny to taki pomocnik, który umie regulować tempem gry, grać w poprzek, do tyłu i do przodu, który umie zasłonić się, kiwnąć i podać prostopadłą piłkę między liniami przeciwnika. Takim piłkarzem jest jak najbardziej Arthur. Stąd tyle pochlebnych opinii zebrał w minionym sezonie, a jestem przekonany, że w nadchodzącym ten 22 letni Brazylijczyk będzie już podstawowym wyborem trenera.
0
@ściah Przyjmuję do wiadomości Panie Marcinie, że nie podziela Pan mojej opinii. Z opiniami się nie dyskutuje lecz chciałbym zadać pytanie: czy Pana zdaniem trener jest jedynie marionetką w rękach dyrekcji sportowej czy też winien być ostateczną osobą, która po zapoznaniu się z materiałami, filmami etc dotyczącymi danego piłkarza mówi: "
Tak ten piłkarz jest mi potrzebny względnie wręcz odwrotnie: ten piłkarz jednak nie pasuje do mojej strategii".
O ile trener nie ma wpływu na skład zespołu to mu współczuję. Może jego obowiązki przejmie ktoś kto ma wpływ np jak taki Klopp w Liverpoolu.
Co do prezydenta klubu ma Pan po części rację, lecz każdy szef klubu, podobnie jak to jest w innych firmach/spółkach odpowiada za błędy swoich pracowników. Przecież na miejscu Bartomeu lub innego prezydenta pierwsze co bym zrobił to zapytał trenera : "pasuje ci ten piłkarz, na pewno go potrzebujesz i dopiero po rozmowie z trenerem podejmowałbym ostateczną decyzję".
Po drugie chyba zdaje sobie Pan sprawę, że często decydenci (podobnie jak politycy) pchają się do władzy by na tym zarobić legalnie lub mniej legalnie albo wręcz nieuczciwie.
Przykładów takich szefów klubów można by mnożyć, w tym na swoim podwórku: Laporta, Rasell... i nie daj Boże Bartomeu, nie mówiąc o kantach Blatera i Plattiniego.
10
Czy władze Barcelony nie wyciągnęli żadnych wniosków z bezsensownego wypożyczenia Boatenga.
Po co kupować piłkarza, który w zasadzie skazany byłby na ławę rezerwowych czy na miejsce na trybunach, który w zasadzie nic nie wniósłby do drużyny, a na domiar złego tylko blokowałby możliwość stopniowego wprowadzania do pierwszego składu napastników drużyny B np. Abela Ruiza czy też Carlesa Pereza.
Przecież piłkarze ci o ile zostaliby powołanie ma mecz Barcy A to i tak najczęściej oglądaliby mecz z trybun względnie z ławki rezerwowych.
Chyba Valverde ma odrobinę rozsądku i nie będzie naciskał na sprowadzenie zbędnego piłkarza mając świadomość, że już obecnie będzie miał duży problem z pogodzeniem interesów Coutinho, Grizmanna czy Dembele, z których każdy będzie chciał uzupełnić linię ataku, gdzie niekwestionowane miejsce mają póki co Messi i Suarez.
No ale może Bartomeu znowu chce wydawać niepotrzebnie kasę, której w klubie nie za wiele na transfery.
A swoja drogą po co sprzedajemy Malcoma skoro w jego miejsce chcemy sprowadzić innego. To NIELOGICZNE !!!
Moim zdaniem lepiej byłoby gdyby włodarze klubu pomyśleli o odchudzeniu składu i sprzedaniu za rozsądną kwotę np. Rakiticia, a być może również kogoś z czwórki Rafinia, S.Roberto, Vidal, Busqets chociaż wielu murem stanie przynajmniej za Vidalem.
Ale z drugiej strony w Rakitić, Busqets, Vidal to piłkarze już ponad 30 letni, więc może warto by dać szansę młodszym Arthurowi, De Jongowi, Alenii, Rafinii, S.Roberto i młodziutkiego Puigowi, zwłaszcza, że w obwodzie mamy jeszcze Coutinho, Mesiego którym gra w II linii nie obca.
Przypomnę, że w drużynie B mamy też ponoć bardzo utalentowanego DP niejakiego O. Busqetsa.
A zatem w cale nie musi tak być, że dotychczasowe( przepraszam za wyrażenie) " święte krowy" S. Busqets, Rakitić czy Vidal muszą zostać w klubie, zwłaszcza, że ich czas z uwagi na wiek powoli mija.
Pierwszym do odstrzału winien być Rakitić, a drugim... Busqets.
Za Busqetsa De Jong, za Rakiticia Alenia lub S.Roberto, a do tego Arthur. ponadto zostaje jeszcze kreatywny Rafinia no i ewentualnie Vidal. W takiej sytuacji do pierwszego zespołu mógłby już teraz dołączyć Puig.
Klub w nadchodzącym sezonie musi zdecydowanie odmłodzić skład, nawet gdyby wiązałoby się to z mniejszymi sukcesami.
Młodzi muszą się ogrywać gdyż już niedługo nadejdzie "epoka po Messim" i ci młodzi będą musieli pociągnąć Barcę do nowych sukcesów.
Innego wyjścia nie ma.
I jeszcze jedno. Obecna sytuacja w linii napadu pokazuje, że przynajmniej wątpliwym może okazać się transfer Grizmanna, zwłaszcza w sytuacji, w której klub pozyskałby Neymara.
Klub wydał na Francuza 120 mln, które by się teraz bardzo przydały, nie sprzedał też Coutinho i w rezultacie już teram mamy w I linii nadmiar piłkarzy:
Coutinho/ Grizman - Suarez/Ruiz/Perez - Messi/Dembele.
O ile udałoby się sprzedać Coutinho i sprowadzić Neymara, względnie Coutinho zostałby w klubie to powstanie sytuacja, że na ławie rezerwowych Barcy będziemy mieć każdorazowo (niezależnie od układanki) napastników, za których klub zapłacił 240 mln. Fajnie, nie ma co. Można? Jak się okazuje można. Brawo zarząd.
I wracając do Neymara uważam, że należałoby mu dać szansę powrotu i jak się da to tylko go sprowadzić. Jednym z warunków jest sprzedaż Coutinho, który poniekąd dubluje pozycję Neymara i Grizmanna.
0
Jedno się nasuwa generalne pytanie po co w ogóle Barca kupowała Malcoma, mając na prawej stronie Messiego i Dembele oraz inne opcje.
Uważam , ze klub winien jak najszybciej doprowadzić do jego sprzedaży. Myśle, że Barca winna wykazać nieco elastyczności w rozmowach z Zenitem, bo za chwilę okaże się, że będziemy mnieć Malcoma na utrzymaniu na następny sezon.
Drugim piłkarzem do sprzedania jest COUTINHO.
Mamy w ataku Grizmana, Suareza, Dembele, Messiego, a są też młodzi Carlesa Pereza (w lutym przyszłego roku skończy 22 lata) oraz Abela Ruiza ( w styczniu skończy 20 lat), natomiast w pomocy nadmiar graczy. W zasadzie kogo miałby zastąpić Coutinho? Arthura raczej nie, gdyż młodszy z Brazylijczyków jest zdecydowanie bardziej kreatywny, Mamy De Jonga,S.Roberto, Vidala, Rafinię i Alenię Busqetsa i Rakiticia i młodziutkiego Puiga, nie zapominając, że i Messi może grać jako główny rozgrywający.
A zatem Coutinho, a zaraz po nim Rakitić. To ostatni moment w którym możemy na Chorwacie zarobić tych 40-50 mln.
Ja osobiście zostawiłbym w drużynie Rafinię, gdyż to jeden z nielicznych (po Messim i Arthurze) kreatywny pomocnik. Wielu pisze tutaj o jego kontuzjogenności ale bez przesady, zwłaszcza, że należy się liczyć , ze po nadchodzącym sezonie mogą odejść również Vidal i ...Busqets oraz Rakitić, o ile nie uda się go sprzedaż w obecnym okienku transferowym.
To wskazuje, że na gwałt musza być ogrywani ich następcy: S.Roberto, De Jong, Arthur, Alenia, Puig i Rafinia. To ci chłopcy w najbliższych sezonach będą tworzyć trzon drużyny.
Gdyby udało się w tym miesiącu sprzedać Rakiticia i Coutinho to myślę, że Barca mogłaby powalczyć o sprowadzenie Neymara, który moim zdaniem zważywszy na jego "przeszłość" tzn. w jaki sposób odszedł z Barcy, jak nie osiągnął za wiele w PSG mógłby w Barcelonie nieco spokornieć, co wyszłoby mu chyba na dobre, zwłaszcza, że nie ma na rynku obecnie lepszego lewoskrzydłowego.
Tridente w tym sezonie, a w przyszłym już chyba bez Suareza, a wówczas można by zagrać w ataku: Neymar, Messi, Dembele a w pomocy Grizmann, Arthur, De Jong.
0
Po pierwsze podzielam opinie Harnasa2 cyt."Artykuł trochę taki do kawy i drożdżówki z rana. Krytyka dla krytyki. Ja, oceniać tegorocznych transferów chyba bym się nie podjął na tak wczesnym etapie sezonu".
Po wtóre autor w ogóle nie podjął się próby wpływu na transfery prezydenta klubu oraz trenerów.
Należy zauważyć, że za wszystko w klubie odpowiada jego prezydent, w tym wypadku Bartomeu, za którego kadencji doszło do największej ilości transferowych niewypałów. Boję się, że Bartomeu po czasie wzorem innych naszych prezydentów będzie miał problemy podobne do Laporty czy Rasella. Wartym zauważenia jest, że tak naprawdę Bartomeu w piłce zaistniał dopiero w 2010 r., kiedy Laporta powierzył mu stanowisko wiceprezesa klubu do spraw sportowych, wcześniej bo od 2005 roku w klubie był członkiem dyrekcji odpowiedzialnym za sekcję koszykówki.
Można zatem powiedzieć, że jego doświadczenie w "branży" piłkarskiej jest niewielkie, a nawet małe.
A zatem o transferach w ostateczności decydował prezydent Bartomeu jak szef firmy pn "FC Barcelona", który za błędy swoich pracowników bierze jak każdy szef odpowiedzialność.
W tym świetle zastanawiające jest dlaczego w ostatnim czasie podało się do dymisji dwóch wiceprezesów oraz kilku członków zarządu. Czy nie chcieli więcej brać odpowiedzialności za decyzje prezydenta klubu lub też Bartomeu chciał ich się pozbyć z innego powodu niż próbuje wykazać autor artykułu.
I teraz odpowiedzialność trenerów za transfer piłkarzy.
od czasu objęcia prezydentury przez Bartomeu w klubie pracowało z pierwszym zespołem jedynie dwóch L.Enrique (2014-2017) oraz obecny E.Valverde (2017 do nadal).
Za kadencji tego pierwszego Baca sprowadziła łącznie 12 piłkarzy za kwotę 221,25 mln (Umtiti, Cillessen,A.Sanchez, Fabregas, Alcacer,Digne, Krtić, Gomes, J.dos Santos, A.Vidal, Turan), z których dwóch obecnie gra w klubie a 10 się pożegnało już z klubem. Zwłaszcza wielkimi niewypałami były transfery czterech ostatnich wymienionych.
Można zadać pytanie czy trener nie miał wpływu na te 12 transferów, czy akceptował bez szczegółowym rozpoznaniem czy ci piłkarze będą pasować do jego koncepcji. czy 12 razy godził się na zakup "kota w worku"?. Jeżeli tak to może to świadczyć o braku profesjonalizmu ze strony trenera.
Za kadencji E. Valverde sprowadzono do klubu przed sezonem 2017/2018 Delafeu, M.Santos, Semedo, Paulinho, Dembele, Coutinho, Y.Mina za których zapłacono 368,8 mln oraz z wypożyczenia wrócili Vermaelen, Samper, Daglas,Munir. Łącznie 11 piłkarzy. Pominąłem tutaj Tello gdyż klub go w tym samym okienku transferował sprzedał go za 4 mln do realu Betis.
Przed sezonem 2018/2019 do klubu doszli: Malcom , Lenglet, Arthur, A.Vidal, Todibo za których klub zapłacił łącznie 126,9 do szedł również z wypożyczenia Rafinia. W okienku zimowym klub wypożyczył dwóch piłkarzy Murillo i Boatenga
Z powyższych piłkarzy w klubie pozostają, poza dwoma wypożyczonymi piłkarzami wszyscy pozostali co może świadczyć, że zmiana na stanowisku trenera pod tym względem pozwoliła na bardziej przemyślane transfery.
Natomiast błędem i to dużym było wypożyczenie Murillo i Boatenga.
Po co było sprowadzać za 2 mln tych piłkarzy gdy można było skorzystać z piłkarzy rezerw np 21 letniego napastnika C.Pereza czy stoper Chumi.
Przeciez było wiadomo, że piłkarze Ci w zasadzie będą siedzieć na trybunach, na których mogli by siadać własnie tacy piłkarze jak młodzi wymienieni z Barcy B, a przy tym nie wydano by bezsensownie 2 mln.
Wina trenera Valverde jest również bardzo znikome korzystanie z piłkarzy rezerw Barcelony, przykładem jest Miranda i ostatnio sprzedany Cucurella, dla których Valverde nie widział miejsca w składzie.
Reasumując uważam, że obaj trenerzy, a zwłaszcza Enrique ponoszą dużą odpowiedzialność za chybione transfery, a jeżeli nie mieli na nie wpływu to tylko o nich źle świadczy.
0
Podzielam zdanie wielu że Puig to przyszłość Barcy, lecz kogo się pozbyć ze składu gdy obecnie Barca A ma z Messim i Coutinho 10 pomocników (oprócz nich Busqets, Rakitić, De Jong, Vidal, Arthur, S.Roberto, Rafinia,młody Alenia).
Z tej dziesiątki większość to pomocnicy defensywni jak Busqets lub pokroju Rakiticia (De Jong, Vidal, S.Roberto), a jedynie Arthur i Rafinia i może w niewielkim stopniu jeszcze Alenia to zawodnicy mogący pokierować II linii jak nie teraz to w niedługiej już przyszłości.
To wszystko pokazuje, że Barcelonie brakuje przedewsxzystkim KREATYWNEGO POMOCNIKA, a więc kogoś pokroju Arthura, a to wskazuje, wobec niepewności co do dalszych losów Rafinii, że Puig koniecznie musi zostać w klubie i co więcej moim zdaniem winien mieć miejsce w I zespole, zwłaszcza, że Puig oddany jest klubowi.
Kto moim zdaniem winien zwolnić dla naszej perełki?
Bezwzględnie Rakitić...na którym możemy jeszcze co nieco zarobić ok. 40-50 mln.
S.Roberto winien być zmiennikiem Semedo, który moim zdaniem jest podstawowym prawym obrońcom ( to, że zarząd dla naszego 4 kapitana wymyślił przesunięcie do II linii wynika z faktu, że w ocenie trenera przegrał on konkurencję z Semedo na prawej obronie. Moim zdaniem Semedo jest szybszy, sprytniejszy, lepszy technicznie od S.Roberto i co istotniejsze zdecydowanie szybciej się wraca do obrony, a i w obronie lepiej się ustawia, nie traci krycia i nie zagapia się tak jak chociażby zdarza się to S.Roberto ( vide 4 bramka dla Liverpoolu).
A swoją drogą to należy zauważyć, że ten nasz ulubiony wychowanek tak po prawdzie od 2-3 sezonów nie za wiele się rozwinął i jak się wydaje w linii pomocy będzie jedynie rezerwowym, co może wskazywać, że będzie on typowym zapchaj dziurą jak to już miało miejsce w 2-3 ostatnich sezonach.(w minionym sezonie był próbowany, z mizernym skutkiem na lewej obronie, w pomocy, na skrzydle, a nawet w finale superpucharu hiszpanii jako środkowynapastnik).
Powiem więcej gdyby Barcelona miała jeszcze jednego dobrego prawego obrońcę to S.Roberto były podobnie jak Rakitić do sprzedaźy, gdyż jego przydatność w II linii jest mniejsza od przydatności Rafinii, który ma wiele cech podobnych do brata grającego w Bayernie i umie pokierować grą, ma do tego większy talent niż S.Roberto/
Wracając do Puiga powiem tak :piłkarz ten pokazał, że zasługuje już teraz na miejsce w I zespole. Staraniem zarządu jest by to miejsce znaleźć i to mimo informacji, że tenże zarząd zamierza jeszcze dokonać wzmocnień na 2-3 pozycjach, w tym na pozycjach zajmowanych przez Albę i Suareza,
0
Powyższe pokazuje w miarę rozsądnie wartość nie tylko Coutinho ale również Busqetsa. (pomijam Umtitiego bo większą część sezonu leczył kontuzję oraz Gfrizmanna bo nie wygrał na swoim boisku LM).
Zacznę od Busqetsa. Jego wartość wg Transfermarket (50 mln) moim zdaniem jest nieco zaniżona, podobnie jak zaniżona lecz podobnie można powiedzieć o cenie ze stycznia (75 mln). Wartym w tym miejscu było poznać jaką wartość ten piłkarz wg powyższej firmy rankingowej miał rok temu, tj. w VII.2018 r.
Boję się, że w ciągu minionego roku jego wartość mogła spaś o ponad 50 mln.
Moim zdaniem o ile jego poziom gry w nadchodzącym sezonie nie ulegnie jakieś zdecydowanej poprawie zarząd nie powinien rozmówić się z piłkarzem i dać szansę klubowi na zarobieniu tych kilkudziesięciu mln a i piłkarzowi na zawarcie intratnego kontraktu z dobrym klubem (np. angielskim lub PSG). Jego miejsce mógłby zająć De Jong. Myślę też, że duże szanse na dołączenie do I zespołu w sezonie 2020/2021 ma podstawowy DP Barcy B O.Busqets, który już był próbowany w pierwszym zespole, a obecnie wyjeżdża z drużyną I zespołu do USA.
Jeżeli chodzi o Coutinho to powiem tak : Liverpool wydymał nas na 120+40 mln euro.
Klopp i zarząd Liverpoolu wiedzieli, że piłkarz ten nie jest wart tych pieniędzy. Ba powiem więcej on wiedzieli, że nie jest wart 120 mln (bez zmiennych), ani też 100 mln.
Przypomnę, że myśmy kupowali Coutinho z klubu, który wówczas od wielu lat (do sezonu 2018/2019) nic nie osiągnął na arenie międzynarodowej ale i klubowej (ostatnie mistrzoswo Anglii w 1990 r., 2 miejsce w lidze 2014), a jak wiemy nawet najlepszy piłkarz traci na wartości gdy nie idą za nim sukcesy międzynarodowe czy krajowe.
To może wskazywać, że Anglicy zarobili o 80-100% więcej niż wynosiła jego wartość gdy był jeszcze ich piłkarzem .
Przypomnę, że Barca chciała kupić Coutinho jeszcze latem 2017 r. lecz Anglicy nie wyrazili zgody.
W notowaniu Transferymarket z 23.10.2017 wartość Brazylijczyka wynosiła jedynie 65 mln euro !!!
W styczniu Neymar odchodzi i Barca wykazała zainteresowanie piłkarzem i nagle w notowaniu z 02.01.2018 r. wartość Coutinho wyniosła już 100 mln euro.
Przypomnę, że piłkarz ten dopiero w dniu 06.01.2018 r. został oficjalnie ogłoszony jako piłkarz FC Barcelona.
Można zatem przypuszczać, że wycena Transferymarket uwzględniała już zwrost wartości piłkarz spowodowany albo wiedzą o transferze lub zainteresowaniu Hiszpanów bo jak inaczej wytłumaczyć 54% wzrost wartości piłkarza między notowaniami z 23.10.2017 r. (65 mln) i z 02.01.2018 r. (100 mln), nie mówiąc już, że w stosunku do pierwszego notowania z 23.10. 2017 r. cena sprzedaży piłkarza (120 mln) była 0 85% wyższa, a przy uwzględnieniu bonusów (120+40 mln) aż o 146% wyższa.
Powyższe potwierdza dwie rzeczy, a mianowicie że:
- Anglicy vydymali Barcę na cacy, że zmiennymi na ok 70-80 mln
- Barca kupiła piłkarza, który nawet nie był gwiazdą Liverpoolu (był jedynie jednym z jej czołowych graczy, ale nie decydującym, o czym trener Klopp świetnie wiedział, dlatego teraz nie jest zainteresowany jego powrotem), który nie umiał znaleźć się w drużynie która grała odmienny futbol niż angielski oraz w której nie dane mu był być nawet podstawowym piłkarzem.
Reasumując powiem tak . NIech klub zrobi wszystko by poszedł drogą Ibrahimovica i jak najszybciej z klubu odszedł.
0
@nonamel Może i sterta głupot lecz jednak dla zdecydowanej większości mój punkt widzenia był rzetelny. Aż 9 plusów
1
Moim zdaniem Rummenigge ma rację.
To co się wyprawia w piłce nożnej jest chore. Przedsiębiorstwa stały się zwykłą pralnia pieniędzy. No bo jak to się ma do uczciwej działalności sportowej.
Klub winien jak każdy przedsiębiorstwo winno być nastawione na zysk, a tutaj obraca się gigantycznymi kwotami, a zysku jak nie było tak nie ma. Ok mam świadomość, że nikt nie chce płacić nie potrzebnie zysku bo to frajerstwo, lecz popatrzmy na realia. Barca ma przerób rzędu 1 mld i zysk ok 18 mln.
Mam świadomość, że nikt nie chce płacić podatków, lecz może to świadczyć o tym, że kluby kombinują.
Pod stołami przechodzą gigantyczne kwoty, najczęściej nielegalne, które czyszczą forsę i tyle.
Myślę, że właśnie Niemcy jak zawsze pragmatyczny w miarę uczciwie i prowadzą swoją politykę. Oby inne kluby poszły tą drogą
3
Obecne pokolenie młodych i młodziutkich piłkarzy reprezentuje zdecydowanie odmienne podejście do piłki nożnej, zdecydowanie bardziej pazerne nakierunkowane od dzieciństwa na robienie kasy.
Stąd też wybierają kluby, w których dostają już za młodu niezłe pieniądze. Dlatego nie dziwmy się , ze większość naszego narybku wybiera kierunek angielski, PSG i o dziwo Borusię D., ale tutaj dochodzi również element prowadzonej przez ten klub polityki, nastawionej właśnie na promowanie młodych (podobnie jak w Anglii Arsenal L.).
Czy to jest naganne? Myślę że nie gdyż jak to powiedział w trakcie meczu Barcelony z MU w ćwierćfinale LM: " nie ma nic lepszego gdy robi się to co się kocha a do tego nam jeszcze dobrze płacą".
Jest w tym oczywiście element szkodliwy, wypaczający charaktery młodych chłopców, no ale jak widzimy świat stał się w ostatnim czasie bardziej pazerny i bezustannie gnający za mamoną.
I na koniec jedna dygresja, a mianowicie że za eskalację roszczeń już młodziutkich piłkarzy, którzy na dobre jeszcze nie za wiele pokazali odpowiadają dwa środowiska: rodzice i kluby.
Dla tych młodych chłopców agentami są najczęściej ich rodzice, którzy niejednokrotnie mają wyimaginowane oczekiwania wokół swoich dzieci, niejednokrotnie nie zadając sobie pytanie czy ich dziecko jest na tyle utalentowane, że na kasę której żądają oni zasługują.
No i kluby, zwłaszcza takie jak Barcelona czy PSG, które w dużej mierze odpowiadają za ten finansowy wyścig szczurów.
Zwrócić należy uwagę, że gdyby nie kilka klubów i ich nieprzemyślana polityka ceny za nawet najlepszych piłkarzy nie przekraczałyby 80- 120 mln. A teraz co? Kluby stosując politykę popytu i podaży podniosły swoje oczekiwania o ok. 30-50%. No bo jest ktoś, który chce np. za Dembele czy Grizmanna dać 120 mln czy więcej to dlaczego nie wziąć takiej kasy.
Myślę, że wcześniej czy później wiele klubów nie wytrzyma tego drenażu finansowego i nastanie polaryzacja futbolu. I coraz więcej piłkarzy będzie wybierać kierunek angielski czy azjatycki (Chiny, Japonia).
na szczęście są jeszcze kluby, ligi pragmatyczne, które kierują się zdrowym rozsądkiem. Myślę tutaj o lidze niemieckiej, a zwłaszcza Bayernie. Ten najbogatszy klub niemiecki od lat stosuje bardzo zdrową politykę transferową. tam nie wydaje się setek milionów na piłkarzy mając świadomość, że jest to chore, że stopa zwrotu z zainwestowanego kapitału jest bardzo długa, a być może zainwestowane środki nigdy się nie zwrócą.
Można w tym miejscu zadać pytanie. Barca na Coutinho i Dembele zaangażowała ok. 260-280 mln euro. Ile z tej kwoty po dwóch sezonach gry tych piłkarzy klubowi udało się sprzedać. Jaką wartość dodaną ci piłkarze wypracowali dla klubu, jak sprzedają się ich koszulki etc.
Można by pisać więcej lecz myślę, że chociaż część z czytających wie o co mi chodzi. Pozdrawiam
2
Panie Marcinie
Kompletnie nie mogę podzielić zaprezentowanej w artykule tezy,
że „ Messiemu należy się podwyżka gdyż jest najlepszym piłkarzem na świecie, ba być może najlepszym w historii, który od wielu lat dźwiga na swoich barkach grę zespołu, mając dookoła siebie znacznie mniej zdolnych kolegów”.
Ktoś świetnie zauważył swego czasu, że żaden piłkarz, nawet najwybitniejszy nie jest ważniejszy od klubu i drużyny.
A o ile tak to dobro klubu jest nadrzędnym nad dobrem któregokolwiek piłkarza.
Klub to przedsiębiorstwo, a w przypadku klubu takiego jak FC Barcelona to spółka handlowa, która na podstawie przynajmniej polskiego prawa jest zakładana w celach zarobkowych, a więc w celu osiągania zysków, tworzenia wartości dodanych z zaangażowanego kapitału.
Wszyscy wiemy jak genialnym graczem jest Leo, wszyscy wiemy ile osiągnął oraz ile dał drużynie i nam kibicom. Lecz nie popadajmy w paranoję.
Messi w czerwcu b.r. skończył 32 lata, a jego obecny kontrakt kończy się w czerwcu 2021 r. kiedy to skończy 34 lata.
Pytanie czy nie lepiej oddając Messiemu wszystko co cesarskie podziękować mu z wielkimi honorami za lata gry dla FC Barcelony i postawić na odbudowanie drużyny.
Jak piszą niektóre media pensja zasadnicza netto Argentyńczyka (bez premii) kształtuje się na poziomie ok. 40-45 mln euro, co odpowiada sumie pensji 3-4 innych czołowych graczy drużyny ( np. pensjom Suareza, Pique i Alby razem wziętych)
Czy warto taką kasę lub większą płacić po 2021 r. 34 letniemu piłkarzowi?
Czy nie lepiej te miliony przeznaczyć na transfery względnie na płace kilku i to czołowych piłkarzy drużyny.
Messi moim zdaniem już nie uratuje Barcelony i nie przyczyni się do sukcesów klubu na arenie międzynarodowej.
Proszę zobaczyć, że ta Barca z będącymi u szczytu formy Messim, Suarezem i Neymarem zdobyła jedynie raz puchar LM.
Można zadać pytanie dlaczego?
Moim zdaniem dlatego, że drużyna za bardzo uzależniła się wówczas od tridente, a obecnie od Messiego i Suareza.
Wielu piłkarzy gdy na boisku są ci dwa piłkarze zatraca swoją kreatywność pozostawiając podjęcie decyzji naszemu kapitanowi, pozbywając się piłki najszybciej jak to się da, pozostawiając wszystko w jego nogach i głowie.
Właśnie to wg mnie legło u podstaw naszych porażek z Roma i Liverpoolem.
Drużyna zamiast walczyć, gryź ziemię tworzyć kolektyw chociażby jak to czynili nasi przeciwnicy liczyła na Leo, który akurat w tych meczach nie stanowił wartości dodanej.
A sami, powiedzmy sobie szczerze coraz częściej zdarza się przejść Argentyńczykowi obok meczu.
Reasumując powiem tak. Drużyna by móc osiągać sukcesy musi o dziwo uwolnić się od wpływu Messiego i poniekąd Suareza.
Musi poczuć powiew świeżości. Czy stać na to naszych piłkarzy? Myślę, że tak, ale dotyczy to raczej młodszych i nowych piłkarzy tj, Arthur, De Jong, Dembele, Coutinho, Semedo, Grizmann , Alenia…
Oni moim zdanie są w stanie wziąć odpowiedzialność na swoje barki; potrzebują tylko zaufania.
Kilka meczy w minionym sezonie pokazało, że istnieje życie po Messim i tą drogą należy iść, nie za dwa , trzy lata lecz jak najszybciej.
Moim zdaniem klub popełnił w ostatnich latach szereg błędów, z których podstawowym było brak perspektywicznego myślenia o drużynie „po erze Messiego”.
Klub dokonywał bezsensownych względnie nie do końca przemyślanych transferów.
Nie sprzedał po MŚ w Rosji i nie przewiduje jak się wydaje sprzedać obecnie Rakiticia, przedłużył w ostatnich dwóch latach umowy z L.Suarezem , Busqetsem, Pique.
Bojem się, że ewentualne przedłużenie umowy z Leo będzie kolejnym i to największym błędem.
Błędem i to kolosalnym była też, moim zdaniem rezygnacja z walki o De Ligta ( Pique ma teraz 32 lata) i mrzonka o odzyskaniu Neymara, który mydlił włodarzom Barcelony oczy i uszy o jego woli powrotu, a tak naprawdę chce przejść dla kasy do Juventusu (mniejsze podatki we Włoszech).
Błędem była rezygnacja z Jovicia jako zmienika i następcy Suareza.
Warto zauważyć, że do chwili obecnej klub nie pozyskał innego środkowego napastnika, nawet Gomeza z Betisu, o którym się tak dużo pisało.
Przyjdzie sezon i znowu będziemy zmuszeni liczyć, że Urugwajo będzie w formie. Ale czy ten ponad 32 letni piłkarz może ją osiągnąć i utrzymać przez cały sezon?
Boję się, że nie.
Boje się również o to, że obecna władze klubu doprowadzą do sytuacji, w której klub nawet na arenie hiszpańskiej nie będzie w stanie osiągać sukcesów. i to przez kilka sezonów.
0
Nie "ale do Neymara' lecz co oczywiste do Juventusu
0
Ta "ofensywa" Neymara ma doprowadzić do albo zawarcia jeszcze bardziej lukratywnego kontraktu w PSG albo do tego by jego obecny pracodawca powiedział "dojść" i sprzedał Brazylijczyka nie do Barcelony z którą ma nienajlepsze stosunki ale do Neymara.
Zauważmy, że w obu przypadkach zwycięzcą jest Neymar.
- zostanie w PSG dostanie nowy, lepszy kontrakt,
- przejdzie do Juventusu, to nawet gdyby tylko dostał tyle co obecnie zarabia w PSG to i tak byłby na plusie gdyż we Włoszech są znacznie niższe podatki niż we Francji, a ponadto jak się wydaje Juve, gdyby pozyskał Neymara mógłby być głównym rozgrywającym na arenie międzynarodowej. Transfery już dokonane, tj. Rabiot, De Ligt, Ramsey + potencjalne Neymar to moim zdaniem bardzo silne wzmocnienie półfinalisty LM.
Przy tych wzmocnieniach Juventus moim zdaniem miałby realne szanse na sukces w nadchodzącej edycji Ligi Mistrzów
0
@lukkobe No i z tego co napisałem nadal wychodzi na to co obaj pisaliśmy, że obecny trener i zarząd jakby kompletnie nie wiedział o co chodzi.
Tak naszym problemem jest trener i zarząd; bez wizji jak odbudować zespół, jakich piłkarzy potrzebuje by zbudować silna Barcę po epoce Messiego.
Ale czy dobrze bedzie się działo w drużynie kiedy trener beznadziejny, a zarząd podzielony i w szczępkach. Jak sądzę właśnie spory w gronie kierownictwa klubu jego zarzodu i dyrektorów są przyczyną tego, że Barca odpływa
9
Moim zdaniem jednym z dużych błędów obecnego zarządu jest pozostawienie na ławie trenerskiej Valverde. Ten facet kompletnie nie umie prowadzić takiej drużyny jak Barca. Myślę, że ta funkcja go przerosła.
Z meczu z Chelsea na lewej obronie stawia defensywnego pomocnika O.Busqetsa Moim zdaniem trener nie ma kompletnie wizji kto mógłby być zmiennikiem Alby . Rok temu podczas presezonu o tę rolę konkurowali Cucurella i Miranda. Ten drugi wypadł lepiej i wydawało się, że trener da mu szansę. Nic z tego. Cucurellę pozwolił oddać na wypożyczenie, a drugiego (przypomnę 18-lata) po jednym nieudanym meczu skreślił na amen. Wobec braku innych w sezonie próbował bez powodzenia na pozycji lewego obrońcę stawiać S.Roberto, a później jeszcze Semedo. W międzyczasie w okienku zimowym nikogo nie sprowadził na tę pozycję.
Obecne okienko trwa już ponad 3 tygodnie i cisza. Nadal nie widomo kogo klub zakontraktuje na zmiennika dla Alby. Był za frico Filipe Luis, który mógłby pograć u nas sezon, dwa lecz cóż trener go nie widział w tej roli. A szkoda gdyż to uznana firma.
Piszę o tym by pokazać, że Valverde nie ma wizji gry zespołu nie tylko w zakresie składu ale co gorsza sposobu gry.
Ten trener liczy jedynie na to, że przy Messim zespół coś osiągnie. Moim zdaniem również winą trenera jest, że do chwili obecnej Barca nie ma konkretnego zmiennika dla Suareza, że nie zdecydowano się postawić na De Ligta (zwłaszcza, że Pique ma już 32 lata) itd, idt.
Powiem tak nasz trener to pomyłka. Podobnier zarząd który przedłużył umowę z Valverde. No ale nie ma się co dziwić widząc jak zarząd funkcjonuje, jakie tam są tarcia i spory skoro 2 viceprezydentów i jeszcze kilku członków zarządu i dyrektorów klubu podaje się do dymisji.
Jak tak dalej pójdzie to przy Bartomeu niedługo do władz klubu będą dobierać z łapanki
0
@zibikujak się domyślam jesteś młodym człowiekiem więc przyjmę Twoją opinię lecz odniosę się do jednej kwestii, a mianowicie piszesz:
"Nie wiem czemu się przejmujesz ewentualną pensją AG? Skoro mądrzejsi od nas pracownicy firmy FC Barcelona zdecydowali, że klub stać na taki wydatek to w czym problem?
"
Pytasz w czym problem? to Ci odpowiem
Problem młody przyjacielu jest w tym, że jak wiesz klub to przedsiębiorstwo, firma którą kierują tzw. menadżerowie.
I jak chyba wiesz wielu "menedżerów" utopiło kierowane przez siebie firmy, instytucje.
Na pewno sam mógłbyś takich przypadków wymienić kilka więc nie będę ich tutaj przypominał.
Na dodatek w przypadku klubu takiego jak Barca zarząd klubu to najemnicy, którzy nie zarządzają swoimi pieniędzmi, co niestety powodują że częściej podejmują nieprzemyślane decyzje.
Przykładem takich decyzji były np. liczne decyzje transferowe np. Chyhrynski, Ibrahimovic, Daglas, Gomes,Dembele, Coutinho. te dwa ostatnie nazwiska wymieniłem celowo gdyż transfer tych piłkarzy był robiony na prędcy "bo mamy forsę z transferu Neymara"
0
@osa91 Masz rację Fabian a nie Florian . Jednak zauważ, że napisałem o nim jako potencjalnym zmienniku dla Suareza. Napisałem 40 mln gdyż taka jest jego wartość mając jednocześnie świadomość, że na jego transfer należałoby wyłożyć ok 60 mln.
0
@lukkobe Tylko powiedz jak to jest, że my zwykli kibice to dostrzegamy a włodarze klubu jakby oślepli i tego nie widzą
0
@TrueTeuchter Czyli podzielasz moje zdanie, a w zasadzie nasze spojrzenia się uzupełniają. Zwłaszcza podobała mi się twoja opinia o Suarezie w formie i bez.
Szkoda, że nie odniosłeś się do mojej opinii co do celowości podpisywania nowego kontraktu z Messim ( i jak się domyślam na lepszych warunkach). Powiem Ci ten zarząd jak najszybciej należy wywalić bo Barca finansowo padnie
6
Może wielu na tej stronie się narażę ale powiem tak.
Moim zdaniem pomimo niewyobrażalnych zasług Leo przedłużanie z nim umowy będzie błędem, gdyż przedłuży okres „agonii” drużyny, jej uzależnienia od naszego cracka.
Drużyna się starzeje, średnia wieku podstawowego składu jest w LL najwyższa ( Leo, Suarez, Pique, Vidal na chwilę obecną 32 lata, Busqets , Rakitić 31, Alba 30 lat). Trzon naszej drużyny jest po prostu stary często wyeksploatowany i jak było widać chociażby w minionym sezonie forma wielu z nich pikuje trwale w dół. Coraz częściej wielu z nich zdarzały się dłuższe spadki formy.
Ilu z nas w pierwszych dwóch miesiącach ubiegłego sezonu nie mogło patrzeć na grę Pique czy Suareza, którzy niejednokrotnie przewracali się o swoje nogi, ba, stwarzali zagrożenie dla drużyny.
A Luis? Pomimo naprawdę dobrych statystyk przez większość sezonu grał słabo, a jedynie w niektórych meczach zagrał jak stary dobry Urugwajo (chociażby w meczu z Realem M.).
Ilu z nas w minionym sezonie psioczyło na Busqetsa na to, że jest wolny jak mucha w smole etc. Na Rakiticia, że jest tak wyjechany, że ledwo porusza nogami.
Pisze o tym by uświadomić nam, że czas tych wielkich piłkarzy mija, że drużyna potrzebuje świeżej krwi i że najgorszym dla drużyny byłoby przedłużanie umowy nawet z takim wybitnym piłkarzem jak Argentyńczyk.
Messi skończył w czerwcu 32 lata. Kontrakt ma do końca sezonu 2020/2021, kiedy to skończy 34 lata.
Pytanie czy nie lepiej oddając Messiemu wszystko co cesarskie podziękować mu za lata gry dla FC Barcelony i postawić na odbudowanie drużyny.
Jak piszą niektóre media pensja zasadnicza netto Argentyńczyka (bez premii) to ok. 40-45 mln euro.
Czy warto taką kasę lub większą płacić 34 letniemu piłkarzowi?
Czy nie lepiej te miliony przeznaczyć na transfery względnie na płace kilku i to czołowych piłkarzy drużyny.
Messi moim zdaniem już nie uratuje Barcelony i nie przyczyni się do sukcesów klubu na arenie międzynarodowej.
Zobaczcie, że ta Barca z będącymi u szczytu formy Messim, Suarezem i Neymarem zdobyła jedynie raz puchar LM.
Można zadać pytanie dlaczego?
Moim zdaniem dlatego, że drużyna za bardzo uzależniła się wówczas od tridente, a obecnie od Messiego i Suareza.
Wielu piłkarzy gdy na boisku są ci dwa piłkarze zatraca swoją kreatywność pozostawiając podjęcie decyzji naszemu kapitanowi, pozbywając się piłki najszybciej jak to się da, pozostawiając wszystko w jego nogach i głowie.
Właśnie to wg mnie legło u podstaw naszych porażek z Roma i Liverpoolem.
Drużyna zamiast walczyć, gryź ziemię tworzyć kolektyw chociażby jak to czynili nasi przeciwnicy liczyła na Leo, który akurat w tych meczach nie stanowił wartości dodanej.
A sami, powiedzmy sobie szczerze coraz częściej zdarza się przejść Argentyńczykowi obok meczu.
Reasumując powiem tak. Drużyna by móc osiągać sukcesy musi o dziwo uwolnić się od wpływu Messiego i poniekąd Suareza.
Musi poczuć powiew świeżości. Czy stać na to naszych piłkarzy? Myślę, że tak ale dotyczy to raczej młodszych i nowych piłkarzy tj, Arthur, De Jong, Dembele, Coutinho, Semedo, Grizmann , Alenia…
Oni moim zdanie są w stanie wziąć odpowiedzialność na swoje barki; potrzebują tylko zaufania.
Kilka meczy w minionym sezonie pokazało, że istnieje życie po Messim i tą drogą należy iść, nie za dwa , trzy lata lecz jak najszybciej.
Moim zdaniem klub popełnił w ostatnich latach szereg błędów, z których podstawowym było brak perspektywicznego myślenia o drużynie „po erze Messiego”. Klub dokonywał bezsensownych względnie nie do końca przemyślanych transferów.
Nie sprzedał po MŚ w Rosji i nie przewiduje jak się wydaje sprzedać obecnie Rakiticia, przedłużył umowę z L.Suarezem , Busqetsem.
Bojem się, że ewentualne przedłużenie umowy z Leo będzie kolejnym i to największym błędem.
Błędem i to kolosalnym była też moim zdaniem rezygnacja z walki o De Ligta ( Pique ma teraz 32 lata) i mrzonka o odzyskaniu Neymara, który mydlił włodarzom Barcelony oczy i uszy o jego woli powrotu, a tak naprawdę chce przejść dla kasy do Juventusu (mniejsze podatki we Włoszech).
Błędem była rezygnacja z Jovicia jako zmienika i następcy Suareza. Warto zauważyć, że do chwili obecnej klub nie pozyskał innego środkowego napastnika, nawet Gomeza z Betisu, o którym się tak dużo pisało.
Przyjdzie sezon i znowu będziemy zmuszeni liczyć, że Urugwajo będzie w formie. Ale czy ten ponad 32 letni piłkarz może ją osiągnąć i utrzymać przez cały sezon?
Boję się, że nie.
Boje się również o to, że obecna władze klubu doprowadzą do sytuacji, w której klub nawet na arenie hiszpańskiej nie będzie w stanie osiągać sukcesów. i to przez kilka sezonów.
6
Moim zdaniem to, że Arthur opadał z siło po ok. 2/3 meczu wynikało po prostu z niedostosowania do intensywności gry ligi hiszpańskiej (europejskiej). Chłopak przyszedł z ligi brazylijskiej , w której na pewno nie gra się szybko, tak dużo się nie biega.
Przypomnijmy sobie pierwszy sezon Neymara. Abstrahując, że często było obijany, faulowany to fizycznie chłopak też nie nadążał. Po sezonie nabrał masy (podobno masę mięśnową zwiększył wówczas o 4 kg) i już był to inny zawodnik.
Jeżeli chodzi o Arthura to sytuacja nieco inna. Chłopak ma nawet może nieco za dużo kilogramów lecz tutaj raczej chodzi o tłuszcz a nie mięśnie. Moim zdaniem o ile Arthur popracuje nad zbiciem tłuszczu, zwiększeniem masy mięśniowej i poprawą kondycji stanie się podstawowym.
A obok niego w linii pomocy postawiłbym własnie na Coutinho (mimo wszystko) i Busqetsa/De Jonga. Moim zdaniem Holender winien dostać co najmniej 40% czasu gry w sezonie, zwłaszcza, że czas Busqetsa jak się wydaje powoli mija.
O ile tak by się stało to wyjaśnienia wymaga przyszłość Rakiticia w klubie. Jak dla mnie Chorwata należy w tym okienku transferowym sprzedać.
Jest to ostatni moment, w którym możemy sprzedać Rakiticia za jako takie pieniądze.
0
Jak to jest, że Juventus pozyskuje za darmo reprezentantów Anglii i Francji (odpowiednio Ramsey i Rabiot), a dodatkowo spłatę za de Ligta przeprowadza w ratach, nasz "zarząd" tego nie potrafi. Teraz za darmo chociaż na sezon dwa jest na lewą obronę Filipo Luis a my nawet tego nie potrafimy przeprowadzić jednocześnie pozbywając się Cucurellę i... być może Mirandę. KATASTROFA !!!
3
Po co za 4 mln Cucurellę lub Mirandę względnie Filipo Luiza za darmo jako alternatywę za Albę skoro można wydać 40 mln na innego obrońcę, który i tak będzie najczęściej grzał ławę.
Można? Jak pokazuje zarząd Barcy można?
Najgorsze w tym, że to nie jest już śmieszne lecz tragiczne. Bartomeu dimision !!!
2
Moim zdaniem nie sprowadzenie do Barcy De Ligta stanowi blamaż obecnego zarządu i odbije się czkawką w najbliższych 10-12 latach.
Klub zamiast skupić się na sprowadzeniu właśnie Holendra, klasowego zmiennika dla Suareza i Alby śnił o Neymarze. I co ? Okaże się, że włodarze klubu włożyli ręce do nocnika. Ani Neymara ani nikogo innego.
A swoją drogą zarząd nie mając kasy szuka za 40 baniek lewego obrońcę szuka sposobu na pozyskanie Neymara sprzedając innych piłkarzy (Coutinho, Dembele, Rakitić + kasa???!!!).
Ten zarząd to pomyłka. Moim zdaniem, pomimo, że Neymar to klasowy piłkarz lecz wg mnie nieperspektywiczny, słaby psychicznie oraz kontuzjogenny. I jeszcze jedno proszę odpowiedzieć mi na pytanie jak nazwać Neymara, który deklaruje, że chciałby wrócić do Barcelony gdy w tym samym czasie jego Ojciec, a jednocześnie agent piłkarza jedzie na spotkanie z władzami Juventusu.
Moim zdaniem Brazylijczyk jest kompletnie pozbawiony wiarygodności. Mu chodzi wyłącznie o kasę, a własne słowo nie ma dla niego wartości.
I na koniec jedno zdanie o zmienniku dla Suareza.
Wczoraj na Eleven oglądałem bramki jakie w LL strzelał w ubiegłym sezonie inny Urugwajczyk 22 letni piłkarz Celty Gomes.
Moim zdaniem właśnie na tego piłkarza winna postawić Barca; niedrogi, młody i ma wiele cech podobnych do Luisa. Uważam, że Suarez byłby dla niego kapitalnym wprowadzającym i "nauczycielem".
No ale Gomes kosztuje tylko 40 mln, a włodarze Barcy poszukują piłkarzy za 100 i więcej w myśl zasady drogo kupić tanio sprzedać
7
Faktem jest, że miniony sezon dla Umtitiego był miej udany i w jego miejscu pojawił się Lenglet i zagrał niezły sezon. Lecz jak sądzę wielu już zapomniało jaką ostoją Barcelony był Umtiti przed kontuzją, jak wielu wówczas mówiło "Francuz jest lepszy od Pique".
Moim zdaniem w całym minionym sezonie z całym szacunkiem do Lengleta w żadnym meczu nie zagrał na poziomie Umtitiego z sezonu 2017/2018.
Mamy więc dwóch Francuzów na lewym stoperze by móc obiektywnie przesądzić na którego postawić należny sobie odpowiedzieć na pytanie jaki rzeczywiście jest stan zdrowia kolana Umtitiego. O ile z jego kolanem jest wszystko w porządku to niech w presezonie powalczą o miejsce w podstawowym składzie. A na chwilę obecną proponuję nie pozbywać się tak szybko jednego czy drugiego. Bo kogo obecnie mamy? Odszedł Vermalen (który pomimo jego skłonności do kontuzji jak był zdrowy to nie raz nam tyłek ratował):
Lengeta i Umtitiego na lewym stoperze
Pique i Todibo na prawym. I kto jeszcze? Na już to trudno kogoś wymienić.
3
Kochani szanujmy się. ta strona jest m.in. po to by my zwykli kibice Barcelony mogli się dzielić swoimi opiniami. A one ją różne. Każdy może mieć inne zdanie na dany temat, danego zawodnika, a do tego nie zawsze opinie te wyrażone w w danym kontekście są do końca obiektywne. dam przykład: Ja jestem zwolennikiem by na pozycji prawego obrońcy pierwszym wyborem był Semedo, dla innych S.Roberto, a dla jeszcze innych sprzedać np. Semedo by móc dokonać innego transferu.
Można zatem powiedzieć, że widocznie ten Semedo nie jest zły, że mówi się o jego sprzedaży, ale można śmiało sobie dorobic i inna teorię.
Piszę o tym w kontekście opinii jakie pojawiają się w kontekście transferów o jakich mówi się w tym okienku transferowym.
Ja podzielę się moją opinią. Boję się, że w tym okienku Barca nie dokona jakiś spektakularnych zakupów, a jeżeli zakupi np. Grizmanna to może strzelić sobie w kolano, podobnie jak w przypadku ewentualnego transferu Neymara.
Dlaczego o tym piszę? Ostatnie dymisje 2 wiceprezydentów i kilku innych członków zarządu Barcy może sugerować, że źle się dzieje w klubie i że wielu działaczy nie podziela polityki Bartomeu.
A jaka ona była w minionych latach. Jeżeli chodzi o transfery to raczej nie najlepsza. Klub na rzekome wzmocnienia w ciągu ostatnich 3 sezonów wydał 557 mln +65 mln zmiennych.
W tym okresie przyszło do klubu 16 piłkarzy: Umtiti
, Cillessen
, Alcacer, Digne
, Gomes,
Paulinho, Mina, Dembele, Coutinho,Semedo,Malcom, Lenglet, Todibo, Arthur, Vidal.
Z piłkarzy tych 9 jest jeszcze w klubie pozostali zostali sprzedani. Należy odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie, a mianowicie:
Co Barca uzyskała wydatkując owe 600 mln euro. Na ile piłkarze ci stali się rzeczywiście WZMOCNIENIAMI drużyny, na ile wpłynęli ja jakość gry drużyny i co tak naprawdę dali klubowi. czy dzięki nim klub osiągnął większe sukcesy sportowe, zwłaszcza na arenie międzynarodowej?
Powiem tak. Moim zdaniem wiele z tych transferów była nie do końca przemyślana, zwłaszcza w kontekście tego kogo drużyna potrzebowała by podnieść swój poziom sportowy.
Można powiedzieć, że często polityka transferowa Barcy jest niezrozumiała. Pierwszy z brzegu przykład: sprzedaż Digne . Od tego czasu Barca nie ma zmiennika dla Alby, a trener zamiast dawać szansę Mirandzie czy Cocurelli doprowadza do sprzedażny tego drugiego, a Mirandzie nie daje szans po jednym słabszym meczu. inny przykład to transfer Malcoma typowego prawoskrzydłowego. Należy zadać pytanie po co właściwie klub wydał 41 mln, gdy na prawej był już Messi i Dembele.
Można też zadać pytanie dlaczego włodarze klubu nie zabezpieczyli zmiennika dla L.Suareza. Pozbyto się z klubu Alcacera, a zostawili nieudacznika Munira.
Jak z powyższego widać klub nie ma kompletnie jasnej polityki transferowej, kupuje się w nieprzemyślany i chaotyczny sposób poszczególnych piłkarzy bez ocenienia charakterystyki poszczególnych piłkarzy pod kątem stylu gry drużyny i wymogów ligi hiszpańskiej. (nie zawsze np. zawodnik wyróżniający się w danej lidze po przejściu do innej będzie również się wyróżniał, zwłaszcza, że np. liga angielska czy niemiecka znacznie różni się stylem gry z hiszpańską).
Reasumując powiem tak, że z winy władz klubu Barcę czekają w najbliższym czasie chude lata. Klub nie potrzebnie moim zdaniem przedłużył umowy z kilkoma czołowymi piłkarzami, podwyższając im jeszcze uposażenie, co spowodował, że piłkarze ci nie będą chcieli odejść z klubu, w którym starszyzna niestety stała się decydująca i de facto rządzi.
3
Do JurnyGerwazy
A według Ciebie obecny klub jest dobrze zarządzany? Wg mnie nie skoro na ewentualny transfer Grizmanna trzeba wziąć kilkadziesiąt milionów kredytu. Czy wg Ciebie podanie się do dymisji, jedynie w tym roku dwóch wiceprezydentów klubu oraz kilku członków zarządu o czymś nie świadczy.
Moim zdaniem Barcę, niestety czeka przynajmniej kilka lat chudych. Błędem było przedłużanie umów (oczywiście z wyższymi gażami) przynajmniej dla takich piłkarzy jak Busqets, Rakitić, Suarez, a nawet z całym szacunkiem Messi.
No bo co tak de facto dało klubowi podwyższenie tym piłkarzom zarobków oraz przedłużenie kontraktu? Bardzo niewiele: dwa mistrzostwa Hiszpanii w ciągu trzech lat.
Znając życie Messi i trzej pozostali albo zostaną dożywotnio w Barcelonie albo odejdą z klubu w dowód wdzięczności za darmo, tak jak Inesta. Zwróć uwagę, że taki Rakitić nie chce odchodzić z klubu. Mu tu jest dobrze, zwłaszcza że kontrakt ma do czerwca 2021 r.
Chorwat ma swoje lata, a klub z każdym sezonem ma coraz mniejsze szanse na zarobienie na jego sprzedaży. Zważywszy, że w 2021r. będzie mógł odejść z klubu za darmo to na ewentualną jego sprzedaż Barca ma 3 okienka transferowe, a wiadomo, że z każdym jego wartość sportowa i rynkowa spada.
Busqets od kilku sezonów stopniowy spadek formy, podobnie Suarez ( pomimo, że statystyki ma bardzo dobre), Rakitić zajechany.
Klub zrobił totalny błąd przedłużając kilka lat temu umowy przynajmniej z Suarezem, Busqetsem oraz Rakiticiem. teraz odbije się nam to czkawką.
Klub miał co najmniej 3 lata temu zacząć gruntowną przebudowę zespołu stawiając na młodych jak to robi Real.
A co zrobił zarząd w ciągu tych 3 lat. Kupił zawodników, z których w duża cześć się nie sprawdziła:
W lecie 2016 klub kupił 6 piłkarzy wydając 123 mln + 20 zmiennych:
Samuel Umtiti
, Jasper Cillessen
, Paco Alcacer, Lucas Digne
, André Gomes
Denis Suárez
z których już teraz 5 nie ma w klubie.
W lecie 2017 r. kupiono również 5 piłkarzy za kwotę 307 mln + 45 zmiennych: Paulinho, Mina, Dembele, Coutinho,Semedo, z czego już dwóch pierwszych nie ma w klubie, a sytuacja pozostałych jest niepewna.
W lecie ubiegłego roku również kupiono 5 piłkarzy za kwotę 127 mln euro : Malcom, Lenglet, Todibo, Arthur, Vidal.
Łącznie w ciągu ostatnich 3 sezonów klub na transfery wydał 557 mln +65 mln zmiennych.
Wszyscy ci piłkarze mieli być wzmocnieniami drużyny.
Można zadać pytanie który z nich stał się wartością dodaną, wpływając wyraziście na grę drużyny:
Umtiti? Cillessen? Paulinho? Dembele?, Coutinho? Leglet?, Arthur? Vidal?
Moim zdaniem żaden z powyższych piłkarzy nie wniósł na razie czego co wpłynęłoby na jakoś gry Barcelony.
Ponadto żaden z tych piłkarzy nie był wiodącym.
Można zatem powiedzieć, że Barca w minionych 3 latach nie dokonała transferu piłkarza, który by swoją grą powalał, który tworzyłby wartość dodaną. Ostatni tacy piłkarze to niestety Neymar i Suarez.
Winę za to wszystko ponosi Bartomeu i wiedzą o tym ci którzy podali się do dymisji, a którzy nie chcieli firmować upadku Barcelony do czego doprowadzi ją obecny prezydent.
0
Jeżeli brak płynności finansowej nie pozwala na opłacenie w dniu dzisiejszym klauzuli odstępnego to jak Barca chce jeszcze odkupić Neymara.
Powyższa informacja AS-a, o ile tylko jest wiarygodna, to możemy sobie tylko pomarzyć o kupnie klasowych piłkarzy na prawą obronę, zmiennika dla Luisa Suareza oraz kogokolwiek innego.
Nie dziwi również sytuacja jaka panowała i panuje w obrębie zarządu klubu. Nie bez powodu kilku jej członków, w tym dwóch wiceprezydentów podało się do dymisji. Uważam, że oni dobrze wiedzą jaka jest sytuacja finansowa klubu i jak wiele błędów popełnił zarząd, a zwłaszcza Bartomeu !!!