@4Fabregas4 Dokładnie tak, również obejrzałem przed chwilą powtórkę na zbliżeniu, którą ktoś wklejał. Tempo 0,25 i nie widać nadepnięcia. Co więcej, stopa piłkarza Benefiki wychodzi "pod butem" Fermina co sugeruje, że była ona postawiona ZA stopą Fermina, a nie na niej. Ale tak to jest z kibicami Realu czy Barcelony - wszyscy chcą dojrzeć sytuację tak, aby była one z korzyścią dla zespołu, której kibicują i będą przekonywać swój umysł, że jest to spojrzenie absolutnie racjonalne i obiektywne. I dokładnie tak jak mówisz - gdyby tam nadepnął Fermina, tym bardziej że jest to stopa postawna ze strony gracza, mająca zapewnić mu równowagę w sytuacji zastawiania piłki - to ból byłby przepotężny. To nie byłaby zwykła nakładka, to byłaby nakładka z dociśnięciem do ziemi (hipotetycznego buta Fermina).
@Sulimo przy tempie 0,25 można zauważyć (na wielu klatkach) stopę zawodnika Benefiki za stopą piłkarza Barcy. Sugeruje to fragment stopy znajdujący się poniżej stopy Fermina. To sprawia, że jeszcze bardziej prawdopodobne jest, że nadepnięcia tam nie było (inaczej stopa zawodnika Benefiki znajdowałaby się wyłącznie nad butem Fermina, a nie pod). Jedyny przypadek, w którym byłoby nadepnięcie i taki obrazek mógł zaistnieć jest tzw. "obcierka", czyli zawodnik Benefiki przejeżdża po stopnie przeciwnika, a potem stopa ta ląduje już na ziemi. Niestety z tej jakości powtórki jest absolutnie niemożliwe aby dojrzeć obcierkę.
@CLS63AMG "Dobrze, że La Rambla jest miejscem, gdzie można odpocząć od tej patologii". Jakbym słyszał siebie sprzed lat. Niestety z czasem poznasz, że tutaj liczb i rodzaje odklejeńców jest identyczna, tylko 1) moderacja jest lepsza więc ostra wulgarność jest pacyfikowana 2) jest tu większy ruch, a patologia to zawsze jakiś procent, więc po prostu mniej się rzuca w oczy. Ale jeśli już się ją wypatrzy, to jest to 1:1 kopiuj-wklej ze strony Realu. Tylko w drugą stronę.
@mrboom To jest niesamowite, aby być tak niegramotnym, aby oglądać piłkę Barcelony z wysoko ustawioną linią przez pół roku i nie skojarzyć wspólnego mianownika wszystkich interwencji Peni oprócz tego, że "no jak Neuer wyszdł", nie zorientować się dlaczego bramkarz wychodzi na przedpole, kiedy bramkarz wychodzi na przedpole, kiedy bramkarz interweniuje na przedpolu. Nie bo "chce sobie wybić piłeczkę, bo tak się gra". Tylko w pewnym sensie asekuruje sytuacje, w których obrońca NIE MA MOŻLIWOŚCI interwencji ze względu na dystanse boiskowe. Co się dzieje często, ponieważ linia jest ustawiona wysoko. Nie kontrolujesz wyłącznie pozycji piłki, lecz też pozycję napastników oraz obrońców i musisz skalkulować sytuację i podjąć decyzję bardzo szybko. W tej sytuacji Balde był BLIŻEJ piłki od napastników Benefiki, bez problemu może do tej piłki dojść i coś z nią zrobić (wybić na aut, podać do bramkarza, próbować opanować bo przeciwnik nadal jest daleko!).
Koniec końców NIE BYŁO potrzeby, aby Szczęsny interweniował w tej sytuacji, absolutnie żadnej. A jak nie ma potrzeby to bramkarz nie interweniuje, ponieważ zostawianie 30 metrów pustej przestrzeni za sobą jako bramkarz nie jest pożądane w sytuacji, gdy nie trzeba do tego doprowadzać. I możesz sobie krzyczeć "moja, hala madrid, viva la vida" nie zmienia to faktu, że za ryzyko interwencji bramkarza na przedpolu odpowiada wyłącznie bramkarz, a nie obrońca który wykonuje swoją robotę w swoim sektorze boiska.
A jeśli jeszcze raz przeczytam od kogoś, że Balde wpadł na Wojtka, to zaserwuję sobie dobrowolny miesiąc odpoczynku od ilości idiotyzmów, których się naczytałem we wczorajszym spotkaniu na tej stronie.
"który najpierw nadepnął Fermína, co w późniejszej fazie skutkowało wpadnięciem piłkarza Barcelony na plecy gracza Benfiki. "
W jaki sposób nadepnięcie na Fermina spowodowało wpadnięcie Fermina na gracza Benifiki? Odwijam sobie sytuację klatka po klatce i w każdej kolejnej Fermin znajduje się na trajektorii, w której wpada w przeciwnika, który wygrał pozycję. I próbując odebrać mu piłkę po prostu go przetrąca. Nie mam pojęcia i nie zobaczę tego, nie próbujcie mnie do tego przekonać (a mówię po to by oszczędzić wasz czas w odpisywaniu na ten post.) Grałem w piłkę, nie profesjonalnie ale jednak pewnie sytuacje boiskowe w życiu przeżyłem i w jaki sposób napastnik nie zostaje sfaulowany gdy od strony pleców drugi zawodnik w niego wpada... Albo inaczej: w jaki sposób jest to czysta interwencja? W jaki sposób napastnik ma się utrzymać na nogach w takiej sytuacji? Jako napastnik przez mój całym młodzieńczy epizod w grze w piłkę, nie mam bladego pojęcia.
@BorzyKrzys co jeszcze, może Messi nie potrafił dryblować po zaliczał dwucyforową liczbę strat na mecz? Niektórzy to zrobią wszystko, aby mieć pogląd inny od reszty. Jesteś taki przenikliwy piłkarsko, inni dali się nabrać na grę nogami Ter Stegena ale nie Ty :-)
@norbi77 Szczerze mówiąc grając trochę w piłkę jako napastnik (oczywiście, żadna profeska) najbardziej nie znosiłem jak mnie przeciwnik łapał za bark (na ułamek sekundy) wyprowadzając mnie z rytmu i też zyskując na prędkości (bo powstrzymuje mnie przed rozpędzeniem jednocześnie zapewnia sobie boost do równowagi i "odbicie" na 2-3 metrach).
Z jakiegoś powodu ludzie "odzwyczaili się" od tych karnych, tak samo sędziowie i nie mam pojęcia czemu. I już w trakcie ulewy to jest gwarantowane przegranie pozycji (gdy idziemy łeb w łeb, na jednej prędkości). Na zwolnionym tempie to wszystko wydaje się takie niewinne.
@Tiisso W presezonie lub jeśli wykazuje się na treningach w danym aspekcie, na którym Ci zależy. Lub jeśli w pojedynczych okazjach, które dostaje, nie popełnia kardynalnych błędów. Niestety piłka jest brutalna dla rezerwowych, jeśli nie grasz dobrze, nie dostajesz minut. Chyba że absolutnie nie ma alternatywy na Twoją pozycję bo reszta kontuzjowana.
@Ptasior prawdopodobnie gorzej. Byłby wypędzany z klubu. Gdyby to zrobił Penia byłoby gadanie że Flick sabotuje klub sadzając "lepszego" bramkarza na ławce. Znamy odpowiedź przynajmniej na jedno - Szczęsny jest aktualnie bardzo słabym bramkarzem w grze na przedpolu.
@Tasde najpierw trzeba doprowadzić do sytuacji, w której bramkarz Cie kopie. A zwykle tak się nie dzieje- zwykle nie wychodzi z bramki i po prostu broni. To jest ryzyko wychodzenia z bramki. Jesteś ostatnią przeszkodą na drodze napastnika. Lekkie dotkniecie, brak kontaktu z piłka (kolejny warunek do odgwizdania karnego) I masz faul. Musi się zadziać mnóstwo rzeczy aby bramkarz sfaulował napastnika.
@BezglutenowyPedri szczerze - dzisiejsze błędy Szczęsnego jak papierek lakmusowy oddzielają racjonalnych kibiców od kompletnych boiskowych dyletantów. Liczba tych drugich jest porażająca.
@Bykunn Ja mam radę i prośbę. Przestań używać sformułowania "dokładnie tak samo" na rzeczy, sytuacje, sposoby postępowania etc. które nie są dokładnie takie same, a jedynie podobne. Albo poruszają się na tej samej płaszczyźnie, ale ich cechy indywidualne są zupełnie różne. Ok? To sformułowanie szkodzi, wręcz zwalnia z myślenia w sytuacjach, gdzie subtelne różnice są absolutnie WSZYSTKIM co się liczy dla rozsądzenia jakiegoś sporu. Świat jest bardzo skomplikowany. I bardzo rzadko sformułowanie "dokładnie tak samo" będzie adekwatne.
To komentarz jednego z użytkowników w tym temacie: "Twitter czy Facebook robią podobną sieczkę, co inne socjale. Bazują na trochę innym schemacie, ale z podobnym skutkiem."
@KamQiX To jest fantastyczna lekcja i znakomity przykład introspekcji. Wielu ludzi przez całe życie nigdy nie dojdzie do tego punktu i stąd internet jest takim śmietniskiem. Tak trzymaj!
Tytułem uzupełnienia: ja nawet nie używam tych żeńskich form, nie mam po prostu ku temu okazji w rozmowach, a nawet jeśli użyję formy męskiej to nikt się za to na mnie nie obrazi. Natomiast sztuka argumentowania swojego zdania już mnie obchodzi to raz, a dwa: widzę tu jakieś takie dwójmyślenia, że po prostu muszę je rozwiązać. Że wie, od kiedy obowiązują, jednocześnie nie są standardowo obowiązującą formą (czym jest STANDARD jeśli nie tym, co określamy jako odgórnie przyjętą formę postępowania).
"i kiedy te formy zaczely obowiazywac oficjalnie. "
""ministra" nie jest uznawana za standardową formę żeńską."
To w końcu obowiązuje oficjalnie czy nie? Jest uznawana czy nie? Przecież nie można jednocześnie obowiązywać oficjalnie i nie być standardową formą, prawda?
@Eklerek Formy zaczęły obowiązywać, od kiedy użytkownicy tego języka wyrazili potrzebę ich stosowania. Wow, odkrycie godne nagrody Nobla. Że nie było potrzeby używania żeńskich form w zawodach wtedy, gdy 95% ich przedstawicieli było płci męskiej, a teraz gdy te proporcje się zmieniły, to język się zmienił.
"Język polski wymaga, aby formy żeńskie były odpowiednio konstruowane" Ciekawe czy na kimkolwiek zrobiłeś wrażenie, pisząc tak bez konkretów. Aż się prosi by napisać tą regułę, według których tworzy się te żeńskie końcówki, to nie. Napiszę "język polski wymaga, aby końcówki były tworzone według pewnych reguł. Ale lewacka ideologia atakuje nas - cytując Laportę - z ziemi, morza i powietrza i zadaje kłam zasadom tej konstrukcji, o których nic wam nie napiszę, bo jest to tak oczywiste, że musisz być atakującym z wewnątrz próbującym zniszczyć piękno naszego języka"
""ministra" nie jest uznawana za standardową formę żeńską." Tak samo tu. Przez kogo nieuznawana. W jaki sposób się uznaje. Cokolwiek. Wymyślasz sobie reguły z chmur i liczysz, że jak przyjmiesz pewny ton siebie to Ci to ludzie kupią czy co?
"Który przez dwa miesiące końcówki roku pokazał, że swoje najlepsze mecze – na Bernabéu, z Bayernem i Espanyolem – w tym sezonie może mieć już za sobą." A dlaczego za sobą? A może dopiero przed sobą? Może zacznie wyjmować więcej takich piłek na styku interwencji. Nieuzasadniony wniosek moim zdaniem.
"Rzadko zdarza się publicyście możliwość porównania bramkarzy w dokładnie tym samym meczu. Moim zdaniem w tym przypadku wypada ono na korzyść Polaka."
A moim zdaniem porównać nie sposób, ponieważ od wejścia Peni Real oddał tylko 2 strzały bodajże - ten z wolnego i ten Mbappe z końcówki, swoją drogą fenomenalnie obroniony przez Penię. Dosłownie nie da się tego porównać z fazą meczu, w której Szczęsny był zmuszany do jakiś tam interwencji. Poza tym trudno mówić o tym, żeby bramkarz który osłabia zespół, dostając czerwo, zanotował wyższą notę od zawodnika, który nie daje powodów do palenia na stosie. Nie ma nic gorszego dla oceny bramkarza niż niepotrzebna czerwień, która diametralnie zmienia układ sił. Takie jest moje zdanie. Jeszcze gdy rozgrywasz fenomenalne zawody, notujesz powiedzmy 3+ interwencje, których normalny bramkarz nie powinien wyjąć, to jeszcze się to jakoś równoważy, ale gdy dostajesz czerwo to nie można mówić że "no ale oprócz tego to dobrze grał", bo tak to po prostu nie działa.
@ViscaelBarca2007 wszyscy go tu sprzedawali za 60-80 mln euro. Więc niech zarabia tyle, ile jest wart obrońca z rocznym kontraktem wyceniany na 60-80 mln.
@D0mxnxk "To oznacza, że jest ogromny problem z księgowym" Albo z prawem. Księgowa mojego ojca z ponad 35-letnim stażem, niebywale inteligentna kobieta, na co drugie pytanie ojca w sprawie zmian po Nowym Ładzie (w tej pierwotnej wersji) odpowiadała "nie mam pojęcia, nikt nie wie".
Precedensy pojawiają się zazwyczaj dlatego, że przepis jest nieścisły bo ktoś, kto go pierwotnie napisał nie był w stanie przewidzieć wszystkich możliwych okoliczności jego zastosowania w przyszłości. To się zdarza bardzo często. Prawo nie jest doskonałe z faktu, że istnieje. Czasem przepis może być sformułowany z myślą o zapobieganiu sytuacji x, a zupełnie mimochodem, wbrew pierwotnym założeniem, może blokować poruszanie się w sytuacji y.
@Terroriser mi się najbardziej podobała kompilacja min czołowych zawodników Realu po blamażach w klasykach na przestrzeni lat. Na jednym zdjęciu był Ronaldo, na drugim Mbappe, na trzecim nie pamiętam, Vini? Benzema? Wszyscy mieli takie same miny (wyobraź sobie smutnego Mbappe, to o ten wyraz twarzy mi chodzi). I to wszystko podpisane: "That's heritage" - Jose Mourinho.
1
@4Fabregas4 Dokładnie tak, również obejrzałem przed chwilą powtórkę na zbliżeniu, którą ktoś wklejał. Tempo 0,25 i nie widać nadepnięcia. Co więcej, stopa piłkarza Benefiki wychodzi "pod butem" Fermina co sugeruje, że była ona postawiona ZA stopą Fermina, a nie na niej. Ale tak to jest z kibicami Realu czy Barcelony - wszyscy chcą dojrzeć sytuację tak, aby była one z korzyścią dla zespołu, której kibicują i będą przekonywać swój umysł, że jest to spojrzenie absolutnie racjonalne i obiektywne. I dokładnie tak jak mówisz - gdyby tam nadepnął Fermina, tym bardziej że jest to stopa postawna ze strony gracza, mająca zapewnić mu równowagę w sytuacji zastawiania piłki - to ból byłby przepotężny. To nie byłaby zwykła nakładka, to byłaby nakładka z dociśnięciem do ziemi (hipotetycznego buta Fermina).
0
@Sulimo przy tempie 0,25 można zauważyć (na wielu klatkach) stopę zawodnika Benefiki za stopą piłkarza Barcy. Sugeruje to fragment stopy znajdujący się poniżej stopy Fermina. To sprawia, że jeszcze bardziej prawdopodobne jest, że nadepnięcia tam nie było (inaczej stopa zawodnika Benefiki znajdowałaby się wyłącznie nad butem Fermina, a nie pod). Jedyny przypadek, w którym byłoby nadepnięcie i taki obrazek mógł zaistnieć jest tzw. "obcierka", czyli zawodnik Benefiki przejeżdża po stopnie przeciwnika, a potem stopa ta ląduje już na ziemi. Niestety z tej jakości powtórki jest absolutnie niemożliwe aby dojrzeć obcierkę.
0
@CLS63AMG "Dobrze, że La Rambla jest miejscem, gdzie można odpocząć od tej patologii". Jakbym słyszał siebie sprzed lat. Niestety z czasem poznasz, że tutaj liczb i rodzaje odklejeńców jest identyczna, tylko 1) moderacja jest lepsza więc ostra wulgarność jest pacyfikowana 2) jest tu większy ruch, a patologia to zawsze jakiś procent, więc po prostu mniej się rzuca w oczy. Ale jeśli już się ją wypatrzy, to jest to 1:1 kopiuj-wklej ze strony Realu. Tylko w drugą stronę.
5
@mrboom To jest niesamowite, aby być tak niegramotnym, aby oglądać piłkę Barcelony z wysoko ustawioną linią przez pół roku i nie skojarzyć wspólnego mianownika wszystkich interwencji Peni oprócz tego, że "no jak Neuer wyszdł", nie zorientować się dlaczego bramkarz wychodzi na przedpole, kiedy bramkarz wychodzi na przedpole, kiedy bramkarz interweniuje na przedpolu. Nie bo "chce sobie wybić piłeczkę, bo tak się gra". Tylko w pewnym sensie asekuruje sytuacje, w których obrońca NIE MA MOŻLIWOŚCI interwencji ze względu na dystanse boiskowe. Co się dzieje często, ponieważ linia jest ustawiona wysoko. Nie kontrolujesz wyłącznie pozycji piłki, lecz też pozycję napastników oraz obrońców i musisz skalkulować sytuację i podjąć decyzję bardzo szybko. W tej sytuacji Balde był BLIŻEJ piłki od napastników Benefiki, bez problemu może do tej piłki dojść i coś z nią zrobić (wybić na aut, podać do bramkarza, próbować opanować bo przeciwnik nadal jest daleko!).
Koniec końców NIE BYŁO potrzeby, aby Szczęsny interweniował w tej sytuacji, absolutnie żadnej. A jak nie ma potrzeby to bramkarz nie interweniuje, ponieważ zostawianie 30 metrów pustej przestrzeni za sobą jako bramkarz nie jest pożądane w sytuacji, gdy nie trzeba do tego doprowadzać. I możesz sobie krzyczeć "moja, hala madrid, viva la vida" nie zmienia to faktu, że za ryzyko interwencji bramkarza na przedpolu odpowiada wyłącznie bramkarz, a nie obrońca który wykonuje swoją robotę w swoim sektorze boiska.
A jeśli jeszcze raz przeczytam od kogoś, że Balde wpadł na Wojtka, to zaserwuję sobie dobrowolny miesiąc odpoczynku od ilości idiotyzmów, których się naczytałem we wczorajszym spotkaniu na tej stronie.
1
"który najpierw nadepnął Fermína, co w późniejszej fazie skutkowało wpadnięciem piłkarza Barcelony na plecy gracza Benfiki. "
W jaki sposób nadepnięcie na Fermina spowodowało wpadnięcie Fermina na gracza Benifiki? Odwijam sobie sytuację klatka po klatce i w każdej kolejnej Fermin znajduje się na trajektorii, w której wpada w przeciwnika, który wygrał pozycję. I próbując odebrać mu piłkę po prostu go przetrąca. Nie mam pojęcia i nie zobaczę tego, nie próbujcie mnie do tego przekonać (a mówię po to by oszczędzić wasz czas w odpisywaniu na ten post.)
Grałem w piłkę, nie profesjonalnie ale jednak pewnie sytuacje boiskowe w życiu przeżyłem i w jaki sposób napastnik nie zostaje sfaulowany gdy od strony pleców drugi zawodnik w niego wpada... Albo inaczej: w jaki sposób jest to czysta interwencja? W jaki sposób napastnik ma się utrzymać na nogach w takiej sytuacji? Jako napastnik przez mój całym młodzieńczy epizod w grze w piłkę, nie mam bladego pojęcia.
0
@BorzyKrzys co jeszcze, może Messi nie potrafił dryblować po zaliczał dwucyforową liczbę strat na mecz? Niektórzy to zrobią wszystko, aby mieć pogląd inny od reszty. Jesteś taki przenikliwy piłkarsko, inni dali się nabrać na grę nogami Ter Stegena ale nie Ty :-)
0
@norbi77 Szczerze mówiąc grając trochę w piłkę jako napastnik (oczywiście, żadna profeska) najbardziej nie znosiłem jak mnie przeciwnik łapał za bark (na ułamek sekundy) wyprowadzając mnie z rytmu i też zyskując na prędkości (bo powstrzymuje mnie przed rozpędzeniem jednocześnie zapewnia sobie boost do równowagi i "odbicie" na 2-3 metrach).
Z jakiegoś powodu ludzie "odzwyczaili się" od tych karnych, tak samo sędziowie i nie mam pojęcia czemu. I już w trakcie ulewy to jest gwarantowane przegranie pozycji (gdy idziemy łeb w łeb, na jednej prędkości). Na zwolnionym tempie to wszystko wydaje się takie niewinne.
0
@Tiisso W presezonie lub jeśli wykazuje się na treningach w danym aspekcie, na którym Ci zależy. Lub jeśli w pojedynczych okazjach, które dostaje, nie popełnia kardynalnych błędów. Niestety piłka jest brutalna dla rezerwowych, jeśli nie grasz dobrze, nie dostajesz minut. Chyba że absolutnie nie ma alternatywy na Twoją pozycję bo reszta kontuzjowana.
0
Moim zadaniem jest jak najlepsze wykorzystanie minut, które dostaję, aby trener mógł zmienić zdanie.
Zmieńcie "najlepsze" na "najgorsze" i będzie pasować do Szczesnego ;p
5
Podsumowanie: jedynymi frajerami dziś jesteście wy, którzy cały mecz jechaliście po drużynie jak po łysej kobyle. Dobranoc.
0
@halfnolife a to nie Atletico przegrało 4:0 z tą samą Benefika? (Pytam nieironicznie, nie do końca pamiętam ale chyba tak)
0
@Bilon87 wina sędziego, wina mediów, wina kibiców, wina Balde.
Wojtek top przytomności.
Ale pierdzielicie farmazony.
1
@Ptasior prawdopodobnie gorzej. Byłby wypędzany z klubu. Gdyby to zrobił Penia byłoby gadanie że Flick sabotuje klub sadzając "lepszego" bramkarza na ławce. Znamy odpowiedź przynajmniej na jedno - Szczęsny jest aktualnie bardzo słabym bramkarzem w grze na przedpolu.
0
@Tasde odpowiadam na argument "nie było faulu jak mógł uniknac". To tak nie działa.
0
@Tasde najpierw trzeba doprowadzić do sytuacji, w której bramkarz Cie kopie. A zwykle tak się nie dzieje- zwykle nie wychodzi z bramki i po prostu broni. To jest ryzyko wychodzenia z bramki. Jesteś ostatnią przeszkodą na drodze napastnika. Lekkie dotkniecie, brak kontaktu z piłka (kolejny warunek do odgwizdania karnego) I masz faul. Musi się zadziać mnóstwo rzeczy aby bramkarz sfaulował napastnika.
0
@BezglutenowyPedri szczerze - dzisiejsze błędy Szczęsnego jak papierek lakmusowy oddzielają racjonalnych kibiców od kompletnych boiskowych dyletantów. Liczba tych drugich jest porażająca.
0
@LukaszFan myślisz że nie sprawdzali? Naprawdę tak sądzisz?
0
@RKS1979 jak jest przed napastnikiem 10 zawodników drużyny przeciwnej zamiast 2, to łatwość dochodzenia do sytuacji każdego napastnika spada o +50%.
0
@Bykunn Ja mam radę i prośbę. Przestań używać sformułowania "dokładnie tak samo" na rzeczy, sytuacje, sposoby postępowania etc. które nie są dokładnie takie same, a jedynie podobne. Albo poruszają się na tej samej płaszczyźnie, ale ich cechy indywidualne są zupełnie różne. Ok? To sformułowanie szkodzi, wręcz zwalnia z myślenia w sytuacjach, gdzie subtelne różnice są absolutnie WSZYSTKIM co się liczy dla rozsądzenia jakiegoś sporu. Świat jest bardzo skomplikowany. I bardzo rzadko sformułowanie "dokładnie tak samo" będzie adekwatne.
To komentarz jednego z użytkowników w tym temacie:
"Twitter czy Facebook robią podobną sieczkę, co inne socjale. Bazują na trochę innym schemacie, ale z podobnym skutkiem."
Niby podobne w treści, a jak różne.
Dzięki z góry :)
2
@Values hej. Prosiłbym jeszcze o numery totolotka na kolejne losowanie, z góry dzięki.
4
@KamQiX To jest fantastyczna lekcja i znakomity przykład introspekcji. Wielu ludzi przez całe życie nigdy nie dojdzie do tego punktu i stąd internet jest takim śmietniskiem. Tak trzymaj!
1
@Safrani dzięki bardzo, już poprawiłem.
Tytułem uzupełnienia: ja nawet nie używam tych żeńskich form, nie mam po prostu ku temu okazji w rozmowach, a nawet jeśli użyję formy męskiej to nikt się za to na mnie nie obrazi. Natomiast sztuka argumentowania swojego zdania już mnie obchodzi to raz, a dwa: widzę tu jakieś takie dwójmyślenia, że po prostu muszę je rozwiązać. Że wie, od kiedy obowiązują, jednocześnie nie są standardowo obowiązującą formą (czym jest STANDARD jeśli nie tym, co określamy jako odgórnie przyjętą formę postępowania).
1
@Eklerek Ej chwila chwila...
"i kiedy te formy zaczely obowiazywac oficjalnie. "
""ministra" nie jest uznawana za standardową formę żeńską."
To w końcu obowiązuje oficjalnie czy nie? Jest uznawana czy nie? Przecież nie można jednocześnie obowiązywać oficjalnie i nie być standardową formą, prawda?
1
@Eklerek Formy zaczęły obowiązywać, od kiedy użytkownicy tego języka wyrazili potrzebę ich stosowania. Wow, odkrycie godne nagrody Nobla. Że nie było potrzeby używania żeńskich form w zawodach wtedy, gdy 95% ich przedstawicieli było płci męskiej, a teraz gdy te proporcje się zmieniły, to język się zmienił.
"Język polski wymaga, aby formy żeńskie były odpowiednio konstruowane" Ciekawe czy na kimkolwiek zrobiłeś wrażenie, pisząc tak bez konkretów. Aż się prosi by napisać tą regułę, według których tworzy się te żeńskie końcówki, to nie. Napiszę "język polski wymaga, aby końcówki były tworzone według pewnych reguł. Ale lewacka ideologia atakuje nas - cytując Laportę - z ziemi, morza i powietrza i zadaje kłam zasadom tej konstrukcji, o których nic wam nie napiszę, bo jest to tak oczywiste, że musisz być atakującym z wewnątrz próbującym zniszczyć piękno naszego języka"
""ministra" nie jest uznawana za standardową formę żeńską."
Tak samo tu. Przez kogo nieuznawana. W jaki sposób się uznaje. Cokolwiek. Wymyślasz sobie reguły z chmur i liczysz, że jak przyjmiesz pewny ton siebie to Ci to ludzie kupią czy co?
2
Zgrabny tekst, ale mam dwie uwagi.
"Który przez dwa miesiące końcówki roku pokazał, że swoje najlepsze mecze – na Bernabéu, z Bayernem i Espanyolem – w tym sezonie może mieć już za sobą." A dlaczego za sobą? A może dopiero przed sobą? Może zacznie wyjmować więcej takich piłek na styku interwencji. Nieuzasadniony wniosek moim zdaniem.
"Rzadko zdarza się publicyście możliwość porównania bramkarzy w dokładnie tym samym meczu. Moim zdaniem w tym przypadku wypada ono na korzyść Polaka."
A moim zdaniem porównać nie sposób, ponieważ od wejścia Peni Real oddał tylko 2 strzały bodajże - ten z wolnego i ten Mbappe z końcówki, swoją drogą fenomenalnie obroniony przez Penię. Dosłownie nie da się tego porównać z fazą meczu, w której Szczęsny był zmuszany do jakiś tam interwencji. Poza tym trudno mówić o tym, żeby bramkarz który osłabia zespół, dostając czerwo, zanotował wyższą notę od zawodnika, który nie daje powodów do palenia na stosie. Nie ma nic gorszego dla oceny bramkarza niż niepotrzebna czerwień, która diametralnie zmienia układ sił. Takie jest moje zdanie. Jeszcze gdy rozgrywasz fenomenalne zawody, notujesz powiedzmy 3+ interwencje, których normalny bramkarz nie powinien wyjąć, to jeszcze się to jakoś równoważy, ale gdy dostajesz czerwo to nie można mówić że "no ale oprócz tego to dobrze grał", bo tak to po prostu nie działa.
0
@pluszek absolutnie nie. Po prostu kibice piłki nożnej nie słyną z tego, że potrafią czytać.
1
Nie oglądam dalej. Jeśli takich karnych się nie gwiżdże, to nie mogą dziś przegrać.
0
@ViscaelBarca2007 wszyscy go tu sprzedawali za 60-80 mln euro. Więc niech zarabia tyle, ile jest wart obrońca z rocznym kontraktem wyceniany na 60-80 mln.
5
@D0mxnxk "To oznacza, że jest ogromny problem z księgowym" Albo z prawem. Księgowa mojego ojca z ponad 35-letnim stażem, niebywale inteligentna kobieta, na co drugie pytanie ojca w sprawie zmian po Nowym Ładzie (w tej pierwotnej wersji) odpowiadała "nie mam pojęcia, nikt nie wie".
Precedensy pojawiają się zazwyczaj dlatego, że przepis jest nieścisły bo ktoś, kto go pierwotnie napisał nie był w stanie przewidzieć wszystkich możliwych okoliczności jego zastosowania w przyszłości. To się zdarza bardzo często. Prawo nie jest doskonałe z faktu, że istnieje. Czasem przepis może być sformułowany z myślą o zapobieganiu sytuacji x, a zupełnie mimochodem, wbrew pierwotnym założeniem, może blokować poruszanie się w sytuacji y.
2
@Terroriser mi się najbardziej podobała kompilacja min czołowych zawodników Realu po blamażach w klasykach na przestrzeni lat. Na jednym zdjęciu był Ronaldo, na drugim Mbappe, na trzecim nie pamiętam, Vini? Benzema? Wszyscy mieli takie same miny (wyobraź sobie smutnego Mbappe, to o ten wyraz twarzy mi chodzi).
I to wszystko podpisane:
"That's heritage" - Jose Mourinho.