@norbo80 bo obecnie nie cofa się akcji tak daleko. Dowiedziałem się o tym dosyć niedawno, kiedyś można było cofać tą akcję do samego początku, a teraz chyba albo tylko do strzelca bramki, albo do asystenta. Biję się w pierś, że sam już nie wiem, przepis się zmienił.
Oczywiście to nie zmienia kwestii że jest to błąd sędziego, faul był i sędzia powinien to widzieć z boiska. Sędzia miał kiepskie zawody za sobą, natomiast po tym meczu nie czepiałbym się VARu.
@Gall aaa teraz widzę (oglądam powtórkę). Valverde przejmuje na chwilę piłke, a po tym Fermin ją odbiera (już czysto). W takim razie trzeba zajrzeć w przepis. Nie jestem pewny czy tak jest on sformułowany, ale wydaje mi się, że sprawdza się strzelca bramki. Przerwanie akcji nie miałoby tu znaczenia. Wiem, że czasami tak było (gdy podający tracił piłkę na rzecz rywali, po czym ją odbierał i asystował, lecz wcześniej popełnił wykroczenie). Jestem bardzo ciekaw w takim razie, jak brzmi ten przepis. Bo się zmieniał na przestrzeni ostatni lat i szczerze mówiąc nie chce mi się wierzyć, że sędziowie go nie znają w aktualnej formie. Liga powinna wydać komunikat w tej sprawie z wyróżnieniem tego przepisu.
Ale przyznaję, że bez oglądania powtórek myślałem, że to w ostatnim odbiorze Fermin zagrywał ręką, teraz wiem, że się pomyliłem. Dzięki za wskazanie!
@LOPEZ16 "Biorąc pod uwagę puszczenie ręki Tchou, to kasacja bramki Fermina niezrozumiała." Przy strzelonej bramce po wcześniejszej ręce VAR anuluje bramkę. Nie ma w takich sytuacjach żadnej interpretacji. Sytuacje są zero-jedynkowe - dotknął/nie dotknął. Sytuacja z Tchou nie ma dosłownie żadnego przełożenia na tą akcję, zupełnie inny przepis.
@Azazel_Pazuzu jest jeszcze taka opcja, że to kibice Barcelony na tej stronie są odklejeni i bardzo im zależało, aby to był karny, stąd na chłodno nie potrafią przeanalizować sytuacja. Też Ćwiąkała ogląda tak z 10 razy więcej spotkań niż kibice tutaj (którzy nawet nie oglądają spotkań Realu bo się brzydzą) i wie przez to, jak podobne sytuacje sa gwizdane. Ja również nie podyktowałbym tutaj karnego. Ręka ułożona wzdłuż ciała (nie patrzcie na ujęcie z boku, tylko od przodu. Ta ręka jest odsunięta od ciała do tyłu, a nie w bok, jak może się wydawac po tych screenach które latają) + zero czasu na reakcje (czas ten jest mierzony od momentu uderzenia, a nie że wcześniej już mógł chować rękę, ponieważ nie musi, według obowiązujących zasad).
@Cule1234 absolutnie nie. Była ręka. Przy strzelcu gola żadna intencja nie jest potrzebna, aby VAR anulował bramkę. Jeszcze w tym sezonie bodajże mieliśmy taką sytuację, że piłka dosłownie musnęła po drodze PALEC jednego zawodnika po dośrodkowaniu i bramka została anulowana. A nie zmieniła nawet toru lotu.
To najbardziej zero-jedynkowy przepis w piłce nożnej. I dlatego mnie dziwi taka interpretacja Archivo, ponieważ przypadki anulowania bramek po ręce przez VAR.... nie podlegają żadnej interpretacji. Oceniany jest stan faktyczny - czy nastąpił kontakt piłki z ręką piłkarza. Tylko tyle i jesli tak to się bramkę anuluje.
@eltores ponieważ obecne zasady mówią (sam odkryłem to niedawno), że takie rzeczy sprawdza się jedynie do strzelca bramki. De Jong nie był strzelcem. Kiedyś cofali aż do początku akcji ale te czasy już minęły. Natomiast ręka Tchou nie do odgwizdania, ktoś kto ogląda więcej spotkań niż Barcelony/Realu w trakcie sezonu to wie. I znowu: kiedyś byłby to karny, bo powiększa powierzchnię ciała. Dziś to już nie ma znaczenia, liczy się naturalne ułożenie + bliskość strzału (czas na reakcję). Jestem skłonny powiedzieć, że nawet Bruce Lee by tego nie uniknął. I niektórzy jeszcze nie wiedza (dziś oglądałem mecz z moim ojcem który ogląda z 5 spotkań w roku), że rąk za plecami już nie trzeba trzymać. Niektórzy to robią z przyzwyczajenia no i też nadal jeśli ręka będzie odchodziła od ciała pod kątem 90 stopni od tułowia, to nadal schowanie ręki za plecy pomoże uniknąć takiego karnego. Ale jeśli trzymasz ręce wzdłuż tułowia to nie masz się czym martwić jeśli chodzi o 11.
Generalnie ręka De Jonga powinna być odgwizdana z boiska, ale VAR nie ma uprawnień aby to cofnąć. Tak samo był faul na Yamalu i bramka Realu nie powinno zostać uznana ale znowu - VAR nie miał tu nic do powiedzenia. Powinien to dostrzec sędzia z boiska. Także 1:1 w rażących błędach. Wygrał lepszy.
@Barca_Big_Moment Tyle słów aby napisać, że nie obejrzało się żadnego meczu Leverkusen w zeszłym sezonie (może za wyjątkiem finału LE). Mówię tak dlatego, że w przypadku gry Bayeru ręka trenera jest widoczna gołym okiem. Więc lepiej nie bronić się stwierdzeniem, że "wcale, że nieprawda, oglądałem mecze!" bo wtedy wyjdzie coś znacznie gorszego...
Te fatalne Leverkusen w tym sezonie w lidze przegrało 2 mecze... dla porównania - znakomita Barcelona przegrała 5. (wiem wiem, 11 remisów... wspominam o porażkach dla zarysowania kontekstu, skali "fatalności".)
" jednak oboje polegli w Europie."
Jeden nie wyszedł z grupy LM, trafił do LE i odpadał w pierwszym meczu, drugi doszedł do finału. Ale obaj polegli xD oj jak łatwo byłoby zrobić jakieś absurdalne porównanie do tego. W stylu "Inter/PSG (przegrany z dwóch) vs. Atletico (1/16), obaj polegli w LM".
Widzę, że gradacja pojęć jest Ci zupełnie obca, wszystko musi być na maksa. "Fatalni", "polegli". "ŻADEN wyczyn wygrać Bundesligę".
"więc wiele to mówi o poziomie Bundesligi." Lub też o poziomie słabego Bayernu z takim składem personalnym.
Czyli zawodnik Interu nie wykonał ŻADNEGO ruchu? Od początku trzymał podniesioną stopę w pozycji, która może wyrządzić krzywdę przeciwnikowi, a Martin jedynie na nią wpadł? Nie było tak, że między 2 i 3 sekundą nagrania zawodnik Interu wstawia nogę we wbiegającego przeciwnika?
No dobrze, poddaję się. Już i tak nic nie zmienimy. Po prostu nie potrafię zrozumieć. Wierz mi, jestem maksymalnie obojętny na krzywdy sędziowskie, zwykle pacyfikuję na tej stronie naszych kibiców, którzy wytykają błędy, które błędami nie są. Oglądałem w życiu pewnie ponad 1000 spotkań na różnych poziomach rozgrywkowych i pierwszy raz się spotykam z taką sytuacją, w której wejście tą częścią ciała którą opisałem w drugą traktowane jest jako 1) lekkie (tego kompletnie nie potrafię zrozumieć. A to obecnie dominująca narracja) 2) że to w drugą stronę (pierwszy raz się z tym spotykam u Ciebie).
No nic, nie zrozumiem. Słowo daję, nie mam problemów z przyznawaniem racji arbitrom na naszą niekorzyść. Karny na Yamalu - na dwoje babka wróżyła, jestem w stanie zrozumieć, że inicjator kontaktu który spowodował upadek miał miejsce przed polem karnym, że były bardziej dwa kontaktu niż "kontynuacja faulu" jak w przypadku nieustannego ciągnięcia za koszulkę. Jeden sędzia dałby karny, drugi nie i jestem w stanie zrozumieć obydwu. Rozumiem przepis gdzie nie ma ręki przy odbiciu od innej części ciała. Uważam go za głupi (bo niekiedy obrońcy otrzymują olbrzymią korzyśc z zagrania ręką w takiej sytuacji), ale rozumiem, że przepis w obecnej formie mówi "nie ma karnego". Ale nie potrafię pojąć tego faulu, chciałbym dostać jeszcze jakiś przykład podobnego wejścia w którym nie ma faulu za takie wejście. Gdyby jeszcze ta noga zawodnika Interu była bierna to jeszcze mógłbym zrozumieć (choć z oporem. No bo co, jeśli bramkarz wystawi nogę przed siebie na nabiegającego do dośrodkowania napastnika - który nie patrzy na golkeepera, patrzy na nadlatującą piłkę - to nie odgwiżdżemy faulu, bo trzymał tą nogę w miejscu, to napastnik na niego wpadł?) ale ta noga zostaje intencjonalnie wepchnięta w tor biegu. Dolną powierzchnią buta do przodu.
No nic, to już za nami. Czekamy na Klasyk, aby sędziowie nie wypaczyli wyniku, tylko tyle proszę. Mogą popełniać błędy, to są tylko ludzie a ich zawód jest cholernie ciężki. Ale żeby nie popełnili rażącego błędu decydującego o ostatecznym wyniku.
@maroon nie chcę biadolić na sędziów. Chcę abyś mi powiedział co widzisz. Bo ja widzę korki które lądują w miejscu, gdzie łączy się stopa z nogą, być może jest to nawet dolna część piszczela. Zarówno jeden jak i drugi zawodnik poruszali się szybko, jeden chcąc przechwycić piłkę, drugi chcą ją wyłuskać musi wstawić nogę przed obrońcę Barcelony. Musi to zrobić szybkim ruchem, na wyprzedzenie. Wspominam o tym dlatego, że w takich sytuacjach nie ma mowy o zagraniu lekkim. Siła uderzenia to w końcu masa razy przyspieszenie.
Opisując to jeszcze inaczej: widzę dolną część stopy (którą nie można zrobić nawet wślizgu! Ze względu na korki które wystają z buta) na nodze przeciwnika. Gdyby to był wślizg nikt by nie miał wątpliwości, że tak się wślizgów nie robi, ale że obaj zawodnicy stoją to jakimś cudem pojawiły się wątpliwości, czy można w ten sposób przepisowo wchodzić w kontakt z przeciwnikiem.
Dlatego pytam co widzisz, bo pragnę zrozumieć to stanowisko ale za cholerę nie potrafię.
@maroon Zatrzymaj filmik w 0:03 i opisz mi co widzisz, możesz użyć tyle słów ile chcesz, aby jak najbardziej oddawało charakter obrazka. Wyobraź sobie, że jestem niewidomy i proszę Cię abyś mi opisał co widzisz. Interesuje mnie położenie kończyn, generalnie miejsce kontaktu (+jak część ciała z jaką ma kontakt), kierunek ruchu kończyn, wiesz, tak abyśmy bez problemu mogli odtworzyć sytuację z zawiązanymi oczami.
@Kazragore ile jeszcze błędów decydujących o odpadnięciu z LM musimy przecierpieć, aby odpokutować za tragicznego sędziego w meczu z Chelsea 16 LAT TEMU? Ile? Ile decydujących błędów będzie usprawiedliwione przez to, że arbiter 16 lat temu zawalił sprawę i gwizdał tragicznie DLA OBU EKIP, ale bardziej skrzywdził Chelsea? Ile? Kurde, wy to chyba śpiewacie tylko po to by wkurzyć dyskutanta po drugiej stronie, skoro ostatnie 16 lat pieklicie się o jeden mecz z Chelsea i do dziś przywołujecie symbulkę Busquetsa sprzed tylu lat.
Chyba sami powinniście dostrzec, jak marny jest to argument, że to jest TEN WAŁEK (podczas gdy było to po prostu złe sędziowanie, świadczą o tym błędy w dwie strony), jednocześnie kibice Barcy zarzucają wam kilka spotkań w LM w samych ostatnich kilku latach.
@Reviven chłopie, mamy jeszcze 4 mecze do wygrania, nie zostawiaj nas teraz! Poza tym Barcelona gra zbyt widowiskowo aby ją sobie teraz odpuszczać :p możemy jeszcze zatęsknić za takimi emocjami. Znów rywalizujemy w Europie.
@Borneo Słowo daje musi być jakiś ukryty (znany tylko małemu gronu) contest na najgłupszy komentarz na la rambli, tylko w taki sposób jestem w stanie wytłumaczyć tą serię dziwnych wpisów w ostatnich dniach.
@misterio kolega deczko wyżej pokazał w 100% czystą powtórkę, z widokiem od przodu z faulem na Martinie, gdzie doskonale widać kontakt. Pytanie czy VAR posłużył się tą powtórką - prawdopodobnie nie, ponieważ nie pozostawia ona wątpliwości i jest to clear and obvious.
@ZwyklyKibicBarcy04 ale w słowie "pycha" chyba nie o to chodzi czy sobie zasłużyłeś czy nie ;p Jeśli masz bogatych rodziców i chodzisz wszędzie podkreślając, jakich masz bogatych rodziców, to fakt, że rzeczywiście masz bogatych rodziców nie zmienia tego, że pysznisz się tym, jesteś nadmiernie wyniosły itd. Generalnie traktuję pychę jako przeciwieństwo skromności.
Sorry, ale czytając komentarze w tym wątku aż mnie skręcało. Jacy my to nie jesteśmy zajebiści, jak my ich zgnieciemy w niedziele, jaki Real jest słaby i ogólnie to oni nie powinni wychodzić nawet na boisko, tacy jesteśmy w tym sezonie super. To jest pycha. To jest nadmierna pewność siebie bo takiej drużyny jak Real po prostu nie możemy lekceważyć, mają zbyt wysoką indywidualną jakość zawodników. Choćby grali bez trenera to wystarczy, że ich trio z przodu będzie miało swój dzień (+motywacja z rodzaju "nóż na gardle". Real musi, a my nie. Jeśli przegrają to wygramy ligę na 100%). Więc jedyne co im pozostaje to właśnie ta wiara.
Poza tym przyznajemy, jesteśmy totalnie nakręceni na tą ligę mistrzów, jak nigdy od lat (chyba wszyscy czują to samo) i gdybyśmy dziś odpadli to chyba wszyscy będziemy przybici (tym razem z nikogo to nie spłynie) i nasza wysoka pewność siebie (słusznie zaszczepiona przez Flicka) może nie być na tym samym poziomie w Klasyku. Z resztą zobaczymy (odpukać), jeśli odpadniemy to zobaczysz, że będą kibice, który do spotkania z Realem będą podchodzić na zasadzie "obawiam się trochę tego Realu".
Obyśmy dziś świętowali awans! Zajebistego meczyku życzę z golem w ostatniej minucie Raphinhii :D
Wyjątkowo niefortunny komentarz w kontekście komentarzy pod tym postem :P Poczytaj sobie. Myśmy już wygrali w niedzielę, będzie 4:0 kolejny raz, na pi... im załadować manitę... Przy tym "jeśli Real wygra to wzrośnie ich pewność siebie na resztę sezonu" to jest nic. W pewności siebie i pysze to jesteśmy na prowadzeniu w tym sezonie.
@Terroriser to ja współczuję. Bo kibica Barcelony powinno obchodzić, co robi rywal. Tak jak trener ustala taktykę przed meczem analizując rywala, tak kibic może się zainteresować, kto będzie grał w drużynie rywala. Można się zamknąć w 4 ścianach, odciąć od informacji, ale wtedy nie będzie się miało pojęcia dlaczego przegrało się jakiś mecz, dlaczego ta drużyna lub inna jest za/przed nami x punktów w tabeli. Z tego samego powodu warto oglądać mecze Realu. Nie dla samego Realu, ale dla nabrania kontekstu wobec własnej drużyny.
@Stinger_ ja zrozumiałem pytanie "czy TRZECI tryplet" a nie "czy TRZY tryplety". Czyli czy wolałbym, abyśmy przez 3 najbliższe lata zdobywali ligę mistrzów, czy w tym roku zdobyć trzeci w historii tryplet, ale nie móc się pochwalić 3 LM z rzędu.
Ale chyba źle je zrozumiałem, pytanie było nastawione na jakąś hipotetyczną przeszłość która się nie wydarzyła. Poza tym tak postanowiony dylemat (czy 9 trofeów czy 3) wydaje mi się tak absurdalnie oczywisty, że przez myśl mi nie przeszło, aby trzeba było pisać na temat temat 30 linijek uzasadnienia.
@Pawlak1992 "Okazuje się że wygranie Ligi Mistrzów 3 razy z rzędu nie jest takim wielkim historycznym wydarzeniem."
Tylko dlatego, że dokonał tego zespół, który wygrał to trofeum 15 razy. Gdyby zrobiła to Barcelona, gdyby z 5 LM trzy zostały zdobyte z rzędu, mówilibyśmy o historycznym, złotym okresie drużyny na arenie międzynarodowej. A że padło na najbardziej utytułowany zespół w tej materii to się o tym nie pisze: bo zdobywali ich tyle, że zabrakło palców u rąk. Zauważ też, że myślenie kreują głównie nagłówki z artykułów na stronie fanowskiej - i gdy grali po drugi tytuł z rzędu, to lepiej brzmi "Real walczy o 13 LM" (nie chce mi się myśleć teraz, o którą LM walczyli gdy była to ta druga z rzędu) niż "Real walczy o drugą lige mistrzów z rzędu". Czym jest druga z rzędu dla klubu, który zdobył wcześniej 12? Tak samo tryplet byłby w tym momencie bardziej wartościowy dla Realu niż kolejne dwie z rzędu.
Tak z perspektywy postronnego kibica to nie mówi się ani o trypletach ani o wygranych LM z rzędu, o tym jęczą ciągle kibice tych dwóch klubów, skoro to ich największe osiągniecia. A tak liczę się wygrane klasyki, trofea, świetnie okresy (jak era Guardioli, jak MSN), pojedyncze mecze historyczne (2:8 z Bayernem, 5:0 z Realem gdzie Pique pokazuje słynny gest). Tyle że ten argument w którym nie mówienie o czymś ma jakiekolwiek przełożenie na wagę osiągniecia jest moim zdaniem błędne. To nie ma znaczenia. Jedna i drugie jest imponujące, ciężko to porównać. Osobiście wolałbym wygrać 3 ligi mistrzów bo to jest to trofeum którego się najbardziej pożąda, a to czy puchar króla wygramy w sezonie z pozostałymi dwoma czy w sezonie tylko z la ligą albo bez niczego innego to zupełnie mi zwisa.
@MOLESTA Też tak myślałem i już się rwałem do pisania komentarza, ale dla pewności sprawdziłem i mi też wyświetla się "liga mistrzYŃ" gdy wpisuję "tabela liga mistrzów". A nie szukam piłki kobiecej ani nie komentuję w social mediach w stylu "nikogo kobieca piłka nie interesuje" "poziom piłki kobiecej jest taki a taki" etc. Mam zerowy kontakt w sieci z piłką kobiecą.
@ShawnC Z tego co oglądałem Leganes ostatnio to możemy trochę powymieniać. Grają naprawdę kiepsko, szczególnie w obronie. Zawsze można w przerwie wprowadzić z ławki podstawowy skład i w 45 minut spokojnie podgonią. Ja bym na pewno dał odpoczynek Yamalowi i Pedriemu. I może jeszcze jakiś piłkarz który czuje zmęczenie.
1
@norbo80 bo obecnie nie cofa się akcji tak daleko. Dowiedziałem się o tym dosyć niedawno, kiedyś można było cofać tą akcję do samego początku, a teraz chyba albo tylko do strzelca bramki, albo do asystenta. Biję się w pierś, że sam już nie wiem, przepis się zmienił.
Oczywiście to nie zmienia kwestii że jest to błąd sędziego, faul był i sędzia powinien to widzieć z boiska. Sędzia miał kiepskie zawody za sobą, natomiast po tym meczu nie czepiałbym się VARu.
0
@Gall aaa teraz widzę (oglądam powtórkę). Valverde przejmuje na chwilę piłke, a po tym Fermin ją odbiera (już czysto). W takim razie trzeba zajrzeć w przepis. Nie jestem pewny czy tak jest on sformułowany, ale wydaje mi się, że sprawdza się strzelca bramki. Przerwanie akcji nie miałoby tu znaczenia. Wiem, że czasami tak było (gdy podający tracił piłkę na rzecz rywali, po czym ją odbierał i asystował, lecz wcześniej popełnił wykroczenie). Jestem bardzo ciekaw w takim razie, jak brzmi ten przepis. Bo się zmieniał na przestrzeni ostatni lat i szczerze mówiąc nie chce mi się wierzyć, że sędziowie go nie znają w aktualnej formie. Liga powinna wydać komunikat w tej sprawie z wyróżnieniem tego przepisu.
Ale przyznaję, że bez oglądania powtórek myślałem, że to w ostatnim odbiorze Fermin zagrywał ręką, teraz wiem, że się pomyliłem. Dzięki za wskazanie!
0
@LOPEZ16 "Biorąc pod uwagę puszczenie ręki Tchou, to kasacja bramki Fermina niezrozumiała." Przy strzelonej bramce po wcześniejszej ręce VAR anuluje bramkę. Nie ma w takich sytuacjach żadnej interpretacji. Sytuacje są zero-jedynkowe - dotknął/nie dotknął. Sytuacja z Tchou nie ma dosłownie żadnego przełożenia na tą akcję, zupełnie inny przepis.
0
@Azazel_Pazuzu jest jeszcze taka opcja, że to kibice Barcelony na tej stronie są odklejeni i bardzo im zależało, aby to był karny, stąd na chłodno nie potrafią przeanalizować sytuacja. Też Ćwiąkała ogląda tak z 10 razy więcej spotkań niż kibice tutaj (którzy nawet nie oglądają spotkań Realu bo się brzydzą) i wie przez to, jak podobne sytuacje sa gwizdane. Ja również nie podyktowałbym tutaj karnego. Ręka ułożona wzdłuż ciała (nie patrzcie na ujęcie z boku, tylko od przodu. Ta ręka jest odsunięta od ciała do tyłu, a nie w bok, jak może się wydawac po tych screenach które latają) + zero czasu na reakcje (czas ten jest mierzony od momentu uderzenia, a nie że wcześniej już mógł chować rękę, ponieważ nie musi, według obowiązujących zasad).
0
@Cule1234 absolutnie nie. Była ręka. Przy strzelcu gola żadna intencja nie jest potrzebna, aby VAR anulował bramkę. Jeszcze w tym sezonie bodajże mieliśmy taką sytuację, że piłka dosłownie musnęła po drodze PALEC jednego zawodnika po dośrodkowaniu i bramka została anulowana. A nie zmieniła nawet toru lotu.
To najbardziej zero-jedynkowy przepis w piłce nożnej. I dlatego mnie dziwi taka interpretacja Archivo, ponieważ przypadki anulowania bramek po ręce przez VAR.... nie podlegają żadnej interpretacji. Oceniany jest stan faktyczny - czy nastąpił kontakt piłki z ręką piłkarza. Tylko tyle i jesli tak to się bramkę anuluje.
1
@eltores ponieważ obecne zasady mówią (sam odkryłem to niedawno), że takie rzeczy sprawdza się jedynie do strzelca bramki. De Jong nie był strzelcem. Kiedyś cofali aż do początku akcji ale te czasy już minęły.
Natomiast ręka Tchou nie do odgwizdania, ktoś kto ogląda więcej spotkań niż Barcelony/Realu w trakcie sezonu to wie. I znowu: kiedyś byłby to karny, bo powiększa powierzchnię ciała. Dziś to już nie ma znaczenia, liczy się naturalne ułożenie + bliskość strzału (czas na reakcję). Jestem skłonny powiedzieć, że nawet Bruce Lee by tego nie uniknął. I niektórzy jeszcze nie wiedza (dziś oglądałem mecz z moim ojcem który ogląda z 5 spotkań w roku), że rąk za plecami już nie trzeba trzymać. Niektórzy to robią z przyzwyczajenia no i też nadal jeśli ręka będzie odchodziła od ciała pod kątem 90 stopni od tułowia, to nadal schowanie ręki za plecy pomoże uniknąć takiego karnego. Ale jeśli trzymasz ręce wzdłuż tułowia to nie masz się czym martwić jeśli chodzi o 11.
Generalnie ręka De Jonga powinna być odgwizdana z boiska, ale VAR nie ma uprawnień aby to cofnąć. Tak samo był faul na Yamalu i bramka Realu nie powinno zostać uznana ale znowu - VAR nie miał tu nic do powiedzenia. Powinien to dostrzec sędzia z boiska.
Także 1:1 w rażących błędach. Wygrał lepszy.
3
@Barca_Big_Moment Tyle słów aby napisać, że nie obejrzało się żadnego meczu Leverkusen w zeszłym sezonie (może za wyjątkiem finału LE). Mówię tak dlatego, że w przypadku gry Bayeru ręka trenera jest widoczna gołym okiem. Więc lepiej nie bronić się stwierdzeniem, że "wcale, że nieprawda, oglądałem mecze!" bo wtedy wyjdzie coś znacznie gorszego...
Te fatalne Leverkusen w tym sezonie w lidze przegrało 2 mecze... dla porównania - znakomita Barcelona przegrała 5. (wiem wiem, 11 remisów... wspominam o porażkach dla zarysowania kontekstu, skali "fatalności".)
" jednak oboje polegli w Europie."
Jeden nie wyszedł z grupy LM, trafił do LE i odpadał w pierwszym meczu, drugi doszedł do finału. Ale obaj polegli xD oj jak łatwo byłoby zrobić jakieś absurdalne porównanie do tego. W stylu "Inter/PSG (przegrany z dwóch) vs. Atletico (1/16), obaj polegli w LM".
Widzę, że gradacja pojęć jest Ci zupełnie obca, wszystko musi być na maksa. "Fatalni", "polegli". "ŻADEN wyczyn wygrać Bundesligę".
"więc wiele to mówi o poziomie Bundesligi." Lub też o poziomie słabego Bayernu z takim składem personalnym.
1
Czyli zawodnik Interu nie wykonał ŻADNEGO ruchu? Od początku trzymał podniesioną stopę w pozycji, która może wyrządzić krzywdę przeciwnikowi, a Martin jedynie na nią wpadł? Nie było tak, że między 2 i 3 sekundą nagrania zawodnik Interu wstawia nogę we wbiegającego przeciwnika?
No dobrze, poddaję się. Już i tak nic nie zmienimy. Po prostu nie potrafię zrozumieć. Wierz mi, jestem maksymalnie obojętny na krzywdy sędziowskie, zwykle pacyfikuję na tej stronie naszych kibiców, którzy wytykają błędy, które błędami nie są. Oglądałem w życiu pewnie ponad 1000 spotkań na różnych poziomach rozgrywkowych i pierwszy raz się spotykam z taką sytuacją, w której wejście tą częścią ciała którą opisałem w drugą traktowane jest jako 1) lekkie (tego kompletnie nie potrafię zrozumieć. A to obecnie dominująca narracja) 2) że to w drugą stronę (pierwszy raz się z tym spotykam u Ciebie).
No nic, nie zrozumiem. Słowo daję, nie mam problemów z przyznawaniem racji arbitrom na naszą niekorzyść. Karny na Yamalu - na dwoje babka wróżyła, jestem w stanie zrozumieć, że inicjator kontaktu który spowodował upadek miał miejsce przed polem karnym, że były bardziej dwa kontaktu niż "kontynuacja faulu" jak w przypadku nieustannego ciągnięcia za koszulkę. Jeden sędzia dałby karny, drugi nie i jestem w stanie zrozumieć obydwu. Rozumiem przepis gdzie nie ma ręki przy odbiciu od innej części ciała. Uważam go za głupi (bo niekiedy obrońcy otrzymują olbrzymią korzyśc z zagrania ręką w takiej sytuacji), ale rozumiem, że przepis w obecnej formie mówi "nie ma karnego". Ale nie potrafię pojąć tego faulu, chciałbym dostać jeszcze jakiś przykład podobnego wejścia w którym nie ma faulu za takie wejście. Gdyby jeszcze ta noga zawodnika Interu była bierna to jeszcze mógłbym zrozumieć (choć z oporem. No bo co, jeśli bramkarz wystawi nogę przed siebie na nabiegającego do dośrodkowania napastnika - który nie patrzy na golkeepera, patrzy na nadlatującą piłkę - to nie odgwiżdżemy faulu, bo trzymał tą nogę w miejscu, to napastnik na niego wpadł?) ale ta noga zostaje intencjonalnie wepchnięta w tor biegu. Dolną powierzchnią buta do przodu.
No nic, to już za nami. Czekamy na Klasyk, aby sędziowie nie wypaczyli wyniku, tylko tyle proszę. Mogą popełniać błędy, to są tylko ludzie a ich zawód jest cholernie ciężki. Ale żeby nie popełnili rażącego błędu decydującego o ostatecznym wyniku.
1
@maroon nie chcę biadolić na sędziów. Chcę abyś mi powiedział co widzisz. Bo ja widzę korki które lądują w miejscu, gdzie łączy się stopa z nogą, być może jest to nawet dolna część piszczela. Zarówno jeden jak i drugi zawodnik poruszali się szybko, jeden chcąc przechwycić piłkę, drugi chcą ją wyłuskać musi wstawić nogę przed obrońcę Barcelony. Musi to zrobić szybkim ruchem, na wyprzedzenie. Wspominam o tym dlatego, że w takich sytuacjach nie ma mowy o zagraniu lekkim. Siła uderzenia to w końcu masa razy przyspieszenie.
Opisując to jeszcze inaczej: widzę dolną część stopy (którą nie można zrobić nawet wślizgu! Ze względu na korki które wystają z buta) na nodze przeciwnika. Gdyby to był wślizg nikt by nie miał wątpliwości, że tak się wślizgów nie robi, ale że obaj zawodnicy stoją to jakimś cudem pojawiły się wątpliwości, czy można w ten sposób przepisowo wchodzić w kontakt z przeciwnikiem.
Dlatego pytam co widzisz, bo pragnę zrozumieć to stanowisko ale za cholerę nie potrafię.
1
@maroon Zatrzymaj filmik w 0:03 i opisz mi co widzisz, możesz użyć tyle słów ile chcesz, aby jak najbardziej oddawało charakter obrazka. Wyobraź sobie, że jestem niewidomy i proszę Cię abyś mi opisał co widzisz. Interesuje mnie położenie kończyn, generalnie miejsce kontaktu (+jak część ciała z jaką ma kontakt), kierunek ruchu kończyn, wiesz, tak abyśmy bez problemu mogli odtworzyć sytuację z zawiązanymi oczami.
1
@Kazragore ile jeszcze błędów decydujących o odpadnięciu z LM musimy przecierpieć, aby odpokutować za tragicznego sędziego w meczu z Chelsea 16 LAT TEMU? Ile? Ile decydujących błędów będzie usprawiedliwione przez to, że arbiter 16 lat temu zawalił sprawę i gwizdał tragicznie DLA OBU EKIP, ale bardziej skrzywdził Chelsea? Ile? Kurde, wy to chyba śpiewacie tylko po to by wkurzyć dyskutanta po drugiej stronie, skoro ostatnie 16 lat pieklicie się o jeden mecz z Chelsea i do dziś przywołujecie symbulkę Busquetsa sprzed tylu lat.
Chyba sami powinniście dostrzec, jak marny jest to argument, że to jest TEN WAŁEK (podczas gdy było to po prostu złe sędziowanie, świadczą o tym błędy w dwie strony), jednocześnie kibice Barcy zarzucają wam kilka spotkań w LM w samych ostatnich kilku latach.
0
@Reviven chłopie, mamy jeszcze 4 mecze do wygrania, nie zostawiaj nas teraz!
Poza tym Barcelona gra zbyt widowiskowo aby ją sobie teraz odpuszczać :p możemy jeszcze zatęsknić za takimi emocjami. Znów rywalizujemy w Europie.
5
@Azi uwielbiam tego gościa. Życzyłbym sobie aby wszyscy nasi kibice wykazywali taką klasę jak Wojtek po takim szalonym meczu.
0
@baryn dokładnie tak. Byliśmy 1 błąd sędziów na VARze i 2 minuty od finału Ligi Mistrzów.
0
@Borneo Słowo daje musi być jakiś ukryty (znany tylko małemu gronu) contest na najgłupszy komentarz na la rambli, tylko w taki sposób jestem w stanie wytłumaczyć tą serię dziwnych wpisów w ostatnich dniach.
2
@misterio kolega deczko wyżej pokazał w 100% czystą powtórkę, z widokiem od przodu z faulem na Martinie, gdzie doskonale widać kontakt. Pytanie czy VAR posłużył się tą powtórką - prawdopodobnie nie, ponieważ nie pozostawia ona wątpliwości i jest to clear and obvious.
0
@ZwyklyKibicBarcy04 ale w słowie "pycha" chyba nie o to chodzi czy sobie zasłużyłeś czy nie ;p Jeśli masz bogatych rodziców i chodzisz wszędzie podkreślając, jakich masz bogatych rodziców, to fakt, że rzeczywiście masz bogatych rodziców nie zmienia tego, że pysznisz się tym, jesteś nadmiernie wyniosły itd. Generalnie traktuję pychę jako przeciwieństwo skromności.
Sorry, ale czytając komentarze w tym wątku aż mnie skręcało. Jacy my to nie jesteśmy zajebiści, jak my ich zgnieciemy w niedziele, jaki Real jest słaby i ogólnie to oni nie powinni wychodzić nawet na boisko, tacy jesteśmy w tym sezonie super. To jest pycha. To jest nadmierna pewność siebie bo takiej drużyny jak Real po prostu nie możemy lekceważyć, mają zbyt wysoką indywidualną jakość zawodników. Choćby grali bez trenera to wystarczy, że ich trio z przodu będzie miało swój dzień (+motywacja z rodzaju "nóż na gardle". Real musi, a my nie. Jeśli przegrają to wygramy ligę na 100%). Więc jedyne co im pozostaje to właśnie ta wiara.
Poza tym przyznajemy, jesteśmy totalnie nakręceni na tą ligę mistrzów, jak nigdy od lat (chyba wszyscy czują to samo) i gdybyśmy dziś odpadli to chyba wszyscy będziemy przybici (tym razem z nikogo to nie spłynie) i nasza wysoka pewność siebie (słusznie zaszczepiona przez Flicka) może nie być na tym samym poziomie w Klasyku. Z resztą zobaczymy (odpukać), jeśli odpadniemy to zobaczysz, że będą kibice, który do spotkania z Realem będą podchodzić na zasadzie "obawiam się trochę tego Realu".
Obyśmy dziś świętowali awans! Zajebistego meczyku życzę z golem w ostatniej minucie Raphinhii :D
1
@ZwyklyKibicBarcy04 "mam dosyć ich pewności siebie i pychy w tym sezonie,"
Wyjątkowo niefortunny komentarz w kontekście komentarzy pod tym postem :P Poczytaj sobie. Myśmy już wygrali w niedzielę, będzie 4:0 kolejny raz, na pi... im załadować manitę...
Przy tym "jeśli Real wygra to wzrośnie ich pewność siebie na resztę sezonu" to jest nic. W pewności siebie i pysze to jesteśmy na prowadzeniu w tym sezonie.
0
@Terroriser to ja współczuję. Bo kibica Barcelony powinno obchodzić, co robi rywal. Tak jak trener ustala taktykę przed meczem analizując rywala, tak kibic może się zainteresować, kto będzie grał w drużynie rywala. Można się zamknąć w 4 ścianach, odciąć od informacji, ale wtedy nie będzie się miało pojęcia dlaczego przegrało się jakiś mecz, dlaczego ta drużyna lub inna jest za/przed nami x punktów w tabeli. Z tego samego powodu warto oglądać mecze Realu. Nie dla samego Realu, ale dla nabrania kontekstu wobec własnej drużyny.
2
@Terroriser np. mnie.
0
@dawidlampa fenomenalnie!
1
@Stinger_ ja zrozumiałem pytanie "czy TRZECI tryplet" a nie "czy TRZY tryplety". Czyli czy wolałbym, abyśmy przez 3 najbliższe lata zdobywali ligę mistrzów, czy w tym roku zdobyć trzeci w historii tryplet, ale nie móc się pochwalić 3 LM z rzędu.
Ale chyba źle je zrozumiałem, pytanie było nastawione na jakąś hipotetyczną przeszłość która się nie wydarzyła. Poza tym tak postanowiony dylemat (czy 9 trofeów czy 3) wydaje mi się tak absurdalnie oczywisty, że przez myśl mi nie przeszło, aby trzeba było pisać na temat temat 30 linijek uzasadnienia.
1
Wleciało 30 minut temu na youtubowym kanale naszego klubu, enjoy :-)
0
@Pawlak1992 "Okazuje się że wygranie Ligi Mistrzów 3 razy z rzędu nie jest takim wielkim historycznym wydarzeniem."
Tylko dlatego, że dokonał tego zespół, który wygrał to trofeum 15 razy. Gdyby zrobiła to Barcelona, gdyby z 5 LM trzy zostały zdobyte z rzędu, mówilibyśmy o historycznym, złotym okresie drużyny na arenie międzynarodowej. A że padło na najbardziej utytułowany zespół w tej materii to się o tym nie pisze: bo zdobywali ich tyle, że zabrakło palców u rąk. Zauważ też, że myślenie kreują głównie nagłówki z artykułów na stronie fanowskiej - i gdy grali po drugi tytuł z rzędu, to lepiej brzmi "Real walczy o 13 LM" (nie chce mi się myśleć teraz, o którą LM walczyli gdy była to ta druga z rzędu) niż "Real walczy o drugą lige mistrzów z rzędu". Czym jest druga z rzędu dla klubu, który zdobył wcześniej 12? Tak samo tryplet byłby w tym momencie bardziej wartościowy dla Realu niż kolejne dwie z rzędu.
Tak z perspektywy postronnego kibica to nie mówi się ani o trypletach ani o wygranych LM z rzędu, o tym jęczą ciągle kibice tych dwóch klubów, skoro to ich największe osiągniecia. A tak liczę się wygrane klasyki, trofea, świetnie okresy (jak era Guardioli, jak MSN), pojedyncze mecze historyczne (2:8 z Bayernem, 5:0 z Realem gdzie Pique pokazuje słynny gest). Tyle że ten argument w którym nie mówienie o czymś ma jakiekolwiek przełożenie na wagę osiągniecia jest moim zdaniem błędne. To nie ma znaczenia. Jedna i drugie jest imponujące, ciężko to porównać. Osobiście wolałbym wygrać 3 ligi mistrzów bo to jest to trofeum którego się najbardziej pożąda, a to czy puchar króla wygramy w sezonie z pozostałymi dwoma czy w sezonie tylko z la ligą albo bez niczego innego to zupełnie mi zwisa.
1
@MOLESTA Też tak myślałem i już się rwałem do pisania komentarza, ale dla pewności sprawdziłem i mi też wyświetla się "liga mistrzYŃ" gdy wpisuję "tabela liga mistrzów". A nie szukam piłki kobiecej ani nie komentuję w social mediach w stylu "nikogo kobieca piłka nie interesuje" "poziom piłki kobiecej jest taki a taki" etc. Mam zerowy kontakt w sieci z piłką kobiecą.
4
Możecie zapomnieć. Alvarez kosztował Atleti 81 mln funtów (czyli ok. 93-95 mln euro). Podejrzewam, że pensję ma też na poziomie gwiazdy światowej.
1
@Roobo "Rozumiem że mamy siedzieć cicho i nie komentować"
Doskonale rozumiesz! ;-)
9
Ostrzeżenie dla scrollujących w dół: jeśli nie chcecie sobie podnosić ciśnienia to nie przeglądajcie komentarzy poniżej.
2
@catalanian09 to nieprawda. Jeszcze w trakcie meczu na stronie UEFA można było przeczytać powód cofnięcia karnego. Brak faulu.
0
@ShawnC Z tego co oglądałem Leganes ostatnio to możemy trochę powymieniać. Grają naprawdę kiepsko, szczególnie w obronie. Zawsze można w przerwie wprowadzić z ławki podstawowy skład i w 45 minut spokojnie podgonią.
Ja bym na pewno dał odpoczynek Yamalowi i Pedriemu. I może jeszcze jakiś piłkarz który czuje zmęczenie.
Z resztą nie ważne, Flick wie co robi.