@Arkon to moi teściowie mają kury, ale krów czy świń, to już chyba tak dla siebie nikt nie trzyma. Mają sporo swoich owoców i warzyw. No ale też roboty przy tym jest mnóstwo, a nie zawsze pogoda sprzyja, ciężko kawałek chleba taka praca.
@Arkon dorastałem w miasteczku 3.5 tysięcznym, potem przeprowadzka do Wrocławia, a na weekendy często jeździmy na wieś do rodziców żony. Więc znam temat dobrze, wszystkiego zasmakowałem. Ciężko jednoznacznie stwierdzić gdzie najlepiej, bo wszystko ma plusy i minusy. Teraz we Wrocławiu wszystko pod nosem, masa atrakcji dla dzieci, dostęp do lekarzy itp. Z kolei jak jadą na wioskę, to też nie ma mowy żeby się nudzili. Mi też się tam podoba spokój, cisza, ale irytuje mnie, że wszyscy się znają i patrzą co kto robi/ma. Denerwujące jest też to, że do sklepu, to już trzeba jechać do miasta. A w małym mieście to już kompletnie mi teraz nic się nie podoba. Reasumując, jakbym miał wybierać, to postawiłbym na domek, nie duży, z ogrodem na wsi, max kilka km od czegoś większego.
Ale jestem takim typem, że odnajdę się wszędzie, nie mam też w zwyczaju narzekać na wszystko :)
@Tuc parę lat temu w Grecji, chodziliśmy do jednego lokalu Zamawialiśmy obiad, cena z karty A przed, dostawaliśmy przystawkę jakaś i oczywiście po, jakieś owoce, najczęściej arbuz, oczywiście te dwie rzeczy za darmo. Można? Można.
@Blantozaur mój kuzyn właśnie prowadzi bistro we Wrocławiu i tak jak piszesz, jest woda w karafce z cytryną, mięta, za darmo rzecz jasna
Wpada facet do baru i krzyczy do barmana, 7 piw, szybko. Barman podaje i wywiązał się między nimi taki dialog:
- a co to to za okazja do takiego świętowania?
- miałem przed chwilą pierwszego loda w życiu
- gratulację, w takim razie 8 piwo na koszt firmy!
- daj Pan spokój, jak 7 nie zabije smaku, to i 8 nie pomoże.
Komentarze
1
@Kapitan hawk no i żeby się żaden gamoń nie wykartkował na mecz otwarcia!
0
@Arkon to moi teściowie mają kury, ale krów czy świń, to już chyba tak dla siebie nikt nie trzyma.
Mają sporo swoich owoców i warzyw. No ale też roboty przy tym jest mnóstwo, a nie zawsze pogoda sprzyja, ciężko kawałek chleba taka praca.
2
@Arkon dorastałem w miasteczku 3.5 tysięcznym, potem przeprowadzka do Wrocławia, a na weekendy często jeździmy na wieś do rodziców żony. Więc znam temat dobrze, wszystkiego zasmakowałem. Ciężko jednoznacznie stwierdzić gdzie najlepiej, bo wszystko ma plusy i minusy.
Teraz we Wrocławiu wszystko pod nosem, masa atrakcji dla dzieci, dostęp do lekarzy itp.
Z kolei jak jadą na wioskę, to też nie ma mowy żeby się nudzili. Mi też się tam podoba spokój, cisza, ale irytuje mnie, że wszyscy się znają i patrzą co kto robi/ma. Denerwujące jest też to, że do sklepu, to już trzeba jechać do miasta.
A w małym mieście to już kompletnie mi teraz nic się nie podoba.
Reasumując, jakbym miał wybierać, to postawiłbym na domek, nie duży, z ogrodem na wsi, max kilka km od czegoś większego.
Ale jestem takim typem, że odnajdę się wszędzie, nie mam też w zwyczaju narzekać na wszystko :)
1
@Tuc parę lat temu w Grecji, chodziliśmy do jednego lokalu
Zamawialiśmy obiad, cena z karty
A przed, dostawaliśmy przystawkę jakaś i oczywiście po, jakieś owoce, najczęściej arbuz, oczywiście te dwie rzeczy za darmo. Można? Można.
@Blantozaur mój kuzyn właśnie prowadzi bistro we Wrocławiu i tak jak piszesz, jest woda w karafce z cytryną, mięta, za darmo rzecz jasna
0
@Zoker aplikacja kicktipp?
Jeśli tak, to chętnie
223
Hahaha Strejlau pozamiatał:
"Grał kiedyś z Ramosem, doskonale się uzupełniali, jak nie jeden sfaulował to drugi"
O Pepe:)
155
Oficjalnie: @mrboom zostanie ojcem!
Źródło: moja żona
Tak, tak, wychowam jak swoje :)
134
Wpada facet do baru i krzyczy do barmana, 7 piw, szybko. Barman podaje i wywiązał się między nimi taki dialog:
- a co to to za okazja do takiego świętowania?
- miałem przed chwilą pierwszego loda w życiu
- gratulację, w takim razie 8 piwo na koszt firmy!
- daj Pan spokój, jak 7 nie zabije smaku, to i 8 nie pomoże.
132
https://zapodaj.net/fc72a87875782.jpg.html
Jeśli było to wybaczcie, usunę
131
Odnośnie poprawności politycznej, o której ostatnio coraz głośniej:
Jedna z francuskich szkół zmieniła dzień matki na dzień osób które kochamy, bo mogło to dyskryminować dzieci, które mają dwóch ojców. Dramat