1

Tak średnio co pięć godzin jeden rabin mówi tak, drugi mówi nie. :P

1

„Barcelona”, czyli konkretnie kto? Uwielbiam te hiszpańskie ogólniki i niedopowiedzenia. :P

0

Nie no, sprzedaż Depaya i Aubameyanga naraz to już trochę absurd.

3

W tej sprawie coś od początku brzydko pachnie. Barcelona pisała o obowiązku wykupu, Atlético nie pisało o tym wcale. Ta klauzula o 50% meczów też może być wymysłem pismaków, bo nigdzie nie została oficjalnie podana.

1

@adamsoli Definitywny.

3

To akurat sprawiał jak dla mnie wrażenie, że miał pewność siebie na najwyższym możliwym poziomie, skoro uparł się, że wykorzysta szansę, której niemal żaden trener mu nie dawał. :P

0

@emjot Obawiam się, że być może Laporta przelicytował. Wierzę, że nie.

Ale wcale nie mniej martwi mnie sprawa potężnego opóźnienia z całym Espai Barça. Uciekła najpewniej potężna dawka przychodów z kilku lat i nie za bardzo wiadomo nawet dlaczego. Media też nie przyciskały Bartomeu do muru w tej sprawie i wyszedł z tego suchą nogą. Cyrk.

7

Co tu dużo mówić – mimo wszystko, niezależnie od powodów, Laporta i jego zarząd postanowił pójść na całość i od początku było jasne, że taki szturm transferowy bez większych sprzedaży może się zwyczajnie nie pospinać z obecną sytuacją kontraktową.

Wielkie ciężary, wielka odpowiedzialność przez władzami Barçy. Oby to się wszystko udało pospinać i oby nie agrafkami, choć budżet napięty niczym guzik marynarki Laporty...

1

@Kubavilla7 To w Polsce.

0

@barejant W resztę szczegółów nie wchodzę, ale mam wrażenie, że ze spalonym wystarczyłaby rzecz, która jest w hokeju, czyli jakaś linia, za którą nie może być zawodnik atakujący, póki nie dotarła tam piłka. W jakim miejscu – to już do dogrania.

Ale trudno nie mieć wrażenia, że część przypadków pozycji spalonej kompletnie nijak ma się do założonego celu – bo jaka jest np. waga przewinienia, gdy wykonujący róg pogra w narożniku klepkę z kolegą i przy powrotnym podaniu jest na spalonym?

0

@pomi11 Mało komu to przeszkadza, bo każdy może sobie go ustawić sam. Wtedy by się nie dało. Później byłyby awantury o to, że według jednych zostało 15, według innych 30 sekund, a sędzia w ogóle coś kręci. Kontrola nad czasem powinna być w każdym momencie meczu dla wszystkich zainteresowanych – sędziów, zawodników, sztabów i widzów. Powinien być wtedy obowiązkowo montowany, a to jest praktycznie niewykonalne z przeróżnych przyczyn.

0

@Tasak88 Nie no, nie ma szans, żeby nie skrócili wtedy meczu do 60–70 minut.

0

@pomi11 A widzowie, też mieliby sędziego pytać?

0

@pomi11 Bo każdy może sobie ustawić zegarek czy stoper na początku połowy i wiadomo, jaki jest czas. A jak zgadnąć właściwy czas przy zatrzymywaniu? Każdy liczyłby inaczej. Zawodnicy muszą to widzieć.

0

@sedziaoxford No, w hali masz. Większość boisk nie ma nawet dostępu do prądu. Na wielu meczach niższych lig marzą o sędziach technicznych, a i liniowych biorą czasem z trybun.

0

@pomi11 A wyobrażasz sobie zsynchronizowany z zegarkiem sędziego zegar przy boisku w Sierra Leone czy innym Belize, w chełmskiej klasie B czy w drugiej lidze Wysp Owczych? To nie jest takie proste, jak wydaje się na pierwszy rzut oka.

0

@Tasak88 Nie widzę powodu, dlaczego różne mecze miałyby wtedy wybitnie różnić się długością. To nie jest siatkówka, gdzie grasz trzy sety albo pięć, to nie jest tenis, gdzie można wygrać 6:0, 6:0 albo po całych godzinach męczarni.

0

„Na protesty, opóźnienia, interwencje medyczne, zmiany, VAR i udawanie kontuzji tracono więc średnio aż 38 minut”.

No nie tylko na to. Dałbym sobie rękę uciąć, że większość z tych 38 minut to przerwy, które są nieuniknione. Przecież nie da się wznowić gry w sekundę, nieraz zwykły wrzut czy rożny trwa kilkanaście sekund i nie jest to żadne opóźnianie. Po prostu często szybciej się nie da.

Inna sprawa, że trudno sobie wyobrazić zatrzymywanie czasu w meczu Madziara Nieporęt z Bobrem Tłuszcz czy innej Błyskawicy Drogomyśl z Tempem Puńców. Musiałyby powstać de facto dwie różne dyscypliny – z zatrzymywaniem czasu i powiedzmy 60 minutami gry (poważniejsze rozgrywki) i bez zatrzymywania po staremu. Bo jak inaczej to zrobić?

2

Powinni już przygotować w klubie szablon umowy „za darmo + 50% od przyszłego transferu”. ;)

15

Poszukiwania „nowego Alvesa” w toku. Gość zdążył odejść, wrócić i znowu odejść, za to następcą ma być inny gość, który w sumie chyba jednak nie jest obrońcą. :P

0

@jedrek7000 Przerwy na picie były po dwie minuty, więc akurat za to doliczył prawidłowo. Chociaż bywają w Hiszpanii takie cymbały, że nawet wtedy doliczają tylko jedną. :P

1

@AxelF „(...) wprowadziła przepis że bramkarz ma 6 sekund na wybicie”.

Tak jest w Przepisach Gry od kilkudziesięciu lat, ale sędziowie na całym świecie mają to ogólnie w czterech literach. Najbardziej chyba martwy przepis ze wszystkich. Tylko tu nie chodzi o 6 sekind na wznawianie gry po gwizdku, tylko o 6 sekund na pozbycie się piłki po złapaniu jej.

Tak czy tak gość powinien dostać żółtą przynajmniej z pół godziny wcześniej...

0

@agaFCB Miejmy nadzieję, że po prostu nie trzeba będzie rozważać jutro takiego cyrkowego wariantu. :P

0

@agaFCB Nie wiem, jak jest w Primera División, ale np. w Ekstraklasie czy pucharach europejskich składy trzeba zgłosić najpóźniej na 75 minut przed meczem. Jeśli tak jest też w Hiszpanii, to chyba jednak nic by to nie dało, bo musieliby w ciemno wpisać do protokołu zawodników jeszcze niezarejestrowanych.

1

@matirix20 Ostatni trend to jednak bardziej „zero złotych, zero euro” i 50% z ewentualnego kiedyś tam transferu. ;)

0

@panczo No to miej pretensje do samych jego kolegów, przecież to oni wybierali kapitanów. ;)

0

@Przemson Ale z tego, co wiadomo, Barcelona opłacała większość jego pensji za grę w Turcji.

0

@Maker0 Przede wszystkim w ogóle poważnie zastanowiłbym się nad sensem przyznawania rzutów karnych za zagranie ręką. W ogromnej większości przypadków wydaje mi się to karą niewspółmierną do wagi przewinienia. Ktoś tam paznokciem dotknie piłkę i rywal ma po tej dupereli 75–80% na zdobycie gola. Rzut wolny pośredni by wystarczył, oprócz zablokowania piłki lecącej do bramki, wtedy karny.

8

„W przeciwnym wypadku Barcelona będzie dążyła do sprzedaży 25-latka”.

Jak dla mnie dąży do tego już od wielu tygodni, ale widocznie to trochę nadinterpretacja. ;)

0

Oho, widzę, że już powoli część Kolegów i Koleżanek przechodzi do porządku dziennego nad ewentualną koniecznością wyboru, kogo zarejestrować przed sobotą, a kogo zostawić na później.

Nie no, nie róbmy sobie jaj. Nie tak miało być. I oby nie trzeba było w ogóle przed takim wyborem stawać, bo to pośmiewisko.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?