Herbert
Dołączył/a: sierpień 2020
7 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@AxelF Jak dla mnie akurat ten drugi podpunkt tutaj zdecydował – nienaturalne ułożenie rąk Fatiego w wyskoku (normalnie nie skaczesz jednak do główki z tak podniesionymi rękami).
1
„Nie licząc nieskuteczności pod bramką, to kontrolowaliście mecz, podobnie jak z Bayernem” – jak można kontrolować mecz, który się przegrywa? Co to jest za pseudointelektualny fikołek?
Chyba że chodzi o kontrolowanie porażki w sprzedanym meczu, ale coś mi się wydaje, że jednak kurde to nie ten przypadek.
1
@Kgorecki2500 Myślę, że w Niemczech czy w Anglii by się zaśmiali. Po prostu nie ma w większości klubów hiszpańskich zwyczaju masowego jeżdżenia ma wyjazdy i tyle.
0
@Gallaret Nie czuję się wywołany do tablicy, ale naprawdę jestem ciekawy, który z dotychczasowych komentarzy pod tym tekstem zawiera według Ciebie „jad i zawiść”. Bardzo się wysilam, ale nie umiem tego znaleźć. Byłbyś w stanie wskazać?
Jak dla mnie akurat niemal wszystkie są naprawdę całkiem wyważone, bez wycieczek osobistych i z zerem argumentów. Zero argumentów za oceną gry Alby jako dobrą przedstawił za to – tak uważam – autor tego tekstu.
19
Przegapiłem niestety dobrą grę Alby, widocznie muszę znaleźć retransmisję tego potężnego występu. Zresztą autor tego tekstu chyba też, bo w zasadzie nie podał żadnych argumentów.
Artykuł na zamówienie klubu, ewentualnie ku pokrzepieniu serc, bo ja inaczej tego nie rozumiem.
0
Dwa mecze, potężna próbka. :P
5
Niech się nikt nawet nie łudzi – o żadną „wszechstronność, technikę i umiejętność strzelania goli” tutaj nie chodzi, tylko o „pieniążki”. :)
0
@JarekS Mówiąc o Valencii 2.0 masz też na myśli stadion? ;)
1
@JarekS Laporta chyba bez szumu nie umie i nie chce.
1
@SelloutCrowd Gdyby ktoś z tego napisał osobny artykuł, to Pulitzer byłby już dla niego w drodze. :P
0
@Kalipso Nie po raz pierwszy jest jakieś „embargo” medialne na temat jego stanu zdrowia.
1
@Barcanajlepszyteam Ale co to jest za wiadomość? Skoro ma mieć operację w Finlandii, no to wiadomo, że musi polecieć, o ile nie jedzie pociągiem lub nie płynie promem.
Z podobnego kalibru „niusów” można też dodać, że Busquets wsiadł do auta i jedzie do Ciutat Esportiva. Też jakieś wydarzenie. :P
„Inflacja” wiadomości o niczym narasta z dnia na dzień.
0
Nie no, nie za dużo już takich „niusów” na Tiki-tace ostatnio? O przylocie i przybyciu do szpitala też tu przeczytamy? :P
2
@Kgorecki2500 Jeszcze może, ale jeśli pojedzie na MŚ i tam zagra, to już po zabawie.
3
@ACRAB95 Zgadzam się z grubsza oprócz jednego – COVID nie dotarł nawet wtedy jeszcze do Europy, gdy zwalniani Valverde, nie mówiąc już o dalszych konsekwencjach. To akurat czysty pech.
0
@Vaven Federacja czy sztab są we Francji, więc to pewnie skrót myślowy.
1
Trochę się dziwię, że dowiadujemy się o tym z „AS-a”, a nie od samego klubu. Widocznie Laporta nie chce, żeby za wiele o poprzednim sterniku przypominać. Może i dobrze.
6
Chłop się pyta „winowajcy”, jak ma jego i siebie wytłumaczyć przed mediami. :P
0
@Firestone Ale mimo wszystko to oni zgodzili się na warunki zapisane w taki sposób, że są wątpliwości.
1
@michelos Ale nie został przeniesiony do pierwszego zespołu i tu jest właśnie problem. To jest coś pomiędzy – gra dla rezerw, ale trenuje z pierwszą drużyną. Pozdrawiam również. ;)
1
@MateuszDoniec Tak, tak, w tym przypadku to „cierpieć” nawet pasuje. Ale jak czytam/słyszę, że np. Sergi Roberto „cierpi na lewej stronie, bo woli grać po prawej”, to coś mnie jednak wewnętrznie „skręca”. ;)
Zresztą ogólnie język hiszpański w sporcie zalatuje nieraz takim militarystyczno-martyrologiczno-cierpiętnym słownictwem, bo kto u nas powiedziałby przecież, że jakiś mecz był „barbarzyństwem”. :P
0
@MateuszDoniec Nie no, i ja już tutaj parę razy o tym pisałem, i nie tylko ja. Szukał nie będę, bo nie w tym rzecz. Tak czy inaczej dla mnie brzmi to nienaturalnie, ale widocznie się przyzwyczaję z biegiem lat.
Nie przyzwyczaję się za to nigdy do „cierpienia” piłkarzy na boisku („sufrir”), bo wielokrotnie lepiej pasuje do tego zwyczajne „męczeni się”. Czasem mnie to irytuje, ale zwykle bawi. To już jednak inna para kaloszy.
Tak czy tak cieszę się, że jest z kim z Redakcji sensownie podyskutować w komentarzach – i za to dziękuję. :)
0
@MateuszDoniec Ale raczej nie w tekstach polskojęzycznych, chyba że... w Waszych. ;)
Gdybym zobaczył taki zwrot w jakimś „Przeglądzie Sportowym” czy innej „Piłce Nożnej”, to chyba bym zdębiał. A wielu by się podrapało po głowie.
Analogii z „dźwignią finansową” bym nie szukał, bo jednak takiego zwrotu używamy od dekad, jak nie dłużej.
PS. Chyba że „pracuje z pierwszym zespołem”, to byłoby też jakieś wyjście. „Dynamikę pierwszego zespołu” możecie próbować rozpowszechniać, tylko to trochę trudne w „pojedynkę”, bo niemal nigdzie indziej nikt tego w Polsce na razie nie używa, mimo obycia wielu mediów z hiszpańskim.
0
@MateuszDoniec Przyznaję, że sam myślę, jak to zgrabniej ująć, bo po prostu gdyby spytać przeciętnego polskiego fana piłki, to większość z nich na bank musiałaby się mocno nagłowić, żeby wpaść na to, o co z „dynamiką” chodzi.
Chyba że wystarczyłoby to pisać w cudzysłowie, bo to jest zwrot nam obcy i dość enigmatyczny.
1
@Turio Po prostu nigdzie indziej się tego nie używa. Słyszałeś kiedyś o „byciu w dynamice pierwszego zespołu” Korony Kielce, Borussii Dortmund czy Newcastle United? Mówimy, że ktoś z rezerw trenuje z pierwszą drużyną i tyle.
0
Jakoś by dobrze było na polski przetłumaczyć tę „dynamikę”, bo to brzmi dość dziwacznie. ;)
Będzie po prostu trenował z pierwszą drużyną, pewnie o to chodzi.
0
@ziomal62 Tylko „El Mundo” nie jest dziennikiem sportowym, więc raczej przerwa reprezentacyjna nie robi im większej różnicy.
0
@Azrik W sumie w tym cyrku nic już nie zdziwi. :P
0
@Azrik Miałby mieć urlop od kolejki ligowej? Nie no, nie róbmy sobie jaj. ;)
3
@laikike1 Przez lata „otoczenie Messiego”, klub i usłużne media tworzyły wizerunek Messiego jako ucieleśnienia miłości do klubu, w przeciwieństwie do takiego np. Kriszczianu najemnika. Czemu więc się tu dziwić?