0

Naprawdę chciałbym zrozumieć to, z jakiej paki Dembélé miałby dostać połowę odstępnego. Któryś raz media o tym piszą i obawiam się, że to kuriozum to prawda.

0

@sedziaoxford Ani i meczów grupowych żaden sędzia z kraju grającego w finałach. ;)

7

@Remi70 Jakie permanentne przerwy? Na pewno oglądaliśmy ten sam mecz? Tam nawet nikt z głupim skurczem nie leżał, nie było zmian, ten z czerwoną zszedł po jakichś 20 sekundach, Maroko nie przedłużało wznowienia gry. Za co miałby dokładać więcej?

0

@Tomek54321 Jeśli coś takiego miałoby być zapalnikiem czegokolwiek, to futbol nie zmierza w dobrą stronę...
Ja tu akurat żadnej strony nie bronię, złożyło się wiele spraw. Zresztą podejście „dobra Holandia, zła Argentyna” to dla mnie nieporozumienie.

0

@Tomek54321 Uuu, takiej podłości nie znała historia ludzkości. To przy tym Vidal z hasłem „jutro Bayern nie gra przeciwko drużynie z Bundesligi, ale przeciwko Barcelonie” przed 2:8 podpalił świat. :P

0

@xavi890 Co Twój komentarz ma wspólnego z tym, co napisałem, czyli że nie można zrzucać całej winy na Lahoza? Mam wrażenie, że dokładnie nic.

0

@MysticCat Nie no, mimo wszystko zachowajmy jakieś proporcje. Jedni i drudzy mieli swoje za uszami, naprawdę trzeba się uprzeć, żeby obwiniać o wszystkie zło tego świata jednego pajaca z gwizdkiem.

0

@tom9001 Jak dla mnie obie drogi prowadzą z grubsza do podobnego efektu, tylko w różnym tempie.

To oczywiście nie do Ciebie, ale jak czytam czasem te bajeczki o tym, jak to UEFA ignoruje największe kluby, to śmieję się do rozpuku, bo od dobrych 30 lat coraz bardziej idzie im na rękę...

0

@tom9001 Na razie UEFA idzie jeszcze inną drogą, czyli rzuca maluczkim „ochłapy” typu baraże dla Gruzji czy innej Mołdawii w Lidze Narodów albo finał Pucharu Pasztetowej w Tiranie w zamian za zamknięcie japy przy dalszym zawężaniu dostępu do LM i LE.

0

„L'Esportiu” jak zwykle nie zawodzi – tam mecz reprezentacji Hiszpanii bije z okładki tylko przy jej wtopie. ;)

1

@Borneo To już swoją drogą. ;)

5

Jaja jak berety.

Pierwsza sprawa – co to za kosmiczny sukces, żeby premier obiecywał za to jakąkolwiek kasę, a co dopiero taką?

Druga sprawa – rozumiem, że bez wyjścia z grupy nie byłoby tych milionów na szkolenie.

Szanujmy się, naprawdę. Najgorsze jest to, że nic nie wskazuje na to, żeby tę sprawę wyssali z palca pismacy...

0

Hmm... jeśli ten wywiad jest świeży, to Fati widocznie zapomniał, że z Portugalią zagrają ewentualnie już w ćwierćfinale. :P

0

@Wychowanek Ten obecny system z drabinką ustaloną z góry rzekomo jest spowodowany logistyką. Nie za bardzo mnie to przekonuje w trzeciej dekadzie XXI wieku...

W sumie mogliby te pary losować, to nie byłoby kombinacji w ostatniej kolejce, na kogo tu trafić, a na kogo nie.

0

Tak, formalnie kluby w zasadzie nie uczestniczą w podejmowaniu decyzji. Ale w praktyce UEFA od dobrych 30 lat notorycznie idzie na rękę „możnym i bogatym”. Superliga ma wiele mocnych argumentów za sobą, ale ten jest nieporozumieniem, wręcz groteską.

1

„Dzisiejszego meczu z [NAZWA DRUŻYNY]”. ;)

0

@MrCental Po tym, jak kiedyś (chyba w 1982) Węgrzy wygrali 10:1 w pierwszym meczu i nie wyszli z grupy, nic mnie już nie zdziwi. :P

0

Na czym polega „historyczność” awansu Maroka?

0

@Bobo25 No nie są. Nie są przede wszystkim proniepodległościowe.

0

@Bobo25 Nie uważają Hiszpanii za swój kraj ani jej reprezentację za swoją, to większego rozdarcia jednak nie ma. ;)

0

Coś tam chyba w „L'Esportiu” podkoloryzowali, bo nie było ani minuty, w której Meksyk byłby wirtualnie przed nami.

1

@S_E_B_A Ja też raczej nie, choć i tak mieliśmy furę szczęścia z Cashem, że wczoraj nie wyleciał (on sam zresztą to przyznał).

0

@Foro Na EURO decyduje akurat bilans bezpośredni.

0

@xavi890 Kiedy, jeśli zremisuje z nami, a Arabia wygra? To przecież wtedy Argentyna będzie miała wtedy mniej punktów i od nas, i od Arabii. ;)

0

@FcPortoFan1999 W 1986 też byśmy mieli cztery punkty, gdyby dawali trzy za zwycięstwo. Więcej – byliśmy wtedy w podobnej sytuacji, prowadząc w grupie przed trzecią kolejką po remisie i zwycięstwie. ;)

0

@Kszysiek7 Nie, decydują kolejno: 1) liczba punktów, 2) bilans bramkowy ogółem, 3) liczba zdobytych bramek ogółem, 4) mecz bezpośredni. Arabia wyprzedziłaby nas w punkcie 3.

0

@suszini Może też być jeszcze taki przypadek, że przegrywamy trzema bramkami, a Arabia remisuje strzelając więcej goli od nas (np. POL-ARG 0:3 I KSA-MEX 1:1, POL-ARG 1:4 i KSA-MEX 2:2), bo wtedy i my, i Arabia będziemy mieli równy bilans bramek, ale oni będą mieli więcej zdobytych.

0

@blakkudium Ja to zrozumiałem tak, że napisałeś dwa odrębne scenariusze. ;)

1

@cyron1 Teoretycznie Argentyna nie musi wygrać, jeśli w drugim meczu padnie remis. Ale oczywiście trudno zakładać, żeby na to liczyli, bo byliby zwyczajnie cymbałami.

0

@blakkudium Jeśli Polska zremisuje z Argentyną, a Arabia wygra z Meksykiem, to odpada Argentyna. Polska i Argentyna nie mogą grać na remis, jeśli chcą być pewne.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?