4

@PatrychoO Marzenie to by było przedłużyć De Jonga i Lewego przy jednoczesnej obniżce kontraktów do sensownego poziomu. Przy odejściu Lengleta, częściowym zwolnieniu kontraktu Fatiego wyglądałoby to całkiem kolorowo jak chodzi o finanse.

1

Gdyby można było połączyć obecnie kadrę Portugalii i Brazylii to który Brazylijczyk łapał by się według was do składu? Allison, Vinicius, Raphina?
Od kiedy mam przyjemność oglądać świadomie piłkę, to Brazylia była raczej cieniem dawnej potęgi, ale aktualnie chyba są najsłabsi w moim życiu.
Swoją drogą kogo oprócz Polski, Hiszpanii, Francji, Portugalii czy Argentyny typujecie jako faworytów przyszłego Mundialu?

1

@Toretto Czyli z twojego posta i krytyki pozostałych wynika tyle: "Zarówno kiedyś jak i dziś, ludzie potrzebowali pewnego minimum socjalnego by zdecydować się na założenie rodziny" - zrozumiałe i sensowne. Idąc dalej, opisujesz "Kraj się rozwija, społeczeństwo jest bogatsze, oczekiwane minimum również się zmieniło, w stronę większych oczekiwań" - i to już robi się "wygodnictwo", o którym pisali wyżej, z czym się zgadzam.
Jeden powie, że do wychowania i zapewnienia dobrego życia dziecku czy gromadce dzieci wystarczy mieszkanie, jeden pokój na maluchy, jeden samochód, choćby 20 letni.
Drugi powie, że potrzebny jest dom z ogrodem, oddzielny pokój dla każdego dziecka, dwa nowe auta i coroczne wakacje za granicą.

1

@Encore Moja opinia jest taka, że w jego wieku robiłem że znajomymi jeszcze głupsze rzeczy, tylko przy mniejszym budżecie i bez zainteresowania ze strony paparazzi czy Sebków i Juanów w internecie. Teraz wchodzę "w najlepszy wiek dla piłkarza", przy tym nie będąc piłkarzem, i wcześniejsze wybryki nie przeszkodziły mi w dalszym rozwoju i osiąganiu założony celów. Yamalowi życzę dokładnie tego samego.

Odchodząc od tematu piłkarza, wydaje mi się, choć może większość ludzi jak również prawo się nie zgodzi, że wiek 16-18 to najlepszy czas na głupoty, imprezy, nadużywanie tego czy tamtego. Wydaje mi się to naturalniejsze niż trzydziestoletnie Karynki i Sebki w remizach.

0

@CLS63AMG Dzięki za wytłumaczenie potęgowania, o deuterze również nie słyszałem.

A nie ironicznie i bez złośliwości to bardziej czepiałem się, że zastosowanie przez nas, na ziemi, wodoru odnosisz do jego ilości we wszechświecie. Natomiast faktycznie procenty nie oddają ilości, a już wagowo robi to większe wrażenie.

A ciekawostka, czy prawie że mały wykład, fajna, choć dla mnie to czarna magia. Z fizyki umiem niestety tylko tyle co użytkowo mi potrzebne, więc często oderwane od siebie zagadnienia, bez solidnego rozumienia choćby i podstaw.

0

@CLS63AMG Wszystko ciekawe, ale na Ziemi wodoru jest chyba sporo mniej procentowo niż we Wszechświecie - nie patrzysz zbyt optymistycznie w tej kwestii?

0

@TR3YWAY Ktoś kto oglądał w życiu mecz piłki nożnej, a nie chce jedynie przepchnąć swoje przekonania polityczne podpierając je swoim "autorytetem naukowym" mógłby odpowiedzieć, że w meczu jest szczegółowy regulamin kiedy można z varu skorzystać i w jakich sytuacjach bramkę anulować. Podobnie ma się sytuacja z wyborami, gdzie obowiązują konkretne reguły "gry" i skowyt kilku Oskarkow lub odgłosy wiertarki udarowej mają małe znaczenie w podejmowaniu decyzji przez organy państwowe (podobnie jak gwizdy kibiców nie wpływają, a przynajmniej nie powinny, na decyzję sędziego czy varu).

0

@Bogan Inna kwestia nie mieć matury z danego przedmiotu gdy się do niej nie podchodzi, inna to podchodzić i nie zdać, przy śmiesznym, jak sam zaznaczasz, wymogu 30%.

@Safrani może nie doceniasz umiejętności koleżanki w latach szkolnych. Mieć osiągnięcia w ścisłych dziedzinach na takim poziomie, przy braku podstawowych umiejętności z matematyki to raczej coś niespotykanego.

2

@Kazragore Generalnie, to ani to ani żadne inne zdjęcie nie jest żadnym dowodem za, ani przeciw życiu pozaziemskiemu. Jedna osoba stwierdzi, że nie ma życia pozaziemskiego, druga że jest - i mamy czeski remis. Można bawić się w liczenie prawdopodobieństwa itd., ale wciaż pozostaje cierpliwie czekać i tyle.

1

@tadzik447 Jasne. Widocznie zatem nie zrozumiałeś do czego od początku się odnoszę, czyli do głupiego, według mnie, rzucania wszystkich sił na rozwój przemysłu kosmicznego, co proponowano wyżej.
@LeoMessiiBarcaPepa idiotyczny argument, albo po prostu fatalnie ubierasz wszystko w słowa. Poparłbym zdecydowanie rozwój przemysłu kosmicznego kosztem rozwoju bronii i całego "przemysłu wojennego". Nie znaczy to, że powinniśmy rzucić wszystkie siły (czyli również te skupione na rozwoju bardziej "życiowych" nauk) na eksplorację kosmosu.

I znowu zapytam, robicie sami coś w tym kierunku? Czy to bardziej postawa dziecka "lubię dinozaury, więc dinozaury są najlepsze" (co oczywiście nie jest złe, ale wtedy nie mam co pytać o argumentację).

1

@Konradowskyy Allleee papież!!1 Nie rozumiesz? Chat jest zły bo nie ma dostępu do zaktualizowanych wiadomości!!!

Zwykły człowiek, który przeczytał coś z czym się nie zgadza i wynajdzie malutki drobiazg byle tylko mieć się do czego przyczepić i utwierdzić się w swoim przekonaniu.

1

@tadzik447 @LeoMessiiBarcaPepa Potrzeba dużo wyobraźni by tak jak mówicie rzucić cały wysiłek ludzkości i niewyobrażalne środki, kiedy mamy jako ludzkość realniejsze problemy, tu i teraz. Nie potępiam chęci eksploracji kosmosu, ale stawianie tego za nasz najważniejszy cel mnie śmieszy.
Ot, wyżej stawiam konieczność rozwoju medycyny - zarówno jako pacjent jak i jako osoba, która w tym rozwoju bierze udział. Subiektywnie jest to dla mnie ważniejsze, ale daleki jestem od tego by stwierdzić, że któraś gałąź nauki jest najważniejsza, czy jedyna wartościowa jak wy to robicie.

Ale nic straconego, nie ironicznie, nie macie wpływu na co świat poświęci pełnię uwagi, ale już możecie decydować na co wy swoje 5 minut (w kontekście kosmosu) na Ziemi poświęcicie.

Robicie coś w tym kierunku?

0

@budel17 Poproś chat gpt o wytłumaczenie ci czegoś. Następnie poproś o źródła - gwarantuje ci, że poda, zależnie od tematu również bardzo profesjonalne i specjalistyczne.
Ponownie - chat gpt to nie źródło, a narzędzie.
Oczywiście że chat nie odpowie na pytanie o papieża jeśli ma przykładowo dostęp do baz danych z zeszłego roku.

0

@LeoMessiiBarcaPepa O ile popieram rozwój nauki, również w kierunku, o którym piszesz, tak nie umiem zrozumieć dlaczego za nadrzędny cel uznajesz akurat kolonizację US i dalszych układów.

1

@budel17 Chat GPT to nie "źródło", a jedynie narzędzie do łatwiejszego szukania źródeł. Bardzo dobre narzędzie, nawet na poziomie akademickim, o ile umie się go używać.

Wytłumaczenie dostałeś parę postów wyżej, nie od chatu, a od OP. Wytłumaczenie, które rozwiązuje całe wątpliwości. Samemu wpierw rozbawiło mnie 70+19=100, ale teraz przyznaje, że po prostu nie przemyślałem kwestii do końca.

4

@zgiru Debilizm do potęgi n-tej myśleć że to śmieszne referendum zmieniłoby coś.

Plus głowę daje, że na filmiku są kibice Widzewa - w końcu jakość taka, że i ufo by to mogło być.

4

@KibicBarcy84 Chciałem coś napisać, ale wystraszyłes mnie tym tupaniem, mój ty badboyu.

1

@Murazor Przede wszystkim - można napisać co się chcę o Mbappe, ale jest jednym z najlepszych, jeśli aktualnie nie najlepszym zawodnikiem w "erze po CR7 i Messim". Przegrać z nim to żaden wstyd.

0

@Hasszz Nie przeczytałeś watku. Tak, serial obniżył poziom. Nie, nie wynikało to ze skończenia się materiału źródłowego, a przynajmniej nie całkiem - D&D pominęli ogromna część materiału.
Gdy w połowie obiadu wyrzucisz talerz za okno, możesz powiedzieć, że skończyło ci się jedzenie i jesteś głodny, ale w najlepszym razie jest to półprawda i tak opisałem sytuację z GOT w oryginalnym poście.

Powtarzane jest to przez osoby, które ksiażek nigdy w ręce nie miały.
Podobnie jak "fani rapu" mówiacy o rapie z przekazem, dla których ulubiony raper to Eminem, a ulubiona piosenka Tupaca to "Hit them up".

1

@Pedri16Future Można gdzie się chce. Pisałem o moich zdaniu i przekonaniach czy przyzwyczajeniach i że subiektywnie zgadzam się z OP. Nic więcej.

3

@Rarenzio Niesłychana naiwność, uważać że dobrzy skrzydłowi będą podawać do środkowego napastnika, którego zadaniem, jak świat światem, jest dobijanie czy też wykańczanie akcji.

No po prostu taktyka, która pierwszy raz zaistniała tutaj, w głowach nas - naiwniaków.

Rozumiem, że po przyjściu, dajmy na to, Alvareza, Nico, Yamal i Alvarez zaczną w pojedynkę tworzyć akcje, każdy sobie i strzelać po 50 bramek, nie podając sobie wzajemnie?

0

@Pedri16Future Nie pójdę do kościoła czy na większą rodzinna uroczystość w krótkich spodniach, nie mogłem na studiach i aktualnie w pracy nosić krótkich spodni, więc w sumie się z OP zgadzam.

1

@martool2 A ten będzie miał bardzo ułatwioną decyzję jeśli Ter Stegen postanowi przesiedzieć cały sezon na trybunach. Nie, kwestia jest w rękach naszego kapitana.

0

@KamilS689 Supernatural tylko z shortów na YT, a o drugim nie słyszałem. Dzięki.

2

@RozowaPantera Nie musisz mi tego mówić. Tak jak lubię myśleć, że każdy człowiek jest inny, tak mam wrażenie że jedna uzależniona osoba jest bardzo podobna do drugiej. Sam przez to przechodziłem, rozumiem to. Nie powiem ci wprost, byś się przyznał, bo tak się nie da.
Uzależnienie prowadzi nas do miejsc, w których nigdy nie chcieliśmy się znaleźć. Robimy rzeczy, których nigdy byśmy sobie nie wyobrażali. Jednocześnie zostawia nam tę czastkę dumy, który w głupi sposób karze nam myśleć "Tak, przewalam całe pieniadzę na narkotyki czy hazard. Tak, marnuje czas, swoje życiowe szanse, relacje z innymi. Tak, budzę się obrzygany, boję się odebrać telefon, ze strachu że dzwoni komornik. ale nie przyznam się przed bliskimi, bo stracę w ich oczach, a to może być ostatnia rzecz, która mi została."
Prawda jest taka, że nie jesteś w tym momencie osoba, która znali twoi bliscy - udajesz tylko tę osobę. Kurczowo trzymasz się myśli, że jeśli się nie przyznasz, jeśli uda ci się na czas zwalczyć problem, jeśli w trakcie się to nie wyda, to wrócisz do dawnego życia, jak gdyby nigdy nic.
Po pierwsze - jest tam bardzo dużo jeśli, a próby ukrywania problemu tylko dodaja ci niepotrzebnego stresu i nerwów. Po drugie, fakt że się wstydzisz, świadczy że zależy ci na tych osobach. Teraz pytanie - myślisz, że łatwiej będzie ci przyznać się do problemu już po jego rozwiazaniu? Watpię. Czy łatwo będzie ci się nie przyznać i żyć ze świadomościa, że okłamujesz bliskich? Również nie.

Przyznanie się, pozwala na reset - nie odwlekasz nieuniknionego na później - pozbywasz się jednego z problemów, skupiasz się z czystym sumieniem na tym by pomóc samemu sobie (co w tej sytuacji jest najważniejsze).
Nie jest przyjemne, nie jest łatwe, ale z perspektywy i w mojej opinii jest kluczowe.

0

@MesQueUnClub_87 Popieram i doceniam górnolotne i przemyślane wypowiedzi, zwłaszcza tutaj, natomiast ciut chyba nadinterpretujesz moje pytanie. W swoim monologu, potwierdziłeś zasadność mojego pytania i sam znalazłeś jego sens - "perspektywa i rozumienie drugiego człowieka może być zupełnie inne, niż moje. Spostrzeżenia są tak różne i liczne, że nie sposób jednocześnie wyobrazić sobie każdej możliwej perspektywy wszystkich obcych ludzi". W oryginalnym poście pytam właśnie o różne opinie ludzi i podaję propozycję tematów, w których można tymi opiniami się podzielić. Nigdzie nikomu nie odpisałem "głupolu, nie masz racji, rację mam ja" - wszędzie próbowałem zainicjować dyskusję. Po prostu zamiast polegać na niezwykle cennej wyobraźni, postanowiłem oszczędzić ja i zapytać innych o ich zdanie, niż je sobie wyobrażać.

Tak, "znienawidzone" to spora przesada, dlatego napisałem to tak, a nie inaczej by zaakcentować, że ciut wyolbrzymiam.

2

@RozowaPantera Pierwszym krokiem i najważniejszym, jest szczera chęć rzucenia nałogu, dowolnego. Często trzeba "sięgnać dna", ale to już indywidualna kwestia, gdzie ktoś to dno odczuwa.
Nie obciażanie rodziny i dziewczyny brzmi szlachetnie i logicznie, ale w konsekwencji tylko cię od nich odsuwa - masz problem i ukrywasz go przed bliskimi. Ciebie to rani, a jeśli sami ten problem znajda, to zrani również ich i to podwójnie - zmartwia się twoim problemem i brakiem zaufania do nich.
Pomoc bliskich jest kluczowa w rzuceniu nałogu - zwłaszcza jeżeli mówimy o nałogu, który rujnuje życie - nie rzucanie fajek "dla zdrowia". Za taki uznałbym twoja sytuację.
Terapia - zdecydowanie powinieneś dać jej szanse, ale w dostosowanej do potrzeb i możliwości formie. Tu trzeba pamiętać, że nałóg to choroba, a takie leczy się w szpitalach. Przełknać dumę i wstyd, zdać się na odpowiedniego lekarza i jeśli potrzebny były oddział zamknięty w odpowiednim szpitalu, to na to się zdecydować.

Piszę z autopsji. Uzależnienie nie od hazardu, ale skutki podobne. Nie wchodzac w szczegóły udało mi się odmienić życie o 180 stopni, z czego jestem dumny. a że nie jestem nie wiadomo kim, to tylko dowód, że każdy może to zrobić. Powodzenia, jak tylko będziesz chciał (realnie chciał) to musi się udać.

0

@Deathwing112 Trochę poczytałem i bardzo się zaciekawiłem, dzięki.

0

Lubicie "luźne" tematy paranormalne? Potworki, skinwalkery, UFO, nawiedzone miejsca itd.?
Miałem czas, gdzie uwielbiałem słuchać dwóch kanałów na YT z narracja past, najczęściej z 4chana o tego typu tematach. Dużo przyjemniejsze niż te prawdziwe wydarzenia, z zabójstwami itd.
Ktoś ma jakieś ciekawe historie, lubi takie rzeczy? Filmy/seriale w tej tematyce do polecenia? Z pokrewnych tematów może ktoś zwiedzał jakieś opuszczone czy "nawiedzone" miejsca?

2

@kanver_ "do samej końcówki i tego, jak w serialu po wybuchu z miejsca z całego kontynentu wyparowała wiara" dokładnie to miałem na myśli, niepotrzebnie "agresywnie" to opisałem jako idiotyczne (przy czym nie był to rzecz jasna zarzut do ciebie).
Cersei nie powinna mieć żadnych szans na utrzymanie władzy po czymś takim. Tak jak opisał to ktoś pod jednym filmikiem na YT z krytyka tego sezonu - "To tak jakby ktoś wysadził Watykan, z głowami kilku ważnych państw i żona prezydenta Włoch (ulubienica ludzi)".
Tego typu akcja pasuje do ksiażek Martina - brak konsekwencji tej akcji już kompletnie nie.

Z jednym się zgodzę - brak ksiażek, jeśli nie był główna, czy jedyna przyczyna spadku jakości serialu, to na pewno nie pomógł.
Cholernie szkoda tego jak się skończył i po ludzku nie mogę zrozumieć podejścia D&D, którzy majac w rękach dzieło życia, ukończyli je tak fatalnie.
a cała sytuacja sama w sobie wyglada jak z dobrej ksiażki czy dramatu greckiego - bo ich postawa ładnie odzwierciedla obecna sytuację Martina i ksiażek - niezależnie co innego stworzy, asoif dalej będzie jego największym tworem. Niedokończenie tego, kosztem innych zajęć zostawi rysę na jego karierze (nie chciałem przegiać i napisać "życiu"). Z drugiej strony - dokończenie po tylu latach w potencjalnie niesatysfakcjonujacy sposób też mu nie pomoże.

Szczerze miło było pogadać, mój pierwszy post był jedynie wynikajaca z nudy próba rywalizacji z polityka na rambli. Większość ludzi napisało jeden komentarz i nawet nie próbowało dyskutować, więc fajnie że chociaż ktoś podłapał i się udzielał.

Przy okazji, z fantastyki oprócz GOT, czytasz lub ogladasz inne rzeczy? Wiedźmin z oczywistych, lub powieści Zafona z tych ciut mniej?

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: