Ghostface
Dołączył/a: luty 2020
2 obserwujących
0 obserwowanych
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
@nadachu Wszystko super, ale wydaje mi się, że podałeś opis bardzo skrajnych konserwatystów i wyidealizowanych liberałów.
Tak, znajdziesz konserwatystów, którzy zwyzywaja osoby o innej orientacji seksualnej od najgorszych. Znajdziesz też "liberałów", którzy wyśmieja osobę religijna, bo "przecież mamy XXI w. i jak to tak, wierzyć w bajki?".
Dodatkowo, może mylę pojęcia, ale konserwatysta nie koniecznie musi być katolikiem i podpierać swoje przekonania religia, a nie zostawiłeś takiej furtki w swojej wypowiedzi.
Dalej, kwestia aborcji jest bardzo kontrowersyjna i nie pasujaca do reszty tematów, które poruszasz z jednego powodu - to nie jest kwestia ingerencji państwa tylko w życie i ciało matki, tylko również w życie dziecka. Zakazanie komuś wziać ślub homoseksualny to trochę co innego niż zakazanie komuś usunięcie ciaży, czy dosadniej mówiac, decydowanie o życiu i śmierci innej osoby.
Nie chcę się kłócić o aborcję, ani inne kwestie. Jedynie zaznaczyć, że prezentujesz dość stronnicze (jak absolutnie każdy w takich kwestiach) spojrzenie na cała sytuację.
Najgorsze co można we wszelkich takich tematach robić to szufladkować całe grupy społeczne i przypisywać im konkretne wartości.
Nie każdy konserwatysta to religijny, prosty, niewykształcony oszołom. Nie każdy liberał to przykładny, altruistyczny i empatyczny, wykształcony (nad)człowiek.
A idac dalej, najgorsze co ludzie robia jako jednostki, to dawanie się szufladkować.
Uznajac się za konserwatystę, przeczytałem twój subiektywny opis takowego i zaczałem watpić kim jestem. Czytam opis liberała i również ni w zab. I prawda jest taka, że znaleźć na ulicy osobę, która będzie dokładnie taka, lub dokładnie inna jest trudno. Ale znaleźć osobę, która nazwiesz tak czy inaczej już łatwiej.
2
@heniusss Potwierdzam, byłem tym burkiem.
1
@Ogorinho1974 O tej lidze narodów i triumfie Ronaldo? Pewnie nie.
O samym Ronaldo? a co, świat się skończy w ciagu tych 2 lat? Chłop to legenda piłki, niezależnie od indywidualnych sympatii. Pomnik trwalszy niż ze spiżu itd., a ty o 2 latach piszesz.
0
@LOPEZ16 Nikomu nie umniejszajac - lekarze też użeraja się na co dzień z patologiom i roszczeniowymi ludźmi, mimo to nie maja wcześniejszych emerytur.
Oczywiście można iść dalej i pisać, że każdy lekarz to multimilioner i nierób, ale to już bajki.
1
@Cvzx To już chyba pytanie filozoficzne. Wcześniejsze ksiażki nie staja się gorsze przez brak zakończenia, po prostu cała seria może zostawić niedosyt. Granie w grę może dawać przyjemność, nawet jeśli się jej nie przejdzie, przynajmniej dla mnie.
Watki, historia, mnogość postaci sa ciut rozwlekłe i można mieć problem z połapaniem się na tyle by rozumieć wszelkie powiazania rodzinne u postaci pobocznych itd., ale nie na tyle by gubić sens historii - ponadto łatwiej jest połapać się "kto jest kto" w ksiażce niż serialu.
Według mnie - warto, natomiast ważna kwestia - serial w poczatkowych sezonach, zwłaszcza pierwszym, bardzo wiernie oddaje wydarzenia z ksiażek. Jeśli serial cie nie przekonał - jest szansa, że ksiażka dużo bardziej ci nie podejdzie.
Co do dalszego komentarza - ludzie moga mówić co chca, ale sam Martin raczej zaznaczał, że nie ma nawet mowy o dokończeniu serii przez innego autora, ani teraz, ani po jego śmierci.
Ilość ksiażek to też kontrowersyjny temat i na YT da się znaleźć całe analizy zagadnienia. Poczatkowo to miała być trylogia. Martin preferuje "styl ogrodnika" - pozwala postaciom i historiom się rozwijać, nie ma sztywnego planu. Dzięki temu mamy rozwlekła historię, w której nie ma jednego, głównego bohatera, a kilkunastu ciekawych i rozbudowanych - ale dzięki temu nie mamy też jeszcze zakończenia. Martin w każdej kolejnej ksiażce dokładał nowe watki, zamiast kończyć stare i teraz faktycznie wydaje się niemożliwym satysfakcjonujaco je podsumować w 2 ksiażkach. Natomiast pozytywna kwestia - jeśli jakimś cudem Martin dokończy kolejna powieść, to ostatnia powinna być znacznie prostsza do napisania.
0
@norbi77 Wiem, że nie chce ci się odpowiadać na moje pytania - to wymagałoby czytania ich ze zrozumieniem, poświęcenia minutki czy dwóch na pomyślenie i sformułowanie składnego, zrozumiałego komentarza. Ponadto wymagałoby otwartości na dyskusję.
Ty chcesz po prostu ponarzekać na coś z czym się nie zgadzasz, poklepać się po plecach z kimś kto się zgadza i nabić kolejne posty. Niesamowite, że przy swojej częstotliwości komentarzy nie dostrzegasz słuszności w wytykaniu ci ilości nad jakościa i przekierowujesz to na mnie.
Jesteś idealnym "mięsem wyborczym" - zamiast samemu myśleć i dyskutować, przyjmujesz to co ci mówia - mianowicie, że "ci drudzy" to wrogowie, głupki, nietolarencyjne oszołomy. "Ty i słuszni wyborcy" to z kolei ta oświecona i wykształcona część narodu. I masz się za tego lepszego, nie umiejac nawet złożyć kilku składnych zdań.
I wcale się nie dziwię - po co uczyć się, starać, skończyć studia? Wystarczy poprzeć właściwego kandydata i po sprawie. "Co z tego, że sam mam przeciętne wykształcenie? Ci drudzy maja JESZCZE mniejsze".
1
@norbi77 "...po prostu nie spędzam każdego dnia na rambli, wczytujac się w polityczne przemyślenia anonków."
"Ani nie jestem wyborca Trzaskowskiego, ani Nawrockiego."
"Nie odnoszę się do Twoich komentarzy? O rany... :D"
Aż chciałoby się spytać: No człowieku... serio?
Bez złośliwości - właściwa argumentacja i czytanie ze zrozumieniem - mniej dopowiadania sobie co ktoś myśli, co ktoś wie, co wiedzieć powinien.
Jakość, nie ilość.
3
@norbi77 Obrazek pewnie że prosty - o czym już pisałem ("... żart śmieszny, udany i oczywisty. Do żartu nie mam zastrzeżeń. Rozbawił mnie twój komentarz.").
Manipuluję - lub po prostu nie spędzam każdego dnia na rambli, wczytujac się w polityczne przemyślenia anonków. Nie wiem ile takich głosów było.
Ponownie - nie znam tła tego obrazka - nie tyle robię fikołki z kontekstem, co po prostu takowego nie znam. Unikajac "doszukiwania się uj wie czego" uznałem go za prosty żart bez podtekstów politycznych.
Ani nie jestem wyborca Trzaskowskiego, ani Nawrockiego. Toleruję LGBT, ale zdaża mi się krzywo spojrzeć na nietypowa ubrana osobę (i tu ważny dodatek, panie tolerancyjny - nie każdy "dziwak" to gej i odwrotnie - "dziwak" będzie przyciagał spojrzenia, niezaleznie od orientacji). Nie musisz mnie nawracać i emocjonować się. Po prostu popracuj nad argumentacja - wystarczyło w pierwszej odpowiedzi napisać - "nie rozumiesz, to było nawiazanie do wyborów prezydenckich" - wybijasz mi argumenty, zamykasz dyskusję, nie marnujemy czasu, naszych stawów i klawiatur. Zamiast tego lejesz wodę, bez ładu i składu, ledwo odnoszac się do moich komentarzy.
1
@LambiPL Zdecydowane, proste i pozbawione wad rozwiazanie. Jak się wykosztować i dorzucić pizzę w gratisie dla Laporty to i premie dla porywacza jako "agenta" wpadnie.
7
@norbi77 Czyli jednak ja zrozumiałem (bo nigdzie nic mi nie wytłumaczyłeś), a ty nie. Mówię o wyolbrzymianiu marginalnych problemów do takich rozmiarów. Syndrom oblężonej twierdzy.
Teraz losowemu wrogowi dodajesz konkretna twarz - "taki wyborca". Nie znam źródła obrazka, nie znam kontekstu za nim, ty go nie podałeś. Możliwe, że miał dotyczyć konkretnej grupy, "tych gorszych". A może jak każda, najzwyczajniejsza osoba - tolerujesz to co lubisz, zabiegasz by "ciebie i twoich" tolerowano, a "ci pozostali" sa bez znaczenia, nie zauważajac, że różnisz się od "takich wyborców" tylko strona po której stoisz, w wyimaginowanym konflikcie.
10
@norbi77 Możliwe, wytłumacz w takim razie.
Dla ułatwienia - żart śmieszny, udany i oczywisty. Do żartu nie mam zastrzeżeń.
Rozbawił mnie twój komentarz wyolbrzymiajacy cała sytuację (w mojej ocenie) i to jego mogłem potencjalnie źle zrozumieć.
Czy znajdzie się troglodyta, który woli złodzieja od geja? Jasne. W Polsce i w dowolnym, nawet najbardziej "tolerancyjnym i otwartym" kraju na świecie.
Czy znajdzie się osoba, która wybaczy "wszystko" oprócz "dewiacji" - jasne, jeszcze częściej niż, z oczywistych względów, podkoloryzowany przykład z obrazka.
Czy jest to częsta, codzienna sytuacja, odzwierciedlajaca poglady większości Polaków, która powinna powodować zadumę i smutek po obejrzeniu żartobliwego obrazka? Zdecydowane raczej nie.
19
@norbi77 Prawda? W moim wymyślonym świecie również ludzie chwala złodziejstwo i gnębia inaczej ubranych ludzi.
0
@escarabajo Pisze, że dla ciebie to jest Pan Borek, a nie żaden Mati. I że masz mu nie obklejać toalet.
2
@LambiPL Raczej nie, jeśli nawet najbardziej bajkopisarscy dziennikarze nic takiego nie wymyślili to temat nie istnieje.
Uśmieszek byłby spotęgowany jeszcze tym, że jego pierwsza bramka po powrocie byłaby jednocześnie jego setna w naszych barwach. Na prawdę wypada by ktoś taki kończył karierę majac 99 bramek? Przyzwoitość każe dać mu szansę na setkę.
Kibice już raczej się przyzwyczaili, że emeryci moga być przydatni na najwyższym poziomie - patrz Lewandowski, a już zwłaszcza Szczęsny.
Dobry, a tani chwyt marketingowy dla Laporty - może bez wspominania o problemach finansowych przekonywać, że celem jest powrót wychowanków do klubu - Olmo, Grimaldo, Pedro.
Ciężko mi znaleźć powody na nie, a jeszcze ciężej wymyślić jak mam namówić do tego władze klubu. Mail chyba nie wystarczy.
3
@LambiPL Ten nasz Pedro, przeżywajacy druga młodość.
Wiem, pomysł abstrakcyjny, ale dla mnie powrót Pedrito to coś jak kwestia Neymara dla Sz. P. Luisa S. - spełnienie piłkarskiego marzenia.
Patrzac obiektywnie - darmowy transfer, bo kończy mu się kontrakt. Statystycznie najlepszy sezon od 9 lat. Zagrał ponad 2000 minut, udział przy 19 bramkach. Jako zawodnik obunożny zapewnia nam możliwość rotacji na obu skrzydłach.
Wiek można obrócić na jego korzyść i argumentować, że wniósł by doświadczenie do szatni pełnej dzieciaków, zna klub, jest przykładem kariery jaka młodzież może zrobić w naszym zespole, wygrał wszystko co możliwe w piłce.
W innej sytuacji finansowej klubu nawet bym o tym nie myślał, a przynajmniej nie wspominał. aktualnie, tylko pół żartem, widzę w tym sensowne rozwiazanie.
1
Pedro, Grimaldo, Garcia i zamykamy drzwi do klubu w to okienko - jesteście na tak, czy zdecydowane tak?
1
@lithotripter Dokładnie. I nie ogranicza się to tylko do muzyki, a tak na prawdę wszystkich "rozrywek". Przykład z rapem idealnie trafiony - sam kiedyś bym narzekał na "dzisiejszy" rap wywyższajac ten z lat 90, a dziś nie mam problemu puścić sobie Juice WRLDa, Future itd.
Jak człowiek wyrasta z takiego głupiego "elityzmu" to nagle zauważa na ile filmów, seriali, dobrej muzyki itd. się zamykał i robi się dużo szczęśliwszy w życiu.
0
@Encore To losowa sytuacja z tym Lengletem, czy gość jest w kadrze podstawowym ŚO obecnie?
Jeśli to drugie, to atletico po raz 150 robi nas w konia z jego "transferem" za darmo.
0
@DeXt3rVeB Kompromis, każdego na pół.
1
@draxidox Innymi słowy ten rzad jest jak "Śmierć w Wenecji" - rozkręci się.
0
@BezglutenowyPedri Nie znam sytuacji, nie watpie, że tak mogło być. Mieszkam tam tymczasowo, od stosunkowo niedawna.
Nie popieram niekontrolowanej, czy nielegalnej imigracji. Jako dziecko nie widywałem w średniej wielkości mieście ludzi "innych" niż biali.
Natomiast świat idzie w stronę, w która idzie. Ciężko mi traktować źle kogoś z bliskiego wschodu, kto przyjedzie do nas na studia i żyje lepiej i przykładniej niż nie jeden Polak, ciężko mi traktować źle kogoś ze SEA czy Ameryki Południowej, kto przyjeżdża tu do pracy za lepszym życiem.
Wielę osób w takich tematach nie lubi po prostu przesadzania i mitologizowania. Fajnie powołać się Francję nigdy w niej nie będac, lub jadac na tania wycieczkę do Paryża, nocujac w obskurnej dzielnicy.
Zwiedziłem sporo krajów w zachodniej Europie, mieszkam we Francji i ciut zmieniam spojrzenie na cała kwestię - tzn. nie pokochałem czy zaczałem popierać imigrację, po prostu inaczej patrzę na tę podkoloryzowane opowieści.
0
@BezglutenowyPedri Działo się, nie twierdzę, że to fikcja. Jednocześnie 2 dni temu akurat byłem w dwóch z największych miast we Francji (fakt, że przed meczem i w jego trakcie) i nie było żadnych zamieszek, bójek, problemów.
To duży kraj, konkretna, specyficzna sytuacja - zamieszki na tle sportowym, to trochę inna kwestia - w naszej pięknej "białej" Polsce również do takich dochodzi bez pomocy imigrantów.
0
@chosenone Z ciekawości, które miasta widziałeś, jak długo i kiedy oraz jakie aspekty życia bierzesz pod uwagę?
Zgadzam się z doświadczenia, że kwestie bezpieczeństwa sa rozdmuchane, ale różnic w codziennym życiu nie widzę lub znalazł bym nawet więcej plusów w Polsce, pomijajac bardzo konkretne, specjalistyczne kwestie, które wielu ludzi zwyczajnie nie dotycza.
0
@Akbaba Zarówno Tusk jak i Kaczyński musza być najlepszymi i cholernie inteligentnymi politykami, mimo sympatii, czy jej braku, społeczeństwa.
Tyle lat dzielić i rzadzić, to nie bierze się z przypadku.
1
@BezglutenowyPedri Mieszkam już jakiś czas we Francji, mimo prawicowych przekonań i zamiłowania do rasistowskich żartów, nie mogę na nic narzekać i nie napotkałem żadnej niebezpiecznej sytuacji, odwiedzajac największe miasta we Francji, jak również średnie i malutkie.
Przypomniało mi się, że raz w Rzymie okradł mnie hindus czy inny "ciapak" - więc jednak imigranci to realne zagrożenie.
@chosenone @July_6_BcN Lyon zalicza się jako 3 największe miasto, we Francji, która krajem "1 świata" zdecydowanie jest, więc raczej tak.
Natomiast mimo, że bronię Francji w tym temacie, nie rozpływałbym się nad nia aż tak - sa rzeczy w której bije nas na głowę, ale w codziennym życiu nie jest tak znaczaco lepsza od Polski.
1
@RobiS Mi nawet nie chodzi o jej wybory życiowe, jedynie o kwestię tego, że jutro dalej będzie miała ta sama możliwość wyboru co wczoraj, dalej jej życie będzie takie samo. Płacz o politykę to głupota.
0
@July_6_BcN Jasne, ona ma inne zdanie, które może być odklejone od rzeczywistości ze względu na jej życie. Zdanie, z którym ja również się nie zgadzam.
Po prostu OP z twittera i komentarze pod nim sugeruja, że jej wypowiedź nie ma sensu, tzn. jest nie zrozumiała. Myślałem, że również z tym się zgadzasz.
0
@FcPortoFan1999 Realistycznie, to potencjał kadrowy mamy na 1-0-0-0.
Bramkarzy zawsze mieliśmy dobrych i dalej tradycję kontynuujemy. Natomiast reszta? Ciut przesadzam, bo i z Kiwiora moga być ludzie i Zieliński chwilę pogra, a obserwujac Urbańskiego i Zalewskiego w kadrze widziałem w nich ogromne talenty. Wciaż mało.
1
@July_6_BcN Z ciekawości - zgadzasz się, że jej wypowiedź jest niezrozumiała, czy zrozumiałaś treść i nie zgadzasz się z jej zdaniem, bo to dwie różne rzeczy.
Ślepe przytakiwanie postom, które zgadzaja się z twoimi pogladami i krytykowanie każdego kto ma inne to też nie jest wielce imponujacy "proces myślowy" - stado baranów prezentuje podobny "ktoś poszedł - idę za nim. Nie poszedł - nie idę".
Nie pytam jako próbę dogryzania, ani tym bardziej popierania czy bronienia zdania celebrytki. Po prostu ciekawi mnie, czy świadomie upraszczasz sprawę, bo w końcu to nieznaczaca internetowa dyskusja, tzn. "tej nie lubię, więc jest głupia"?
2
@TR3YWAY Najlepsze, że ta i wiele innych "Julek" jutro pójdzie do liceum/na studia, wróci do opłaconego przez rodziców mieszkania, zamówi z ich pieniędzy maczka, spotka się z koleżanka w starbucksie i umówi z nowym Romeo.
Słowem - nic w jej świecie się nie zmieni. Natomiast dała sobie wmówić, że świat się skończy, kobiety straca prawa, LGBT zostanie zniszczone itd.
Na prawdę, gdyby młodzi ludzie zrozumieli, że nie maja na to większego wpływu jako jednostka, płacz i narzekanie nic nie zmienia. Gdyby skupili się na sobie z dnia na dzień - uczyli nie tyle by przepchać studia, tylko starali się, rozwijali. Wtedy niezależnie od prezydenta, czy aktualnej władzy, moga mieć udane, szczęśliwe życie.