0

@LeoMessiiBarcaPepa O ile popieram rozwój nauki, również w kierunku, o którym piszesz, tak nie umiem zrozumieć dlaczego za nadrzędny cel uznajesz akurat kolonizację US i dalszych układów.

1

@budel17 Chat GPT to nie "źródło", a jedynie narzędzie do łatwiejszego szukania źródeł. Bardzo dobre narzędzie, nawet na poziomie akademickim, o ile umie się go używać.

Wytłumaczenie dostałeś parę postów wyżej, nie od chatu, a od OP. Wytłumaczenie, które rozwiązuje całe wątpliwości. Samemu wpierw rozbawiło mnie 70+19=100, ale teraz przyznaje, że po prostu nie przemyślałem kwestii do końca.

4

@zgiru Debilizm do potęgi n-tej myśleć że to śmieszne referendum zmieniłoby coś.

Plus głowę daje, że na filmiku są kibice Widzewa - w końcu jakość taka, że i ufo by to mogło być.

4

@KibicBarcy84 Chciałem coś napisać, ale wystraszyłes mnie tym tupaniem, mój ty badboyu.

1

@Murazor Przede wszystkim - można napisać co się chcę o Mbappe, ale jest jednym z najlepszych, jeśli aktualnie nie najlepszym zawodnikiem w "erze po CR7 i Messim". Przegrać z nim to żaden wstyd.

0

@Hasszz Nie przeczytałeś watku. Tak, serial obniżył poziom. Nie, nie wynikało to ze skończenia się materiału źródłowego, a przynajmniej nie całkiem - D&D pominęli ogromna część materiału.
Gdy w połowie obiadu wyrzucisz talerz za okno, możesz powiedzieć, że skończyło ci się jedzenie i jesteś głodny, ale w najlepszym razie jest to półprawda i tak opisałem sytuację z GOT w oryginalnym poście.

Powtarzane jest to przez osoby, które ksiażek nigdy w ręce nie miały.
Podobnie jak "fani rapu" mówiacy o rapie z przekazem, dla których ulubiony raper to Eminem, a ulubiona piosenka Tupaca to "Hit them up".

1

@Pedri16Future Można gdzie się chce. Pisałem o moich zdaniu i przekonaniach czy przyzwyczajeniach i że subiektywnie zgadzam się z OP. Nic więcej.

3

@Rarenzio Niesłychana naiwność, uważać że dobrzy skrzydłowi będą podawać do środkowego napastnika, którego zadaniem, jak świat światem, jest dobijanie czy też wykańczanie akcji.

No po prostu taktyka, która pierwszy raz zaistniała tutaj, w głowach nas - naiwniaków.

Rozumiem, że po przyjściu, dajmy na to, Alvareza, Nico, Yamal i Alvarez zaczną w pojedynkę tworzyć akcje, każdy sobie i strzelać po 50 bramek, nie podając sobie wzajemnie?

0

@Pedri16Future Nie pójdę do kościoła czy na większą rodzinna uroczystość w krótkich spodniach, nie mogłem na studiach i aktualnie w pracy nosić krótkich spodni, więc w sumie się z OP zgadzam.

1

@martool2 A ten będzie miał bardzo ułatwioną decyzję jeśli Ter Stegen postanowi przesiedzieć cały sezon na trybunach. Nie, kwestia jest w rękach naszego kapitana.

0

@KamilS689 Supernatural tylko z shortów na YT, a o drugim nie słyszałem. Dzięki.

2

@RozowaPantera Nie musisz mi tego mówić. Tak jak lubię myśleć, że każdy człowiek jest inny, tak mam wrażenie że jedna uzależniona osoba jest bardzo podobna do drugiej. Sam przez to przechodziłem, rozumiem to. Nie powiem ci wprost, byś się przyznał, bo tak się nie da.
Uzależnienie prowadzi nas do miejsc, w których nigdy nie chcieliśmy się znaleźć. Robimy rzeczy, których nigdy byśmy sobie nie wyobrażali. Jednocześnie zostawia nam tę czastkę dumy, który w głupi sposób karze nam myśleć "Tak, przewalam całe pieniadzę na narkotyki czy hazard. Tak, marnuje czas, swoje życiowe szanse, relacje z innymi. Tak, budzę się obrzygany, boję się odebrać telefon, ze strachu że dzwoni komornik. ale nie przyznam się przed bliskimi, bo stracę w ich oczach, a to może być ostatnia rzecz, która mi została."
Prawda jest taka, że nie jesteś w tym momencie osoba, która znali twoi bliscy - udajesz tylko tę osobę. Kurczowo trzymasz się myśli, że jeśli się nie przyznasz, jeśli uda ci się na czas zwalczyć problem, jeśli w trakcie się to nie wyda, to wrócisz do dawnego życia, jak gdyby nigdy nic.
Po pierwsze - jest tam bardzo dużo jeśli, a próby ukrywania problemu tylko dodaja ci niepotrzebnego stresu i nerwów. Po drugie, fakt że się wstydzisz, świadczy że zależy ci na tych osobach. Teraz pytanie - myślisz, że łatwiej będzie ci przyznać się do problemu już po jego rozwiazaniu? Watpię. Czy łatwo będzie ci się nie przyznać i żyć ze świadomościa, że okłamujesz bliskich? Również nie.

Przyznanie się, pozwala na reset - nie odwlekasz nieuniknionego na później - pozbywasz się jednego z problemów, skupiasz się z czystym sumieniem na tym by pomóc samemu sobie (co w tej sytuacji jest najważniejsze).
Nie jest przyjemne, nie jest łatwe, ale z perspektywy i w mojej opinii jest kluczowe.

0

@MesQueUnClub_87 Popieram i doceniam górnolotne i przemyślane wypowiedzi, zwłaszcza tutaj, natomiast ciut chyba nadinterpretujesz moje pytanie. W swoim monologu, potwierdziłeś zasadność mojego pytania i sam znalazłeś jego sens - "perspektywa i rozumienie drugiego człowieka może być zupełnie inne, niż moje. Spostrzeżenia są tak różne i liczne, że nie sposób jednocześnie wyobrazić sobie każdej możliwej perspektywy wszystkich obcych ludzi". W oryginalnym poście pytam właśnie o różne opinie ludzi i podaję propozycję tematów, w których można tymi opiniami się podzielić. Nigdzie nikomu nie odpisałem "głupolu, nie masz racji, rację mam ja" - wszędzie próbowałem zainicjować dyskusję. Po prostu zamiast polegać na niezwykle cennej wyobraźni, postanowiłem oszczędzić ja i zapytać innych o ich zdanie, niż je sobie wyobrażać.

Tak, "znienawidzone" to spora przesada, dlatego napisałem to tak, a nie inaczej by zaakcentować, że ciut wyolbrzymiam.

2

@RozowaPantera Pierwszym krokiem i najważniejszym, jest szczera chęć rzucenia nałogu, dowolnego. Często trzeba "sięgnać dna", ale to już indywidualna kwestia, gdzie ktoś to dno odczuwa.
Nie obciażanie rodziny i dziewczyny brzmi szlachetnie i logicznie, ale w konsekwencji tylko cię od nich odsuwa - masz problem i ukrywasz go przed bliskimi. Ciebie to rani, a jeśli sami ten problem znajda, to zrani również ich i to podwójnie - zmartwia się twoim problemem i brakiem zaufania do nich.
Pomoc bliskich jest kluczowa w rzuceniu nałogu - zwłaszcza jeżeli mówimy o nałogu, który rujnuje życie - nie rzucanie fajek "dla zdrowia". Za taki uznałbym twoja sytuację.
Terapia - zdecydowanie powinieneś dać jej szanse, ale w dostosowanej do potrzeb i możliwości formie. Tu trzeba pamiętać, że nałóg to choroba, a takie leczy się w szpitalach. Przełknać dumę i wstyd, zdać się na odpowiedniego lekarza i jeśli potrzebny były oddział zamknięty w odpowiednim szpitalu, to na to się zdecydować.

Piszę z autopsji. Uzależnienie nie od hazardu, ale skutki podobne. Nie wchodzac w szczegóły udało mi się odmienić życie o 180 stopni, z czego jestem dumny. a że nie jestem nie wiadomo kim, to tylko dowód, że każdy może to zrobić. Powodzenia, jak tylko będziesz chciał (realnie chciał) to musi się udać.

0

@Deathwing112 Trochę poczytałem i bardzo się zaciekawiłem, dzięki.

0

Lubicie "luźne" tematy paranormalne? Potworki, skinwalkery, UFO, nawiedzone miejsca itd.?
Miałem czas, gdzie uwielbiałem słuchać dwóch kanałów na YT z narracja past, najczęściej z 4chana o tego typu tematach. Dużo przyjemniejsze niż te prawdziwe wydarzenia, z zabójstwami itd.
Ktoś ma jakieś ciekawe historie, lubi takie rzeczy? Filmy/seriale w tej tematyce do polecenia? Z pokrewnych tematów może ktoś zwiedzał jakieś opuszczone czy "nawiedzone" miejsca?

2

@kanver_ "do samej końcówki i tego, jak w serialu po wybuchu z miejsca z całego kontynentu wyparowała wiara" dokładnie to miałem na myśli, niepotrzebnie "agresywnie" to opisałem jako idiotyczne (przy czym nie był to rzecz jasna zarzut do ciebie).
Cersei nie powinna mieć żadnych szans na utrzymanie władzy po czymś takim. Tak jak opisał to ktoś pod jednym filmikiem na YT z krytyka tego sezonu - "To tak jakby ktoś wysadził Watykan, z głowami kilku ważnych państw i żona prezydenta Włoch (ulubienica ludzi)".
Tego typu akcja pasuje do ksiażek Martina - brak konsekwencji tej akcji już kompletnie nie.

Z jednym się zgodzę - brak ksiażek, jeśli nie był główna, czy jedyna przyczyna spadku jakości serialu, to na pewno nie pomógł.
Cholernie szkoda tego jak się skończył i po ludzku nie mogę zrozumieć podejścia D&D, którzy majac w rękach dzieło życia, ukończyli je tak fatalnie.
a cała sytuacja sama w sobie wyglada jak z dobrej ksiażki czy dramatu greckiego - bo ich postawa ładnie odzwierciedla obecna sytuację Martina i ksiażek - niezależnie co innego stworzy, asoif dalej będzie jego największym tworem. Niedokończenie tego, kosztem innych zajęć zostawi rysę na jego karierze (nie chciałem przegiać i napisać "życiu"). Z drugiej strony - dokończenie po tylu latach w potencjalnie niesatysfakcjonujacy sposób też mu nie pomoże.

Szczerze miło było pogadać, mój pierwszy post był jedynie wynikajaca z nudy próba rywalizacji z polityka na rambli. Większość ludzi napisało jeden komentarz i nawet nie próbowało dyskutować, więc fajnie że chociaż ktoś podłapał i się udzielał.

Przy okazji, z fantastyki oprócz GOT, czytasz lub ogladasz inne rzeczy? Wiedźmin z oczywistych, lub powieści Zafona z tych ciut mniej?

0

@kanver_ Częściowo się zgodzę, ale nie we wszystkim - głównie ze "wskazówkami" Martina:
1) Hardhome nie tyle jest zapowiedziane, co pojawia się w ksiażkach - tu ogromny plus dla D&D bo z małej wspominki między słowami zrobili kultowy odcinek.
2) Na bitwę bękartów nic nie wskazuje - Pink Letter na 90% nie jest nawet od Ramseya, a to jedyny zwiazek jego z Jonem. Battle of Ice - to co innego, ale tu znowu - Martin zapowiada kompletnie co innego, a w wypuszczonych rozdziałach WoW wręcz wprost opisuje.
3) Wskrzeszenie Jona jest pewne - pewne jest też, że w ksiażkach będzie wygladało zupełnie inaczej - może spalenie Shereen właśnie w tym celu, może Jon przestanie być POV, może wydarzy się dużo później (gdy Stannis potencjalnie zdobędzie Winterfell). Może Jon po śmierci wejdzie umysłem w Ghosta. Ponadto na 100% Jon zmieni się diametralnie z charakteru - w serialu przez pół odcinka jest bardziej pochmurny i słusznie karze spiskowców, którzy idiotycznie się do spisku przyznali.
4) Na arye i Freyów nie wskazuje nic - watek z jej zemsta to kalka tego co zrobił W. Manderly Freyom (w mniejszej skali) - Martin w życiu nie da w ksiażkach momentu psychozy młodej dziewczynki przedstawionego jako "girlboss moment, slay queen".
5) Na wysadzenie septu też nic nie wskazuje, a sam pomysł jest bardzo tani i idiotyczny. Jasne - Kings Landing częsciowo w tym Sept może wybuchnać - jeśli Dany przypadkiem podpali złoża wildfire pod miastem, prawdopodobnie podczas walki z f(aegonem) lub WW, jeśli Cersei zostanie osaczona w mieście i będzie miała wybór - zginać zabijajac wrogów, lub zginać zabita przez tych samych.

Co raz częściej skłaniam się w druga stronę - wad serialu można doszukać się jeszcze przed 5 sezonem. "Trzymał poziom" - w wielu aspektach to akurat do samego końca. Kostiumy, scenografia. aktorzy dawali z siebie wszystko, nawet ci którzy poczatkowo niedomagali itd.

2

@Lucyffffer1922 1. Za ostatni grosz - Budka Suflera
2. My nie chcemy uciekać stad - Gintrowski
3. Jest taki dzień - Czerwone Gitary

0

@Tomaszekkkkk To niestety rozmawiamy jak w dwóch kompletnie różnych językach, bo ja niezbyt się znam na polskim rapie i odnosiłem się do zagranicznego.
@Prorok to ponownie jak wyżej - umiałbyś wytłumaczyć dlaczego (a nie tylko "tak bo tak"), zdefiniować czym jest ten przekaz (bo może samemu słucham rapu z przekazem i po prostu źle to sformułowanie interpretuję). Najłatwiej gdybyś podał czy słuchasz zagranicznego rapu i jeśli tak, to jakich wykonawców. Ponadto wyżej odnosiłem się do utworów Mickiewicza i "konieczności wyższego przekazu" w nich - też możesz powiedzieć co myślisz w analogii do rapu.

0

@clyde 1263 prace, nawet jako współautor, to więcej niż nie jeden (jeśli nie większość) noblistów.
Wystarczyłoby, by realnie przepracowała 1263 dni - wtedy wybuchła by pustym śmiechem na myśl o wrzuceniu takiego wysrywu.

1

@kanver_ "a nadbudowywaniem tego, co już zostało przez kogoś zrobione" no to fundamenty to nadbudowy mieli postawione - inaczej poprowadzili historię Tyriona po zabiciu Tywina, pozbyli się Gryfa i (f)aegona. Z Dorne i Żelaznych Wysp zrobili karykaturę. Znacznie uprościli bitwę o Meereen. Zmiażdżyli cały szereg watków na północy w "szybkie zabicie Stannisa i widowiskowa bitwa".

Wiele watków można było pominać czy zmienić, upraszczajac historię - dodanie Talissy zamiast ksiażkowego pierwowzoru, umożliwiło dodanie na ekran ładnej i ciekawie rozwiniętej postaci, z która widzowie mogli się zżyć, jednocześnie upraszczajac kwestię sukcesji na północy (gdzie w ksiażkach żona Roba żyje i potencjalnie może być w ciaży z jego następcom).

Przyczyny "upadku" dalszych sezonów (od 5 w górę): znudzenie twórców, chęć dostosowania serialu do jak najszerszej grupy odbiorców (co wprost przyznawali i co jest zreszta zrozumiałe), pośpiech i pazerność - HBO chciało sfinansować więcej sezonów, a D&D mieli przed oczami pieniadze od Disneya.

Ludzie przedstawiaja to tak jakby twórcy wiernie odwzorowali wszystkie watki z ksiażek, po czym zaczęli (z konieczności) improwizować. W rzeczywistości twórcy pominęli tonę watków. Stad przykład z kanapka - wyrzucili ja do kosza i narzekaja na głód.

0

Już wiem jak czuł się Wałęsa w pojedynkę obalajac komunizm w Układzie Słonecznym.
Udało mi się wygryźć politykę z goracych!


To na kogo głosowaliście i dlaczego błędnie?

0

@Filipem Brzmi trafnie i zgodnie z tym co uważam.

Przykład z innej beczki - w szkole wałkuje się utwory Mickiewicza itd. przedstawiajac ich jako wieszczów w kontekście historycznym i gloryfikujac ich dzieła majace podteksty polityczne itd.

Moim ulubionym utworem Mickiewicza jest "To lubię" - prosty wiersz, który nie ma w sobie nic z niepodległościowej walki, a mimo to zwyczajnie mi się podoba, klimatem i historia która buduje. "Każdy wartościowy utwór Mickiewicza ma przekaz" - absolutnie nie.

1

@Tomaszekkkkk Wiele osób tańczy do rapu - więc nie mi oceniać, gdy samemu realnie nie tańczę do żadnej muzyki.
Rap jest muzyka - tylko tyle i aż tyle. Bardzo ja lubię i często słucham, nie będac ani biednym murzynkiem z NYC czy Baltimore, ani Sebkiem z blokowiska z polskich lat 90.
Doceniam w rapie głębsze kwestie niż tylko brzmienie - widzę prawdziwy artyzm w tym jak składaja rymy, jak płyna na bicie, jak opowiadaja historię. Sama treść tej historii, jej prawdziwość jest dla mnie drugorzędna, jeśli nie dalej.
Może po prostu inaczej rozumiemy "przekaz" - czego oczekujesz po takiej muzyce? Prawdziwości, życiowych lekcji? Rozmawiamy o rapie polskim, czy zagranicznym? Jeśli to drugie, to mógłbyś podać przykłady ulubionych raperów, ich płyty i utwory?

0

@kanver_ Fakt, poziom spadł. Możliwe, że dokończona historia z ksiażek mogła by ułatwić dokończenie serialu. Natomiast DD samemu zrezygnowali z ogromnej liczby watków (często zrozumiale - wiele "najciekawszych watków" jest ledwo napoczęte w ostatniej ksiażce). Mimo wszystko, odrzucili Stoneheart, uprościli politykę na północy, zamiast wysilić się na wymyślenie watków do pobocznych postaci z ksiażek po prostu je uśmiercili.
Gdyby trzymali się wszystkich watków z ksiażek, to mieli materiał na nie tylko 5-8 sezon, ale również i 9 i 10.
Głównymi powodami "upadku" serialu, było znudzenie autorów i chęć rozpoczęcia nowego, bardziej opłacalnego finansowo projektu. Brak dokończonej historii był utrudnieniem, ale był nim od samego poczatku. I jak zauważyłeś, gdy twórcom nie brakowało świeżości i zapału potrafili nie tylko dobrze przełożyć materiał źródłowy na ekran, ale i ulepszyć go (Tywin zamiast Roose'a w Harrenhall itd.).

1

@clyde To już dużo bardziej rzecz o która mi chodziło i popieram w 100%. Samemu nauczyłem się już, że nie ma co wartościowość rozrywek na sensowne i nie. Głównie dlatego, że wyszedłbym na hipokrytę, po spędzam pare godzin dziennie słuchajac streamów na twitchu, najczęściej o zerowej "wartości intelektualnej".

1

@Luciano99 Jakiś idiota, pewnie na trzeźwo co najgorsze.
Na poważnie ja w tej kwestii nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że "uzależnionym jest się całe życie". Oczywiście nie jako lekarz, ale osoba, która ma doświadczenie z pierwszej ręki.

@Transu96 @RomanGroza oba przykłady za dużego pola do dyskusji nie zostawiaja. albo się coś lubi, albo nie.

0

@clyde Bardziej chodziło mi o opinie ludzi o czymś, ale to też może być.
Lubisz i ogladasz horrory? Bo ja w kwestii tego jestem jaroszem i znam albo slashery z lat 80 ogladane w podstawówce, albo klepane dziś taśmowo filmy o opętaniach itd. Obecnie chętnie bym zobaczył coś w stylu tych slasherów, z zachowanym klimatem i elementami paranormalnymi ale nic nie znam takiego.

1

@Who_you_mam Idealny przykład tego o co mi chodziło - opinia, która zostawia pole do dyskusji, a z która się kompletnie nie zgadzasz. Wyżej oprócz narzekań był żart o kibicowaniu Realu - albo się kibicuje albo nie, ciężko coś więcej powiedzieć.

@marcin62 Ja wstrzymuje się z odpowiedzia, bo jestem pewny, że gość mnie źle zrozumiał, lub jest nie do końca zorientowany w temacie. Ty jesteś znacznie bliżej.

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?