0

Szczerze, skład Realu wydaje się aktualnie idealny do kariery w fifie. Niezaprzeczalna gwiazda, na której można oprzeć zespół (Mbappe), młodzi, zdolni piłkarze jako trzon zespołu, a przy tym kilka zgniłych jabłek, które można opchnać za spore pieniadze i bawić się w transfery.

Chyba najgorsze co mogło by nas aktualnie spotkać ze strony Realu, to sprzedaż Męczennika (zanim zacznie robić 10x tyle co wcześniej) i kupno prawdziwej "9" przez Real. Przy tym jak zdolni zwykle byli w sprzedaży nawet "ogórków", to Real ma potencjał by w 1 okienko zrobić solidny zespół (a nie zlepek, mniej czy bardziej watpliwych, gwiazd).

Natomiast piękne jest to, że obecnie nikt z kibiców Barcelony nie powinien nawet myśleć kategoriami "co to będzie jak Real zrobi to i to..." - ten sezon udowodnił, że stać nas by rywalizować i wygrywać z każdym. Jeśli Real się wzmocni - super, będzie większa konkurencja i (jeszcze) ciekawsze mecze.

0

@gukwa Zanim @pax włączył się do dyskusji, już w najlepsze dyskutowałeś o Casado i De Jongu i ich wpływie na grę, nie tylko główki, panie (nie)konsekwentny.

52

Nie rozumiecie kunsztu arbitra - zreflektował się w przerwie, że Tchouameni powinien wylecieć za faul jako ostatni obrońca i przez resztę meczu uznawał, że nie ma go na boisku. Skoro nie było zawodnika, to nie mogło być też ręki tego zawodnika w polu karnym. Bardzo dobra decyzja.

0

@gukwa Pomijając treść rozmowy, bo i tak z kimś takim jak ty się nie wygra, imponuje mi twój sposób argumentacji. Ostatni komentarz to idealne podsumowanie, rodem z podstawówki. "Słaby jesteś i tyle.", Podczas gdy twoim jedynym argumentem jest, że trener wystawia De Jonga. Wytykasz unikanie trudnych pytań, a samemu nie odpowiadałes na żadne zadane przez @pax .

Cudowna rzecz taki internet, dziecko (czy też dorosły o mentalności i retoryce dziecka) może sobie pokrzyczeć i czuć się przy tym mądre.

9

@Lewangoooolsky Ten sam Martin, który był MVP w ostatnim meczu ligowym i był motorem wszystkich groźnych akcji Barcelony z Interem?

1

@Ojciec5tkidzieci Szczerze powiem, mam poglady prawicowe, a wielu by mnie nazwało rasista i innymi lotnymi pojęciami. Zwiedziłem pół Europy (może głównie zachód, ale to w sumie te "punkty zapalne" w kwestii, o której piszesz). aktualnie mieszkam we Francji i w żadnym momencie nie czułem się zagrożony w żaden sposób.
Zaryzykuję stwierdzenie, że wiele problemów, o których się słyszy, czy które można sobie wyobrażać jest zwiazane często z sama ilościa ludzi niż ich zróżnicowaniem etnicznym/kulturowym i dotyczy głównie dużych i b. dużych miast.

0

@maroon Ano dokładnie.
Oczywiście takie filmiki śmieszą i można grać bystrego jak ja, gdy to nie ja jestem ankietowany, natomiast wciąż, jak napisałeś, powinno jej po fladze i stolicy coś w głowie zaświtać. Jej dyplomatyczne odmawianie odpowiedzi też można, zależnie od humoru, odebrać pozytywnie lub nie. Mi akurat się nie podoba.
Polska jest obiektywnie większym krajem, o większym znaczeniu. Dużo większa szansa, że szarak na drugim końcu świata słyszał o Polsce niż o Słowenii. Gdy to stwierdziłem, nie miałem na celu kogoś obrażać czy wywyższać Polski.
Obiektywnie, przy całym szacunku do swojej osoby, mam mniejsze szanse trafić do NBA przy swoim wieku i skromnej posturze, niż dziewiętnastoletni, dwumetrowy chłopak.

0

@maroon 17 krotnie większa populacja, 15 krotnie większa powierzchnia, 12 krotnie większe PKB. Znacznie silniejsza armia, dłuższa historia.
Nie mam watpliwości, że Polsce daleko do "kluczowych" krajów Świata. Obiektywnie Słowenii jeszcze dalej do takiego tytułu.
Można stwierdzić (może dość butnie) obiektywny fakt i nie jest to brak szacunku dla innego kraju.
Mimo tego, uważam za wstyd, by publiczna, reprezentujaca ludzi osoba, nie rozpoznawała flagi europejskiego kraju - na tyle starcza mi pokory i szacunku.

0

@Pasiak Prawda. To należy jedynie do obowiazków uczniów w podstawówce/liceum. Oczekiwać przeciętnej wiedzy z tego poziomu u polityka to przesada!
Rozumiem też, że dla wielu osób Polska wiele nie znaczy, ale porównanie Polski i Słowenii jest mało śmieszne. Gdzie Krym, gdzie Rzym?

1

@A4ron Dwie prawdy, jedno kłamstwo, fajna gra.
Jest przestępcom, nikt nie ma watpliwości. Jest zwierzęciem (jak każdy z nas). Prawa dalej ma.
Jest złapany, zostanie osadzony, zostanie ukarany. Emocje, choć zrozumiałe, nie powinny tu decydować.
Gdyby wszystkich osadzać zgodnie z emocjami to nikt by na świecie nie został. Ty proponujesz (słuszniej czy nie) skatować mordercę, inni tych co znęcaja się nad zwierzętami. ale zapominasz, że jeszcze inni równie emocjonalnie podchodza do tematu aborcji, inni nienawidza LGBT, a inni wyborców Konfederacji.
Dlatego mamy prawo, sady i odpowiednie służby i środki by ukarać takie osoby (czy adekwatnie czy nie, to inny temat).

2

@LOPEZ16 Nie odpisałem wczoraj, ale zgadzam się właściwie we wszystkim. Prawda jest taka, że od zawsze im ktoś ma mniej do powiedzenia, tym więcej gada i w internecie widać to idealnie. Samemu wraz z edukacja i dorastaniem co raz częściej ograniczam takie dyskusje do tego na czym się znam, a omijam rozmowy na losowy, ale popularny temat.
Również nie lubię, jak opisałeś, stadnych i aktywistycznych zachowań, dlatego bardzo lubię Gintrowskiego i jego "Ja", czy choćby "Mury" Kaczmarskiego.
Natomiast w bardziej drobnych kwestiach lubię czasem być częścia jakiejś grupy - miło oglada się mecz z kimś, kto też kibicuje temu samemu klubowi, miło pogadać z kimś o wspólnych zainteresowaniach. Różnica jest chyba w tym co już pisałem - często "bycie częścia grupy" w opisanych sytuacjach jest drugorzędne - problem mam wtedy gdy ta grupowość jest kluczowa. Mogę głosować na jakaś partię czy kandydata i gdy usłyszę, że robi ktoś inny, nie będę zły i nie zmienię głosu. ale nie pójdę też na grupowe omawianie swoich pogladów, marsze i wiece, nie zapiszę się do partii. Lubię fantastykę, ale nie chodzę na comic-cony i podobne zgrupowania.
Jedna z gorszych rzeczy wynikajacych z takiej grupowości to brak własnego zdania, powtarzanie cudzych opinii jako swoje, bez żadnej refleksji - dobry przykład w kontekście wspomnianej fantastyki to Gra o Tron i ksiażki, na których serial jest oparty. Po kiepskim zakończeniu serii, wielu ludzi zaczeło krytykować serial. Najczęstszy argument "Twórcom zabrakło materiału źródłowego, ksiażek, i serial zaczał się psuć" - głupota, ale powtórzona tak często, że nikt już o tym nie myśli inaczej. Prawda jest ciut inna - materiału w ksiażkach było bardzo wiele, twórcy celowo pominęli spora część, celowo wyprzedzili ksiażki i pisali własna, alternatywna historię.

0

@barcafan1789 Było dużo pecha, dużo błędów z naszej strony, były mniejsze czy większe błędy sędziowskie w drugim meczu, według mojej, bardzo stronniczej opinii, na nasza niekorzyść. Mimo, że wynik dość szybko przyjałem do wiadomości, to lekkie poczucie niesprawiedliwości i rozczarowanie dalej mam, więc się nie dziwię.
Po prostu nie jestem pewny, kiedy Marciniak mógł coś zmienić, a kiedy miał zwiazane przez przepisy ręce - czy sędzia główny może poprosić Var o analizę sytuacji, czy zawsze to działa w druga stronę? Var przyglada się całemu meczowi i poprawia błędy sędziego tam, gdzie może, zgodnie z przepisami.
Więc nie chcę zrzucać winny na Marciniaka, ale w pełni zgadzam się, że przebieg meczu (kwestia emocjonalna, która u sędziów mogła miec mniejsze znaczenie) oraz waga tej sytuacji powinny skłonić cały zespół sędziowski do analizy sytuacji.

Przede wszystkim - nie mówię nawet, że Var powinien zmieniać decyzję, ale tam na prawdę wygladało na to, że var w ogóle rozpatrywał decyzję tylko tam, gdzie mógł na tym zyskać Inter i to jest bolesne.

0

@barcafan1789 Na spokojnie - dużo błędów chyba nie można przypisać Marciniakowi. Sam przed meczem go broniłem, w trakcie meczu na głos wyzywałem, ale tak po fakcie patrzac:
1) Karny dla Interu - Marciniak go nie gwizdnał - decyzja Varu. Podobnie w druga stronę - wślizg Bastoniego na Yamalu - Marciniak ta sama decyzja jak poprzednio, dziwi brak reakcji Varu (i choćby sprawdzenia z ich strony).
2) Karny dla Barcelony w drugiej połowie - Marciniak gwizdnał, Var anulował.

Przyczepiłbym się do bramki na 3:3 - wszyscy skupili się na faulu na Martinie, ja idę dalej - gdyby to była 10 minuta meczu i 0:0 to każdy sędzia odgwizdał by faul, bodaj na Cubarsim, podczas walki o główkę, która trafiła do Dumfriesa. Klasyczna sytuacja, gdy jeden zawodnik wyskoczy do piłki, a drugi robi "krzesełko" wywracajac tamtego.
Nawet skupiajac się tylko na Martinie - można winić Marciniaka za brak faulu, ale w tak ważnej sytuacji słuszne było puszczenie akcji - natomiast Var, biorac pod uwagę, że była to sytuacja przesadzajaca losy dwumeczu, powinien poświęcić parę sekund i obejrzeć cała sytuację.

Jeśli szukać winnych wśród sędziów, to Marciniak jest łatwym celem, ale trafniej celować w tych z varu.

0

@Cvzx Sporo w tym prawdy - mało osób zwracało tu uwagę na reakcję Lewandowskiego po tym słupku - od razu odwrócił się do Yamala i nawoływal o spokój i zwolnienie gry.
Wytłumacz 17 latkowi, nabuzowanemu emocjami, który ma w głowie, że jest o krok od niesamowitego osiagnięcia i finału LM, że jako napastnik nie ma strzelać kolejnych bramek, tylko cofnać, zatrzymać się, tracić czas.
To co zrobił Yamal, to esencja tego co gramy w tym sezonie - stracić bramkę? Zgoda, ale strzelić dwie. Nie mogę mówić za wszystkich, ale ten sezon i taka postawa, dała mi niesłychanie dużo emocji, w większości pozytywnych.

Myślę, że głównym winowajcom porażki jest młodość i brak doświadczenia zawodników - te same cechy, które sprawiły, że ten sezon miło zapamiętam, a sezony z czasów Koemana - Xaviego zlewaja mi się w pamięci.

0

@fcbarca1991 Pomiędzy byciem "fanboyem cringe'owych nastolatków", a krytykowaniem dziecka za bycie dzieckiem i pasjonowaniem się jego wyborami modowymi, jest jeszcze sporo wolnego miejsca, w które wpisuje się większość kibiców - takich, których nie obchodza poza boiskowe poczynania piłkarzy, na pewno nie tak nieznaczace jak ich ubiór i fryzura.

Nie wiem czy widzisz, ale nie chcac być "fanboyem cringe'owych nastolatków" stałeś się "cringe'owym hejterem nastolatków" - starym prykiem, którego boli, że dzieciak się bawi.

1

@MesQueUnClub_87 "Takie deklaracje zawsze będą prowokujące dla pewnego gorna ludzi." - to zupełnie, według mnie, inna sprawa i niezależna od tematu rozmowy. Napisz tutaj, że Lewandowski jest najlepszym napastnikiem w XXI wieku i kogoś obruszysz. Napisz, że jest gorszy od Suareza i Kane'a i kogoś obruszysz. Napisz, że lubisz jak świeci słońce i wkurzysz wiele osób, które zaczna się przekrzykiwać, że lepsza jest zima.
W każdy dzień tygodnia, o podobnej porze, napisz tutaj, że głosujesz na innego kandydata na prezydenta - niezależnie na kogo padnie danego dnia, kogoś tym sprowokujesz.
W internecie jest to szczególnie widoczne, ale gwarantuje - przejdź się po ulicy i życz miłego dnia przypadkowym ludziom - kogoś sprowokujesz.

1

@MesQueUnClub_87 @KamQiX
Przykład komentarza, z tej strony, którego nie da się uznać za krytykę, a ośmieszanie w dziecinnym stylu lub po prostu prowokację:
"kłamstwo, dziadzia na chmurce który wziął się z nikąd uformował to wszystko w 6 dni a potem odpoczął :D"
Komentarz pod ciekawostka o poczatkach Układu Słonecznego - ani merytorycznie w kwestii naukowej, ani realna krytyka katolików, tylko zwykłe przedszkole. autorstwa użytkownika, któremu wielokrotnie tutaj przyklaskiwano za dyskusje w kwestiach wiary.
Z jednej strony sens jest ten sam jak w twojej propozycji wyżej ("nie rozumiem ludzi, którzy wierzą w historię zapisaną w jakiejś Księdze zwanej Biblią") jednak jedno można uznać za zaproszenie do dyskusji, drugie nie.

Dodatkowo wziałbym poprawkę na jedna rzecz - inaczej moga dyskutować i krytykować czy to wiarę, czy ateizm papież i księża - nie ze względu na "ważność", a wykształcenie - ci na wyższych szczeblach rzadko kiedy nie maja doktoratów z teologii (a często i innych dziedzin), a jak pogadać w lokalnych parafiach to i tam wśród szaraków znajdzie się dobrze wykształconych zakonników/księży. W takiej sytuacji nawet krytyka nie sprowadza się do "ci i ci sa źli, bo tak!" tylko ma jakas wartość merytoryczna.

Tu na forum, większość osób to eksperci od wszystkiego i niczego, a kwestie jak wiara, polityka czy piłka nożna, sa bardzo emocjonalne i często zero-jedynkowe.
"Ja wierzę, reszta głupole", "Lewaki zło, prawaki jeszcze gorsze", "Real Madryt to...". Więc porównywanie krytyki ateizmu przez papieża, do krytyki czy to ateizmu, katolicyzmu, czy chorego fanatyzmu na tle Realu Madryt tutaj mija się z celem.

I jeszcze dopowiedzenie do ostatniej poruszonej kwestii - tematy, które sa czysto emocjonalne i sprowadzaja się do czyichś przekonań, sa ciężkie do dyskusji - jeśli za cel dyskusji uznać kulturalna wymianę pogladów, czy próbe zmiany czyjegoś zdania.
Jeśli ktoś rzuci hasło "Energetyki to największy ściek, pijac je trujecie się i odbieracie sobie szanse na długie życie" to tutaj mamy temat, w którym można rozmawiać inaczej - podać fakty, badania, omówić konkretnie skład danych napojów, szkodliwość poszczególnych substancji itd. Co można powiedzieć w kwestii wiary? Jak przekonać kogoś, że klub jego dziedziństwa jest tym gorszym i czas przerzucić się na Barcelonę?

2

@Hosh Warto dodać, że 20 paro letni mężczyzna to najczęstsza grupa, u której po raz pierwszy "pojawia się" schizofrenia.

0

@Barceloniarz987 Real, jak rozumiem, za transfer obrońcy i nowego trenera, uzyska miejsce w tegorocznym finale LM?
Real, mimo Mbappe, odpadł jeszcze wcześniej od nas. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, oni skończa sezon bez trofeów, my z 3. Gdzie tu widzisz dramat?

2

@LOPEZ16 Przede wszystkim popełniłem główny bład - dwukrotnie polecałem już mniejsze zwracania uwagi na czyjeś życie i błahostki jak rozrywki, którymi się zajmuje, a samemu robię teraz dokładnie to samo. Jak pisałem "wyrosłem z tego", ale jeszcze nie całkowicie.

Jak chcesz psychologiczny powód takiego działania to masz - mam przekonanie o swojej wyższości, mniej czy bardziej słuszne, m.in. w kwestii inteligencji. Jestem świetnie wykształcony, pracuję naukowo. W internecie, szczególnie tam gdzie wszyscy sa anonimowi, nastawiam się (znowu, słusznie czy nie, tak po prostu mam), że większość jest głupsza czy gorsza ode mnie. Często piszę tu posty krótkie, często żartobliwe i na granicy prowokacji, bo traktuję to jako tania rozrywkę, bo "intelektualnie" jestem już zrealizowany w pracy. Więc gdy widzę, jak ktoś pisze górnolotnie, przesadnie (według mnie) barwnie, to mnie to irytuje, nie koniecznie słusznie.

Inna sprawa - post jest znacznie bardziej "grafomański" niż większość twoich wypowiedzi tutaj.


Do samego sedna rozmowy - weź pod uwagę, że "zbiorowe przeżywanie" nie zawsze wynika z chęci by robić to zbiorowo. Zwyczajnie, sa wydarzenia uznawane za historyczne, więc dziś, przy takiej dostępności internetu, każdy chce w nich brać udział, często dla samego siebie. Jestem katolikiem, mniej czy bardziej (mniej) przykładnym, byłem wielokrotnie w Watykanie, widziałem poprzednich dwóch papieży - niezależnie od "reszty stada" chciałem widzieć dzisiejsze ogłoszenie papieża. To, że wraz ze mna robiły to miliony ludzi ma drugorzędne znaczenie dla mojej motywacji. Nie będę dyskutował o tym wydarzeniu z innymi ludźmi na żywo, nie komentuję go tutaj.

Zgaduję, że z taka postawa nie masz problemu i chodzi o coś innego - czyli np. nie podoba ci się szeroka dyskusja tutaj i zgrywanie eksperta w każdym możliwym temacie przez wielu użytkowników? Czy jeszcze coś innego?

O wiek nie pytałem, zaznaczyłem, zgodnie z prawda, że nie wiem ile masz lat. Jestem ciut młodszy od ciebie i z mojego doświadczenia nie umiem sobie wyobrazić by podobna wypowiedź była gdzieś poważnie odebrana (na żywo), ale wziałem pod uwagę, że ktoś starszy, w odpowiednich kręgach, może tak rozmawiać.

1

@LOPEZ16 Zero złości, ironii minimum. Nie wiem ile masz lat, ale wyobraź sobie powtórzyć swój post jako monolog w rozmowie z kimś. Gdybym ja to zrobił, czy przed rodzina, czy przed znajomymi, czy w "środowisku naukowym" w pracy, wyśmiano by mnie i pytano o moje zdrowie.
W innych postach używasz prostszego, bardziej codziennego i internetowego języka. Sam lubię się wysilić i staram się pisać poprawnie, składnie, czasem ciut "estetyczniej" i mogę to docenić u innych, ale twój oryginalny post to już trochę grafomania i sztuka dla sztuki.
Poruszyłeś kilka różnych kwestii jak na mój gust, bo chęć bycia częscia jakieś grupy społecznej dużo do pasjonowania się życiem rodziny królewskiej czy hipokryzji nie ma, dlatego ciężko się odnieść do treści. Mimo to, napisałem szczera odpowiedź i radę, w ramach dialogu, o który prosiłeś - ty narzekasz na "xyz" ja na hipokryzję w błahych sprawach, często rozrywki. Ciężko mi to inaczej, składniej nazwać. Zwyczajnie zauważyłem, że gdy wyrosłem (to nie jest przytyk, u mnie minęło z wiekiem, nie że zarzucam ci niedojrzałość) z patrzenia na zainteresowania, zajęcia itd. innych ludzi z góry, żyje mi się przyjemniej. Odniosłem się do tego (i mogę rozwinać myśl, w ramach "dialogu"), bo wydawałeś się narzekać właśnie w podobnym tonie na pasjonowanie się głupotami.

Podejdźmy z innej strony - chcesz dialogu, a większość komentarzy, w tym mój, jedynie bezsensownie krytykuje twój styl. Mi ciężko wyciagnać kluczowe kwestie z twojego posta - może jednak za trudne słowa dla mnie. Umiałbyś, w celu podtrzymania dialogu, napisać innymi słowami na co konkretnie narzekasz?

7

@LOPEZ16 Nie lubisz zbiorowej egzaltacji, a dokładnie to samo praktykujesz - piszesz post w stylu "och i ach", "wypracowanie o sedesie na 2000 słów", udowadniajac, nie wiedzieć nam czy sobie, że "nie jesteś taki jak wszyscy".

Myślę, że większość problemów które tak ci doskwieraja, wynika z dzisiejszej globalizacji, dostępności internetu i mediów społecznościowych. Oczywiste, że ludzie spędzajacy godziny dziennie przed internetem, napisza ze współczuciem o każdym tragicznym wydarzeniu, że będa ekspertami od wszystkiego by zgarnać trochę internetowych punkcików.

Tylko realnie, jak wpływa to na twoje życie, nasz mały Konradzie? Chcesz szczerego dialogu i rady? Musisz mniej patrzyć na życie innych, panie indywidualista, skupiać się na sobie i nie martwić głupotami.
Dla mnie jedna z niezdrowych cech, których warto się pozbyć, jest hipokryzja w błahych sprawach - jak choćby rozrywki i pasjonowania się życiem rodziny królewskiej itd.
Samemu tego nie robię - ale co przeszkadza mi, jeśli robi sobie to ktoś inny?
W internecie wystarczy wymienić dowolne hobby, zajęcie i już spotyka się człowiek z krytyka - tutaj lubimy piłkę, ale widziałem krytykę żużla. Wejdź na jbzd i powiedz, że lubisz piłkę, to podważa twoja orientację seksualna w bardziej przystępnych słowach.
Kiedyś też byłem bardziej "och i ach, co to nie ja" - wyleczyłem się z tego.

W skrócie, żyj i daj żyć innym.

0

@mate92 Ano tak, mamy do zagrania jeszcze kilka kolejek, liga przegrana. Nic tylko uchlac się Tymbarkiem.

1

@mate92 W sobotę, niezależnie od wyniku dalej będziemy liderami w lidze, ty mały miłośniku Tymbarka. Mamy puchar i superpuchar kraju, pierwszy od lat półfinał LM i niedługo wygrywamy ligę, to wszystko po pięknej grze, masie pięknych momentów, budując przy tym przyszłe gwiazdy.
To jest piękny sezon i rozczarowujący wynik dziś tego nie powinien zmieniać.

0

Przypomnijcie sobie Real - wielu z was pewnie już czekało na karne w finale. Tutaj Lewy nas jeszcze w dogrywce do domu (Monachium) wprowadzi.

0

@wosiek91 W przegladarce (edgu) w pracy wyskakuja mi propozycje artykułów, a że w wolnych chwilach czytam tam tylko sportowe, to wyskoczyła mi propozycja artykułu od nich. Przeczytałem jeden, więcej nie miałem ani powodu, ani potrzeby czy chęci. Zaznaczyłem, że podany przykład jest tylko anegdotyczny - co oznacza, że jestem świadomy, że nie ma przełożenia na resztę artykułów, ogół publikowanych tam treści i wypowiedzi użytkowników.

Wyciagasz cholernie dalekie wnioski, mało trafne. W żadnym momencie nie próbowałem mówić, że obie strony sa na tym samym poziomie, tylko że żeby znaleźć przykłady "odklejenia", braku kultury i głupoty, nie trzeba wchodzić na inne strony niż tutaj. To była krytyka poziomu części użytkowników tutaj, z lekkim wstępem do wprowadzenia tematu. Tylko tyle.

Te "słuchanie swojego nurtu, nie weryfikowanie treści" to już przesada. Mówimy nie tyle o piłce, co o opiniach losowych "anonków" o piłce. Co więcej, słuchanie swojego nurtu, to w tym wypadku powtarzanie, że tamta strona to banda idiotów. Ja "zweryfikowałem", przypadkiem, ale zawsze, przeczytałem artykuł, komentarze, pozytywnie się zaskoczyłem.

0

@wosiek91 "Polecam Ci posiedzieć tam przez dłuższy czas i sobie przeanalizować komentarze to zrozumiesz."



Zazdroszczę ilości wolnego czasu, ale w życiu nie przyszło by mi do głowy, by siedzieć na stronie klubu, którym realnie (haha) się nie interesuję i analizować opinie użytkowników, by móc się utwierdzić w tym czy innym przekonaniu. Po co?



Na obu stronach jest pewnie ogromny rozrzut wiekowy, od dzieci, po ludzi, którzy ogladali piłkę gdy mnie na świecie nie było. Zaryzykuję stwierdzenie, że na obu stronach znajda się ludzie wykształceni, naukowcy, lekarze, ale znajda się też osoby na skraju upośledzenia (nie jako przytyk, a faktycznie ograniczeni umysłowo). Przede wszystkim na takich stronach, marnuja czas głównie ci bardziej "ekstremalni" kibice, więc nie dziwne, że wśród z nich znajda się opisani przez ciebie gagatkowie.



Nie popieram po prostu budowania takiej narracji "my dobrzy, tamci źli i głupi". Tutaj, bez zmuszania kogolowiek, ludzie dziela się na grupki i "zwalczaja wzajemnie", a potem zdziwienie, że jak przychodzi do polityki czy ważniejszych kwestii to jest to samo. Rozumem takie insynkty stadne, ale się kompletnie z nimi nie zgadzam. Tylko tyle i aż tyle.

Nie pisałem komentarza/y by "wybielać" Real, umniejszać kibicom tutaj itd. Chciałem tylko wytknać hipkoryzję.


0

@wosiek91 Tak, to zwykły ragebait, każdy kibic *tfu* realu (SpECJaLnIE z MaŁEj!!1!) to idiota.
Poziom tutaj też jest cholernie niski, od wahań nastrojów jak u nastolatki przed i w trakcie meczu, po przykład, który podałem - obrażanie sędziego, z góry zakładanie, że już przegraliśmy itd. To wszystko okraszone mniej czy bardziej rynsztokowym językiem.

0

@Values "Oczywiście to tylko anegdotyczny przykład..." - ładnie sparafrazowałeś moje własne zdanie, dziękuję. Nie zmienia to nic w treści całego komentarza - jeśli dorosły człowiek myśli, że przeciętny fan Realu jest gorszy czy głupszy niż fan Barcelony, to sam sobie ładna laurkę wystawia.
Część użytkowników tutaj faktycznie tak myśli, a inna, spora część pisze takie głupoty dla poklasku i "zielonych".

0

@Pedri16Future Mimo propozycji nie zobaczę, bo szczerze mi się nie chce. Wierzę, że redaktorzy moga być gorsi, widziałem wrzucane tu przykłady z TT.
Chodzi mi o obiektywne ocenianie sytuacji - tam na pewno siedzi masa błaznów, ale tutaj też ich mamy na pęczki.

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?