25

W ostatnim meczu ligi hiszpańskiej portugalski dandys wpakował hat-tricka łupieżcom Simeone i bezapelacyjnie należy oddać Cristiano to, co "cristianowe". Zaś dzisiaj, Real Madryt pojedynkować się będzie ze Sportingiem. Sytuacja w grupie F wygląda dość ciekawie i jej ostateczny kształt może przybrać przeróżne formy. I tutaj po raz kolejny pole do popisu ma zuchwały hetman Królewskich. W bębny biją dzienniki ze stolicy Hiszpanii, trener Los Blancos definitywnie zamyka wszelkie debaty na temat Złotej Piłki, a sam Ronaldo zalotnie przyznaje, iż uczynił wszystko, aby zbliżyć się do mikroskopijnego Argentyńczyka na odległość jednego trofeum. Czy najlepszy strzelec liderującej w tabeli La Liga drużyny poszatkuje linię defensywną swoich rodaków i tym samym położy kamień węgielny pod batalię z Borussią Dortmund o wyjście z pierwszego miejsca w grupie? Przekonamy się za kilka godzin. Sam jestem ciekaw czy Cristiano ureguluje formę, czy może ukucnąwszy jak żaba, raczył nas będzie jedynie skokowo swoimi wybornymi występami. Ażeby po latach nikt nie mówił, iż Portugalczyk stanowił jedynie sympatyczne tło dla Leo Messiego, ten jeszcze mocniej musi się postarać dokręcić śrubę w silniku swych niepodważalnych umiejętności. Nieważne co zostanie powiedziane lub napisane - ta rywalizacja nadaje kolorytu współczesnemu futbolowi.

3

Barca nie dominuje. Jest na 4 miejscu w lidze, które daje baraże w LM. Więc tak, zgadzam się z użytkownikiem Tottenham1882. A pycha w tym momencie cechuje Ciebie. Zapowiadasz lanie. To jakiś synonim skromności? Pewnie nie powinienem tego pisać, ale musiałem. Wybacz.

5

Chcesz powiedzieć, że wieloletnia wiedza i znajomość sportu może przewidzieć bramkę Iniesty w doliczonym czasie gry z Chelsea, gola Ramosa w finale CL, wpadkę Barcelony z Alaves albo kilka remisów Realu pod rząd? Nie wspominając o zwycięstwie Polski z Niemcami, wygraniu Euro przez Portugalię i tak dalej. Chyba nie. Gdyby piłka nożna była w stu procentach logiczna, większość wygrywałaby zakłady bukmacherskie, co doprowadziłoby do likwidacji tychże instytucji. Nie jest tak kolorowo jak piszesz. Czerwone kartki, kontuzje, samobóje, nieodgwizdane spalone, strzały życia, gorsza dyspozycja dnia, taktyka... to wszystko i jeszcze więcej wpływa na wynik. Czasami trzeba dużego farta, aby odnieść zwycięstwo. Kompletnie się z Tobą nie zgadzam.

12

Może troszkę zejdę z głównego tematu, ale od zawsze fascynował mnie "podatek hazardowy". Sam go nie płacę, gdyż nie obstawiam zakładów, lecz jego idea mnie powala na kolana. Wiadomo, że jakieś podatki muszą istnieć, aby państwo mogło sprawnie funkcjonować, ale podatek od szczęścia? Serio? Nawet w sytuacji, kiedy Fortuna uśmiecha się do człowieka, ten zobowiązany jest do uiszczenia z tego tytułu haraczu na rzecz rozdmuchanej biurokracji. Gdzie my żyjemy, że ze wszystkiego mamy się tłumaczyć fiskusowi? Co będzie następne? Danina za oddychanie powietrzem? Bo o podatku od deszczu słyszałem już od dawna....

1

Uspokoję Cię. Nie mam konta na jakimkolwiek portalu społecznościowym, czy to jako narrator czy jako obserwator, oprócz tego, na którym teraz się znajduję. Ok, posiadam konto na lubimyczytac, ale jest ono stworzone tylko i wyłącznie po to, żebym sobie dodawał książki, jakie przeczytałem. Żadnych relacji tam nie zawieram, z nikim nie piszę, więc na dobrą sprawę fcbarca.com to jedyna witryna, gdzie pozwalam sobie na wypisanie się.

8

To że jesteś jednym z moich ulubionych Użytkowników na tej stronie nie jest żadną tajemnicą. Dodając do tego innych, którzy podpisali się pod moją skromną wypowiedzią, wciąż na nowo odzyskuję wiarę w ludzi i w sens produkowania się. Nie wszystko jest stracone. "Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem". Otóż, nie bójmy się. Wyrażanie naszego zdania w jakimś stopniu może zreformować myślenie. A przynajmniej taką mam nadzieję.

8

Wiesz Wojcio, poruszyłem ten temat, gdyż nie miałem wcześniej styczności z kanałem tego Pana. Poza tym, co mi przed chwilą uświadomił Gaspar, czyli pieśnią "Wina Sędziego". Nie to żebym rozpaczał lub skubał sobie włosy, ale jednak troszkę to smutne, że taki człowiek spija śmietankę, kiedy tak naprawdę nam (KIBICOM FC BARCELONY) robi bardzo, bardzo zły PR, ale nie tylko, bo często (z tego co oglądałem) ciężko jest się z nim zgodzić w ogóle. Ten temat poruszyłem tylko i wyłącznie ze względu na to, iż chciałem w jakiś sposób obalić jego "zajebistość", która jest dla mnie może nie powodem do wstydu, ale kwestią na rozmyślania - jak ktoś taki, może stać się GURU młodych kibiców Barcy. On chyba sam nie wie, co czyni swoim dorabianiem się. I prowadzi to do złego (eskalacja konfliktów, erupcje gównoburz) . Może to jego klimat, ale mi o nic więcej nie chodziło poza zwróceniem uwagi na te schizofreniczne zagadnienie.

8

Jest i Gaspar, jeden z muszkieterów starej gwardii tej strony :)

To "Wina Sędziego" była Jego? Trololo, naprawdę wybitna pozycja w Jego wykonaniu. Na poziomie humoreski nie mógłbym temu zaprzeczyć, zresztą i sam się dobrze bawiłem przy tym utworze.

Właśnie, jak sam rozumiesz, zdarzają się takie wyskoki jak Europe czy Steppenwolf, a potem po wykonawcy jest troszkę ciszej. Podobnie było z Dekalogiem Normalsów etc, wiesz znakomicie o co mi chodzi.

Lecz najpiękniej śpiewał Perfect i Markowski: "Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść." Footroll nie wie. Ciągnie to dalej. A czasami to koń musi stać przed wozem, a nie na odwrót. Inaczej będziemy zbyt nasyceni "humorem".

45

Nie wiem czy temat, który chciałbym poruszyć nie znajduje się na cenzurowanym - jeśli tak i Moderacja stwierdzi, że naruszam jakieś przepisy to prosiłbym o usunięcie mojego komentarza.

Jakoś nigdy nie miałem ani sposobności, ani ochoty ku temu, aby przyjrzeć się z bliska działalności Footrolla. W ciągu ostatnich dni przejrzałem kilka/kilkanaście z jego filmików i wysnułem garść wniosków. Ogólnie to facet jest dla mnie enigmą, ale zaznaczam, dostąpiłem zaszczytu obcowania z co najwyżej dziesiątką jego chichi-chacha recenzji. Jeśli nie robi akurat z siebie idioty dla poleceń, lajków czy subskrypcji i Jego globus nie przyjmuje akurat różnobarwnych emocji to zdarza się mu prawić całkiem sensownie.

Być może jest to spowodowane niezręcznością z jaką dobierałem sobie do oglądania Jego skarbnicę przemyśleń, ale zastanawiam się jak ktoś taki może być Guru na YT odnośnie FC Barcelony? Natrafiłem na jego liczne komentarze i opinie, gdzie ten człowiek peroruje jakby był żywcem wyjęty z rynsztoka. Chamstwo, prostactwo i tanie chwyty retoryczne, którymi się posługuje, natychmiastowo redukują pole zainteresowanych, którymi się otacza. Zamiast na poziomie merytorycznym wytłumaczyć część problemów, on woli sypać wulgaryzmami na prawo i lewo. Czy to może być Autorytet? Owszem, dla operujących na tym samym pułapie. Po prostu odnoszę wrażenie, iż jest to jaśnie nam świecąca gwiazdka z nieba, która znalazła niszę, w której może adekwatnie się wyprodukować do odbiorców mu tożsamych, a dzięki temu i nieźle zarobić. Rozumiem, że niemal wszystko da się obrócić w żart, ale czy te dowcipy muszą być tak niskolotne i nasączone opryskliwością?

Temat najprawdopodobniej jest już dawno przeżarty i wypluty, jednak ja - nieboraczek- wcześniej nie zainteresowałem się tym zjawiskiem. Serio, jestem pod negatywnym wrażeniem tłumów, które za nim podążają. Chyba jestem ciemniakiem i nie umiem być trendy, ale to chyba dobrze. Taką mam nadzieję.

Czy może się mylę i trafiałem na jego prezentacje, w których robił z siebie "obiektywizującego idiotę", a reszta jest cacy. Nie wiem. Prosiłbym o jakąś odpowiedź.

7

Bardzo dobry kuksaniec. Śmialiśmy się z Waszej tabeli, teraz robimy coś podobnego. Brawo :)

43

Dopiero wróciłem z meczu. Świetnie, że mamy trzy punkty. Robert Lewandowski nigdy nie będzie Messim. Nigdy nie będzie tak inteligentny, kreatywny, przewidujący, a do tego tak technicznie zdolny żeby to wszystko wykonać jak Leo. Ale na Boga! Jest diabelnie skuteczny. Choć czasami nie trafia w trywialnych sytuacjach, to potrafi to za jakiś czas nadrobić. Akurat dzisiaj miał dzień konia i był jak złoto dla naszej drużyny. Ta trzecia bramka jest w stu procentach jego, wielka klasa. Cieszę się z oglądania na własne oczy następcy Wilimowskiego, Pohla, Cieślika, Deyny, Szarmacha, Lubańskiego, Laty, Bońka. Kurczę! Myślę, że ich spokojnie pobije, jeśli chodzi o dorobek strzelecki. Fantastycznie. Czekam na więcej i jako kibic najpokorniej dziękuję.

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

3

W ciemno stawiam, że to kolejni polscy premierzy czy prezydenci nie chcą zniesienia tych wiz. W mediach może być otoczka, że się o to starają, a rozmowy są owocne, jednak w interesie naszych rządzących (niezależnie z jakiej opcji) nie leży kolejna fala emigracji z kraju, w tym wypadku do USA. Polonia choć podzielona, jest tam liczna i sporo naszych obywateli ma tam kogoś z rodziny/znajomych, kto mógłby pomóc im w starcie na nowej ziemi. Jak Polacy powyjeżdżają z ojczyzny to nie będzie kim rządzić, z kogo podatków ściągać, żeby utrzymać biurokrację, instytucje państwowe, szpitale, szkoły i tak dalej... Naprawdę mocno bym się zdziwił, gdyby kiedykolwiek ta przewlekła sprawa ujrzała swój "szczęśliwy" finał.

10

Od kiedy Pep został trenerem Bayernu, zacząłem oglądać ich niemal każdy (na ile czas i możliwości pozwalają). Na początku kibice Bawarczyków byli zachwyceni Ancelottim, jak to wreszcie pięknie i cudownie zaczęła grać ich drużyna, że wreszcie po nudnych czasach Guardioli, wróciła świeżość, szybkość, kontry, jak za czasów Hitzfelda. I faktycznie, o ile w pierwszych spotkaniach monachijczycy spisywali się świetnie, to od 2-3 spotkań dopadł ich dołek. Wcale a wcale nie zgadzam się z fanami Bayernu, że tak nagle i raptownie całkowicie zmienili swój styl gry. Wciąż jest sporo podań i dominacja w posiadaniu piłki. Najwyraźniej nie rozumieją, że sprawy związane z kreacją i techniką poszczególnych piłkarzy Pep doprowadził tam niemal do perfekcji i jeszcze długo będą czerpać z tego profity. Ale nie tylko Gwiazda Południa, bo i reprezentacja Niemiec. Wracając jednak do Twojego pytania, to dopiero początki Carlo i zobaczymy co z tego wyjdzie. Na pewno z drużynami pokroju Atletico, które znakomicie grają w defensywie dalej mogą mieć problemy. I tak naprawdę to był ich pierwszy ciężki rywal, a jednocześnie jakże niewygodny ze względu na preferowany styl gry. Także z ocenami bym się jeszcze wstrzymał.

41

Kurczę, nie zamierzam nikogo osądzać, ale nieco się Tobie dziwię, pliseq13. Jak najbardziej bym Cię rozumiał i poparł, gdyby szanowny kolega Quve, a także i inni przeginali pałę. Co jest złego w tym, że Quve miał marzenia/fantazje polegające na tym, iż największy nasz rywal przegrywa sromotnie? Nie wybebeszał się tam agresywnie, nie opluwał nikogo. W żartobliwym tonie dał kuksańca portugalskiemu dandysowi. Co innego, gdy jakiś ćwierćinteligent używa wulgaryzmów, przeklina, obraża i się tak gotuje od nienawiści, że mu para uszami wychodzi. Trzeba trochę wrzucić na luz. Nadzieje związane z porażką największych rywali, śmieszkowania z ich gwiazdy numer 1, jeśli są w dobrym tonie to ubogacają potyczki między kibicami (poczytaj co wyprawiali fani w czasie meczów BVB-Schalke: papier toaletowy z logiem rywala w pociągu, zaciągnięcie na maszt własnej flagi na stadionie przeciwnika etc.) Naprawdę nie widzę w tym nic złego, zważywszy na fakt, iż Ronaldo oprócz bycia bardzo dobrym piłkarzem, jest równocześnie nie tylko szczytem tandety, ale i rozwydrzonym bachorem, któremu się wszystko należy, a cały świat ma oddawać mu pokłon. Otóż nie. Im bardziej się nakręca, tym dostarcza nam więcej humoru. A śmiech to zdrowie. Z tego miejsca chciałbym mu podziękować za kilka chwil radości. Amen.

10

Troszkę mnie zmogła grypa, więc mam chwilę wolnego czasu na swobodne myśli. Jedną z nich chciałbym się z Wami podzielić. Dużo się mówi o Polakach, że są czupurni, podzieleni, kłótliwi i ogólnie wychodzi z nas warcholstwo, które utrudnia nam pokojową koegzystencję. Otóż, przeprowadziłem drobny rachunek działań poszczególnych narodów i powiem Wam, że nie jesteśmy tacy straszni, jak nas chce się odmalować. Nie jesteśmy Francuzami, którzy wyrzynali się nawzajem, gilotynowali, publicznie to oklaskując, a od czasu rozpoczęcia Wielkiej Rewolucji kilkakrotnie zmieniali formy rządów, by Napoleon wziął ich za pysk, a ostatecznie sam został wycharknięty na jedną z wysepek Oceanu Atlantyckiego. Dodając do tego Wiosnę Ludów, Komunę Paryską widzimy naród poważnie zwaśniony. Mamy przecież Hiszpanów, ich wojnę domową, która pochłonęła tyle istnień, rozpruła poczucie wspólnoty, a temat Franco, do tej pory należy do tych z kręgu tabu. Zresztą kibice Barcelony dobrze znają ten temat. Stany Zjednoczone Ameryki Północnej i ich wojna secesyjna, która do tej pory odciska piętno na ich narodzie. Czytając "Podróże z Charleyem" Steinbecka odczuwa się to doskonale. Sam pisarz, jankes, twierdzi, że Teksas to stan umysłu. I nigdy Północ z Południem nie dojdzie do ładu. Są nasi bracia Rosjanie. Rewolucja Październikowa, wybijanie ludzi, grabieże, morzenie głodem, gułagi i jednostka niczym. Można by wymienić i Kambodżę Pol Pota, Chiny Mao, Chile Pinocheta czy inne dyktatury południowoamerykańskie. Komuniści narzuceni nam od 44 przez ZSRR nie kwalifikują się do części narodu. To po prostu były ciała obce zaaplikowane wycieńczonemu, polskiemu organizmowi. Piłsudski i Bereza Kartuska w porównaniu do największych rzezi, jakie dochodziły wewnątrz konkretnych społeczeństw są pestką. Jak się przy tym spojrzy na pierwotną ideę Solidarności, to naprawdę nie mamy się czego wstydzić. I to w odniesieniu do imperialistycznych Stanów czy Rosji, nie wspominając o Zachodzie Europy czy krajach azjatyckich. Koniec :)

0

Przejdę na PW, żeby obyło się bez kontrowersji :)

0

Nie każde takie wypominki prowadzą do kłótni czy prowokowania. Jednak jeśli wolicie prewencję i cenzurę, zamiast karania wypadków, które przekraczają granice dobrego smaku i obyczajności to ok, Wasza decyzja. Chcąc tu przebywać, muszę to respektować i będę. Natomiast nigdy nie stanę się zwolennikiem zakazywania używania sztućców, bo się ktoś porani, a inny jeszcze może i wyrządzi komuś nożem kuku. Troszkę dziecinne i nieodpowiedzialne traktowanie ludzi. Natomiast podejrzewam, że taka formuła obowiązuje ze względu na ograniczony czas i możliwości "przerobowe" naszej Moderacji. I to jest już solidny argument, w pełni zrozumiały.

P.S. Niczego nie nakazuje zmieniać (nie mam do tego najmniejszych podstaw, ani władzy), wyraziłem jedynie swoje zdanie w sposób kulturalny i chyba rzeczowy. Mam nadzieję, że to nie jest surowo wzbronione? :)

2

I ja również mogę rzecz: pełna zgoda. Z tak logicznym wywodem nie wypada polemizować. Swoją drogą, może nie identyfikuje się ze wszystkim co piszesz na tej stronie, ale miło się czyta Twoje komentarze. Pozdrawiam :)

4

Oczywiście, że nie mamy tutaj komuny i właściciel tej strony jest osobą decydująca o jej wyglądzie, zasadach i tak dalej, ale jednocześnie na wolnym rynku to konsument napędza mu kabzę, więc jeśli klient ma jakieś zastrzeżenia wobec produktu, naturalną rzeczą jest, iż taki pan administrator powinien liczyć się z głosem tutejszych użytkowników, czasami uwzględniając rozsądne postulaty. Oczywiście, jeśli mu zależy na dalszym rozwoju interesu i nazwijmy to ładnie: "samopoczuciu klienta". Cenzura na rozmowy o ludziach, którzy stanowili integralną część witryny jest dla mnie śmieszna. Historii nie da się wykasować, nie da się jej zapomnieć. Gdy Katalończykom zabroniono mówić w ich języku, jako wspólnota łamali te zasady właśnie na Camp Nou. Co jest szkodliwego we wspominaniu zbanowanych? Sama informacja, że zostali usunięci za notoryczne łamanie regulaminu już jest w sobie jakąś formą przestrogi. To tylko moje zdanie i w żaden sposób nie dopuszczam się obelżywych ataków na Moderację, ani na to jak pracują czy wywiązują się ze swoich obowiązków - wyrażam jedynie moje powątpiewanie w tym przypadku. To chyba tylko tyle.

28

Jestem zarejestrowany na tej stronie kilka dobrych lat, a i obserwowałem ją jeszcze zanim pokusiłem się o założenie konta, i z całą świadomością mogę napisać, iż poziom zawsze się wahał. Jest to witryna poświęcona futbolowi, FC Barcelonie, a więc takiej pasji, która przyciąga całe spektrum kibiców czy obserwatorów. Piłka nożna nigdy nie będzie ekskluzywna, na pierwszy rzut oka wydaje się być dość prosta, co prowadzi do tego, że niemal każdy może komentować wydarzenia z nią związane. Jeżeli ktoś chciałby deliberacji, dysput racjonalnych, nasączonych argumentami, to raczej powinien udzielać się na stronach o fizyce, chemii, medycynie, sztuce, literaturze. Słowem, w dziedzinach, gdzie wodolejstwo lub nieznajomość tematu wychodzą jak na dłoni już po pierwszych komentarzach. To, co zauważyłem odnośnie naszego internetowego poletka, a także sieci ogółem - im bardziej funkcjonalny serwis, przybajerzony, miły dla oka, tym więcej przyciąga osób. I to niekoniecznie znających się na danej materii. Ale fakt, niektórych użytkowników nie mogę sobie odżałować: korespondencji z nimi, wymiany zdań, uwag czy też rozmów na forum. C'est la vie.

1

Jak uważasz. Opierając się na Twoim wcześniejszym komentarzu liczyłem na "nawiązanie sensownego dialogu z drugą osobą" i że "znalazłem osobę do podyskutowania". Błądzić i mylić się jest rzeczą ludzką. Zachęcony Twoim tokiem myślenia, również zabiorę się za coś konstruktywnego. Dziękuję za dyskusję.

8

Co prawda, od dawna już nie przeglądam polskiej strony Realu Madryt, bo najzwyczajniej w świecie szkoda mi czasu, który mogę ciekawiej spożytkować, ale dzięki szczodrobliwości niektórych użytkowników jestem w stanie zaznajomić się ze złotymi myślami, kiełkującymi na tamtejszym portalu. Oczywiście ichnia elita intelektualna zdaje się być plonem z zasiewu el redaktorów toteż w tej sytuacji nie wypada tylko i wyłącznie winić "tych, co nie wiedzą, co czynią". Przechodząc jednak do konkretów, oparłszy swe dane na kopiuj/wklej z notatnika, rotacyjnie się pojawiających na La Rambli, dochodzę do wniosku, że ludzie z królewskiego świecznika wcale nie wyprzedzają o lata świetlne naszej cywilizacji. My również prężnie się rozwijamy, stawiamy kolejne futurystyczne budynki, inwestujemy w kontrowersyjną kulturę i obyczaje, a spora część użytkowników wchodzi w konflikt z prawem, co kończy się krótszymi lub dłuższymi wakacjami w ciupie. Otóż, dziwi mnie pokazywanie palcami gorszych istot, naśmiewanie się z "madryckiego" społeczeństwa, kiedy u nas jest równie wesoło, absurdalnie, a czasami nawet i brutalnie. Dopóki hałdy brudu i sterty śmieci zalegają nam pod oknami, nie wypada wytykać sąsiadowi, iż nie należy do czyściochów. A skąd wiemy, że u nas różnie to bywa z przyzwoitymi zachowaniami? Wystarczy poczytać komentarze po lub w trakcie meczu Realu. I zaiste, wyczuwam różnicę pomiędzy przyfasoleniem w dobrym smaku, a nudnym i topornym, stadnym pastwieniem się nad dajmy na to, jednym, konkretnym piłkarzem. I to niemal przy każdej okazji, nie tylko wtedy, gdy pomnikowo robi z siebie idiotę.

7

Uwielbiam takie brzęczenie much koło uszu. Tak, Olusiu, masz rację. Lewy najlepszy bez dwóch zdań. Szczerze Ci dziękuję, że poprawiłeś mi i tak już wyborny humor :)

38

Twoja wiedza i aktywność na tej stronie jest nieoceniona. Pozwalam Ci ewoluować w Ivysuara czy jakoś tak :)

84

A mnie duma ściska za serce, że ostatnimi czasy mamy zawodników grających bardzo dobrze na poziomie europejskiej półki. Aż serce się raduje, kiedy taki Lewandowski, Milik czy Teodorczyk pakują bramkę za bramką. Aczkolwiek nie chodzi tylko o nich, regularnie grają Gliki, Piszczki, Zielińskie i inni. Panowie, i drogie panie, facjata uśmiecha się wielce, że nasi rozwijają się w Europie. Nie uważam, żebyśmy z tego powodu stali się faworytami do tryumfu na Mundialu, ale jednak.... coś się ruszyło. Te samo coś, które przez lata miało nas za Murzynów na plantacji bawełny (a i tak przepraszam za te przejrzałe porównanie) najwyraźniej się kończy. To wspaniały prognostyk dla naszych chłopaków. I tutaj wielkie bum na moją idyllę - pamiętajmy o Kazachach. Pamiętajmy, jednocześnie wspierając naszych. Howgh!

7

Lewy gra piach w reprezentacji? Człowiek, który nas wprowadził na Mistrzostwa Europy? Król strzelców, wyrównujący rekord gier eliminacyjnych? Weź się zastanów lub skasuj konto i przestań bredzić.

36

Poziom zubożenia intelektualnego u młodego pokolenia jest porażający i sięgnął bruku. Czy tak ciężko przeprowadzić dyskusję na poziomie? Zamiast nic nie wnoszących komentarzy "wciąga nosem" etc, prowokowania i przekrzykiwania się bez żadnych argumentów, czy tak trudno jest wymienić walory zawodnika, którego uważa się za lepszego?

Moim zdaniem Lewandowski jest lepszy od Aguero. Świetnie gra plecami do bramki, potrafi odnaleźć się w polu karnym, bardzo dobrze główkuje. Jest silny, wytrzymały, praktycznie nie nękają go kontuzje, więc przez cały sezon może grać na wysokich obrotach. Pobił kilka rekordów Bundesligi, miał ogromne zasługi przy wprowadzeniu Polski na Mistrzostwa Europy i oczywiście Robert to bombardier. U nowego trenera ewidentnie bierze na siebie większy ciężar i odpowiedzialność za wyniki Bayernu. Niech nawet "głupie karne" będą tutaj przykładem. Ciekawe jak się jeszcze Polak rozwinie.

Moderacjo, banujcie wykwity umysłowe. Przez takich użytkowników nie chce się odwiedzać tej strony.

0

Ok, ja się kompletnie nie znam na polskiej lidze, więc prawdopodobnie zbyt naiwnie spoglądam na walory finansowe wynikające z udziału w LM. Pewnie masz rację. I jasne, że sami zapracowali, ale i tak ciężko się to ogląda. Różnica klas jest porażająca, więc to raczej smutny obrazek. Choć śmiech w ramach absurdu płynącego z boiska też w pełni rozumiem. Natomiast wyśmiewania już nie, ale to tylko moja opinia.

0

I kibiców na trybunach, i tych przed telewizorami. I piłkarzy też. Po prostu nie śmieszy mnie to, że polska drużyna jest bardzo słaba i przegrywa. Przykro patrzeć jak rodzimy zespół robi za lokaja na europejskiej scenie. Tylko tyle. Może zastrzyk gotówki coś zmieni w przyszłości?

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?