Trzy przykłady arbeloizmów (czyli idiotyzmów polegających na zaprzeczaniu samemu sobie): 1. Bardzo lubię czekoladę, ale jej nie jem bo jest ohydna. 2. Chciałbym mieszkać na wsi, najlepiej w Nowym Jorku. 3. Lubię drużyny z inteligentnymi zawodnikami, a moją ulubioną jest Real Madryt.
Kredyt z takim niskim oprocentowaniem (nawet jeśli te 1,8% to roczna stopa) i terminem początku spłaty dopiero za 5 lat, to naprawdę niezgorsza okazja. Za te 5 lat, te 90-parę milionów, które trzeba będzie oddać, będzie znacznie mniej warte niż dzisiaj.
"Z pomocnikow wpuścić dembele a coutinhio do środka, ale. Nie." Rozumiem, że miało być: Z pomocnikow wpuścić dembele a coutinhio do szatni, za niego Alenię.
No zobaczymy. Z tego co mi wiadomo, to już co najmniej 3 drużyny są zainteresowane Coutinho, a z kolei Barcelona jest coraz mniej zainteresowana kontynuowaniem współpracy z Cou (chociaż oczywiście z grzeczności nie wypada o tym mówić, jak i po to by nie obniżać ceny). Nie zdziwię się, jeśli Philippe trafi do PSG, a na jego miejsce przyjdzie któryś z tamtejszych cracków, np. wróci Neymar, albo Bartomeu poruszy niebo i ziemię, żeby ściągnąć Mbape.
Macom ma mniej minut do pokazania się, niż Cou, a robi to znacznie lepiej. Owszem, w ostatnich trzech meczach w jakich się pojawił, zmarnował trzy setki, ale przynajmniej widać, że chce i próbuje na różne sposoby odpalić. Coutinho chyba już zlał temat i wie, że latem pożegna się z Barcą. Cały czas w niego wierzyłem, ale dziś chyba powoli przestaję. On wygląda jakby miał tylko jedną nogę. Wszyscy wiedzą, że zawsze, ale to ABSOLUTNIE zawsze, idzie na prawą nogę. Może na słabą technicznie ligę angielską to wystarczało, ale w La Liga, najbardziej technicznej lidze świata, jedna noga to za mało. A co do innych graczy Barcy, ktorych chciałbym wyróżnić: Semedo - ocena bdb+., Arthur - ocena bdb, Pique - ocena bdb (zupełnie zapomniałem, że w obronie partnerował mu Langlet, bo Pique robił za dwóch).
Suarez, Rakitic, Vidal, na ławce był jeszcze Boateng, który też mierzy sobie słuszne 1,86 m. Bez przesady, samych mikrusów nie mamy. Poza tym dośrodkowania wcale nie muszą być na główkę, mogą być też takie, jakim Paqueta obsłużył dziś Piątka.
Śledzę Barcę jakieś 22 lata, więc to, że Barca gra po obwodzie, to dla mnie nie nowość. Nowością jest, że widząc, że z takiej gry nic nie wynika, grała tak dalej, nie próbując niczego zmienić. Owszem, rywal był zamurowany przed polem karnym, ale można było ich spróbować wyciągnąć, spróbować wrzutek, czy więcej akcji skrzydłami, albo może dać rywalowi pograć atak pozycyjny, a samemu spróbować kontr, zamiast bez końca podawać sobie po obwodzie, po czym i tak ostatecznie próbować przebić się środkiem, czyli tam gdzie był największy mur...
No i tym sposobem, dzięki remisowi powiększyliśmy przewagę nad Atletico, które dziś przegrało z Betisem. A co najlepsze - w następnej kolejce ktoś z madryckiej dwójki pościgowej znów straci punkty, bo są derby Madrytu :)
Dziwny był ten mecz. Dwa gole z karnych, kluczowe sytuacje po błędach arbitrów, obijanie słupków, guzy wielkości cytryn, rozcięte głowy, jedna z najmniej bramkostrzelnych drużyn aplikuje nam 2 bramki na Camp Nou, a Barca, czyli najbardziej bramkostrzelna drużyna ligi nie potrafi rozmontować defensywy rywala i przez większość meczu rozgrywa piłkę po obwodzie, przed polem karnym rywala, zupełnie jakby grała nie w nogę a szczypiorniaka. W dodatku po wyrównaniu stanu meczu było jeszcze 25 minut żeby szalę zwycięstwa przechylić na swoją korzyść, ale Barcy jakby nie zależało, tak jakby oszczędzała siły... Wiecie co, po tym meczu mam pewność, że mecze z Realem, nie ważne czy to w La Liga, czy w jakichkolwiek innych rozgrywkach - one są dla Barcy zawsze najważniejsze... :)
Nie zdziwię się, jeśli na wypożyczeniu w Realu Betis będzie grał właśnie na lewej obronie. Betis ma problem z obsadzeniem lewej obrony. Najczęściej grają więc z ustawieniem trzema obrońcami, gdzie rolę tego najbardziej lewego obrońcy pełni Sidnei, a czasem Zouhair Feddal. Z tym, że trzema obrońcami to można grać przeciwko słabszym rywalom, natomiast w meczach z mocniejszymi rywalami należałoby grać czwórką, czasem piątką obrońców. I niestety brak typowego lewego obrońcy sprawia, że w takich przypadkach na tej pozycji jest wystawiany znowu środkowy obrońca (jak np. Francis Guerrero w meczu z Realem Madryt) , czy nawet prawy pomocnik (jak np. Cristian Tello w meczu z Gironą).
Na mnie Suarez zrobił wrażenie przy bramce na 5:1. To była 89 minuta meczu. Najpierw wybił piłkę po rzucie rożnym Sevilli stojąc 2,5 m od bramki Barcy, a 16 s później był już 2,5 m od bramki Sevilli by wykończyć kontrę... Boisko na Camp Nou ma 105 m długości, więc Suarez w 16 s przebiegł praktycznie 100 m, mając już 89 minut meczu w nogach...
Momentami Barca grała na bardzo wysokiej intensywności. Ale też momentami grała na bardzo niskiej koncentracji - zwłaszcza w ofensywie (odrobina większej koncentracji i Messi mógłby ustrzelić hattricka). Ten mecz można było rozstrzygnąć znacznie wcześniej i niepotrzebnie lekkie nerwy były niemal do końca. Niestety Cou, Suarez i Messi dziś zagrali dość chaotycznie, nie do końca się rozumieli. Dobrze, że ostatecznie udało się doprowadzić do strzelenia aż tylu bramek (zwłaszcza brawo dla Cou, który w końcu zagrał na plus), ale cztery z sześciu goli padły nie w wyniku współpracy napastników, ale dzięki ofensywnej aktywności graczy z pomocy i obrony. Powiem nawet, że pomimo wielu strzelonych bramek, gdybym miał wystawiać oceny, to wyższe dałbym defensywie. Pique dzisiaj 10. Arthur 9,5. Oczywiście bardzo się cieszę, że remontada się udała :)
Krzysztof Piątek jest od Denisa o półtora roku młodszy i już zapłacono za niego €35 mln więc raczej Denis już aż tak nie wystrzeli. W końcu skończył już 25 lat. No chyba, że naprawdę jego talent eksploduje w rundzie wiosennej, przebojem wedrze się do pierwszego składu Arsenalu i stanie się jego pewnym punktem. Może wówczas jego wartość przewyższy kwotę jaką Milan zapłacił za Polaka. Ale o to łatwo nie będzie...
Moim zdaniem każdy z nich powinien dostać ostatnią szansę w ten weekend. Jeśli jeśli jej nie wykorzystają, wywiesić ogłoszenie na tablicach "SPRZEDAM - KUPIĘ" przy wejściach do Biedronki.
No jest w tym trochę racji. Z drugiej strony przynajmniej się ograli w końcu z klasową drużyną. Jestem pewien, że im więcej by grali na takim poziomie, tym wyższy poziom będą sami prezentować.
O Coutinho to nawet ja wiem, że zawsze idzie na prawą nogę, więc tym bardziej profesjonalnie przygotowani piłakrze o tym wiedzą... W tym sezonie jeszcze ani razu nie próbował dryblingu z wyjściem na lewą nogę... Zatem jeśli mamy wybierać - Coutinho czy Dembele, to odpowiedź jest oczywista. Dodam jeszcze jedno przemyślenie - w lidze hiszpańskiej żadko sprawdzają się zawodnicy, który przyszli z ligi angielskiej (no może poza kilkoma wyjątkami, jak Ronaldo), ale generalnie liga angielska jest prostsza, bardziej schematyczna, tam liczy się tylko mło; cyrkiel nikogo tam nie obchodzi. W Hiszpanii technika jest równie ważna, co walory fizyczne. Jeszcze go nie skreślam, ale Coutinho zaczyna być kolejnym tego przykładem.
1
Trzy przykłady arbeloizmów (czyli idiotyzmów polegających na zaprzeczaniu samemu sobie):
1. Bardzo lubię czekoladę, ale jej nie jem bo jest ohydna.
2. Chciałbym mieszkać na wsi, najlepiej w Nowym Jorku.
3. Lubię drużyny z inteligentnymi zawodnikami, a moją ulubioną jest Real Madryt.
3
Kredyt z takim niskim oprocentowaniem (nawet jeśli te 1,8% to roczna stopa) i terminem początku spłaty dopiero za 5 lat, to naprawdę niezgorsza okazja. Za te 5 lat, te 90-parę milionów, które trzeba będzie oddać, będzie znacznie mniej warte niż dzisiaj.
4
Czyli prawdopodobnie Coutinho + 100 mln euro powędrują do PSG, a w zamian do Barcelony trafi Kylian ;)
0
"Z pomocnikow wpuścić dembele a coutinhio do środka, ale. Nie."
Rozumiem, że miało być:
Z pomocnikow wpuścić dembele a coutinhio do szatni, za niego Alenię.
0
Podobno Valverde chciał zaskoczyć rywali i wyjątkowo kazał dziś grać wszystkie akcje przez środek...
Tak, ironizuję...
0
No zobaczymy. Z tego co mi wiadomo, to już co najmniej 3 drużyny są zainteresowane Coutinho, a z kolei Barcelona jest coraz mniej zainteresowana kontynuowaniem współpracy z Cou (chociaż oczywiście z grzeczności nie wypada o tym mówić, jak i po to by nie obniżać ceny). Nie zdziwię się, jeśli Philippe trafi do PSG, a na jego miejsce przyjdzie któryś z tamtejszych cracków, np. wróci Neymar, albo Bartomeu poruszy niebo i ziemię, żeby ściągnąć Mbape.
0
Porozmawiamy 1 września :)
5
Macom ma mniej minut do pokazania się, niż Cou, a robi to znacznie lepiej. Owszem, w ostatnich trzech meczach w jakich się pojawił, zmarnował trzy setki, ale przynajmniej widać, że chce i próbuje na różne sposoby odpalić. Coutinho chyba już zlał temat i wie, że latem pożegna się z Barcą. Cały czas w niego wierzyłem, ale dziś chyba powoli przestaję. On wygląda jakby miał tylko jedną nogę. Wszyscy wiedzą, że zawsze, ale to ABSOLUTNIE zawsze, idzie na prawą nogę. Może na słabą technicznie ligę angielską to wystarczało, ale w La Liga, najbardziej technicznej lidze świata, jedna noga to za mało.
A co do innych graczy Barcy, ktorych chciałbym wyróżnić: Semedo - ocena bdb+., Arthur - ocena bdb, Pique - ocena bdb (zupełnie zapomniałem, że w obronie partnerował mu Langlet, bo Pique robił za dwóch).
0
Suarez słabo gra z głowy?! Ok, niech Ci będzie! Za taki żart uznam, że wygrałeś tę dyskusję :)
1
Łał, straszne...
0
Suarez, Rakitic, Vidal, na ławce był jeszcze Boateng, który też mierzy sobie słuszne 1,86 m. Bez przesady, samych mikrusów nie mamy. Poza tym dośrodkowania wcale nie muszą być na główkę, mogą być też takie, jakim Paqueta obsłużył dziś Piątka.
0
Rozumiem, że przegłosowane?
0
Śledzę Barcę jakieś 22 lata, więc to, że Barca gra po obwodzie, to dla mnie nie nowość. Nowością jest, że widząc, że z takiej gry nic nie wynika, grała tak dalej, nie próbując niczego zmienić. Owszem, rywal był zamurowany przed polem karnym, ale można było ich spróbować wyciągnąć, spróbować wrzutek, czy więcej akcji skrzydłami, albo może dać rywalowi pograć atak pozycyjny, a samemu spróbować kontr, zamiast bez końca podawać sobie po obwodzie, po czym i tak ostatecznie próbować przebić się środkiem, czyli tam gdzie był największy mur...
1
No i tym sposobem, dzięki remisowi powiększyliśmy przewagę nad Atletico, które dziś przegrało z Betisem. A co najlepsze - w następnej kolejce ktoś z madryckiej dwójki pościgowej znów straci punkty, bo są derby Madrytu :)
1
Grał, tyle że na PlayStation :)
5
Dziwny był ten mecz. Dwa gole z karnych, kluczowe sytuacje po błędach arbitrów, obijanie słupków, guzy wielkości cytryn, rozcięte głowy, jedna z najmniej bramkostrzelnych drużyn aplikuje nam 2 bramki na Camp Nou, a Barca, czyli najbardziej bramkostrzelna drużyna ligi nie potrafi rozmontować defensywy rywala i przez większość meczu rozgrywa piłkę po obwodzie, przed polem karnym rywala, zupełnie jakby grała nie w nogę a szczypiorniaka. W dodatku po wyrównaniu stanu meczu było jeszcze 25 minut żeby szalę zwycięstwa przechylić na swoją korzyść, ale Barcy jakby nie zależało, tak jakby oszczędzała siły...
Wiecie co, po tym meczu mam pewność, że mecze z Realem, nie ważne czy to w La Liga, czy w jakichkolwiek innych rozgrywkach - one są dla Barcy zawsze najważniejsze... :)
2
De Jong dopiero od przyszłego sezonu. W tym na razie z 6 może pograć sobie Todibo :)
0
Nie zdziwię się, jeśli na wypożyczeniu w Realu Betis będzie grał właśnie na lewej obronie. Betis ma problem z obsadzeniem lewej obrony. Najczęściej grają więc z ustawieniem trzema obrońcami, gdzie rolę tego najbardziej lewego obrońcy pełni Sidnei, a czasem Zouhair Feddal. Z tym, że trzema obrońcami to można grać przeciwko słabszym rywalom, natomiast w meczach z mocniejszymi rywalami należałoby grać czwórką, czasem piątką obrońców. I niestety brak typowego lewego obrońcy sprawia, że w takich przypadkach na tej pozycji jest wystawiany znowu środkowy obrońca (jak np. Francis Guerrero w meczu z Realem Madryt) , czy nawet prawy pomocnik (jak np. Cristian Tello w meczu z Gironą).
0
Karny był chyba jeszcze przy stanie 1-0
2
Na mnie Suarez zrobił wrażenie przy bramce na 5:1. To była 89 minuta meczu. Najpierw wybił piłkę po rzucie rożnym Sevilli stojąc 2,5 m od bramki Barcy, a 16 s później był już 2,5 m od bramki Sevilli by wykończyć kontrę...
Boisko na Camp Nou ma 105 m długości, więc Suarez w 16 s przebiegł praktycznie 100 m, mając już 89 minut meczu w nogach...
3
Momentami Barca grała na bardzo wysokiej intensywności. Ale też momentami grała na bardzo niskiej koncentracji - zwłaszcza w ofensywie (odrobina większej koncentracji i Messi mógłby ustrzelić hattricka). Ten mecz można było rozstrzygnąć znacznie wcześniej i niepotrzebnie lekkie nerwy były niemal do końca. Niestety Cou, Suarez i Messi dziś zagrali dość chaotycznie, nie do końca się rozumieli. Dobrze, że ostatecznie udało się doprowadzić do strzelenia aż tylu bramek (zwłaszcza brawo dla Cou, który w końcu zagrał na plus), ale cztery z sześciu goli padły nie w wyniku współpracy napastników, ale dzięki ofensywnej aktywności graczy z pomocy i obrony. Powiem nawet, że pomimo wielu strzelonych bramek, gdybym miał wystawiać oceny, to wyższe dałbym defensywie. Pique dzisiaj 10. Arthur 9,5.
Oczywiście bardzo się cieszę, że remontada się udała :)
0
Krzysztof Piątek jest od Denisa o półtora roku młodszy i już zapłacono za niego €35 mln więc raczej Denis już aż tak nie wystrzeli. W końcu skończył już 25 lat. No chyba, że naprawdę jego talent eksploduje w rundzie wiosennej, przebojem wedrze się do pierwszego składu Arsenalu i stanie się jego pewnym punktem. Może wówczas jego wartość przewyższy kwotę jaką Milan zapłacił za Polaka. Ale o to łatwo nie będzie...
0
To bardzo dobra wiadomość :)
1
A co tam, zagrajmy Va Banque. Proponuję Brzęczkowi 4-3-3 :)
0
Moim zdaniem każdy z nich powinien dostać ostatnią szansę w ten weekend. Jeśli jeśli jej nie wykorzystają, wywiesić ogłoszenie na tablicach "SPRZEDAM - KUPIĘ" przy wejściach do Biedronki.
0
Na szczęście dzisiaj nie grał...
0
No jest w tym trochę racji. Z drugiej strony przynajmniej się ograli w końcu z klasową drużyną. Jestem pewien, że im więcej by grali na takim poziomie, tym wyższy poziom będą sami prezentować.
3
Moim zdaniem akurat Arthur chyba najlepszy na boisku spośród wszystkich graczy Barcy.
1
O Coutinho to nawet ja wiem, że zawsze idzie na prawą nogę, więc tym bardziej profesjonalnie przygotowani piłakrze o tym wiedzą... W tym sezonie jeszcze ani razu nie próbował dryblingu z wyjściem na lewą nogę...
Zatem jeśli mamy wybierać - Coutinho czy Dembele, to odpowiedź jest oczywista.
Dodam jeszcze jedno przemyślenie - w lidze hiszpańskiej żadko sprawdzają się zawodnicy, który przyszli z ligi angielskiej (no może poza kilkoma wyjątkami, jak Ronaldo), ale generalnie liga angielska jest prostsza, bardziej schematyczna, tam liczy się tylko mło; cyrkiel nikogo tam nie obchodzi. W Hiszpanii technika jest równie ważna, co walory fizyczne. Jeszcze go nie skreślam, ale Coutinho zaczyna być kolejnym tego przykładem.
1
Mam nawet wrażenie, że Boateng nie otrzymując piłek i tak zrobił więcej w tym meczu niż Malcom...