0

Niedobrze. Problemy z rzepką to mogą być bardzo poważne kłopoty i mogą przerodzić się w chroniczne schorzenie, w zależności od tego, jaka jest sytuacja. Cristiano Ronaldo cierpi od lat właśnie na tendinopatię kolan - czyli tzw. kolano skoczka, paskudne, chroniczne i naprawdę bolesne, dlatego Cristiano musiał zejść ze skrzydła (czytałem o tym). Tendinopatia więzadła rzepki przebiega od dolnego bieguna rzepki do guzowatości kości piszczelowej. Zmiany w więzadle, a tym samym ból, lokalizują się tuż poniżej rzepki. Ból nasila się podczas obciążania aparatu wyprostnego kolana, zwłaszcza podczas biegania i wyskoków. Bardzo częste schorzenie u wielu sportowców, w tym piłkarzy.

Mam nadzieję, że u Ter Stegena to się nie przerodzi w tę tendinopatię, że będzie potrzebny tylko jeden zabieg, ale to poważne. I to jeszcze raz pokazuje, że warto poczekać na informację, zanim się zawodnika zmiesza z błotem czy szybko oceni, a tu już latały inwektywy w stronę naszego bramkarza. To samo zresztą było i jest w przypadku Cristiano, a większość głąbów z Internetu nie wie, że on ma po prostu bardzo chore kolana od jakiegoś czasu i musiał się zamienić w 9 (i zrobił to bardzo mądrze, trzeba przyznać).

0

@Huta1968 Dokładnie, ale wiele osób tutaj tego nie rozumie.

27

Śmieszą mnie tutaj te niektóre butne komentarze wyrzucające Ronalda, a jeszcze może za nim zatęsknicie. Fakt jest taki, że kiedy przychodził Holender na trenera, to nikt się nie spodziewał żadnych pucharów w jego pierwszym sezonie ani walki o majstra ligi niemal do końca. Jak większość kibiców piłki, macie bardzo krótką pamięć i chyba zapomnieliście już, jak wyglądała Barca jeszcze w tamtym roku. Totalnie skorumpowany zarząd i zła decyzja za złą decyzją, zespół niemal całkowicie w rozsypce na boisku i poza nim - starzejący się skład i słaba ławka, a Messi chciał odejść i było z tym wielkie zamieszanie, plus jeszcze fatalne informacje o całościowym stanie klubu : finansowym i wizerunkowym. I z tym wszystkim musiał się mierzyć Koeman, a zrezygnował dla Barcelony ze stanowiska trenera reprezentacji. Czyli bez wahania porzucił intratną, bardzo zaszczytną oraz komfortową pozycję dla tego bagna w Barcelonie, niewielu by to zrobiło (komfortową, bo trenując drużynę narodową też zarabia się bardzo dużo, a nie wykonuje się aż tyle pracy ile w klubie, z reprezentacją trener spotyka się o wiele rzadziej, presja też jest mniejsza niż w Barcelonie).

Poza tym, kto się odrobinę zna na piłce ten wie, że zmiany trenerów jak w kalejdoskopie, niczego dobrego nie dają na dłuższą metę, szczególnie w okresie transformacji (my się pod tym względem powoli stajemy Realem Madryt sprzed lat, który też długo nie potrafił zdominować nas w lidze, właśnie z tego powodu, że tam się bardzo często wymieniało trenerów i dlatego nie można było wprowadzić raz a dobrze, jednej filozofii gry; chociaż oczywiście Real się zawsze głównie opierał na indywidualnościach, to inna rzecz). Rozumiem i rozumiałbym to - takie wywalanie trenerów - gdyby drużyna jak na swoje możliwości grała naprawdę tragicznie, a była jednocześnie, w szczycie swojej formy, ale to nie jest przypadek obecnej Barcelony. Sytuacja w Barcelonie jest teraz wręcz przeciwna - gramy tak naprawdę ''ponad program'', bo nasz skład to głównie wypaleni weterani, którzy już nie dają rady plus niewykształcona jeszcze w pełni piłkarsko, młodzież, a po totalnym kryzysie w poprzednim sezonie, nikt nie oczekiwał takich wyników jakie zrobiliśmy w lidzie i jednego pucharu, który wpadł. A każdy trener musi dostać czas i wsparcie od klubu, żeby odpowiednio ułożyć drużynę. Moim zdaniem Holendrowi jeszcze należy się ten czas.

Dodatkowo, kto jest teraz sensowny dostępny na rynku, żeby ewentualnie zastąpić Koemana? Powiedzcie mi? Xavi to melodia przyszłości i każdy, kto myśli inaczej, jest naiwny. Flick ma iść do reprezentacji Niemiec, Allegri to solidny trener, ale też nic wielkiego, a gra przedpotopową piłkę i w ogóle nie pasuje do ''stylu'' Barcelony, i już ja to widzę, jak go przyjmą kibice czy zarząd xD Z kolei Low to obrzydliwy typ, trener może dobry, ale jednak do tej pory trenował tylko reprezentację, a to jednak co innego niż prowadzenie klubu i może się nie sprawdzić. Nie mówiąc już o tym, że poważniejsze z tych opcji rozważa też Real, bo plotkuje się, że Zizou chce odejść.

Dla mnie Koeman też nie jest idealnym trenerem, sam go krytykuję za błędy, ale fakty są takie, że zrobił dużo dobrego w Barcelonie przez ten krótki czas, kiedy zespół był w totalnym dołku, a nie ma za niego, jak na razie, żadnych lepszych opcji.

1

@Abominacja Połowa z tego co napisałeś to jakieś pomieszanie z poplątaniem, w dodatku nie fakty, tylko twoje subiektywne odczucia. Fakt jest taki, że kiedy przychodził Holender na trenera, to nikt się nie spodziewał żadnych pucharów w jego pierwszym sezonie ani walki o majstra ligi niemal do końca. Jak większość kibiców masz bardzo krótką pamięć i chyba zapomniałeś już, jak wyglądała Barca jeszcze w tamtym roku. Totalnie skorumpowany zarząd i zła decyzja za złą decyzją, zespół niemal całkowicie w rozsypce na boisku i poza nim - starzejący się skład i słaba ławka, a Messi chciał odejść i było z tym wielkie zamieszanie, plus jeszcze fatalne informacje o całościowym stanie klubu : finansowym i wizerunkowym. I z tym wszystkim musiał się mierzyć Koeman, a zrezygnował dla Barcelony ze stanowiska trenera reprezentacji. Czyli bez wahania porzucił intratną, bardzo zaszczytną oraz komfortową pozycję dla tego bagna w Barcelonie, niewielu by to zrobiło (komfortową, bo trenując drużynę narodową też zarabia się bardzo dużo, a nie wykonuje się aż tyle pracy ile w klubie, z reprezentacją trener spotyka się o wiele rzadziej, presja też jest mniejsza niż w Barcelonie).

Poza tym, kto się odrobinę zna na piłce ten wie, że zmiany trenerów jak w kalejdoskopie, niczego dobrego nie dają na dłuższą metę, szczególnie w okresie transformacji (my się pod tym względem powoli stajemy Realem Madryt sprzed lat, który też długo nie potrafił zdominować nas w lidze, właśnie z tego powodu, że tam się bardzo często wymieniało trenerów i dlatego nie można było wprowadzić raz a dobrze, jednej filozofii gry; chociaż oczywiście Real się zawsze głównie opierał na indywidualnościach, to inna rzecz). Rozumiem i rozumiałbym to - takie wywalanie trenerów - gdyby drużyna jak na swoje możliwości grała naprawdę tragicznie, a była jednocześnie, w szczycie swojej formy, ale to nie jest przypadek obecnej Barcelony. Sytuacja w Barcelonie jest teraz wręcz przeciwna - gramy tak naprawdę ''ponad program'', bo nasz skład to głównie wypaleni weterani, którzy już nie dają rady plus niewykształcona jeszcze w pełni piłkarsko, młodzież, a po totalnym kryzysie w poprzednim sezonie, nikt nie oczekiwał takich wyników jakie zrobiliśmy w lidzie i jednego pucharu, który wpadł. A każdy trener musi dostać czas i wsparcie od klubu, żeby odpowiednio ułożyć drużynę. Moim zdaniem Holendrowi jeszcze należy się ten czas.

Dodatkowo, kto jest teraz sensowny dostępny na rynku, żeby ewentualnie zastąpić Koemana? Powiedz mi? Xavi to melodia przyszłości i każdy, kto myśli inaczej, jest naiwny. Flick ma iść do reprezentacji Niemiec, Allegri to solidny trener, ale też nic wielkiego, a gra przedpotopową piłkę i w ogóle nie pasuje do ''stylu'' Barcelony, i już ja to widzę, jak go przyjmą kibice czy zarząd xD Z kolei Low to obrzydliwy typ, trener może dobry, ale jednak do tej pory trenował tylko reprezentację, a to jednak co innego niż prowadzenie klubu i może się nie sprawdzić. Nie mówiąc już o tym, że poważniejsze z tych opcji rozważa też Real, bo plotkuje się, że Zizou chce odejść.

Dla mnie Koeman też nie jest idealnym trenerem, sam go krytykuję za błędy, ale fakty są takie, że zrobił dużo dobrego w Barcelonie przez ten krótki czas, kiedy zespół był w totalnym dołku, a nie ma za niego, jak na razie, żadnych lepszych opcji.

0

@przemo1402 Dokładnie to!

0

@bady48 W pełni się zgadzam.

0

@MessiUltras Komentarz na poziomie gimbazy, intelektualnie jeszcze gorzej.

0

@Vito9 Nie strasz.

1

@Barcelonista1985 No może kolega odnosi się z przekąsem do tego co napisałeś, bo sam w swoim komentarzu piszesz tak, jakby tylko Messi coś tu robił, a to nie jest prawda. To jest sport drużynowy, dlatego tu nie ma tak, że o czymś decyduje jeden zawodnik, nawet najbardziej genialny. To właśnie do Ciebie napisałem. Tutaj wszystko jest ze sobą powiązane i chodzi o wiele niuansów, a nie o jednego Messiego. Właśnie z tego powodu, nawet przy geniuszu Messiego, od lat nic nie wygrywamy w LM, a od jakiegoś czasu są problemy w lidze. To nie jest One Man Show, jakby wynikało z twojego komentarza.

1

@Barcelonista1985 Messi daje dużo, ale mylisz się, że wszystko. Tak nie ma w żadnej drużynie w piłce, kropka. Messi też teraz nie jest w stanie sam wygrać niczego dla Barcelony, bo ostatecznie to jest sport drużynowy, więc to głupie gadanie. Największy spadek w jakości i skuteczności gry, nastąpił wraz z odejściem Xaviego i Iniesty, oni też duuużo Messiemu dawali. To w dużej mierze dzięki nim, Argentyńczyk mógł robić to co robił. Kto się zna na piłce, ten wie o czym mówię. Na pewno Barca ucierpi na odejściu Messiego (jeżeli do tego dojdzie), tak jak każda drużyna traci na odejściu wielkiego piłkarza, ale po tego typu odejściach, zawsze następuje okres przejściowy, okres transformacji. W końcu drużyna znowu się odbudowuje, tak będzie również z Barceloną, przyjdą kolejne sukcesy. Zapewniam, że tak źle, jak wieszczą niektórzy, w tym Ty, nie będzie.

0

@Barcelonista1985 Messi daje dużo, ale mylisz się, że wszystko. Tak nie ma w żadnej drużynie w piłce, kropka. Messi też teraz nie jest w stanie sam wygrać niczego dla Barcelony, bo ostatecznie to jest sport drużynowy, więc to głupie gadanie. Największy spadek w jakości i skuteczności gry, nastąpił wraz z odejściem Xaviego i Iniesty, oni też duuużo Messiemu dawali. To w dużej mierze dzięki nim, Argentyńczyk mógł robić to co robił. Kto się zna na piłce, ten wie o czym mówię. Na pewno Barca ucierpi na odejściu Messiego (jeżeli do tego dojdzie), tak jak każda drużyna traci na odejściu wielkiego piłkarza, ale po tego typu odejściach, zawsze następuje okres przejściowy, okres transformacji. W końcu drużyna znowu się odbudowuje, tak będzie również z Barceloną, przyjdą kolejne sukcesy. Zapewniam, że tak źle, jak wieszczą niektórzy, w tym Ty, nie będzie.

0

@Remi1899 Może dlatego, że Griezmann nie jest typowym napadziorem jak Suarez, nie jest lisem pola karnego. Francuz najlepiej czuje się na pozycji, jaką w Barcelonie zajmuje Messi i tu jest pies pogrzebany. Trzeba było nie kupować zawodnika, jeśli nie miało się na niego pomysłu, jak wpasować go do składu. Tu Barcelona sama sobie jest winna.

1

@Colon - Do you ever feel lonely?
- Only around people.

0

@arasz1819 To nie jest tak, że Zizou potrafi tak ułożyć drużynę czy że on jest genialnym taktykiem - nie jest i o tym mówiło i mówi szereg osób związanych z piłką. Zidane to trochę enigma wśród trenerów, ale nie wtedy, kiedy człowiek trochę się bardziej tym wszystkim interesuje, a mnie to interesuje, bo Real to w końcu główne ''nemezis'' Barcelony, nasi odwieczni wrogowie, a prawda jest taka, że my bez siebie żyć nie możemy i nie istniejemy bez siebie - mało osób o tym pamięta tak na co dzień, ale zapytajcie siebie sami, gdzie byłby jeden czy drugi zespół, bez siebie nawzajem, tej słynnej rywalizacji między nami? Przecież bez tej rywalizacji nie ma tak naprawdę nic - ani epickiej historii jednego czy drugiego klubu, bo gdybyśmy nie mieli takich rywali w lidze, to co znaczyłyby nasze zwycięstwa? Gdyby cały czas w lidze dominowała tylko Barca, bo nie byłoby Realu albo Real, bo nie byłoby Barcy - to liga hiszpańska ogólnie mniej by znaczyła, tak jak Bundesliga. Bundesliga, która może być solidną ligą, a Bayern może wygrywać LM raz na ileś tam lat, ale to wciąż liga jednego zespołu, dość nudna, przewidywalna i na pewno nie najlepsza. Dzięki pojedynkowi między Barcą a Realem w La Lidze jest oglądalność, napięcie, jakość i emocje - a przynajmniej tak było do niedawna i z tego powodu Real mnie trochę jednak interesuje, więc nieco więcej na ten temat czytam/słucham/oglądam.
I tak, raz - na pewno teraz, ta walka o majstra w tym sezonie jest tak zacięta, nie dlatego, że wszyscy tak super grają, tylko dlatego, że zespoły z topu spadły w dół. Jakości gry w obecnym Realu czy Barcelonie nie da się porównać z jakością gry, jaką prezentowały te zespoły w latach naszej najbardziej zaciekłej rywalizacji, czyli na początku i w środku niedawno minionej dekady. Dlatego wracając teraz do sedna tej dyskusji - do Realu - to Zizou wygrywa, owszem, ale w jakim kontekście to wszystko i na jakim tle? Prawda jest taka, że to najsłabszy Real od lat i najsłabsza Barcelona od lat - wyścig żółwi, tak jak nawet zatytułowane są analizy na tej stronie (ostatnio w studiu BBC mówił o tym Lineker, Ferdinand i kilku jeszcze; wszyscy to widzą, bo to prawda).

Kiedy się przyjrzycie temu głębiej, to Francuz owszem, potrafi ogólnie ustawić drużynę, ale równocześnie regularnie zdarza mu się odwalać całkowite szaleństwo ze składem i przegrywać, dodatkowo on kiepsko reaguje na to co się dzieje na boisku, kiedy dzieje się źle, nie robi zmian wcale albo robi bardzo mało i złe - a to się wbrew pozorom, dość często zdarza. Ja interesują się na tyle całym futbolem, że czytam różne książki, publikacje, słucham piłkarskich podcastów - jak chociażby na BBC Sport i tam nawet niedawno rozmawiali o Zizou i Realu eksperci, bardzo ciekawa dyskusja. Było tam zaproszonych dwóch bardzo dobrych ekspertów- dziennikarzy z Hiszpanii, zajmujących się od lat m.in Realem Madryt i oni sami tam powiedzieli, że z ich źródeł wynika, że Zizou to daje swoim piłkarzom ogólne wskazówki, a nie jakiś szczegółowy taktyczny plan, motywuje ich dobrze, bo sam był wielkim piłkarzem i ma z nimi takie psychologiczne, mentalne porozumienie. I właśnie na głębszym poziomie, Zidane zdaje się całkowicie na inteligencję i wierność swoich żołnierzy. I tym wygrywa. Zizou jest podobnym trenerem do Fergusona z United - nie jest absolutnym geniuszem trenerki, ale zna ogóły, jest mądry, ma intuicję piłkarską i jest świetnym psychologiem, rozumie swoich piłkarzy, a im się chce umierać za niego na boisku. Dokładnie tak jak było z Fergusonem. A to wystarczy na obecne czasy, kiedy zarówno Real jak i Barca grają o kilka poziomów niżej niż jeszcze kilka lat temu.

Fakt, jest taki, że Real zawsze opierał się na indywidualnościach przede wszystkim (wszyscy wielcy ludzie piłki to powtarzają) , Barcelona głównie na filozofii. Oczywiście, Barcelona też miała zawsze genialnych piłkarzy, ale na tym poziomie są sami świetni piłkarze, tak w Realu, jak i w Barcy, a znakiem firmowym Barcy zawsze była wielka filozofia gry i dopiero to razem, dawało naszym kiedyś ogromną przewagę. Tyle że u nas od dawna brakuje mentalności, a w Realu wciąż są przebłyski indywidualności, mentalności też nie brakuje. U nas już weterani są zmęczeni, głębsza filozofia gry odeszła razem z Pepem tak naprawdę, psychicznie za szybko siadamy, a Zizou ze swoimi żołnierzami potrafią się zmobilizować i to wystarczy przy tak słabej Barcelonie. Poza tym, Real ma jednak też trochę szczęścia, oni zawsze cudem coś strzelą nawet w końcówkach i często są to gole zupełnie przypadkowe, jak ten gol Kroosa w poprzednim jeszcze meczu czy te karne w końcówce tamtego sezonu. Warto zaznaczyć, ze wielu z tych karnych w ogóle nie powinni dostać - a tą końcówką i tymi karnymi wygrali mistrza w tamtym roku. Zatem prawda jest taka, że Zidane tu nie robi nic niezwykłego i nie jest wcale geniuszem, tylko potrafi mobilizować swoich + w Realu jest obecnie wciąż wielu lepiej trzymających się, super weteranów, gdzie my mamy braki + mają szczęście. Kiedy Kroos i Modrić są w formie, to są absolutnie kluczowi dla Realu, z przodu fartem zawsze coś wpadnie, a obronę mają bardzo solidną (i tak naprawdę tą obroną wygrywają, już pisałem o tym kilka dni temu). A my mamy beznadziejną obronę, nie mamy mentalności jak już wspominałem, Koeman na pewno nie ma takiej charyzmy wśród piłkarzy jak Zidane i za niego nasi nie chcą chyba umierać. Ot, i cała tajemnica. A moim zdaniem i tak Real nie wygra mistrza. Mistrzem ledwo-ledwo, ale będzie Atletico.

2

@BoreekxD Przestań jak zwykle jechać bez sensu na Antka. Griez strzelał w tym sezonie ważne gole, a jak nie strzela to odwala brudną robotę w defensywie, coś czego Messi w ogóle nie robi, tylko tu niewielu ''ekspertów'' to widzi i docenia. I ja akurat nie przesądzam sytuacji z Messim, wiem, ile dla nas zrobił, ale chciałem tylko odnieść się do części twojej wypowiedzi dot. Francuza. Bo naprawdę jak zwykle, szczególnie gdy jest gorzej z Barceloną w tabeli, jest moda na hejtowanie Griezmanna. Barcelona ma wiele złożonych problemów, a Griezmann jest ofiarą całej tej sytuacji, a nie głównym winowajcą. Stara się jak może i zrobił w tym sezonie wiele, ale to nie jego wina, że klub go kupił, a nie miał tak naprawdę na niego pomysłu. Prawda jest taka, że Francuz najlepiej czuje się na pozycji, na której w Barcelonie gra Messi i to jest problem. Może dlatego Barca nie powinna Antka kupować, jeśli nie mieli dokładnego planu jak go wpasować do tej drużyny. A jest też jasne, że Francuzowi obiecano coś innego, inną rolę (było to widać po wypowiedziach różnych ludzi związanych z Barcą czy swego czasu, samego Antka).

2

@xproject No to żegnamy bez bólu, bo żaden z Ciebie kibic, jeśli odchodzisz z powodu jednego piłkarza, nawet jeśli tym piłkarzem jest Messi. Po prostu plastikowy kibic sukcesu z Ciebie.

1

@slayer Dokładnie. Co za naiwny wywód kolegi @Sortello. Przecież ten Mundial w Katarze to wręcz kryminalna sprawa. Tam ludzie zginęli, pracując przy budowach stadionów w nieludzkich warunkach i to jest ogólna, publiczna wiedza od dawna. Zatem Xavi też dobrze o tym wie. I żadnego dokładnego, sprawiedliwego śledztwa nie było w tej skandalicznej sprawie, bo oni tam żadnych władz/instytucji z zewnątrz nie wpuszczają. A o przekrętach finansowych związanych z ich piłką i tym Mundialem, to już w ogóle lepiej nie mówić, bo tego jest od groma, taki gąszcz brudnych powiązań i działań, że nikt tego nie ogarnia.

0

@DonAndrzejos I to Cię dziwi ? Przecież wszystkie te gazetki to propagandowe maszynki i nic więcej, zawsze tak było. Ich linia narracji jest ''z wiatrem'', kiedy Barca wygrywa to od razu pieją za zachwytu, a gdy zaczyna przegrywać, szukają usprawiedliwienia lub w ostateczności jakiegoś wyjaśnienia, ale generalnie idą z linią klubu. Nawet nie samej drużyny, tylko klubu. Bo to są organy propagandowe klubu i tyle. Tak jak Marca dla Realu Madryt.

0

@DonAndrzejos I to Cię dziwi ? Przecież wszystkie te gazetki to propagandowe maszynki i nic więcej, zawsze tak było. Ich linia narracji jest ''z wiatrem'', kiedy Barca wygrywa to od razu pieją za zachwytu, a gdy zaczyna przegrywać, szukają usprawiedliwienia lub w ostateczności jakiegoś wyjaśnienia, ale generalnie idą z linią klubu. Nawet nie samej drużyny, tylko klubu. Bo to są organy propagandowe klubu i tyle. Tak jak Marca dla Realu Madryt.

0

@Matix90 mnie też. oby nie!

0

@Persyfl Zgadzam się w pełni.

2

@BARCA1899Messi Sam nie przepadam za osobowością Neymara, chociaż piłkarzem jest super, sam nie chciałem żeby do nas wracał, ale gadka że wybrał po prostu pieniądze jest głupia. On wybrał PSG żeby mieć drużynę zbudowaną dookoła siebie jak Messi miał Barcelonę, a Cristiano Real, żeby być liderem, a nie grać w cieniu Messiego, bo tylko tak mógł zdobyć Złotą Piłkę. Gdyby został w Barcelonie przy Messim, nigdy by ZP nie zdobył, bo w Barcelonie może być tylko jeden prawdziwy kandydat do wygrania ZP i to będzie zawsze Messi, jak każdy kibic, wiesz o tym doskonale. Inna rzecz, że ten plan Neymara kompletnie nie wypalił, bo w PSG nagle wybuchł Mbappe, więc nagle okazało się, że Brazylijczyk ma tam znowu wielką konkurencję do ZP, a poza tym samo PSG, to wciąż zespół bez odpowiedniej sportowej mentalności żeby wygrać LM, co udowodniła ich gra w najważniejszych momentach tej i poprzedniej edycji. Jednak to, że plan Neya się nie powiódł, ze względu na różne okoliczności, to właśnie nie znaczy, że on tam jest tylko dla kasy. Jest oczywiste, jak się śledziło to, co działo się w Barcelonie przed odejściem Neymara ( niedocenianie go nawet wtedy, kiedy to on w najważniejszych meczach LM nam ratował tyłek) i potem jego ruchy, że gość przede wszystkim myślał, że jako samodzielny lider w innej drużynie, będzie wreszcie miał szansę na najwyższe indywidualne laury w piłce. Cóż, nie udało się, ale w tym odejściu nie o samą kasę chodziło.

2

@BARCA1899Messi Sam nie przepadam za osobowością Neymara, chociaż piłkarzem jest super, sam nie chciałem żeby do nas wracał, ale gadka że wybrał po prostu pieniądze jest głupia. On wybrał PSG żeby mieć drużynę zbudowaną dookoła siebie jak Messi miał Barcelonę, a Cristiano Real, żeby być liderem, a nie grać w cieniu Messiego, bo tylko tak mógł zdobyć Złotą Piłkę. Gdyby został w Barcelonie przy Messim, nigdy by ZP nie zdobył, bo w Barcelonie może być tylko jeden prawdziwy kandydat do wygrania ZP i to będzie zawsze Messi, jak każdy kibic, wiesz o tym doskonale. Inna rzecz, że ten plan Neymara kompletnie nie wypalił, bo w PSG nagle wybuchł Mbappe, więc nagle okazało się, że Brazylijczyk ma tam znowu wielką konkurencję do ZP, a poza tym samo PSG, to wciąż zespół bez odpowiedniej sportowej mentalności żeby wygrać LM, co udowodniła ich gra w najważniejszych momentach tej i poprzedniej edycji. Jednak to, że plan Neya się nie powiódł, ze względu na różne okoliczności, to właśnie nie znaczy, że on tam jest tylko dla kasy. Jest oczywiste, jak się śledziło to, co działo się w Barcelonie przed odejściem Neymara ( niedocenianie go nawet wtedy, kiedy to on w najważniejszych meczach LM nam ratował tyłek) i potem jego ruchy, że gość przede wszystkim myślał, że jako samodzielny lider w innej drużynie, będzie wreszcie miał szansę na najwyższe indywidualne laury w piłce. Cóż, nie udało się, ale w tym odejściu nie o samą kasę chodziło.

0

@MesQueUnClub_87 Tylko, że jeszcze raz - powtarzasz jakieś głupie ploty. To nie Haland ''się wycenił '' - to robią agenci piłkarza - pensja plus klub, który sprzedaje - kwota transferu. Ok, w sprawie pensji piłkarze rozmawiają ze swoim agentem, ale to zazwyczaj agent się na tym zna i proponuje kwotę o jaką będą walczyć piłkarzowi, a nie na odwrót, piłkarze się na tym w ogóle nie znają, taka jest rzeczywistość. A dodatkowo nie wiem czy czytałeś wypowiedzi Raioli, który powiedział jasno, że te doniesienia o ich wymaganiach finansowych to same bzdury. Niczego jeszcze konkretnie nie wycenili, bo Norweg na ten moment, zostaje w Borussi. Dlatego może nie powtarzaj plotek, a co więcej nie skreślaj chłopa na podstawie tych plotek.

0

@MesQueUnClub_87 Akurat z tych 3 to wiadomo, że Haland byłby najlepszy, więc po co takie głupoty pisać. I Haland niczego takiego nie myśli, skąd w ogóle to wziąłeś? Posłuchaj wywiadów z nim albo poczytaj - gość ciągle powtarza, że liczy się ciężka praca na boisku i nic więcej, jest bardzo skromny i w ogóle nie jest divą. Jedyne ''ale'' przy Norwegu to jego wysoka cena, ciężką kasę na niego trzeba będzie wyłożyć i pewnie dlatego, przynajmniej na razie, do Barcelony nie trafi. Ale piłkarsko jest najlepszą opcją - młody, utalentowany i klasyczna 9 głodna bramek, jakiej u nas brakuje.

0

@adukla Przestań wszędzie widzieć spiski, bo to żenujące.

0

Szkoda, że udało się Realowi zremisować, ale i tak stracili punkty. Od początku mówiłem, że Real straci punkty. Także nadzieja jeszcze jest, trzeba wierzyć! Oby Real jeszcze pogubił więcej punktów i przegrał w kolejnym meczu.

1

No akurat jeśli chodzi o tę konkretną analizę - to w punkt. Nic dodać, nic ująć. To wszystko prawda, niestety.

2

Z tymi kibicami na trybunach zazwyczaj jest tak, że ich obecność i doping, dodaje drużynie skrzydeł, ale do obecnej sytuacji spowodowanej wirusem, piłkarze już zdążyli się przyzwyczaić, tak jak już kolega napisał pod spodem, dlatego teraz to nie ma aż takiego znaczenia. Aktualnie jedynym klubem, tak naprawdę, w którego przypadku można określić precyzyjnie, co im daje obecna sytuacja z brakiem kibiców, jest Real Madryt. Nie jest tajemnicą dla nikogo, kto śledzi piłkę szczególnie w Hiszpanii, że Santiago Bernabéu to jest takie piłkarskie, współczesne Koloseum, a lokalni kibice Realu (zresztą nie tylko lokalni) są wyjątkowo rozkapryszeni i okrutni. Potrafią pokazać swoją złość i nawet hejt na swoich zawodników, kiedy piłkarze grają źle czy niezadowalająco, z niespotykaną siłą. A gwizdy i obelgi zawsze negatywnie wypływają na piłkarza/drużynę, także paradoksalnie, Real Madryt to dziś jedyna drużyna, która wręcz bardzo skorzystała na nieobecności kibiców na trybunach. Mają o wiele bardziej korzystną sytuację przez covid, w sensie pustych trybun, i to nawet już wiele osób/ekspertów, związanych z Realem, otwarcie mówiło, jeszcze w poprzednim sezonie. Przecież ja sobie nie wyobrażam, jakie gwizdy by były na Bernabéu, gdyby kibice Realu na żywo oglądali teraz Hazarda, widzieli kiepską formę Asensio czy Isco, czy widzieli to co wyprawia na boisku Marcelo albo Ramos (w przypadku kapitana białych, są ciągłe urazy, wyjazdy na repę i powrót z kolejnym urazem, a kontraktu z obniżką zarobków nie chce podpisać). Przecież kibice na Bernabéu by ich chyba za to wszystko ''zabili'' gwizdami, gdyby tylko mieli okazję wejść na trybuny. Dlatego dla Realu brak kibiców to wielki plus - odchodzi im stres/obawy przed własnymi kibicami. xD Hazard to w ogóle ma szczęście jak cholera, bo oni są na niego wściekli (wystarczy przejrzeć sobie reakcje hiszpańskiego Twittera, który kibicuje Realowi, jakie były komentarze na zachowanie Hazarda po meczu z Chelsea). To jest też jeden z ważnych powodów, dlaczego Realowi tak dobrze idzie, nawet jeśli w tym sezonie też nieraz się potykali i grali okropnie- szczególnie na początku sezonu w LM - bo po prostu mają o jeden wielki ciężar mniej niż zazwyczaj, nie muszą się martwić wściekłością swoich własnych kibiców.

0

@normasubiektywna Zgadzam się.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: