0

@Litman Najczęściej.

0

@Litman Dokładnie. O tym mówiłem od dawna - to jest głupota. Tak się już po prostu nie gra.

0

Barca musi to wygrać, kropka !! Najważniejsze będzie zablokowanie, odcięcie środka pola Realu Madryt. Tam jest ich siła. Oby się udało!

0

Cóż, spodziewałem się takich dziecinnych komentarzy. Znowu wszystko wina sędziego, jeszcze przed meczem. Ech... xD

2

Żebyśmy tylko wygrali Klasyk!! Musimy mieć tego majstra w tym roku! Będę wściekły, jeśli to Real wygra. Ale wierzę, że oczywiście Barca.

0

Z Messim wszystko się może zdarzyć, więc nie ma co na razie prorokować. Jak pisałem tu już kilka razy, obiektywnie patrząc, Leo nie rozwiązuje problemów City i nie jest im potrzebny, ale dla mnie słowa Pepa o tym, że City nie ma kasy, nie są wystarczającym powodem, żeby myśleć, że klamka tam już ostatecznie zapadła także w kwestii sprowadzenia Argentyńczyka. Już nieraz kluby czy związani z nimi ludzie, sugerowali jedno w mediach, a potem jak przyszło co do czego, robili drugie. Gdyby Laporcie nie udało się przekonać Messiego do pozostania w Barcelonie, jeśli Messi będzie chciał spróbować czegoś nowego, to zawsze może zadzwonić do Pepa, bo znają się doskonale, i wówczas Pep/City mogą jeszcze zmienić zdanie i swoje plany. Bo przecież Messi nie będzie nic kosztował w tym okienku transferowym, będzie wolnym zawodnikiem, więc kasę musieliby wyłożyć na pensję i różne bonusy przy umowie. A jeśliby już mogli sprowadzić Messiego i by się zdecydowali na ten krok, to finansowo na pewno nie będzie z tym takiego problemu, bez względu na to, co Pep powiedział. Również już wiele razy pisałem, że wiem, iż wbrew pozorom, City też nie ma worka kasy bez dna, bo są przepisy, zarządzanie całą kasą itd., ale jeśli zdecydowaliby się jednak na Messiego, to kasa się znajdzie, to oczywiste. Z tego powodu przyszłość Leo to jest wciąż wielka niewiadoma.

0

@Barcafan2020 Wstyd za takich kibiców jak Ty, bo od razu pod każdym tematem musisz dokopać Realowi, nawet jeśli informacja w ogóle ich nie dotyczy - to takie dojrzałe, ''brawo'' ! W ten sposób raczej wychodzą z Ciebie kompleksy. Po drugie, o czym już koledzy powyżej napisali - twój komentarz jest na dramatycznie złym poziomie, jeżeli chodzi o składnię i ortografię. Rozumiem, że czasem można się pomylić tu czy tam, kiedy się szybko pisze albo jeśli się to robi telefonem i coś się w nim przestawi, ale w tym przypadku, cały ten komentarz jest okropnie napisany.

0

Haha pisałem, że tak będzie. To była taka medialna bzdura i zagrywka, że chce wrócić. Tylko nieskończenie naiwne osoby mogły w to uwierzyć. On tu już nigdy nie wróci i dobrze.

0

Nawet sobie tego teraz nie wyobrażam. I bardzo wątpię, czy Neymar faktycznie zgodziłby się zejść z pensji tak drastycznie, a musiałby to zrobić, żeby w ogóle można było myśleć o jego powrocie. Dlatego wg. mnie to puste spekulacje mediów, a może Brazylijczyk wraz ze swoim otoczeniem podbija w ten sposób swoją pozycję w negocjacjach nowego kontraktu z PSG. Zatem wątpliwa wiarygodność tej informacji. Ja powrotowi Neya mówię nie - sorry, ale po prostu nie.

0

@sokot No to jeśli tak na to patrzeć - rodowici Anglicy, to może i tak. Ale ja myślałem o tym bardziej, kiedy kibice mówią, że nie sprawdzają się gracze, którzy przychodzą z EPL.

1

@mielniczas Ja nigdy nie rozumiałem tej gadki, że ''piłkarze z Wysp się nie sprawdzają w La Lidze'', bo to zwykła bzdura. Nie sprawdzają się, oprócz Suareza w Barcelonie, Ruuda van Nistelrooy'a w Realu (tak, potem nabawił się fatalnej kontuzji, ale mimo tego od początku dał dużo Realowi i wygrał trochę z nimi), Beckhama, Cristiano, Modricia - też w Realu. Bale'a również można dodać, bo chociaż potem miał częste kontuzje, to początkowe sezony rozegrał bardzo dobre, liczby i wyniki w Hiszpanii też zrobił i przyczynił się do wygranych Realu. I jeśli sięgniemy dalej w historię różnych drużyn piłkarskich z Hiszpanii, to pewnie jeszcze się znajdzie kilku piłkarzy, którzy przyszli z Wysp i sprawdzili się w La Lidze. Zawsze będą też tacy, którzy się okazali niewypałami, ale właśnie dlatego to zależy od indywidualnego przypadku, a nie, że zawodnicy z Wielkiej Brytanii się nie sprawdzają. To głupawy i nieprawdziwy stereotyp.

0

@mielniczas Ja nigdy nie rozumiałem tej gadki, że ''piłkarze z Wysp się nie sprawdzają w La Lidze'', bo to zwykła bzdura. Nie sprawdzają się, oprócz Suareza w Barcelonie, Ruuda van Nistelrooy'a w Realu (tak, potem nabawił się fatalnej kontuzji, ale mimo tego od początku dał dużo Realowi i wygrał trochę z nimi), Beckhama, Cristiano, Modricia - też w Realu. Bale'a również można dodać, bo chociaż potem miał częste kontuzje, to początkowe sezony rozegrał bardzo dobre, liczby i wyniki w Hiszpanii też zrobił i przyczynił się do wygranych Realu. I jeśli sięgniemy dalej w historię różnych drużyn piłkarskich z Hiszpanii, to pewnie jeszcze się znajdzie kilku piłkarzy, którzy przyszli z Wysp i sprawdzili się w La Lidze. Zawsze będą też tacy, którzy się okazali niewypałami, ale właśnie dlatego to zależy od indywidualnego przypadku, a nie, że zawodnicy z Wielkiej Brytanii się nie sprawdzają. To głupawy i nieprawdziwy stereotyp.

0

@Greenalley Pisałem dokładnie o tym samym już kilka razy, ale większość ciągle myśli, że skoro City zasila kasa szejka, to jest worek bez dna. Mówiłem, że to jest trochę bardziej skomplikowane, że tu chodzi o zarządzanie kasą, przepisy FFP, których złamanie może nie kończy się dotkliwą karą, ale psuje wizerunek publiczny klubu i chociażby z tego powodu, jest niepożądane. Większość kibiców jednak ciągle ma w głowie ten stereotyp ''niekończącej się kasy z ropy''.

7

@jeff182 Tak, pojadę Ci, bo po tym komentarzu widać, że nie śledzisz dokładnie losów Halanda. Ja owszem, obserwuję chłopaka dokładniej, bo po prostu zawsze mnie interesowały i interesują, nowe talenty w piłce. I powiem tak : to prawda, że wiele tak młodych, nagle wybuchających talentem gwiazd, szybko się spala. Tylko w przypadku Norwega występuje jedna, bardzo ważna cecha, która robi ogromną różnicę - on ma topową mentalność wielkiego sportowca, to po prostu od razu widać. A każdy specjalista, od jakiegokolwiek sportu tak naprawdę, nie tylko piłki, powie ci, że od głowy, od mentalności się wszystko zaczyna i na niej kończy. Jeśli masz głowę, która zniesie każdą presję, która chce tylko wyników, skupia się na pracy i na sukcesach, wierzy w siebie, po prostu jeśli taki sportowiec ma wręcz obsesyjną ambicję - to jest właśnie cecha tych największych, jak Jordan, Ali, Cristiano czy Messi, a w polskim himalaizmie, można by przytoczyć tutaj Kukuczkę. Kukuczkę, który po prostu musiał wejść na górę, jeśli sobie to zaplanował, to była kwestia ambicji silniejszej niż strach przed śmiercią (to wszyscy o Jurku mówili). Umiejętności piłkarskie, szczególnie dzisiaj, kiedy w piłce nożnej coraz bardziej liczy się fizyczność - którą notabene Norweg ma perfekcyjną - można zawsze poprawić, szczególnie jeśli się jest tak młodym i zdolnym jak on, i właśnie również dzięki takiej mentalności. Także ludzie, którzy wypisują, że Norweg się nie nadaje do Barcy, bo to nie ten styl, są śmieszni. Haland może się dostosować, a poza tym, obecna Barcelona to już dawno nie jest Barcelona Pepa. Tiki-taka, zwłaszcza w klasycznej wersji odeszła bezpowrotnie, a Koeman ma swoją wizję i z powodzeniem będzie potrafił wkomponować Norwega w zespół. To klub zresztą wie, kogo drużyna potrzebuje, oni są tam specjalistami i widzą wszystko od środka, nie my.

Ale wracając do tej mentalności mistrzów - Haland (jeśli coś o nim wiesz, to wiedziałbyś) - jest właśnie kimś takim, ma taki mental. On ma niezaspokojony głód bramek i sukcesów, za wszelką cenę. Taka jest cała jego postawa i charakter. Ostatni tego typu młody napadzior, piłkarz, dostępny na rynku europejskim, to był młody Cristiano Ronaldo. Czy się go lubi czy nie, nie można zaprzeczyć, że Cristiano jest niezniszczalny mentalnie i już wtedy kiedy grał fenomenalnie w United, byłem pewien, że gdzie on nie pójdzie, to odniesie sukces, to było w jego oczach widać i w jego zaciętym wyrazie twarzy. ''Failure is not an option'' - to mówił całym sobą młody Ronaldo, i to można teraz wyczytać u Halanda (zresztą tak na marginesie, Cristiano to jeden z idoli Norwega, szczególnie jeśli chodzi o etykę pracy i rozwój piłkarski) . Gość podkreśla w każdym wywiadzie, że ciężka praca i osiągniecia na boisku to dla niego najważniejsza kwestia, nie robi żadnych poza boiskowych afer, stąpa twardo po ziemi, nie jest divą i to widać w każdym jego wywiadzie, a oglądałem oraz czytałem ich już wiele. Podsumowując - moja intuicja mówi mi, że jeśli ktokolwiek z obecnych mega utalentowanych młodzików osiągnie sukces, to będzie to właśnie Haland. On jest przyszłością w piłce i Barcelona powinna chociaż spróbować o niego powalczyć.

8

@jeff182 Tak, pojadę Ci, bo po tym komentarzu widać, że nie śledzisz dokładnie losów Halanda. Ja owszem, obserwuję chłopaka dokładniej, bo po prostu zawsze mnie interesowały i interesują, nowe talenty w piłce. I powiem tak : to prawda, że wiele tak młodych, nagle wybuchających talentem gwiazd, szybko się spala. Tylko w przypadku Norwega występuje jedna, bardzo ważna cecha, która robi ogromną różnicę - on ma topową mentalność wielkiego sportowca, to po prostu od razu widać. A każdy specjalista, od jakiegokolwiek sportu tak naprawdę, nie tylko piłki, powie ci, że od głowy, od mentalności się wszystko zaczyna i na niej kończy. Jeśli masz głowę, która zniesie każdą presję, która chce tylko wyników, skupia się na pracy i na sukcesach, wierzy w siebie, po prostu jeśli taki sportowiec ma wręcz obsesyjną ambicję - to jest właśnie cecha tych największych, jak Jordan, Ali, Cristiano czy Messi, a w polskim himalaizmie, można by przytoczyć tutaj Kukuczkę. Kukuczkę, który po prostu musiał wejść na górę, jeśli sobie to zaplanował, to była kwestia ambicji silniejszej niż strach przed śmiercią (to wszyscy o Jurku mówili). Umiejętności piłkarskie, szczególnie dzisiaj, kiedy w piłce nożnej coraz bardziej liczy się fizyczność - którą notabene Norweg ma perfekcyjną - można zawsze poprawić, szczególnie jeśli się jest tak młodym i zdolnym jak on, i właśnie również dzięki takiej mentalności. Także ludzie, którzy wypisują, że Norweg się nie nadaje do Barcy, bo to nie ten styl, są śmieszni. Haland może się dostosować, a poza tym, obecna Barcelona to już dawno nie jest Barcelona Pepa. Tiki-taka, zwłaszcza w klasycznej wersji odeszła bezpowrotnie, a Koeman ma swoją wizję i z powodzeniem będzie potrafił wkomponować Norwega w zespół. To klub zresztą wie, kogo drużyna potrzebuje, oni są tam specjalistami i widzą wszystko od środka, nie my.

Ale wracając do tej mentalności mistrzów - Haland (jeśli coś o nim wiesz, to wiedziałbyś) - jest właśnie kimś takim, ma taki mental. On ma niezaspokojony głód bramek i sukcesów, za wszelką cenę. Taka jest cała jego postawa i charakter. Ostatni tego typu młody napadzior, piłkarz, dostępny na rynku europejskim, to był młody Cristiano Ronaldo. Czy się go lubi czy nie, nie można zaprzeczyć, że Cristiano jest niezniszczalny mentalnie i już wtedy kiedy grał fenomenalnie w United, byłem pewien, że gdzie on nie pójdzie, to odniesie sukces, to było w jego oczach widać i w jego zaciętym wyrazie twarzy. ''Failure is not an option'' - to mówił całym sobą młody Ronaldo, i to można teraz wyczytać u Halanda (zresztą tak na marginesie, Cristiano to jeden z idoli Norwega, szczególnie jeśli chodzi o etykę pracy i rozwój piłkarski) . Gość podkreśla w każdym wywiadzie, że ciężka praca i osiągniecia na boisku to dla niego najważniejsza kwestia, nie robi żadnych poza boiskowych afer, stąpa twardo po ziemi, nie jest divą i to widać w każdym jego wywiadzie, a oglądałem oraz czytałem ich już wiele. Podsumowując - moja intuicja mówi mi, że jeśli ktokolwiek z obecnych mega utalentowanych młodzików osiągnie sukces, to będzie to właśnie Haland. On jest przyszłością w piłce i Barcelona powinna chociaż spróbować o niego powalczyć.

0

@panczo Rozśmieszyłeś mnie tym ''jak ksiądz po kolędzie'', dobre to było, przyznaję, że poprawiło mi humor i tutaj masz rację, że trochę to tak wygląda, ale nie do końca. Raiola dba o interes klienta jak każdy dobry agent i prawda jest taka, że już takich piłkarzy, którzy wybierają klub sercem czy sentymentami, prawie nie ma, taka jest rzeczywistość, więc nie ma też co się na to obrażać. Halandowi, jak każdemu zdolnemu, młodemu zależy na przyszłościowym projekcie, na drużynie, z którą mógłby wygrać LM i która zapewni mu dobre warunki sportowe, do rozwoju. Także to mówienie, że tu chodzi tylko o pieniądze, jest cyniczne ze strony kibiców. To nigdy nie jest takie proste. Pieniądze są ważne i zawsze są wabikiem - fakt, ale kto tak nie myśli? Kiedy szukasz nowej pracy to też patrzysz czy będziesz zarabiać więcej niż dotychczas, prawda? To jest normalne i ludzkie. Jednak, jak napisałem - to nie tylko o kasę chodzi, dla takich piłkarzy jak Norweg liczy się także projekt sportowy, perspektywy.

0

Już jest info, że właśnie siedzą na spotkaniu z Florentino Perezem. Walka będzie zacięta o Norwega :D O Mbappe pewnie też, jeśli nie dogada się z PSG i będzie chciał odejść.

0

@Gandalf55 Prawda, ale jeśli mówisz o młodym Cristiano, to on akurat był fenomenalnym skrzydłowym, oczywiście ze zmysłem niesamowitego killera, ale skrzydłowym, szczególnie w United, dlatego był tak genialny. Dopiero w 2015 roku Cristiano przeistoczył się w pełni w 9. Haland jest od początku 9.

0

@kaamil1910 A Ty w ogóle przeczytałeś ten artykuł czy nie? Jest wyjaśnione dokładnie, że to nie jest prima aprillis, bo to święto w Hiszpanii się obchodzi w grudniu, news podali już oficjalnie wszyscy, a chyba ani Hiszpanie, w tym Laporta, czy ojciec Halanda z Raiolą, nie przyjeżdżaliby dla żartu na lotnisko w Barcelonie tylko dlatego, że w Polsce jest jakieś głupiutkie święto, prawda?

0

@Feniks_37 Tak, ale to było już dawno temu, teraz piłka jest inna.

0

No i to mądra decyzja Federacji w Ameryce Południowej. A ci co pojechali na te wszystkie reprezentacje, to teraz często kontuzjowani. I po co to komu? Lewy zrobił błąd, że pojechał, Cristiano także, chociaż on na kadrę zawsze jeździ i dla Portugalii to ważne, więc tu chyba raczej innej opcji nie było.

2

@mekston Prima Aprillis w Hiszpanii jest w grudniu. To info o Ramosie jest już na oficjalnej stronie Realu, Ramos napisał także komentarz w swoich mediach społecznościowych. Na pewno Hiszpanie sobie żartują, bo w Polsce jest jakieś głupiutkie święto xD... Naprawdę, pomyślcie czasem, zanim coś napiszecie.

0

No niestety życie jest takie, że ''szybko'' to się dobrze niczego zrobić nie da, nie ma cudów. Szczególnie jeśli mowa o odbudowie drużyny piłkarskiej po tak głębokim kryzysie, jaki przydarzył się Barcelonie. Także Laporta będzie robił co w jego mocy, to pewne, ale Messi chyba też musi sobie zdawać sprawę z powagi sytuacji i co za tym idzie z tego, że nie da się wszystkiego naprawić jak za dotknięciem magicznej różdżki, szczególnie z perspektywy sportowej. Dlatego jak pisałem ostatnio, w kwestii Leo nic nie jest jeszcze przesądzone. Może równie dobrze odejść, jeżeli tempo zmian na lepsze będzie wg. niego za wolne.

0

Tak, tak, ''nie wyklucza''. Ciekawe za co ich kupimy, a przypominam, że szczególnie w obecnej sytuacji, nie jest łatwo sprzedać. A najpierw o to musimy się martwić - o skuteczną sprzedaż z zyskiem.

1

Banialuki medialne, jak zwykle. Jest krucho z kasą u nas i to już chyba każdy wie.

0

@michelos Napisałem powyżej komentarz dotyczący tej kwestii. Stać to ich ogólnie stać - masz rację. Ale tu jest kwestia dobrego zarzadzania tymi pieniędzmi i nawet szejk musi o tym myśleć, bo są przepisy FFP, z którymi City już miało problemy. Nawet dla szejka i dla jego klubu, to jest zła reklama, jeśli ciągle będą naruszać te przepisy, nawet jeśli nie dostaną konkretnej kary. To jest czarny PR. A jak napisali w tym artykule, jest faktem, że City potrzebują teraz klasycznej, nowej 9. Zakup Leo (właściwie jego pensja) na 2 lata plus zakup nowej 9 - to już jest olbrzymia kwota i tu już muszą się zastanawiać. Nawet kasa z ropy nie oznacza worka bez dna, już pisałem o tym nieraz, bo wszędzie obowiązują pewne przepisy.

1

Oczywiście zobaczymy jeszcze czy to się faktycznie sprawdzi, bo do lata jeszcze trochę czasu i wiele się może pozmieniać, a media hiszpańskie, nawet Sport, nie są jakieś mega wiarygodne, ale generalnie to nie jest niemożliwe i to nie jest zaskoczenie. Przynajmniej dla mnie. Pisałem o tym dawno temu, że dla City, w obecnej ich sytuacji, Messi nie ma sensu. Leo zwyczajnie nie rozwiązuje żadnego realnego problemu u nich, bo im jest właśnie potrzebna nowa, klasyczna 9, a nie rozgrywający a la Messi. Tym bardziej, że Argentyńczyk już ze względu na wiek naprawdę coraz mniej biega i nie pomaga w defensywie, a to się nie sprawdzi tak dobrze w EPL, nawet jeśli City ma Pepa, który zna Messiego od podszewki i może wycisnąć z niego to, co najlepsze. Po prostu nawet kontrakt tylko na 2 lata, nawet przy marce Messiego, nie kalkuluje się City i to z różnych perspektyw, nie tylko z finansowej.

Z perspektywy sportowej - już wyjaśniłem - Messi dziś nie pasuje do stylu City i nie uzupełnia ich braków, z perspektywy prestiżu i oceny osiągnieć trenera - przyjście Messiego wcale nie jest takie cudowne dla Guardioli, bo krytycy od zawsze zarzucają Pepowi, że najważniejszych trofeów, czyli LM, na arenie europejskiej, nie jest w stanie wygrać bez Messiego, więc gdyby Leo do nich dołączył i wtedy wygraliby LM, to znowu dużo osób by mówiło, że Pep to wygrał ''tylko dzięki Messiemu''. Wreszcie z perspektywy finansowej - fakt, Messi to wielkie pieniądze od sponsorów i ze sprzedaży różnych gadżetów, a ciężkie obciążenia jak pensja Leo to nic dla takiego szejka, ale z drugiej strony, za te niebotyczne pieniądze, które The Citizens musieliby wypłacić Messiemu, mogą zwyczajnie lepiej rozwiązać swoje konkretne potrzeby w składzie, wykładając grubą kwotę właśnie na młodszą, perspektywiczną, klasową 9, której aktualnie potrzebują. A zakontraktowanie Argentyńczyka i nowej 9 za jednym razem, to jednak byłby bardzo duży wydatek i nawet szejk z City nie chce się narażać znowu na jakieś nieprzyjemności związane z FFP, bo chociaż kara to zazwyczaj tylko lekkie uderzenie po ''łapkach'', to wciąż wizerunek publiczny klubu na tym cierpi, takie zamieszanie może mieć też wpływ na grę w drużynie. Nikomu to nie jest potrzebne. Natomiast jak podkreśliłem na początku - to się jeszcze może zmienić, bo przy transferach nigdy nie wiadomo, więc poczekajmy.

Drugą opcją jest PSG, a tu trzeba czekać co wydarzy się z Mbappe i na jaki ruch będzie mógł sobie pozwolić Real. Także to nie jest jeszcze koniec tej rozgrywki, dopiero początki.
A moja intuicja mówi mi, że Messi u nas jednak zostanie. Ale na razie żadnej opcji nie można skreślać na 100%. Pożyjemy, zobaczymy.

0

@cyron1 Dokładnie tak.

0

@LatajacyHolender O to, to ! Dokładnie.

0

@rav55 Dokładnie. Tej ''brudnej roboty'' Antka wielu nie widzi i nie docenia. Wczoraj miałem ostrą dyskusję z jednym fanem Realu, który też tego nie widzi, a dyskusja zeszła właśnie na to - na ocenę gry i transferu Grieza do Barcy. Większość ludzi jednak w ogóle się nie zna na piłce.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: