greymid
Dołączył/a: sierpień 2020
3 obserwujących
1 obserwowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Jeszcze zobaczymy czy to prawda, ale tego się chyba każdy, kto zna Messiego, spodziewał - że Messi zostanie w Barcelonie. On jednak nie lubi zmieniać otoczenia, najlepiej czuje się w znanym sobie, bezpiecznym środowisku jak Barcelona, którą zna na wylot. Natomiast przekroczenie limitu wynagrodzeń nie jest, w dłuższej perspektywie, dobrą informacją dla Barcelony. Chociaż to, że Laporta zmienił swoje podejście z racjonalnego, na bardziej emocjonalne, to już wiedziałem od dawna, bo czytałem o tym/słyszałem/ i czułem to, już w czasie jego kampanii wyborczej. Dlatego spodziewałem się pozostania Messiego, nawet jeśli finanse klubu się jeszcze bardziej skomplikują (pełnych stadionów od razu nie będzie i straty wciąż będą w budżecie). Zobaczymy.
0
@JarekS Tylko że na razie to wciąż jedynie informacja medialna, kolejna spekulacja - nic nie wiadomo na pewno.
2
No i te medialne bzdury i spekulacje jeszcze będą trwały i trwały. Najpierw news, że prezesi klubów la ligi chcą się dołożyć do kontraktu, teraz że spadnie i będzie wynosić 60 mln euro. I jeszcze dużo plot i bzdet usłyszymy, jeszcze ta saga potrwa.
1
@sokot Nie jest akurat kibicem Realu w ogóle. Śmieszne, że jest dokładnie odwrotnie - poczytaj jego wypowiedzi dłużej, to się przekonasz, a nie powtarzacie dyrdymały, bo jak ktoś tylko skrytykował Barcelonę, to już od razu jest za Realem. Tebas mówi tu po prostu prawdę - jeśli nie sprzedamy piłkarzy, to nie zatrzymamy Messiego. To są same fakty, taka jest sytuacja. Proste, prawda? Czytam wywiady z nim od lat, i Tebas znacznie częściej wypowiadał się negatywnie o Realu, a z Perezem to już w ogóle nie cierpią się nawzajem, od dawna. Przypomnij sobie z jaką wręcz nienawiścią wypowiadał się o Perezie Tebas w związku z Superligą. A Barcy i Laporty wtedy Tebas wręcz bronił - usprawiedliwiał, mówił, że Laporta nie znał całej prawdy, że to Barto jeszcze podpisał itd. Zatem on w ogóle nie jest fanem Realu. Zresztą to prosto sprawdzić - wróć do tych jego wypowiedzi sprzed kilu tygodni - były publikowane i tu, i na stronie Realu, to się przekonasz, że mam rację.
1
@Gustlik89 Szkoda że każdy z was dopisuje sobie swoją interpretację tego co mówi Tebas. A jeśli się śledziło jego wypowiedzi na temat odejścia wielkich piłkarzy, to akurat on jest tu konsekwentny - od zawsze powtarza, że żaden piłkarz nie jest większy od la ligi, a liga sobie poradzi nawet bez Messiego. Powtarzał to już kilka razy w różnych wywiadach, tłumaczonych na naszej stronie, czy stronie Realu. Wygoogluj sobie. Także nie - Tebas akurat uważa, że strata Messiego aż tak bolesna nie będzie. Ludzie zawsze będą oglądać hiszpańską piłkę, Barcę i Real, i to jest akurat prawda.
1
@Coronado Nie aż tak, sam Tebas o tym mówił. Że żaden piłkarz nie jest większy od całej la ligi i to jest prawda. La Liga sobie poradzi.
0
@liamgreyhate Tobie odbiera rozum. Chiellini żartował, to było oczywiste xD
0
@liamgreyhate Tobie odbiera rozum. Chiellini żartował, to było oczywiste xD
15
@Herbert Tylko wiesz, że zwykle, na normalnie organizowanych Euro czy innych mistrzostwach, które zazwyczaj urządzał jeden kraj czy dwa kraje, wszystkie drużyny zawczasu miały wybraną bazę i ośrodek treningowy w danym kraju organizatorskim, wszyscy przylatywali wcześniej do tych krajów , więc wszyscy mieli te same warunki. Tutaj sytuacja była zupełnie inna - tutaj niektóre drużyny latały ciągle, setki kilometrów (sprawdź sobie), a niektóre, jak Anglia, niemal siedziały w miejscu. O tę nierówność chodzi.
1
@Herbert Tylko wiesz, że zwykle, na normalnie organizowanych Euro czy innych mistrzostwach, które zazwyczaj urządzał jeden kraj czy dwa kraje, wszystkie drużyny zawczasu miały wybraną bazę i ośrodek treningowy w danym kraju organizatorskim, wszyscy przylatywali wcześniej do tych krajów , więc wszyscy mieli te same warunki. Tutaj sytuacja była zupełnie inna - tutaj niektóre drużyny latały ciągle, setki kilometrów (sprawdź sobie), a niektóre, jak Anglia, niemal siedziały w miejscu. O tę nierówność chodzi.
9
Co za żenada. Angole dostali prezent od sędziów i tyle. Grali niemal przez cały turniej u siebie, nie podróżowali tyle ile inne zespoły, a teraz jeszcze prezent od UEFY w postaci finału. Wkurzyłem się tym dzisiejszym meczem jak nigdy. Mam nadzieję, że Włosi Angoli rozjadą w finale!!
4
@Konriii Obrażał Azjatów. A oni zaliczają się do ''people of color''.
2
Nawet jeśli dla kogoś nie jest to rasizm, to jest zachowanie żenujące dla dorosłych mężczyzn. I kropka. Oni już nie są dziećmi, prawda? To profesjonaliści, w dodatku sławni. Czy nie zdają sobie sprawy z tego, że takie zachowania nie tylko dojrzałemu człowiekowi nie przystoją, ale zwyczajnie jest to zachowanie nieskończenie głupie w ich przypadku, bo nawet ze względu na ich sławę, wiadomo, że kiedy coś takiego zostanie nagrane, to jest katastrofa wizerunkowa dla nich samych i dla klubu. Na boisku Antek potrafi być świetnym grajkiem, ale poza boiskiem niestety okazuje się, że brakuje mu szarych komórek, w dodatku straszny z niego wymoczek, taki infantylny dzieciak.
2
@axegrinder Nie mówimy o ching-chong, tylko bardziej o pierwszej sytuacji, w hotelu.
6
@Roobo Komedia i humor może kpić/robić sobie żarty z każdego, nie ma z tym problemu, ale wtedy, kiedy to wyraźnie komedia, skecz, żarty, bo prawdziwy humor ma zazwyczaj też jakiś cel/puentę, a nie taka sytuacja jak tu, w której wyraźnie nie było żadnego szacunku do tej określonej grupy ludzi, a celem nie był humor, tylko prostackie nabijanie się i wyśmiewanie ludzi, a to jest różnica. Oni nabijali się z języka tych ludzi, jeszcze wyzywali od brzydkich, w tym czasie, kiedy pracownicy hotelu pracowali i naprawiali coś dla nich. To twoim zdaniem nic takiego? Pomyśl, czy Tobie byłoby przyjemnie, gdybyś jako Polak pracował ciężko na chleb gdzieś w Anglii, w hotelu, i nagle jacyś bogaci-goście Angole, zaczęliby się nabijać stereotypowo z Polaków, z Ciebie - że o, ale oni leniwi, głupi, pewnie pijacy, brudni, brzydcy itd. Nawet jeśli ci ludzie tego nie rozumieli po francusku, to i tak takie rzeczy się wyczuwa, kiedy ktoś się z ciebie nabija, bez względu na to, w jakim języku.
3
@Roobo Komedia i humor może kpić/robić sobie żarty z każdego, nie ma z tym problemu, ale wtedy, kiedy to wyraźnie komedia, skecz, żarty, bo prawdziwy humor ma zazwyczaj też jakiś cel/puentę, a nie taka sytuacja jak tu, w której wyraźnie nie było żadnego szacunku do tej określonej grupy ludzi, a celem nie był humor, tylko prostackie nabijanie się i wyśmiewanie ludzi, a to jest różnica. Oni nabijali się z języka tych ludzi, jeszcze wyzywali od brzydkich, w tym czasie, kiedy pracownicy hotelu pracowali i naprawiali coś dla nich. To twoim zdaniem nic takiego? Pomyśl, czy Tobie byłoby przyjemnie, gdybyś jako Polak pracował ciężko na chleb gdzieś w Anglii, w hotelu, i nagle jacyś bogaci-goście Angole, zaczęliby się nabijać stereotypowo z Polaków, z Ciebie - że o, ale oni leniwi, głupi, pewnie pijacy, brudni, brzydcy itd. Nawet jeśli ci ludzie tego nie rozumieli po francusku, to i tak takie rzeczy się wyczuwa, kiedy ktoś się z Ciebie nabija, bez względu na to, w jakim języku.
6
Tylko Dania ! Anglicy to prawdopodobnie najlepiej zorganizowany zespół Euro - brak utraty choćby jednego gola mówi sam za siebie, ale mimo tego, grają bardzo nudną piłkę. Poza tym, jakoś nigdy nie lubiłem zadufanych w sobie Anglików i nie kibicowałem im. Danii będzie ciężko, rozum mówi, że niestety raczej Anglicy awansują, ale ostatecznie w piłce, zawsze wszystko się może zdarzyć. Sercem będę za Danią.
2
@korolocik Ty chyba go nie rozumiesz, w ogóle. Wiesz, że w Hiszpanii większość klubów się opiera na socios, prawda? Ponieważ zapisy nie pozwalają w Hiszpanii na kluby- państwa. Pepowi chodzi o to - jeżeli Tebas i reszta nie chcą klubów-państw, a nie robią tez nic w tym kierunku, żeby przebić tę chorą bańkę z wciąż rosnącymi w piłce wydatkami, to niech wymyślą coś, co będzie działać i przynosić większe pieniądze. Bo Tebas pierniczy o czystości i romantyzmie w piłce (jak przy okazji Superligi), sam pobiera wielką pensję (i przy tych zarobkach też nie ma żadnej przejrzystości, to nawet Perez mu ostatnio zarzucał i słusznie), pompują w tę piłkę kasę bez żadnych limitów, także na swoje pensje w zarządzie La Ligi, a potem, kiedy jest kryzys to wszystko się wali, a La Liga naprawdę jest daleko w tyle za EPL aktualnie, ta przepaść będzie się tylko powiększać. A oni nic nie robią w tym zarządzie La Ligi, to jest ich praca, żeby opracować plan jak to zmienić! Pep zwraca tu uwagę pośrednio na hipokryzję tych kretynów - krytykują kluby-państwa, ale mają lepszy pomysł? Skoro nie chcą też obniżyć swoich apanaży?
2
@korolocik Ty chyba go nie rozumiesz, w ogóle. Wiesz, że w Hiszpanii większość klubów się opiera na socios, prawda? Ponieważ zapisy nie pozwalają w Hiszpanii na kluby- państwa. Pepowi chodzi o to - jeżeli Tebas i reszta nie chcą klubów-państw, a nie robią tez nic w tym kierunku, żeby przebić tę chorą bańkę z wciąż rosnącymi w piłce wydatkami, to niech wymyślą coś, co będzie działać i przynosić większe pieniądze. Bo Tebas pierniczy o czystości i romantyzmie w piłce (jak przy okazji Superligi), sam pobiera wielką pensję (i przy tych zarobkach też nie ma żadnej przejrzystości, to nawet Perez mu ostatnio zarzucał i słusznie), pompują w tę piłkę kasę bez żadnych limitów, także na swoje pensje w zarządzie La Ligi, a potem, kiedy jest kryzys to wszystko się wali, a La Liga naprawdę jest daleko w tyle za EPL aktualnie, ta przepaść będzie się tylko powiększać. A oni nic nie robią w tym zarządzie La Ligi, to jest ich praca, żeby opracować plan jak to zmienić! Pep zwraca tu uwagę pośrednio na hipokryzję tych kretynów - krytykują kluby-państwa, ale mają lepszy pomysł? Skoro nie chcą też obniżyć swoich apanaży?
4
No i o tym wczoraj pisałem - Pep ma 100% rację. Tebas nie potrafi zarządzać zasobami, które ma, nie potrafi wymyślić nic, żeby konkurować z Premier, chociaż sukcesy La Ligi były ogromne. Jeśli się nie chce klubów-państw, to niech Tebas wymyśli coś lepszego. Dokładnie tak. Problem polega na tym, że Tebas i reszta, która tym wszystkim rządzi, nic nie robi albo robi zdecydowanie za mało.
2
No, Tebas jak zwykle arogancko. On nigdy nie popełnia błędów, świętoszek. Tylko że, jeśli się nie pozwala, przez zapis przepisów, na kapitał obcych państw, czy kapitał milionerów w lidze, tylko większość klubów się opiera na socios, jak to jest w Hiszpanii, to wówczas trzeba skuteczniej zarządzać całością ligi, tak jak powiedział Pep. Trzeba szukać nowych rynków, sponsorów itd. Coś trzeba wybrać. Jeżeli Tebas i reszta tych, co zarządza w Hiszpanii sportem, w tym piłką nożną, nie chcą klubów-państw, to niech znajdą rozwiązanie. Bo nie da się pierniczyć o romantycznym futbolu opartym na wartościach, a jednocześnie nic nie robić z tą finansową bańką. Kluby- państwa zaczęły się pojawiać w piłce tylko dlatego, że kasa w tym sporcie się stała absurdalna - na transfery, na pensje, na utrzymanie tego wszystkiego, a nie każdy jest oparty na socios, nie każdy system jest taki sam w każdej lidze, wszędzie są inne warunki i potrzeby, a takie struktury socios powstają dekady, i były odpowiednie lata temu w piłce. Rzeczywistość się zmienia, Tebas chyba tego nie widzi dość dobrze. Albo on odpowie na te potrzeby współczesnego rynku piłkarskiego innym sposobem, albo będą niedługo wszędzie kluby-państwa, albo jeszcze lepiej - niech zreformują porządnie piłkę. Tylko Tebas każde rozwiązanie odrzuca, mało robi, i w tym problem. Pep miał rację i kropka. Po prostu Premier League wpuściło do udziału szejków i inny kapitał, bo takie są wymagania rzeczywistości - nie każdy się opiera na socios i kapitale prezesa jako zabezpieczeniu, tam jest inny model. Anglicy są praktyczni, czy to się komuś podoba, czy nie.
1
@JarekS Perez mówił też bardzo konkretnie o sytuacji całej La Ligii, tylko trzeba było słuchać całości :)
2
@pluszek Może właśnie dlatego, że w La lidze są na razie przepisy, które nie pozwalają wykupować dużej części hiszpańskich klubów bogatym obcokrajowcom czy w ogóle biznesmenom. Większość klubów w Hiszpanii się opiera na socios. A jednocześnie jest generalnie złe zarządzanie. Do tego Guardiola pije. A musi być jakieś jedno, dobre rozwiązanie. Jeśli Tebas nie chce kapitału bilionerów, to niech sam zarządza lepiej.
2
@pluszek Może właśnie dlatego, że w La lidze są na razie przepisy, które nie pozwalają wykupować dużej części hiszpańskich klubów bogatym obcokrajowcom czy w ogóle biznesmenom. Większość klubów w Hiszpanii się opiera na socios. A jednocześnie jest generalnie złe zarządzanie. Do tego Guardiola pije. Jeśli Tebas nie chce kapitału bilionerów, to niech sam zarządza lepiej.
1
@JarekS Perez mówił też bardzo konkretnie o sytuacji całej La Ligii, tylko trzeba było słuchać całości :)
2
@majkel02 Ja nikogo nie skreślam, napisałem wyraźnie, że cierpliwie czekam, ale jestem sceptyczny. Bo nie wiem, jak przy takich warunkach Barca ma to zrobić. Jeśli Ty w takich okolicznościach jesteś wciąż optymistą, to naprawdę, masz wielką wiarę. I nie mówię tu o szybkim rozwiązaniu całego kryzysu, tylko mówię o wstępnym planie na nadchodzący sezon - o zatrzymaniu Messiego, jednoczesnym obniżeniu zarobków reszty. Tylko o to mi teraz chodzi. A przy takim limicie płacowym, który jest wymagany, to się wydaje misja niemożliwa.
6
@natanvip No i pierwszy audyt był robiony rok temu. A Laporta w kampanii wiele obiecywał, znał już tę złą sytuację i mówił, że ma taki świetny plan. Ja cierpliwie czekam, ale jestem sceptyczny, bo już mało czasu zostało do rozpoczęcia nowego sezonu, a sytuacja z Messim wciąż nie jest jasna. A Messi blokuje/pobiera największe środki, więc klub nie wie na czym stoi. A przy tych warunkach to w ogóle nie wiem, co oni zrobią. Jakim cudem oni chcą zatrzymać Messiego.
14
Tak jak pisałem - sytuacja finansowa Barcelony jest tragiczna. Ponoć Laporta miał na to plan. Gdzie ten plan? Bo przy takich warunkach, to życzę powodzenia przy ponownym zakontraktowaniu Messiego. xD A oczywiście wiara w to, że piłkarze obniżą pensję, żeby pomóc klubowi, to naiwne marzenia. Zobaczymy. Wyjdzie teraz kto naprawdę kocha ten klub.
3
@integral92 Tak, ale EPL też może sobie na to pozwolić właśnie dlatego, że oni już dawno zapisali tam w statucie pewne odrębne zasady jakimi podlegają tam chociażby umowy sponsorskie, reklamodawcy, sponsorzy - którzy w ogóle płacą większe stawki klubom w Anglii niż np. w Hiszpanii. Po prostu Angole jak zwykle pomyśleli zawczasu o swoim i zrobili sobie ekskluzywny klub z EPL już dawno temu. Właśnie dlatego im tak naprawdę żadna Superliga nie była potrzebna. Oni już mają swoją Superligę, a reszta lig będzie za chwilę dramatycznie od nich odstawać, w tym liga hiszpańska, jeśli Tebas nie wymyśli lepszego zarządzania, reklamowania i finansowania La Ligi.
18
No ale, gdy Perez mówił dokładnie to samo i krytykował Tebasa w tym względzie, kiedy wybuchła afera z Superligą - to była na niego nagonka xD Ach, ta wieczna ludzka hipokryzja. Superliga to był zły pomysł pod względem sportowym - tak, ale jeśli chodzi o model biznesowy - zarobki, reklama na wielu rynkach (tak jak mówi tu Pep), limity pensji - to był świetny pomysł. Dla mnie oni mogliby po prostu lepiej opracować ten pomysł Superligi jeśli chodzi o kryteria rywalizacji sportowej i mogą z tym wrócić kiedyś. Ten pomysł będzie warty rozpatrzenia, jeżeli będzie miał naprawdę ręce i nogi, i nie zatraci się istoty sportu - czyli zdrowej, prawdziwej rywalizacji. Bo Anglia właśnie ma już swoją super ligę - Premier League. La Liga będzie coraz bardziej tracić : brak reklamy, brak nowoczesnych działań na polu internetowym i medialnym, źle napisany system podatkowy w Hiszpanii - trzeba by zrobić zdrowe limity pensji piłkarzy jak w NBA, a potem normalne, a nie zdziercze podatki - i to byłby zdrowy system. Wtedy nie byłoby i absurdalnych pensji, i fiskus by już tak nie polował na najbogatszych. A tak, to obawiam się, że niedługo La Liga przestanie być konkurencyjna pod wieloma względami, dokładnie to co przewiduje Perez od dawna. A ostatecznie z czegoś piłka też musi się utrzymywać. Samym romantyzmem nie wyżyje. Także to, że Tebas kiepsko zarządza, to akurat prawda, Pep ma rację.