greymid
Dołączył/a: sierpień 2020
3 obserwujących
1 obserwowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
5
@dupaslonia Ja pracuję już całe dekady, bliżej mi do emerytury niż dalej. To jest kwestia oceny i gustu, a nie mądrości. Ja się takimi hipokrytami jak Perez, brzydzę. Może tobie i tego typu ludziom co Perez, się ''wymknęło'', mi nigdy, bo ja nawet jak tam kiedyś obgadywałem ludzi, to nigdy nie używam tak prymitywnych wyzwisk, nie oceniam ludzi tak jednowymiarowo - tak mnie wychowali mojej świętej pamięci rodzice. Jestem inaczej myślącym człowiekiem, a wiadomo, że kto z kim przystaje, takim się staje. Ja nie wyzywam jak Perez wszystkich ludzi od debili, nawet największych, najbardziej inteligentnych piłkarzy Realu. To jest mit, że piłkarze to w większości głupcy, szczególnie żeby zostać topowym piłkarzem musisz mieć inteligencję bo wejście na szczyt w piłce łączy się z wiedzą z zakresu biologii ciała, odżywiania, nawet medycyny sportu w obecnej piłce, z umiejętnościami motorycznymi, z posiadaniem refleksu, z uczeniem się ciągle nowych rzeczy w obrębie samego sportu - a na boisku trzeba myśleć, to nie tylko mięśnie, z zakresu psychologii itd. Dlatego to Perez pokazał jakim prymitywem jest, że tak wszystkich wyzywa, w dodatku największe legendy Realu : Figo, Raula, Gutiego, Ronaldo itd, które swoim potem, ciężką pracą i charakterem na boisku, wygrali dla Realu wszystko. To nie Perez siedząc w garniturku za biurkiem, męczył się na boisku, często grając przez lata z wielkim bólem i kontuzjami (na przykład Cristiano ze swoją tendinopatią kolan). Dla takich ludzi, którzy przez lata pracowali sumiennie dla klubu, przyczynili się walnie do sukcesów Realu i sukcesów samego Florentino, on jako prezes, powinien mieć szacunek. A okazuje się, że przynajmniej w pewnym momencie, go nie miał. Tak, może to było na gorąco, pod wpływem chwili, może Floro był wtedy zły na jakieś sytuacje i może na poważnie tak nawet nie myśli o nich, ale to nie zmienia faktu, że to jest prymityw, który publicznie malował się na kogoś z klasą, a okazało się, że to tylko maska dla fanów i mediów, tego nic nie zmieni, że Perez to fałszywy, prymitywny typ. Biznesmenem może sobie super być, ale to też mit, że jest tak świetnym prezesem Realu. On w ciągu swoich dwóch kadencji, podjął także mnóstwo fatalnych decyzji z punktu widzenia sportowego i zaszkodził sportowo Realowi, bo w głowie miał tylko cyferki, a to też niedobrze (poczytałem na ten temat wiele książek i analiz, jak to było dokładnie z tymi rządami Pereza w Realu do tej pory i wcale tak różowo to nie wygląda, jeśli się człowiek zagłębi w szczegóły, a ja się tym zainteresowałem jakiś czas temu). Sport to biznes, ale to bardzo specyficzny biznes, gdzie liczy się także rywalizacja i emocje, dlatego to jest wszystko takie trudne. No i podtrzymuje, co napisałem wcześniej - Perez nie ma zdolności interpersonalnych, a takie trzeba posiadać, żeby dobrze rządzić klubem piłkarskim. To ci każdy ekspert powie. Dla Ciebie może jest super prezesem, dla mnie nie, ja bym nie chciał Pereza.
2
@lukbed232 No tak, bo Messi to nie jest miliarder, i on przecież zejść ze swoich wymagań finansowych, nie mógł. Wszyscy inni dla niego muszą schodzić ze swoich pensji, bo Leoś musi zarabiać miliardy.
1
@Elvisek Zanim coś takiego napiszesz, to zbieraj jak najwięcej informacji ze wszystkich źródeł. Otóż nie. W kuluarach, w Barcelonie, huczało o tym, że klub jest zadłużony na ponad 400 mln od roku! Balague podał taką informację, a to jest jeden z najlepszych ekspertów - dziennikarz, który zakładał Laliga tv, bardzo rzetelny, który nie goni za sensacją, tylko sprawdza 10 razy swoje źródła, ma kontakty w całej wielkie piłce, rodowity Katalończyk związany z Barcą od zawsze. Audyty były robione już wcześniej, Laporta dostał dokumentację po Barto, oni doskonale wiedzieli, jak fatalnie zadłużony jest klub, o wiele wcześniej.
13
''Okazało się, że głosowanie na nostalgię nie rozwiązuje problemów.'' oraz ''Teraz po pięciu miesiącach widać, że ta prezydentura nie jest w stanie znaleźć rozwiązań, o których mówiła w trakcie kampanii wyborczej. Wszyscy wiedzieli, jaka jest sytuacja finansowa klubu. Socios głosowali po to, żeby kłopoty zostały rozwiązane, a nie, by nowy prezydent zrzucał winę na poprzedników. '' - dokładnie, amen. Oczywiście, że wszyscy wiedzieli jaka jest sytuacja finansowa, a Laporta zgrywa głupa, że się dowiedział 10 dni temu. xD Jak wczoraj pisałem - już rok temu, na swoim znakomitym, piłkarskim podcaście Pure Football podcast, na BBC, znakomity ekspert, jeden z najlepszych, świetny kataloński dziennikarz Guillem Balague, który ma super kontakty w całym wielkim świecie piłki, także w samej Barcelonie, poruszał tę kwestię w audycji i mówił, że w kuluarach, w środowisku samej FC Barcelony mówi się otwarcie, że dług sięga ponad 400 milionów! Czyli to była wiedza dostępna nawet dla dziennikarzy, ale nie, Laporta się dopiero teraz dowiedział - śmiech na sali i bajeczka tylko dla naiwnych. Światowe media zajmujące się piłką nożną huczały od czasów Barto o potężnych długach, a Laporta w czasie kampanii obiecywał, że ma szczegółowy biznes plan jak z tego dołka wyjść, a teraz twierdzi, że o podstawowej rzeczy - czyli o tym, ile wynosi cały dług - dowiedział się dopiero teraz. Nie, proszę Państwa, to jest manipulacja, delikatnie mówiąc. I każdy, kto łyka te kłamstwa Laporty, jest naiwny. Tutaj coś grubszego poszło, może Laporta niektórymi kwestiami był zaskoczony, ale moim zdaniem to on niepotrzebnie dał się zmanipulować Perezowi i wkopał się w tę całą aferę z Superligą.
3
Dla mnie jeśli Messi wyląduje w PSG to też jednak straci trochę w moich oczach. Obrzydliwy klub, zbudowany na brudnej kasie, liga absolutnie najsłabsza piłkarsko ze wszystkich lig europejskich, co się naprawdę liczą ( Serie A jest przynajmniej bardzo taktyczna, defensywna -więc niełatwo tam tak naprawdę strzelać napastnikom, poza tym, ostatnio tam się dużo zmienia, dzieje i rywalizacja się poprawiła, Juve już się tam aż tak nie liczy, są też inne zespoły itd., liga francuska to jest tylko i wyłącznie podwórko PSG, jedynie ''wypadek przy pracy'' sprawił, że PSG ostatnio zawaliło majstra ligi). Pensję dadzą Leo kosmiczną, a przecież on takie kwoty zawsze chętnie przytula. Xavi czy Iniesta - założę się - zeszliby nawet do jakiejś symbolicznej kwoty, żeby tylko pomóc Barcelonie, Messi za wszelką cenę nie chciał zostawać, tak jak wczoraj powiedział Valdano. To widać. Zresztą ja zawsze bardziej w Barcelonie lubiłem Puyola czy Iniestę. Dla mnie to są prawdziwe, wielkie legendy z charakterem. Messi jest wielką legendą, wiadomo, ale nigdy nie będzie dla mnie taką prawdziwą, ''czystą'' legendą Barcelony, legendą zupełnie bez skazy, bo zwyczajnie nigdy nie kochał Barcelony zupełnie bezinteresownie, jak na przykład Iniesta, to jest fakt.
2
@dupaslonia Dokładnie, też się zastanawiam, o czym kolega mówi i skąd ta kwota? Jakie 600 mln na plusie ?xD przecież wszędzie pisali, że Real tez ma wielkie kłopoty finansowe, dlatego nikogo praktycznie nie sprowadzają w tym okienku, tylko za zwolnioną pensję Ramosa zakontraktowali Alabę, i tyle.
2
@Magicc89PL 600 mln na plusie Real? Co? Skąd masz takie info? Naprawdę? Oni przecież też mają wielkie problemy, niedawno był artykuł i media hiszpańskie pisały, że Real nawet nikogo nie kupi w tym okienku, Mbappe też nie, mimo plot. Zobaczymy jak się zamknie to okienko, ale Real też wcale nie ma takiej cacy sytuacji. My przynajmniej sprowadziliśmy już kilku, oni nikogo oprócz Alaby. Jasne, Perez to szczwany lis i dobry biznesmen, ale na piłce to on się kiepsko zna, tak z czysto sportowego punktu widzenia (co też udowodniły te nagrania), poza tym to jednak obrzydliwy, fałszywy człowiek. Może ma ogólną inteligencję i zna się na biznesie, ale inteligencji emocjonalnej, żeby patrzeć na ludzi trochę szerzej, a nie tylko jednowymiarowo - to on w ogóle nie ma. A do prowadzenia klubu piłkarskiego to też trzeba mieć umiejętności interpersonalne, społeczne, bo duża część z rządzenia klubem piłkarskim to zarządzanie ludźmi. Nagrania pokazały, że w tej kwestii, Perez jest bardzo prymitywny. Także ja dziękuję za takiego prezesa, cóż, każdy ma swój gust.
1
@Lubelak19 Ale dlaczego? To było zawsze do przewidzenia, takie jest życie - piłkarze im starsi, tym częściej zmieniają kluby, wiadomo, bo wiek wymusza zmiany, i wówczas każdy się może spotkać z każdym w nowej ekipie. Tylko najbardziej prymitywni, zacietrzewieni kibice-fanatycy robią problemy z takich rzeczy, że niby piłkarze z Realu i Barcy nie mogą w przyszłości grać razem, nigdy, bo rywalizacja między tymi klubami i już wszyscy mają się nienawidzić, bla bla bla. A prawda jest taka, że to jest infantylne, naiwne myślenie. Ci piłkarze to są wielcy profesjonaliści i oni rywalizują tylko na boisku, a potem podają sobie ręce i nie ma żadnej złej krwi między nimi, najczęściej. Nawet jeśli jakieś scysje mają ze sobą na boisku, to oni doskonale wiedzą, że to jest efekt adrenaliny i buzującego testosteronu w czasie meczu, a potem to mija i tyle, dlatego oni takich wyskoków czy starć na boisku, nie biorą na poważnie. A czasem wielu zawodników z przeciwnych klubów nawet się prywatnie, poza boiskiem, przyjaźni (najlepszy przykład : Cristiano i Pique; rywalizowali i ścinali się nieraz na boisku w Hiszpanii, ale od czasów młodości w United to przyjaciele i obydwaj publicznie, w wywiadach, nieraz o tym opowiadali, że prywatnie znają się bardzo dobrze i kolegują od ponad dekady; Pique w ogóle wielokrotnie bronił Cristiano). Dlatego nie ma nic zaskakującego w tym, że po różnych roszadach i transferach - a te zmiany ciągle następują w piłce - różni wielcy piłkarze, nawet wielcy rywale z przeszłości, spotykają się nagle, na nowym etapie kariery, razem w jednej drużynie, w nowym klubie. W tym nie ma absolutnie nic dziwnego.
1
@Lubelak19 Ale dlaczego? To było zawsze do przewidzenia, takie jest życie - piłkarze im starsi, tym częściej zmieniają kluby, wiadomo, bo wiek wymusza zmiany, i wówczas każdy się może spotkać z każdym w nowej ekipie. Tylko najbardziej prymitywni, zacietrzewieni kibice-fanatycy robią problemy z takich rzeczy, że niby piłkarze z Realu i Barcy nie mogą w przyszłości grać razem, nigdy, bo rywalizacja między tymi klubami i już wszyscy mają się nienawidzić, bla bla bla. A prawda jest taka, że to jest infantylne, naiwne myślenie. Ci piłkarze to są wielcy profesjonaliści i oni rywalizują tylko na boisku, a potem podają sobie ręce i nie ma żadnej złej krwi między nimi, najczęściej. Nawet jeśli jakieś scysje mają ze sobą na boisku, to oni doskonale wiedzą, że to jest efekt adrenaliny i buzującego testosteronu w czasie meczu, a potem to mija i tyle, dlatego oni takich wyskoków czy starć na boisku, nie biorą na poważnie. A czasem wielu zawodników z przeciwnych klubów nawet się prywatnie, poza boiskiem, przyjaźni (najlepszy przykład : Cristiano i Pique; rywalizowali i ścinali się nieraz na boisku w Hiszpanii, ale od czasów młodości w United to przyjaciele i obydwaj publicznie, w wywiadach, nieraz o tym opowiadali, że prywatnie znają się bardzo dobrze i kolegują od ponad dekady; Pique w ogóle wielokrotnie bronił Cristiano). Dlatego nie ma nic zaskakującego w tym, że po różnych roszadach i transferach - a te zmiany ciągle następują w piłce - różni wielcy piłkarze, nawet wielcy rywale z przeszłości, spotykają się nagle, na nowym etapie kariery, razem w jednej drużynie, w nowym klubie. W tym nie ma absolutnie nic dziwnego.
1
@korolocik Już pisałem o tym - nie chodzi o te 10 dni. Tragiczna sytuacja klubu była znana i omawiana ogólnie, znacznie wcześniej.
3
Jeśli to prawda - no to znowu mamy niezły burdel. A jeszcze dodam, dla tych, co ciągle ślepo bronią Laporty - on sam na konferencji prasowej przyznał, że wyniki audytu znał wcześniej. :)
2
@sokot Ale odkryłeś Amerykę - piłka jest skorumpowana na szczeblu działaczy i zarządów klubów od dawna, a PSG ma teraz fory u mafii UEFA. To żadna nowość.
2
@Veysel ale niektórzy to tutaj hipokryci. a jakie tu było jechanie po Cristiano, bo on niby do Juve dla kasy poszedł - a to się okazało nieprawdą, plus Juve to przynajmniej klub legendarny, a nie twór z brudnej kasy szejka. Poza tym, liga francuska to absolutnie najsłabsza liga piłkarska, bez dwóch zdań.
1
@sokot Ale odkryłeś Amerykę - piłka jest skorumpowana na szczeblu działaczy i zarządów klubów od dawna, a PSG ma teraz fory u mafii UEFA. To żadna nowość.
2
@Pawel1985 Mówili, tylko nie śledziłeś tego dokładnie.
1
@kaczorra86 Mam. Bardziej niż Wy wszyscy razem wzięci, dlatego większość moich prognoz na tej stronie się sprawdza. A Wy dalej wierzcie w liczne, propagandowe zagrywki. Także niestety, tego zarządu. I właśnie odpowiedziałem koledze.
1
@Tasde Nie pouczaj mnie, bo ja też pracowałem w potężnej firmie i wiem jak takie audyty wyglądają. Fakt 1 : Laporta i nowy zarząd mieli znacznie więcej niż miesiąc, żeby zarządzić nowy, ich własny audyt. I dało się to zrobić, bo że sytuacja klubu jest tragiczna, było ogólnie wiadomo już tak naprawdę od lat - mówiło się o tym szeroko w mediach sportowych, wśród ekspertów itd. To nie była żadna tajemnica. Tym bardziej było wiadomo, że audyty trzeba robić od razu. Laporta podobno miał szczegółowy finansowy plan wstępny, w wyborach tak twierdził. A żeby coś takiego obiecywać, trzeba mieć przynajmniej listę konkretnych działań na wstępie, Laporta doskonale wiedział, że audyt to jest podstawa, więc jakim cudem dokładne dane dostał dopiero ileś tam dni temu, skoro prezesem jest już dłuższy czas, a sytuację złą znał jeszcze dłużej, bo przed wyborami jeszcze? Jeśli w to wierzysz, jesteś naiwniakiem. Wszyscy wiedzą, że to potężna firma i z wielką ilością struktur, a już na pewno Laporta i na pewno zdawał sobie sprawę i dostał narzędzia, żeby to przeprowadzić nie na ostatnią chwilę, że akurat teraz, podczas okienka, 10 dni temu dostał raport. Ty chyba jaja sobie robisz. Fakt 2: był robiony audyt i wyszły wielkie długi, nowy zarząd dostał też pełną dokumentację po Barto, bo takie jest prawo i statut firmy - były prezes musi przekazać te dane nowemu. Nawet, jeśli różnice w kwotach były, jeszcze raz : od dawna było jasne, że Barcelona tonie w długach. Na swoim podcaście Balague - znakomity kataloński dziennikarz, który ma super źródła w samej Barcy i zna to wszystko od podszewki, już od roku mówił, że w kuluarach i w środowisku mówi się, że długi Barcy mogą sięgać ponad 400 milionów. Najpierw znaj fakty, potem pouczaj. Czyli to była wiedza dostępna nawet dla dziennikarzy, co dopiero dla ludzi w klubie. To samo mówił w swojej analizie, kilka miesięcy temu, Tifo football (jeden z najlepszych kanałów piłkarskich, medium sportowe, na świecie). Barto zawalił, ale Laporta także, kropka. Jest to jasne dla każdego, kto ma trochę oleju w głowie.
2
@barca87f To nie Sęp, tylko Valdano, dwie różne osoby. Pomyliło Ci się. Sęp się inteligencją do Valdano nie umywa.
11
Jak zwykle Valdano w punkt. Jedyny, który mówi całą prawdę ''Istnieją zasady zatwierdzone przez wszystkie kluby. Nie można winić kogoś za to, że wymaga przestrzegania reguł. Barcelona ma bardzo poważne problemy finansowe, które wynikają tylko z nieostrożności w zarządzaniu klubem w ostatnich latach. Z biegiem czasu wszystko stanie się jasne, choć jeśli ostatnio coś charakteryzowało Messiego, to było to milczenie. W żadnym momencie nie ogłosił swojej chęci pozostanie w klubie.'' - amen. Raz : zarządzanie Barceloną tragiczne od lat, brak umiaru oraz spełnianie każdych zachcianek kontraktowych gwiazd, właśnie tak się kończy. Dwa : niby negocjacje się toczyły, niby wszystko cacy, a potem taka wtopa? I to fakt, że Messi milczał. Wymagania pensji też nie tak bardzo obniżone, bo o tym sam Laporta powiedział, a poza tym to jest jasne z całej tej sytuacji, Messi walczył do końca o jak najlepsze warunki dla siebie, reszta miała obniżać dla niego. Wszystko rozumiem, ale dla mnie to jest chore. Także generalnie ma tu świętą rację - złe zarządzanie, chora polityka płacowa w klubie plus tak naprawdę widać, że u Messiego brak chęci pozostania za wszelką cenę, w przeciwieństwie do tego, co propagandowo podano na konferencji prasowej. Ale takie to są sztuczki i pr-owe zagrywki w świecie piłki, tylko naiwniacy jeszcze w nie wierzą.
1
@Mr8lack Czy Ty naprawdę w to wierzysz? Pierwszy audyt i jak źle wygląda sytuacja, był robiony i było wiadomo, już ponad rok temu. Nawet w mediach o tym huczało. Laporta też już jakiś czas rządzi Barceloną, ale dopiero teraz zrobili dokładny audyt ? Dobre. Dla naiwniaków. Przecież nawet przed planowaniem jakichkolwiek transferów czy ogólnego planu na nowy sezon, wcześniej się robi audyt, to dziecko nawet wie, nie trzeba być ekonomistą ani żadnym prezesem. Jeden audyt był na pewno jeszcze zanim Laporta wygrał wybory, a jeśli ludzie Laporty na czele z nim samym, nie zarządzili do tej pory zrobienia ich własnego, kolejnego audytu, to tylko źle świadczy o samym Laporcie i tym zarządzie. Bo takie rzeczy trzeba wcześniej robić, a nie na ostatnią chwilę, to można przewidzieć doskonale, że to długo potrwa, bo wiadomo jak się w takich firmach, i to tak zadłużonych, robi audyty. Tym bardziej, że jeszcze raz - jeden audyt już był robiony w Barcelonie, to jest fakt. A przecież Laporta, jako nowy prezes, ma dostęp do wszystkich dokumentów poprzedników też, to jasne. Coś tu śmierdzi.
3
Tak, tak na pewno. Pierwszy audyt i jak źle wygląda sytuacja, był robiony i było wiadomo, już ponad rok temu. Laporta też już jakiś czas rządzi Barceloną, ale dopiero teraz zrobili dokładny audyt ? Dobre. Dla naiwniaków. Przecież nawet przed planowaniem jakichkolwiek transferów czy ogólnego planu na nowy sezon, wcześniej się robi audyt, to dziecko nawet wie, nie trzeba być ekonomistą ani żadnym prezesem. Jeden audyt był na pewno jeszcze zanim Laporta wygrał wybory, a jeśli ludzie Laporty na czele z nim samym, nie zarządzili do tej pory zrobienia ich własnego, kolejnego audytu, to tylko źle świadczy o samym Laporcie i tym zarządzie. Bo takie rzeczy trzeba wcześniej robić, a nie na ostatnią chwilę, to można przewidzieć doskonale, że to długo potrwa, bo wiadomo jak się w takich firmach, i to tak zadłużonych, robi audyty. Tym bardziej, że jeszcze raz - jeden audyt już był robiony w Barcelonie, to jest fakt. A przecież Laporta, jako nowy prezes, ma dostęp do wszystkich dokumentów poprzedników też, to jasne. Coś tu śmierdzi.
1
@Biegun93 No tak, kapitanowie łącznie z Messim, który zarabia najwięcej.
2
@sedziaoxford żadne z angielskich klubów, każdy kto obserwuje co się dzieje w Anglii, to wie.
1
Ale te niektóre komentarze to są komiczne ''słaby trener'' xD To są ''kibice'' Barcelony.
8
@Kibel co za głupota xD
1
No dokładnie - jest raczej jasne, że do City Messi nie trafi. PSG, Włochy albo jeszcze coś innego.
2
@VandaI Tak, prawda, EPL dawno wyszła na prowadzenie, tylko tu czynnik Messiego ma niewiele do rzeczy. Liga angielska wygrała dawno tę rywalizację poprzez lepsze warunki dla sponsorów, lepszą reklamę - lepsze wykorzystywanie sukcesów tej ligi w mediach (Pep o tym bardzo słusznie mówił), zwyczajnie wyższe stawki - bo funt zawsze wyżej stał niż euro, klarowne przepisy, które faworyzują różne kluby, a zostały napisane już dawno, oraz system podatkowy, który w Hiszpanii jest fatalny. Po prostu Anglicy uczynili z EPL taką swoją, ekskluzywną Superligę już dawno temu. Dlatego tak naprawdę klubom angielskim żadna Superliga nigdy nie była potrzebna, oni do niej przystąpili trochę tak z głupa, bo szybko bez zastanowienia i ze strachu, że nie będą należeć do jakiejś ewentualnie intratnej, nowej inicjatywy. A nie dlatego że musieli, tak jak w przypadku wielkich klubów hiszpańskich, które toną, a tonący brzytwy się chwyta.
1
@KimBassinger1 Absolutnie nie, i Balague mówił już o tym od dawna. United mają zupełnie inny styl gry niż to co gra Messi i obecnie też inaczej budują zespół. A Balgue to jeden z najlepszych ekspertów - ma naprawdę świetne kontakty ze środowiskiem Messiego i w samej EPL, także w United.
2
@KimBassinger1 Absolutnie nie, i Balague mówił już o tym od dawna. United mają zupełnie inny styl gry niż to co gra Messi i obecnie też inaczej budują zespół. A Balgue to jeden z najlepszych ekspertów - ma naprawdę świetne kontakty ze środowiskiem Messiego i w samej EPL, także w United.
2
City raczej nie będzie. W tym artykule jest dużo logicznych argumentów przedstawionych. City już się wykosztowało, a nawet oni muszą się zmieścić w ograniczeniach finansowych. Ale nawet kwestie finansowe są mniej ważne niż to, że po prostu Pep porobił już konkretne transfery, ma konkretną wizję na ten zespół, a Messi nie jest w tym momencie piłkarskim rozwiązaniem dla City. Ostatnie eksperymenty i wynalazki Pepa, granie praktycznie bez typowej 9, zemściło się na Pepie i City w LM, dlatego teraz priorytetem dla City będzie ktoś taki jak Harry. Dla mnie Messi wyląduje w PSG albo we Włoszech, bo nawet jeśli większe włoskie kluby nie mają tyle kasy co PSG, to mogą przedstawić inne atuty, jak na przykład uzbieranie niezłej kwoty na znacznym zbiciu podatków, bo we Włoszech jest doskonałe prawo podatkowe dla bogatych piłkarzy teraz, za to we Francji wszystkich, bez wyjątku obdzierają (tak jak w Hiszpanii), przede wszystkim bogatych. W każdym razie, ja jakoś nie widzę Messiego w City. Ale zobaczymy, bo piłka i rynek transferowy są bardzo nieprzewidywalne. Pewne jest, że za PSG przemawiają nie tylko finanse, ale także fakt, że Messi ma tam wielkich przyjaciół i partnerów do gry już na starcie - Neymara i Di Marię.