buzinga
Dołączył/a: maj 2011
3 obserwujących
1 obserwowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Santana10:
W ogóle nie rozumiem ,dlaczego doszło tu do porównania CR7 z Messim. Ostatnie GD w Superpucharze udowodniło wszytko. Messi który oddychał rękawami w obu konfrontacjach poprowadził Barcę do zwycięstwa. A Ronaldo niby w dobrej formie nie potrafił nawet wygrać pojedynków 1 na 1 z Alvesem. W geście rozpaczy zmieniał strony, ale na nic mu się to zdawało. Niby strzelił jedną Bramkę, pomijam że ze spalonego, ale to i tak było za mało.
0
Ras:
Santana już pożarł tego kolesia." Dyskusja" między nimi się raczej skończyła.
Wkurza mnie to, że wystarczy jeden news z wieściami z obozu przeciwnika i już zaczyna się napinka. Można mieć inne zdanie na jakiś temat, można go bronić, ale jak się przegrywa w dyskusji to trzeba przyznać się do błędu. To przecież nic złego się mylić. Ten kto potrafi przyznać komuś rację, mimo tego że wcześniej zajął inne stanowisko, jest wielki. Ale tu wszyscy są nieomylni. Żałosne, przecież jesteśmy ludźmi i mamy tendencje do robienia od czasu do czasu czegoś nieodpowiedniego. Polecam wszystkim tu zebranym do używania podczas pisania pewnej części ciała ulokowanej metr nad dupą.
0
Vamos_Blancos
Piszesz, że ViVi głównie nudzi się na meczach Barcelony. Jest w tym trochę racji. Jednak ja uważam, Valdesa za świetnego bramkarza, który niczym nie ustępuje Cassilasowi. Moim zdaniem bramkarzowi trudniej zachować czyste konto, gdy nudzi się prawie cały mecz i ma do obronienia góra 3 sytuacje, z czego 2 to setki, niż bramkarzowi który regularnie musi interweniować. Wielu bramkarzy miało z tym problem przechodząc do lepszych drużyn, a nasz bramkarz nie ma, dlatego jest wielki. Zawsze skoncentrowany, świetny w bronieniu jeden na jednego. Jeżeli wnikliwie oglądasz mecze Realu to, zauważyłeś że Iker ma problemy z wyjściami z bramki. Jednak nie będę porównywał obu zawodników, bo Vivi gra bardziej ostatniego obrońcę, a Cassilas jest bardziej bramkarzem liniowym. Na chwilę obecna obaj są świetni i Reprezentacja Hiszpanii może się cieszyć, że na tej pozycji mają tak dobrych zawodników. A kto gra w pierwszym składzie to suwerenna decyzja trenera.
0
Statistico:
Szczerze przyznam się, że mi też nigdy nie podobało się wydawanie tak dużych sum za zawodników ok 30 lat. Czuję się jednak zobowiązany do poprawienia Twojego poprzedniego wpisu. Pedro przyszedł do Barcy w 2004 roku jako 17 letni chłopak. Jest naszym wychowankiem, bo zagrał dla nas ponad 3 sezony przed ukończeniem 21 lat. Zapłaciliśmy za niego trochę kasy. Jednak była to dość niewielka suma, żeby porównywać ją z sumą odstępnego za np Villę.
Wiek nie świadczy o tym, czy zawodnik jest przydatny dla zespołu czy nie. O jego przydatności świadczą umiejętności. Naturalnie doświadczony piłkarz długo na wysokim poziomie nie pogra. Jednak może mieć duży wpływ na grę i sukcesy drużyny. Wszyscy pamiętamy Larssona. Henrik przyszedł do nas w wieku bodajże 32 lat. Niby za darmo, ale i tak kwestionowano ten transfer. Po upływie dwóch sezonów odszedł,a kibice po nim płakali. Wrócił do ojczyzny, a pół roku później zaliczył udany, choć króciutki epizod w MU. Pisząc to, zmierzam do tego, że LIverpool może sondować możliwość sprowadzenia za niewielką sumę doświadczonego snajpera (powiedzmy ok 15 mln euro), bo zdolnych młodych już mają i potrzebują kogoś od kogo Ci chłopcy będą mogli się uczyć i nie tylko. Osobiście wolałbym, aby David został na Camp Nou.
Co do Samu, strasznie nie podobały mi się okoliczności w jakich odchodził z Barcy. wszyscy mówili, że chodziło o kasę. Jednak później okazało się iż w Interze zarabiał 11,2 mln za sezon, a jego następce w Barcie Zlatan 12,8, więc o kasę na pewno nie chodziło. Wkurza mnie to, że wszyscy są zapatrzani w Guardiolę jak w lusterko i uważają go za ideał. Ja Pepa bardzo cenię i lubie, ale on też ma wady. Z Eto nie potrafił się dogadać. Konflikt pomiędzy nimi kosztował Nas 80 mln euro i to mi się w tym najbardziej nie podoba.
0
endiuuu2:
Oczywiście, że tak. Levante pokazało, że nie ma rzeczy niemożliwych i ograło Real. Naturalnie ten mecz był już jakiś czas temu, ale wtedy Real też był w wysokiej formie. W ostatnim meczu Królewscy zaimplikowali Osasunie 7 bramek. Z tym, że obrona Pampeluny popełniała koszmarne błędy. Real zagrał tamten mecz świetnie, a Osasuna fatalnie. Mona stwierdzić że jedno wynikało z drugiego, ale jeżeli w polu karnym jest tylko jeden napastnik i kryje go 4 obrońców to za nic w świecie nie może on przyjąć piłki i zdobyć gola. A przecież Benzema strzelił taką bramkę.
Nie neguje wielkiej formy Realu. Jedak każdego da się zatrzymać. Przypomnę, że Madryt kolejkę wcześniej z trudem wywalczył 3 pkt, wygrywając wyjazd z Sosiedadem 1-0. To, że są w formie nie oznacza, że będą ogrywać wszystkich jak chcą i jedynie Barca może ich zatrzymać.
0
Znawca:
Popieram. Ja też nie szukam wymówek. Po prostu zgodziłem się z użytkownikiem, który napisał że Real miał nieco prostszy terminarz. Jednak w kontekście walki o tytuł nie ma to znaczenia. Najzwyczajniej w świecie trzeba starać się wygrywać z każdym o każdej porze, bo ostatecznie mamy na rozkładzie tych samych przeciwników. Oczywiście mam na myśli La Liga:)
0
Znawca:
Ja z kolei nie neguję tego, że Real gra świetną piłkę. Jednak moim zdaniem na chwilę obecną nie są od nas lepsi. Moim zdaniem prezentujemy ten sam poziom. Madryt jest skuteczniejszy, a nam czasami brakuje wykończenia. Ot i całą różnica. Królewscy mają 3 punkty przewagi i mogą je stracić już w następnej kolejce. To sport i wszystko może się stać. Różnica w poziomie gry między Barcą a Realem jest niewielka. Na chwilę obecną ciężka do wychwycenia i wydaje mi się, że nie na miejscu jest twierdzenia, że Real gra dużo lepiej. Oni też czasami wygrywają 1-0 czasami jakąś manitkę zrobią, ale generalnie są do ruszenia.
0
Znawca:
Ja akurat nie rozumiem dlaczego zminusowaliście SHIV3R. Wyraził swoje zdanie i wcale nie obraził w sposób jawny i chamski Realu. Oczywiście Madryt gra dobrą piłkę, ale przecież to prawda, że na chwilę obecną mieli nieco słabszych rywali. Te 3 punkty przewagi są niczym w kontekście liczby spotkań, która pozostała do rozegrania w tym sezonie. Naturalnie lepiej mieć fotel lidera i choćby najmniejszą przewagę, ale nie ma co na siłę robić tragedii, bo do tej daleko.
0
Misiek112:
Może i ciężko. Jednak co innego mieć obsesję, a co innego pokazywać ją na każdym kroku. U poprzedniego trenera Realu Pana Pellegriniego takowej przypadłości nie zauważyłem. A za jego bytności w Madrycie Real grał bardzo fajną piłkę.
Santana10:
Trochę za duże działa wytoczyłeś. Nie da się chyba znaleźć kontrargumentów, które pozwoliłyby obalić Twoją teorię. Sam nie pałam sympatią do Mou. Trochę nie rozumiem też tych co twierdzą, że warsztatowo Jose jest lepszym trenerem niż Pep. Dla mnie najtrudniejszą rzeczą dla trenera drużyny piłkarskiej nie jest osiągnięcie szczytu z prowadzoną drużyną, tylko utrzymanie się na nim z teamem z którym się na niego weszło. Portugalczyk jeszcze tego nie dokonał, Guardiola już to osiągnął i przesiaduje na samym czubku dalej..
0
Piter_Messi:
Nie wiem w jaki sposób możesz szanować Gutiego. Grając w barwach Realu zawsze, ale to zawsze podkreślał jak bardzo nienawidzi Barcelonę i że w każdym meczu życzy im porażki. Swoje stanowisko zmienił kiedy odszedł do Turcji, ale w dalszym ciągu nie jest to piłkarz warty szanowania przez normalnego kibica Barcelony. Tolerowania tak (niech sobie tam pyka w gałę gdzie chce, mnie on jakoś szczególnie nie obchodzi), ale żeby od razu szacunku. W Realu gra kilku zawodników, którzy w większym stopniu zasługują na wyżej wymieniony szacunek.
Dudek668:
A ja tam się wcale Ice-owi nie dziwię. Koleś należy do redakcji i musi często czytać rożne głupie komentarze na tej stronce, żeby wlepić komuś bana jeśli ten przesadzi. Dla mnie to normalne, że czasem każdego może trochę ponieść. Mnie na pewno by poniosło, gdyby musiał przekopywać się przez tyle komentów charakteryzujących się, aż tak wysokim poziomem intelektualnym.Ogólnie jednak staram się zachowywać odpowiednio i kiedy naprawdę coś mnie w oczy kuje to przeważnie znikam na jakiś czas, żeby sobie nerwów nie psuć.
0
Magisterro:
Zapewne masz rację:) Nie rozumiem tylko dlaczego większości kibiców Barcelony uważa, że wszytko co dotyczy Realu od razu jest ble, złe i te gorsze. A część kibiców Realu myśli tak z kolei o Barcelonie. Ja tam nie oczekuje, że nagle będziemy się komplementować na każdym kroku, ale nie zaszkodziłoby gdybyśmy się tolerowali. Ja toleruję Real, przyznam się, że nie lubię Waszego klubu, ale nie przeszkadza mi to, żeby od czasu do czasu napisać coś tam pozytywnego na temat Madryckiej drużyny. Zwłaszcza jeżeli jest to zgodne z prawdą.
0
Malinka:
Ja to widzę inaczej. W Juvenil A mamy zdolnego Grimaldo, za te 4-5 lat on wejdzie do pierwszej drużyny i będzie taki Alvesem na lewej stronie, a na prawą ściągniemy solidnego zawodnika, który będzie dbał o równowagę między poczynaniami ofensywnymi a defensywnymi zespołu (taki drugi Abi). Na tej pozycji jest kilku niezłych zawodników, którzy w przyszłości mogą pasować pod ten profil. Przypomnę, że w 2006 roku, kiedy wygrywaliśmy LM po raz drugi w historii, bardziej aktywne było nasze lewe skrzydło z hasającym przy linii Gio. A zawodnik grający po drugiej stronie (Olaguer) głównie zabezpieczał tyły. Ten model grania funkcjonuje i teraz, z tym, że bardziej aktywny jest obrońca grający po prawej stronie.
0
Kamil111:
Absolutnie nie (nie z mojej strony). Marcelo jest świetnym piłkarzem w ofensywie, natomiast w destrukcji gra bardzo słabo. Dopuszcza się głupich fauli, jednak nie uważam go za drwala, czy cokolwiek z tego co napisałeś.O Alvesie też można powiedzieć wiele. Gro z tego wcale nie będzie przyjemnie, ale ważmy słowa i nie piszmy, ze jest drwalem, bo nim nie jest.
Dopuszczam do siebie myśl, że ludzie mają rożne zdania. Jednak jeśli chcesz, żebym nie czepiał się tego co piszesz to uargumentuj swoją wypowiedź we właściwy sposób.
0
Ras:
Hehe, niegłupie to przysłowie.
Teraz sam się sobie trochę dziwię, bo większość postów jakie tu zamieszczam jest narzekaniem starego zgreda, ale cóż począć. Człowiek wchodzi na tę stronę, żeby przeczytać coś mądrego, a widzi coś zupełnie przeciwnego. Sam się trochę nakręcam i odpisuje na niektóre niezbyt ogarnięte teksty. Jak tak przeglądam te komentarze to, widzę, że rzadko pojawia się ktoś o znajomym nicku, ktoś z kimś się wcześniej dyskutowało całkiem ciekawie.
Mozliwe, że kiedy nastaną gosze czasy dla Barcelony, wtedy ta strona chociaż przez chwilę oswobodzi się od trolli... aaa nawet nie chce się mi już zrzędzić...
Bless:)
0
Malinka;
Ja słyszałem, że Abi nie podpisał jeszcze nowego kontraktu, ponieważ są rozbieżności między nim a klubem odnośnie długości nowej umowy.
Warte wspomnienia jest to, że Abi mógł przedłużyć kontrakt tuż przed zdiagnozowaniem u niego raka, ale później mówił, że czuł się wtedy nie najlepiej (w sensie fizycznym, z racji swojego zaawansowania wiekowego) i nie chciał przedłużać kontraktu, żeby nie być piątym kołem u wozu. Potwierdzam, że Eric to świetny koleś i mam nadzieje, że jednak będzie zawodnikiem Barcy dłużej niż zobowiązuje do tego jego obecny kontrakt.
0
Magisterro, Kamil1111:
Piłka nożna to sport drużynowy, a nie indywidualny. Trzeba mieć drużynę, żeby wygrywać trofea. Argentyna jej nie ma. Oglądałem ostatnie Copa America i z całą stanowczością stwierdzam, że Messi wcale w reprezentacji nie gra słabiej, po prostu za dużo tam spoczywa na jego barkach. Samemu meczu się nie wygra. A Wy niby oczekujecie od niego niewiadomo czego. Nie wystarcza Wam, że tu w Barcelonie udowadnia swoją wartość. Piłkarz, który jest liderem, jest tym najważniejszym w drużynie złożonej ze świetnych piłkarzy musi być genialny. A wy tej genialności jakby nie chcecie zaakceptować. Jestem Kibicem Barcelony, a nie Messiego. Osobiście stylu gry Leo nie lubię, ale kocham Barcelonę już od dawna. Często bronię na tej stronie kibiców Realu, ale chłopaki proszę nie napinajcie się i nie piszcie głupot w stylu np. że dani Ałves to drwal, a Marcelo ratuje swoim geniuszem Brazylię , bo normalnie zwątpić można.
0
Nam nie jest potrzebny żaden Bale. Drugi Alves na lewym skrzydle to byłoby samobójstwo, dwie dziury w obronie na obu skrzydłach. Na tej pozycji jest potrzebny piłkarz, który przede wszystkim będzie bronił i od czasu do czasu włączy się do akcji ofensywnej, ale nie będzie parł do przodu bez przerwy.
Priorytetem jest nowy kontrakt dla Abiego i bardzo dobrze, bo moim zdaniem Abi jest dla Nas najlepszym zawodnikiem na tę pozycję. Jeśli się nie uda to lepiej sprowadzić doświadczonego zawodnika, gdyż za 4-5 lat powinien objawić się talent Grimaldo.
0
Ras:
Jeśli to Cię pocieszy, przyznam się, że dałem plusik obu Twoim postom. Nie było mnie na tej stronce trochę czasu, jednak znowu wróciłem i piszę od kilku dni. Przyznam teraz szczerze, iż jestem zdruzgotany nie tylko poziomem wypowiedzi, ale też tym, że kiedy czytam jakoś w miarę ogarniętą opinię to przeważnie jest już niezłe zminusowana. Pomysł z ocenianiem swoich wypowiedzi był bardzo fajny, jednak nie uwzględniał niskiego poziomu inteligencji co niektórych użytkowników, dlatego jest chybiony.
0
Dudek668:
Nie martw się:) u was też takich nie brakuje:)
FCBarcaCkue1:
W sumie nie ma znaczenia ile masz lat oraz ile lat kibicujesz jakiemuś klubowi. Ważne jest jak się zachowujesz. Dla mnie sezonowiecem jest ten, kto się bez przerwy napina na innych. Naśmiewa się z innych klubów jakie to one słabe nie są, a jego mocny. Nie szanuje nikogo i niczego, a także jest ślepo zapatrzony w swoją drużynę. Moje pojmowanie tego terminu, zupełnie nie zgadza się z dosłownym rozumieniem tego pojęcia. Jednak wszyscy używają tego słowo w negatywnym kontekście, a samo w sobie nie jest ono takie złe, dlatego dopuściłem się takiego małego przedefiniowania.
0
FCBFOREVER:
Właśnie dlatego kibice Barcelony mają nie najlepszą opinię u kibiców innych drużyn i właśnie dlatego ta strona jest zalewana komentarzami reprezentującymi wątpliwy poziom intelektualny i kulturalny.
0
Popis1:
Nie żebym się czepiał czy coś w tym rodzaju, ale większy "popis" dają tu kibice Barcelony. Przykro mi to stwierdzać, bo sam jestem jednym z Was, ale ten cały Lukkaszek6 wszedł na naszą stronę i zaczął pisać całkiem kulturalnie i sensownie o tym że Mou to człowiek o 2 twarzach. A inni nie wiedzieć czemu zaczęliście się spinać. dlaczego pytam? dlatego, że nie napisał w swoim poście niczego obraźliwego na Mou. (Napisał za to parę słów z którymi się zgadzam, oczywiście nie z wszystkimi, ale z częścią tak)
Zrozumiałbym cały ten najazd gdyby Lukaszek6 albo inny kibic Realu piszący pod tym newsem pochwalił zachowanie trenera Realu względem Barcy, ale ja tego nie zauważyłem. Ludziska przejrzyjcie na oczy, nic nie jest tylko i wyłącznie czarne albo białe, dobre albo złe, są przecież odcienie szarości. Każdy kto się tu wypowiada myśli, że jest mądrzejszy od swojego poprzednika. Paranoja.
0
Blaugrana1;
A Ty dalej swoje. Daruj se, pisze to jako kibic Barcy. Nikt nie jest dumny z tego co działo się w tamtych czasach. Moim zdaniem grzebanie w przeszłości to pretekst do inicjowania kłótni. Odpowiedź sobie na pytanie czy warto?
Teraz mamy inne czasy i inni ludzie są odpowiedzialni za to co dzieje sie w obu klubach.
0
Lukkaszek6, Blaugrana1:
Do historii lepiej nie powracać, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Mam swoje zdanie na ten temat, ale wole tego nie upubliczniać. Oboma klubami rządzą już zupełnie inni ludzie i to co jest teraz ma się nijak do tego co było ileś lat temu. Oczywiście ze sportowego punktu widzenia.
0
lukkaszek6:
Nie chcę się z Tobą kłócić. W sumie dawno nie byłem na stronce Realu. Nie wiem czy coś tam się zmieniło, ale bądźmy szczerzy tak samo jak Nasza stronka jest prokatalońska tak samo Wasza jest promadrycka. Kiedyś jak regularnie tam wchodziłem.(nie wypowiadałem się tam w ogóle bo to było ponad moje nerwy), widziałem sporo newsów w których były przedstawiane informacje na temat Barcelony, które nie do końca oddawały stan rzeczywisty. Podobnie jest tutaj, fragmenty wywiadów itd. Co jest najciekawsze wszystkie wywiady to tłumaczenia tłumaczeń i zanim coś się skomentuje lepiej dodatku czy tekst jest dobrze przełożony. U nas przeważnie jest, u Was nie zawsze był. Jednak nie zmienia to faktu, że wyrywanie czyjejś wypowiedzi z kontekstu najczęściej służy zakrzywieniu rzeczywistości do celów własnych. Ten problem przybrał już rozmiary globalne i dotyczy tak samo tej stronki jak i Waszej.
Pozdrawiam
0
Constantine16:
PiSu bronić nie będę, bo dla mnie są skończeni. Napisałem, że kiedyś za nimi stałem (7lat temu), ale to się zmieniło. Teraz jestem starszy i nieco mądrzejszy. Poza tym można przecież zmienić swoje poglądy polityczne. Z tą inteligencją chodziło mi o to, że ponad płowa Polaków uprawnionych do głosowania nie oddała swojego głosu, dlatego po wynikach wyborów nie można powiedzieć czy większość to idioci. Jednak zgadzam się z tym twierdzeniem, chociaż nie powinniśmy rozpatrywać tego na tej płaszczyźnie bo na PiS zagłosowało 30% z 47% uprawnionych do głosowania Polaków. Czyli jednak mniejszość:)
Bardzo fajny przykład swojego boiskowego zachowania podałeś. Ja też trochę grałem w piłkę. Technicznie może prezentowałem się nie najlepiej, ale zasuwałem po boisku w te i z powrotem. Często wpadałem w pole karne i gleba. Trochę karnych z tego wypracowałem i wiem że strasznie wkurzałem taką grą wszystkich. Dyskutowałem się z sędziami, ale podobnie jak Ty na koniec podałem wszystkim rękę i podziękowałem za grę
.Nie szanuje Ronaldo, ale też go nie nienawidzę. Nie podobają mi się jego niektóre zachowania i zwracam na to uwagę. Nie neguje jego wspaniałych umiejętności, tak jak robi to wiele osób na tej stronie, bo to jest zakrzywianie rzeczywistości:) Nie przeszkadza mi aż tak bardzo fakt, że CR7 jest pewny siebie, bo w sporcie trzeba być pewnym własnych umiejętności. On jest jednak trochę za bardzo zapatrzony w siebie. Uważam, też że na przełomie ostatnich sezonów poprawił swoją grę. Nie jestem też wyznawcą Messiego. Leo też potrafi czasem zachować sie w sposób nieodpowiedni. Przyznam szczerze, że bardziej podoba mi się styl gry Iniesty i jego cenię najbardziej ze wszystkich zawodników Dumy Katalonii.
O Adamku czy też innych Vetellach się nie będę wypowiadał, bo ani boksem ani F1 aż tak mocno się nie interesuję.
0
Ras:
Najlepsze jest w tym wszystkim to, że nie tylko ludzie którzy idą głosować nie wiedzą co dana partia proponuje. Sami członkowie co niektórych partii nie wiedzą jaki jest dokładnie program tej do której przynależą. Jak napisałem wcześniej, kiedyś popierałem PiS. Bylem wtedy jeszcze młody i głupi. Wierzyłem w ideały. Jednak rzeczywistość szybko wszystko zweryfikowała. Tak jak napisał Geble niezależnie od tego kto został wybrany, cudów nie będzie. Wszystkim zależy na tym, żeby jak najliczniej obstawić koryto, a potem z niego czerpać jak najwięcej.
0
Constantine16:
Akurat sfera polityki nie ma tu nic do rzeczy. Ja kiedyś popierałem PiS. Jednak rozczarowałem się na nich dosyć mocno. Obecnie chodzę na wybory, ale w ramach swojego osobistego protestu wrzucam do urny puste karty. Stałem się apolityczny. Rzeczywiście żyjemy w kraju, w którym większość ludzi inteligencją nie grzeszy, ale nie wynika to z przekonań politycznych.
0
Geble, Constantine16:
To co piszecie jest prawdą i nie sposób tego zanegować. Jednak ja go nie szanuję, jedynie toleruję. Ma fantastyczne umiejętności, ale sposób w jaki udziela wywiadów mnie irytuje. Gdybym grał z nim razem w drużynie, wtedy bardzo obraziłbym się za ostatnie zadanie zacytowane w tym newsie. Nie powinienem nazywać go specjalnym, mój błąd. Z drugiej strony nie róbmy z niego ofiary, bo takich zachowań kibiców jak te jest wiele i nie są one skrajnie niewłaściwe.Chodząc na mecze, niejednokrotnie spotkałem się z gorszym.
0
CRUZ3R:
Wytłumacz mi w jaki sposób Ronaldo został obrażony. Dla mnie zachowanie kibiców był tylko i wyłącznie prowokacją. Jedni potraktowali by to jako prowokację do lepszej gry inni zwyczajnie by machnęli ręką na takie zachowanie. Jednak Ronaldo jest specjalny i zasługuje na specjalne traktowanie i specjalne prawa.
0
Żbik:
Przychodzą obejrzeć swoją reprezentację. W tym wypadku Cypr. Oczywiście nie popieram takiego zachowania kibiców, ale to wolny świat i można mówić co się chce jeśli to w bezpośredni sposób nie uwłacza niczyjej godności. Inna sprawa, że Ronaldo zamiast zachować się jak na profesjonalistę przystało i nie rozdmuchiwać tej sprawy, to skrzeczy. To co zrobili kibice wcale nie jest takie od razu złe, ja tego nie pochwalam, ale zobacz sobie np na kibiców Cracovii. Nie jestem kibicem Wisły, jednak warto nadmienić to, iż kibice Craksy nie gając z Wisła regularnie klną na odwiecznych rywali.