buzinga
Dołączył/a: maj 2011
3 obserwujących
1 obserwowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Czytam te wasze komentarze i nic tylko bla bla bla , będzie dobrze itd...
Prawda jest taka, ze nie ma już u nas takiej determinacji jak 3 lata temu, gdzie cisnęliśmy rywali od pierwszej do ostatniej minuty, gdzie E2 już o pierwszego gwizdka biegał między obrońcami jak wariat. Teraz tego nie ma. Niby zawodnicy zachowują pełen profesjonalizm, ale brakuje im głodu zwycięstw. Co innego mecze z Realem i LM, tam mamy spore parcie na sukces, i w tych meczach pokazujemy kto jest lepszy. Ja powoli obawiam się, że ciężko będzie obronić PD, nie dlatego, że Barcelony na to nie stać, bo stać. Jednak zasada bij mistrza jest w naszym przypadku aktualna. Nie tylko nasi rywale motywują się podwójnie na spotkania z nami, ale też i sędziowie mają swój przyczynek. Nie mam pretensji do złego sędziowania przeciwko Barcelonę, bo nie o to chodzi. Sędziowie popełniają błędy zawsze, ale jak się widzi takie spotkania jak Realu z Mallorcę czy Malagą, to można się zamyślić.
0
Koeman:
Messi przyszedł do Barcelony w 2000 roku,czyli miał niespełna 13 lat, a nie 16 tak jak twierdzisz. Poza tym widzę, że nie jesteś zorientowany w temacie. Jeszcze przed przyjściem Cesca do Arsenalu przepisy mówiące o tym czy ktoś jest wychowankiem zespołu A czy B były inne. Wtedy za wychowanka klubu uznawano zawodnika, który przed ukończeniem 18 lat rozegrał co najmniej 3 sezony w rożnych kategoriach wiekowych swojej drożyny, nawet w seniorskiej. Fabregas miał 6. Jak zmieniano przepisy nie obowiązywały one zawodników, którzy byli w takiej sytuacji jak Fabre, tylko takich którzy nie mieli jeszcze przekroczonego stażu 3 sezonów w jakiejkolwiek drużynie. Oczywiście rozpatrujemy tu piłkarzy, będących wtedy w grupie wiekowej od 15 do 21 lat. Cesc niewątpliwie się do niej zaliczał. Młodszych obowiązywały już nowe przepisy, starszych te stare, a tych którzy mieścili się w określonym przedziale wiekowym rozpatrywano w zależności od w/w przeze mnie kryterium. Mam nadzieję, e rzuciłem trochę światła na sprawę.
0
Najlepsze jest to, że Challenger w swoim felietonie nie ujmuje wielkości drużynie z Madrytu. Fragment o tym, że obie drużyny są obecnie najlepszymi zespołami na świecie bez rozróżnienia, która jest lepsza. Jednak fani Realu mają, chyba właśnie taki problem jak ujął to Rafał20, czyli zachwiania naturalnej równowagi w futbolu:) Artykuł jest o tym, że sędziowie maja pewien wpływ na wydarzenia na boisku, ale nie ma w sposób jawny powiedziane, że Real swoją przewagę i pozycję w lidze zawdzięcza sędziowaniu. Fani Realu chyba właśnie tak zrozumieli słowa autora, ja np. nie i tu chyba tkwi problem. Artykuł jest subiektywną opinią, którą wszyscy zaczynają interpretować na swój własny sposób.
0
u99artur1:
Ja nie jestem fanatykiem Barcelony. Broniłem na tej stronie już nie jednego fana Realu. Jednak nieważne czy jest się fanem zespołu A czy B, jeśli pisze się brednie to normalne, że ktoś kiedyś zwróci Ci na to uwagę. Moim zdaniem Realnyfan właśnie tak się zachowuje, nic tylko narzekanie, brak jakiejkolwiek argumentacji, jedynie obraza redakcji. Ja nigdy nie stanę po stronie takiego kibica. Ludzie czytajcie ze zrozumieniem, wiele postów było odwracaniem kota ogonem, bo Barcelonie to pomagają w LM. Autor porusza tu temat sędziowania w Hiszpanii, a to chyba trochę inne rozgrywki:)
0
Realnyfan77:
Jakoś nikt z Was nie potrafi udowodnić swoich racji. Tylko narzekacie na zero obiektywizmu, insynuacje itd..itd.. W ten sposób pokazujecie, że sami jesteście pajacami, bo niby co na waszych stronach artykuły są lepsze, rzetelniejsze??? Poza tym jak Ci coś nie pasuje, bądź nie odpowiada to doradzam opuszczenie tej strony. Nie psuj sobie nerwów, a co najważniejsze nie psuj ich innym., w tym mi
0
Aa ja powiem tak, nawet gdyby ograniczyć się do podawania suchych faktów, to znajdzie się wielu takich co dostrzeże w tym prowokację. Oczywiście Challener wyraził swoją opinię na temat sędziowania. Można się z nią zgodzić, albo i nie. Jeśli już ma się jakieś ale, to trzeba odwołać się do tekstu i wyciągnąć jakieś sensowne argumenty. Przyglądałem się wczorajszej "dyskusji" i takich kontrargumentów, które udowodniłyby błędne spojrzenie na daną kwestię przez autora felietonu, nie było. Za przeroszeniem bardziej mi to przypomina, biczowanie się nawzajem po jajach niż jakąkolwiek wymianę zdań.
Absolutnie nie jest winą redakcji, że ludzie którzy tu wchodzą nie potrafią zachować się na poziomie i wszystko co sie tu dzieje nazywają podsycaniem atmosfery.
Ja pamiętam bardzo dobrze tamten okres i denerwowała mnie ta skromna seria zwycięstw Madrytu w sezonie 08/09. Jednak przegryzałem wargi i nic nie insynuowałem. Wiem, że Nam błędy sędziowskie tez niejednokrotnie ratowały skórę, ale jak widać ludzi którzy twierdzą, że to my jesteśmy faworyzowani przez arbitrów podają przykłady może 3 meczów obejmujących okres co najmniej dwóch ostatnich sezonów, to trochę za duża przestrzeń czasowa, żeby móc dostrzec w tym jakikolwiek wzór.
Poza tym trzeba odróżnić błędy popełniane przez sędziów w sytuacjach na styku, z tymi ewidentnymi.
0
Galacticos:
Nie piszę po to, żeby Ci nawrzucać, nie pisze tez po to, żeby przekonać Cię że się mylisz, mimo iż sam mam inne zdanie na ten temat. Jednak chcę zwrócić uwagę, że coś takiego jak obiektywizm nie istnieje. Piłka nożna jest na tyle kontrowersyjnym sportem i każde wydarzenie na boisku można interpretować inaczej. Dla mnie kartka Pepe zawsze była zasłużona. Nie chcę jednak tysiąc razy tłumaczyć dlaczego. Nie o to chodzi.... chodzi o to, że Wam (kibicom Realu ale też i Barcelony) wydaje się, prawda jest po Waszej stronie a inni się mylą. A jaka jest ta prawda??? A no taka, że zachowanie Pepe rok temu było głupie, dostał za nie czerwoną kartkę i osłabił drużynę. Reszta zależy od spojrzenia.
Zanim zaczniecie coś pisać, pomyślcie czy warto wciskać komukolwiek kit o obiektywnym patrzeniu na jakąś kwestię. Wiem, że w sposób jawny nie napisałeś nic strasznego, ale narzucasz Nam swoje zdanie, które wcale nie musi być zgodne ze stanem rzeczywistym.
0
Rafkop8:
Jak widać nie zrozumiałem do końca o co chodziło Ci w pierwszym poście, teraz jednak zajarzyłem i nie sposób się z tym nie zgodzić. Ostatnio rzadziej wchodzę na tą stronkę, nie zawsze się wypowiadam, chociaż zawsze przeglądam komentarze pod niusami. Twoje wypowiedzi kojarzę bardzo dobrze, bo piszesz tak, że czyta się to z wielką przyjemnością i co najważniejsze ciężko poddać pod wątpliwość słuszność zajmowanego przez Ciebie stanowiska. Świadczą o tym liczne plusy, jakie zbierasz za swoje wypowiedzi, chociaż widziałem tez sporo minusów. Jednak większość myślących tutaj osób jest po prostu torpedowana czerwonymi pociskami. Ty niekoniecznie:)
Pozdrawiam
0
Rafkop8:
Jedynym problemem jest to, iż Mache mimo wysokiej formy siedzi na ławce w najważniejszych meczach. Jednak jak sam podkreślał, rozumie taki stan rzeczy i nie ma o nic pretensji. Nie zgodzę się z jednym, napisałeś, iż Milanowi brakuje lat świetlnych do osiągnięcia celu. Mniemam, że jest nim zwycięstwo w LM. Po pierwsze lata świetlne to jednostka długości a nie czasu:) Po drugie wcale im tak dużo nie brakuje. Owszem jest kilka kwestii w których powinni się poprawić, Jednak uważam, że w starciu z Arsenalem są faworytem, a ewentualna gra w finale LM wcale jakoś mocno nie przerasta możliwości tej drużyny. Naturalnie będzie im ciężko dojść nawet do 1/2, ale patrząc na zeszłoroczne osiągnięcie Schalke nic nie jest wykluczone.
Generalnie zgadzam się z Twoim zdaniem na temat gry Masche w barwach Blaugrana. Jednak wcale nie musi być tak, że te informacje to wierutna bzdura. Włosi mogą sondować możliwość sprowadzenia Javiera. Inna sprawa, że zwyczajnie okaże się to stratą czasu, bo w najbliższej przyszłości Argentyńczyk nigdzie nie odejdzie. Jednak nie wszyscy muszą o tym wiedzieć.
Pozdrawiam
0
Matins:
Tak Cristino Ronaldo najlepszym piłkarzem, Mou najlepszym trenerem, a Ty największym znawcą...
Szkoda tylko, że nie wszyscy są tak mądrzy jak Ty...
bazinga
0
Co do samego artykułu, jest niezły, ale... Jest kilka kwestii z którymi ciężko jest mi się zgodzić... np z tym ryzykiem. Moim zdaniem nie było żadnego ryzyka. Wszyscy napastnicy prócz Messiego grali piach i dając szansę Isaacowi miało się pewność, że gorzej niż jego starsi koledzy raczej nie zagra. Poza tym na napastnikach nie ciąży, aż taka presja jak na obrońcach. Napastnik zepsuje jedną akcję i nic się nie stanie, zawsze może błysnąć w następnej. Trudniej mają stoperzy, każdy błąd może kosztować utratę bramki, a w konsekwencji tez cennych punktów.
Niczego nie ujmuję Cuence i zgadzam się ze stwierdzeniem, że to talent znikąd.
0
Constantine16:
Z tym przepchnięciem Porto to lekka przesada. Oczywiście w meczu z MU sędziemu przydarzył się wielbłąd, w momencie gdy nie uznał bramki Schoolsa. Jednak jak przeanalizujemy sobie drogę wszystkich tryumfatorów LM w ubiegłej dekadzie, to okaże się że, każdemu zespołowi w drodze do sukcesu zdarzały się momenty, gdzie arbitrzy ułatwiali im odniesienie sukcesu. Inną sprawą jest zachowanie Mou, dla mnie skandaliczne i do tego pewnie pijesz:). Nawet w erze Królewskiego Realu, Perez często odpierał oskarżenia o rzekomym faworyzowaniu jego drużyny przez arbitrów.
0
Ras:
Odnośnie Twojej wypowiedzi na temat szczerości, pełna zgoda. Ja np cenie sobie takich piłkarzy jak Adebayor, wszyscy naskakują na niego, że sprzedawczyk, ale ja powiem tak, on miał w sobie na tyle odwagi, żeby nie pierzyć. Powiedział jasno i klarownie co jest dla niego najważniejsze, pełen szacun. Jest przynajmniej szczery i nie boi sie krytyki. Teraz mamy w świecie futbolu tylu kłamców, bo ludzie wola kupować piękne słówka, zamiast uwierzyć w rzeczywistość.
0
Ludzie co Wy sie z tym Xavim macie. ZP jest przyznawana za rok, a nie za całokształt. Poza tym to tylko taka wisienka na torcie, bez niej i tak tort jest smaczny. Xavi nigdy nie dostal i nie dostanie tej nagrody bo na nia nie zasługuje. Co roku znajduje sie ktos lepszy od niego, ale sprawiedliwie trzeba oddać, ze co roku Generał jest w najściślejszej czołówce.
0
Wielkobrzusz:
Akurat Santana10 nie jest ślepo zapatrzony w Barcelonę. Maiłem okazję z nim dyskutować kilkakrotnie i wydaje mi się, że niepotrzebnie sam się nakręca. Jednak aż tak bardzo mu się nie dziwę, bo jak widzę, wchodzicie na tę stronę i za przeproszeniem pierzycie niemiłosiernie. To tak jak byście ustali w rzece i próbowali kijem ją zawracać, bez sensu. Nie ma tu znaczenia czy Real gra teraz chamsko czy nie, po prostu przegrywają z nami bo są słabsi, a normalni kibice powinni to zrozumieć. Wy za to wolicie się napinać, jakie to dorosłe.
0
Burza:
Rivaldo już dawno temu pokazał, że jak mu się dobrze zapłaci to może grać wszędzie. To czy jest w stanie grać na przyzwoitym poziomie w dużej mierze zależy od niego. Patrząc na to, że ma 40 lat i nie zakończył jeszcze kariery w Brazylii wydaje się ma ambicje i chęci na grę. Ja jestem takiego zdania, że należy dać mu szansę. Odnośnie naszej ligi to jest też tak, ze jak jakiś zawodnik rozegra 5-6 dobrych spotkań w sezonie to jest już wielka gwiazdą, a jak któryś potrafi prosto kopnąć piłkę jest wielkim talentem. Rivaldo spokojnie byłoby w stanie rozegrać 10 dobrych meczy w ekstraklasie. W sumie też nie wyobrażam sobie Brazylijczyka grającego w Podbeskidziu, ale nie o to mi chodzi. MI chodzi o to że Rivaldo ma umiejętności dzięki którym poradziłby sobie w naszym kraju. Widzę, że ta dyskusja nie ma za bardzo sensu. Ty masz swoje zdanie, a ja swoje. Nie zamierzam za wszelką cenę próbować udowodnić, ze mam rację, bo zwyczajnie nie jestem w stanie, tak samo jak Ty.
Pozdrawiam
0
Burza:
Porównania z Raulem są złe, ale z Roberto Carlosem, który wiele młodszy nie jest już tak. Carlos radzi sobie w znacznie silniejszej lidze rosyjskiej, więc ja nie widzę przeszkód żeby Rivaldo nie poradził sobie w znacznie słabszej polskiej. Z tym Maradoną to przesadziłeś. Ja się tylko podśmiewałem z naszej rodzimej ligi. U nas tempo grania jest wolne, terminarz w porównaniu z innymi ligami niezbyt napięty, dlatego taki piłkarz jak Rivaldo kondycyjnie, aż tak bardzo by nie odstawał. Jedynym problemem są wymagania finansowe Brazylijczyka. Podejrzewam że naszych klubów zwyczajnie na niego nie stać, ale nie próbuj mi wmówić, że w lidze w której królem strzelców zostaje Takesure (piłkarz mający problemy z trafianie do pustej bramki ) taki Rivaldo by się nie sprawdził. Dowodem świadczący o mojej racji jest Franek, który był za słaby i za stary na grę w silniejszych europejskich ligach, a u nas jest w dalszym ciągu jednym z najlepszych.
0
Burza:
Zakontraktowanie Rivaldo wcale nie jest takim głupim pomysłem. Na pewno przyniosło by ono korzyści finansowe, bo wielu kibiców chciałoby wybrać się na mecz polskiej ekstraklasy żeby zobaczyć na żywo byłego mistrza świata. Co jak co, ale techniki Rivaldo odmówić nie można, a tego akurat się nie zapomina i wydaje mi się że nawet teraz byłby spokojnie jedną z wyróżniających się postaci w każdym polskim zespole. Kwestia jest taka czy jakikolwiek polski zespół stać na Brazylijczyka???
0
Jeszcze nie tak dawno temu, kiedy Ptak budował potęgę Pogoni. Hutrem skupywał Brazylijczyków, zatrudnił nawet trenera z tego kraju (ten z kolei nigdy nie dostał licencji od PZPNu), był przez pewien moment temat zatrudnienia właśnie Rivaldo. Pogoń grała w ekstraklasie i sam Brazylijczyk był chętny zagrać w naszej wspanialej lidze. Niestety jak Ptak usłyszał ile kasy chce Rivaldo, zrezygnował z pomysłu zakontraktowania byłego piłkarza Barcelony.
Gdyby któryś z naszych klubów postarał się teraz o Brazylijczyka to wydaje mi się, że Rivaldo mógłby doczłapać się do korony króla strzelców w naszym kraju, bo na bieganie pewnie siły już nie ma:)
0
Dixell:
Zawodowy piłkarz wie jak wszystko wygląda od kuchni. Natomiast o próbę porównania Messiego z Pele i innymi piłkarzami mogą pokusić się ludzie nie posiadający tej wiedzy co Tomaszewski czy jakikolwiek inny piłkarz, były lub obecny. Ten koleś powiedział co powiedział tylko i wyłącznie po to, żeby zaistnieć. Przecież żaden znany człowiek ze świata futbolu nigdy nie pokusił się o wypowiedzenie podobnej rzeczy.
Poza tym jeżeli szanujesz i podziwiasz Tomaszewskiego to kiepsko z Tobą. Ten człowiek jest śmieszny w swoich opinaniach. Zapyziały LKSiak który uważał, że Widzewowi nie należy się miejsce w Ekstraklasie w momencie, gdy Sąd Najwyższy unieważnił decyzję PZPNu. Widzew odwoływał się od decyzji w 9 punktach, a sąd przyznał im rację już w pierwszym dalszych w ogóle nie rozpatrując. Pan Tomaszewski umie tylko krytykować i atakować innych, dlatego nawet został posłem PiSu.
0
Jeśli będzie trzeba kiedyś zastąpić Pepa to mi najbardziej widzi się Emery z Valencii. Oczywiście trudny do wyrwania, ale to co ten trener robi z tą drużyną jest kapitalne. Po każdym sezonie odchodzą kluczowi piłkarze, klub w ich miejsce sprowadza młodych. A najlepsze jest to że w dalszym ciągu są groźną drużyną, która niewiele traci na jakości. Moim zdaniem to zasługa trenera i chciałbym zobaczyć go prowadzącego drużynę z mistrzowskimi aspiracjami.
0
Skubi07:
Takie, ze wystarczy jedna wypowiedź nie przekazująca absolutnie żadnej treści będąca jedynie tanią prowokacją, a cześć z Nas Cule psioczy na Mou niesamowicie. Przecież on nawet nie sprecyzował o co dokładnie mu chodzi... ba moim zdaniem Mou wypowiedział się tak celowo...
Ja go nie cierpię i nikomu nie bronię, ale swojego zdania na temat szkoleniowca Madrytu nie wyrobiłem na podstawie takich zachowań tylko sytuacji w których ewidentnie przeginał pałkę. Jednak większość naszych fanów też przegina w drugą stronę. Takie wypowiedzi jak ta należy olewać równo. Portugalczyk w ten sposób podnosi sobie popularność, bo wiadomo że ten kto ma więcej wrogów jest bardziej rozpoznawalny. Z drugiej strony przysparza sobie nowych fanów, gdyż ludzie mają dosyć bezpodstawnego atakowania (mam tu na myśli atakowanie Mou tylko i wyłącznie za tą wypowiedź, jest tu sporo takich postów) i z czystej empatii zaczynają sympatyzować szkoleniowcowi ekipy z Madrytu.
0
Bingoo:
Jeżeli ta wypowiedź jest dokładnie przetłumaczona to moim zdaniem należy ją traktować jako chwyt psychologiczny. Teoretycznie każdy ma swoje zdanie na temat porażki Madrytu z Barceloną. Normalni kibice wiedzą, że nasza drużyna wygrała, bo była lepsza. Pseudo kibole Realu tłumaczą to złym sędziowaniem, a nasi za takie wypowiedzi najeżdżają na Mou. W ten oto sposób kibice Realu mają podstawy, żeby kwestionować poziom inteligencji sympatyków Barcy. Jednak oni też pokazują takim zachowaniem, że umiejętność logicznego myślenia sprawia im problemy. Zanim zostanę zminusowany za rzekome przemądrzanie się warto zastanowić się na tymi słowami.
0
Danilo66:
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że Frisk sędziował tamten mecz bardzo dobrze (kilka nieznacznych błędów, ale to zdarza sie każdemu). Pamiętam tamto spotkanie bardzo dokładnie. Oczywiście pomyliłem się w dacie bo to był 2005 rok, ale nieważne. Frisk zakończył karierę, bo rzeczywiście po tamtym wydarzeniu jakiś fan zaatakował jego rodzinę. Przez jakiś czas nawet miał ochronę dla siebie i bliskich.
0
Wielkobrzusz:
Nie chcę Cię ani obrażać ani wyzywać, ale zupełnie nie zdajesz sobie sprawy z tego jakie głupoty piszesz. Mou szanuje tych których łatwo mu szanować. Popatrz sobie na to jak zachowywał się we Włoszech i w Anglii. Bez przerwy miał o coś pretensje, obrażał przeciewników, dziennikarzy, sędziów itd.. ba nawet w 2006 roku przyczynił się do zakończenia kariery przez ówcześnie jednego z najlepszych arbitrów Andersa Friska.. Rozumiem próbę bronienia trenera ulubionego klubu i rozumiem też to, że we tej wypowiedzi Jose nikogo nie obraził, ale to nie zmienia faktu, iż Portugalczyk to furiat i hipokryta szanujący samego siebie.
0
Natall11:
W ogóle nie rozumiem Waszego toku myślenia Jeżeli w niedalekiej przyszłości odejdzie Keita, wtedy będzie można z całą stanowczością stwierdzić, że jedną z przyczyn był właśnie powrót Fabsa. Przecież ślepy widzi, iż Malijczyk w tym sezonie gra mniej, a liczba minut jakie dostaje jest przede wszystkim ograniczona większą konkurencją w środku pola na którą złożyły się dołączenie do składu Cesca i Thiago
Poza tym zgadzam się z twierdzeniem, że Saydou jest przeciętnym zawodnikiem i nie rozumiem całej tej napinki na kibica Realu, który to napisał. Sprawa jest prosta jak się z kimś nie zgadzasz i nie potrafisz w żaden sposób logicznie udowodnić, że druga osoba się myli to najzwyczajniej w świecie nie odpisuj. Mi tu pachnie fanatyzmem. To tak jakby uznać w Realu Altintopa za ważnego zawodnika pierwszego składu, przecież to niedorzeczne.
0
IceMan;
Delofeu Delofeu, ale jest jeszcze przecież Rafinha. Piłkarz rok starszy, ale też bardzo utalentowany i coraz lepiej spisujący się w Barcie B.
0
Szymost:
No tak, ja to wiem i dlatego uważam że Santos kręci mu stryczek. A Neymar zamiast go uciąć to sobie zacisnął podpisując nowy kontrakt:)
0
JDuch Toma Joad:
No ja akurat jestem przeciwnikiem tego transferu i wydaje mi się, że na Neymara jest jeszcze za wcześnie. Jeśli Santos wytransferuje go do jakiegoś giganta zrobi mu w ten sposób dużą krzywdę. To może być tak jak w przypadku Robihno za duży przeskok. Ja jestem zwolennikiem stopniowego budowania kariery przez takich graczy jak młody Brazylijczyk. Nawet świetny Ronaldo nie wskakiwał od razu do głębokiej wody. Najpierw poszedł do PSV. Rozegrał tam jeden sezon i potem przyszedł do Nas. Moim zdaniem byłoby mądrzej jeszcze zaczekać, chłopak ma wielki potencjał, ale widać było w zderzeniu z solidnymi obrońcami, że musi jeszcze dużo popracować. Nie mówię tego tylko przez pryzmat oglądanych KMŚ, ale też o tegorocznego CA.
Poza tym jestem zwolennikiem posiadania krótkiej ławki. W tym sezonie mamy dłuższą niż w ubiegłym. Jeśli pojawia się jakiś problem z zestawieniem napadu to zarówno Iniesta, Fabregas i nawet Thiago radzą sobie na tych pozycjach niezłe, więc na chwilę obecną nie ma dużego ciśnienia na ten transfer. Owszem należy monitorować rozwój chłopaka, bo to może być wspaniały piłkarz, ale nie wcale nie musi. Wystarczy spojrzeć na karierę Bojana Krkicia, jako młody chłopak bił wszystkie rekordy Messiego, wszyscy wróżyli mu kapitalną karierę. Póki co się na to nie zanosi:(
0
Julianxarax:
A ja tam nic nie mam ani do Pola ani do Gmocha. Pol od czasu do czasu powie coś niegłupiego, nie to co Ci eksperci z Polsatu co nawet przy omawianiu skrótów LM nie wiedzą kto z kim grał i pierzą farmazony. Gmoch też pelcie 3 po 3, ale przynajmniej jest śmiesznie i co najważniejsze on sam do tego podchodzi z dystansem:)