buzinga
Dołączył/a: maj 2011
3 obserwujących
1 obserwowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Całkieminnasprawa:
To zależy od tego co rozumiesz pod pojęciem sytuacja strzelecka, dla mnie oddawanie strzałów do statystyk nie klasyfikuje się jako dobra sytuacja strzelecka.
0
Constantine:
Kosztowało mnie to całą minutę szukania:) więc za bardzo się na namęczyłem.
0
Constantine16:
Dobrze pamiętasz, Bojan grał też w pierwszym meczu, od 82 minuty. Zmienił E2 i rzeczywiście nie trafił po dośrodkowaniu Alvesa z bardzo dogodnej pozycji.
0
buuumcykcyk:
na kompie też trzeba umieć grać;p
0
buuumcykcyk:
To lepiej ogranicz się do tego pierwszego i tylko graj, włącz sobie FIFE, PSa czy FMa i oddaj się rozgrywce;p
0
Nelson25:
Trochę Cię nie rozumiem, czego Ty wymagasz? Mecz był 3 lata temu. Ja go pamiętam przyzwoicie, o sytuacji Bojana zapomniałem bo nie miała wpływu na końcowy wynik i reszta też ma prawo nie pamiętać. Założę sie że z ostatnich 3 lat tez wszystkiego nie kojarzysz. A jeśli jest odwrotnie to gratulacje jesteś cyborgiem:p Ludzie mają pamięć wybiórcza, i tak ja np doskonale pamiętam mecz z Chelsea z sezonu 04/05 w Londynie i inne starcia takie jak z Realem w 2002. Jednak zdarza się, że zapominam o czymś co było tydzień temu. Do diaska jesteśmy ludźmi i możemy sobie pozwolić na zapomnienia czegokolwiek.
0
Markus:
Rozumiem, w końcu dałem Ci plusika za poprzedniego posta. Bardzo lubię czytać posty przekazujące niegłupie treści, nawet jeśli nie zgadzają sie z moim zdaniem. To jest dobry materiał na dyskusję.
Real jest zdecydowanym faworytem konfrontacji z Monachijczykami. Jednak w piłce nie zawsze wygrywają lepsi na papierze i to dodaje temu sportowi uroku. Do ostatniej wypowiedzi nie bedę się odwoływał, bo zgadzam się z każdym napisanym przez Ciebie słowem.
Pozdro
0
Markus:
Markus, a i owszem taki finał jest bardzo prawdopodobny. Ja jednak nie lubię dzielić skóry na niedźwiedziu, tak jak niektórzy.
Każdy kij ma dwa końce i tak jak ktoś pisze, że Bayern nastrzelał bramek słabiakom typu Augsburg, to ta samą myśl można przenieść na Real. La liga to tez 2 zespoły i dalej przepaść. Z trzecią Valencią, Madryt ostatnio nie wygrał, ba nawet w pierwszym spotkaniu bardzo się męczyli wygrywając 3-2 w bardzo kontrowersyjnych okolicznościach. Natomiast w CL tez nie mieli rywali z najwyższej półki.
Zmierzam do tego, że wszytko rozstrzygnie się na boisku i choć faworytem jest Real to Bayernu nie należy przekreślać. Nawet jeśli przegrali mecz o mistrzostwo z Borrusią. Dortmund w Europie, a Dortmund w Bundeslidze to dwie różne drużyny.
0
Mnie ciekawi ilu z wróżbitów widziało tylko ostatni mecz Bayernu, a ilu ma szerszy przegląd sytuacji. Ja tam Bayernu nie oglądam, ale z tego co słyszałem to wygrali 5 z 6 ostatnich meczy ligowych, strzelając sporo bramek. Pytanie tylko czy ostatni mecz z Dortmundem to była pojedyncza wpadka czy z Realem będzie równie nieciekawie? Ja tam mocno bym sie tym wszystkim nie przejmował.
0
Ach głupi korektor...jełki...hehe, jeśli oczywiście:)
0
Geble:
No tak, ale do oddania takiego strzału potrzeba odrobinę przestrzeni i mi wydaje się, że chłopaki postarają się maksymalnie mu to utrudnić.Poza tym powiedzmy szczerze, że wczoraj bramkarz Altelico nie błyszczał. Mógł spisać sie lepiej:) Ronaldo miał swój dzień jełki chodzi o strzały z dystansu, bo ja pamiętam jak wcale nie tak dawno temu nic mu w tej materii nie wychodziło. Trudno mi uwierzyć w to, ze teraz będzie regularnie ładował takie gole do końca sezonu.Jednak nie zmienia to faktu, że trzeba będzie uważać.
Pozdro
0
Geble, KingLeonidas i Pyrzo_Barca:
Poruszyliście ciekawy temat, dlatego pozwolę sobie na wtrącenie 3 groszy. Mam nadzieję, że nie macie nic przeciwko.
Plastry, nie plastry. Generalnie nie ma znaczenia czy przeciwnik będzie atakował czy zafunduje nam autobus. Jeżeli jest wyjątkowo duże zagrożenie, że strony jednego zawodnika, to należy postarać się je zneutralizować. Ronaldo dostał plastra w starciach o Superpuchar Hiszpanii, był nim Alves, bo jak inaczej nazwać ograniczenie ofensywnych poczynań Brazylijczyka i skupienie się na grze w destrukcji. Oczywiście Dani nie był "klasycznym plastrem", kiedy CR7 zmieniał stronę, Alves pozostawał na swojej. Jednak Ronaldo robił to rzadko i niemal przez całe starcie oglądaliśmy pojedynki 1 na 1 Portugalczyka z Brazylijczykiem.
Jeśli już zastanawiamy się nad zastosowanie krycia indywidualnego to wydaje mi się, że właśnie Dani byłby najlepszym rozwiązaniem. Jednak czy jest sens zastosować taki wariant. Moim zdaniem, nie i wcale nie dlatego, że Ronaldo nie będzie większym zagrożeniem, ale dlatego, że będzie osamotniony w działaniu. Biorę w ciemno, ze Mou zagra defensywnie. (Skupi się na bronieniu przewagi 4 pkt??? No zobaczymy jak rozwinie się sytuacja do tej 35 kolejki).. Któryś z jego napastników zasiądzie na ławie. Cristiano będzie szarpał, próbował jak zwykle,.Jednak to nie Messi i nie rozjedzie naszej defensywy jednym rajdem.. On potrzebuje wsparcia, a ja mam poważne wątpliwości czy je dostanie.
0
JackSparrow:
Oczywiście, że od razu go nie sprzedamy. Podkreślam, jeśli będzie ciężko pracował, odbuduje formę to szansę dostanie. Jednak czy ją wykorzysta? No ja nie wiem, w naszym klubie jest tak, że trzeba wykorzystywać każde 5 minut, bo kolejnych można nie dostać. Przekonał się o tym Bojan,Jeffren i kilku innych graczy. Jeśli w tym sezonie niczego szczególnego nie pokaże to podejrzewam, że nikt nie będzie się z nim cyckał i Holender pójdzie do odstrzału, bo w kolejce na jego miejsce już czekają już inni piłkarze z Barcy B.
0
To się nazywa chłodna ocena sytuacji, a nie pesymizm. Prawda jest taka, że Ibi zrobił dopiero pierwszy krok na drodze do sukcesu. Teraz czeka go trudniejsze, musi się odbudować po długi urazie. A to wcale nie jest łatwe. Po drugie Pep musi dać mu szanse i to tez nie będzie proste, bo konkurencja jest duża i każdy chce grać. Na chwile obecną na grę bardziej zasługują Tello i Cuenca. Ibi niestety zaliczył potężny spadek w hierarchii., nie ze swojej winy (kontuzja).
0
marcin000199:
Dlatego mówi się, że Real ma pkt przewagi i jeden mecz zaległy;p
0
Armandi:
Twoje wpisy widzę tu od dość dawna i dziwi mnie, że martwisz się z takiego powodu.Valdes należy do tych zawodników, którzy grają dobrze w meczach o dużą stawkę. Aurat o jego formę bym się nie martwił, jak trzeba to gra naprawdę dobrze (chociażby sobotni mecz z Zarragozą).
0
Mazi:
Niestety, ale masz rację. Szkoda trochę Ibiego, ale wygląda na to, że jego czas w Barcelonie powoli dobiega końca. No chyba, że teraz weźmie się ostro do roboty, odbuduje formę i Pep na niego postawi. Jednak szczerze powiedziawszy wątpię, zęby w tym sezonie był w stanie wrócić do grania na dobrym poziomie. Martwię się tez , o to że może skończyć jak MIllito (zablokuje się psychicznie) i będzie po zawodniku.
0
A ja myślę, że dziś zobaczymy bardzo płynną grę. Wychodzimy 4-2-1-3, ale to będzie przechodzić w sztandarowe 4-3-3 i 3-4-3 z Adriano na skrzydle., Alexisem na szpicy i Leo jako klasyczna 10.
0
Silver:
Wybacz, ale przeoczyłem Twojego posta. On nie rządzi, on wymiata:D
0
Tzard:
Tak jak napisałem niżej, to nie jest kwestia w której będę wymagał od Ciebie tego, żebyś przyznał się do błędu. Twój punkt widzenia i ja go akceptuję. Odniosłem się do twojego posta, bo mnie zaciekawił i chciałem zobaczyć jakimi kategoriami myślisz.
Jednak cały czas śmierdzi mi ten E2. Skusisz się i przynajmniej w tym przyznasz mi rację?
0
Snatana10:
Każde wtrącenie jest przeze mnie mile widziane. A jak jeszcze wtrącający się ma coś ciekawego do napisania, to nawet nie może ale powinien się odezwać:)
Zgadzam sie w całej rozciągłości z Twoimi słowami. Nawet specjalnie nie muszę niczego dodawać, bo napisałeś w jednym poście to o co mi dokładnie się rozchodziło, a sam za bardzo nie potrafiłem zebrać tego do kupy.
Pozdro
0
Ras:
Witam, po dłuższej przerwie:)
Chociaż raz ktoś się dobrze wypowiedział na temat sezonowców.
Pozdro
0
Tzard:
Ok, rozumiem Twój punkt widzenia. Chciałem trochę jeszcze z Tobą powalczyć, bo mam kilka argumentów. Jednak nie o to chodzi, czasami trzeba dać sobie spokój i uszanować czyjeś zdanie, bo wbrew pozorom wiesz, że tak będzie lepiej. (napiszę parę postów, jeszcze,powkurwiamy sie na siebie i po kiego to). Ta gra jest niewarta świeczki, bo sam Messiego postrzegam w podobny sposób do Ciebie. Jego wejście do drużyny zapamiętałem nieco inaczej, ale to przecież nic.
PS: Ja tez uwielbiam Kluiverta, do Rivaldo nic nie miałem i nie mam. Relacja jaka łączyła na boisku obu panów, to było coś niezwykłego. Zawsze sszukali sie na boisku. Wisłę Kraków w el LM w Krakowie rozwalili we dwóch (pamiętne 4-3) Ach co to by było gdyby mieli wokół siebie ciut lepszych graczy.....
Dodaj jeszcze to, że Kluivert jest najlepszym strzelcem Oranje w historii, a jego fenomen przejawia sie tym, że jako jedyny z najlepszych strzelców reprezentacyjnych w historii poszczególnych drużyn (tych najmocniejszych) przestał być powoływany do kardy już w wieku 28 lat. Poza tym ostatnie 2 sezony przesiedział na ławce, bo grał jego "brat bliźniak", a pierwszym wchodzącym z ławki przeważnie bywał Pierre Van Hoijdonk.
0
Tzard:
Chociaż cały Twój post przypadł mi do gustu, to nie mogę zgodzić się z tym co napisałeś w tamtym fragmencie. Messi był wtedy jeszcze za młody, żeby pełnić taką rolę. Dodatkowo prześladowały go urazy, to Roni był decydujący. Mimo tego, że powoli gasł, kończyła się jego era panowania w stadzie. Jednak nie było następcy i sforę dalej prowadził stary wilk, nieudolnie (brak sukcesów drużyny), ale dalej to robił. Kiedy się skończył, wtedy wkroczył Leo. Messi spędził zbyt dużo czasu w gabinecie lekarskim i niestety nie miał większego wpływu na grę i wyniki drużyny w kontekście całego sezonu, bo rozmawiamy o końcówce epoki Ryjka, co nie? To kto był wcześniej alfa, wiadomo.
0
Tzard:
Bardzo ciekawy wywód:)
Nie mogę tylko przełknąć jednego. Tych trzech piłkarzy, który podałeś. Z Ibrą się zgodzę, ale Roni? E2? Przecież E2 nigdy nie był samcem alfa, nawet nie próbował. On był takim Pippenem Roniego, nawet jak odszedł do Interu to tez nie był najważniejszy (Sneijder). Co ja gadam- Mou:D
Natomiast R10 przez cały swój pobyt na Camp Nou był najważniejszy. Akceptował to nawet Messi, który na boisku zapierdzielał w te i z powrotem. Pracował pod Roniego, a rolę samca alfa przejął razem z nr 10, po odejściu Brazylijczyka.
0
Mam wariata na awatarze, to mnie do czegoś zobowiązuje. Ty tez jesteś niezły inaczej (komplement). Właśnie stworzyłeś nowy zwrot:D
Będę już spadał, bo niestety MUSZĘ.
Zegnam Panów i ewentualnie Panie.
0
No to widzisz.Jeśli ją mają. To znaczy, że Ty jej nie masz,więc tracisz procenty:p (jakkolwiek to nie brzmi).A to już nie będzie 100,.tylko powiedzmy 98. W takim wypadku nie jesteś obiektywny. Kłamię?
0
Kantyman:
Mi chodziło to, ze jak z kimś dyskutujesz,to zawsze jest ryzyko,że czegoś nie uwzględniłeś. Jak coś przeoczyłeś i zostawisz sobie te powiedzmy 40% na ewentualny błąd, to z twarzą możesz wyjść z dyskusji. Gorzej jak piszesz, ze jesteś obiektywny, a zaraz wyskoczy ktoś, kto rozjebie Cię swoim argumentami na kawałki. Ego ucierpi, a tu wielu ma je strasznie napompowane:)
0
.Constantine:
No właśnie o to chodziło. Aj Ty!!!!
hahahaha....
Dobrze sobie pożartować i do tego zostać zrozumianym:)
Pozdro
0
Constantine:
Kantyman może i się nie gniewa, ale ja Ci tego nie wybaczę.Jak mogłeś?