0

Bartek:
I o to chodzi. Nikt nie może powiedzieć, że jest obiektywny, bo obiektywizm to ściślej ujmując oddawanie stanu rzeczywistego w zupełności (100% prawdy). My tu wygłaszamy swoje opnie, które w mniejszym bądź większym stopniu określają ten stan. Ja np byłbym zadowolony, jeżeli okazałoby się , że 60% j tego co mówię jest prawdą, reszta mogłaby być zakrzywianiem rzeczywistości.

0

.Bartek:
Uff, myślałem już, że będę musiał wyciągnąć miecze z szafy i poleje się krew:) Jednak dobrze, ze tak się skończyło.
Pozdro

0

Bartek:
Czy Ty niczego nie rozumiesz? Przeczytaj sobie mój ostatni post do Kantymana. Jeśli podtrzymujesz swoje zdanie, to powiem szczerze, że nie mam ochoty tłumaczyć się ćwierćinteligentowi.

0

Kantyman:
Już trochę folguję. Lekko zirytował mnie Twój post, bo napisałeś coś owszem niegłupiego. Jednak ta dopiska: ja jedyny obiektywnych pojawiam się tu barany, żeby was oświecić - zadziała mi na nerwy. Zironizowałem Twoją wypowiedź po to, żeby pokazać Ci jaki miała wydźwięk. SOrki
Pozdro
Constantinie:
Najwidoczniej Mou zostawił go w Mediolanie;p

0

Bartek090:
To, że pominąłem piłkarzy nie znaczy, że się motam. Jestem tylko człowiekiem i miałem prawo o czymś zapomnieć. A Ty nie udawaj, że nie wiesz o co chodzi. Uzupełnij sobie ten post o tych piłkarzy i nie czepiaj się o głupoty.

0

Kantyman:
A Ty nigdy nie zrobiłeś czegoś swoim życiu, co można by było sklasyfikować jako hipokryzję?
Owszem Pep, krytykował decyzję sędziowskie. Krytykowali je tez ludzie związani z Barceloną. Tu jednak nie chodzi o sam fakt, tu chodzi o skalę tego zjawiska. Sory, ale w Madrycie są sami pieprzeni hipokryci na czele z tym największym, podczas gdy u nas za wielu takich nie znajdziesz. Mówię oczywiście od działaczach.

0

Mateuszek:
Ktoś taki pracował w Realu wcale nie tak dawno temu. A nazywał się Manu Pellegrinni. Jednak Pereza nie interesowały postępy jakie poczyniła drużyna za kadencji Chilijczyka. Sukcesy musiały przyjść już teraz, a najlepiej wczoraj. Oliwy do ognia dodał, chyba fakt, że Perez miał inną koncepcję budowania drużyny. Drużyny, która miała być tworzona wokół "najlepszego piłkarza świata", a nie gasnącego Kaki, tak jak wymyślił sobie obecny trener Malagi.
Brak sukcesów to był tylko pretekst, pretekst do zwolnienia i sięgnięcia po najlepszego wśród najlepszych, tylko zapomniałem w czym:)

0

Z odejściem Figo to była grubsza sprawa. Ten temat wielokrotnie był tu poruszany. A najdokładniej całą sytuację przybliżył Cule a la muerte. Ja tu widzę, że jadem plują Ci co Figo nigdy nie widzieli w bordowo-granatowej koszulce. Było minęło. Whatever.
Miałem ta przyjemność, że wychowywałem się na Barcelonie z Figo w składzie. Wtedy ten transfer strasznie bolał. Do ostatniego meczu Luisa w barwach Realu nie mogłem pogodzić się z jego odejściem. Teraz to tylko przeszłość. Zakopywać jej nie można, ale roztrząsać i próbować wskrzeszać stare demony to też przesada. Minęło sporo czasu, więc pora chłodnym okiem ocenić całą sprawę. A nie emocjonować się, jakby to było wczoraj. Ludzie ochłońcie.
Żal do samego piłkarza mam, ale świński ryj to już nieaktualny. Figo padł ofiarą klauzury jaką miał zapisaną w kontrakcie z Barcą. Klauzurę, którą pokrył Real, a samemu Portugalczykowi przejście do Madrytu wcale się nie uśmiechało. Patrz konsternacja na twarzy piłkarza podczas oficjalnej prezentacji- lato 2000.

0

whatis:
Bardzo miło słyszeć takie słowa od kibica drużyny przeciwnej. Widzę, że powoli sie wyrabiasz i Twoje posty są coraz bardziej wyważone., bez zbędnej napinki. A co najważniejsze przekazują jakieś, wcale nie głupie, treści...
Do Amarylis Ci jeszcze brakuje niemało (kibica Realu płci żeńskiej ,do którego mam chyba najwięcej szacunku jeśli chodzi o Was Madrycistów- szkoda tylko, że od dłuższego czasu jej nie widziałem na tej stronie, ale cóż).
Ciesze sie, że kawał się podobał. Pewnie niedługo ktoś go usunie, bo to spam. Chociaż patrząc na niektóre z naszych komentarzy, to też nie do końca ima to się z artykułem:)

0

Constantine:
Zajebiste podejście...Teraz zacytuje Ci Sheldona Coopera, który powiedział coś takiego gdy był nierozumiany przez innych..."a co mnie obchodzi opinia umysłów 3 kategorii"
Wiele osób nie rozumie tu, że istnieje wiele alternatywnych rozwiązań, które mogą prowadzić do rożnych efektów i to, że coś jest dobrym rozwiązaniem, nie znaczy że nie można znaleźć jeszcze lepszego. Oni maja w głowach system zero-jedynkowy, prawda-fałsz,czarne-białe itd...

0

A cały ta wojna Realu z Barcelona mi się już po prostu przejadła. Ciągle tylko Mou to Mou tamto...
Każdy artykuł w którym jest tylko wymienione nazwisko trenera Realu liczy +100 komentarzy. Na jego temat zostało powiedziane już chyba wszytko i ja swojej cegiełki do tego dokładać nie muszę, bo co bym nie wymyślił to i tak nic nowego to nie będzie.
Na upartego mogę powiedzieć, że podziewam Mou w jednym. Jest świetnym manipulatorem. Nie widziałem jeszcze człowieka, który byłby wstanie zmanipulować tak dużą liczbę baranów, chociaż z drugiej strony to żadna sztuka oszukać borsuka;p
No, może jednak już bez tanich prowokacji i zbędnego nabijania się, bo zaraz na karku będę miał whatisa:)
Mam dobry humor to podzielę się z Wami dowcipem:
Redaktor przeprowadza wywiad z trzema pedałami. Pyta pierwszego:
- Jaki pan najbardziej lubi sport?
- Boks.
- A dlaczego boks?
- Bo mężczyźni są tacy umięśnieni.
Pyta drugiego.
- Koszykówkę.
- A dlaczego koszykówkę?
- Bo mężczyźni są tacy wysocy i jak rzucają to widać im pachy.
Pyta trzeciego.
- Piłkę nożna.
- A dlaczego piłkę nożną?
- No, bo biegniesz z piłką, podajesz, on ci odgrywa, mijasz obrońcę, potem bramkarza, jesteś sam na sam z bramką, nie trafiasz i 10 000 kibiców krzyczy: "Ch...j ci w dupę", a ty leżysz i marzysz.

0

Constatntine:
Nie chyba, tylko na pewno. Bardzo cienie sobie ludzi, którzy mówią co myślą. Zwłaszcza gdy zachowują odpowiedni poziom kulturalny. Cenię bardzo Twoje zdanie, bo nie jesteś chamem. Dowodem jest ta dyskusja:) Widziałem wielokrotnie jak czepiałeś się tu rożnych ludzi, którzy umówmy się pieprzyli niesamowicie i często prosili sie o dosadnie wręcz chamskie traktowanie . Nie wtrącałem się, bo nie lubię psuć sobie nerwów na takich zawodników:)
Co do Madrytu to owszem był taki czas, ze wkurwiało mnie wszytko co było z nim związane i wcale nie były to zamierzchłe czasy. Teraz nabrałem trochę dystansu, ale w dalszym ciągu trafiają sie momenty, gdy się we mnie gotuje. W takich chwilach, jednak staram sie nie wypowiadać. Nie tak dawno założyłem konto na ich stronie, ale po przeczytaniu kilku postów miałem dosyć, HEREZJE....
Czytając moje posty można mieć mieszane uczucia. czepiam się Kowala, a sam jestem bardzo kontrowersyjny w swoich opiniach. No cóż ja tak jednak lubię, mieć swoje własne indywidualne spojrzenie na piłkę.

0

Costantine:
Zacznę od tylu:
Tak jak Wisła nie zasłużyła na grę w fazie grupowej LM, tak samo Apoel nie zasłużył na grę w 1/4 tych rozgrywek, a tam się przecież dostał. Futbol nie jest sprawiedliwy i to w pewien sposób dodaje mu uroku. Natomiast to jaki wydźwięk miały moje słowa jest spowodowane kontrowersyjnością mojej wypowiedzi. Można być kontrowersyjnym bez bycia chamskim:) A dla wielu osób nie jest to wcale takie oczywiste.
Przyznam się szczerze, że trochę przegiąłem. Chodzi mi o ten najazd na Kowalczyka. Jest bezpośredni, a i owszem. Często nie wiadomo o co tak naprawdę mu się rozchodzi. Ja te słowa o sędziowaniu w ostatnim meczu LM potraktowałem jako dolanie oliwy do ognia. Oliwą jest powód dla kibiców, bo w końcu jakiś człowiek sympatyzujący z Barceloną i nie bojący się krytyki stwierdził, że sędziowie mają wpływ na wyniki ich spotkań. Ogniem to już sam wiesz co jest.
Do diaska przecież sędziowie mają wpływ na wyniki wielu spotkań. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że w każdym meczu, szukając na upartego, znajdziesz jakąś pomyłkę, która w większym bądź mneijszym stopniu za rzutowała na końcowy wynik. Jednak po co dodatkowo tworzyć taką otoczkę, po co te prostackie i chamskie odzywki. np do kibiców Realu NA KOLANA, NA KOLANA, NA KOLANA.
Szczerze powiedziawszy nie chce już więcej pisać na temat tego Pana. W sumie zgodzę się z twierdzeniem, że wyobrażenie o futbolu ma. Nie lubię jednak jak ktoś powołuje się na czyjeś słowa i twierdzi, że taka jest prawda, bo np Kołtoń tak powiedział.
Pozdrawiam

0

Na następny wyjazd rywale przygotują boisko, gdzie w trawie będą rosły pokrzywy. Nasi zawodnicy poparzą sobie nogi, a przecież nie od dziś wiadomo, że takie kontuzje leczy się najtrudniej.

0

cd:
Co do Apoelu. Nigdzie nie napisałem, że Wisłą toczyła różnorzędną walkę z mistrzem Cypru. Sam Apoel przeszedł fazę grupowa grając bliźniaczo podobnie do Grecji w 2004 roku na ME w Portugalii. np spotkanie z Zenitem w Rosji zagrali bardzo słabo. Rosjanie ich cisnęli, przepaść była olbrzymia, tak jak w rywalizacji Apoelu z Wisłą, a w Petersburgu padł bezbramkowy remis. Nie zawsze jest tak, że wygrywa lepszy. Nawet gdy różnica poziomów jest gigantyczna. Wiśle dużo nie brakowało do awansu. Oczywiście mieli by farta gdyby awansowali, bo na grę w fazie grupowej nie zasłużyli.
Patrząc teraz na Standard. Owszem wyniki robili niezłe, ale patrząc na styl gry tej drużyny to Wisła wcale nie stałą na straconej pozycji. I w tej rywalizacji nie było już takiej przepaści jak chociażby w 4 rundzie el LM.
Kowalczyk nie odkrył Ameryki gdy mówił, że Apoel wygra rywalizację z Wisła. Na papierze to Cypryjczycy byli faworytem i to ewidentnym. Tylko paru krzykaczy po losowaniu cieszyło się że trafili nam się Cypryjczycy, bo w pamięci tkwiła im rywalizacja Wisły z Ominią Nikozja? A to, ze liga cypryjska w ostatnich latach poczyniła duży postęp przeszło gdzieś niezauważone.

0

Constantine:
Mimo tego, że odpowiadam Ci z dość znaczącym opóźnieniem, to mam nadzieję, że przeczytasz mojego posta.
1. W żadnym momencie nie napisałem o Kowalczyku, ze się nie zna bo ma problemy z alkoholem i nie ma wykształcenia. Uważam, że nawet mając takie "problemy" można znać się na rzeczy.
2. Nie cienię jego opinii nawet w 50% tak jak Kołtonia czy Borka, bo 80% tego co mówi jest narzekaniem starego zgreda. Taki z niego znawca jak z Lady Gagi piosenkarka. Może i jest w tym niezły, ale co z tego jak przyczyną jego popularności i "szacunku" wśród kibiców stał się skandal. Może nie taki sam skandal jak w przypadku Gagi, ale moim zdaniem mamy tu do czynienia z podobnym zjawiskiem. Wiedza i rzeczywiste umiejętności odchodzą na dalszy plan, a najważniejsza jest prowokacja. Powiedz szerze czy sotatni jego wpis na blogu Cię nie zirytował?

0

Sory za błąd Juve to była padaka, a nie klasowy zespół:p

0

Santana10:
Rozwija się poprzez grę z lepszymi. A czy Twoim zdaniem liga belgijska, holenderska i drużyny w nich grające są słabymi przeciwnikami dla polskich drużyn i takie konfrontacje niczego nam nie dają?
Jak mamy sie rozwijać to stopniowo, a nie od razu od zera do bohatera. Co nam po łomocie od Barcelony czterem czy pięciom golami. Takie mecze pokazują nam tylko miejsce w szeregu.
A z tym Lechem to chyba sam wiesz jak było. City nie miało jeszcze tożsamości, było zbierania świetnych piłkarzy bez przywódcy. Nie to co teraz, Juve też się powoli podnosił po słynnej aferze. Pamiętasz jak drużyna z Turynu wtedy grała w serie A. Przecież to była padała, a nie klasowy zespół. Myślisz, że teraz Lech w rywalizacji z którąś z tych drużyn miałby szanse? bo ja szczerze wątpię...

0

Whatis:
Pamiętam: Ole Gunar Solskjear, pamiętam też że Legia tez była kiedyś mistrzem polski do 85 minuty, a potem 3 bramki do tylu i dupa..pamiętasz z kim grali?
... czasami jest tak że 5 minut to mało...a czasami wieczność:)

0

Swidrihno:
W 4 rundzie eliminacji LM nie ma już kelnerów, więc Kowalczyk niczego nie ryzykował takim stwierdzeniem. Jak tez i to że Wisła odpadnie. Ja wiedziałem jaką drużyną jest Apoel przed tą rywalizacją, bo trochę poszukałem. W końcu dobrze by było gdyby jakiś polski zespól zagrał w CL. Ostatnim był Widzew Łódź, w ubiegłym stuleciu:(
A Wisła wcale nie została przejechana, bo tak naprawdę niewiele brakowało do upragnionego awansu.. bodajże 5 minut;p

0

Whatis:
Odnośnie Kowalczyka. Twierdzisz, że się zna. Ja nie będę już na to tak patrzył. Jednak powiedz mi jak można czepiać się Wisły Kraków za to że cieszyła się z losowania 1/16 LE trafili przecież na Standard Liege. To był jeden z najsłabszych rywali na jakich Wisła mogła wylosować. A na co liczył Kowalczyk, ze trafią na Man Utd? bo umówmy sie Sielma Wonderers już dawno odpadła z tych rozgrywek:) Trafili na słabszego rywala to się cieszyli, że mają jakiekolwiek szansę na przejście dalej. Gdyby trafili na trudniejszego nie mieliby nawet o czym marzyć. A tamten dwumecz pokazał, że Standard wcale lepszy nie był. Tak dla wiadomości fanem Wisły nie jestem, ale wkurwia mnie zachowanie tego pana. Zobacz nawet poprzeklinam, a wydaje mi się że jestem spokojnym człowiekiem.
Kowalczyk nie jest ŻADNYM znawcą, o po prostu wszystko krytykuje, a tak jest najprościej.

0

A zapomniałem odpowiedzieć na pierwszą kwestię. reakcja na to co dzieje się w Madrycie, Real kupuje, zbroi się przed nowy sezonem. Barcelona tez musi, wiadomo żeby utrzymać się na szczycie. Kolega do którego to pisałem zarzucał nam wydawanie grubych milionów na wzmocnienia. Real jest najgroźniejszym rywalem Barcelony i na wzmocnienia Madrytu my tez musimy jakoś odpowiadać.

0

Whatis
Nie wiem czy zrozumiałeś mój post. Kowalczyk ewidentnie pił do wypaczenia wyniku spotkania nr 2 na korzyść Barcelony.

0

Whatis:
Podpada cały czas. Jednak ograniczę się do tego co ostatnio słyszałem. Kowalczyk powiedział coś w stylu: no wszytko ładnie pięknie, ale czy znowu w to wszytko musieli wmieszać się sędziowie. Moim zdaniem człowiek, który widział CAŁĄ KONFRONTACJĘ Milanu z Barcą (oba mecze) nie ma prawa czegoś takiego mówić.
Fcb-cat:
Dobrze, że ktoś poruszył ten temat. Sędziowie popełniają dużo błędów. Praktycznie w każdym spotkaniu sędzia podejmuje decyzję, która w mniejszym bądź większym stopniu waży na końcowym wyniku, a jej słuszność można bez większego problemu zakwestionować. W tym momencie słuszna okazuje się teoria, głosząca, że każdy widzi co chce widzieć. Dla przykładu sytuacja z pierwszego meczu Barca-Milan, rzekomy faul na Puyolu w polu karnym. Wielu widziało tu ewidentną jedenastkę, bo przecież nasz kapitan padł w polu karnym będąc pociąganym za koszulkę. Jednak, czy jego upadek nie był spowodowany przede wszystkim strzałem ze szczupaka, który oddał na bramkę rywali? No ja np nigdy nie widziałem, żeby jakikolwiek piłkarz ustał strzał szczupakiem na dwóch nogach bez wywrotki bądź podparcia. Jednak każdy widzi co chce. Obrońca na pewno miał wpływ na jakość uderzenia Carlesa, a sama sytuacja byłą bardzo kontrowersyjna., ale czy kontrowersja to od razu błąd. Moim zdaniem nie.

0

Świdrihno:
Problemem nie jest samo zachowanie piłkarzy Barcelony i tego co się dzieje w klubie. Wbrew pozorom musimy jakoś reagować na to co dzieje się w Madrycie. Każdy zdrowo-rozsądkowo myślący człowiek to zrozumie. Problem stanowią znawcy pokroju Wojtka Kowalczyka, "zadeklarowanego fana Barcelony" Zauważ, że wielu kibiców źle wypowiadających sie o Barcy przytacza ich opinie. Ci ludzie nie mają większego pojęcia o czym mówią, a fani zaaferowani ich słowami rozpowszechniają to gówno na cały internet, bo myślą że jak ktoś profesjonalnie kopał piłkę przez 20 lat to zna się na tym najlepiej.

0

Gaspar:
Na ja zrobiłem literówkę w nicku, bo w oryginale jest bazinga, ale ten był już niestety zajęty. Dlatego dopuściłem się takiego małego przekrętu.
Constantine:
Ty i tak jesteś tu jednym z bardziej ogarniętych i opanowanych ludzi. Czasami może, aż za bardzo się nakręcasz. No cóż nikt nie jest doskonały;p

0

Gaspar:
Ty jesteś prawdziwym kibicem. A wiesz dlaczego? bo nie wstydzisz się przyznać do takich rzeczy. Każdy z nas miewa chwilę zwątpienia, chwile słabości itd, itd.
Ja niejednokrotnie wyłączałem tv bo wkurzałem się na wynik, a po 5 minutach włączałem z powrotem, bo nie mogłem w miejscu usiedzieć. To są po prostu EMOCJE
Co do bycia na Camp Nou to nie każdy ma taką możliwość, żeby tam się udać.
A to na pewno nie sprawia, że ktoś jest lepszym bądź gorszym kibicem;p

0

Constantine:
Ja tam do Whatisa nic nie mam. Owszem wchodzi na naszą stronę i. często coś tam palnie. Jednak mojego postrzegania Barcelony nie zmieni, nieważne co by napisał. Ja mam do niego inne podejście niż Wy. Nie mam dużych pretensji do takiego zachowania, bo często mi zdarza się też być nie do końca uprzejmym w stosunku do Realu.
Szczerze przyznam, że jestem lekko zdziwiony, że przejąłeś się i zareagowałeś na słowa o tym jak to Barca dostanie łomot od Realu i będzie finito. Ja takie teksy olewam, bo moim zdaniem to najlepsza metoda.
Whatisa wbrew pozorom stać na normalne odzywki. Dowód: post 7 godzin temu do niejakiego Fake'a. Chociaż nie będę go bronił, bo nie znam gościa i wymieniłem z nim mniej postów niż chociażby z Tobą. Nie wiem czy kojarzysz mój nick, ale ja mam tu konto już od dawna. Jestem tu ze sporymi przerwami:p
Pozdro

0

Constantine:
Akurat ja z Whatisem wcześniej trochę "dyskutowałem";p
Więc tu niepotrzebnie na niego naskoczyłeś i niestety nie masz racji. My już wymieniliśmy kilka postów. Nie pod tym newsem, ale wymieniliśmy.
Jednak to nie moja para kaloszy i ja ich nie będę przymierzał. Niech się whatis z nimi mierzy;p

0

Whatis:
Uprawiasz "trafną krytykę"? To trochę ciekawe, bo po raz pierwszy słyszę takie określenie:) To czy Twoje wypowiedzi trafiają w punkt, nie jest wcale takie pewne. Zawsze trzeba brać margines na ewentualną pomyłkę, a nie z góry zakładać, że prezentuje się jedyną, słuszną i prawdziwą stronę mocy;p
A tak, żeby nie było, że się czepiam. To mi nie przeszkadzają Twoje posty. Piszesz bardzo kontrowersyjnie i ja też lubię kontrowersję.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: