0

Odpowiedzi Luche są fantastyczne, cytuję:
"Cóż, nie będziemy mogli iść na koncert" :-)

0

Określenie "przemotywowanie" ma sens, gdyż w takim stanie można się tak "zagotować", że racjonalne postępowanie jest niemożliwe. Wówczas nie sposób grać z "chłodną głową".
Jeden z komentatorów meczu powiedział coś w stylu: "taki mecz jak ligowy Espanyolu z Barcą dwa razy się nie zdarza". W świetle tych słów tym bardziej powinno się grać "na spokojnie", a nie prężyć muskuły.
Ważne jest 4:1. Brawo!

0

Andres WIELKI!!!

0

Zdjęcie Rakitica i Alby rozniosło mecz w drobny mak! Qr....a mać!
A Sandro i Munir? Brak słów.

0

W sumie nie dziwię się Luche. Ławka szału nie robi.
O ile zmiennicy linii obrony dają jakieś pole manewru, o tyle pomoc i atak to mizeria do kwadratu.
Byle do stycznia!

0

Na jakimś zadoopiu trzeba wręczyć przedstawicielowi FIFA trochę "nieznaczonej" kasy i wszystko da się załatwić...migiem.

2

Pique zasługuje na mandat w Loży Szyderców :)

0

Drapieżnik! Ważne, że "nasz" drapieżnik!

0

Barca jest w takim gazie, że przeciwnikom powinno się podawać przed meczem aviomarin.
Taka gra Barcy to po prostu coś kosmicznie nieprawdopodobnego. Neymar tak "odpalił", że nikt nie jest w stanie go powstrzymać.
Oby formę drużyny utrzymać do końca sezonu, co zapewne będzie b. trudne.

0

Poeta środka pola!

0

Wygrana zależy od tylu detali, że w głowie się kreci. A przecież wystarczy "sprzyjająca fortuna" lub pech i znowu wszystko wywraca się do góry nogami i detale przestają mieć znaczenie..

Osobiście mam obawy (w końcu to Grand Derbi, gramy z Realem), ale i jestem pełen nadziei.

Niech zwycięży lepszy! Niech Barca będzie LEPSZA!!!

0

Taką też mam nadzieje. Oby jednak jakością gry, aby nie było niedomówień i spekulacji. Po prostu potrzebna "kropka nad i"" :)

18

Szum w spr. sędziów aspektem pozytywnym!

Sędziowie będą pod większą niż zwykle presją. Mają świadomość, że ich poczynania będą podlegać szczególnej obserwacji ze wzgl. na zaistniałe poszlaki odnośnie rzekomych nacisków w spr. sprzyjania gospodarzom.

Nie sadzę, by którykolwiek sędzia odważył się podjąć jakąkolwiek, kogokolwiek wspierającą kontrowersyjną decyzję, gdyż będzie "na językach" całego świata. Taka decyzja może położyć kres karierze, bo "winowajca" zostanie publicznie napiętnowany przez media, świat piłkarski, a nawet celebrycki.

Czego życzę wszystkim kibicom z obu stron barykady? NIECH WYGRA SPORT!

4

Facet po prostu "nie da się lubić".

Wszelkie filmy, książki i inne PR-owe bzdety i tak nie odmienią wszechobecnej negatywnej opinii nt. Ronaldo (bufon, egocentryk, egoista, człowiek bez pokory i szacunku dla innych, etc.).

Gdzież mu do Messiego!

2

Bardzo lubię czytać wypowiedzi Luche.

Jeśli zespół gra źle, Luche nigdy publicznie nie szuka wymówek. Jeśli drużyna gra dobrze, studzi przesadny optymizm zachowując pokorę.
Ponadto nie daje dziennikarzom zapędzić się w "kozi róg", nie wdaje się w niepotrzebną polemikę. Nie mówi, że jest cudownie, nie mówi że jest beznadziejnie. Zawsze zachowuje "chłodną głowę" nie popadając w skrajności.

Poniższa wypowiedź nt. Ter Stegen'a jest wspaniała, cytuję:
"Ani mi się to podobało, ani nie podobało, ani nie pozostawiło mnie obojętnym. Nie będę dokonywał publicznych osądów, porozmawiam z samym zawodnikiem.".

Luche to idealny materiał nie tylko na trenera, ale i rzecznika :-).

48

Na czym polega sztuka?
Na tym, aby to "o Tobie" mówiono, że jesteś najlepszy.
I o Messim mówią...

To jest główna różnica między Messim a Ronaldo.
O jednym mówią, drugi musi sam siebie "dopieszczać".

1

Cenię w Enrique spokój i to, że unika skrajności.
Jak jest źle, nie popada w skrajny pesymizm. Z kolei jak jest dobrze, nie ulega hurraoptymizmowi.
Obserwuje, analizuje i "na chłodno", bez emocji ocenia swój zespół.
Takie podejście jest podstawą próby podejmowania trafnych decyzji wynikających ze stanu faktycznego.
Brawo Panie Trenerze!

0

Obiektywizm nabiera zupełnie nowego znaczenia.
A i jego zabarwienie wydaje się nieco "królewskie"...

0

Niby jak naciskać?
Chyba tylko poprzez modły, czary i zaklinanie.
Tutaj potrzebny szaman...

1

Że marnuje, to prawda (patrz Polska). Za to podatki płacą nawet najbiedniejsi, więc tym bardziej irytujące jest miganie się tych "mniej biednych". Nawet gdy robi to Messi, czy ktokolwiek inny.

2

100-procentowa racja.
Abstrahując: jak wygląda gaża przeciętnego mieszkańca globu w porównaniu z topowym sportowcem, a szczególnie piłkarzem.
A wielu sportowcom wciąż mało, więc kombinują.
Nawet Al'a Capone załatwiono za podatki, a nie odstrzeliwanie konkurencji i oponentów. Dlaczego? Bo to "zbrodnia" przeciwko Państwu.

5

Hehe. MEGA trafna i zabawna "diagnoza" absencji. A do tego jakże prawdopodobna...

49

Widać, że owe 12 klubów nie tylko rywalizuje, ale również zachowuje postawę fair play. Każdy klub może dotknąć plaga kontuzji i wówczas będzie zmuszony do skorzystania z klauzuli.
Cieszy, że większość zespołów to rozumie i obiektywnie traktuje sprawę.

3

Madryt gra dla Barcy.
WIELKIE brawa :-)

0

Brak szczęścia, ale i brak ławki.
Dobrze, że wrócił Bravo, natomiast środek pola nie istnieje.
Meczów cała masa, więc raczej wszyscy będą gubić punkty. Byle dotrwać do stycznia, bo bez świeżej krwi i wartościowych zmienników może być krucho.
Większość graczy to cienie samych siebie. Miejmy nadzieję, że przerwa w rozgrywkach oraz kolejne mecze zaowocują powrotem do formy.
Najważniejsze to mieć "długą i mocną ławkę", bo tylko rywalizacja motywuje do prawdziwej pracy. Duża konkurencja to gwarancja gry na wysokim levelu, ale i opcja w przypadku kontuzji.
Barca!

3

W mojej opinii szczególnie jedna cecha, a właściwie jej brak jest przyczyną wszechobecnej niechęci do Ronaldo: POKORA.

0

Tournee to dopiero wstęp, który efektywnie przekłada się m.in. na popularność zespołu, w tym sprzedaż gadżetów klubowych, a przede wszystkim koszulek. Przykładowo Daleki Wschód to konkretny rynek z niebagatelną populacją i potencjałem ekonomicznym patrząc przez pryzmat klubowej kasy.
Do tego umowy sponsorskie wymuszające wycieczki typu tournee.
Niestety, mamy do czynienia z kołem. Wyjazd bo kasa, kasa niezbędna na transfery, inwestycje, etc., a jednocześnie wyjazd może negatywnie wpłynąć na presezon.

1

Każdy kij ma dwa końce.
Aby wejść do cyrku, trzeba kupić bilet.
Poprzez te nieszczęsne tournee klub zarabia kupę kasy niezbędnej do funkcjonowania. Koło się zamyka, często kosztem walorów sportowych. Biznes, ot co!

0

Dlatego ową organizację nazwałem "FIFciĄ".

2

Czy nie istnieje jakaś furtka dot. możliwości sprowadzenia graczy ze wzgl. na stan wyjątkowy wynikający z ilości kontuzji?
Mamy dwóch graczy, których nie można zarejestrować, bo jest FIFciA.

Abstrahując: co z rzekomymi postępowaniami przeciwko innym klubom odnośnie rzekomego łamania przepisów przy traserach małoletnich? Czyżby tylko Barca była "zła"?

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?