1

Enrique jest uparty jak wół. Chce pokazać, kto tu rządzi...niech pokaże, byle formą zespołu i wygranymi!!!
Przypomnę, że na początku kariery trenerskiej w Barcelonie też chciał pokazać, tylko źle trafił, bo na Messiego, który później niejednokrotnie mu tyłek uratował.
Aleix, trzymaj się!

1

Nie wierzę, LE przyznaje się do błędu odnośnie Vidala?
Powiem Wam, że ja nawet w FIFA 17 na prawej obronie mam ustawionego Vidala w pierwszej jedenastce!
Aleix - pokaż im wszystkim, pokaz nam wszystkim, NIE DAJ SIĘ!

1

Już na samym początku przygody w FCB Vidal poświęcił pół roku kariery, żeby się znaleźć w drużynie. Dostaje najmniej szans z wszystkich nowych graczy, a praktycznie zawsze gra nieźle, albo i lepiej. Gdy Arda grał piach, LE i tak stawiał na niego, a Vidal na trybuny.
Gdzie tu sprawiedliwość? Enrique - pod nochalem masz gracza, który jedynie potrzebuje odrobiny zaufania i minut, a Ty chcesz kupować dziadków na prawą obronę? Totalny idiotyzm!
Stawiać na Vidala (Sergi musi poczuć oddech na plecach), zapomnieć o kupowaniu prawego obrońcy, a zaoszczędzoną kasę przeznaczyć na nowy kontrakt Messiego...

0

"Morderca" z pola karnego "naznaczony" dziewiątką.
Do tego w barwach FCB stał się niesamowitym altruistą, a i tak nadal strzela jak karabin maszynowy.
Ten instynkt zabójcy, pewność, szybkość decyzji oraz niesamowite umiejętności, choćby nożyce wykonane w ostatnim meczu....

3

W Madrycie czkawka, u Pereza biegunka.
CR7 numerem 2? Nigdy tego faktu nie zaakceptują...

0

Kontrakt trenerski powinien zawierać dodatkową klauzulę odnośnie czasu na negocjacje czy też deklarację chęci pozostania w klubie (wiem: utopia).

Enrique ma kontrakt do czerwca i zwleka z odpowiedzią, tym samym pozostawiając w niepewności wielki klub, a właściwie wielką maszynkę do zarabiania pieniędzy.

W maju powie, że odchodzi, więc klub będzie miała łapę zanurzoną w nocniku, a będąc przypartym do muru, pozycję negocjacyjna FCB będzie raczej średnia.
Mało to dżentelmeńskie ze strony LE...

1

Masz rację, ewidentnie Vidal czymś podpadł. Szkoda, że tak się dzieje, bo wybrał półroczną "banicję meczową", żeby zostać zawodnikiem FCB. Poziom jego gry napawa optymizmem, jednak trwa szukanie prawego obrońcy, co zapewne odbije się na finansach klubu w ujęciu "in minus". Echh..

19

Ostatnie mecze w wykonaniu Vidala były coraz lepsze , ale LE się napiął i pozbywa się piłkarza, który nawet nie dostał porządnej szansy.
Turan również grał kiepsko, ale w przeciwieństwie do Vidala dostawał szanse, więc miał czas się wykazać...
Gdzie tu sprawiedliwość?

1

Mam nadzieję, że Enrique zauważa grę Vidala, a zwłaszcza jego zaangażowanie oraz dośrodkowani. Bardzo rzadkie występy po których następują naprawdę dobre mecze jeszcze dobitniej dowodzą, że Aleix powinien dostawać szansę, grać i się rozwijać. Moim zdaniem pozycja Vidala w zespole spowodowaae jest jakimś kwasem między piłkarzem a trenerem, a nie walorami sportowymi. Pamiętacie jak LE na początku swojej kariery trenerskiej w FCB próbował "ustawiać" Messi'iego. Na szczęście się opamiętał i dziś "żyje" dzięki Argentyńczykowi.
Co by nie pisać, Vidal zasługuje na szanse jak każdy inny piłkarz. Do tego owe nieliczne szanse wykorzystuje jak mało kto. Grą, a nawet fizjonomią przypomina Alvesa.
Luche, odpuść i kolejny raz się opamiętaj (idą Święta) i skorzystaj z naprawdę niezłego prawego obrońcy, który wiele poświecił, aby być zawodnikiem FCB, który ma wiele do udowodnienia, którypo prostu chce.

1

Mam nadzieję, że Enrique zauważa grę Vidala, a zwłaszcza jego dośrodkowania.
Niezwykle rzadkie występy po których następują naprawdę dobre mecze jeszcze dobitniej dowodzą, że Aleix powinien dostawać szanse.
Wydaje mi się, że grzanie ławy spowodowane jest "brakiem chemii" między piłkarzem, a trenerem. Tutaj chyba nie chodzi o walory sportowe.
Przypomnę, że Luche na początku swojej kariery trenerskiej w FCB próbował "ustawiać" Messi'iego. Na szczęście wymiękł i dziś zbiera tego pyszne owoce.
Co by nie pisać, Vidal zasługuje na szanse jak każdy inny piłkarz. Do tego owe nieliczne szanse wykorzystuje jak mało kto.
Luche, przebacz (idą Święta) i skorzystaj z naprawdę niezłego prawego obrońcy, który wiele poświecił, aby być zawodnikiem FCB, który ma wiele do udowodnienia...

2

Brzmi oburzająco. Poczekajmy jednak na opinię prawników Barcy, bo może faktycznie skala przewinień jest różna?
Pod skórą czuję madryckie machlojki, jednak zachowajmy spokój i poczekajmy na kolejne news'y.

1

Po części zgadzam się z Tobą.
Jednak choćby Złota Piłka jest (a przynajmniej powinna być) nagrodą indywidualną. Wg mnie oznacza to indywidualne dokonania meczowe zawodnika (jego grę, umiejętności, wpływ na wyniki, etc.), a nie osiągnięcia jako członka danego zespołu (Portugalia, Real).
Przykładowo taki Ryan Giggs nie miałby wielkich szans na nagrodę ze wzgl. poziom drużyny Walii.
Kryteria powinny być tak klarowne, jak choćby przy Złotym Bucie. Nieważnie gdzie grasz, ważne ile strzelisz.

0

Jednak marketing to podstawa. Polityka i geografia również gra rolę, bo Madryt to nie Katalonia.

8

I jak tu nie być kibicem FCB?
Mes que un club!

2

W moim odczuciu Luche popełnił jeden błąd. Na końcówkę meczu, kiedy było wiadomo, że Real przyciśnie i będzie grał wrzutkami, gdyż każdy tak gra (wolnego nie można było przewidzieć), za Mache powinien wejść Umtiti aby dodać centymetrów linii obrony.
Trzymaczem wrzutkom miały się przeciwstawić "krasnoludki" (poza Pique i Sergio).
Gra Messi'ego to inna para kaloszy.

0

Zły trener, beznadziejne transfery, etc. Klasyczne narzekanie!
Za to gdy Barca wygrywa, wszystko jest ok, w tym trener i transfery.

Nie oszukujmy się: drużyna jest bez formy i gra w kratkę, lepsze mecze przeplata słabszymi, a do tego traci punkty. Wczorajszy mecz to, mam nadzieję, "dotyk dna" od którego należy się odbić. Gorzej chyba być nie może. Tylko dzięki sędziemu zespół nie przegrał.

Kontuzje i wirus FIFA również nie pomagają. Adaptacja nowych graczy przebiega wolno, co w przypadku Barcy wydaje się bardziej niż normalne, ze względu na sposób grania. Pamiętajmy, ze doszli młodzi piłkarze, dla których Barca to naprawdę głęboka woda. Potrzebują czasu...

Forma nie jest wieczna i trafiają się słabe momenty, nie tylko Barcelonie. Oby się podnieść i odpowiednio zareagować.
Najlepsza okazja zdarzy się już w najbliższą niedzielę. Przegrana to nie tylko strata punktów, ale i spadek morale. Po ewentualnej przegranej z Realem "wstać" będzie niezwykle trudno.
Do boju BARCA!!!

1

Świetny piłkarz, zagrał świetny mecz, przemyślana wypowiedź.

5

Klasa: bez marudzenia, ze zrozumieniem i dumą. Gratulacje!
Sociedad zasłużył na pełną pulę, a Barca na srogie baty za ten boiskowy "piach"!

0

Szkoda chłopa. Na taki mecz czeka się pół sezonu.
Ważne jednak, aby wygrać będąc po prostu lepszym bez względu na to, kto zagra po madryckiej stronie.

3

Nie ma sensu deprecjonować wyczynu Ronaldo. Liczy się wynik, a więc wygrany madryckich derbów.
Nie oszukujmy się: dziś wzięlibyśmy w ciemno bramkę strzeloną Maladze nawet tyłkiem, byle wygrać. W ostatecznym rozrachunku liczą się są punkty, a nie styl.
Na szczęście do końca sezonu daleka droga (w tym "klasyk"), więc wiele może się zmienić i wydarzyć...oby!

0

Dziś wielu krytykuje Luche , ale jak na wiosnę podziękuje za współpracę wszyscy dostaniemy smaczki, łącznie ze "znawcami czy też domorosłymi taktykami.

0

Nie zgadzam się z tezą, że grając w 11 na 10 czy 9 bezwzględnie trzeba wygrać. Nic bardziej mylnego. Drużyna tracąca zawodnika/ów zazwyczaj z automatu muruje pole karne, więc przedarcie się pod bramkę ukaranych jest znacznie trudniejsze.
To nie hokej, w którym różnica jednego gracza faktycznie robi różnicę ze względu na wielkość "boiska" (czyt. lodowiska), tempo gry i uwarunkowania taktyczne.
Były szanse i dominacja, zabrakło jednak szczęścia i jakości sędziowskiej. Na szczęście nadal jesteśmy w grze...

0

Nadarza się kolejna okazja do sprawdzenia, czy drużyna jest zależna od Messi(asza). Mam nadzieje, że będzie dobrze...

11

Szkoda zawodnika. Nawet nie otrzymał wystarczającej ilości szans, aby się wykazać, a przecież wiele poświecił, by przywdziać barwy Barcelony.
Dobrze, gdyby znalazł dobry klub, gdzie będzie regularnie występował i ponownie udowodni swoja jakość.

0

Niestety, w wielu przypadkach istnienie mediów warunkowane jest tanią sensacją, plotką, szkalowaniem. PSEUDO-dziennikarze nawet nie zadają sobie trudu, aby daną informacje sprawdzić, bo przecież nie o to tutaj chodzi. Chodzi o nakład, sprzedaż, ilość czytelników, wywołanie chaosu, a to wszystko, żeby zarobić kasę!
Ewentualne sprostowanie czy też zasądzone przeprosiny "eksponowane" są w niewidocznym miejscu czcionką wielkości mrówki.

Z drugiej strony osoby "publiczne" muszą mieć świadomość bycia pod lupą, życia pod presją, narażenia na krytykę. Jako, że zarabiają kosmiczne pieniądze, muszą więc umieć radzić sobie z ową presją. Tylko naiwniak oczekuje wsparcia ze strony mediów.

Rozumiem jednak Messi'ego i spółkę. Kiepsko grają, słabe wynika, nacisk i oczekiwania narodu, a media dolewają oliwy do ognia. Taki jednak jest dzisiejszy świat, w tym świat sportu. Cynizm i wyrachowanie przeplatane skrajnymi emocjami, kłamstwa, półprawdy, teorie spiskowe.

Zagrywkę ekipy Argentyny z mediami uważam jednak za pokerową. Zagrali dobrze, wygrali, Messi błyszczał, ale w tym momencie (zapewne byliby b. chwaleni) odwrócili się od mediów nie czekając na moment, w którym ponownie zostaną oblani pomyjami...

2

Drużyna ma klasowych zawodników, jednak cierpi na brak organizacji gry, za którą odpowiedzialny jest trener.
Nie jestem zwolennikiem zwalania winy na trenerów jednak po Argentynie widać, ze nie ma pomysłu na grę.

0

OK, ale zawodnik mimo wszystko wstrzymywał grę. Usługi szewskie powinny być prowadzone poza boiskiem.

3

Szanowni,
wiadomo, że jako kibicom Barcy ciężko nam o obiektywizm, podobnie jak kibicom innych drużyn.

Gdyby sytuacja dotyczyła gracza Sevilli, a Barca by przegrywała, wszyscy chętnie byśmy ukarali zawodnika w trykocie gospodarza za grę na czas...

0

Świetna analiza!

5

Sprzedaż jednego z bramkarzy była nieunikniona (dwóch samców alfa na tej samej pozycji - niemożliwe).
Rozumiem również to, że postawiono na bramkarza młodszego ze względu na perspektywiczność.
Forumowicze krytykują Ter Stegena, ale przecież nie wiemy jak broniłby inny bramkarz. Choćby sprzedany Bravo również zalicza wpadki w City. A pamiętacie początki Valdesa? Który bramkarz nie popełnia błędów? W przypadku tej pozycji błędy są szczególnie zauważalne, bo zazwyczaj w ich konsekwencji następuje utrata bramki.

Dajmy spokój Ter Stegenowi, wspierajmy go, niech broni i się rozwija Z czasem będzie lepiej i lepiej, z korzyścią dla drużyny.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: