bady48
Dołączył/a: październik 2010
5 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
4
Tak, już chciałem cytować, ale widzę, że temat "założony" :)
0
Zgadzam się z tezą fcmariusza nt. skutecznej gry defensywnej wynikającej z tego, ąe formacje grają blisko siebie. Dzięki takiemu ustawieniu nie tylko utrudnia się przeciwnikowi podania wertykalne, ale i łatwiej się asekuruje, czy też przekazuje przeciwnika. Ponadto dzięki owej bliskości linii, dużo łatwiej walczyć ze skutkami indywidualnych błędów poszczególnych piłkarzy, gdyż pole jest zagęszczone.
Oby tak dalej...
2
Brakuje już epitetów do określenia wielkości i jakości Messiego.
Chyba trzeba stworzyć słownik neologizmów opisujących Argentyńczyka oraz słownik synonimów słowa "Messi"!
6
Neymar wyrasta na "wroga publicznego nr 1", jeśli wierzyć doniesieniom.
2
Piękna historia.
Niech Ci się wiedzie...z korzyścią dla Barcy, Brazylii i Ciebie, jako człowieka i piłkarza!
0
Uważam, że jego dotychczasowe wyniki A.B. pokazały, iż nie zyskał sympatii wyborców, a do tego kolejne wybory to jeszcze słabszy wynik, niż we wcześniejszych wyborach. Oznacza to nic innego ponad to, że program wyborczy A.B był słaby.
Obawiam się zatem, że poprzez organizację wniosku, A.B. zyska przychylność wyborców, a tym samym nie wygra dobry kandydat i dobry program, a osoba, która swój kiepski program ukryła pod parasolem referendum.
Trzeba postawić inne pytanie: jaki prezydent jest idealny i czy taki w ogóle istnieje? Ideał to pełna kasa, same zwycięstwa, założone transfery udane w 100 procentach, kupowanie tanio, sprzedawania drogo. Czy to w ogóle jest możliwe?
0
Dyskusja dot. tego samego "problemu", więc i komentarz podobny. Poza tym umyślnie za każdym razem cytuję dane archiwalne (które zapewne mało kto pamięta), aby "w pigułce" przypomnieć forumowiczom to, że organizator wniosku również próbował wygrać wybory, i to dwukrotnie, o czym nie wiedziałem.
0
Jasne, masz rację. Czy jednak walka o referendum, to nie element polityki pozwalający na zdobywanie głosów wyborców?
0
Czytaj ze zrozumieniem! Czy choćby w jednym zdaniu "zająknąłem się" nt. Bartomeu?
A jeśli już poruszasz ten temat, to z całą świadomością nt. kłamstw i kłamstewek obecnego Zarządu, nieudolności Dyrekcji Sportowej, itp., zapytam Cię o dwie rzeczy:
1) Jak skomentujesz wynik ekonomiczny klubu?
2) Sprecyzuj "dno" (sportowe, ekonomiczne, PR)?
0
Dla mnie pobudki kierujące Panem Benedito są jasne i klarowne, i jakoś trudno mi uwierzyć, że jego "troska" dot. klubu.
Moim skromnym zdaniem troska dotyczy przede wszystkim "tyłka" A.B. i chęci posadzenia go w fotelu Prezydenta FCB.
Poniżej statystyki z wyborów prezydenckich, w tym oczywiście podsumowanie ilości głosów zdobytych przez bohatera powyższego artykułu:
13 czerwca 2010 roku, ostateczne wyniki:
Rosell: 35 021 głosów (61,35%)
Benedito: 8 044 (14,09%)
Ingla: 7 014 (12,29%)
Ferrer: 6 168 (10,80%)
18 lipca 2015 roku, ostateczne wyniki:
Bartomeu: 25 823 głosów (54,36%)
Laporta: 15 615 (33,03%)
Benedito: 3 386 (7,16%)
Freixa: 1 750 (3,70%)
Widać, że program A.B nie jest zbyt przekonywujący, zatem cel walki o referendum wydaje się oczywisty.
1
Mamy wymarzony początek, ale dużo meczów przed każdą z drużyn.
I my, niestety, w pewnym momencie zaczniemy się potykać, byle jak najrzadziej.
Pokora, ciężka "harówa" na treningach i podczas meczów oraz spokojnie "ciułanie" punktów bez oglądania się na inne zespoły. Barca!!!
6
Agusti Benedito bardzo chętnie by zasiadł na fotelu Prezydenta FCB.
Niestety, jego wyniki w dotychczasowych wyborach nie powalają, zatem "w trosce" o dobro klubu próbuje przejąć pałeczkę poprzez populistyczne nawoływanie do wotum nieufności wobec obecnego Zarządu.
A ja uważam, że lepiej "znać swojego wroga".
0
Dodał nam siłę, której od dawna brakowało w grającej finezyjnie Barcelonie.
Naszą piętą achillesową są również stałe fragmenty gry, zatem Paulinho może przydać się zarówno przy wolnych i rzutach rożnych w obu strefach (ofensywna i defensywna), jak i wykańczać akcje polegające na wrzucaniu górnych piłek w pole karne.
0
Z satysfakcją czytam pozytywne komentarze nt. gry Paulinho. Wiele osób krytykowało transfer jeszcze zanim piłkarz po raz pierwszy przywdział koszulkę meczową.
Kiedyś podobnie było z Vidalem, który przed kontuzją złapał super formę i robił różnicę na boisku...
Oby obaj załapali długofalową formę i kontynuowali zwycięską passę.
0
Jasne, mobile "słowniki" po prostu miażdżą. Sam nie wiem, skąd czerpią "wiedzę" i kiedy poprawiają. Już kiedyś trafił mi się "krztałt" ;)
0
KLASA w najczystrzej postaci...
Wielu lat grania!
0
Tak to się zazwyczaj odbywa, trzeba znaleźć kozła ofiarnego. Natomiast praca Dyrekcji Sportowej FCB nie powala. I tutaj nawet nie chodzi o niedawno zakończone okno transferowe, bo sprawa Neymara wywróciła rynek.
Praca Roberta Fenandeza jest po prostu nie najlepsza, więc jeśli ma być przysłowiowym kozłem, to trzeba przyznać, że rzetelnie na takie miano zapracował.
1
„Poprosiłem Pepa Segurę, żeby dokonał analizy działań dyrekcji sportowej latem. Będzie czas, by podjąć odpowiednie środki, jeśli będzie to potrzebne. Jestem zadowolony z dokonanych transferów, ale trzeba dobrze przeanalizować sytuację”.
Mimo, że obecne transfery to przecież żadna tragedia, a wręcz przeciwnie (Semedo miażdży, Dembele będzie się rozwijał, Deulofeu jest agresywny, Paulinho powinien dać nam w środku "płuca", siłę, a nawet gole), to słowa Bartomeu brzmią dość wymownie. Jeśli latem nie będzie spektakularnych wzmocnień GWIAZDAMI, Robercik i spółka będą na wylocie.
4
Nie zamierzam nikogo bronić z obecnego Zarządu czy też Dyrekcji Sportowej, którą pierwszą bym odstrzelił, ale w mojej opinii słowa Agusti Benedito, cytuję: "...nie mam w tym swoich własnych interesów..." to wierutne kłamstwo.
Facet łże w żywe oczy, populistycznie zasłaniając się dobrem klubu, a przecież przede wszystkim zależy mu na szefowaniu, gdyż kandydował już dwukrotnie, i to z b. marnym skutkiem (dane z niniejszego portalu nt. wyników poniżej):
13 czerwca 2010 roku, ostateczne wyniki:
Rosell: 35 021 głosów (61,35%)
Benedito: 8 044 (14,09%)
Ingla: 7 014 (12,29%)
Ferrer: 6 168 (10,80%)
18 lipca 2015 roku, ostateczne wyniki:
Bartomeu: 25 823 głosów (54,36%)
Laporta: 15 615 (33,03%)
Benedito: 3 386 (7,16%)
Freixa: 1 750 (3,70%)
Oczywiście potrzeba osoby, która "obudzi tłumy", ale po co ta ściema?
0
Bardzo udany transfer!
Młodzian hasa jak antylopa. Szybki, techniczny, przebojowy...
Oby tak dalej.
4
Trafna uwaga: "Jeśli inni piłkarze widzą swojego lidera harującego dla zespołu, to jak łyk paliwa rakietowego na cały mecz".
Przecież LIDER to nie tylko (choć i nie zawsze) najlepszy gracz na boisku, ale również motywator, zapalnik, pistolet startowy, który poprzez swoja grę, akcję, pogoń, wślizg, odbiór, innymi słowy "boiskowe zachowanie" daje drużynie sygnał, impuls, przykład i kopa. To "lokomotywa", która niestrudzenie ciągnie za sobą cała drużynę.
Takiego Leo, jak i ambitnie grającą, głodną piłki i bramek oraz dużo biegającą Barcelonę chcemy oglądać.
0
Haha, nie zauważyłem (ech te słowniki w telefonach). Dzięki za poprawkę. Oczywiście chodziło mi o "inicjowanie".
0
Wystarczy, że pomoc zagra na wysokim poziomie, jak choćby w ostatnich derbach (odbiory + inicjalizacja akcji ofensywnych), a Messi'asz trafi :-)
13
Świetne: "Z kolei Messi po prostu był w okolicy i przyszło mu do głowy strzelić w samo okienko."
0
Dokładnie: absurd absurdem, ale to i tak rynek reguluje ceny. Dlaczego ktoś ma nie zarabiać, skoro inny chce płacić.
Bardziej martwią mnie możliwe kombinacje przy transferach (omijanie finansowego fair play), kiedy to za piłkarzy mogą zacząć płacić fundacje, powiązane kapitałowo firmy, grupy kapitałowe, itp.
0
Jasne, mam tego pełną świadomość. Natomiast szaleństwo transferowe, które obserwujemy, może w pewnym momencie zagrozić klubom, a właściwie ich finansom. Przecież "salary cap" było odpowiedzią na owe szaleństwo transferowe w ligach północnoamerykańskich.
I tutaj, w piłce, potrzeba restrykcyjnych przepisów, żeby uniknąć sytuacji w której więcej się wydaje, niż generuje. Jednocześnie przepisy muszą być klarowne, aby uniemożliwić jakiekolwiek kombinacje podczas pozyskiwania graczy. Proste przepisy, prosta matematyka, bez jakichkolwiek wątpliwości.
Pisząc tego posta mam wrażenie utopii odnośnie zmiany przepisów, ale przecież ostatnie okno transferowe to przekroczona linia, która może zaowocować efektem domino...
0
Łatwiej wymienić jakże nieudolną Dyrekcję Sportową FCB (a nawet owiany coraz większą niesławą Zarząd), niż zmieniać międzynarodową politykę transferową.
Z drugiej strony, wzorem choćby NFL, NBA czy NHL może warto zastosować coś na wzór "salary cap" (oczywiście system zmodyfikowany pod kątem piłki nożnej, zarówno przy transferach, jak i płacach), aby okiełznać coraz bardziej szalony rynek piłkarski.
0
Również mam takie wrażenie, jakby więcej biegał, był waleczniejszy, a nawet chyba skuteczniejszy w odbiorach.
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
4
Wspaniałe przemyślenia, które oczywiście respektuję. W końcu nie co dzień polemizuje się z nie "bardzo młodym", ale za to bardzo mądrym.
Mimo wszystko dobitniej wyjaśnię własny punkt widzenia, dzięki czemu może pojmiesz moje intencje...
Rzecz pierwsza: czy niska, jak na piłkarza takiego formatu kwota odstępnego nie wynika z braku umiejętności negocjacyjnych oraz braku wizji i przewidywania przez Zarząd FCB? Kto mówi, że to klub jednostronnie decyduje? NEGOCJACJE!!!
Rzecz kolejna: kwota odstępnego to jedno, wielkość klubu FCB to drugie, warunki zakupu/sprzedaży to trzecie (bez względu na ligę, np. transfer request), nieograniczona ilość dostępnych zmiennych to czwarte. Innymi słowy istnieje ocean możliwości, jednak dyrekcja FCB nie potrafi z nich skorzystać, bo jest zwyczajnie nieudolna.
Rzecz następna: czy uważasz, że wszystkie newsy to tylko i wyłącznie "fake news"? Myślisz, że media współpracujące/sprzyjające FCB mogą sobie ot tak wypisywać bzdury? Niewiele wiesz o pracy mediów. Gdyby tak było, ich współpraca z FCB szybko dobiegłaby końca. Dlatego też uważam, że owe newsy to często odzwierciedlenie kłamliwej polityki obecnego Zarządu FCB. Inna sprawa to media opozycyjne, których misją jest utrudnianie życia znienawidzonej Barcelonie.
I na koniec rada: daruj sobie pseudoanalizy, bo Twoje wnioski są funta kłaków warte.