0

Jasne, mobile "słowniki" po prostu miażdżą. Sam nie wiem, skąd czerpią "wiedzę" i kiedy poprawiają. Już kiedyś trafił mi się "krztałt" ;)

0

KLASA w najczystrzej postaci...
Wielu lat grania!

0

Tak to się zazwyczaj odbywa, trzeba znaleźć kozła ofiarnego. Natomiast praca Dyrekcji Sportowej FCB nie powala. I tutaj nawet nie chodzi o niedawno zakończone okno transferowe, bo sprawa Neymara wywróciła rynek.
Praca Roberta Fenandeza jest po prostu nie najlepsza, więc jeśli ma być przysłowiowym kozłem, to trzeba przyznać, że rzetelnie na takie miano zapracował.

1

„Poprosiłem Pepa Segurę, żeby dokonał analizy działań dyrekcji sportowej latem. Będzie czas, by podjąć odpowiednie środki, jeśli będzie to potrzebne. Jestem zadowolony z dokonanych transferów, ale trzeba dobrze przeanalizować sytuację”.

Mimo, że obecne transfery to przecież żadna tragedia, a wręcz przeciwnie (Semedo miażdży, Dembele będzie się rozwijał, Deulofeu jest agresywny, Paulinho powinien dać nam w środku "płuca", siłę, a nawet gole), to słowa Bartomeu brzmią dość wymownie. Jeśli latem nie będzie spektakularnych wzmocnień GWIAZDAMI, Robercik i spółka będą na wylocie.

4

Nie zamierzam nikogo bronić z obecnego Zarządu czy też Dyrekcji Sportowej, którą pierwszą bym odstrzelił, ale w mojej opinii słowa Agusti Benedito, cytuję: "...nie mam w tym swoich własnych interesów..." to wierutne kłamstwo.

Facet łże w żywe oczy, populistycznie zasłaniając się dobrem klubu, a przecież przede wszystkim zależy mu na szefowaniu, gdyż kandydował już dwukrotnie, i to z b. marnym skutkiem (dane z niniejszego portalu nt. wyników poniżej):

13 czerwca 2010 roku, ostateczne wyniki:
Rosell: 35 021 głosów (61,35%)
Benedito: 8 044 (14,09%)
Ingla: 7 014 (12,29%)
Ferrer: 6 168 (10,80%)

18 lipca 2015 roku, ostateczne wyniki:
Bartomeu: 25 823 głosów (54,36%)
Laporta: 15 615 (33,03%)
Benedito: 3 386 (7,16%)
Freixa: 1 750 (3,70%)

Oczywiście potrzeba osoby, która "obudzi tłumy", ale po co ta ściema?

0

Bardzo udany transfer!
Młodzian hasa jak antylopa. Szybki, techniczny, przebojowy...
Oby tak dalej.

4

Trafna uwaga: "Jeśli inni piłkarze widzą swojego lidera harującego dla zespołu, to jak łyk paliwa rakietowego na cały mecz".
Przecież LIDER to nie tylko (choć i nie zawsze) najlepszy gracz na boisku, ale również motywator, zapalnik, pistolet startowy, który poprzez swoja grę, akcję, pogoń, wślizg, odbiór, innymi słowy "boiskowe zachowanie" daje drużynie sygnał, impuls, przykład i kopa. To "lokomotywa", która niestrudzenie ciągnie za sobą cała drużynę.
Takiego Leo, jak i ambitnie grającą, głodną piłki i bramek oraz dużo biegającą Barcelonę chcemy oglądać.

0

Haha, nie zauważyłem (ech te słowniki w telefonach). Dzięki za poprawkę. Oczywiście chodziło mi o "inicjowanie".

0

Wystarczy, że pomoc zagra na wysokim poziomie, jak choćby w ostatnich derbach (odbiory + inicjalizacja akcji ofensywnych), a Messi'asz trafi :-)

13

Świetne: "Z kolei Messi po prostu był w okolicy i przyszło mu do głowy strzelić w samo okienko."

0

Dokładnie: absurd absurdem, ale to i tak rynek reguluje ceny. Dlaczego ktoś ma nie zarabiać, skoro inny chce płacić.
Bardziej martwią mnie możliwe kombinacje przy transferach (omijanie finansowego fair play), kiedy to za piłkarzy mogą zacząć płacić fundacje, powiązane kapitałowo firmy, grupy kapitałowe, itp.

0

Jasne, mam tego pełną świadomość. Natomiast szaleństwo transferowe, które obserwujemy, może w pewnym momencie zagrozić klubom, a właściwie ich finansom. Przecież "salary cap" było odpowiedzią na owe szaleństwo transferowe w ligach północnoamerykańskich.
I tutaj, w piłce, potrzeba restrykcyjnych przepisów, żeby uniknąć sytuacji w której więcej się wydaje, niż generuje. Jednocześnie przepisy muszą być klarowne, aby uniemożliwić jakiekolwiek kombinacje podczas pozyskiwania graczy. Proste przepisy, prosta matematyka, bez jakichkolwiek wątpliwości.

Pisząc tego posta mam wrażenie utopii odnośnie zmiany przepisów, ale przecież ostatnie okno transferowe to przekroczona linia, która może zaowocować efektem domino...

0

Łatwiej wymienić jakże nieudolną Dyrekcję Sportową FCB (a nawet owiany coraz większą niesławą Zarząd), niż zmieniać międzynarodową politykę transferową.

Z drugiej strony, wzorem choćby NFL, NBA czy NHL może warto zastosować coś na wzór "salary cap" (oczywiście system zmodyfikowany pod kątem piłki nożnej, zarówno przy transferach, jak i płacach), aby okiełznać coraz bardziej szalony rynek piłkarski.

0

Również mam takie wrażenie, jakby więcej biegał, był waleczniejszy, a nawet chyba skuteczniejszy w odbiorach.

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

4

Wspaniałe przemyślenia, które oczywiście respektuję. W końcu nie co dzień polemizuje się z nie "bardzo młodym", ale za to bardzo mądrym.
Mimo wszystko dobitniej wyjaśnię własny punkt widzenia, dzięki czemu może pojmiesz moje intencje...

Rzecz pierwsza: czy niska, jak na piłkarza takiego formatu kwota odstępnego nie wynika z braku umiejętności negocjacyjnych oraz braku wizji i przewidywania przez Zarząd FCB? Kto mówi, że to klub jednostronnie decyduje? NEGOCJACJE!!!

Rzecz kolejna: kwota odstępnego to jedno, wielkość klubu FCB to drugie, warunki zakupu/sprzedaży to trzecie (bez względu na ligę, np. transfer request), nieograniczona ilość dostępnych zmiennych to czwarte. Innymi słowy istnieje ocean możliwości, jednak dyrekcja FCB nie potrafi z nich skorzystać, bo jest zwyczajnie nieudolna.

Rzecz następna: czy uważasz, że wszystkie newsy to tylko i wyłącznie "fake news"? Myślisz, że media współpracujące/sprzyjające FCB mogą sobie ot tak wypisywać bzdury? Niewiele wiesz o pracy mediów. Gdyby tak było, ich współpraca z FCB szybko dobiegłaby końca. Dlatego też uważam, że owe newsy to często odzwierciedlenie kłamliwej polityki obecnego Zarządu FCB. Inna sprawa to media opozycyjne, których misją jest utrudnianie życia znienawidzonej Barcelonie.

I na koniec rada: daruj sobie pseudoanalizy, bo Twoje wnioski są funta kłaków warte.

5

Widać, że Pan Prezes nie jest skory do posypania głowy popiołem.
Winy Jego oraz Jego świty to "jedynie" zbyt duże zaufanie do "otoczenia" (czyt. Neymar family) czy też wymagające poprawy planowanie odejść z drużyny.

Wolałbym:
1. Daliśmy ciała w spr. Neymara (m.in. za niska kwota odstępnego)
2. Nasza polityka transferowa jest do kitu w trzech sferach:
a) zakup piłkarzy
b) sprzedaż piłkarzy
c) zapisy w umowach,
zatem natychmiast wymieniamy skład partaczy będących dyrekcją sportową
3. Zbyt często kłamiemy (pewne, kwestia godzin transfery do i z Barcelony, Neymar, Messi, itp.)

Panie Bartomwu, nie jesteśmy durniami, więc takie gadki tylko Cię pogrążają.

1

Słowa Generała to boleśnie trafna analiza samej Barcy, jak i nas nas, jej kibiców, permanentnych malkontentów, wiecznie niezadowolonych, krytykujących, narzekających.
Najświeższy przykład? Paulinho! Jeszcze dobrze nie przywdział trykotu, a już płynie Nil kwasu...
Oj, brak nam wszystkim cierpliwości, spokoju i wiary :(

0

Czy Rekin naostrzył ząbki?

1

Czyżby Zarządowi udało się "rzutem na taśmę" wyskoczyć spod gilotyny?

8

Seri, czekamy na Ciebie!
W jakże cynicznym świecie taka postawa to prawdziwa rzadkość...

3

LeBron James zyska nowych fanów :)

0

HELL YEAH!!!!!!!!!

0

Myślę, że mówienie o samym szczęściu to zbyt duże uproszczenie. Wg mnie mają odpowiedni sztab ludzi, którzy po prostu są fachowcami. Zapewne intuicja w doborze młodzieży to ważna sprawa, jednak musi być poparta fachowością.

0

Niemcy mają łby do interesów.
Ale wcale się nie dziwię, że chcą dużą kasę, bo trzeba mieć nosa/zmysł do transferów młodych zawodników, aby przewidzieć ich rozwój i przyszłą jakość.

10

Zatem zbliża się pierwszy sukces w bieżącym oknie transferowym...

3

Jak można krytykować Digne, który jeszcze nie miał okazji porządnie pograć. Pisząc "porządnie", mam na myśli regularne minuty meczowe.

Vidala również wielu krytykowało, a gdy dostawał szanse częstszej gry pod koniec poprzedniego sezonu, to i zaczął łapać kapitalną formę.

Czasu, ludzie, cierpliwości, trochę wiary...rzadko kiedy wszystko w 100 procentach funkcjonuje od samego początku...
Powodzenia Lucas!

1

Z tym Zarządem to w ogóle ciekawa sprawa. Z jednej strony wyprowadził organizację na prostą, tzn. FCB osiąknęła zysk, co jest niezwykle pozytywne i trudne do osiągnięcia. Za to m.in. regularna utrata piłkarzy ze szkółki, indolencja transferowa (permanentne problemy z kupowaniem, sprzedawaniem, finalizowaniem kontraktów, negocjacjami), dziwne zapisy w kontratakach piłkarzy (niskie klauzule), zagadkowe transfery (Douglas, Paulinho), ciągłe podejrzenia w kwestii działalności Bartomeu ala Rosell, to już zupełnie inna para kaloszy. Do tego wpadki wizerunkowe (Qatar, Cruyff)...Parafrazując: źle się dzieje w państwie katalońskim :-(

5

Myślę, że powody są dwa: kasa oraz chęć wyjścia z cienia Messiego.

1

Jako zawodnik P$G "bardzo smutny" Neymar powinien dyskutować o swoim zespole.
W końcu tam "nie jest smutno", bo kasa gra.

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?