0

I w tym rzecz.
Już nie pierwszy raz poświęcamy przyszłość na rzecz krótkiej teraźniejszości.
T. Alcantara, Grimaldo, Adama Traore, Bartra, Alenia, Puiq... Mówcie co chcecie, być może nie były/nie są to nazwiska, które bezsprzecznie mogłyby zastąpić Xaviego, Inieste, Albę, ale pomyśleć, ile moglibyśmy zyskać, sportowo i ekonomicznie, gdyby tylko prowadzić inną politykę odnośnie, nazwijmy to, "drugoplanowych wychowanków". Bartra nie byłby wcale gorszy od Lengleta, Adama, od Malcoma, a może i Dembele, Alcantara mógłby z powodzeniem zastępować Xaviego i Inieste. Jesteśmy uwikłani w jakieś chore transakcje, związane z Arthurem i Pianicem, podczas gdy wypożyczamy Alenie, ściągamy Braightwaita, zamiast zostawić Pereza. Kupujemy wspólnie z Betisem jakieś wynalazki z Brazylii, bierzemy od nich Juniora, podczas gdy Grimaldo ze szkółki jest podstawowym zawodnikiem w Benifice, podobnie z Mirandą i Cucu... Ja rozumiem, że być to zawodnicy gonili po Europie w pogoni za wielkimi karierami, ale czy skoro są naszymi wychowankami, grają tu od dziecka, to nie chcieliby zostać w drużynie i odgrywać w niej nieco mniejszą rolę, ale jednak w Barcelonie, u boku Messiego itd. Wystarczyłoby okazać im większe zaufanie, wsparcie, lepsze kontrakty, rozsądne rotować składem, od czasu do czasu dać zagrać od początku w jakimś ważnym miejscu, żeby poczuli się docenieni, potrzebni. Czy nie lepiej dla nich byłoby zagrać ok 15-20 meczy w Barcelonie, niż odgrywać pierwsze skrzypce w jakimś Getafe czy innym Betisie? Xavi, czy Iniesta, też nie zaczynali grać wszystkiego w wieku 20-22 lat.

Myślę, że Ci zawodnicy, decydowali się odchodzić z bólem serca, gdyż wiedzieli, że ich marzenia nie mają szans na spełnienie, ponieważ klub sprowadza zawodników takich jak Mathieu, Alex Song, Rakitic (chociaż on był jednym z najlepszych i najtańszych transferów ostatnich lat), Paulinho, Vidal, przepłacony Semedo, Malcom, czy kwintesencja polityki transferowej ostatnich lat Pianic i Breightweit, o Daglasie czy Ardzie Turanie nie wspominając (chociaż fakt, na początku cieszyłem się z powodu transferu Turka).

Valverde z uporem maniaka, stawiał przez całe sezony na tą samą XI, bo czuł presję ze strony zarządu i sezonowych kibiców sukcesu. Efekt był taki, że pod koniec sezonu wszyscy oddychali rękawami oraz eurowpier#ol od Romy itp. Ja i myślę, że większość kibiców, oddałaby 1 czy 2 tytuły ligowe, w zamian za pozostanie Alcantary i Grimaldo w klubie, a z wychowankami być może nie byłoby takich kompromitacji jak ostatnio z Bayernem w LM.

Potrzebny jest nam trener z jajami, który otrzyma pełny kredyt zaufania, z wizją i np 4ro letnim planem, który nie poleci po pierwszym sezonie, bo drużyna juniorów-emerytów kończy sezon na 3cim miejscu. No cóż, z takim kredytem, zarząd i kibice sukcesu przyjęliby chyba tylko Guardiole i Kloppa.

Kiedyś Guardiola odstawił z drużyny Ronaldinho, Deco, Guily, van Bommela, czy Yaya Toure, mocno stawiając na Busquetsa, Pedro, sprowadzając Pique w miejsce Marqueza. Większość była zdziwiona, a resztę historii wszyscy znamy.

Odnośnie powyższego, czy postawiłbym na Haalanda kosztem Messiego? Tak!
Messi ma swoją, niepowtarzalną i piękną, ale jednak już historię na Camp Nou. Musimy myśleć przyszłościowo. Leo, wraz z Pique, Busquetsem i Albą powinni się zgodzić, na znaczną obniżkę pensji (wraz z jednoznacznym odejściem takich przepłaconych "kwiatków" jak Cou, Dembele czy Greizmann), aby zapewnić dyrekcji możliwość pozyskania godnych następców. Natomiast, jeśli nasze legendy, postanowiły by odejść, za pieniędzmi, nowymi wyzwaniami, musielibyśmy pożegnać ich z należytym szacunkiem, bo zrobili bardzo wiele dla klubu.

Sytuacja w której obecnie się znajdujemy jest ciężka do rozwiązania, gdyż:
- po pierwsze, pokazywaliśmy drzwi wyjściowe naprawdę solidnym wychowankom,
- po drugie, uzupełnialiśmy skład, wydając mln na rezerwowych i ich pensje,
- po trzecie, nieudane transfery "gwiazd" za gruuube mln i gruuube pensje dla nich.


Podsumowujac, kulawa polityka ostatniego zarządu, jeszcze długo będzie odbijać nam się czkawką. Obecnie też nie powinniśmy poświęcać przyszłości, dla krótkiej teraźniejszości, nawet jeśli dotyczy to Messiego, czy też innych, bardziej lub mniej zasłużonych.

0

@escarabajo i serio, ja się nie zdziwię, jak na koniec będą mieli po tyle samo punktów i tytuł pójdzie do realu.
Nie takie cuda związane z realem Zizou widziałem, więc... Czekamy

2

Ludzie...
Xavi poszedł do Kataru, żeby otworzyć ich na wielką piłkę. Nie widzicie powiązania z organizacją MŚ 2022 roku w Katarze i podpisaniem kontraktu z Xavim przez najlepsza drużynę w kraju?

On poszedł tam z misją do spełnienia, czymś więcej niż zgarnąć fajny hajs i półamatorsko pokopać na pustyni. To nie przypadek, że pierw u nich pograł, równolegle robiąc papiery na tenera, następnie zostając ich trenerem.

Szejki od lat budują swoją piłkę nożną zarówno na poziomie klubowym (Xavi), oraz reprezentacyjnym (Sanchez Bas). Kto z Was wie, że Katarczycy ściągnęli z Barcelony nie tylko Xaviego, ale i ich obecnego selekcjonera reprezentacji? Sanchez Bas, pracował w sekcjach młodzieżowych w Barcelonie, by w 2006 roku przenieść się do Katru. Tam, też objął młodzieżową akademię. W ciągu 15 lat, od '06 do '21, pracuję i kształtuje obecną reprezentację Kataru, zaczynając od młodzieżowej akademi, poprzez wszystkie kategorie młodzieżowe do podstawowej reprezentacji.

X lat temu wygrał Puchar Azji z reprezentacją Kataru U-19, osatnio z główną reprezentacja też wygrał Puchar Azji, dochodząc do finału bez straty bramki, a w finale wygrywając 3-1 z Japonią.

Radzę się trochę zainteresować tematem. Bo tam Szejki naprawdę w fajny sposób kształtują swój futbol. To jest proces, który trwa już co najmniej 15 lat. Xavi jest tam kimś więcej, niż tylko trenerem. To nie jak u nas w Legii czy innym Lechu, Rakowie, czy kto tam się liczy na naszych kartofliskach. Tam są pompowane grube miliardy, żeby odpowiednio przygotować katarska piłkę, zarówno na poziomie klubowym i reprezentacyjnym i do tego jest im potrzebny m.in. Xavi.

A wy tu pitolcie, że mało ambitny itd. Chłop jest tam jedynym z ojców założycieli katarskiego futbolu. W przyszłości będzie dla Katarczyków kimś jak Cruyff dla nas, Barcelony. Tam jest kimś więcej niż tylko trenerem, a wg Was jest mało ambitny, bo nie chce pracować z Barcą B, czy innym europejskim średniaku. Naprawdę myślicie, że chciałby się pakować w Barcelonę, męczyć się z przyjaciółmi po fachu, jak Messim, Busquetsem, Pique czy Albą? Tam na pełne zaufanie, jego słowa i podejmowane decyzje są święte. Przyszedłby do Barcelony i musiałby się męczyć z presją, krytyką mediów, a nie daj Boże postanowiłby posadzić Messiego na ławce, bo ten nie dawałby z siebie wszystko.

Xavi doskonale wie, co ma jeszcze do zrobienia w Katarze, a do Barcelony na swoją misję też przyjdzie, ale pierw musi się oczyścić kadra z jego kolegów, bo inaczej nie będzie miał pełni władzy w drużynie.

A następnym razem, radzę bardziej zgłębić temat, bo Al-Sadd, to na pewno nie jest szczyt marzeń i ambicji takiego mistrza jak Xavi.

0

@david89 szczęście sprzyja lepszym. Tyle w temacie.

Gdyby babcia miała wąsy... Itd.

Po co takie pierdy, co by było gdyby?
Gdyby Barca wygrała ostatnio z AtM...
Gdyby Barca wygrała z Granadą...
Gdyby nie Levante...
Gdyby nie Cadiz...
Gdyby nie przegrała dwóch meczy z realem...
Gdyby Messi strzelił karnego z PSG...

Gdyby, gdyby, gdyby...

Jest jak jest. Mamy puchar, odkrycie tego sezonu i na przyszłość w postaci Pedriego, Moriby, Araujo, Messi zostanie, mamy nowy zarząd, obiecujące perspektywy na przyszłość. Trzeba się cieszyć tym co jest i przyjąć na klatę, że AtM i real byli w tym sezonie lepsi od nas. Koniec kropka.
Wciąż mamy drużynę w przebudowie, a w moim odczuciu idzie to w dobrym kierunku. Ważne, jakich zarząd dokona transferów z i do klubu w tym oknie.
Przed sezonem, nikt nie stawiałby nas w roli faworytów do wygrania LL, a tu proszę, real i AtM dawali ciała, że byliśmy w walce o LL praktycznie do samego końca. Szkoda, że nie udało się tego wykorzystać, ale widocznie jeszcze nie jesteśmy drużyną do tego.

W następnym sezonie wygramy ligę, jestem tego pewien. AtM utrzyma poziom, my zagramy dużo lepiej od samego początku i nie popełnimy już takich błędów jak w tym sezonie i jeśli nadarzy się okazja, to ją wykorzystamy, nie jak w tym sezonie, a real wyleci z gry o LL całkowicie. Póki co nie zanosi się u nich na zastępstwo dla Kroosa, Modricia, Benzemy, Ramosa...

Nie wiem jak Ty, ale ja już czekam na transfery i następny sezon, który będzie jeszcze ciekawszy niż obecny, szczególnie po ME.

1

Plotki to plotki...

Ale tak szczerze mówiąc, to na sezon chętnie bym go zobaczył. W pucharze mógłby grać. Marketingowo na pewno by się spłacił, a mógłby też wnieść coś do szatni swoją osobą. Jeśli za rozsądne, adekwatne do roli w drużynie (rezerwowy bramkarz) wynagrodzenie, to na sezon, dlaczego nie?

Buffon to legenda. Pod względem marketingowym mógłby nam sporo dać i otworzyć nas na włoski rynek (od Zambrotty i Motty chyba nie było u nas Włochów). Oczywiście, byłoby to zagranie czysto marketingowe, a wiadomo w jakiej sytuacji finansowej jesteśmy. Neto możnaby "upłynnić" za jakieś 10 - 15 baniek, a rezerwowy bramkarz, o wartości marketingowej i wciąż ponadprzeciętnej wartości sportowej, byłby w drużynie. Stegen i tak by bronił w LL i LM, a Buffon wcale gorszy od Neto nie będzie. Za to pieniądze z Neto, możnaby zagospodarować na inne transfery.

Neto, Junior, Umtiti, Pianic, Cou, Brajtłat i może 100 baniek by się zebrało.

0

@Manypijany taaa... To spójrz na tabelę i LM. Ale pewnie, dalej zakłamuj rzeczywistość, bo to real którego nienawidzisz.
Dwa mecze z realem w czopke, w tabeli będą przed nami, w LM zaszli dalej od nas, ale tak, to my my jesteśmy lepsi!

Czy mają lepszego trenera? Koeman pokazał się z dobrej strony w tym sezonie, Zidane chyba trochę się wypalił.
Czy mają lepszą kadrę? Ramos > Araujo, Varane > Lenglet (Pique to już lepiej w ogóle nie umieszczać w tym zestawieniu), Casemiro > Busquets, Kroos > de Jong, Modric > Pedri, Benzema > Greizmann. Do tego mają jeszcze Mendy, Valverde, Vinicius, Rodrygo, Asensjo... Choć większość z nich, swoje najlepsze lata ma już za sobą, to ogólnie, co widać po wynikach w tym sezonie, są od nas silniejsi. U nas w tym sezonie masa eksperymentów, u nich stabilność i powolne dogorywanie, ale tak, w tym sezonie byli lepsi.

Nie powiniem, w perspektywie czasu, to nasza kadra prezentuje się lepiej, ale na dziś, to real jest lepszy.

0

@Herbert upadek mediów i dziennikarstwa to jedno, upadek ludzkości to drugie. Media muszą się przystosować do odbiorców, chociaż z drugiej strony, to przekazywane informacje przez media kształtują odbiorców... Nie zmienia to faktu, że gdyby ludzie byli "myślący" i nie klikali, czy wyświetlali jeden za drugim, gównianych treści, to media musiałyby zmienić podejście.

Media, to tzw "czwarta władza", choć może się okazać, że pierwsza. Te wszystkie shit newsy, klickbaity, przekazywanie informacji, które mają na celu wywoływać strach, panikę ludzkości czy poszczególnych społeczeństw... Narzędzia do manipulowania masami. Z drugiej strony, to właśnie masy, same na to pozwalają.

Gdyby nie media, nie Internet, to nie byłoby zamachów, terrorystów, wirusów... Taka prawda. Masowy przekaz poszedł w zła stronę. Patrząc w pudło, które jest oknem na świat, ludzie nie widzą otaczającego ich świata. Media tylko to wykorzystują, a że na czele mediów jest ktoś, kto dostrzegł w tym potencjał na globalną skalę, to już nic na to nie poradzimy. Nie ważne co się mówi, pisze, ważne, że w ogóle się pisze.

Także pretensje proszę kierować do "nas", ludzkości, nie do mediów. Bo to my klikamy, wyświetlamy, otwieramy, oglądamy, udostępniamy itd... To nie przypadek, że telewizory, gazety, dziś Internet, który wyszedł z "wojska", są dostępne dla zwykłych, szarych ludzi. "Ktoś" wiedział, jak to na nas wpłynie.

Teraz odpowiedź sobie na pytanie, ile ludzi wierzyło by w plandemie, gdyby nie media? Ile ludzi, widziało, doświadczyło by rzekomego wirusa, gdyby nie telewizja, maski, obostrzenia, czy uj wie co jeszcze? Czy ludzie spoglądali by wrogo na innych, kaszlących, kichających? - "to zwykła grypa, przeziębienie", by mówili. Nic nadzwyczajnego.

A tu proszę, dało się ludziom Internet, telewizory, komputery, tablety, smartfony i wszystko można wmówić. Wystarczy na głównych platformach podstawić fajnych, opłaconych ekspertów, dać służbom medycznym dodatki pandemiczne i już wszyscy się boją i lecą się szczepić. Cel osiągnięty? Tak! A takie pierdy o sporcie, to tylko typowe klickbaity, które też być muszą, chociażby dla hajsu z reklam.

Ludzkość upadła i już nie wstanie, bo idioci są dumni, że są idiotami, a wykształconych, myślących mają za "mądrusiów".

Tak oto działają media. Media nie upadają. Media wykonują swoje zadanie ze 100% skutecznością, te ich zapowiedzi nie mają się sprawdzać w stosunku 1/20, one po prostu mają być, a "my" mamy klikać.

Się kur... uzewnętrzniłem, gdyby mi tak szło z pracą... Shit! Krytykując media, wpadłem w ich pułapkę i zmarnowałem kilka minut, które mógłbym wykorzystać zupełnie inaczej. Chociaż dajcie "lajka", żeby miało wiekszy zasięgu i dzięki temu, może chociaż kilka głów otworzy na myślenie, dzięki czemu mój czas nie pójdzie na marne...

"Najlepszy towar to czas, czy ktoś nim już zaczął dilowac?"

0

Ehh... Brakuje go. Fakt, faktem, to już nie ten Iniesta co kiedyś, z wiekiem możliwości fizyczne są ograniczone, ale technika, doświadczenie, wizja gry, tego się nie traci.

Ja osobiście nie popieram takiego odchodzenia legend. Oczywiście rozumiem, że być może oni chcą spróbować czegoś innego, zarobić więcej, otworzyć się na nowe rynki, że nie chcą być ciężarem dla ukochanego klubu i że być może ciężko by mu było zostać w drużynie, a odgrywać tylko margialną rolę na boisku.
Ja osobiście, jeśli takim zawodnikom jak Iniesta by to pasowało, postarałbym się, żeby został w klubie jak najdłużej. Tacy zawodnicy dają coś "ekstra" drużynie. Gdyby tylko chciał zostać, zgodził się na niższe zarobki, to mógłby wnieść do drużyny o wiele więcej niż Pianic. Sama jego obecność w szatni, dla takich zawodników jak Pedri, Puig, Moriba, de Jong... Ile oni mogliby podpatrzeć od takiego mistrza. Treningi z nim, etyka pracy, profesjonalizm, wizja gry, szukanie przestrzeni, sama obecność legendy, jego motywowanie innych, zaangażowanie w rozwój drużyny. Mógłby pełnić rolę takiego "asystenta trenera z murawy boiska". Od czasu do czasu zagrać w końcówce, utrzymać piłkę, wynik, dorzucić jakaś bramkę czy asystę i śrubować swoje legendarne statystyki.

Totti, ktoś taki by nam się przydał w drużynie. Charyzmatyczna legenda, oddana klubowi, z sercem do klubu na dłoni. Gdzie przez całą karierę obcy kapitał nigdy nie był ważniejszy niż ukochany klub. Gdzie trofea u "bogatszych" były na wyciągnięcie ręki... Mimo wszystko on został i udowadniał swoją miłość do klubu przez lata, bez szans na LM, małymi szansami na tytuł ligowy, ale ogromne szanse na bycie "kimś więcej", pomimo braku tych najważniejszych nagród. Ktoś, kto samą swoją osobą, dawał drużynie więcej, niż mógłby dać niejeden trener.

I żeby nie było, nie krytykuję Xaviego czy Iniesty. Wieczna chwała im za to co zrobili dla nas i futbolu na całym świecie. Mieli swój pomysł, swoją wizję na siebie i życzę im jak najlepiej. Ale kto wie, co by było gdyby zdecydowali się zostać jeszcze 1 czy 2 sezony dłużej... Z drugiej strony, być może ciężko by im było patrzeć i uczestniczyć w kryzysie.

Wróćcie do nas i zróbcie Barcelonę wielką, jak kiedyś na murawie, w przyszłości na decyzyjnych szczeblach instytucji. Kto jak nie Wy, będzie w stanie przywrócić Barcelonie wielkość!

2

@Remi1899 Mecz meczowi nie równy. Finał to finał i kazdy rządzi się swoimi prawami. Zgadzam się, że z United będą mieli ciężko, bo United też będzie chciało wygrać.
I to prawda, że stać ich na urwanie punktów realowi. Zobaczymy jak będzie, ten sezon jest na maksa dziwny i dopóki piłka w grze, to i Sevilla może wygrać LaLige...

Pożyjemy zobaczymy, ja trzymam kciuki za Villareal i liczę, że ugrają dla siebie i dla nas jak najwięcej.

1

@Remi1899 ale jeśli wygrają LE, to mają grę w LM...

0

@ThugDave taa, bo Flick zdecydował opuścić Bayern, nie mając nic innego w zanadrzu...

1

@ksawizimens Hmmm... Ja bym powiedział, że zawodnicy, pod wodzą Koemana przegrali wszystko z topem.

Bądź co bądź, to zawodnicy wychodzą na murawę. Fakt, do trenera też można mieć pretensje, ale to jednak Greizmann, Messi nie strzelali karnych, Lenglet powodował karne dla rywali itd.

0

@zibi Być może, ja uważam inaczej. Moim zdaniem, Pedri i de Jong, "urosną" na następny sezon i będą bardziej decydujący w środku pola. Moriba też powinien częściej odgrywać większą rolę. U nas, tak czy siak, piłkę w głównej mierze będzie rozgrywał Messi. To on będzie i powinien posyłać kluczowe podania. Co nie zmienia faktu, że Pedri też powinien być bardziej decydujący w tej kwestii. Jeśli o mnie chodzi, to myślę, że dla nas do pomocy, przydałby się ktoś taki, jak kiedyś S. Keita. Rezerwowy, od czarnej roboty, który nie będzie zawodził, bo ani Pianic, ani Puig, ani Roberto takiej gwarancji nie dają.

Napastnik i obrońca, to obowiązek! Tutaj zawalamy najważniejsze mecze. Potrzebny napadzior, który będzie wykorzystywał chociaż 60% piłek od Messiego, a Leo te piłki mu zapewni, co do tego chyba nikt nie ma wątpliwości. Środek pola z de Jongiem, Busquetsem, Pedrim, Moibą, Puigiem i dodatkowym, uniwersalnym pozwoli zdominować grę, szczególnie w 3-5-2, czy 3-5-1-1, bądź 3-4-3. Dest i Alba na wahadłach, środek w zależności od potrzeb, jest w kim wybierać, Leo plus napastnik i wygląda to fajnie. Nie na "przywódcy" w obronie. Pique? Głowę już dawno ma w biznesie, nie na boisku. Lenglet, zbyt spanikowany i niepewny do roli dyrygenta obroną. Araujo i Oscar, zbyt młodzi i nierówni. Stoper, chociaż jeden, taki z krwi i kości jest konieczny, bo nasza obrona od kilku sezonów to sito. Sam Stegen to za mało.

3

Po pierwsze braki kadrowe.
Po drugie dziurawa obrona.
Po trzecie brak napastnika.
Po czwarte, wciąż opieramy drużynę na Messim, Busquetsie i Pique, którzy najlepsze lata mają za sobą.

Po piąte, to nie my zagraliśmy dobrze w tym sezonie, że gramy o ligę, tylko drużyny z Madrytu swoją zachowawczością dalej trzymają nas przy życiu w tych rozgrywkach. Liga była przegrana już w styczniu, po pierwszej połowie sezonu. Fakt, gra się do końca, ale porażka z Granadą, 1 punkt w 4 meczach z AtM i realem, dobitnie pokazują, że to nie nasz czas na ligę.

Tyle w temacie. Należy się cieszyć z CdR, zmiany zarządu i z odkrycia takich zawodników jak Pedri, Araujo czy Moriba.

W następnym sezonie będzie lepiej!

2

Niestety, ale chyba już po chłopaku. Wiadomo, że opiekują się nim najlepsi specjaliści i wiedzą co robią. Ale takie zabiegi to jednak znaczna ingerencja...
Każdy profesjonalny sportowiec przyznaje, że po takich inwazyjnych zabiegach kolano nie jest już takie samo. Przykre, ale prawdziwe.
Nie twierdzę, że chłopak już nie wróci do grania, bo pewnie wróci. Pytanie tylko, czy i po jakim czasie, będzie w stanie wrócić do formy przed urazem. Nie wiadomo, czy kolano kiedykolwiek na to pozwoli. A jednak on miał wciąż się rozwijać i polepszać...

Osobiście uważam, że to wina sztabów szkoleniowych, którzy pozwalali na takie forsowanie 18sto latka. Chłopak bądź co bądź, do 21-23 roku życia wciąż by się rozwijał, jego mięśnie, stawy itd... Został rzucony na głęboką wodę, pokazał, że umie wyśmienicie pływać, to niestety go zajeździli. Problem w tym, że może się okazać, że już nigdy nie wróci do formy sprzed urazu. To nie jakieś proste złamanie kości, gdzie po zrośnięciu, kość jest jeszcze mocniejsza w miejscu złamania. Tutaj mamy problem ze stawem, elementem ruchomym... To jak w maszynach, trzeba będzie teraz uważać na obciążenia, smarować, czyścić... To staw który cały czas pracuje i przenosi ogromne obciążenia, szczególnie przy dryblingu, zrywach sprinterskich, zmianie kierunku biegu.

Ciężko to wygląda. A cała nagonka medialna, doklada na niego dodatkowa presję. Jeśli będzie trzeba, to niech wróci dopiero za 2-3 lata. Ze zdrowiem nie wygrasz. Niech odpocznie, zregeneruje i nabierze siły. Przyśpieszenie wszystkiego nic nie da.

2

@Chakalaka haha, Konfederacja zła, bo prowadzi propagandę.

Media, inne frakcje polityczne wcale tego nie robią?

Cały ten kowid, to jedna wielka propaganda, nastawiona na kasę szarego ludu.

Ale tak, klaskajmy dalej tej całej obłudzie. Maski nie pomagaja. Później jednak pomagają. Zamykamy lasy, parki. Teraz to w sumie na powietrzu to jest spoko, za dwa tygodnie będzie można zdjąć maski.

Ludzie, używajcie mózgu. Serio nie widzicie tego jak się z nami bawią? Kto tak naprawdę zarabia na kowidzie?

Ludzie padają jak muchy, bo kowid, bo trzeba się szczepić, bo inaczej będzie dramat. Tymczasem najwięcej nadprogramowych zgonów, w ogóle nie ma związku z kowidem.

Zrozumcie, że dla nich, jesteśmy zwykłym bydłem. I to, co plandemia miała osiągnąć, będzie widoczne za 10 lat. Na rynek pracy wyjdą dzieci po zdalnym, kompletnie aspołeczni, w dodatku ulegli. Bo skoro teraz tylko nieliczni używali głowy odnośnie masek, to za 10 lat myślących będzie jeszcze mniej.

I tak, miałem styczność z kowid, ja i rodzina. Ja w ogóle nie czułem się chory. Babcia była w szpitalu, ale chyba tylko dla tego, żeby nabijać statystyki, bo jak sama zauważyła, 3 lata temu czuła się podobnie po grypie i wtedy jakoś nikt jej do szpitala nie zabierał. I tak, obawiałem się o zdrowie babci, tym bardziej że kobieta naprawdę sędziwego wieku dożyła. A teraz, obawiam się o tą całą parodię w służbie zdrowia i wszędzie do okoła.

Myśleć ludzie, myśleć! Nie boli. Władza sprawdza plandemią jaka część społeczeństwa to zwykłe barany i jak widać, ta część jest naprawdę spora.

Pozdrawiam myślących, a reszta, no cóż, sami robicie krzywdę sobie i swoim rodzinom.

0

@Pawel13sz szczerze, to choć są zawodnikami światowej klasy to jakoś ich nie widzę w Barcelonie... Nie wiem, wydaje mi się, że oni za mało tu pasują, jacyś tacy za mało "elastyczni" są.
Sprowadzimy Kanea czy Lukaku, za grube bańki, a później będzie problem jak z Cou czy Greizmannem, którzy muszą grać coś innego niż do tej pory i robi się problem. Oni niby przyjdą "na 9", ale w Barcelonie "9" jest trochę inna, niż w innych miejscach.
Lukaku, czy Kane potrzebują gry z kontry, wstrzeliwania piłki w pole karne, takiej gry "na aferę", żeby znaleźć się w odpowiednim miejscu i wbić piłkę. U nas, piłka chodzi po obwodzie do znudzenia.

Jeśli miałby przyjść Lukaku czy Kane, to musimy grę ustawiać pod nich, Messi musi grać pod nich, a nie oczekiwać, że oni będą grać pod Messiego.

1

Panie Laporta, w pierwszej kolejności to niech Pan sprowadzi dwóch światowej klasy defensorów. Podstawą naszej obrony jest "stary" Pique, który od kilku lat głowę ma nastawioną na biznes, nie na granie i Lenglet, który ostoją defensywy nigdy nie będzie.
Fajnie, że szansę dostali Oskar i Araujo, ale chłopaki jeszcze nie zagwarantują żelaznej defensywy, choć udowodnili, że szansa im się należy.

Po drugie to trzeba pozbyć się Pianica i w jego miejsce ściągnąć gościa od czarnej roboty, coś jak Keita kiedyś. Moriba będzie nasza przyszłością, ale dajmy chłopakowi czas. Nie obciążajmy 20sto latka taką presją. Pedri, Fati, Moriba, Araujo, Dest, mogą stanowić o naszej sile, ale brakuje im doświadczenia. Pozwoli, bo się rozpier...

Po trzecie, to trzeba zrobić porządek w ataku. Cou do sprzedania, rozwiązać sytuację Dembele no i klasyczna 9, której brak jest aż nadto widoczny po odejściu Suareza. Problem w tym, że poza Haalandem, nikogo wartego uwagi nie widać. Chyba, że Lewy byłby do wyjęcia. Żadnego Aguero, czy innych wynalazków. Lewy, Haaland, albo Messi i Greizmann jako fałszywe 9, a ofensywę uzupełnić skrzydłowym z prawdziwego zdarzenia.

Potem możemy pomyśleć o Xavim, bo z pustego to nawet on nie naleje.

W moim odczuciu Koeman zrobił robotę, wywiązał się w 100%. Wtopy, takie jak z Granadą, to tylko i wyłącznie wina piłkarzy. Fakt, być może trener niewystarczająco ich zmotywował, ale czy Messi, Busquets, Pique, Alba, najdłuższym stażem w drużynie, nie wiedzieli o co grają? Być może to właśnie oni są problemem, bo po tylu latach wydaje im się, że takie mecze wygrają się same...

3

@Magicc89PL dla realu od x lat "mistrzostwo parzy".
Za to w tym roku idą po LM. Chelsea to żaden przeciwnik dla nich. Zjedzą ich doświadczeniem.
Finał, to finał, PSG lub City, będzie fajny mecz, ale znając życie to real wygra, bo po prostu finały trzeba umieć wygrywać, a ZZ umie w to!

3

Czyli tak, nie stać na lepszy kontrakt dla Dembele, ale Neymara z dwa razy większym wynagrodzeniem możemy wziąć? xD

Transakcja z góry dla nas przegrana. Przyjdzie MoNey, z ogromnym kontraktem, pogra sezon, maksymalnie dwa i jak to z Brazylijczykami bywa, będzie dogrywał kontrakt minimalnym kosztem, chcąc zarobić jak najwięcej. Mam nadzieję, że Laporta nie jest idiotą jak jego poprzednicy i nie da zawodnikom kończącym kariery długich umów, z coraz większą pensją z roku na rok.

0

Ciekawe co tak naprawdę się stało z chłopem?
Przyszedł do nas w styczniu, w pół po pół roku był trzecim strzelcem Barcelony w sezonie. Wiadome było, że to inny typ niż Neymar, ale rozbudził nadzieje. A potem slalom gigant w dół i bardzo szybki zjazd w dół.

Nawet jego powrót z Bayernu zaczął na nowo rozbudzać jakieś nadzieję. Nowy trener, zmiany w kadrze, zapowiadał się, że być może będzie naprawdę ważnym ogniwem w tym sezonie... A od grudnia go nie ma i raczej już nie będzie

2

Pewnie, potrzebujemy kolejnego 30sto latka, z pensją na poziomie 30 baniek netto rocznie.
Dajmy mu jeszcze 6cio letnią umowę, w której z roku na rok będzie zarabiał coraz więcej.

Chłop już całkowicie osiądzie na laurach, bo to będzie jego ostatni wielki kontrakt. Zróbmy to samo i bierzmy już teraz Alabe i Aguero, też z kosmiczną pensją. Do tego podwyżka dla Leo, Busquetsa i Pique. Będziemy mieć 30stoparo latków, którzy razem będą nas doić na ok300 baniek netto rocznie, aż dożyją tu sportowej emerytury i odejdą za darmo. Uzupełnimy skład juniorami, którzy będą grać za "grosze", bo i tak nas już nie będzie stać na sesowne pensje dla innych. Jak się uda, to dorzucimy do klubowej gabloty jakiś tytuł ligowy, może puchar i 1/4 LM. Cudowna perspektywa!
Tak się buduje wielką Barcelonę, jak za Pepa w 2008 roku!

7

Raczej wiadome było, że problemy jego kontuzji mają takie podłoże. Typowy szybkościowiec, a z papciem Ernesto, zamiast trenować grał w dziadka.
Każdy organizm jest inny i każdy powinien mieć w miarę indywidualne podejście, a szczególnie taki sprinterski typ piłkarza. Założenia taktyczne to jedno, zagranie z zespołem to drugie, a indywidualne treningi, przystosowane pod konkretnego piłkarza, to trzecie.

35

C. Ronaldo 292 mecze, 311 bramek... Kosmiczna średnia! Trzeba oddać chłopu szacun, za wejście z buta w nową ligę i trzymanie poziomu przez wiele lat!

Bezapelacyjnie, królem LaLigii jest Messi, który również ma wysoką średnią, 0,9 bramki na mecz, to nie lada wyczyn, biorąc pod uwagę to, że gra od 17 roku życia.

Piękne to były czasy, oglądanie rywalizacji tych dwóch hegemonów hiszpańskich boisk. Bicie rekordów za rekordami, wyścigi strzeleckie. 50 bramek ligowych w sezonie Messiego, już chyba nikt nie pobije.

0

Aj, zarząd...
Ostatnio była jedna patologia, ciekawe jak będzie teraz.
Z Laporta każdy wiąże ogromne nadzieje, ale wszystko wyjdzie w praniu. Najważniejsze na najbliższe lata, są finanse klubu. Trzeba zrobić tam porządek, ciekawe tylko jakim kosztem.

Prawda jest taka, że jeżeli zarząd, nie będzie działał z miłości do klubu, tylko "każdy liczy swoje i nie ma spraw ważniejszych", to chyba nic dobrego z tego nie będzie.

Potrzebujemy zgranego zespołu, na boiskach, ale również w biurach zarządu. Czas pokaże, jakim prezesem w obecnych czasach będzie Laporta i co nam przyniesie jego zarzadzanie. Oby tylko nie okazali się gwoździem do trumny.

2

Szacun dla drużyny za wczorajszym mecz, od lat brakowałoby takiego zaangażowania w LM. Szkoda pierwszego meczu, bo gdybyśmy zagrali na Camp Nou, tak jak wczoraj, to cieszylibyśmy się z awansu.

Ogólnie rzecz biorąc, jestem pod wrażeniem pracy Koemana i szatni. Po słabym początku sezonu, kwasem związanym z wyborami, oddaniem za darmo Vidala, Rakitica i co najgorsze Suareza, jak również ogłoszeniem odejścia Messiego, w połowie marca, okazuje się, że mamy finał CdR, gramy o ligę i mimo wszystko pokazaliśmy się z dobrej strony w LM. Szacun dla Leo, pomimo zmarnowanej jedenastki, w meczach z Romą, Live czy Bayernem, niby też robił swoje, ale wczoraj pokazał się jak na prawdziwego lidera przystało, walczył, biegał, szukał kolegów, a nie że głowa w dół i koledzy mają szukać jego. Takiego Leo, chcę oglądać i takiego Messiego chcę w roli kapitana, lidera, nawet za 150 baniek rocznie!
Warto też zauważyć, jaką różnice prezentował Busquets w pierwszym meczu, a jaką wczoraj. Naprawdę dobry mecz w jego wykonaniu.
De Jong, Alba, Pedri, Dest, również na plus. Po wczorajszym meczu, naprawdę odnosi się wrażenie, że może być chleb z tej mąki.

Ewidentnie widać brali w ataku i obronie. Kiedyś, całkiem nie dawno, najbardziej brakowało nam w pomocy, teraz, po przyjściu Pedriego i trenera, który ogarnia co gra de Jong, nasz środek pola naprawdę dobrze wygląda!

Potrzebujemy Haalanda. Ewidentnie brakuje nam goleadora! Za Alabe bym podziękował, bo choć chłop nadaję się na każdą pozycję w której nam brakuje, to obawiam się, że wysokie zarobki, długi kontrakt i wiek w którym jest, sprzyja temu, żeby osiadł na laurach i zarobił kupę kasy na ostatnie lata. Z drugiej strony, może to być dla niego dodatkowy bodziec!

Warto zauważyć, że w obwodzie jest jeszcze Fati, Moriba, młodzi, którzy mogą wnieść wiele w przyszłości.

Naprawdę, jest światełko w tym tunelu, a Pan Laporta, niech sprawi, że nie będzie to nadjeżdżający pociąg!

Vamos!

3

Ehh...

O ile pamiętam, poprzednio bardzo mocno wierzyłem w awans i odrobienie strat w meczu z PSG. Okoliczności były trochę inne, po pierwsze, graliśmy na Camp Nou, po drugie Messi, Neymar i Suarez byli po naszej stronie i w swoim "prime time". Byłem jednym z niewielu który pisał o zwycięstwie i awansie, za co byłem linczowany. Radość była ogromna, a Barcelona zapisała się na kartach historii, pomimo tego, że później praktycznie nie istnieliśmy w meczu z Juve. Mimo wszystko, dokonaliśmy czegoś niemożliwego.

Teraz odczucia są zupełnie inne... Mamy drużynę w przebudowie. PSG ma Mbappe, Navasa, Neymara, gramy o awans w Paryżu, Barcelona jako klub przechodzi przez znaczne problemy... Nic, kompletnie nic nam nie sprzyja. Czy wybory i zwycięstwo Laporty daje jakąś nadzieję? Tak! Ale dopiero na przyszłość.

Większość z nas chyba już przywykła do ostatnich blamaży w Europie. Więc raczej nikt, chyba nawet zawodnicy nie oczekują wielkich rzeczy. Trochę to przykre, ale taka jest rzeczywistość.

Czy oczekuję, że nasi będą gryźć trawę i walczyć o każdą piłkę? Szczerze mówiąc, to nie. Jako kibic, spokojny mecz, na 0 z tyłu, minimalnym nakładem energii oraz brakiem kontuzji, biorę w ciemno. Mamy o co grać na krajowym podwórku i może powinniśmy się oszczędzać, bo lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu... Z drugiej strony, oczywiste jest, że takiemu klubowi jak Barcelona, po prostu nie przystoi odpuszczanie w najbardziej prestiżowych rozgrywkach i historia tego sportu już nie raz pokazała, że dopóki piłka w grze, to wszystko jest możliwe.

Ciężko cokolwiek przewidzieć. Nie wiadomo jakie podejście ma szatnia. Być może oni wierzą, bo już kiedyś tego dokonali. Ale trzeba brać poprawkę na to, że wtedy wszyscy byli o 4 lata młodsi (Messi, Busquets), że kadra się zmieniała, był z nami Suarez, Neymar, Iniesta...
Z drugiej strony, tacy zawodnicy jak de Jong, Grizu, Dembele, Pedri pewnie też chcielibyśmy przeżyć coś podobnego jak stara gwardia kiedyś.

Reasumując, serducho krzyczy do boju! Rozum zaś podpowiada, że być może lepiej się zatrzymać, żeby wziąć rozbieg na dalszą część sezonu.

No cóż, piłka w grze!

0

@cyron1 kompleks realu?

Typowy "viscałebek". Żeby łatwiej przełknąć porażki klubu, trzeba przypomnieć porażki rywala. Żenada.

Chłopaki mają rację, niestety razem z PSG mamy łatkę, frajerów Europy. Oni, bo dali sobie wbić 6 bramek i odpaść, my, bo od lat dostajemy baty w decydującej fazie LM. Życie.

A na przyszłość, jak targa Tobą taki ból porażek w LM, to przypomnij sobie w jakim stylu Barcelona wygrała ostatnie 3, choć to dawno temu było, to chyba lepiej leczyć rany swoimi sukcesami z przeszłości, niż wypominaniem porażek rywala.

0

Wracaj do zdrowia!
Dokończ sezon z pucharem i jak najlepszym wynikiem w lidze!

Czas się pożegnać po sezonie Mistrzu, oby w jak najlepszym stylu i z jakimś trofeum!

1

Messi...
Raczej nie, chyba że przyzna, że się starzeje schodząc znacznie z pensji. Teraz dostaje 150 baniek brutto, a tu co, kolejna podwyżka? Jakas premia lojalnosciowa? Wolne żarty. Za strzelanie ogórkom taka pensja? Może uzależnimy wysokość honorarium od bramek strzelanych realowi, AtM, Sevilli i od bramek w fazie pucharowej LM? Hmm? Za każdą bramkę przeciwnikom z TOPu ekstra premia, podstawa na poziomie np de Jonga, albo Stegena? Ten sezon dobitnie pokazuje, ile Messi zarabia, a ile bramek strzelił w tych najważniejszych meczach.

Roberto... Ciężko stwierdzić, z jednej strony warto mieć takiego zamiennika, który zagra na każdej pozycji i jest wychowankiem. Z drugiej, trochę blokuje miejsce innym.

Dembele, Araujo, Fati i Pedri... To nasza przyszłość i oni powinni być priorytetem. Niech chłopcy nas przeprowadzą przez okres przejściowy, a wraz z nimi, niech rozwija się nowa Barcelona.

Barcelonie Messiego i Amigosów już dziękujemy. Ale czas się pożegnać. Dziękujemy Panowie, byliście najlepsi, na zawsze pozostaniecie legendami, ale czas już zejść ze sceny i odciążyć budżet.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: