Sortello
Dołączył/a: kwiecień 2014
5 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
7
Cóż stało się. Kto mnie zna, ten wie, że byłem za odejściem Leo. Bardzo mi szkoda i przykro, że dzieje się to w takich okolicznościach, że nie odchodzi jak Xavi, czy Iniesta, przy pełnym stadionie fanów. Zasłużył na to, jak nikt inny. Cóż...
Uważam, że na odejściu Messiego, jako klub, tracimy pod względem sportowym, bo jak można nie tracić, kiedy odchodzi taki zawodnik, żywa legenda klubu, najlepszy z najlepszych.
Z drugiej strony, jestem zdania, że poprzez odejście Leo, zyskamy jako drużyna. Możemy stworzyć naprawdę fajną drużynę, z nowym duchem, nowym bodźcem dla wszystkich innych.
Te wszystkie lata, gry pod Messiego, doprowadziły do patologii, której byliśmy świadkami. Fakt, bramki Leo zawsze coś wnosiły. Ale ostatnio wiele brakowało, szczególnie kiedy mecze się nie układały. Oczy krwawiły od patrzenia na tą nieudolność wszystkich. Przez ostatnie lata tłukliśmy wszystko, każda piłkę jak leci, do Leo i czekaliśmy, aż coś zrobi. Sytuacja doprowadziła do tego, że tacy zawodnicy jak Greizmann, czy Cou, stali się boiskowymi impotentami. Zero przebojowości z ich strony, bo gdzieś na boisku był Messi i trzeba do niego zagrać.
Teraz, choć pewnie nie od razu, staniemy się nową drużyną. W KOŃCU NIEPRZEWIDYWALNĄ! Początki mogą być trudne, ale zobaczymy jak będzie. Messi był naszą kulą u nogi, pod tym względem, co prawdą złotą, ale jednak kulą u nogi.
Co do Laporty, wiecie co ja uważam? Chłop postawił na iście pokerowe zagranie. Myślę, że odejście Messiego miał zaplanowane od samego początku. Wielu z Was, zarzuca mu brak odpowiedniego działania w tej sprawie. Moim zdaniem, chłop rozegrał to dokładnie tak jak chciał. Laporta, to nie jakiś wypierdek jak Barto, który może doprowadzić klub do ruiny, byleby wszyscy byli zadowoleni. Niestety, w biznesie, a futbol jest biznesem, tak się nie da. Obiecał pozostanie Leo, ale czy na pewno tego chciał? Po przekalkulowaniu doszedł do wniosku, że lepiej będzie jak Messi odejdzie. Laporta, to twardy gracz, potrafił odpulać wielkich, jak R10. Wtedy też były żale i lamenty kibiców. Odejście Leo rozegrał perfekcyjnie. Gdyby mówił o tym wcześniej, zostałby zjedzony. Ściągnął nowych, "za darmo", zamknął budżet i "sorki Leo". A rączki umył perfekcyjnie, zwalając wine na przepisy, których musi przestrzegać. "My chcieliśmy, Leo chciał, ale przepisy nie pozwalają".
Czas zacząć nowy rozdział!
Visca el Barca!
1
@barca87f A może uratował?
A: Barcelona w dłuższej perspektywie.
B: 2 lata z Messim i kompletne bankructwo klubu.
Wybierz jedno.
Klub jest na skraju bankructwa, trzeba robić co się da. To nie fifka na konsolce.
1
@DJ6 wiesz co, ja uważam, że Laporta to naprawdę cwany lis. Myślę, że wie co robi.
Prawda jest taka, że mógł specjalnie grać na czas, żeby Messi w końcu odszedł, a potrzebny był mu pretekst, żeby kibice fanatycy nie wywieźli go na taczkach.
To jest biznes. I po prostu, na Messiego nas nie stać. Życie. Próbując go zatrzymać za wszelką cenę, przybiłby kolejny gwóźdź do trumny. Tu trzeba ratować klub, w dłuższej perspektywie, niż 2-3 lata gry z Messim.
Czasami trzeba zrobić 2 kroki w tył, żeby wziąć rozbieg i przeskoczyć przepaść.
2
@m81 dokładnie. Niestety takich piłkarzy już nie ma. I choć ich prawnuki są ustawieni do konca życia, na bardzo wysokim poziomie, to wciąż nie odpuszczą swoich milionów.
Przykre to, ale prawdziwe. Od lat futbol to kasa i polityka, a sport został gdzieś z tyłu.
Prawda jest taka, że gdyby Messiemu naprawdę zależało, to podpisałby kontakt na np 100 tys euro rocznie. W zamian Barcelona mogłaby mu obiecać jakąś funkcje i pensję do końca życia. Niestety, kasa robi swoje. Im więcej masz, więcej wydajesz i więcej potrzebujesz. Romantyczny futbol wymarł już dawno.
Są drodzy w utrzymaniu Umtiti, Pjanic, Cou, Dembele, Greizmann, Pique, Busquets, Alba, Roberto... Prawie cała 11. Wymiana w rok niestety nie jest do osiągnięcia. A jak widać, to nawet ciężko pozbyć się 3 czy 4 zawodników z tej grupy. Oni nie odpuszczą ani jednego centa. Niestety, musimy to przełknąć. Ktoś takie umowy podpisał, trzeba się wywiązać.
Barcelona wróci, La Masia wróci, wydaje mi się, że już niedługo. Za 5 lat możemy być świadkami znów wielkiej Barcelony. Ja w to wierzę i trzymam kciuki.
Odejście Messiego teraz?
Czy odejście Messiego za 2 lata i bankructwo?
Wybór jest prosty.
1
@pluszek dokładnie, to jest to. Od tego wszystko się zaczęło. Pieniądze, które chociaż w niewielkim stopniu zapewniałyby nam jakaś stabilizację, w ciągu 5 lat oddaliśmy Messiemu...
Kryminał.
Był, jest i będzie największą legendą Barcelony. Niestety z miłości do klubu, skubał nas jak leci. Fakt, to nie tylko Messi. Bo było też mnóstwo kompletnie nietrafionych i drogich transferów. Messi jest przykładem, że nie można za wszelką cenę podpisywać umowy z najlepszymi, bo po latach odbija się to czkawką.
0
@Molina tylko jest różnica, między przychodem, a "zyskiem".
Co z tego, że Messi generuje przychody, jak lwia część tych pieniędzy idzie na jego pensję netto i podatek (razem pensja brutto).
Dla porównania, powiedzmy, że masz firmę, nie wiem, dla przykładu transportową. Masz ogrom roboty i transportów do wykonania. Bierzesz leasing na środek transportu, zwiekszasz przychód. Zwiekszyłeś przychód, ale też koszty, bo musisz płacić leasing. Rok, drugi, trzeci, wszystko tańcuje w najlepsze, co prawda "zysk", wcale Ci się nie zwiększył, ale przychód i koszta tak.
Nagle beng! Kierowca, któremu ufałeś, który nigdy Cię nie zwiódł, zaliczył fatalnego dzwona, praktycznie nowiutkim sprzętem. Niestety, dodatkowo okazało się, że był "po wczoraj". Czuł się dobrze, nic na to nie wskazywało, ale badania wykazały, że minimalnie przekroczył górny limit mg/l krwi...
Skanował nowiutki zestaw, leasing za pół bańki, który spłaciłeś już w połowie. Na domiar złego pojazd był załadowany, 22 tony masy szpachlowej Rigips, czy inny Atlas. Ubezpieczenia nie ma, bo kierowca był "po". Zostaje Ci reszta leasingu do spłaty, za pojazd który jest skasowany i z którego zostaje Ci wrak, mało tego, za towar też zostajesz obciążony. Z firmy, która miała ogromne przychody, nagle okazuje się, że nic nie masz, mało tego, zostałeś z ogromnymi długami. Przychód był, koszty były, zysk był niewielki, doszło do wypadku i nagle się okazuje, żeś dziad, bo przez lata, "zysk na czysto", był tak niewielki, że kiedy pojawił się problem zostałeś w długach.
Dlaczego o tym mówię?
Barcelona, jako firma. Messi, jako leasing.
Messi generował ogromny przychód dla Barcelony, ale leasing jego utrzymania kosztował Barcelonę krocie. Dopóki wszystko było ok, dopóki były przychody rzędu 700-800 mln rocznie, było nas stać. Po prostu przepływały przez nas pieniądze. Messi generował, leasing Messiego zabierał (pensja netto, podatek -> pensja brutto). Przez lata było fajnie. Wszystko się układało i w jakiś sposób spinało ze sobą. Nagle beng! Karambol! Covid! Brak kibiców na trybunach! Przychód z 700-800 mln spadł do 300-400! Nie ma przychodu, a zostały ogromne koszty. Wszystko było fajnie, aż nagle karambol i jesteś pod ogromną kreską!
Dokładnie tak to wygląda u nas w Barcelonie. Był Messi, ogromne przychody, ale i koszty jego utrzymania. Dodajmy do tego Greizmanna, Cou, Dembele, Pique, Busquetsa, Albę i innych z ogromną pensją. Wyniki sportowe, w ostatnich latach były "słabe". Inwestycja w zawodników, nie zwiększyła naszych przychodów. Od 2015 roku, kiedy ostatni raz wygraliśmy LM, praktycznie nie istniejemy. Na domiar złego, konkurencyjna firma w kraju (Real Madryt), pozbawił nasz rzeszy międzynarodowych fanów, wygrywając LM 3 razy z rzędu. Efekt był taki, że przychody przestały się zwiększać, może nawet zaczęły spadać. "Leasingi", koszty utrzymania były wysokie. "Zysk" (w skrócie i uproszczeniu, bilans między przychodem, a rozchodem) praktycznie zerowy. I dopóki było na 0, albo niewielkie wahania. Wszystko się spinało i trzymało kupy. Przyszedł Covid i nagle okazuje się, że kosztów, masz dwa razy więcej niż przychodu. Efekt widzimy teraz.
Przez lata Barcelona była potęga i jedną z największych globalnych marek. Sukcesy sportowe, zwiększały rok rocznie przychody. Ku uciesze wszystkich, szczególnie zawodników, "firma", praktycznie każdą nadwyżkę finansową, każdy zysk przelewała na konta pracowników (zawodników). Istny raj na ziemi, każdy chciał tu pracować, grać. Niestety, nik nie myślał przyszłościowo. Hulajdusza, piekła nie ma. Przez dobre 10 lat. Był przychód? Jest rozchód, są premie. A "zysk"? Hmmm... Przecież FC Barcelona, to klub, nie firma. Zysków jako tako może nie być, bo nie ma właściciela. Więc lecimy tak, żeby bilans był na 0 i każdy będzie happy! Będą ogromne pensje, będzą premie, będą inwestycje.
Było fajnie.
Ale... Nikt nie przewidział kryzysu covid. Nikt nie myślał o przyszłości. Nikt nie zauważył w porę, że cała ta "leasingowa" maszyna, coś się sypie i już nie przynosi takich przychodów. Że te tryby, Puyol, Xavi, Iniesta, Neymar, zostały zamienione jakimiś droższymi, ale które przestały przynosić przychód, bo kompletnie nie pasowały. Nie zapominajmy też o "poprzednim" długu, który cały czas był, jest i był spłacany w niewielkim stopniu.
Nikt się niczym nie przejmował. Zarząd "przejadał" kasę, na marne inwestycje, premie, pensje i teraz jest jak jest. Daliśmy Messiemu ok 15% rocznego budżetu. Cała drużyna zjadała ok 70-80% budżetu. Gdzie reszta? Gdzie zabezpieczenie przyszłości? Gdzie redukcja długu?
Kibice realu mają wiele do zarzucenia Perezowi. Ale bądź co bądź, chłop poza Realem Madryt, ma też swoją własną firmę i wie jak to wygląda. Wiedział czego można się spodziewać po latach sukcesów i podwyżkach. Nauczony własnymi doświadczeniami z Galacticos, ale i na przykładzie innych, AC Milan, ManU, biorąc przykład z Bayernu, poszedł po rozum do głowy i "puścił" kure która znosi złote jaja. Tam jest sztywna drabinka płacowa i nawet dla Ronaldo nie była nagięta.
Biznes is biznes, a my, Barcelona, zarząd, daliśmy dupy w ostatnich latach i teraz mamy tego efekty.
Także wiesz, to gadanie, co z tego że Messi dużo zarabia, jak generuje ogromne przychody, można włożyć między bajki. Bo jest różnica przychodem, a dochodem. Do tego niegospodarne podejście wadz klubu przez lata i jesteśmy bankrutami. Proste. Pensje od lat były z duże i prędzej czy później musiało do tego dojść.
0
@Deco 20 Cóż, coś w tym jest... Chociaż Messi jest najlepszy, to kiedy przychodzi "ten moment", jakoś znika (choćby karny z PSG).
Być może to "wina" samego Leo, być może to my, Barcelona za bardzo go wszystkim obciążamy.
Dodajmy do tego fakt, że od dobrych 10 lat gramy pod niego, każda akcja, każda piłka i jesteśmy świadkami tej patologii "tikirikipodajdoMessiegotaki". Później płacz, bo nie ma kto strzelać, nie ma z kim grać itd.
2
@JohnnyBarca bo jesteśmy, miej więcej tak od 4 lat.
0
@kremowka2137 haha, czyli prowadzisz JDG, od kilkunastu lat i uważasz, że podatki u nas w kraju to bajka? xD
Chłopie, będąc na JDG, z Ciebie jest taki biznesmen, jak... z wrony sokół.
Powiedz jeszcze, że nie jesteś VATowcem i płacisz zryczałtowany podatek?
Jeśli tak, to faktycznie, prosty temat do ogarnięcia. ZUS i ryczałt.
Też chciałbym mieć taki prosty system podatkowy i nic dziwnego, że po kilkunastu latach to ogarnąłeś xD
Będąc na JDG, proszę, nie wypowiadaj się o "prostym" systemie podatkowym w Polsce.
Chcesz zrozumieć zawiłość systemu podatkowego w Polsce? Masz dorosłe dzieci? Żonę? Dobrych, prawdziwych przyjaciół? Otwórz spółkę, choćby taką najprostszą z o.o. i odpisz część udziałów na kogoś.
Gwarantuję Ci, że Twoja "wiedza" o podatkach runie jak domek z kart xD
Polaczki... Nie wiem, ale się wypowiem.
Wielki biznesmen... ZUS i ryczałt.
Po kilkunastu latach na JDG, ogarnął "prosty system podatkowy" xD
W jakim ja żyję kraju? Młody chłop, pewnie ok 40 (skoro kilkanaście lat prowadzi JDG) i bezwstydnie klepie takie wysrywy w necie... Kabaret.
Głosuj se na kogo chcesz, każdy ma do tego prawo, ale proszę Cię, nie pier..l takich kocopołów nt podatków.
Tak na marginesie, należysz, albo udzielasz się w jakiejś partii?
Bo masz gów.o pojęcie na dany temat i wypowiadasz się jak politycy. Wstęp fajny, ładny, nawet rozsądny i z pozoru merytoryczny... Nagle kontrozmówca zadał konkretnego pytanie i bang! Samozaorany xD
0
@Borys811 Ale jedno nie wyklucza drugiego.
Messi może strzelać masę goli, będąc elementem zaskoczenia w akcji.
Takie granie wszystko pod Messiego przynosi efkty w meczach z Eibarami, choć ostatnio, to nawet i z takimi rywalami było ciężko.
Messi jest był i jeszcze długo będzie najlepszy w historii Barcelony i całego futbolu. Ale takie granie "na Messiego", aż do porzygu, najczęściej przynosi odwrotny skutek. Czasem aż się prosi o szybki kontratak z pominięciem Leo, a wszyscy zwalniają akcję, bo piła nie przeszła przez Messiego.
Chcąc znów być najlepsi, musimy grać uniwersalnie. Jak kontra, to kontra, jak atak pozycyjny, to pozycyjny, jak wrzutki, to wrzutki, a nie, piłka do Messiego i nieh kombinuje.
1
@AxelF hmmm, masz dużo racji w tym co piszesz.
Myślę jednak, iż warto zaznaczyć, że choć Messi za młodu zarabiał adekwatnie i z klasą podchodził do tematów przedłużania umów, to obecnie stworzył ogromny komin płacowy.
Jeśli kiedyś, dawał przykład, jak przedłużać umowy w klubie, adekwatnie do wieku, stażu, umiejętności, tak teraz jest główną przyczyną przepłacania za innych.
Ja rozumiem wszystko, że powinien być jak najbardziej doceniany, bo jego wkład w historię klubu jest niepodważalny. Z drugiej strony, domagając się 50 mln netto, kosztuje klub ok 100 brutto rocznie, biorąc pod uwagę nasz najlepszy rok "ekonomiczny", ok 10-12% rocznego budżetu KLUBU, kosztuje nas sam Messi. Jeden zawodnik, jeden jedyny, tyle nas kosztuje, a gdzie cała reszta drużyny, pracownicy administracji, choćby ogrodnicy i sprzątaczki...
Przecież aż się prosi, żeby się "swojego" domagać.
Messi sam nie wygrywa, sam nie daje jednak rady, więc potrzeba innych do orkiestry. Tamci wykorzystują to bez granic, a klub niestety do tej pory ulegał. Co z tego że mamy choćby najlepszego dyrygenta, skoro bez orkiestry nic tu po nim.
Skoro Messi zarabia 100 mln, to Pique, Busquets, Alba, bez których nie byłoby sukcesów Leo, też chcą swoje. "Nowi", Cou, Dembele, Greizmann, ze statusem gwiazd też się o swoje upominali. A młodzi, nawet jak są jeszcze młodzi, widzą co się dzieje to też starają się ugrać jak najwięcej, bo głupi nie są.
Także Messi, wcale nie taki "$więty", swoje, w tej całej sytuacji, za uszami ma. Bądź co bądź, to on dał główne argumenty w negocjacjach, tym wszystkim agentowym hienom.
0
@Hawajczyk haha, pięknie podsumowałeś!
"Co więcej, właśnie dzięki takiej mentalności kiedyś bał się nas cały świat, mieliśmy liderów z wielkim charakterem i ego, nie gości, którzy cieszą się, że będą grać z Messim."
Komentarz ostatniego 5cio lecia w Barcelonie!
4
Śmiejcie się, ale gość jeszcze odpali. Jeśli nie u nas, to w innym klubie. Sytuacja wypisz wymaluj jak Robben. Podejrzewam, że on też się może łamać do 27-28 roku życia. Chłopak ma 24 lata, tak naprawdę dopiero kończy się rozwijać.
Fakt, że zarabia za dużo, kosztował za dużo, za dużo przesiedział u lekarzy i ten transfer kompletnie się nie zwrócił (jeszcze) pod względem sportowym. Mimo wszystko, chłopak przypomina Robbena, też miał dobry początek kariery, dzięki czemu trafił do Chelsea i Realu. Niestety, jak Dembele, trafił na okres, w którym łamał się co chwilę. Dopiero po wielu kontuzjach i niewiele przed 30 ustabilizował formę. No i jak jest napisane w tekście, Dembele, podobnie jak Robben, też potrafił zrobić coś z niczego. Chyba jako jedyny potrafi wprowadzić element zaskoczenia, przełamując typowo barceloński schemat miliona podań.
Jest idealną "ofiarą" dla kibiców, co niestety nie pomaga mu w rozwoju. Przychodząc za Neymara, za ogromne pieniądze, na wejściu został spalony. Do tego kontuzje, kilka małoprofesjonalnych wybryków i chłopakowi już nigdy nie odpuszczą. Być może dopiero w innym klubie wszystko się ustabilizuje, a my, Barcelona, kolejny raz dostaniemy od niego w pysk, kiedy pokara "kibiców" za lata szyderstwa, niespodziewaną bramką z dystansu. Futbol zawsze daje szansę rewanżu, podejrzewam, że on może dostać i wykorzystać tą szansę w jakimś kluczowym meczu LM, podobnie jak Cou z Bayernem. My będziemy "jechać" po Dembele, on pojedzie po nas, w najmniej spodziewanym momencie. Właśnie za te szydercze komentarze na jego temat.
3
@BARCA1899Messi dokładnie, niech idzie po eurasy. Widać, że palma już teraz odbija. Drugi Pogba, nie tylko z wyglądu.
Podejrzewam, że poleci do City czy United, potem wypożyczenie, jedno, drugie, w ramach rozwoju. Pieniądze na koncie wynagrodzą mu tułaczkę po Europie. Przez brak stabilizacji i ciągłe podróże, rozwój sportowy zejdzie na dalszy plan.
Za 3-4 lata będzie grał w jakimś Arsenalu, Evertonie, czy Romie.
Podejrzewam, że właśnie tak może być. Nie jeden już wybierał pieniądze nad rozwój w Barcelonie i wyszło jak wyszło, choćby Gio Dos Santos.
Barcelona to specyficzny klub, jako młodzik debiutujesz tutaj, szkolony od lat w określony sposób, pokazujesz się z dobrej strony. Jesteś na ustach całego piłkarskiego świata, och, ach, obiecujący młodzik. Pomału odbija palma, bo jest zainteresowanie znanych marek, domagasz się "uznania" Barcelony. Po czasie decydujesz się odejść i znikasz.
Bojan, Jeffren, Dos Santos, Montoya, Munir, Samper, Sandro, Bartra, Deulofeu, Tello... Ileż to takich było? W Barcelonie, choć rezerwowi, to grali na najwyższych szczeblach, mniej czy więcej. Potem tylko w dół, choć nie twierdzę, że tak może być z każdym, Grimaldo np trzyma wysoki poziom. Na ogół jednak gdzieś przepadają ci zawodnicy. Są solidni, ale nie na najwyższej półce.
Zobaczymy jak będzie z Moribą, jeśli odejdzie. Ciekawe jak Xavi Simons, już będzie miał coś ok 18 lat, a gdzieś cicho o nim. Było o nim głośno, odszedł, a tu boom i w Barcelonie nagle wybucha talent Fatiego, ni stąd ni zowąd.
0
Już kilku takich obiecujących którzy wybrali Anglię było, coś cicho o nich.
Idź Pan jak chcesz większych pieniędzy.
0
@Turio swoje zdanie na ten temat wyraziłem w odpowiedzi do kolegi "poniżej".
Mam nadzieję, że nie poczujesz się urażony, kiedy nie będę się powtarzał w odpowiedzi do Twojej wypowiedzi.
Jeśli chcesz, zapoznaj się z tym. A odnosząc się do Twojej wypowiedzi, to poza tamtą odpowiedzą, chciałbym dodać, że to właśnie "moda", o której piszesz, jest takim płytkim wyrażaniem siebie. Przez modę, ludzie na siłę starają przypodobać się innym, szukając chociaż tej sztucznej akceptacji "stada". Ja jakoś nigdy nie podążałem za tym co modne. Tzn, może jak byłem młodziak, za dziecka robiło się inne rzeczy za tłumem. Była moda na Pokemony czy inne takie i żeby czuć się częścią grupy, musiałeś w to iść xD
Teraz, mając 30 lat, zupełnie inaczej widzę i oceniam świat. Dziękuję mamie i bliskim, którzy odciągali mnie od tatuażu gdy miałem 18 lat. Wtedy każdy to robił i chciał mieć. Teraz dziękuję Bogu i bliskim, że nie zrobiłem. Po pierwsze, bo bym tego żałował, z prostego powodu, mając 18 lat podobały mi się inne rzeczy, mając 30 podobaja mi się inne, i jeśli dożyje 50, to w tym wieku, też będzie mi się podobać jeszcze coś innego. Po drugie, to dziś na tle większości, wyróżniam się między innymi tym, że nie mam dziary, podczas gdy większość wokół je ma. Ot taki paradoks.
Moda, różne trendy, to wszystko sprawia, że ludzie chcą akceptacji, starają się wyróżniać, a po czasie jednak okazuje się, że nic w nich wyjątkowego, bo robią to samo co większość im podobnych, chcących czymś się wyróżniać. Właśnie przez to stają się "pajacami", bo nie są tak naprawdę sobą. Chcąc się wyróżniać, robią coś podobnego co inni, przez co stają się podobni, lub tacy sami. Różnica polega na tym, że jeden ma wydziarane "rybki", a drugi "wisienki". Dla każdego indywidualne, te "rybki czy wisienki" będą oznaczać co innego, a prawda jest taka, że oboje są tacy sami. Niby inne wartości do przekazu, a jednak sposób ten sam, przez co traci się wyjątkowość.
"Wartości wypisane w sercu miej, nie na koszulkach".
0
@RanDiFCB uderz w stół, a nożyce się odezwą...
Rób ze sobą co chcesz, farbuj, przekłówaj, maluj, tapetuj i co tam jeszcze "modne".
Proszę, pozwól mi mieć swoje zdanie na ten temat, jak ja pozwalam Tobie uważać, że na tle takich gości jak Ty, jestem bladym tłem.
Jeśli uważasz, że wyróżniasz się tylko przez atrybuty wizualne, to ok, trochę to przykre, ale każdy ma swoje wartości. Szkoda, że sam oceniasz "wyjątkowość" innych, przez to jak wyglądają. Ale pewnie bierze się to stąd, że też otaczasz się podobnymi ludźmi. Oceniacie okładkę, nie treść książki, w stosunku do samych siebie, jak i innych.
Jeśli uważasz, że nie masz żadnych wartościowych cech, nic, co by Cię wyróżniało na tle innych, to ok, możesz poczuć się wyjątkowy przez kolorowe włosy i dziary. Trochę to przykre, bo każdy powinien znać swoją wartość, żeby wiedzieć które cechy sprawiają że jest się wyjątkowym, a każdy jest, wierz mi.
Ja osobiście, wolę być bladym tłem na pierwszy rzut oka, niczym się nie wyróżniać, a najlepszą część siebie, zostawić dla tych wartościowych, którzy widzą coś więcej, niż "kogucik" na głowie. Uważam, że "element zaskoczenia" jest lepszy, niż otwarte karty. Ale to tylko moje podejście.
Uważam, że być może powinieneś udać się do psychologa i porozmawiać z nim na ten temat. Nie wiem, ja nie jestem lekarzem, ale być może masz jakieś kompleksy, albo zaburzenia samooceny. Być może jakieś traumatyczne przeżycia, odrzucenia, przez co podświadomie odczuwasz chęć zwracania na siebie uwagi. Ja kilka lat temu byłem u psychologa i naprawdę pomógł mi bardziej poznać samego siebie.
I żeby nie było, nie mam zamiaru Cię obrazić, czy ubliżać. Nie znamy się, więc po co szukać napinki. Jeśli taki jest Twój styl, to tego się trzymaj, wyrażaj siebie w ten sposób. Mi, po prostu, nie podobają się takie rzeczy. Uważam, że jest to kompletnie niepotrzebne, a wyróżniać się można na tysiące innych sposobów. Najprostszą i najkrótszą drogą jest ingerencja w wygląd, szczególnie w taki sposób. Bo, co to za wysiłek iść zrobić tatuaż czy pofarbować włosy. Kasa, szast prast i masz. Na przykład, wyróżnianie się przez atletyczną sylwetkę, to masa pracy i wyrzeczeń, podobnie jak poprzez jakieś szczególne umiejętności. Przez x lat, jest się bladym tłem i "przegrywem", ale dzięki wytrwałości, dyscyplinie, wierze we własne umiejętności, po odpowiednim czasie, przychodzi "efekt wow". I uwierz mi, taki "efekt wow", jest dużo bardziej wartościowy, dużo bardziej budujący i dużo bardziej trwały wśród innych, niż ekspresyjny wygląd.
4
No i pięknie!
Fajnie, że w końcu zwraca się na to większą uwagę, szczególnie wśród młodzieży!
Jeśli młodzi sami nie widzą w tym nic złego, niestety trzeba tego zakazać. Teraz, żeby zakaz był wiarygodny pierwszy zespół powinien pójść za ciosem i dać przykład.
Wysrarczy już tych Pogbów, Neymarów, Instagramów. Piłka, to piłka, to gra, to jak się prezentujesz na boisku, nie w socjalach. Młodzi niech odstawią telefony, komputery i niech skupią się na piłce, bo niedługo zastąpi ich symulacja komputerowa, albo roboty.
Ogólnie to z tym światem jest coś nie tak... Kolorowe włosy, kolczyki, tatuaże, czy nikt już nie może być "fajny*, będąc normalny? Po co to całe pozerstwo?
Jestem zajebisty, bo turlam się z mopem na głowie!
Jestem zajebisty, bo mam niebieskie włosy i kolczyki tam gdzie słońce nie dnociera!
Jestem zajebisty, bo mam wytatułowane rybki czy wisienki a policzku, czy gdzieś indziej!
No cóż, widać po dzisiejszym świecie, że 1/4 ludzi to debile, bo się robią na koloowych pajacy. Najgorsze jest to, że 1/2 z tych co zostało, uważają to za "fajne".
1
@Krycha1899 tak uważam, że gdyby w zespole był prawdziwy lider, nie byłoby takich kompromitacji. Nawet z Bayernem, nie byłoby 8 w plecy, tylko 3-4.
Tak gdybam, ale po kolejnych traconych bramkach, my, bez lidera, po prostu poddawaliśmy się coraz bardziej, bo nie było nikogo, kto złapałby zawodników za mordy i zmusił do tego, żeby przegrać z klasą, a nie całkowicie poddać mecz i przechodząc bez charakteru obok niesionych falą zawodników Bayernu.
Gdyby był w zespole ktoś taki jak Puyol, Ramos, Roma czy Live w ogóle nie miałoby miejsca, szczególnie po zliczce z pierwszych spotkań. My po prostu nie mamy lidera.
1
@Odcinkowy Messi gdyby miał w zespole takiego lidera jak Ramos, to pewnie nie kompromitował by się razem z drużyną w LM, jak z Roma, Live czy Bayernem
0
@DaPidejpi ta, a czy Ramos kiedykolwiek powiedział coś złego nt Leo?
Co innego, skoro stawiał Ronaldo nad Messim, bo to jego były kolega z drużyny.
To Pique wali farmazony nt Realu, że tam to nawet sędziowie gwiżdżą pod juniorów z Madrytu xD
1
@Messisinio cóż, Desta jest łatwiej spieniężyć, a w obecnej sytuacji jakoś musimy sobie radzić, tym bardziej że nie zanosi się na odejście Umtiti, Cou i Pjanica
4
@Comentateiro Jeśli oczekuje się od niego wygrania LL i LM, to nic dziwnego, że miałczy o jakość kadry.
Z gówna bata nie ukręcisz ale wygraj LM?
Później będzie to samo co pod koniec tego sezonu, na 3 kolejki o tytuł w lidze wyłożą się wszyscy z drużyny, z Messim na czele, a będzie wina trenera.
Czy to trener walił babol za babolem jak Lenglet?
Czy to trener nie wykorzystał sytuacji?
Czy trener nie strzelił karnego z PSG w LM?
No właśnie. A cały kwas leci na jego głowę. Klub jest w kiepskiej sytuacji ekonomiczno-sportowej. Ani nie mamy odpowiedniej kadry, ani nie stać nas na jakiekolwiek sensowne transfery. Złapaliśmy za darmo kogo się dało, ale to nie znaczy, że już mamy odpowiednią kadrę.
Zawodnicy, trener i zarząd, muszą ze sobą dobrze współpracować, żeby wyjść z kryzysu. I nie sądzę, że to będzie po tym sezonie, być może dopiero po dwóch, trzech sezonach wrócimy na właściwe tory.
0
@Tori97 Chociażby dlatego, że pieniądze z biznesu nie do końca są pewne, gdyż inwestycje wiążą się z ryzykiem. Natomiast kontrakt piłkarski to jego pewne źródło dochodu.
Z drugiej strony, to że jest bogaty, nie znaczy, że nie będzie chciał być bogatszy i zarabiać jeszcze więcej, na kolejne inwestycje itp.
0
@MrPGG dokładnie, jest napisane, że może.
A szczerze mówiąc, ja podejrzewam, że Messi nie będzie tu grał do 39 roku życia. Zostanie jeszcze 2-3 sezony i poleci zarabiać do MLS. Tam dostanie fajny kontrakt + kontrakt z Barcelony, za bycie ambasadorem Barcelony w MLS, cokolwiek to znaczy.
0
@333tricampeones333 No, no.
Też tak będziesz mówił jak podpisze kontrakt na 5 lat, odejdzie po 2, a kolejne 3 i tak mu będziemy płacić?
To że "na papierze" jest mniej, nie znaczy, że tak będzie w rzeczywistości. Zobaczymy jak będzie. Podejrzewam, że to "obniżenie o połowę" polega na rozłożeniu płatności w czasie, niż na rzeczywistym obniżeniu pensji. Nie sądzę, żeby Messi tu grał do 39 roku życia, a pensję do 39 roku, Barcelona będzie mu płacić.
2
@adukla no no, pięknie slogan który się sprzedaje.
Messi obniża pensję o 50% !
Daje przykład!
Dla niego Barca to więcej niż klub!
A pod spodem, małym druczkiem, albo wcale...
Messi dostaje premię za podpis. Messi podpisze kontrakt na 5 lat, ale w klubie będzie grał tylko 2.
Być może faktycznie zostanie na dłużej i będzie zarabiał "mniej". Z drugiej strony warto zauważyć, że ma już 34 lata, a nawet po 50% obniżce pensji, wciąż będzie najlepiej opłacanym zawodnikiem w kadrze.
Zacznijmy w końcu układać Barcelonę "bez Leo", a nie "pod Leo". Od 5 lat robimy wszystko pod Messiego i widzimy jak na tym wyszliśmy. Eurowpierdol w LM nie brał się z niczego. Nie mówię, że Messi ma odejść z klubu, ale musi przyjść ktoś o podobnym kalibrze, Mbappe, Haaland, Lukaku, a oni też będą się domagać fajniej sumy wynagrodzenia. A skąd na to weźmiemy, jak większość budżetu płacowego pobiera 34+ letni Messi.
0
@333tricampeones333 chyba że Messi, nie?
6
Ponoć na boisku drugi Pogba...
Poza boiskiem chyba też. Łeb na fioletowo i esa z Barcelony.
Dzieciak odleciał po 5 obiecujących spotkaniach, a co dopiero gdyby strzelił tą bramkę na remis czy wygraną z realem...
Gdzie tacy zawodnicy jak Xavi, Iniesta, Pedro, którzy czekali na swoją szansę do 24 roku życia.
Pokolenie Z ma naprawdę naje**ne w głowie. 18 lat na karku, a już by chcieli grać to co Busquets, czy być kierownikami. No cóż, zderzenie z rzeczywistością nadchodzi zawsze. Kwestia tego jak sobie z tym poradzą. Ciężko to widzę
10
Szczerze, to i tak słabo...
Greizmann to jeden z najlepszych napastników, a Saul, pomocnik jakich wielu.
Greizmann spokojnie jest wart 80 baniek, wychodzi na to, że Saul ok 70...
Pachnie mi drugim Pjanicem. Tylko tutaj to chyba Saul jest młodszy.
Oddamy Greizmanna, ligowego PEWNIAKA wśród napastników, a w zamian dostajemy Saula, pomocnika, który w sumie, niczym szczególnym się nie wyróżnia, wśród ligowych pomocników LaLiga.
Ja osobiście czuję niesmak przy tego typu transakcji, tym bardziej, że prawo do Saula mieliśmy przy transferze Villi do AtM. Odnoszę wrażenie, że w tej transakcji, to znów wygranym jest AtM, nie my.
No nic, zobaczymy jak będzie. Tylko oddając Greizmanna, w ataku zostaje nam Messi i Depay, oraz niepewni Dembele, Aguero, Fati... Z których NIKT nie pracuje na całym boisku tyle co Greizmann.