1

Taa. I trener wszystko zmieni...

Święte krowy z Messim na czele i tak będą trenować i grać na pół gwizdka. Po przecież kiedyś to wystarczyło.

Co z kolejnymi transferami za grube miliony? Kto następny przyjdzie, żeby podpożądkować się i grać pod Leo?
Todibo? Alenia? Wauge? Który z nich odejdzie, żeby było miejsce dla Vidala, Rakiticia, Pique i Busquetsa?
Pjanic jest. Kto jeszcze? Może David Silva? Chociaż on ma grać w Romie. Jaki wiekowy piłkarz, jest na rynku, żeby go ściągnąć?
Może Thiago Silva za Todibo? Albo Otamendi? Może Alves by wrócił za wkręconego Semedo?
Greizmann, Cou, Dembele, oni wszyscy grali pierwsze skrzypce przed transferem do Barcelony. To oni są słabi, czy może Barcelona robi z nich przeciętniaków?
Może nowy kontrakt dla Leo, bo ewidentnie widać, że potrzebuje premii i podwyżki motywacyjnej?

7

Spoko. W następnym sezonie będzie lepiej. Dołączy do nas... Pjanic!

2

Wow! Goku i Vegeta!

To by było coś. Transfer raczej nierealny, ale gdyby to doszło do skutku. Aż ciężko sobie wyobrazić.

Obaj "starzy", obaj już trochę skreślani ze względu na wiek, obaj lekko przyciemnieni przez Mbappe i innych młodych.

Razem, mogliby naprawdę wiele ugrać. Messi dogrywa, Ronaldo strzela, Barcelona wygrywa. Marketingowo bomba stulecia, a może i tysiąclecia! Sportowo? Nie wiadomo. Szkoda, że nie będzie dane nam się przekonać.

1

Gratulacje dla realu. Byli lepsi, po prostu i wygrali to, na co zagrali.

Wrócimy!

0

O ile się nie mylę, to w przyszłości Leo może jeszcze pobić rekord Xaviego w ilości asyst, w jednym sezonie LaLigii.

Panie Messi, może teraz bardziej w tą stronę? Dla wspólnego dobra?

1

@Murazor ułamek z tego, co dzieje się na boisku pokazują kamery. Mecze z Liverpoolem, Romą, finał z Valencią, mecze w reprezentacji, w każdym z tych meczy Messi zachowuje się podobnie. Głowa w dół i nadmierne granie samemu.
Właśnie takie zachowanie, tłamsi kolegów z boiska. Czują się jak statyści, którzy tylko przeszkadzają gwiazdeczce. I wcale to nie dziwi, bo takim zachowaniem Messi daje im do zrozumienia "kur... z kim ja gram?", przez co tacy zawodnicy jak Greizmann, Cou i inni tracą na pewności siebie.

A to, jak Leo zachowuje się po meczu, w szatni, napisałem w trybie przypuszczającym, używając słowa "pewnie". Jakoś nie sądzę, żeby to wyglądało inaczej. Messi to zdecydowanie introwertyk i nie powie wprost, co go wkur@ia, przez co czuć napięcie w powietrzu, które nie jest rozładowywane.

Otwórz swoje i spójrz prawdziwe w oczy. Mamy lidera, który zachowuje się jak przedszkolak. Jest na maksa toksyczny. Chłop olewa trenera, to i pewnie olewa kolegów z drużyny. Jest najlepszy, nie podważam tego, ale takim zachowaniem, takim liderowaniem, deprymuje wszystkich. Wszystko musi być jak on chce, olewa uwagi trenera, a jak nie idzie, to gra obrażony sam na siebie.

Niestety, ale tak to wygląda. Przestań ślepo spuszczać się nad Leosiem, bo Twój ukochany, robi coraz więcej kwasu. Jest najlepszy, ale staje się kulą u nogi, złotą kulą, ale jednak. Ten sezon pokazuje, że wiek nie oszczędza nawet jego. Dostał Złota Piłkę, wyprzedził Ronaldo w ilości tego trofeum, to już spadła motywacja. Dodatkowo swoją pensją obciąża budżet na blisko 100 mln rocznie, a już nie daje tego co kiedyś. Ma swoje lata, swoje wygrał, ale my, Barcelona, potrzebujemy prawdziwego lidera. Messi wciąż jest najlepszy, ale od odejścia Xaviego, później Iniesty, nie ma nikogo starszego w klubie, kto mógłby go sprowadzić na ziemię. Będąc najlepszym, grając na takim poziomie, chcąc być liderem, powinien "pchać" Greizmanna, robić wszystko, żeby się najlepiej wkomponował i robić z niego vice lidera. Dać do zrozumienia "Słuchaj Antek, ja z Luisem mamy już po 33 lata, przed nami jeszcze ok 2 sezony grania na najwyższym poziomie. Ty masz 28(? nie wiem, może 29) lat. Jesteś w najlepszym wieku dla piłkarza, jesteś Mistrzem Świata. Musisz wejść w nasze buty, zrobimy wszystko, żeby Ci pomóc, a Ty pomożesz nam wygrać LM, przed zakończeniem kariery". Tak powinien zachowywać się 33 letni lider, najlepszy z najlepszych. Powinien pchać wszystkich i grać pod nich. On chce, żeby wszyscy grali pod niego, później okazuje się, że Cou, Dembele, Greizmann to nie Neymar, Arthur, de Jong, Rakitic, Vidal, to nie Xavi, czy Iniesta, a Semedo, to nie Alves, przez co stroi fochy, głowa w dół i człap, człap, człap...

Niestety, ale właśnie tak to wygląda. Messi, jako lider powinien zachowywać się zupełnie inaczej. To wszystko wygląda jakby był obrażony na Griza, że zarząd sprowadził jego, a nie funfla Neymara. Dodatkowo, sprowadzili jakiegoś Papcio Chmiela, na trenera, który ma ustawiać i wydawać polecenia Messiemu, a jeszcze wczoraj pasł krowy. Taki typ na starcie jest skreślony w oczach Leo. A dodatkowo, on jako lider, daje mu do zrozumienia, że ma gdzieś jego uwagi, co przekłada się na cały zespół.

Nie takiego lidera potrzebuje Barcelona.

0

Z pozostałych faktów... Trawa jest zielona

1

@pacior95 o to, to.

Messi - więcej niż klub!

I tyle w temacie.

3

Dobrze chłop mówi. Messi tłamsi każdego. Może "nic" nie robi, kiedy się na kogoś zdenerwuje, kiedy komuś coś nie wyjdzie. Ale właśnie to jest najgorsze, to nic. Spuszczanie głowy w dół i nadmierne granie na siebie.

Ronaldo machał łapami, Messi spuszcza głowę w dół i "na chama" ciągnie wszystko sam.

Gwiazdory tak mają. A Messi pewnie nie ma jaj, stanąć twarzą w twarz i pogadać od serca z kimkolwiek. Ot, taki lider. Będzie ciągnął wszystko sam "na chama", później zejdzie do szatni z ponura miną, patrząc w podłogę, do nikogo się nie odezwie obrażony, prysznic i nara.

Potrzeba trenera z jajami, który nastawi nasza gwiazdę. Każdy wie, że jest najlepszy, ale musi zjeść Snickersa. Myślę, że jedyny trener, który mógłby to zrobić, to Guardiola. Jego Messi by słuchał. Każdego innego będzie zlewał, bo "co Ty wiesz chłopie, to ja, Messi", a z innym trenerem, typu Conte, to zaraz będą kwasy, bo będzie kazał im biegać.

GWIAZDORY tak mają.

1

@kordyl1010 dokładnie. W samo sedno!

Na widok Messiego każdy ma miękkie nogi w tym klubie. Ani szatnia, ani zarząd, ani sztab szkoleniowy nie może mu się postawić, bo będą fochy.

Taka prawda. Śmialiśmy się tutaj z Ronaldo. A mamy to samo.

Źdźbło w oku bliźniego widzisz, a w swoim belki nie dostrzegasz. Tyle w temacie.

0

@4Fabregas4 haha dzieciaku! XD

Nawet nie wiem co Ci odpisać. Żyj sobie w tym swoim świecie. Już się nie wtrącam.

0

@4Fabregas4 chłopie otwórz oczy. Na ten moment real bije nas na głowę.

Chociażby dlatego, że "wygrał dwumecz" z nami w lidze. real, jeśli wygra lige, to tylko i wyłącznie, dlatego, że był lepszy.

A pitolenie o VARze włóż między bajki. Zawsze płacz, że realowi pomaga sędzia. Nie! Wygrali LM 3 razy z rzędu, bo byli lepsi. Jeśli teraz wygrają ligę, to dlatego, że aktualnie są najlepsi.

Gramy padakę. Mamy więcej straconych bramek, więcej porażek, właśnie między innymi w bezpośrednich meczach. A sędziowie to sędziowie, ZAWSZE będą jakieś błędy, w jedną, jak i w drugą stronę.

1

@4Fabregas4 srały muchy, będzie wiosna...

Barcelona sama wypuściła mistrzostwo z rąk. Od 2-3 sezonów gramy kompletny piach. Przespaliśmy moment wymiany pokoleniowej, kolesiostwo, gloryfikacja Messiego... TO NAM ODEBRAŁO MISTRZOSTWO, nie VAR.

Właśnie przez takie gadanie, w klubie jest jak jest. Chyba cały zarząd myśli jak laiki z tej strony i nie widzi, że Messi, Suarez, Pique, Busquets, Rakitic, Vidal, Alba i teraz też Pjanic, WSZYSCY MAJĄ PONAD 30 LAT! Po co zmiany? Przecież jest git, to przez VAR nie będziemy mieć żadnego tytułu w tym sezonie.

Zobaczcie na real i ich politykę. W zeszłym sezonie kupa, a teraz? Coraz lepiej to wygląda i w kolejce czekają młodzi. U nas? Wymiana Arthura na Pjanica.

I tyle w temacie.

2

Milan vol. 2.
Loading...96%

Możecie dalej hejterować. Od dwóch lat to powtarzam.

Ale fanatycy i ślepo spuszczający się nad Messim i całą resztą ignorancji powtarzali ,,już nie raz tak pisali".

Także ja kolejny raz powtarzam. Od 3 lat idziemy na dno. Z powodu zarządu, planowania drużyny i gloryfikacji Messiego.

9

A podobno Thiago chce odejść z Bayernu i tylko rok kontraktu mu został...

A my odmładzamy skład.
O ile sprzedaż Arthura jestem w stanie zrozumieć, to zakontraktowanie Pjanica już nie. Rakitic, Pjanic, Vidal + Busquets. Poziom kreatywności lvl hard!

Jedyny de Jong coś takiego reprezentuje, a formalnie to defensywny pomocnik. Chociaż o Saula mogli się postarać. Ehh

0

@blaugrana_36 o nie nie. Leo nie może być całe życie "ponad klubem" i doić Barcelonę do śmierci.

19

"Dziennik informuje, że Barcelona może zamknąć transfer Miralema Pjanicia w ciągu 48 godzin, a Arthur zbliża się do Juventusu. Ansu Fati i Riqui Puig liczą na kolejny krok, a Barça prosi Quique Setiena o przyspieszenie zmiany pokoleniowej."

Pjacic w 48 godzin. W drugim zdaniu, Barca prosi Quique o zmianę pokoleniową.

Logika barcelońska...

1

@catalunya77 o toto...

Pozwolę sobie jeszcze dodać: "Przynajmniej by powalczył w przeciwieństwie do tych emerytów i gwiazdorów za grube mln."

1

@HavertzKai szczerze mówiąc, widzę to podobnie. Tzn wiem, że nikt nie da więcej niż te 15 baniek, ale Rafa w formie i GDY grał, to wynosił do zespołu więcej niż Arthur, czy Cou (chociaż ten, pierwsze pół roku po transferze miał na fajnym poziomie). Niestety właśnie, słowa klucz, to "gdy grał", a prawda jest taka, że więcej się leczył i dochodził do formy, niż grał.

0

@kunmateo93 nie twierdzę, że tak nie jest, że z czasem to już nie ten Ivan co kiedyś. Wiadomo, że swoje stracił, ale przez te 5-6 lat, odwalił dla nas kawał roboty. Wykonał tytaniczną pracę, grając praktycznie w każdym meczu.

Wiadomo, to nigdy nie był i nigdy nie będzie Xavi czy Iniesta, nie mniej jednak, należy mu się ogromny szacunek za to co dla nas zrobił. A "kibice" traktują go jak jakiś mebel, który można po prostu wynieść/przenieść.

Moim zdaniem, jeśli chce zostać, to powinien zostać, ale musi się liczyć z tym, że jego rola w zespole będzie się coraz bardziej ograniczać. Myślę, że z powodzeniem mógłby grać - rywalizować z Busquetsem o miejsce w XI. Gdyby obaj podlegali rotacji na jedną pozycje, mieliby mniej w nogach, byliby "świeżsi" i bardziej zmotywowani do pracy, bo jeśli teraz na tzw. "szlagiery", mają pewne miejsce w składzie, to gdyby podlegali rotacji, musieliby się liczyć z tym, że ten w gorszej formie, mecz z realem czy AtM spędzi na ławce.

Porównując Rakiticia i Busquetsa, to moim zdaniem, Busquets poczynił większy "zjazd" z formą. Wiadomo, w swoim "prime time" Busquets był lepszy, ale teraz... Uważam, że Rakitic z powodzeniem mógłby go zastąpić, a fizycznie prezentowałby się o wiele lepiej.

Przechodząc do meritum. Busquetsa nikt nie wypycha z klubu tak jak Ivana. Wiadomo, wychowanek i w ogóle, ale Rakitic też ma swoje "zasługi", mniejsze, czy większe, i szacunek należy się im obojgu. Nie może być tak, że "starego" Rakiticia wypychamy na siłę (pewnie "za grosze" i zwolnienie miejsca w budżecie płacowym), a "starego" Busquetsa zostawiamy i ma miejsce w składzie za zasługi. Obaj są bardzo wartościowi i gdyby zostali jeszcze na 2 sezony, to mogliby dać bardzo wiele tej drużynie.

A my, wypychamy z klubu Rakiticia, by podobno ściągnąć Pjanicia. WTF...?!

0

Najlepsze: zmiany, szczególnie Rakitic, wypychany na siłę z klubu.

Najgorsze: pomoc i podawanie tylko do Messiego. Grają tak, jakby maksymalnie co 5 podanie musiało przejść przez Leo. Dramat!

1

Gdyby zagrali dobry mecz i.pokonali Sevillę, to.całej polemiki by nie było.

Niestety. Gramy dno i jak na dno przystało zachowujemy się w mediach.

Od jakiegoś czasu to powtarzam...
Quo vadis Barcelono?

0

@martin86 moim zdaniem, ewidentnie brakuje drużynie przygotowania fizycznego. Msksyma "lepiej mądrze stać niż głupio biegać" weszła za mocno wszystkim zawodnikom, z Messim na czele, poprzez Suareza, Busquetsa, Pique...
Ja rozumiem, że chłopy mają 30+ lat, ale na stojaka nic się nie wygra. Nie ma kondycji, nie ma biegania, nie ma tempa dynamiki, nie ma nic.
A przypadek Dembele, który ewidentnie potrzebuje specjalnego planu treningowego, jest tylko potwierdzeniem tego. W Rennes, czy BvB, chłopa praktycznie omijały kontuzje. Trafił do Barcy, to aż tak się zepsuł? Źle się prowadzi, nie dba o siebie i w ogóle?
Ewidentnie jest problem w przygotowaniu. Rozumiem, że pierwsza poważna kontuzja mogła się przytrafić, ale kolejne to już efekt niedoleczenia, niedopatrzenia... Chłop opiera swoją grę na szybkości, na nagłych zrywach, które najbardziej obciążają mięśnie, a my gramy w dziada na treningu.

Myślę, że skoro de Jong zatrudnił prywatnego trenera, bo treningi w klubie są dla niego za lekkie, też o czymś świadczy.

Tutaj trzeba twardej ręki całego sztabu szkoleniowego. Gwiazdorom spadł sufit na łeb, bo wygrali już wszystko i prosić te se ich można i liczyć na łaskę Pana Leo i spółki. TAK BYĆ NIE MOŻE! I gdyby decyzją ZARZĄDU, nie szatni, trafił tu np Conte i kazał im biegać 50 razy do okoła boiska (przykładowo), to gwiazdory powinny spinać doopę i biegać! Za to im się płaci grube bańki!

Się w doopach przewraca, bo w 2015 i kiedyś tam jeszcze wygrali potrójną koronę. 5 LAT TEMU! 5 LAT! A po takich wtopach na cały świat jak w Rzymie czy Live, powinno z pokorą wykonywać polecenia! A nie, jeszcze im podwyżki dawać i gloryfikować.

16

Dziwić się, że nie można nikogo sprzedać...

Kupujesz przepłacając. Dajesz największe pensje na świecie. A później płacz.

Kto później kupi takiego Cou, czy Dembele? Oni swoich zarobków nie obniżą, bo przecież po to grają w piłke, żeby zarobić jak najwięcej.
Transfer za 100 mln, pensja (netto) 15-20 mln, kontrakt na 5 lat... Koszt pozyskania i utrzymania, takiego zawodnika 100 za transfer, 80 na pensje za cały kontrakt, plus podatki... To wychodzi ok 40 baniek za rok utrzymania JEDNEGO zawodnika!

Inwestuj tyle, za szklanego Dembele, albo Cou, który głowę ma gdzieś w chmurach.

Moim zdaniem, OBAJ powinni zostać. Tylko, nie z jakimś Papciem Chmielem, typu Valverde, czy Setien na ławce. Tylko trzebs trenera z wizją, z pomysłem, z twardą ręką, który nie będzie się bał postawić Messiemu. Umiejętności im na pewno nie brakuje. Dembele udowodnił swój poziom w BvB, Cou pierwsze pół roku u nas też miał na fajnym poziomie. Gdzieś tam w nich drzemią Ci zawodnicy, tylko trzeba potrafić ich obudzić!

4

@tbas możesz go bronić, możesz się ze mną nie zgadzać.

Ja widzę, że od dobrych 4 lat, jest wywyższany ponad klub i w głównej mierze przyczynia się do patologii, którą widać w Barcelonie jak na dłoni. Znaczna część, tego nie widzi, bo jego wkład na boisku jest nieoceniony. A najgorsze jest to, że takim ogórkom, to powinni wszyscy strzelać, a nie pchać wszystko uparcie przez Leo.

Zdecydowanie za wysoka pensja, tworząca kominy płacowe jak nigdzie indziej, przez co budżet jest mocno ograniczony. ZERO planu, pomysłu, taktyki, której powinien się trzymać, tylko "rób co chcesz, bo jesteś najlepszy", transfery "pod Leo", trenerzy pod Leo. Gdyby przyszedł taki Conte i kazał mu biegać, zaraz byłyby problemy, jak z Enrique.

Możesz go bronić, ślepo gloryfikować, jako złotego człowieka bez skazy, ale prawda jest zawsze gdzieś po środku. Czemu np nie przyjął Greizmanna jak Neymara? Czemu nie oddaje mu kilku karnych, wolnych? Nie wspiera jego integracji z resztą drużyny. Podobnie było z Cou i Dembele.

To wszystko się zmieniło do tego stopnia, że kiedyś Leo był najlepszy, ale grał dla CAŁEJ drużyny. Teraz Leo wciąż jest najlepszy, ale to CAŁA drużyna gra pod niego.

Ja kiedyś uwielbiałem patrzeć na Leo i wszystkich wokół niego. Teraz jest tylko Leo, a reszta gdzieś po boku. Niestety, ale od dobrych kilku lat, jesteśmy jego zakładnikami. A ta "boskość" jest widoczna na każdym kroku, w klubie, w Barcelonie, na całym świecie i tu na forum też. Nie możesz powiedzieć złego słowa, zero krytyki pod jego adresem, bo zaraz zjawiają się ślepo spuszczający nad boskością Leo.

Tak. Jest najlepszy. Tak, oby grał jak najdłużej. Ale to wszystko zmierza w złym kierunku i jesteśmy świadkami tej patologii. Strzeli bramkę Leganes, czy innym Majorkom - Ohh, ahh, Messi! Messi! Meeeessi!
Przyjdzie mecz z Sewilla, Sosiedad, Bilbao, gdzie zaczynają się schodki i nawet ten Bóg znika. I dam sobie rękę uciąć, że wraca do domu i mówi "no co ja mogę? Z kim mam grać?", pewnie nawet nie spojrzy na siebie i się nie zastanowi, czy mógłby coś zrobić lepiej, przecież jest najlepszy!

A to właśnie od tych najlepszych powinno się oczekiwać czegoś więcej. Umiejętności czysto piłkarskie ma bezapelacyjnie najlepsze na świecie. Ale nie wnosi żadnego "ducha" do drużyny.

0

Jedynie co cieszy, to...
Wygrana sprawa z Neymarem i zwrot kosztów przez niego.

Mam nadzieję, że to bezwzględnie zamyka temat jego powrotu tutaj.

Niestety, ale wciąż gramy bez trenera, bez charyzmy, charakteru, bez lidera...

3

Zamienił stryjek, siekierkę na kijek.

Czy nikt nie widzi, że nam potrzeba trenera z jajami, który będzie miał odwagę postawić się Messiemu?

Równie dobrze to weźmy jakiegoś trenejro ze szkółki, byleby miał tylko uprawnienia i podpisywał się pod tym co zarzadzi Leo. Zaoszczędzimy na nowy kontrakt Messiego.

Ostatnim, który postawił się Leo był LE, w efekcie czego wygraliśmy wszystko w Europie i kraju. A teraz? Wezmą Ci takiego dobrego wujka. Na treningu dziad i gierka. A w meczu piłka po obwodzie pola karnego. I weź tu coś wygraj. Na lige może styknie.

0

@AxelF mistrzu... Z tym Suarezem, to poleciałeś xD

Zapraszam do lektury ;)

Ja naprawdę go szanuje (Suareza). Uważam, że jest jednym z najlepszych ŚN w ostatnich latach, może nawet najlepszy. Naprawdę, pod względem gry i umiejętności, tych czystopiłkarskich, drybling, technika, wymienność pozycji, strzały z ziemi, z powietrza, gra plecami do bramki i wiele innych... Idealne pasuje i uzupełnienia się z Messim. Strzelił mnóstwo pięknych bramek, w Ajaxie, Live, Barcelonie, czy dla Urugwaju. Dla mnie, pod tym względem, to w pewnym sensie pionier. Bo było wielu ŚN, z wieloma atutami, ale nie z tak szerokim wachlarzem. Przed Suarezem, chyba nie było nikogo takiego, albo naprawdę niewielu. Należy też docenić to, przez jaki długi czas utrzymuje taką formę.

Będąc, albo przynajmniej starając się być obiektywnym, Suarez też jest mistrzem i pionierem, w tych zagrywkach "mniej piłkarskich", chociaż ja uważam, że to wszystko, to też jest element gry. I dopóki sędzia pozwala, dopóki przeciwnikowi nie dzieje się krzywda, wszystkie chwyty, te ładne i te mniej, są dozwolone. Football to nie szachy, tenis, czy spływy kajakowe. Choć faktycznie, wielu może się to nie podobać, jak gra np AtM pod batutą Simeone, to jednak zwycięzców nikt nie sądzi, proste.

Mówisz, że Suarez miał "raz" incydent z "ugryzieniem"... Muszę Cię zmartwić, ale taka sytuacja miała miejsce 3 razy. Raz w Ajaxie, później w Live i w barwach Urugwaju. Poszperaj w internecie, a znajdziesz. Ja tam nie piętnuje, co nie znaczy, że pochwalam takie zagrania, żebyśmy się zrozumieli. Piszesz o Ramosie, Adurizie, Costa... Było wielu takich graczy, co nie znaczy, że nie byli dobrymi piłkarzami i nie zasługują na uznanie. Tak, nawet Pepe, który miał akcje w meczu z Getafe (? - nie jestem pewien), czy kiedy deptał Messiego. Co nie zmienia faktu, że potrafił się ogarnąć i być wspaniałym obrońcą, z tytułami na arenie międzynarodowej w klubie i reprezentacji... Każda róża ma kolce i każdy diament ma jakąś rysę. Choć drzemie bestia w takich zawodnikach, nie wolno ich skreślać i umniejszać to czego dokonali. Fakt, pozostaje pewien niesmak, ale nawet wśród koszyka słodkich truskawek, trafi się ta kwaśna xD Nawet Messiemu puszczały nerwy, chociaż w łagodniejszy dla otoczenia sposób.

Natomiast uważam, że trzeba być obiektywnym w takich ocenach. Zarówno Ramos, Pepe, ale Suarez czy Vidal, mają swoje za uszami. Ja rozumiem, że Ci grają w realu, to ich nie lubisz, ale będąc obiektywnym w ocenie, nie możesz tak wybielać (o ironio) naszych. Fakt, Vidal od kiedy gra w Barcelonie, albo nie pije, albo po prostu bardziej się kryje, ale jego wybryków, tych poza boiskowych, jak również tych na murawie trochę było.

Wracając do Suareza... Dla mnie EWENEMENT! Serio! Tak jak pisałem wyżej, ale również też od tej "gorszej" strony. Po pierwsze, incydenty z pogryzieniem. Po drugie, spina z Evrą, incydent na tle rasistowskim (co akurat piętnuje, bo nie mam nic do murzynów... nawet szacunku. Haha xD mnie ten żart bawi, więc proszę wszystkich których uraziłem o wyjęcie kija z doopy).
Po trzecie, symulant jakich mało. To może się nie podobać, ale ja też uważam to za elementy gry, może nie fair, może niezbyt ładny, przedstawiający złe wartości, ale element gry... Co zrobisz?
Z drugiej strony, pokaż mi drugiego takiego, który potrafi wywierać taką presję na sędziach. Pamiętasz mecz z PSG (ta słynna, ale nic nie dająca i z widmem "drukowania" remontada) - wywalczony karny przez Suareza. Puść sobie powtórki tej akcji. Jak się łapie za gardło, jak macha łapami, kiedy w krtań nawet nie dostał... Albo jakiś mecz z reprezentacją, kiedy bramkarz rywali, w swoim polu karnym zagrywa piłkę ręką, a co robi Suarez? Macha do sędziego i sygnalizuje zagranie ręką... Tak, bramkarza rywali, w swoim polu karnym xD albo mecz na MŚ, i obrona ręką bramki w swoim polu karnym przez Suareza - czerwona kartka. Taka sytuacja też miała miejsce. Swoją drogą, ta ręka okazała się zbawienna, bo byłby gol, dla rywali, a skończyło się czerwoną kartką dla Suareza i rzutem karnym, który obronił bramkarz. Więc chwała mu za takie zagranie!

Podobnych sytuacji było więcej. Można za to nie lubić Suareza i co z tego? Piłkarzem jest wybitnym i tytułów nikt mu nie zabierze. Dodajmy do tego, że większość meczu, krzyczy, macha łapami, prowokuje, potrafi spartolić 100% okazje, by za chwilę strzelić cudowną bramkę piętą, jak w rundzie jesiennej tego sezon, czy rozegrać z Messim idealną "klepkę" i zaliczyć asystę... Znasz takiego drugiego? Bo ja nie.

Takich zawodników kochasz, albo nienawidzisz. Ok, można ich potępiać za takie nieczyste, niemoralne zagrania. Taki jest ten sport. Ale nie umniejszajmy przez to ich umiejętności. Ja uważam, że takie zagrania, świadczą tylko o ogromnych emocjach, które rozgrywają się w sercach tych graczy. Żyją tym na 200% podczas meczu i czasem tracą zdrowy rozsądek. Sprzed telewizora jest łatwo oceniać. Ale wyjdź na murawę, gdzie ok 100tys ludzi na Ciebie patrzy, krzyczy, gwizda... Lubisz coś robić, w pracy, czy gdziekolwiek, jak ktoś patrzy Ci na ręce? Oni muszą się z tym mierzyć cały czas. A nerwy puszczały takim zawodnikom jak Zizou w finale MŚ, a nawet Messiemu, kiedy np z premedytacją kopnął piłkę w kibiców drużyny przeciwnej.

Także NIKT święty nie jest. A takim gladiatorom, wojownikom, barbarzyńcom, ciężej utrzymać nerwy na wodzy. Co nie znaczy, że są złymi graczami, czy osobami. A chyba nic tak nie ekscytuje, jak starcia Ramos vs Costa, gdzie otoczenie jest na maksa naelektryzowane, aż iskrzy i obaj muszą się pilnować. Właśnie coś takiego, wpływa motywująco na resztę drużyny. A nie skargi do sędziego "bo on się psezywa".

1

@cyron1 nie zachowuj się jak 10cio letnie dziecko.
Czasem warto brać przykład z odwiecznego rywala, żeby samemu stać się lepszym i pokonać go "własną bronią".
Dorośniesz, to zrozumiesz. I nie chodzi mi o Twój PESEL, ale dorosłość mentalną.

Pozdrawiam

1

@szymon351 ale też nie raz ratuje zespół w trudnej sytuacji i gra do końca.

Kiedy Messi, czy ktoś inny od nas strzelił bramkę w 94'? Ramos jest jaki jest. Barbarzyńca, rzeźnik, brutal, i co tam jeszcze. Ale "charakteru" ma więcej niż cała nasza drużyna razem wzięta, czy się to komuś podoba, czy nie.

Idę o zakład, że gdybyśmy mieli kogoś takiego w drużynie, z takim charakterem, z takim oddaniem, poświęceniem, to nie bylibyśmy świadkami takich kompromitacji jak z Romą czy Live. Co jak co, ale Ramos potrafi, dosłownie i w przenośni, złapać za mordę.

#capitan

Messi spuści głowę w dół i tyle z naszego lidera... Choć jest najlepszy, strzela, asystuje, drybluje, kreuje okazje, to jakoś swoim charakterem nie potrafi wpłynąć na drużynę.

Pewnie zaraz mi wyjedziesz, żebym szedł kibicować białym, czy coś... Nie o to chodzi. Po prostu doceniam i szanuję takich graczy, prawdziwych wojowników, nawet jeśli grają u odwiecznego rywala. Podobnie jak Ronaldo. Mogę ich nie lubić, ale szanuje ich tak samo mocno jak nienawidzę.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: