MagFCB
Dołączył/a: styczeń 2026
2 obserwujących
2 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@Dari0G Czasem lepiej żyć w wierze i niewiedzy, ale teraz już nie mam wyjścia, bo wyjaśniłeś mnie Einsteinem. Temat do zamknięcia i wieczorna rewaluacja własnych przeświadczeń :(
0
@Criss18Barca Myślę, że to nieprawda i część propagandy pchanej nam odnośnie żywienia. Wszyscy mówią tylko o wartościach odżywczych, bardzo wygodnie pomijając wpływ UPF-ów na zdrowie i wagę.
0
@Dari0G Wierzę, że wszystko ma swój kres - nawet wszechświat. Dlatego również naiwność i niewiedza muszą mieć gdzieś swoją linię końcową. Natomiast gdy czytam takie opinie, nie ukrywam, że mój światopogląd zaczyna się trząść.
1
Właśnie przeczytałem, że ‘w coli 0 nie ma nic złego’, więc naszło mnie pytanie: gdzie leży granica naiwności i niewiedzy?
10
@Cochise Twoje powyższe komentarze są jak świeża bryza na tym forum - naprawdę dobrze się to czyta. Ogólnie patrząc na to, o jakie trywialne problemy wybuchają tu największe afery, widać, jak bardzo daliśmy się spolaryzować i jak łatwo przeoczamy znacznie większe kwestie, które faktycznie wymagają zmian w tym państwie.
A te wieczne wojenki: lewica–prawica, liberałowie kontra konserwatyści - to już istny oldschool. Gdy czytam oburzone wywody w stylu „dlaczego konserwatyści” albo „dlaczego liberałowie”, bo któraś partia znowu wyskoczyła z kolejną popierdółką, to sam nie wiem, czy się śmiać, czy płakać. Jakby politycy naprawdę kierowali się jakimikolwiek wartościam...
0
@Karol145 Konfa może sobie nawet opowiadać bajki o smokach, jeśli ma na to ochotę. Globalna polityka oznacza globalne problemy - żaden (nie)rząd w naszym kraju, nawet gdyby miał szczere intencje (GDYBY to słowo klucz), nie jest w stanie tego rozwiązać.
Tu trzeba by się wziąć za realne opodatkowanie molochów, ale problem polega na tym, że gdy tylko zaczynasz to robić, one albo przenoszą działalność z Polski, albo po prostu zaczna rozliczac się gdzie indziej.
Nierówności będą się raczej pogłębiać, patrząc na przebieg historii, to niemal pewne. A oglądanie się na rządzących i liczenie, że coś fundamentalnie zmienią, można zostawić naiwnym.
Zostaje tylko poczekać, aż jakiś Janusz ekonomii wyskoczy i powie, „Ale panie, przecież GDP...”
0
@BykunnDlatego latasz po osobnych wątkach, żeby sie pozalic i poprzybijać piątki z ludźmi, którzy mają tak samo wąskie horyzonty jak Ty? Wiesz, co jest najsmutniejsze w tym wszystkim? Że masz się za człowieka, który bazuje opinię na nauce, kiedy wysłałem Cię do naukowego dokumentu, to nawet nie rzuciłeś okiem a nazywasz mnie „filozofem”.
I jeszcze coś o kompromitacjach bełkoczesz. No nic, szkoda klepania w klawiaturę, spokojnego weekendu.
0
@Bykunn Próby merytoryki się skończyły, teraz już słychać tylko skowyt i szlochanie. Absolutna błazenada, bykunie.
0
@blondasek Dlaczego jestem krótkowzroczny? Z resztą mogę się do jakiegoś stopnia zgodzić, aż co do „przestania racjonalizowania uspołeczniania kosztów i prywatyzacji zysków”. W jaki sposób to racjonalizuję?
0
@addept Fatalne porównania, fatalne zrozumienie tekstu i kompletny brak odniesienia się oraz zaznajomienia z lekturą, o czym świadczy chociażby brak najmniejszej wzmianki. I kto tu wymyśla? Faktycznie, bez odbioru.
0
@pluszek Czekaj, a przeczytałeś ten research? Zapoznałeś się z faktami historycznymi? Zrozumiałeś mechanizmy? Jak tak, to super! Powiedz mi, czemu myślisz, że to nie ma sensu, czemu się nie zgadzasz i dlaczego według Ciebie to działa inaczej, a później poprzyj to twardymi argumentami, a nie wrzucaj wklejki z ChatGPT. To by było na tyle :)
0
@Bykunn Ja podałem Ci fakty historyczne oraz pełen research dotyczący tego, co dokładnie dzieje się w przypadku kanałów takich jak Konfitura. Więcej zrobić nie mogę, teraz albo Ty się ''doedukujesz'', albo pozostaniesz niedouczony, delikatnie mówiąc. Wszystkie fakty są tam, na górze, wystarczy, że wrzucisz to w Google i poświęcisz 10–15 minut, a już będziesz nieco mądrzejszy.
I nie, Ty nie mówisz o faktach - Ty mówisz o tym, co zrozumiałeś z wideo, co nie ma nic wspólnego ani z tą rozmową, ani z faktami.
0
@Bykunn Chryste Panie… porównywać kanał pseudo-recenzji kulinarnych do samozwańczych strażników Teksasu. Nawet nie chce mi się produkować, bo chyba sam już wiesz, jaką głupotę napisałeś. Krotko:
To, że w obu przypadkach jest kamera i opinia, nie znaczy, że mamy do czynienia z tym samym mechanizmem ani tym samym skutkiem społecznym.
Jak z dzieckiem...
0
@Bykunn ŚREDNIOWIECZE TO NIE ABSTRAKCJA. To historia. A historia bardzo dużo mówi o tym, jak działają ludzie i jak powtarzają się te same schematy. Pręgierze też miały „uczyć społeczeństwo”, a kończyły jako publiczne widowisko i rozrywka kosztem jednostki. Dzisiaj masz to samo, tylko w wersji cyfrowej.
Ty cały czas zakładasz idealny scenariusz, że wszystko odbywa się w dobrej wierze i z zachowaniem proporcji. Ja mówię o tym, co się dzieje, gdy pojawia się bodziec do eskalacji i grania pod zasięgi.
Ale jeśli to dalej do Ciebie nie dociera (co mnie kompletnie nie dziwi, biorąc pod uwagę płytkość tej rozmowy), to poczytaj coś bardziej „NOWOZYTNIEGO” - Online Shaming Research.
''The "actual results" of public shaming are multifaceted, ranging from severe personal psychological trauma to broad shifts in social behavior. While it can occasionally force institutional accountability, modern research suggests its most consistent results are destructive rather than restorative''.
Powtarzam, Konfitura = SKRAJNA PATOLOGIA. To trzeba piętnować, i to z urzędu.
I nie, nie jestem wojownikiem o czystość społeczeństwa. Po prostu męczy mnie, gdy ktoś próbuje polemizować, nie mając bladego pojęcia o świecie, psychologii, historii, wpływie social mediów i popularnych zjawiskach społecznych. A gdy już poświęcasz swój cenny czas, żeby komuś trochę tej perspektywy dodać, to nazywa to ‘abstrakcją’ tylko dlatego, że na obecnym poziomie nie mieści mu się to w głowie.
Jest to przygnębiające, jak ludzka naiwność, ignorancja i brak szerszej perspektywy kształtują opinie.
0
@Bykunn Znowu odpowiadasz na coś, czego ja nie kwestionuję. Nikt nie mówi, że zgłaszanie wykroczeń czy reagowanie na agresję jest złe. To jest oczywiste i nie o to tu chodzi. Wyjdź troszkę poza ramy zero-jedynkowe i uruchom trochę perspektywy, a nie patrz na wszystko przez jeden i ten sam pryzmat.
Problem, o którym piszę, nie dotyczy samego ‘co jest zgłaszane’, tylko formy i mechanizmu, w jakim to funkcjonuje w przestrzeni publicznej - czyli kamera + publikacja + algorytm + reakcje widowni + zasięgi.
To zmienia motywację z ‘poprawy bezpieczeństwa’ na ‘produkcję treści, która się klika’, a to już zupełnie inna dynamika społeczna. I to właśnie prowadzi do przesunięcia norm - od egzekwowania prawa w stronę widowiska i publicznego napiętnowania jako rozrywki.
Historycznie ten mechanizm nie jest nowy. Wystarczy spojrzeć na średniowieczne pręgierze. Miały być narzędziem dyscyplinowania i „edukacji społecznej”, a w praktyce bardzo często stawały się publicznym widowiskiem, gdzie kara i wstyd były oglądane jak rozrywka, często zupełnie oderwana od proporcji czynu.
Twoja odpowiedź tego nie dotyka. Dalej operujesz na poziomie ‘czy to jest legalne i czy czasem ktoś przeprosił’, a nie na poziomie systemu bodźców i skutków ubocznych. I to jest właśnie sedno różnicy.
Podsumowując, Konfitura = patologia i regres społeczny. Każdy, kto popiera i powiela te treści, również do szczególnie rozwiniętych umysłowo nie należy i przez własną głupotę zamiast pomagać, po prostu wyrządza więcej krzywdy.
1
@Bykunn Nie, kompletnie minąłeś się z meritum tego, co napisałem. Nie chodziło mi o to, czy zgłaszanie wykroczeń jest legalne albo czy jest ‘dobre’. To jest poziom podstawowy i oczywisty.
Mówię o czymś innym - o mechanizmach społecznych, które powstają wokół takich treści. Bodźcach, które premiują publiczne napiętnowanie, eskalacji tego zjawiska i przesuwaniu granicy między egzekwowaniem prawa a tworzeniem kultury polowania na sensacje.
Twoja odpowiedź tego w ogóle nie dotyka, tylko redukuje temat do ‘to jest legalne, więc nie ma problemu’. To jest po prostu płytkie uproszczenie i rozmowa obok sedna.
Więc zanim nazwiesz coś bzdurą, upewnij się, że sam rozumiesz, co czytasz.
1
@Bykunn Już się kiedyś nad tym pochylałem tutaj na forum, więc pozwól, że zrobię proste kopiuj/wklej.
''Fakt, że tak duża część społeczeństwa widzi w tym coś pozytywnego, tylko pokazuje, jak bardzo zawęziliśmy myślenie do prostego schematu „złapać i upokorzyć”, zamiast trzymać się zasad, proporcji i zdrowego rozsądku.
Najgorsze jest to, że takie kanały wzmacniają mentalność samozwańczego egzekutora norm. Zamiast państwa, procedur i normalnego egzekwowania prawa, wchodzi logika - kamera + publiczne upokorzenie = sprawiedliwość. I to jest niebezpieczne, bo bardzo łatwo przejść od „pokazywania patologii” do „ja będę rozliczał ludzi po swojemu”, bez kontekstu, bez proporcji i bez żadnej odpowiedzialności.
Do tego dochodzi efekt uboczny - pozytywne reakcje komentujących tylko dolewają paliwa do ognia. Dają sygnał, że to się „opłaca”, więc kolejni IDIOCI z kamerką zaczyną latać po całym kraju i szukać następnych „sensacji” - już nie tylko na drodze, ale wszędzie, gdzie da się coś wyciągnąć pod zasięgi.
I potem mamy równię pochyłą, zamiast normalnego społeczeństwa zaczynamy budować kulturę donosów i publicznego grillowania za wszystko. Nim się obejrzymy, policja przestaje być potrzebna, bo sami siebie pilnujemy, nagrywamy i robimy afery z rzeczy typu: że staruszka pomyliła kosz na papier z plastikiem.
Krótko - to nie jest żadna poprawa bezpieczeństwa, tylko powolne przesuwanie społeczeństwa w stronę kultury kontroli, pogardy i taniej sensacji.''
0
Komentarz usunięty
2
@pluszek No i mamy kolejnego orła, który bezrefleksyjnie czyta statystyki. Zamiast rzucać cyferkami, spróbuj je najpierw zrozumieć. ‘Wypadki na chodniku’ to szeroka kategoria, obejmuje m.in sytuacje, gdy kierowca traci panowanie nad pojazdem i wpada na chodnik, a nie tylko przypadki związane z parkowaniem czy manewrowaniem.
Rozbij to sobie na czynniki pierwsze - jakie pojazdy biorą w tym udział (osobówki, dostawcze, ciężarowe), w jakich okolicznościach dochodzi do zdarzeń i jaki jest realny udział przypadków związanych stricte z parkowaniem na chodniku. Szybko zobaczysz, że narracja z tego filmu jest mocno naciągana. Potrącenia wynikające z samego parkowania osobowek to marginalny ułamek w skali kraju, a wypadki śmiertelne w tym kontekście to absolutna rzadkość, zwykle związana z rażącym naruszeniem zasad, a nie codziennym zachowaniem.
Najbardziej bawi mnie to, że ludzie mają problem z analizą na poziomie podstawowym, ale do krzyczenia i moralizowania są pierwsi.
2
@draxidox Piąteczek rano - idealny moment, żeby wypromować ciężką patologię społeczną, jaką prezentuje kolega Konfitura. Ten człowiek jest o wiele bardziej niebezpieczny i szkodliwy niż wszystkie samochody jeżdżące po chodnikach. Ale żeby to zrozumieć, trzeba najpierw trochę poszerzyć horyzonty.
Nie popieram jazdy po chodnikach, ale jeśli chodzi o robienie prostytutki z logiki, to mam wrażenie, że dostaniesz kilka statystyk przed twarz i chłoniesz je bezrefleksyjnie - albo, jak wolisz, bez użycia logiki.
3
Gdyby Patrice Evra urodził się w Polsce, to byłby wyborcą Grzegorza Brauna.
0
@Kinginiesta Po Lidze Mistrzów można spodziewać się wszystkiego, ale dla mnie będzie niespodzianką, jeśli Liverpool wyjedzie z Parc des Princes ze stratą mniejszą niż 2 bramki.
0
@MesQueUnClub_87 To jest jedyna odpowiedź, która mi osobiście przychodzi do głowy.
0
Jaki cud musiałby się dziś wydarzyć, żeby rewanż na Anfield miał dla Liverpoolu jakikolwiek sens?
0
@Kgorecki2500 Nagle wielcy przyjaciele chrześcijan. ‘PBUH’ oczywiście musiało się pojawić - mimo prochrześcijańskiego kontekstu - żeby podkreślić muzułmańską perspektywę. Ten post sam się dyskredytuje.
2
@Kozinho. Atletico potrafi zajść za skórę, ale mnie akurat bardzo cieszy ich obecność w La Liga. Co by nie mówić, dodają tej lidze smaczku - czy to w derbach Madrytu, czy w meczach przeciwko Barcelonie, zawsze są konkurencyjni. No i Diego Simeone to też barwny trener, więc dodatkowy plus.
2
@ProMILs Myślę, że ten „towarzysz” może któregoś dnia po prostu zniknąć z przestrzeni publicznej. Ktoś w końcu weźmie go na celownik - tak jak on robi to wobec innych - a jego własne brudy wypłyną do internetu. Wtedy, kompletnie spalony, zniknie kolejny „bojownik” internetu. Karma bywa paskudna.
3
@Cochise Z punktu logicznego masz rację - każdy uczestnik ruchu powinien podlegać zasadom i nie być „uprzywilejowany”.
Natomiast światopoglądowo mam z tym problem, bo uważam, że takie podejście w praktyce jest szkodliwe. Im bardziej różne grupy społeczne zaczynają ze sobą walczyć (kierowcy vs rowerzyści, lewa vs prawa, wierzący vs niewierzący itd.) tym gorzej dla nas wszystkich. To tylko pogłębia podziały i odciąga uwagę od realnych problemów.
Zamiast pokazywać na siebie palcami i szukać, kto jest „bardziej winny”, powinniśmy częściej kierować tę uwagę w stronę rządzących. Bo to ich cholernym obowiazkiem jest stworzyć sensowną infrastrukturę i system, który minimalizuje konflikty między uczestnikami ruchu.
Jak @YeastMoss zauważył problemem nie jest to, że jedna grupa jest „lepsza” czy „gorsza”, tylko że system nie działa tak, jak powinien.
2
@Bobo25 dziękuję :) Dobrze wiedzieć, że są ludzie, którzy podzielają tę opinię.
7
@Cochise Fakt, że tak duża część społeczeństwa widzi w tym coś pozytywnego, tylko pokazuje, jak bardzo zawęziliśmy myślenie do prostego schematu „złapać i upokorzyć”, zamiast trzymać się zasad, proporcji i zdrowego rozsądku.
Najgorsze jest to, że takie kanały wzmacniają mentalność samozwańczego egzekutora norm. Zamiast państwa, procedur i normalnego egzekwowania prawa, wchodzi logika - kamera + publiczne upokorzenie = sprawiedliwość. I to jest niebezpieczne, bo bardzo łatwo przejść od „pokazywania patologii” do „ja będę rozliczał ludzi po swojemu”, bez kontekstu, bez proporcji i bez żadnej odpowiedzialności.
Do tego dochodzi efekt uboczny - pozytywne reakcje komentujących tylko dolewają paliwa do ognia. Dają sygnał, że to się „opłaca”, więc kolejni IDIOCI z kamerką zaczyną latać po całym kraju i szukać następnych „sensacji” - już nie tylko na drodze, ale wszędzie, gdzie da się coś wyciągnąć pod zasięgi.
I potem mamy równię pochyłą, zamiast normalnego społeczeństwa zaczynamy budować kulturę donosów i publicznego grillowania za wszystko. Nim się obejrzymy, policja przestaje być potrzebna, bo sami siebie pilnujemy, nagrywamy i robimy afery z rzeczy typu: że staruszka pomyliła kosz na papier z plastikiem.
Krótko - to nie jest żadna poprawa bezpieczeństwa, tylko powolne przesuwanie społeczeństwa w stronę kultury kontroli, pogardy i taniej sensacji.