Herbert
Dołączył/a: sierpień 2020
7 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
4
Ciekawe, czy Xavi już zna te swoje plany, czy przeczytał je u red. Miguela. ;)
0
Niech się Xavi i jego rzecznik zdecydują na jedną wersję, bo to już jest niepoważne. Raz Generał mówi, że zdecydował kilka dni temu, raz że już „dawno”, później, że na początku sezonu, a teraz znowu wersja, że w niedzielę.
Kibic Barcelony w cyrku się nie śmieje.
A już ten mecz z Arsenalem, to... bez komentarza, szanujmy się.
0
Tak, jeszcze Polo Tajner niech wróci do trenowania kadry naszych skoczków. Rozłąka z trenerką co prawda dłuższa, ale za to siedzi nadal w branży, w przeciwieństwie do Rijkaarda...
Jeśli to na serio, to ktoś sobie jaja robi w klubie, a jeśli nie na serio, to ten pismak robi sobie jaja z nas. :)
0
@OldMc84 Szanse miał rzeczywiście bardzo mało, ale nie zrobił praktycznie nic, żeby choćby minimalnie je zwiększyć. Gość ledwo ruszył się z linii, nawet z pola bramkowego nie próbował wyjść.
1
@MaFCB Ewidentnie się pogubił i to solidnie. Przecież jeśli zdecydował niby o odejściu ileś miesięcy temu, to wtedy nie było ani 4. miejsca, ani oklepów, ani żadnych takich, tylko był w glorii chwały po mistrzostwie Hiszpanii, którego... nikt nie docenił. Czyli czuł, że już wtedy mu nie klaskano i trzeba zwiewać. Dlatego też... przedłużył kontrakt. Trochę cyrk.
0
@Maker0 Ale jaki on miał po prawdzie nacisk mediów? Valverde to mam wrażenie, że w porównaniu z Xavim był niemal krzyżowany. Xavi miał nieraz wręcz labę u mediów, bardzo mało niewygodnych pytań itd. Jak dla mnie miał najłatwiej u mediów z grona szeregu trenerów Barcelony od iluś lat, bardziej „nasz kochany Xavi”. Pierniczy jakieś dziwne historie, że pismacy go zwalniali od lipca czy sierpnia. Którzy niby?
0
@tgrzeb W lekkoatletyce jest znacznie mniejsza ilość potencjalnych przyczyn konkretnych urazów, bo to dyscyplina bardzo „wtórna” (biegniesz, rzucasz czy skaczesz w zasadzie niemal tak samo). Piłka nożna i ogólnie kontaktowe sporty drużynowe to inna liga.
1
@slayer Ja się zastanawiam, po co chce ewentualnie wracać, skoro i tak byłby także wtedy niedoceniany? Trochę masochista dla... dobra klubu.
Zresztą ewidentnie już się z tych emocji poplątał, bo jak nazwać inaczej to, że w oświadczeniu stwierdził, że decyzję podjął kilka dni temu, na konferencji po oświadczeniu mówi, że właściwie dawno temu, a dzisiaj dodaje, że... na początku sezonu? Coś tam mocno nie gra, niepokoję się o stan zdrowia psychicznego Generała.
0
@Azrik Hmm, jak by to powiedzieć, przedłużenie kontraktu jest dość dobitnym sygnałem od klubu dla trenera, kibiców i „otoczenia”, że wszystko zmierza w dobrym kierunku.
Ale to działa i w drugą stronę – taki trener daje sygnał klubowi, że jeśli nie zdarzy się nic nadzwyczajnego, zamierza zostać na dłużej. Skoro Xavi już wtedy – według swoich słów przecież – nie zamierzał tego robić, no to mimo wszystko stawia się dość niekorzystnym świetle.
Sytuacja rozwinęła się nietypowo – Xavi w zamian za przedłużenie kontraktu wywalczył sobie podwyżkę na dwa sezony, z której teraz częściowo „bohatersko” się wycofuje (tak to przedstawiają usłużni pismacy). Tyle że nie musiałby tego robić wcale, gdyby... nie przedłużał kontraktu, którego nie chciał i tak wypełnić.
2
Naprawdę jestem zdziwiony, że pismacy nie drążą dwóch najbardziej oczywistych – wydawałoby się – kwestii do drążenia:
1) po co Xavi przedłużał kontrakt, skoro właściwie zdecydował wcześniej, że go nie wypełni?
2) dlaczego doszedł do wniosku, że nie chce być „ciężarem dla klubu”, ale dopiero... od lipca, do którego będzie się męczył dla dobra tegoż klubu?
Ta konferencja to jest w skrócie jeden wielki „foch” i „wylewanie żali”, zwłaszcza na pismaków, ale i na okrucieństwo świata. Obawiam się, że Generał potrzebuje opieki psychologicznej, bez cienia ironii czy sarkazmu. Może tym trwaniem na stanowisku zaszkodzić nawet bardziej sobie niż Barcelonie.
1
@michalgajdek A czy ja tu krytykuję w tym momencie? Uderz w stół, a nożyce się odezwą... tylko nawet nie uderzyłem w ten stół. Spokojnie, po prostu stwierdzam fakt i nawet by mi nie przyszło to głowy, że uznać to za „czepianie się”. :)
PS. „Można po prostu nie czytać tego pierwszego artykułu z najważniejszymi informacjami i poczekać na pełen zapis konferencji, nikt się nie obrazi” – z tym akurat jest o tyle „problem”, że potencjalny czytelnik nie wie, że ten pierwszy tekst to nie jest pełny zapis konferencji, póki i tak w to nie wejdzie.
Mimo wszystko rozważałbym jakiś dodatek do tytułu w stylu „[SKRÓT KONFERENCJI]” i „[ZAPIS KONFERENCJI]”. Jeśli nie, ja nie mam akurat z tym problemu.
0
@MesQueUnClub22 Kliki, kliki...
3
Nie jest z Xavim dobrze, takie mam wrażenie od ładnych paru tygodni. Zmienia wersję zdarzeń częściej od Daniego Alvesa.
Jeśli mówi, że podjął decyzję o odejściu na początku sezonu, a przecież przedłużył później kontrakt, to wyjścia są z grubsza trzy:
1) bredzi, być może ze zmęczenia,
2) zrobił w konia Laportę i nas wszystkich,
3) razem z Laportą zrobił nas wszystkich w konia i w przedłużeniu kontraktu chodziło tylko o kasę, a nie mogli tego powiedzieć wprost (gruba podwyżka pod pretekstem przedłużenia, ale obaj wiedzieli, że i tak to przedłużenie jest fikcją).
Tyle że jeśli Xavi tkwi w takim pomieszaniu, to powinien odpocząć natychmiast.
0
@Fake69 Oczywiście. Ale w życiu nie nazwałbym treningiem „na pełnych obrotach” ćwiczenia bez gierek treningowych. No nie. Bez ćwiczenia typowych sytuacji boiskowych ciężko wrócić do pełnego rytmu.
0
Czyli... nie trenuje na pełnych obrotach. Na pełnych obrotach trenuje się z drużyną.
3
„(...) możliwość porozmawiania z nim w cztery oczy”.
No raczej w sześcioro oczu, bo ewidentnie był tam też ktoś z „Mundo Deportivo”. Ewentualnie było to spotkanie Lewandowskiego, Xaviego i dyktafonu „MD”...
0
@Midast Ale jakie rozwinięcie tu jest potrzebne? Przecież to „konklawe” bije w oczy z pierwszej okładki.
Mam wiele uwag i zastrzeżeń do Redakcji, ale to jest wręcz absurdalne. Chyba że to żart, którego nie złapałem.
8
Jak „zwiera się szeregi” i „jednoczy” jeszcze bardziej, gdy Xavi i Laporta mówili już nieraz, że ekipa jest zwarta i zjednoczona „bardziej niż kiedykolwiek”? To chyba jakieś perpetuum mobile niekończącego się bratania...
0
@Lokusekpl Nie no, też nie przesadzajmy. Ter Stegen miał w zeszłym sezonie skuteczność interwencji na poziomie około 85%. Oczywiście nie musiał bronić jakiejś niewiarygodnej liczby strzałów celnych, ale też nie była mała, a wpuszczał mniej więcej co siódmy. Peña wpuszcza niestety niemal co drugi...
2
@Hogart Obyśmy dowiedzieli się jednak znacznie wcześniej. ;)
7
Jak dawno nie słyszeliśmy słów samozwańczego rzecznika prasowego FC Barcelony!
2
@BORO_12 Ale tam grają systemem wiosna-jesień i czekają właśnie na start nowego sezonu. ;)
0
Znowu pod jednymi artykułami aktualizacje idą chronologicznie, a pod innymi... odwrotnie chronologicznie. Zgłupieć można. :)
0
„Obecni będą tylko zawodnicy, nie będzie nikogo ze sztabu szkoleniowego”.
Na pewno nie tylko. Będą też jacyś donosiciele miejscowych pismaków, od których dowiemy się, kto siedział bliżej kogo, kto się trochę popłakał i kto podwiózł tym razem Gaviego.
1
@Swistus172 Więcej czasu niż z żoną? Piłkarz? To chyba tylko wtedy, jeśli z tą żoną nie mieszka. ;)
9
No, no, a pismak z „AS-a” miał nawet na miejscu swój dyktafon, skoro tak wiernie oddał nam słowa Xaviego na zamkniętym zebraniu. Skuteczność hiszpańskiej prasy w dostarczaniu nawet takich bajek jest wręcz nieopisana. :)
0
@Edgemoon To tylko pokazuje bezsens obecnego kształtu protokołu VAR. Jak dla mnie powinien być do wykorzystania w każdej sytuacji, jeśli tak stwierdzi sędzia. Ktoś powie, że to już zupełnie zrzuci z sędziów odpowiedzialność za podejmowanie kluczowych decyzji, ale... czy już teraz wielu sędziów jest bezradnych bez VAR?
2
@creativeopinion Jak dla mnie wygląda na to, że akurat z Laportą właśnie o tym rozmawiał po meczu. O ile w ogóle to nie jest tak naprawdę decyzja... Laporty.
0
Peña nie wnosi praktycznie nic „ekstra”, obroni, co obronić właściwie musi (czasem nawet też nie, zdarza się), a do tego miał już ileś dość oczywistych problemów z komunikacją z kolegami. Zrozumiałbym to w pierwszym, drugim czy trzecim meczu, ale to był już piętnasty i znowu był problem.
A że i szczęścia nie ma, to inna sprawa. Na pewno nie jest jednak głównym problemem tej ekipy.
1
@martool2 „Niespełna” to zdecydowanie nie jest synonim „zaledwie”. To synonim „niemal”, jeśli już.